Łuszczyca
Leczenie, profilaktyka, wymiana doświadczeń

zachodniopomorskie - Biedronki z Zach. Pom.

Jezoov - Wto Sie 01, 2006 11:39 am
Temat postu: Biedronki z Zach. Pom.
Boshe forum regionalne :roll: O soo chosiii ??? na domiar złego jak na razie jestem tu sam z zach. pom. :neutral: Ratuuunkuuu :cry:
angaist - Sro Sie 02, 2006 2:45 pm

Eeeee tam gadanie-sam sam.... :razz:
wcale nie sam bo ze mną. :mrgreen: Tylko ja jestem ze Złocieńca i słyszałam od fryzjerki że w Szczecinie jest wspaniały dermatolog.Czekam na adres.

Jezoov - Czw Sie 03, 2006 2:37 am

Wspaniały/ Hmm kryptoreklama jakaś :roll: Gdyby był taki wspaniały chyba bym o nim wiedział :???: Pani dr. Chrul mnie "prowadzi" że tak to ujmę ale żadnych rewelacji nie wprowadza. Ot cygnolinka, dermovate, polytar....to czym żyje ale najważniejsze że to właśnie mi pomaga. Do tego solarium i od pół reoku jestem czysty za wyjątkiem trzech niewielkich bladych plamek. To raczej nie zasługa wyśmienitego lekarza ale odpowiednio dobranych leków :grin:
iwona wachnik - Pon Sie 28, 2006 7:54 am

:oops: cześć jestem tu nowa mieszkam w krosinie choruje od zawsze i ciągle testuje coś nowego ostatnio testuje hiński tonik i o dziwo narazie pomaga zobaczymy na jak długo zazdroszcze tym co piszą ze maja kilkumiesięczne przerwy ja jeszcze nigdy tak dobrze nie miałam jak coś pomaga to tylko na kilka dni pozdrawiam papa :oops:
frida277 - Czw Paź 19, 2006 9:16 pm

Ja też! Ja też jestem z Zachodniopomorskiego. I bardzo czesto odwiedzam Złocieniec. Szczecin zresztą też :)
kathylapoz - Wto Sie 14, 2007 8:10 pm

Witam wszystkich z zachodniopomorskiego! Zapraszam na odwiedziny do stolicy województwa :smile:
kacper101 - Pon Sty 14, 2008 10:32 pm

kathylapoz napisał/a:
Witam wszystkich z zachodniopomorskiego! Zapraszam na odwiedziny do stolicy województwa :smile:
:
sopex - Sob Maj 08, 2010 4:40 pm

Cześć ja też pochodzę z zachodniopomorskiego, choruję na łuszczycę od około 6 lat.Muszę przyznać że też nie pamiętam kiedy by na moim ciele nie byłoby łuszczycy.
Pierwszego maja wyszłam ze szpitala (miałam operację na kolano) okazało się ,że łuszczyca pomału dobiera się do moich kości.Mam zmiany łuszczycowe w kolanie. Jestem załamana

gosc - Nie Maj 09, 2010 3:58 pm

Trzymam za Ciebie kciuki w tym trudnym czasie :!: Ale załamywanie się to ostatnie co powinnaś robić :roll: Powolutku się podniesiesz.Głowa do góry.Pozdrawiam
Doda - Nie Sie 01, 2010 6:41 pm

Witam!
Ja tez z tych stron ale mieszkam w niemczech od 13lat. To juz nie jestescie sami!!! :roll:

Moniś - Sro Sty 19, 2011 7:47 pm

Witam was. Ja też tego województwa. także jest nas coraz więcej :mrgreen: .choruje już 12 lat na panią ł. I jestem częstym bywalcem szpitala :neutral: Ale najgorzej się boję o stawówkę bo coś się zaczyna dziać........ :cry:
Moniś - Sro Sty 19, 2011 7:50 pm

Witaj Sopex. Powiedz mi jak u ciebie zaczęła się łzs?? :hmm: I dlaczego miałaś operację kolana?? Mnie też bolą właśnie kolana więc pytam bo nie wiem co robić??? :arrow:
Moniś - Wto Sty 25, 2011 11:21 am

Hej. A wy co w ogóle tu nie zaglądacie??? nie ładnie :razz:
romcyś - Pon Lut 07, 2011 9:29 pm

Witam
Dzisiaj się zarejestrowałem, i to jest mój pierwszy post, a do Szczecina mam 25 km. Z ł. "walczę" już ok. 25 lat, a obecnie jestem w trakcie leczenia z bardzo dobrym skutkiem. Postaram się jutro napisać więcej i wrzucę zdjęcia i metodę leczenia.
Pozdrawiam wszystkich

tygryska - Pon Lut 07, 2011 9:50 pm

tez nie jestem z zachodniopomorskiego ale witaj romcys :) pozdrawia łódzkie :)
a leczenie z dobrym skutkiem koniecznie opisz :)

gosc - Pon Lut 07, 2011 10:53 pm

Podlaskie kłania się zachodniopomorskiemu :grin:

Tyle lat doświadczenia?... bardzo bardzo opisz :hmm:

Moniś - Wto Lut 08, 2011 1:18 pm

Witaj Romano w końcu ktoś się odezwał.
romcyś - Wto Lut 08, 2011 11:50 pm

Witam serdecznie wszystkich - siedzę tutaj już dłuższy czas i nie mogę wrzucić zdjęć i tabelki. Proszę o pomoc jak to zrobić?
pozdrawiam Romano

Moniś - Wto Lut 08, 2011 11:56 pm

Chętnie bym Ci pomogła ale nie wiem jeszcze nie wrzucałam tu. Zapytaj może Jaś 17 czyli Heni może ona wie. Pozdrawiam.
romcyś - Sro Lut 09, 2011 12:01 am

Dzięki Moniś, ale dzisiaj żonka "zaprosiła" mnie na zakupy do Niemiec i cały dzień na nogach to i już jestem zmęczony - spróbuję jutro (dzisiaj próbowałem kilka razy i nic)
pozdrawiam - dobranoc

gosc - Sro Lut 09, 2011 6:34 pm

Puma zbawicielko :kwiat: już myślałam, ze dalibóg ja będę musiała pomagać, jakby co :twisted: Tysia gdzieś w cholerę polazła :mrgreen:
romcyś - Sro Lut 09, 2011 8:09 pm

Witam serdecznie
Dziękuję puma za instrukcję, mam nadzieję że na zakończenie postu jak załączę zdjęcia i tabelkę, to wszystko będzie funkcjonować. Ale do rzeczy a właściwie do cholery. Jak już pisałem żyję z ch....ą już ponad 25 lat i gdyby nie brak samozaparcia, konsekwencji, systematyczności oraz alkohol, papierosy, grille (boczusie, karkóweczki, kurczaczki, majonezy itd. itp.) a przede wszystkim Stres, to pewnie zaleczyłbym ch....rę już wielokrotnie. Szpital na Pomorzanach (Szczecin) prof. Nowak), geralen i trzy razy w tygodniu naświetlania pozwoliły na zaleczenie ch.....y na ok. 2 -3 miesiące, ale jak jest dobrze to - czytaj wyżej, i to samo. O maściach, kremach czy płynach wspominać nie będę bo czytając forum każdy to przerabiał. Czytając forum zauważyłem, że wiele osób zaczyna jakiś temat i nie kończy, po krótkim namyśle postanowiłem zostać (na własne życzenie) "królikiem doświadczalnym" i być może jeżeli moje zabiegi pomogą choćby jednej osobie - to będę spełniony.
Przed rozpoczęciem "kuracji" 09 stycznia 2011 postanowiłem zrobić zdjęcia (0081, 0082, 0083) mojej ch...ry, oraz po zakończeniu naświetlania w dniu 07 luty 2011 (zdjęcia 0085, 0087, 0095). Zdjęcia zrobione telefonem, nie oddają w 100% prawdziwości zmian, ale proszę wierzyć że są bardzo widoczne. Następnym razem zrobię aparatem cyfrowym.
Za chwilę mecz, pozdrawiam romano

romcyś - Sro Lut 09, 2011 8:11 pm

Witam
Puma zrobiłem jak w instrukcji i ?????
po meczu spróbuję jeszcze ? razy załączyć zdjęcia i tabelkę.

szater - Sro Lut 09, 2011 10:14 pm

Drogi Romano..nie sadze aby tu był ktokolwiek kto podwazyłby moc uzdrawiania lamp.Kazdy z nas choruje inaczej no co innego jego łuszczyca reaguje ,to co pomogło jednemyu dla innego jest koszmarem(np.Słoneczko)Dzielimy sie wiec swoimi sposobami,metodami wiadomosciami na temat co pomogło a co nie...natomiast poniewaz panna łuszczyca jest taka jaka jest i nie ma złotego sposobu,metody,leku czy nawet srodka ...kombinujemy i eksperymentujemy..... :brawo:
gosc - Sro Lut 09, 2011 10:32 pm

Meczyk skończony, Romano próbuj a potem, to już na :tygrys: czekaj, ona Ci jeszcze została ale Kot jak to Kot, gdzieś się pałęta, choć ja stawiam, że czyta :mrgreen: :mrgreen:
romcyś - Sro Lut 09, 2011 10:34 pm

Witam
Droga szater właśnie pragnę przedstawić swoją kombinację i eksperyment, a być może będzie to "złotym środkiem" dla kogoś chociaż na miesiąc a może dwa, na spacer w koszulce z krótkim rękawem.
Mimo wszystko bardzo proszę o pomoc jak do postu załączyć tekst i zdjęcia.
pozdrawiam
Romano
P.s. próbuję dalej

tygryska - Czw Lut 10, 2011 8:38 am

romcys wciskasz "odpowiedz"
masz okienko w ktorym mozna poklepac co do nas chcesz napisac
ponizej masz taka zielona belke (szeroka kreske)
jeszcze nizej masz klawisz "przegladaj" wciskasz i szukasz w kompie pliku ktory chcesz dodac
jak juz masz w okienku sciezke (tzn. po poszukaniu wcisnales "otworz" i teraz juz widzisz w literki obok klawisza "przegladaj), wciskasz klawisz ponizej "dodaj zalacznik"
ze sie zaladowal to wiesz bo jeszcze nizej masz (pod kolejna zielona belka) nazwa zalacznika (u mnie jest to image001.jpg na zielono) komentarz zalacznika, opcje

i tak mozesz tych zalacznikow dodac duzo ;)

gosc - Czw Lut 10, 2011 11:47 am

Romano się nie poddawaj, walcz :mrgreen: Chwała Bogu, Kotek się znalazł :grin:
romcyś - Czw Lut 10, 2011 12:50 pm

Witam serdecznie
Dzięki tygryska za instruktaż, i właśnie tak robiłem poprzednio, to mi wyskakiwała informacja że nie można rozszerzyć pliku, lub za duży plik.
Za chwilę będę próbował ponownie i jeżeli się uda, to:
1. w tabeli są czasy które sam ustaliłem, jednakże informując o nich swoją lekarkę, która stwierdzi "spróbujmy",
2. naświetlanie lampą zrobioną z: swietlówka UVB 311 PL-S 9W/01/2P zakupiona wraz z okularami i dostawą na miejsce w firmie Ultra-Viol za 186,44,- i lampka nocna (do której pasuje zakupiona świetlówka) zakupiona w BricoMarche za 50,-.
Nie mogłem przesłać tabelki jako dokumentu, więc wysyłam jako zdjęcie. Jeżeli będzie mało czytelne to podzielę na więcej części. UWAGA WYSYŁAM !!!!!
pozdrawiam
Romano

romcyś - Czw Lut 10, 2011 12:52 pm

Witam serdecznie
Hura!!!!!, wszystko przeszło - ale mało czytelna tabelka, pozostałe zdjęcia proszę kliknąć i będzie widać lepiej.
pozdrawiam
Romano

tygryska - Czw Lut 10, 2011 1:08 pm

no widzisz ;) nie jest to takie trudne ;)
romcyś - Czw Lut 10, 2011 2:07 pm

Dzięki tygryska, a proszę o instrukcję wrzucenia dokumentu (próbowałem x razy, i nie ładuje się). zrobionego w normalnym wordzie.
pozdrawiam
romano

tygryska - Czw Lut 10, 2011 2:30 pm

obawiam sie ze toto bydlatko nie przyjmuje - zrob pdf (jak nie widzisz takiej opcji to wystarczy jako drukarke wybrac pdf) i sprobuj wrzucic
gosc - Czw Lut 10, 2011 2:38 pm

Jakie tu mądre gadki odchodzą, i Monisia chciała mnie w to wrobić :mrgreen: :mrgreen:

Romano, dobrze toto wygląda :hmm:

szater - Czw Lut 10, 2011 5:54 pm

...zdjecia które widze sa słabej jakosci a gdy zgodnie z podpowiedzia chce je dodatkowo obejrzec -klikajac na nie ...to sie nie otwieraja...co robic? :hmm:
romcyś - Czw Lut 10, 2011 6:59 pm

Witam serdecznie
Bardzo mi przykro szater, ale nie mam pojęcia dlaczego nie możesz otworzyć. Nie wiem czy inni mają też ten problem - jeżeli tak, to postaram się temu zaradzić. Bardzo proszę o info czy inni mogą otworzyć zdjęcia, a jednocześnie o poradę jak temu zaradzić.
pozdrawiam
romano
Przed sekundą sprawdziłem i faktycznie ja również nie mogę otworzyć. Nie wiem, może "ktoś lub coś" zablokowało?, może administrator pomoże?
romano

basia44 - Czw Lut 10, 2011 7:06 pm

Ja otwierałam wcześniej.teraz też się otwierają.
gosc - Czw Lut 10, 2011 7:29 pm

Działa :smile:
szater - Czw Lut 10, 2011 7:52 pm

romcyś napisał/a:
Witam serdecznie
Bardzo mi przykro szater, ale nie mam pojęcia dlaczego nie możesz otworzyć. Nie wiem czy inni mają też ten problem - jeżeli tak, to postaram się temu zaradzić. Bardzo proszę o info czy inni mogą otworzyć zdjęcia, a jednocześnie o poradę jak temu zaradzić.
pozdrawiam
romano
Przed sekundą sprawdziłem i faktycznie ja również nie mogę otworzyć. Nie wiem, może "ktoś lub coś" zablokowało?, może administrator pomoże?
romano


....po kliknieciu w jedno zdjecie to jedno sie otwiera...na reszcie zdjec nie działa..
co do Administratora....no to prawda taka ze Pawła to dobrze po smierc wysłac....ostatnio zaglądał tu 3stycznia......rzadko tu bywa...niestety :zly:

basia44 - Czw Lut 10, 2011 7:58 pm

U mnie też wszystkie się otwierają
szater - Czw Lut 10, 2011 8:31 pm

,,,,,juz mi synciu zrobił i ...wszystko chodzi.... :brawo:
Moniś - Pią Lut 11, 2011 10:48 pm

Ale ładny kociak... :mrgreen:
gosc - Pią Lut 11, 2011 11:05 pm

Moniu, on nie tylko ładny, on i kumaty zajedwabiście :hmm:
romcyś - Nie Lut 13, 2011 1:05 pm

Witam serdecznie
Bardzo cieszę się, że tyle osób nie tylko odwiedziło, ale również pobrało moją tabelkę której celem było pokazanie czasu i odległości ciała od lampy podczas naświetlania oraz efektów mego leczenia. Tak jak napisałem pod tabelką, teraz stosuję tylko cydnolinę 0,5% na ok. 30 minut i maść mocznikową po zmyciu której jeszcze przed spaniem myję się jeszcze raz mydłem z alep 20% (mydło kupiła mi żoneczka, które podobno pomaga w leczeniu cholery).
Mam nadzieję że nie popełniłem nie taktu (bo przecież każdy widzi swoje ciało) wrzucając zdjęcia swojej choroby, ale chciałem tylko udokumentować że można do lata myśleć o koszulce z krótkim rękawem.
Szater - dzięki za podpowiedź że przed zmyciem cignoliny, najlepiej zetrzeć ją papierem - zero problemów.
Kochani , jak wstawić emotikony?
pozdrawiam
romano

tygryska - Nie Lut 13, 2011 1:19 pm

emotki mozna wstawiac dwiema metodami: albo wybrac mysza (ponizej jest czesc a jescze nizej jest napis "wszystkie emotikony" odpalaja sie wtedy wszystkie i trzeba sobie wybrac co sie chce, druga metoda: wpisac emotka "z reki" jak sie wie co wpisac ;) wystarczy najechac mysza na jakims poscie gdzie emotka jest uzywana i sprawdzic ;)
losica1011 - Wto Lut 15, 2011 5:13 pm
Temat postu: ???
Siemanko wszystkim :smile: tu biedroneczka z zachodniopomorskiego :smile: z ł. jestem juz ponad 10 latek.Od dluzszego czasu napierdzielaja mnie stawy,lekarz rodzinny przepisal mi mazianie i na tym sie skonczylo.Przydal by sie nam polski doktor House :hmm: moze by co wykombinowal na ta nasza cholere :smile: Pozdrowka dla wszystkich swojakow :drink:
szater - Wto Lut 15, 2011 5:21 pm

...jezeli zaczynaja sie problemy z stawami to nie nalezy opierac sie na rodzinnym tylko poprosic o skierowanie do reumatologa i to jak najszybciej .....zanim bedzie za pózno...łuszczyca potrafi doskonale zajac sie nie tylko stawami ale i tarczyca,sercem,psyche itd...
Moniś - Wto Lut 15, 2011 8:26 pm

Szater sercem też??? :evil:
losica1011 - Wto Lut 15, 2011 10:29 pm
Temat postu: ???
To teraz juz wiem czemu mam takie serce ozieble :twisted: Dzieki szater za rade :smile:
gosc - Wto Lut 15, 2011 10:49 pm

Losica, proszę oziębłości Swojej, nie składać na barki naszej przyjaciółki. Za robotę się bierz :> , karnawał wciąż trwa :drink: :banan:
szater - Sro Lut 16, 2011 8:05 am
Temat postu: Re: ???
losica1011 napisał/a:
To teraz juz wiem czemu mam takie serce ozieble :twisted: Dzieki szater za rade :smile:


...to raczej o oziebłosc nie chodzi...ale jak ma cie to zmusic do przyjrzenia sie swojemu serduszku...to niech bedzie... :mrgreen:

losica1011 - Sro Lut 16, 2011 1:29 pm

Szater,moze i Ty czarownica jestes, ale przynajmniej ludziom oczy otwierasz i wiedza oswiecasz :smile: Za to Ci czesc i chwala :mrgreen: Co do mego serducha,to mimo,ze ozieble to wali jak dzwon :mrgreen:
szater - Sro Lut 16, 2011 3:52 pm

...staram sie aby to co przez dekady sama przerabiałam nie stało sie tylko nic nie znaczacym czyims cierpieniem...jezeli moge przestrzegam...ja musiałam wy nie musicie bo macie mozliwosc zareagowania w pore ...czasem jestem wredna,ostra i mało moze delikatna ....ale skoro to zadziała na kogos...to biore taka role na siebie :brawo:
romcyś - Sro Lut 16, 2011 8:13 pm

Witam serdecznie :grin:
Dzisiaj spróbuję wstawić emotikony :hmm:
może się uda :?:
pozdrawiam
romano

Hura :brawo: mała rzecz a cieszy
Dzięki tygryska :*

losica1011 - Sro Lut 16, 2011 10:09 pm

Pogratulowac romano :smile: nie taki diabel straszny,jak go maluja :smile: Zobaczysz, nim sie obejrzysz,a bedziesz smigal po forum jak Kubica po torze :grin: a tak przy okazji niech nam chlopak szybko zdrowieje
tygryska - Czw Lut 17, 2011 8:34 am

nie ma za co romcys :lol: to proste na szczescie :lol:
romcyś - Sro Mar 23, 2011 10:52 pm

Witam serdecznie
Dzisiaj postanowiłem przedstawić dalsze postępy w leczeniu mojej cholery.
Jak pisałem wcześniej zdjęcia 81, 82 i 83 zrobione były przed rozpoczęciem leczenia
tj. 09 stycznia 2011. Zdjęcia 85, 87 i 95 07 lutego 2011 po zakończenie naświetlania.
Od 07 lutego do 12 marca cygnolina 05% na 30 minut - zmycie i maść mocznikowa, od 13 marca wydłużyłem czas cygnoliny 0,5% do 50 - 60 minut - zmycie i maść mocznikowa.
Postępy leczenia na dzień dzisiejszy widać na przedstawionych zdjęciach. Myślę, że powinienem zwiększyć stężenie cygnoliny do 0,75% lub nawet 1,oo%, i (albo) wydłużyć czas. Być może wrócę do naświetlania lub skorzystam kilka razy z solarium.
Co kochani o tym sądzicie?
pozdrawiam
Romano
P.S.
właśnie próbuję wrzucić zdjęcia :hmm:
Aha! właśnie kupiłem specjalnie aparat (canon), aby dokładnie i wyraźnie dokumentować.

szater - Czw Mar 24, 2011 7:41 am

Zdjecia .....cosik słabo widac ale....jak na mój rozum na tak długi okres leczenia i jego rożnorodnosc....troszke efekty niezbyt zadawalajace...łokci nie widze ale golen ma na sobie jeszcze grubą warstwe zmian i wypalic to ....zajmie jeszcze duzo czasu...nie ma potrzeby zwiekszac steżenia masci,wystarczy stosowac tak jak pisalam :cygnolina działa na skore do 2h....potem zmyc i....wieczorkiem zrobic to samo nasmarowac na 2h.Zanim zwiekszysz stezenie masci może najpierw trzeba wykorzystac do maksymum to co sie ma....po zastosowanie 2xdziennie na 2h ....mozna dołaczyc folie.Solarka to chyba nie jest najszczesliwsze rozwiazanie...naswietlania lampa UVB311 to jednak nie to samo.Naswietlan tez nalezy wziac( z tego co mi wiadomo)około 30...10 płaci NFZ,reszte trzeba dokupic ale....wziecie całej serii daje sens leczeniu.
Takie sa moje sugestie....Miłego dnia :mrgreen:

dosia20011 - Czw Mar 24, 2011 8:36 am

eee dobrze widać (kliknij na zdjęcie to się powiększy) myśle że 1%może spróbować bo faceci mają twardszą skóre i większe stężenia ich dopiero ruszają ,tylko zastanawiająca jest jeszcze ta łuska której nie powinno już być może zamiast mocznikowej salicylowo- borna :hmm:
szater - Czw Mar 24, 2011 1:46 pm

faktycznie...kliknęłam :brawo: ...no teraz widze dokładnie...zdania nie zmieniam...na tak długa kuracje,rożnymi metodami....cieniutko idzie....proponowałabym jednak trzymac 2xdziennie do 2h cygnoline 0.5%...pomalutku dodac folie i zobaczyc jak bedzie szło...pomimo tego leczenia ...grubo tam jest trzeba złuszcyc....mysla ze salicylowo-siarkowa najlepsza bedzie.... :hmm:
romcyś - Pią Mar 25, 2011 7:10 pm

Witam serdecznie
Dosia, może i skórę mamy twardą, ale serduszko baaaaaaardzo miękkie :grin: szater to leczenie różnymi metodami mieści się w naświetlanie, cygnolina 05%, maść borna i maść mocznikowa i widzę że efekty - tak jak napisałaś - są mizerne :cry: . Świadomie założyłem (czytając m.in. Twoje posty) że lecząc się powoli - dłużej będę w krótkim rękawku chodził, lecz zapomniałem że w pewnym wieku czas płynie bardzo szybko :wow: Niestety, nie mam możliwości (oprócz weekendu) smarowanie się 2 razy na 2 godziny, więc muszę poszukać innego rozwiązania (może ta folia?). Na pewno zostanie cygnolina, jutro spytam o polecaną przez Was maść szlicylowo-siarczaną, a może co innego?
Dzięki za informację :*
romano

szater - Pią Mar 25, 2011 7:16 pm

Romcys mysle ze polecimy cygnolina 0.5% na noc pod folie....postaraj sie naokoło posmarowqc grubo mascia borna lub jakas inną tłusta i....jedziemy...próbuj dzis ...zawsze to mamy weekend aby podleczyc w razie cus poparzenia....dawaj chłopie czekam :tuli:
romcyś - Pią Mar 25, 2011 7:56 pm

Witam
Dzięki szaterku za propozycję, ale zmuszony jestem zastosować ją dopiero jutro, bo dzisiaj mamy z żoneczką :tuli: 100 m2 wolnej chaty a to jest silniejsze od zdrowia :lol: chyba że!!!!
pozdrawiam
romano

dosia20011 - Pią Mar 25, 2011 11:00 pm

no to będzie smarooowankooo :brawo:

http://www.youtube.com/watch?v=I8NcELiIMHg

szater - Sob Mar 26, 2011 9:13 am

hej,hej Romano!Żyjesz?....całys?.... :brawo: dawaj relacjie i.....do cygnolinki zapraszam!!! :banan:
romcyś - Sob Mar 26, 2011 12:58 pm

Witam serdecznie
Żyję, żyję i to w bardzo dobrej kondycji. Rano skoro świt :wink: śniadanko do łóżka, a od 10 cygnolinka i folijka myślę że do 14 bo na pierwszy raz chyba starczy :hmm: wieczorkiem też planuję na 3 - 4 godzinki okluzję.
miłego dnia
romano
Oczywiście wszystko skrupulatnie zapisuję (leczenie) :grin:aby potem móc przedstawić na forum efekty i czas tego co robiłem - leczyłem :lol:

andrzej - Sob Mar 26, 2011 4:06 pm

Romano ...dziwczynom chyba żal :mrgreen: przepraszam że pytam , :lol: masz nową żonę czy niedawno po ślubie :lol:
romcyś - Sob Mar 26, 2011 10:05 pm

Witam
żonka ta sama od 29 lat, ale tak jakby niedawno po ślubie :tuli: .
A dziewczyny :hmm: może nie ma czego żałować :wink:
Wracam do leczenia :razz:
pozdrawiam
romano

romcyś - Wto Mar 29, 2011 9:30 pm

Witam serdecznie
Szaterku, chyba pod tą folią ździebko sobie przypiekłem zdrową skórkę (fakt, nie smarowałem jak zalecałaś dookoła tłustą maścią :oops: ), a codziennie (trzy dni) trzymałem ok. 3 - 4 godzin. Chyba muszę parę dni tylko na mocznikowej "polecieć" :hmm: Czy może macie inne propozycje.
Czy mówi Wam coś: szampon "dermena" i żel "THERMI" ?
pozdrawiam
romano

gosc - Wto Mar 29, 2011 10:34 pm

Ostatnią swoją kuracje cygnolinową, całą przeleciałam na folijce. Twoje poparzenie> za długo trzymałeś pod ta folią :hmm:
a bym nie przerywała smarowania, tylko folijkę bym odstawiła. No i na miejsca potraktowane cygnolinką> 0 ubranka :mrgreen:

szater - Sro Mar 30, 2011 8:51 am

Romcys...z cygnoliny nie rezygnuj tylko dokładniej natlusc te poparzona "z lekka" skóre...folie trzymaj do 2h ale musisz nakłasc porzadnie tłustego kremu wokoło.jak jest teraz tak ostro to moze faktycznie na dzien te folie odstaw....Romcys tys facett...nie piesc sie ze soba...dasz rade tylko słuchaj zaleceń :twisted:
Kurcze z facetami to jak z dziecmi ....za reke trzeba bo...sie gubi :razz:

Raz dziennie na 2h pod folie reszte dnia mocznikowa,cholesterolowa...co tam masz pod reka...i luftuj ile sie da....

romcyś - Sro Mar 30, 2011 6:49 pm

Witam
Oczywiście szaterku z cygnoliny nie rezygnuje, nawet powiem więcej - byłem wczoraj u pani doktor, która była zaskoczona pozytywnie wynikami leczenia (tymi które opisuję) i otrzymałem nową ( świeżą) cygnolinę 0,5% i świeżutką maść mocznikową, ale jak pani zobaczyła moją nogę to zaleciła: THERMI żel na 30 min. następnie maść nagietkową i na noc maść ADVANTAN - i co wy na to???.
Dzisiaj "jadę" dalej cygnolina na 2 godz. (bez folii) i maść mocznikowa - czyli tak jak robiłem od stycznia, ale co z ADVANTAN maść 1 mg/g.
Aha, powiedziała żeby maść mocznikową brać na noc pod folię :hmm:
pozdrawiam
romano

szater - Sro Mar 30, 2011 6:55 pm

....musisz sie zdecydowac kogo słuchasz bo inaczej to taki mirsz-marsz bedzie ze hej... :twisted:
gosc - Sro Mar 30, 2011 7:44 pm

romcyś napisał/a:
Witam
Oczywiście szaterku z cygnoliny nie rezygnuje, nawet powiem więcej - byłem wczoraj u pani doktor, która była zaskoczona pozytywnie wynikami leczenia (tymi które opisuję) i otrzymałem nową ( świeżą) cygnolinę 0,5% i świeżutką maść mocznikową, ale jak pani zobaczyła moją nogę to zaleciła: THERMI żel na 30 min. następnie maść nagietkową i na noc maść ADVANTAN - i co wy na to???.
Dzisiaj "jadę" dalej cygnolina na 2 godz. (bez folii) i maść mocznikowa - czyli tak jak robiłem od stycznia, ale co z ADVANTAN maść 1 mg/g.
Aha, powiedziała żeby maść mocznikową brać na noc pod folię :hmm:
pozdrawiam
romano

Uważam, że trop dobry w sensie tego Thermi.
Poważnie zastanowiłabym się nad tym Advantanem, jak pisze Paweł: to bardzo silny steryd- 3 w/g klasyfikacji Stoughtona. Numer oznacza siłę sterydu, gdzie 1 jest najsilniejszym sterydem, a 7 najsłabszym...... http://luszczyce.pl/leki-...roidy/advantan/
Pozostałabym przy cygnolince i maściach niesterydowych.

romcyś - Sro Mar 30, 2011 9:22 pm

Witam
Dzięki za odzew. Szater, możesz być spokojna żadnego misz maszu ne budiet. Dopiero po zasięgnięciu informacji w internecie, "zobaczyłem" co to za ptica ta maść ADVANTAN (aczkolwiek na moje pytanie czy to steryd, pani doktor odpowiedziała - że tak, ale słaby i tylko na 5 dni). Odpowiedź jest jednoznaczna - ŻADNYCH STERYDÓW :zly: . Tak więc, zostaję przy cygnolinie - jak radzi Henia :tuli: , a stosowanie jak proponuje szater :* . Czytałem dzisiaj o tym nagietku i myślę :hmm: że nie zaszkodzi jak od czasu do czasu tą maść zastosuję.
pozdrawiam
romano

gosc - Sro Mar 30, 2011 10:50 pm

Nagietek, to ile się da i jak się da; takie są moje doświadczenia. Jak se dupsko zjarałam cygusią, to maść z wyciągiem z nagietka, była jedynym smarowidłem, dzięki któremu na szanowny kuper mogłam usiąść. "Maść z wyciągiem z nagietka" firmy- Herbamedicus, cuda czyni :banan:
tygryska - Sro Mar 30, 2011 11:04 pm

i niedrogie jesti nie wiem czemu pachnie mi miodem ;) fakt bardzo dobrze sie sprawdza ta masc :)
szater - Czw Mar 31, 2011 7:48 am

Kochani SPOKOJNIE!!! że sie tak wyraze...nie mozna niczego robic na hurra jak ruskie wojsko na froncie...Po pierwsze Advantan to faktycznie steryd ale O ZUPEŁNIE INNYM SPEKTRUM DZIALANIA NIZ NP.DERMOVATE.....to steryd w masci taki jak tabletki Metypred...czasem musimy brac i sorki ale to lekarz widzi co jest na skorze nie my w necie....bardzo ostroznie podchodze do wszelkich stanow zapalnych i stosowanego przy ich likwidacji leczenia...nie wszystko da sie zalatwic naturalnymi metodami.Zastosowanie Advantanu 0.1% przez 5 dni naprawde nie spowoduje rewolucji i zawalenia leczenia,wysypu posterydowego...bez przesady ale gdy rana jest zainfekowana...pamietaj ze tam gdzie sa SKALECZENIA,RANY,NACIEKI NIE WOLNO STOSOWAC CYGNOLINY!
gosc - Czw Mar 31, 2011 8:50 am

Co do spokoju i rozwagi Romano, to ja jestem... spokojna :mrgreen:

Jesteśmy tu po to, żeby: przekazać znane nam wieści ale też ostrzeżenia; ewentualnie przekazać swoje doświadczenia, w kwestii walki z tą @. Dalsza droga, w sensie praktyka, to już indywidualne decyzje każdego z zapytujących czy stosujących... swoje... terapie.

romcyś - Wto Kwi 12, 2011 10:00 pm

Witam
Jutro mija 3 miesiące mego leczenia stosując cygnolinę. Tak więc małe podsumowanie - zakładałem że ten czas zagoi @, ale niestety jeszcze trochę musi w Odrze wody upłynąć. Szczerze mówiąc to jestem zadowolony w: łokcie - 82%, udo - 88%, noga - 31%, głowa (o której nie wspominałem w swoich postach) - 76%. Jak to leczyłem (od momentu zastosowania propozycji szater tzw. okluzji)
26.03.2011 cygnolina 0,5% okluzja na ok. 3-4 godz.
27.03.2011 cygnolina 0,5% okluzja na ok. 3 godz.
28 - 29.03 brak cygnoliny, smarowałem maścią mocznikową
30.03.2011 łokcie i noga cygnolina 0,5% na 1 godz. Zmycie i maść mocznikowa
31.03.2011 cygnolina 0,5% okluzja na 90 - 120 min. Zmycie i maść mocznikowa
01.04.2011 j.w.
02.04.2011 j.w.
03.04.2011 j.w.
04.04.2011 j.w.
05.04.2011 j.w.
06.04.2011 j.w.
07.04.2011 j.w.
08.04.2011 j.w.
Głowę codziennie przez kolejne 7 dni będę mył szamponem dermena plus (mam niewielkie zmiany za uszami).
09.04.2011 cygnolina 0,5% okluzja na ok. 120 min. zmycie i maść mocznikowa na łokcie, ale na nogi niestety zastosowałem (na cały dzień)maść sterydową advantan (po jeszcze jednej wizycie u dermatolog , powiedziała że to tylko pięć dni, a powinno pomóc, bo trochę zbyt rozległe są zmiany) i maść rumiankową
10.04.2011 wszystko j.w.
11.04.2011 wszystko j.w.
12.04.2011 wszystko j.w.
Jak zwykle (jako model :grin: :lol: ) kilka aktualnych zdjęć.
proszę o sugestie, rady i opinie.
pozdrawiam i :*
Romano

szater - Sro Kwi 13, 2011 7:51 am

Gratuluje wytrwałosci i systematycznosci.Po mojemu
1.zwiekszamy steżenie cygnoliny do 0.75% lub 1%
2.postaraj sie smarowac 2xdziennie do 2h(te nowe stezenie cygnoliny)
3.musimy odstawic okluzje bo już za długo "ida"-zbyt duża dawka już sie wchłoneła do organizmu-moze uszkadzac narządy wewnetrzne
4.ja bym dostawiła naswietlanie lampami UVB311
To takie moje sugestie...sciskam :tuli: powodzenia...jestem z ciebie dumna Rycerzu Cygnolinowy :brawo:

gosc - Sro Kwi 13, 2011 9:25 am

Romano, leć jak prawi Szater, też bym zwiększyła stężenie cygnoliny- 0,75%. Długo trochę jedziesz na tej 0,5%, skóra przywykła. Naświetlasz się nadal, rozumiem? Powodzenia :grin:
romcyś - Nie Kwi 17, 2011 1:09 pm

Witam
Dzięki za podpowiedzi i zainteresowanie - dla Was :* . Okluzję odstawiłem, steryd (5 dni - na nogę) zakończyłem. Dzisiaj pierwszy raz godzinkę poleżałem na słoneczku ( mam osłonięty tujami taras) i super wygrzałem @ ale od jutra zaczynam naświetlać moją lampą samoróbką, zaczynając od :hmm: 30 sek., a może zamiast lampy słoneczko?. Niestety :cry: , ale moja pani doktor nie da mi większego stężenia cygnoliny i muszę jechać na 0,5%.
Próby trwają @ poooooowoli znika i na weekend majowy "wbijam" się w T-shirt.
Natomiast pływanie to chyba na razie na plaży :hmm: między Rewalem a Pobierowem (mało ludzi, a noga niewyleczona).
pozdrawiam cieplutko
Romano

gosc - Pon Kwi 18, 2011 12:01 pm

Jeżeli Twoja ł. reaguje jeszcze na tę 0,5% i to tylko kwestia czasu, to ok. :hmm:
Nasze uwagi w kwestii zwiększenia stężenia, to własne doświadczenie: po około 2-3 tygodniach stosowania jednego stężenia, musiałam je zwiększyć, bo zasmarować się mogłam na śmierć a moją cholerą i tak to nie ruszało.
Ale może w połączeniu z naświetlaniem, będzie u Ciebie działać i ta 0,5%. Powodzenia :smile:

romcyś - Wto Maj 03, 2011 7:36 pm

Witam
Oto dalszy ciąg mojej walki z panią Ł.
13.04.2011 – cygnolina 0,5% na ok. 90 min. – zmycie – maść mocznikowa
14.04.2011 - wszystko j.w.
15.04.2011 - j.w.
16.04.2011 – j.w. tylko dopiero dzisiaj skończyłem 5 dni advantan (bo była przerwa)
17.04.2011 – skończyłem codzienne mycie szamponem dermena plus (słabe efekty – nadal widać lekką łuskę),
Pozostałe czynności – cygnolina na ok. 90 min. I maśc mocznikowa
18.04.2011 – cygnolina 05% na ok. 90 min. I maść mocznikowa lub nagietkowa. Miałem się naświetlać, ale jak jest słoneczko, to wystawiam @ na promienie.
19.04.2011 – j.w.
20.04.2011 – j.w.
21.04.2011 – j.w.
22.04.2011 – j.w. piękne słoneczko i koszenie trawy (prawie na golaska) przez ok. 4 godz.
23.04.2011 – j.w.
23.04.2011 – j.w. cały dzień (z przerwami na posiłki wielkanocne) na słoneczku.
24.04.2011 – j.w.
25.04.2011 – j.w.
26.04.2011 – j.w.
27.04.2011 – j.w. bez naświetleń i (jak nie ma) bez słoneczka
28.04.2011 – j.w.
29.04.2011 – j.w.
30.04.2011 – bez smarowania – brak czasu, praca
01.05.2011 – cygnolinka 0,5% - zmycie – słoneczko – maść mocznikowa - grill
02.05.2011 – bez smarowania – brak czasu
03.05.2011 – cygnolinka 0,5% na 45 min. – zmycie - maść mocznikowa
Może nie do końca jestem zadowolony :hmm: , ale tak jak postanowiłem wcześniej (pisałem w swoich postach), na majówkę wskakuję w T-shirt :brawo: . Cały dzień - przy grillu na krótki rękawek, a dopiero wieczorem (słońce, ale bardzo zimno) sweterek.
Na potwierdzenie jak zwykle kilka zdjęć - poglądowych.
Jednak muszę zastosować cygnolinę o wyższym stężeniu, bo te 0,5% to jest zdecydowanie za mało. Fakt - nigdzie się nie spieszę, ale kto wie :hmm: czy nie wyląduję na plaży w Chałupach.
Jak zwykle proszę o opinię i porady
pozdrawiam i :tuli:
Romann

szater - Wto Maj 03, 2011 7:56 pm

Romcys ...po mojemu za mało ....popalone...mozesz smiało teraz chociaz przez tydzien nakładac cygnoline pod okluzje...nawet na cała noc....potem spróbuj zdobyc cygusie 0.75% i juz bez chuchania dmuchania ...jedziemy na ostro-cygnolina na 2pełne h.Ogólnie jestem dumna z wytrwałosci :brawo:
grill,powietrze...super gdzie tak ciepło tego 3maja? ja od przedwczoraj zdycham z bólu :zly:

romcyś - Wto Maj 03, 2011 8:41 pm

Witam
Właśnie takiej porady oczekiwałem - dzięki szater :* Ciepło to było jeszcze 1 maja, a wczoraj i dzisiaj, owszem słoneczko, ale rano 2 stopnie a w dzień max. 12 stopni. Nawet na osłoniętym tarasie - zimno :zly: .
pozdrawiam i życzę zdrówka :*
Romano

gosc - Wto Maj 03, 2011 10:28 pm

Ja tam tylko nieśmiało wspomnę: każda skóra przyzwyczaja się do każdej maści. Jak na moje wiadomości, to leczenie cygnoliną, trwa już u Ciebie bardzo długo... 5 miesięcy? czy się mylę?
Jak najszybciej zwiększyć stężenie, zakończyć leczenie i dać odpocząć skórze :hmm: Uodpornisz skórę na tę maść i stracisz sojusznika w walce, tym bardziej, że jak widać dobrze u Ciebie się ona sprawdza, tak uważam. Gratuluję samozaparcia i pozdrawiam :smile:

Lenka - Sro Maj 04, 2011 12:53 pm

jestem, w pozytywnym szoku, to u nas musi coś być nie tak, bo nie blednie tylko się po niej zaostrza, jak oparzenie
romcyś - Sro Maj 04, 2011 7:38 pm

Witam
Bardzo dziękuję wszystkim za cieplutkie opinie. Szater - właśnie założyłem okluzję, Henia - 9 maja minie 4 m-ce leczenia, 10 maja idę do p.doktor po 0.75% cygnolinę :zly: (jak się nie pojawię więcej na forum, to znaczy że nie dała tego stężenia i ją po prostu zabiłem), Lenka, wiem jakie są problemy ze samym sobą, a co dopiero wiedzieć jak pomóc innym - ale kropla skały rozwala. Myślę, że kiedyś wszyscy powolutku dążąc do celu - zaleczą swoją ranę.
Szaterku, mam nadzieje że ból już ustał?, a od piątku podobno na zachodzie 20*C.
Pozdrawiam i dla wszystkich pań :* a dla panów :drink:
Romano

gosc - Sro Maj 04, 2011 8:42 pm

W sprawie tego stężania masz 2 wyjścia: stajesz w drzwiach z groźną miną i każesz sobie je wypisać; albo robisz minkę shrekowego kotka i też masz problem z główki :hmm:
W żadnym razie nie zabijaj, szkoda by było takiego Romano i jego relacji tu :mrgreen: Pozdrawiam i :* odsyłam.

romcyś - Nie Cze 12, 2011 12:47 pm

Witam
Oto ciąg dalszy relacji moich podchodów do pokonania tylko mojej kochanej :twisted: koleżanki.
04 - 12 maja: cygnolina 0,5% (okluzja) ok. 90 min. zmycie i maść mocznikowa
13 - 15 maja: bez smarowania, ale charakter mojej pracy :banan: , :drink: nie daje możliwości leczenia
16 - 19 maja: cygnolina 0,5% bez okluzji na ok.90 min. zmycie i maść mocznikowa
20 - 22 maja: Bez smarowania (weekend) :oops:
23 maja - 02 czerwiec: cygnolina 0.5% (okluzja) ok.90 - 120 min. zmycie i maść mocznikowa
06 - 08 czerwiec: cygnolina 0,5% bez okluzji ok. 120 min. zmycie i maść nagietkowa
09 - 11 czerwiec: cygnolina 0,5% (okluzja) ok. 120 min. zmycie i maść nagietkowa
12 czerwiec: cygnolina 0,5% bez okluzji (nie kupiłem folii, a dzisiaj sklepy nieczynne) zmycie bez smarowani.
Oczywiście jak tylko pogoda pozwala wystawiam prawie wszystko na słoneczko na nie określony czas. Również zdarzało się że na noc natłuszczałem się kremem z oliwek (firma ISANA body creme - olive, kupiony w sklepie w niemczech do którego mam 20 min. drogi)
Na dzień dzisiejszy największy problem mam z nogą, ale czytałem że ta część ciała goi się najwolniej - poczekamy (przecież wiemy że powoli to i ... jeża :grin: ).
Jak widzicie długo to trwa - ale szybko to się pchły łapie - ja próbuję zasady :hmm: jeża.
oto najnowsze zdjęcia, proszę o opinię, ocenę i porady.
dla wszystkich :*
pozdrawiam
romano

tygryska - Nie Cze 12, 2011 1:35 pm

romcys na moje niefachowe oko to dziala :) wyglada lepiej :) ale pewnie jeszcze sporo czasu bedzie trzeba cygnolinką ;)
szater - Nie Cze 12, 2011 2:58 pm

Romcys na 5 miesiecy leczenie....ocena mierna jego efektow...na lokciach widac cały czas nowe wysypy,wokoło nie ma charakterystycznych brazowych otoczek swiadczacych o LECZENIU CYGNOLINA,przerywanie leczenia na 20 do 22 to pogrzebanie kuracji,cygnolina nie zna pojecia weekendu,swoeta czy inszego odstepstwa.Gdyby leczenie przebiegało prawidłowo juz nie powinno byc nic tylko białe plamy i spalona wokoło skora.jezeli stosujesz cygnoline przez pare dni potem robisz przerwe i wracasz do smarowanie to działasz cygnolina na zasadzie szczepionki...juz sie skóra uodporniła....w twoim przypadku ja zrobiłabym tak
1.cygnolina 05% na calą noc pod koluzje-jezeli to nie ruszy to
2.cygnolina 0,75% 2x dziennie nado 2 h...po tygodniu pod okluzje do 2h potem okluzje na noc
3. cygnolina 1 % w gotowosci konczysz tamtym po 7 dniach wchodzisz na !% i postepujesz tak samo....
Jak nie bedziesz sie trzymał dokładnie systemu to to leczenie bedzie trawło do Bozego narodzenia
Zycze powodzenia i....pracuj systematycznie...

romcyś - Nie Cze 12, 2011 6:43 pm

Witam
I tutaj tygryska i szater macie w 100% rację, ten maj potraktowałem zbyt rozrywkowo, ale zawodowo zajmuję się turystyką, hotelarstwem, sportem i muzyką, i chyba rozumiecie że w tych dziedzinach trzeba mieć BARDZO silną wolę aby nie ulec czychającym na każdym centymetrze miliony pokus. Chętnie zrobiłbym tak jak zaleca szater, ale czy moja bandytka lekarka przepisze mi te stężenia? we wtorek spróbuję ponownie z chytruską pogadać - "albo większe stężenie, albo śmierć" jeżeli znowu nie zapomnę o wizycie :hmm: . Szater te plamki moim zdaniem to nie nowe wykwity, lecz nie zaleczone stare, ale mam mała wiedzę na ten temat i mogę się mylić.
Dzięki za ciepłe słowa i doskonałe rady. Nie będę obiecywał :hmm: ale dam sobie spokój z "jeżem", i przyspieszę swoją kurację. Chociaż co będę pisał jak zaleczę ł. na parę lat? I jakie zdjęcia będę Wam wysyłał? i od kogo dostanę fajne rady?
pozdrawiam cieplutko
romano

gosc - Nie Cze 12, 2011 7:25 pm

Romano podziwiam cierpliwość ale.... w pełni popieram opinię Szater. O tym, że masz za małe stężenie cygnolinki, świadczy nawet wciąż istniejąca łuska na tych zmianach łuszczycowych. Tu nic nie da nawilżanie czy natłuszczanie. Moim zdaniem, tam nie ma leczenia, tak jak gada Szater.
Ja bym jeszcze ostro popracowała tą siarkowo-salicylową i cygnolina 0,75%, to konieczność :hmm:
A czytać Cie będę, nawet jak tam już nic nie będziesz miał, foty bez ł. też są zajefajne. Słowo :mrgreen:

tygryska - Nie Cze 12, 2011 7:31 pm

romcys kierunek lekarz :) a jak zaleczysz calkiem te pania ł to bedziesz robil fotki zdrowej skory ;) :)
romcyś - Wto Cze 14, 2011 7:08 pm

Witam
Proszę sobie wyobrazić jaka ta moja dermatolog przebiegła :> , wchodzę do gabinetu w kominiarce i z nożem w ręku, a ona od progu wola do mnie - że właśnie wypisuje mi receptę na cygnolinę 1% a jak będę chciał 0,75% to wystarczy zmieszać w stosunku 1:2 z kremem nivea i będzie O.K.. A na dodatek jeszcze godzinkę po cygnolinie - proszę smarować maścią Adavantan 1 mg/g przez pięć dni i od 1 czerwca może pan iść nawet na bal naturystów. Po wyjściu z gabinetu zastanawiałem się :hmm: po czym poznała że to ja od paru wizyt proszę o wyższe stężenie - jaka sprytna bandytka.
Tak więc jutro odbieram ok. 15.oo cygnolinę 1% :grin: i jak mówi szater "jazda" przypalić @.
Dzisiaj siedzę jeszcze z 0,5% okluzja na 2 godz.
Mam pytanie, czy 1% pod okluzje, czy bez i na jak długo?, czy robić 0,75%?
pozdrawiam
romano

tygryska - Wto Cze 14, 2011 7:53 pm

romcys pani doktor telepatka ;)
a czas jaki trzeba trzymac to moze heniutka bedzie pamietala - a jak nie to szukaj na forum - szater nieraz pisala na temat cygnoliny :)

gosc - Wto Cze 14, 2011 8:42 pm

Szczerze, to ta Twoja doktorka mi nie leży- dlaczego od razu 1%? najpierw wielkie hallo ze zwiększeniem z 0,5% na 0,75% a teraz z grubej rury 1%; ale co tam, ważne ze leży Tobie :lol:
Co do długości trzymania, to tu nie ma jakiś drastycznych zmian: 1x lub 2x dziennie na 2h i zmywać i nawilżać i natłuszczać.
Okluzja tak ale malutkimi kroczkami: zacznij od 15 min. i zwiększaj czas trzymania, w zależności jak zareaguje skóra. W pamięci mam tę twoja poparzoną nózkę :razz:
Co do mieszania: dlaczego z kremem Nivea? na jakiej bazie Ty masz tę cygusię robioną? To może się niedobrze pomieszać. Ale ja tam chemik nie jestem, o mieszaniu z wazeliną wiem, że ludzie stosują ale z kremem? Moja alfa i omega w temacie medykamentów powiedziała:"niech Cię ręka Boska broni, nie miesza się kremów z maściami, jeżeli już to z wspomnianą wcześniej wazeliną, maścią z Vit. A czy maścią cholesterolowa" :]
Tak na przyszłość: jeżeli wiesz, że na Ciebie ta cygnolina działa, to weź recepty na wszystkie potrzebne stężenia-0,25; 0,5; 0,75 i 1; wyrób je i trzymaj w lodówce, zawsze wtedy będziesz miał pod ręka, to co trzeba i bez łaski od p. doktorki.
Na temat tego Adavantanu już tu pisałam, silne toto, jeżeli już koniecznie steryd, to może Hydrokortyzon?
Ale to Ty decydujesz i Ty wybierasz. Powodzenia na tym balu naturystów oczywizda :banan:

romcyś - Nie Lip 10, 2011 1:48 pm

Witam serdecznie
Wywiozłem @ do Sopotu, zaniosłem do Ergo Areny, myślałem że zostanie, ale nie, zawsze ze mną.
pozdrawiam
romano

szater - Nie Lip 10, 2011 4:56 pm

...ONA WYLAZŁA BOS SIE ZA MOCNO W PASIE SCISNĄŁ :razz: :brawo: :banan:
tygryska - Nie Lip 10, 2011 5:50 pm

ale widac ze kibicowanie idzie pieknie ;)
szater - Nie Lip 10, 2011 6:43 pm

Romcys strasznie długo to wszystko u coebie idzie :hmm: ciagle sa zmiany żywe na tych łokciach a już sladu byc nie powinno... :zly: kurcze moze ja trzeba przypalic bardziej ....bo cos za długo sie z nia cackasz :twisted:
romcyś - Nie Lip 10, 2011 7:54 pm

Witam
I tutaj szater trafne określenie "cackasz", ale ja już taki w stosunku :hmm: do płci przeciwnej jestem. Gdyby to był Łuszczyc - już dawno bym się z nim rozprawił :zly: . Szkoda że nie dostałem miejsca (a i nie wierzyłem, że przejdą dalej) w hotelu na półfinał i finał, bo nasi zwłaszcza o trzecie miejsce zagrali poprawnie. Według moich planów, to faktycznie leczenie @ przesunęło się o trzy miesiące :hmm: już wiem muszę na jakiś czas odrzucić wszystko na "P" (oprócz pędzla do golenia) i zostawić tylko cygusie 1% i okluzję.
Łatwo pisać :oops: . . . .
pozdrawiam
romano

szater - Pon Lip 11, 2011 9:07 am

Dobrze ze zona widac sprytniejsza bo do tej pory ,przy takim cackaniu tobys ino ...łuszczyce miał a nie...rodzine :razz:
romcyś - Pon Lip 11, 2011 9:56 am

szater to nie spryt :hmm: to :tuli:
romano

romcyś - Wto Sie 16, 2011 8:07 pm

Witam
Oto "chyba" najdłuższe leczenie cygnoliną na forum. Co mi tam, ważne to super samopoczucie :drink: i doskonały humor :banan: .
Oto dalszy ciąg mego pamiętnika - łuszczyka :brawo: :
15.06 - 01.07 - cygnolina 1% na 2 godz. okluzja, zmucie i mocznikowa
02.07 - 10.07 - cygnolina 1 % na 1 godz. bez okluzji i mocznikowa
11.07 - 10.08 - cygnolina 1 % na 3/4 godz. okluzja i mocznikowa
12.08 - 16.08 - cygnolina 1 % na 5/6 godz. okluzja i mocznikowa
Prawdę powiedziawszy, to już minimalnie wyczuwam "gdzie nie gdzie" małe zgrubienia (łokcie). Planuję jeszcze do 21 sierpnia tak smarować, a potem odstawić maść na ? czas.
Tylko ta noga, ciężko się goi :hmm: muszę cosik innego spróbować.
Tymczasem kilka zdjęć z mojej sesji w profesjonalnym studio ze znaną artystką fotografii:
Oczywiście bardzo proszę o niewątpliwie fachowe rady i komentarze.
pozdrawiam
Romano

gosc - Wto Sie 16, 2011 11:05 pm

Witaj Romano :*
Powiem szczerze, że za tymi Twoimi relacjami foto tu, już zdążyłam zatęsknić. Fajnie, że tak z jajem podchodzisz do tego Swojego leczonka, choć opornie Ci ono idzie, oj opornie :hmm: Widocznie ten typ tak ma. Nóżka jako taka, niczego sobie :lol: tylko ta cholera na niej tam niepotrzebnie siedzi. Ja bym chyba jednak zaryzykowała dziegcie, na niej spraktykować. Może one, coś tam bardziej zdziałają. Pozdrawiam, myślałam, że znów na siatę wybyłeś :mrgreen:

tygryska - Sro Sie 17, 2011 8:23 am

romcys wazne ze walczysz i widzisz efekty walki :)
szater - Sro Sie 17, 2011 9:32 am

...mysle ze czas juz odstawic cygnoline...popróbuj innej metody,moze intensywniejszych naswietlan,dziegdzi lub cos z preparatów pochodnych wit.D3.
twardys jest bardzo,tak długo miziac sie to naprawde mistrzostwo swiata....skóra juz sie przyzwyczaiła do cygnoliny...odstaw ja przynajmniej ...na rok :tuli:

romcyś - Sro Sie 17, 2011 9:57 pm

Witam serdecznie
Dzięki Henia, że chociaż Ty za mną tęskniłaś :* . Niestety wyjazd na siatkarki nie wypalił :cry: , ale .... jeszcze w tym roku mamy siatkarzy :brawo: .
Walcze tygryska :hmm: bom taki wojownik :zly: .
Szaterku, odstawiłem cygusię na :hmm: ?, a co polecisz dalej jakie dziegcie, D3 ?. Moja relacja z leczenia od stycznia jest (jeżeli czegoś nie zapomniałem) w 99 % dokładna. Jakie efekty - widać, udo O.K., łokcie - krótki rękawek, tylko noga :zly: . Muszę jednak powiedzieć że w tym czasie nie stosowałem żadnych diet, płukań, odkwaszań, po prostu jadłem co smakowało i piłem nie tylko wodę mineralną. szkoda tylko że w tym roku nie wypalił mi ten bal naturystów (przez nogę), ale może jest jakiś zimowy :hmm: spróbuję na ten drugi się przygotować.
pozdrawiam i :* Was dziewczynki
romano

szater - Czw Sie 18, 2011 8:32 am

mam taka propozycje wyslij mi namiary na PW...podesle ci cos z Wit D3...u mnie zadziałało...otrzymałam to od biedroneczki z Irlandii...zostało szkoda zmarnowac a Ty popróbujesz...sadze ze te noge ruszy.jak zadziała to mozesz wtedy nadal podazac ta drogą...w sensie...leczenia oczywizda :mrgreen: zawsze tez mozesz siegnac po cocois....prodermina NADAL nie uzyskała ponownej rejestracji na liscie leków...pomimo solennych zapewnien...ludków z fabryki ją produkujacej...tak ze wachlarz masz niewielki.....mam jeszcze jeden pomysł ale....to moze potem :brawo:
romcyś - Pon Sie 22, 2011 8:04 pm

Witam
Czekam szaterku na przesyłkę, ale czy poważnie cygnolinę odstawić :shock: na 1 rok?. A co konkretnie na dokończenie leczenia polecicie :hmm: z tych dziegci czy pochodnych?
pozdrawiam :*
romano

szater - Pon Sie 22, 2011 8:06 pm

podesle ci cos co zaleczyc powinno do konca,narazie nic innego nie właczaj a cygnoline....przynajmniej na rok :razz:
szater - Wto Sie 23, 2011 5:02 pm

Romcys paczka poszła.... :tuli:
romcyś - Wto Sie 23, 2011 9:42 pm

Witam
Dzięki szaterku :* , od jutra - spacerek wokół poczty :grin:
pozdrawiam
romano

szater - Czw Wrz 01, 2011 11:30 am

Romano jak tam leczenie! pamietaj o koniecznosci duzego natłuszczania i nawilzania podczas stosowania preparatu :tuli:
romcyś - Sro Wrz 07, 2011 9:31 pm

Witam
Jeszcze raz wielkie dzięki szaterku :* za maść. Smaruję codziennie rano - wieczorem prysznic - natłuszczanie maścią Eldena - rano ponownie smarowanko. Mimo tak krótkiego stosowania, widzę pozytywne zmiany, postanowiłem ze po czterech tygodniach - opiszę jak stosowałem i oczywiście "wrzucę" zdjęcia.
:* dla wszystkich
romano

gosc - Czw Wrz 08, 2011 3:15 pm

Romano jestem pełna podziwu dla Twojego porządnego... zdjęcia, dzienniczek... podejścia do walki z Twoja p.ł. :brawo:
No ja taka nie jestem, niestety :razz: Powodzenia :*

romcyś - Czw Wrz 08, 2011 8:56 pm

Witam
Tam zaraz porządnego, po prostu ...a com zaczął, skończyć muszę ... . Na pewno :banan: po zaleczeniu @, jeżeli będę umiał, chciałbym zrobić taki fotograficzny montaż każdej części ciała od pierwszego zdjęcia do ostatniego, na którym to będzie moja skórka czyściutka i gładziutka jak u niemowlaka :grin: .
I takie króciutkie pytanko, czym smarować głowę? (mam niewielkie zmiany, w miejscach wiadomych: za uszami, a używam tylko brązowego szamponu polytar i płyn daivonex).
Wiem, że jest na forum mnóstwo podpowiedzi, ale ja lubię czytać od Was :tuli: wpisy, skierowane do mnie :brawo: .
pozdrawiam
romano

romcyś - Wto Wrz 13, 2011 8:08 pm

Witam
mam kilka pytań, na które proszę o wyczerpujące odpowiedzi i rady:
1. Czy dovonex crem można stosować na skórę głowy? (jeżeli nie , to dlaczego?)
2. Czy smarując się kremem dovonex, można się opalać lub naświetlać?
3. Jak długo można stosować krem dovonex?
4. I Chyba już wszystko
pozdrawiam :*
romano

gosc - Wto Wrz 13, 2011 9:49 pm

Nie wiem czy moje wieści będą satysfakcjonujące i wyczerpujące ale luknij na to http://www.netdoctor.co.u.../100000846.html i tam znajdziesz odpowiedzi. Tłumaczenie:
"Jak to działa?

Krem Dovonex i maści zawierają zarówno aktywnego kalcypotriol składnik, który jest lekiem, który jest pochodną witaminy D. Po nałożeniu na skórę działa poprzez zmniejszenie produkcji komórek skóry.

W łuszczycy, skalowanie i zgrubienia skóry i pojawienie się podniósł tablice są wynikiem nadmiernej produkcji komórek skóry. Kalcypotriol zmniejsza nadmierną produkcję komórek skóry i sprzyja normalnego wzrostu komórek skóry. To pomaga spłaszczyć i wyczyścić tablice łuszczycy.

Stosując ten lek poprawi skóra stopniowo w czasie, przy maksymalnej poprawy trwa do 12 tygodni leczenia.
Co to służy?
Łuszczyca Plaque (łuszczycy) .
Uwaga!
Nie należy stosować tego leku w twarz.
Lek jest przeznaczony do użytku zewnętrznego na tym terenie (y) skórze.
Myj ręce po stosowaniu tego leku, chyba, że ​​twoje ręce są leczonego obszaru.
Maksymalna zalecana dawka leku zależy od wieku i zamieszczonego w ulotce informacyjnej dołączonej do leku. Nie należy przekraczać zalecanej dawki przez lekarza. Nadmierne powszechne stosowanie może prowadzić do wzrostu stężenia wapnia w organizmie.
Zaleca się, aby uniknąć lub przynajmniej ograniczyć ekspozycję na światło słoneczne i lampy opalające podczas stosowania leku, gdyż może to uczynić skórę bardziej wrażliwe na światło UV.
Należy zachować ostrożność w
Ogólny pęcherzykowego lub erytrodermii formy złuszczające łuszczycy.
Nie może być stosowany w
Dzieci poniżej szóstego roku życia.
Ludzie z zaburzeniami metabolizmu wapnia w organizmie.
Ciężkiej choroby wątroby.
Ciężką chorobą nerek.
Dovonex nie może być stosowany na twarz.

Ten lek nie powinien być stosowany, jeśli pacjent jest uczulony na jeden lub którykolwiek z jego składników. Należy poinformować lekarza lub farmaceutę, jeśli wcześniej doświadczył takiej alergii. Jeśli czujesz, że wystąpiła reakcja alergiczna, należy przerwać stosowanie leku i poinformować lekarza lub farmaceutą.
Ciąża i karmienie piersią

Niektóre leki nie należy stosować w okresie ciąży i karmienia piersią. Jednak inne leki mogą być bezpiecznie stosowany w ciąży lub karmiących piersią zapewniając korzyści dla matki przewyższają ryzyko dla płodu. Zawsze poinformować lekarza, jeśli jesteś w ciąży lub planuje ciążę, przed zastosowaniem każdego leku.
Bezpieczeństwa tego leku w okresie ciąży nie zostało ustalone. To nie jest zalecany do stosowania w ciąży, chyba że uznane za niezbędne przez lekarza. Zasięgnąć porady lekarza.
Nie wiadomo, czy lek przenika do mleka matki. Nie zaleca się stosowania podczas karmienia piersią, chyba że za niezbędne przez lekarza. Zasięgnąć porady lekarza. Jeśli lekarz mówi, że możesz stosować leku podczas karmienia piersią nie należy stosować go do obszaru piersi.
Skutki uboczne

Leków oraz ich możliwe skutki uboczne mogą mieć wpływ na poszczególnych ludzi na różne sposoby. Oto niektóre z objawów niepożądanych, które znane jest działanie tego leku. Tylko dlatego, że skutkiem ubocznym jest powiedziane, to nie znaczy, że wszyscy ludzie zastosowaniem leku doświadczysz lub jakikolwiek efekt uboczny.
Bardzo często (u więcej niż 1 na 10 osób)
Podrażnienia skóry w obszarze stosowania.
Często (u 1 na 10 i 1 na 100 osób)
Wysypka.
Uczucie pieczenia lub kłucia.
Swędzenie.
Suchość skóry.
Zaczerwienienie skóry.
Zapalenie skóry (kontaktowe zapalenie skóry).
Niezbyt często (u 1 na 100 i 1 na 1000 osób)
Pogłębienie się choroby.
Egzemy.
Bardzo rzadko (u mniej niż 1 na 10000 osób)
Reakcje alergiczne.
Zwiększony poziom wapnia we krwi lub moczu (zwłaszcza jeśli zalecana dawka została przekroczona).
Częstość nieznana
Nieprawidłowe reakcje skóry na światło, zwykle wysypka (światło).
Tymczasowe zmiany w pigmentacji skóry.
Uli.
Obrzęk twarzy.

Działania niepożądane wymienione powyżej mogą nie zawierać wszystkich zgłaszanych działań niepożądanych leku przez producenta. Więcej informacji na temat innych możliwych zagrożeń związanych z tego leku, proszę przeczytaj informacje z medycyny lub skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą.
Jak można tego leku wpływać na inne leki?

Lek ten nie jest znany wpływ na inne leki. Jednakże, jak w przypadku wszystkich leków, ważne jest, aby poinformować lekarza lub farmaceutę, co leki są już używane, w tym dostępnych bez recepty i lekach ziołowych, przed rozpoczęciem stosowania tego leku. Podobnie, skontaktować się z lekarzem lub farmaceutą przed zastosowaniem jakichkolwiek nowych leków podczas korzystania z tego jeden, aby zapewnić, że połączenie jest bezpieczne.

Producent leku nie studiował jego stosowanie z innymi lekami stosuje się do tego samego obszaru skóry w tym samym czasie. Jednakże, jeśli są inne leki lub substancje nawilżające na tym samym obszarze skóry, najlepiej jest pozostawić kilka minut pomiędzy zastosowaniem każdego produktu, aby umożliwić im czasu, aby być wchłonięte i ich unikać mieszania na skórze.
Inne leki zawierające tę samą substancję czynną Rozwiązanie głowy Dovonex


Maść Kalcypotriol i rozwiązanie głowy są również dostępne bez nazwy marki, czyli jak generycznych leków"

AD1 można, chociaż z tego co mi wiadomo: w kremie w porównaniu z taką samą ilością płynu, jest mniejsza zawartość calcipotriolu czyli krem jest słabszy,
AD2.ograniczyć, bo stosowanie, uwrażliwia skórę na promienie słoneczne i lampy.
AD3. z tego co wyczytałam... do 12 tyg. Chociaż spotkałam się też... od 4-6 tyg.

szater - Sro Wrz 14, 2011 2:18 pm

Krem Dovonex stosowałam na ciało przez okres wakacji,w tym czasie opalalam sie i zadnych przebarwien na skorze nie mialam(dlonie,nogi)
Tubke kremu przekazałam dziewczynie ktora stosuje ja na skore głowy z dobrym skutkiem.
Dovonex w zaleznosci od szybkosci oddzialywania na skore a takze od wielokrotnosci nakładania na skore(1 czy 2X dziennie)stosowac mozna do 3miesiecy

romcyś - Sro Wrz 14, 2011 10:10 pm

Witam
Kochane jesteście :* :tuli: ,dziękuję Heniu i Krysiu za profesjonalne odpowiedzi. Szaterku jeszcze raz dzięki za kremik i sądzę po tym co jest już, że na bal naturystów muszę już kupować bilet.
:* dla Was
Romano
p.s. ok. 22 września zamieszczę fotki.

szater - Czw Wrz 15, 2011 8:41 am

Dovonex nie jest dostepny w polskich aptekach,nigdy wczesniej nie miałam z nim do czynienia.Jest z tej samej grupy-analogów wit D3 co polski DAIVONEX jednak z cała stanowczoscią stwierdzam iż działanie DOVONEXU jest(przynajmniej w znanych mi przypadkach) szybsze i zdecydowanie lepsze niż DAIVONEXU.O płynie na głowe może dokładnie powiedziec puma bo ona(jedyna ze znanych mi osób) go stosowała.Duzo wieksze tubki daja jeszcze ten komfort spokoju psychicznego-nie zabraknie podczas stosowania.Ciesze sie Romcys ze i tobie udało sie uzyskac poprawe.pozdrawiam
gosc - Czw Wrz 15, 2011 7:36 pm

Romano to ważne :
Cytat:
Dawkowanie
Zewnętrznie. Maść i krem. Dorośli: niewielką ilość preparatu nakładać na miejsca na skórze chorobowo zmienione. Na początku terapii - 2 razy na dobę, później, zależnie od stanu klinicznego, można zmniejszyć liczbę aplikacji do jednej na dobę. Maksymalna dawka tygodniowa u dorosłych wynosi 100 g preparatu. Dzieci (tylko maść): dzieci powyżej 12 lat: niewielką ilość preparatu nakładać na miejsca na skórze chorobowo zmienione 2 razy na dobę; maksymalna dawka tygodniowa wynosi 75 g. Dzieci 6-12 lat: niewielką ilość preparatu nakładać na miejsca na skórze chorobowo zmienione 2 razy na dobę; maksymalna dawka tygodniowa wynosi 50 g. Płyn. Dorośli: niewielką ilością płynu smarować zmienioną chorobowo powierzchnię owłosionej skóry głowy 2 razy na dobę, rano i wieczorem. Maksymalna dawka tygodniowa wynosi 60 g preparatu.
W przypadku jednoczesnego stosowania kremu, maści lub płynu, dawka całkowita kalcypotriolu nie powinna przekroczyć 5 mg na tydzień, co odpowiada 100 g preparatu w postaci maści lub kremu na tydzień

http://www.kfd.pl/daivonex-129440.html

PS.Powtarzam z uporem maniaka: Dovonex i Daivonex to ten sam lek, produkowany według jednej receptury-Leo Pharmaceutical Products Ltd. A/S.
Cytat:
Kalcypotriol ( INN ) lub calcipotriene ( USAN ) jest syntetyczną pochodną kalcytriolu lub witaminy D . Stosowany jest w leczeniu łuszczycy , sprzedawane pod nazwą handlową Dovonex lub Daivonex.....

http://en.wikipedia.org/wiki/Calcipotriol

Polskim odpowiednikiem/zamiennikiem leku z tej grupy, jest Sorel plus.

szater - Pią Wrz 16, 2011 9:13 am

....w upór nikt tu nie watpi...jednak pragne zauwazyc ze nie dyskutujemy tu o TEORII tylko o praktycznym zastosowaniu KONKRETNEGO LEKU .Posiadam wieloletnie doswiadczenie w stosowaniu DAIVONEXU tego lata mialam mozliwosc zastosowania DOVONEXU-szybkosc reakcji na skore,nie pozostawianie plam po fototerapii jaka zaobserwowałam jest bezapelacyjnie lepsza.Diabeł tkwi w szczegółach...baza ta sama....ale dodatki tajemne....
gosc - Pią Wrz 16, 2011 11:25 am

:mrgreen: fakt, w pryncypiach uparta jestem jak muł, i jeżeli tylko jakakolwiek wiedza na ich temat jest mi znana, wiercę do bólu. Nie ma prawa spod moich paluchów wyjść wieść niesprawdzona i tego też wymagam od wpisów innych forumowiczów, szczególnie jeżeli wieści te dotyczą leków.

Co do tak tu wypunktowanej przez Ciebie TEORII, to jakby zdziwiona jestem. Znaczy twierdzisz, że jeżeli w twoim przypadku zadziało się tak i tak, to reszta chorych, ma mieć tak samo? Jeżeli u Ciebie lepiej działa Dovonex, nie Daivonex, to znaczy, że to kanon i jedynie słuszna droga postępowania?

Dla mnie w wypadku zapytań Romano ważniejsze są wieści, że: jak maści z vit. D3, to uważać bardzo bardzo proszę na słoneczko; jeżeli zabierasz się za leczenie tymi specyfikami, skontaktuj się ze swoim lekarzem i pogadaj o swojej gospodarce wapniem- bo jeżeli masz choćby cień podejrzenia o osteoporozę, to terapia nimi jest w twoim przypadku zabroniona. To też teoria, nie sprawdzona na własnej skórze, ale za jej słuszność, ręczę i jestem w stanie ją udowodnić.

W Twoim odbiorze, to szczegóły, w moim, podstawa świadomego leczenia się :hmm: Pozdrawiam :*

romcyś - Pią Wrz 16, 2011 8:26 pm

Witam
Hej, hej, hej słoneczka moje :zly: Jak będziecie tutaj dalej udowadniały swoje racje :hmm: to zacznę pić, brać sterydy i nie pokażę więcej swoich zdjęć :twisted:
I Krysia i Henia pomogłyscie mi po 50% za co duże :* i ogromne :brawo: , ja Wam po prostu wierzę i już.
I nie ważne co w niej jest, ważne że działa :smile: .
I bez kłótni proszę :zly:
pozdrawiam
Romano

gosc - Pią Wrz 16, 2011 10:28 pm

Hii hii Romano dla Twoich zdjęć tu, to mogę nawet przyznać, że..... :mrgreen:

Proszę o nie przyjmowanie tej wymiany wieści tu, jako kłótni. Myślę, że dzięki toczącej się tu wymianie myśli, na temat tego interesującego Cię mazidła, wszystkie dostępne, i najważniejsze informacje na jego temat, zostały tu przekazane. Czyli przy jednym ogniu upichciliśmy dwie pieczenie.
Wymiana poglądów czasami bywa emocjonalna, ja wole taką niż suche fakty. Zawsze, to człowiek czuje, że po drugiej stronie monitorka siedzi też człowiek a nie robot.

Czekam na tego 22, jak nie wiem co :*

kacper 007 - Sob Wrz 17, 2011 5:34 pm

ty to kobieto rzadzic lubisz i zawsze musi byc jak ty chcesz przez to czasami nawet nie chce mi sie czytac co wypisujesz normalnie
romcyś - Sob Wrz 17, 2011 6:24 pm

Witam
O :wow: bardzo mi miło powitać w tym małym zakamarku z całego forum kolegę kacpra 007 :brawo: .
Powiem szczerze :hmm: jak mam kiepski dzień, to czytam kolegi posty, i widzę prostotę tego co mnie otacza. Jestem pod wielkim wrażeniem tokiem myślenia i wyrażania opinii przez kolegę :brawo: . Ja też mam coś za uszami, ale dzięki forumowiczom (bez względu na to czy się ktoś wymondża i stawia na swoim), jestem pewny że się tego pozbędę.
pozdrawiam
Romano

romcyś - Czw Wrz 22, 2011 10:20 pm

Witam
Oto dalszy ciąg mojej (prawie wygranej) walki z PANIĄ Ł.
Od 17.08 do 24.08 nic nie smarowałem :cry: (podobno miałem doła - tak twierdzą), ale za to od 25 sierpnia (kiedy otrzymałem od szater :tuli: ) crem dovonex - codziennie rano smarowanko, po powrocie z pracy (ok.15.3o) dosmarowanie, wieczorem prysznic, następnie maść natłuszczająca Eldena i rano powtórka i tak do dzisiaj.
Od 14 września smaruję również tym cremem głowę (co trzeci dzień myję) - powiem że, kilka dni, a myślę o zrobieniu się na Kojaka.
Jakie efekty smarowania- wg. mnie pozytywne, a wg. Was?
pozdrawiam
Romano

gosc - Pią Wrz 23, 2011 12:19 am

Powiem tak, ja nigdy nie leczyłam się tym Dovonexem, i może tak to leczenie ma wyglądać :hmm: Ale ja tam wolę te fotki po cygnolinie, co to były z.... 7.08.
Teraz, to jakieś czerwone, zaognione, ale jak wspomniałam... może tak ma być, w sensie tak przebiega leczenie tym specyfikiem :hmm: Mam nadzieję, że przed zastosowaniem tego mazidła, dostałeś instrukcję od ofiarodawczyni-przed nałożeniem maści z kalcypotriolem, dobrze jest skórę zabezpieczyć cieniutka warstwą kremu czy też balsamu. Przynajmniej ja takie instrukcje dostałam, jak zasięgałam jęz. na temat tej metody leczenia. Co prawda gadka była o Sorelu ale mechanizm działania, w obu, tożsamy. Powodzenia :*

szater - Pon Wrz 26, 2011 8:53 am

leczenie przebiega bardzo dobrze,biorac pod uwage ze stosujesz postac kremu-super,wiesz ze jeszcze daleka droga ale...juz blizej niz dalej!Brawo! :brawo:

podczas wszelkiego rodzaju leczenia analogami wit.D3 czyli kalcipotriolem czy nowszymi takalcitolem czy kalcitriolem nalezy dokladnie i systematycznie nawilzac i natłuszczac skore. Nie nalezy tego jednak robic przed bezposrednim nałzeniem masci na skóre chora,jedynym odstepstwem jest stosowanie (masci lub kremu) SOREL PLUS na WIERZCH DŁONI ,skóra tu jest ciensza i bardziej wrazliwa.W poczatkowym okresie stosowania mozna wiec posmarowac ja 30 min wczesniej cienka warstwa srodka : natłuszczajacego.jak przy stosowaniu kazdego rodzaju leczenia tak i przy zastosowaniu analogow wit.D3 wystepowac moze miejscowe podraznienie
*przy SOREL PLUS -20% pacjentów
* przy DAIVONEXE-15% pacjentow
Z nowinek moge podac ze dobre efekty uzyskuje sie poprzez zastosowanie okluzji
Acha takalcitol to dosteony u nas CURATODERM :mrgreen:

gosc - Pon Wrz 26, 2011 10:08 am

No i widzisz Roman: czekajcie a dostąpicie.... :mrgreen:

Znam osoby, które aktualnie leczą się Daivonexem, i stosują to zabezpieczenie w postaci smarowanka przed, i to nie tylko dłonie ale na calutkie ciałko. Być może, to jest przyczyną tego zaczerwienienia u Romano. U dziewczyny, która leci tym Daivonexem, zmiany są bladziutkie; tyle wiem z jej relacji :hmm:
Ale tu jakby nie to ważne, ważne, że wieści zostały przekazane, a co z nimi zrobi praktykujący, to już jego osobista sprawa. Romano trzymam kciuki, czekając na następne relacje foto :mrgreen:

eczek - Pon Wrz 26, 2011 1:55 pm

Ja obecnie stosuję Sorel Plus.

Dla mnie najlepszą metodą jest kilkuminutowy prysznic po czym smarowanie na jeszcze wilgotną skórę. Potem trzeba uważać aby się maść nie wytarła zbyt szybko.

Od stosowania Sorela w miejscach z łuszczycą mam miłą w dotyku skórę i co najważniejsze: skóra się już nie łuszczy tak bardzo.

Wiem że w aptekach nie ma już Sorel Plus, nawet został wycofany z aptek. Dlatego już załatwiłem sobie receptę na Daivonex - droższy o 40 zł odpowiednik.

szater - Pon Wrz 26, 2011 5:44 pm

Sorel Plus podobnie jak DAIVONEX jest to mazidło przezroczyste i dosc tłuste.....DOVONEX ma nieco inna formułe:jest biały,rozsmarowujac na ciele pozostawia bialy slad ktory po chwili ładnie sie cały wchłania,nie trzeba obawiac sie ze cokolwiek z masci(kremu) wetrze sie w ubranie.
Stosowałam wszystkie dostepne preparaty z kalcipotriolem od najstarszego Sorel-a,poprzez nowszy Sorel Plus,Daivonex...jednak z DOVONEXU(niedostepnego w POLSCE) jestem najbardziej zadowolona.Dodatkowa jego zaleta jest tez to ze mozna go z powodzeniem stosowac na skore głowy(nie tlusci jak Daivonex).Oczywiscie jest on takze w postaci płynu -specjalnie na skore głowy-rowniez niestety niedostepnego w polskich aptekach-ale preparat jest drogi i...czasem mozna upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu.
Polecam z cała odpowiedzialnoscia. :mrgreen:

romcyś - Pon Wrz 26, 2011 6:09 pm

Witam
:banan: :drink: :brawo: Jak miło, kiedy wszyscy są w "domu". Mam nadzięje :zly: że już tak zostanie, bo bardzo pomagacie mi swoimi radami, w pozbyciu się mojej "koleżanki".
Dovonex stosuję tak jak opisałem to wyżej, nie stosuję żadnych podkładów, po prosty smaruję paluchem chore miejsca - myję ręce - idę do pracy - dosmarowanie (paluchem) - wieczorem prysznic - wytarcie ręcznikiem - krem nawilżający (paluchem) - umycie palucha i idę :tuli: do sypialni. Jeżeli oprócz sypialni robię jakiś błąd :> , to proszę o rady.
pozdrawiam
romano

gosc - Pon Wrz 26, 2011 6:39 pm

Hii hii hii Romano ja tylko mogę dopytać: którym paluchem acan się smarujesz :> Na tę Twoja nogę, to i tak ja bym zastosowała Daivobet, jednak. Ale.... nóżka należy do Ciebie, nie do mnie :*

A do sedna wracając: Daivonex-Europa/Dovonex-Irlandia, Angia i USA; występuje pod trzema postaciami: maść, krem, płyn. Tylko w przypadku Sorelu nie słyszałam o postaci kremu. Inna konsystencja preparatu> inna wchłanialność. Stąd kremy nie tłuszczą a maści tak. Cała tajemnica. Każdą postać tego preparatu, można stosować wymiennie, bo działanie lecznicze takie samo przecież, tylko po co? :mrgreen: Chyba, że tak jak w przypadku Romano, mamy dostęp do takiej a nie innej konsystencji leku :hmm:

szater - Pon Wrz 26, 2011 7:33 pm

Wybór preparatu i rodzaj terapii zalezy zarówno od preferencji pacjenta, jak i miejsca wystepowania i rodzaju łuszczycy.na duże powierzchnie ciała (np.tułów) zaleca sie stosowanie masci ze wzgledu na wlasciwosci emulsyjne i brak skladnikow powodujacych nadwrazliwosc,kremy stosuje sie w miejscach wystepowania fałdów skornych a poniewaz sa one mniej tłuste od niz masci często stosuje sie je na twarz( gdy nie ma przeciwwskazan do stosowania)Lotiony sa do nakładania na owłosiona skore(nie tylko głowy).

To takie podstawowe róznice ale wie o nich kazdy praktyk....chyba że cosik dostanie w prezencie wtedy...darowanemu koniowi nie zaglada sie w zeby i...smaruje sie wszystko jak leci

Co do Sorel Plus to już duzo wczesniej informowalam o wycofaniu z aptek
http://luszczyca.info/vie...er=asc&start=15
Tu ostateczna decyzja:

http://www.gif.gov.pl/?aid=326

gosc - Pon Wrz 26, 2011 8:46 pm

Co prawda to po..ło Ci się dokumentnie o tych podłożach maści i kremów, ale to oczywiście według moich wieści. Kremy, to emulsje typu woda/olej a maści to tłuszcz-tak w największym skrócie. I wcale nie trzeba być aż tak wielkim praktykiem, żeby wiedzieć- na zmiany np. suche, popękałe- maść; na wysiękowe-krem, też w największym skrócie.
I jeszcze gdzieś mi się tam z tylu łba telepie: najsilniejsze są płyny, potem maści, na końcu kremy. Tu o zawartość środka leczniczego w 100g preparatu chodzi. Np. ten sam steryd w postaci maści, jest klasyfikowany jako "cięższy" niż w onże w postaci kremu. Ale linków nie chce mi się szukać już dziś :mrgreen:

Toż właśnie tu, to przede wszystkim, o te " wszystko jak leci" się głównie rozchodzi, jak się stoi pod ścianą to kaprycho chowa się do kieszeni, i tyle w temacie :lol:

romcyś - Pon Wrz 26, 2011 9:46 pm

Witam
Już wiem że to nie koń trojański, i smaruję jak leci :* szater, i zauważyłem że ten krem, to szybciej działa na palucha jak na chore miejsca :banan:
spokojnej nocy :tuli:
romano

szater - Pon Wrz 26, 2011 10:09 pm

....kura ma skrzydła jak orzeł ....ale co z tego? :wow: bez necika widac cieniutko :razz: nikt tu nie pytał o sklady masci czy kremow,poczytaj spokojnie o czym piszemy,nie musisz za kazdym razem rzucac mi sie do gardła...chyba ze musisz...juz przywykłam...temat koncze
Dobrej nocy,spokojnych snow.....

Romcys powodzenia :* trzymam kciuki i....czekam na pomyslne wiesci..... :mrgreen:

gosc - Pon Wrz 26, 2011 10:35 pm

I widzisz Szaterku, żebyś tego dopisku o neciku nie zrobiła, to już byś mnie miała z główki a tak....
Droga Szater, necik to wymyślili mądrzy ludzie, żeby niektóre orły, co to lubią czasami budować zamki na piasku, czy też głosić jedynie słuszne racje, mogły skonfrontować te swoje teorie z dostępną wiedzą. Ale też po to, żeby ci, może o mniejszych skrzydłach, dziobiąc ziarenko po ziarenku, mogli orłom powiedzieć: przestańcie latać, poczytajcie. Latanie w przypadku leczenia ł., to bardzo zła maniera. A w niektórych wypadkach, nawet bardzo bardzo szkodliwa :hmm:

Tak z nieśmiałością, to przypomnę Ci tylko, że zapytanie jednak i tych kremów i tych maści dotyczyło.
Romano zapytał:
Cytat:
1. Czy dovonex crem można stosować na skórę głowy? (jeżeli nie , to dlaczego?)
2. Czy smarując się kremem dovonex, można się opalać lub naświetlać?
3. Jak długo można stosować krem dovonex?

I dasz wiarę, że to nie ma nic wspólnego z Twoim gardziołkiem, no dasz wiarę :lol:

Orle Ty mój, żeby nie powiedzieć orlico :* Uśmiechnij się, wrzuć na luzik. I czestnyje słowo, chociaż szyjka u Ciebie całkiem całkiem, nie dybię na nią; za daleko obie jednak jesteście :mrgreen: a i kury tak daleko nie latają. To już jest niestety następny surpries dzisiaj, co za czas :drink: :drink:

szater - Wto Wrz 27, 2011 8:45 am

Stosowałam DOVONEX osobiscie,nie potrzebowałam do tego neta,odpowiedziałam na pytania....duzo wczesniej...widac nie doczytalas.Niewazne....swiat łuszczycy to nie wiadomosci z netu to lata doswiadczen i eksperymentowania...szkoda ze juz zapomniałas kto cie w ten swiat wprowadzał...powodzenia
gosc - Wto Wrz 27, 2011 11:40 am

Kochanie Moje :* nie ma takiej opcji, żeby cokolwiek, co tu zastało napisane, umknęło mojej uwadze :mrgreen:
Szaterku świat dzisiejszej ł. w sensie jej leczenie, to przede wszystkim świat wiadomości z neta. Dlatego też, jestem czasem aż przeczulona na tym punkcie. Nie mają prawa, w moim odczuciu, pojawić się wieści nieprawdziwe, czy niespójne raczej.
Zobacz: gadamy tu dość emocjonalnie, i dość długo, o jednej z metod leczenia ł. Lek, którym trzeba by było poprowadzić to leczenie, to nie maść za 5 zł.; cała kuracja-3 miesiące, w zależności od wielkości zmian, to jak myślisz, ile będzie kosztować? 500-700 zł.?
I teraz te nasze wypowiedzi czyta ktoś, kto zastanawia się nad tą metodą, i on czyta: że tam obojętne co, obojętne jak, obojętne ile; ważne żeby stosować, nie zwracając przy tym uwagi na np. zalecenia producenta- "bo u mnie tak to było". I on wydaje, te swoje ciężko uciułane pieniążki, kupuje ten kremik-chociaż w jego wypadku, bardziej należałoby zakupić maść czy płyn. Ale przecież on tak wyczytał na forumku, i napisała to osoba, która jest starym praktykiem. Tu widzę to wielkie niedogadanie się nasze. W moim odczuciu tak nie wolno. Praktyka praktyką ale teoria też ważna, Tylko obie razem są w stanie coś tam wyrzeźbić w temacie walki z ł.
Omawiany przypadek-Romano, to omawiany przypadek, ale przy okazji jego omawiania muszą paść słowa: jasne, zwięzłe i na temat, nie tylko tego przypadku ale całej omawianej metody.
Nigdy nie twierdziłam, że Twoje doświadczenie jest bez znaczenia, czy nie pomaga. Ale to tylko jeden z czynników pomagających walczyć. I tak i tak wszystko musimy sprawdzić na własnej skórze, nie ma innej drogi. W leczeniu ł. nie da się nikogo poprowadzić za rączkę, bo przyczyny ale też walka z objawami tej naszej cholery, czy tez reakcje na leczenia są różne i tyle. A przecież można : Ty co wiesz, ja co wiem i ktoś tam jeszcze i jeszcze; i szafa gra, necik furczy a ludzie się leczą. Bez niepotrzebnego przeciągania liny, czy niepotrzebnych słów. Uwierz, tu jest miejsce dla wszystkich, i niczyich racji też nie trzeba udowadniać. Wystarczy wieści przekazać czy też coś tam podpowiedzieć, jeżeli jesteśmy w stanie.
".... Jak pięknie by mogło być,
Ziemia jest wielką Jabłonią.
Starczy owoców wystarczy cienia
Dla tych, co pod nią się schronią....."

I na koniec to co mnie chyba najbardziej zabolało, nigdy powtarzam, nigdy nie zapominam o ludziach, którzy pojawili się na mojej drodze. A już o tych, którym coś zawdzięczam, nigdy. Żadnej innej laurki, odnośnie Twoich umiejętności, niż to co już zrobiłam tu czy tam, nie umiem namalować. Jeżeli w Twoim odczuciu to za mało, wybacz, umiejętności nie staje. Buziaki i dobrego dnia.

romcyś - Sro Paź 26, 2011 8:03 pm

Witam
Ciąg dalszy mojej fotorelacji z pojedynku Ja kontra @ :twisted: .
Systematycznie dzień po dniu smarowanko kremem dovonex - prysznic - natłuszczenie (maść mocznikowa lub krem eldena). Jednak od 21 października tylko na nogę przez 7 dni smaruję maścią Advantan (tak jak zaleciła mi pani dr) i wrócę do dovonexu. Zaplanowałem smarowanie nim trzy miesiące, ale powolutku ubywa - może starczy?. Co potem? Mam nadzieję :hmm: że jak zawsze pomożecie :* .
Szaterku gratuluję docenienia :brawo:
Uważam, że na zdjęciach nie widać poprawy, ale jesień (którą uwielbiam) nie służy mojej @.
pozdrawiam
Romano

Pawel - Sro Paź 26, 2011 8:23 pm

Witam, w tych postach Romka jest bardzo dużo ciekawych rzeczy, trzeba będzie wyciagnąc je w inne miejsce bo duzo tu informacji a mało kto tutaj zagląda, niestety nie miałem czasu wszystkiego czytac, przeczytam później ale mam pytanie:
Widziałem na poprzednich stronach Twoją lampe UVB samoróbke a potem duzo postów o masciach, nie byles zadowolony z efektów leczenia swiatłem?

Ja zawsze jak pojade nad morze to po dwóch tygodniach opalania mam spokój na kilka tygodni. Chodziłem kiedys na naswietlania UVB prywatnie chyba 30zł od zabiegu w serii było chyba 20 naswietlan i tez było ok, jednak na słoncu duzo lepiej. Teraz w domu swiece sie taką zwykłą kwarcówką http://luszczyca.info/viewtopic.php?t=54 pisalem o tym kilka lat temu i efekty są takie jak po opalaniu się na plaży juz po kilku dniach.

szater - Sro Paź 26, 2011 9:07 pm

romcyś napisał/a:
Zaplanowałem smarowanie nim trzy miesiące, ale powolutku ubywa - może starczy?. Co potem? Mam nadzieję że jak zawsze pomożecie .
Szaterku gratuluję docenienia


Romcys naturalnie ze pomozemy,postaram sie zapodac kontakt lub jak zdobęde to sama ci wyslę :mrgreen:
Dziekuje za gratulacje...miło z twojej strony :oops:
Zdjecia faktycznie nie oddają stanu na żywca.Wiem ze ja tez jak na swoje łokcie patrzylam z boku poprawa super ale na zdjeciach to zawsze jakos tak zaczerwienione wychodziło.I tak podziwiam cie ...tyle miesiecy walki :mrgreen: ....bedziemy w kontakcie

romcyś - Sro Paź 26, 2011 9:47 pm

Witam
Paweł z lampy byłem bardzo zadowolony i w ostatnim czasie często myślałem o naświetlaniu, ale od stycznia staram się "iść" zawężoną drogą, która pokaż jakiś schemat leczenia (z jakimi efektami, to już trudno przewidzieć, ale łatwo sprawdzić i porównać na moim przykładzie). W niedawnej :hmm: młodości "skakałem z kwiatka na kwiatek", ale w leczeniu @, nie chciałbym zbyt mieszać. Było naświetlanie, słaba cygnolinka, mocna cygnolinka, okluzja, maść nagietkowa, przerwa w smarowaniu, dovonex, maść mocznikowa, i od paru dni steryd advantan (tylko noga). Wszystko udokumentowane. Mimo że każdy ma inną skórę i inaczej na nią działają maści (tak wyczytałem na forum) to śmiem twierdzić że moja relacja pomaga i inspiruje wielu do naśladowania lub wyciągania wniosków i pójścia inną własną drogą stosując inne - mocniejsze, słabsze, krócej, dłużej, częściej medykamenty niż ja.
Oczywiście ta "moja droga", inspirowana jest przez forum, a w szczególności: szater, puma, tygryska, jas-17 i innych, za co wielkie :* i :brawo: .
Myślę, że za dwa dni jak skończę steryd, poza dovonexem, zacznę naświetlanie. fotorelacja, ok.24 listopada, chyba że mnie do tego czasu @ opuści.
pozdrawiam
romano

andrzej - Sro Paź 26, 2011 10:58 pm

Romano ja wtm roku też zmieniłem sposób leczenia ,kwiecień i maj chodziłem na lampy i kupiłem w internecie sól z morza martwego 0,5 kg na wanne niewiele wody poleżałem 0,5 godziny ,później dolałem troche więcej wody bez spłukania soli .później troche kremu natłuścić skóre .efekty lepsze niż codzienie smarowanie maściami.
szater - Czw Paź 27, 2011 9:18 am

zgadzam sie Romcys ze w walce ze swoja łuszczyca...kazdy wzorujac sie na innych tworzy jakoby swoj system.Opracowuje taki temat który własnie bedzie przedstawiam te metode co to ja sprawdziłes u siebie-wspominałam już o niej na forum-leczenie pulsacyjne-tak madrze sie ono nazywa...czyli stosowanie ciezkiej artlerii w zmiennosci z lekka konnica :wink:
Chce troszke odczarowac sterydy.
Andrzej-sol generalnie zawsze sie sprawdza przy kazdej z rodzajów łuszczycy(co np.cygnolina juz niekoniecznie)podawałam tez przepis na pieeling z soli i oliwy...ale gdzies tam przepadł.Kapiele w soli to naprawde super sprawa tylko nalezy je stosowac nie czesciej niż 2 no góra 3x w tygodniu-polezec w ciepłej solance-o duzym stezeniu-ale po tym czasie TRZEBA spłukac ciało i spokojnie dac mu wyschnac bez wycierania ale spłukac trzeba.Po osuszeniu dokładnym:nawilzyc lub natłuscic.(pamietaj ze mamy nie tylko skóre chora wystawiona na działanie soli ale takze miejsca wrazliwe-intymne)

dosia20011 - Czw Paź 27, 2011 6:51 pm

i tu się nie zgodzę co do kąpieli solankowych bo z własnego doświadczenia i wiedzy wiem że NIE WOLNO SIĘ MYĆ PO TAKICH KĄPIELACH i wiem co mówię bo takich kąpieli miałam bardzo dużo, jedyne co trzeba zrobić to nawilżyć skórę bo sól lekko wysusza ale nie koniecznie nie którzy nie odczuwają żadnej suchości skóry
na poparcie moich słów:" UWAGA: po kąpieli solankowej skóry nie zmywać, nie wycierać."

http://docs4.chomikuj.pl/...%C4%85piele.doc

szater - Czw Paź 27, 2011 7:01 pm

ja w sanatorium stosowalam takie kapiele z naturalnej solanki i wtedy faktycznie nie splukiwalam z siebie tylko czekalam aż wyschne i ubierałam szlafrok...natomiast w domu gdy sama robiłam sobie solanke to narobiłam sobie problemów własnie ginekologicznych i niestety lekarz kazał splukiwac,mysle ze wiele zalezy własnie od tego co to za solanka....

PS
jezeli chodzi o to -nie spłukiwac to pewnie żeby zaraz po namoczeniu nie płukac ale po paru godzinach,trzeba i wszyscy to robia ....trzeba w koncu sie normalnie wykapac
Andrzej podaje ze 0,5kg na wanne....potem jeszcze wody dolał...co to za stezenie solanki...raczej słabe...ja dawałam duzo,duzo wiecej i to gruboziarnistej,bochenskiej

dosia20011 - Czw Paź 27, 2011 7:13 pm

no właśnie ja też w sanatoriach byłam tak leczona, jaka solanka to raczej nie ma nic do rzeczy bo sól to sól,jedyne czym się mogą różnić to składem minerałów i tym że kąpiele solankowe są dobierane pod konkretne schorzenie

tu ciekawy opis kąpieli solankowych są 2 stronki:

http://fitness.wp.pl/well...go-i-po-co.html

szater - Czw Paź 27, 2011 7:18 pm

no ja tez cos znalazłam Gosia pisze :

"Kąpiele solankowe są jedną z metod hydroterapii, zwanej balneoterapią.
Podstawą balneoterapii są reguły dotyczące zasad stosowania kąpieli, której długość z paroma wyjątkami, nie powinna przekraczać 20min. Dłuższe kąpiele obciążają niepotrzebnie układ krążenia i prowadzą do nadmiernego wysuszania skóry. Zaleca się temperaturę wody nieprzekraczającą 35 – 37°C, aby również nie obciążać zbytnio układu krążenia. Im cieplejsza jest temp. wody tym krótsza powinna być kąpiel.
Po kąpieli zaleca się zimny prysznic dla poprawy cyrkulacji krwi oraz 20 - 30min. odpoczynek.
Osoby starsze lub z problemami kardiologicznymi i krążeniowymi powinny korzystać z kąpieli za zgodą lekarza, a woda w wannie powinna sięgać nie wyżej jak do połowy tułowia.

Kąpiele solankowe zawierają przeważnie do 6% soli.
Koncentracja soli od 2% – 6% powoduje oddawanie przez skórę wilgoci podczas kąpieli oraz przyspiesza oddzielanie się łuski od podłoża.
Zalecane są one w chorobach skóry takich jak trądzik, egzema, łuszczyca – również stawowa, w reumatyzmie oraz chorobach kobiecych.
Często stosowane są w łuszczycy jako przygotowanie skóry do naświetlania."

a tu do poczytania cały watek:

http://luszczyca.org.pl/p...st=0?entry17090


widac ze jednym zaleceja prysznic a innym nie...w sanatorium po zabiegach sie nie płukałam tylko wieczorem bralam prysznic w domku to po ostatnich problemach...jednak sie splukuje... :mrgreen:

PS
solanka naturalna a robiona w domu...rózni sie stezeniem...o takiej róznicy pisałam...ja wsypywałam około 3-4 kg soli na niecała wanne wody...
mysle ze jak ktos bedzie robił takie kapiele to sam na sobie sprawdzi co mu tam lepiej bedzie pasowac :mrgreen: ...wiedzy rozmaitej jest pod reka do wyboru.... :wink:

basia44 - Czw Paź 27, 2011 7:40 pm

Co prawda nie o solance ale o kąpielach
http://bioslone.pl/oczysz...dodatkiem-oleju

tygryska - Czw Paź 27, 2011 10:08 pm

mojej mamie po kapielach w soli (nieduzo na wanne, kupuje jakas sol z morza martwego na rynku pani sprowadza ;) ) pomoglo nawet na paznokcie - bo te u nog miala naprawde w kiepskim stanie a teraz odrastaja (mama tez ma luszczyce oczywiscie ;) ) dlugo to trwa ale widac poprawe i to znaczaca
szater - Czw Paź 27, 2011 10:28 pm

ja tez lubie peelingi z soli i oliwki...duzo lepiej skóra sie ma niz po cukrowym...a tak teraz mi do głowy przyszło ze wogóle wole słone od słodkiego :hmm:
andrzej - Czw Paź 27, 2011 11:00 pm

witaj Krysiu 0.5 litra soli na wanne 10 cm (bardzo gruba) nie jest tak mało(w morzu martwym jest 30 %tylko są tam prysznice że po wyjściu można się spłukać. )w sanatoriach też 2 godz po takich kąpielach nie należy brać prysznica i zalecają odpoczynek.oczywiście do wanny można sypać więcej tylko taką kurację trzeba jakś czas stosować a to się wiąże z kosztami . miłj nocki.
szater - Pią Paź 28, 2011 12:34 pm

nad MM nigdy nie byłam,korzystam tylko z naszego rodzimego lecznictwa(ostatnimi czasy i tego nawet nie)...wkleilam linka do takiej dyskusji na temat zasolenie wanny do kapieli leczniczych...bo sa i takie profilaktyczne.W sumie kazdy twierdzi inaczej.W tym linku jest fajna historia goscia który ma wanne zapełniona woda i zasolona na max w piwnicy...warto poczytac :mrgreen:

PS
Tu w sumie nie o stopien zasolenia chodziło głównie (chociaz to tez wazna sprawa) ale o spłukiwanie...gdy zasolenie mniejsze to mozna mozna nawet dłuzej chodzic niz 2h ale wieczorem trzeba sie normalnie umyc i o takie cos mi chodziło :mrgreen: pomijam fakt ze jak sie rozwinęłam to zrobiłam solanke jak sie patrzy i...narobiłam sobie problemów...jednak do wszystkiego trzeba ostroznie :hmm:

gosc - Nie Paź 30, 2011 11:36 am

Z najnowszych newsów w tej kwestii: kąpiele solankowe też nie są dla wszystkich.
Naszej jedynej kuracjuszce, obecnie, Iwonce, w sanatorium, takowe kąpiele musieli odstawić, sypało ją po nich, jak nie wiem co :hmm:

romcyś - Sro Lis 23, 2011 11:42 am

Witam
Jakimi maziajami smarujecie (natłuszczacie) owłosioną skórę głowy, po użyciu:dovonexu, daivonexu czy sorelu ?.
pozdrawiam :grin:
Romano

gosc - Sro Lis 23, 2011 10:16 pm

Romano ale żeś dziś w dyplomację poleciał, no no no. Szacun :mrgreen:

Jak wiesz ja tam ł. na tej swojej kiepele nie mam ale smarują tam wszystkim tym, co i w innych miejscach. Dobre recenzje ma clobaza na ten przykład. Aby dobrze natłuszczało.

Chyba że pióra u Ciebie do pasa, to trzeba zważać coby ich za mocno nie potłuścić. Dziewczyny piszą, że wtedy trzeba wcześniej wstawać, coby zdążyć ten łebek z rańca umyć :lol: Pozdrawiam wieczornie :*

romcyś - Czw Lis 24, 2011 7:41 am

Witam
Dzięki Henia za te "pióra do pasa" w moim wieku, ale jeżeli pamiętasz Hendrixa czy Mufkę, to właśnie takie włosy (naturalne) miałem i mam teraz :hmm: tylko baaaaaaardzo krótkie i w lśniącym kolorze.
Co do mazideł, to kombinuję po zmyciu głowy z maści - nasmarować (natłuścić) czymś, co pozwalałoby bez stresu stanąć na scenie w świetle jupiterów :banan: . Przypuszczam że takie maści to tylko w erze, ale może . . .
pozdrawiam
Romano

basia44 - Czw Lis 24, 2011 8:13 am

Dość dobrze nawilża żel z żywokostu nie tłuści włosów ale są troszkę sztywne jak po żelu
gosc - Czw Lis 24, 2011 10:09 am

romcyś napisał/a:
.....Co do mazideł, to kombinuję po zmyciu głowy z maści - nasmarować (natłuścić) czymś, co pozwalałoby bez stresu stanąć na scenie w świetle jupiterów :banan: .....

Nie, no jak Ty w światłach jupiterów masz stać nam z tłustą główką? Poszperałam i znalazłam Ci jeszcze baikaderm-Puma zwolenniczką, ponoć nie tłuści.
Jak będziesz się nudził, to zerknij na to przychylnym okiem http://forum.luszczyce.pl...lowie-t137.html , sporo fajnych gadek tam o tych naszych czerepach leci. Pozdrawia :grin:

romcyś - Czw Lis 24, 2011 10:43 am

Witam
Dzięki Basia 44 - zrobię sobie "irokeza", przynajmniej będę miał cały czas coś sztywnego. Dzięki Henia :tuli:
pozdrawiam
Romano

romcyś - Pon Gru 05, 2011 4:48 pm

Witam
Niestety - nie dość że @ mnie nie opuściła, to jeszcze się nawet umocniła :zly: . Trudno - pażywiom - uwidim. Co do leczenia, to cały czas smarowałem kremem dovonex (otrzymanym od szater :* ), ale niestety się skończył i od 21 listopada 2011 smaruję ciało maścią daivonex i głowę płynem daivonex. Jakie będą efekty - zobaczymy (zobaczycie). Koniecznie muszę pomyśleć :hmm: o naświetlaniu i kąpielach solankowych jak również o oczyszczeniu organizmu (alkohol za słaby - sprawdzałem).
Ciąg dalszy fotorelacji.
Aha, jak zawsze proszę o opinie, uwagi i propozycje.
pozdrawiam serdecznie
Romano
brakuje mi tu kogoś :zly:

szater - Pon Gru 05, 2011 4:55 pm

Ciebie to całego powinnismy do siarki wsadzic...moze jakis efekt by był...a podpowiedz bo niekoniecznie pamietam z dziegciem jak tam szło czy nie? bo teraz ta prodermina wrócila i mozna robic takie cosik w aptece jak niegdysiejszy DELATAR ...jak tam Romano z tym leczeniem u ciebie? :hmm:
romcyś - Pon Gru 05, 2011 7:28 pm

Witam
Szaterku, do piekła - to se sam pójdę. A co do leczenia (to jakby czytać się nie chciało :grin: ) to tak w wielkim skrócie: styczeń - sierpień - cygnolina, sierpień - listopad - krem dovonex, 21 listopad do dzisiaj - daivonex. Sądzę że na mój obecny wygląd :oops: , olbrzymi wpływ miał :hmm: splot różnych wydarzeń w przebytym okresie, jak również bardzo stare nie leczone ogniska.
Na pewno, na przełomie sierpnia i września było lepiej, ale niestety jesień - to nawóz dla mojej łuszczycy.
Jedno, z czego mogę być dumny - to systematyczność. I jestem pewny że w niedługiej przyszłości właśnie to sprawi zaleczenie na 17 lat :banan: .
pozdrawiam
Romano

szater - Pon Gru 05, 2011 7:32 pm

Romcys ja nie o całe leczenie tylko o te dziegcie pytam :razz: czy je przerabiales... :zly:
romcyś - Pon Gru 05, 2011 10:42 pm

Witam
Szaterku, ja (jeżeli dobrze rozumiem co to dziegcie a co poch. wit. D3) nie stosowałem do tej pory żadnych dziegci. No chyba że znajdują się one w "złocistym płynie" :grin: .
Mam nadzieję Krysiu, że coś wymyślisz dla mnie :brawo:
pozdrawiam
Romano

szater - Wto Gru 06, 2011 9:27 am

Romano kwiecie naszych forumowych złotych chłopców....
-sterydy-masci takie jak NOVATE,DERMOVATE,,DAIVOBET itp

-analogi witD3-czyli pochodne wit D3-DAIVONEX,DOVONEX,SOREL PLUS itd

-preparaty dziegciowe-generalnie z Polski wycofane pare lat temu został sie tylko
Cocois (Bioglan) – maść dziegciowa zawierająca dodatek siarki i kwasu salicylowego. Stosowana jest w leczeniu wyprysku, zapalenia łojotokowego skóry, łuszczycy i łupieżu skóry owłosionej. Maść sprzedawana jest w tubach 15, 40 i 100 g. Lek należy wcierać w skórę, po upływie 1-2 godzin zmyć wodą i mydłem lub szamponem. Nie należy stosować u dzieci poniżej 7 roku życia.

-EXOREX-sprowadzamy z Anglii

Obecnie pojawiła sie już PRODERMINA-smola pogazowa na bazie ktorej robi sie masci na łuszczyce,mozna juz zrobic cos podobnego jak kiedys był DELATAR:

Delatar (Lek SLO) – maść 2% - tubki 50 g – hamuje nadmierny podział keratynocytów (komórek naskórka), działa złuszczająco na komórki martwe, przeciwświądowo, odkażająco i przeciwzapalnie. Stosowany do leczenia wszystkich odmian łuszczycy. Może wywoływać wrażliwość na promienie UV. Lekiem należy smarować zmiany 3 razy dziennie


Teraz pomysl czy kiedykolwiek stosowałes cos takiego jak dziegcie-musiałbys pamietac bo ...strasznie smierdziały i byly czarno-brazowo-smoliste :mrgreen:

romcyś - Wto Gru 06, 2011 9:53 am

Witam
AHA!!! :oops: No oczywiście że stosowałem exorex i delatar, ale :hmm: to było tak dawno, że jeszcze wtedy myślałem jak coś nie zalecza po 3 dniach :zly: to jest BE i trzeba wyrzucić - i pewnie tak zrobiłem. Krysiu nie pytaj o efekty, bo nie pamiętam.
pozdrawiam
Romano

szater - Wto Gru 06, 2011 10:25 am

Delatar zniknął jakies 8lat temu,prodermina też...mozesz nie pamietac ale EXOREX!...to kupe kasy za jeden produkt i....zapewniam ze bys pamietał :razz:

Ok sprawa wyglada takmozesz teras spróbowac te prodermine...bedzie troszke mocniejsza jak EXOREX ale tansza bo 100g około 5zł....recepte...musi wypisac lekarz ale...nawet rodzinny wiec problemu nie ma...jak sadzisz ...spróbujesz? :banan:

romcyś - Wto Gru 06, 2011 10:40 am

Witam
Jam Szaterku do Twej dyspozycji :oops: . Oczywiście że spróbuję :brawo:
Ten exorex, przywiózł mi brat z UK, ale kiedy to było :hmm: dalibóg nie pomnę.
pozdrawiam
romano

szater - Wto Gru 06, 2011 10:42 am

Dobrze zapodam skład recepty potem bo...teraz lete już...matko bo mi łebek urwo ludzie co siem spieszom okrutnie...i do drzwi mi łomocą :zly:
Sciskam mocno na cały Mikołajkowy dzionek :tuli:

romcyś - Sro Gru 07, 2011 1:18 pm

Witam
Chciałem dzisiaj kupić clobazę do natłuszczania głowy, ale nie było i kupiłem cutibaza - czy tym kremem również mozna natłuszczać "kiepełek"?
Krysiu - jeszcio ni szto nie pałucził - żałka.
pozdrawiam
Romano

szater - Sro Gru 07, 2011 8:40 pm

no to ja jeszczo momencik i z uma zajde :zly:
Ta paczka do ciebie to mi sie już po nocach sni :>

Romcys prosze isc do rodzinnego i taką masc kazac sobie wypisac:

Prodermini 10,0 | 20,0 | 40,0
Zinci oxydati 50,0
Acidi salicylici 4,0
Cerae flavae 20,0
Vaselini albi ad 200,0
M.f. ung.

zaczniemy cie leczyc dziegciami :brawo:

PS.
zmienilam sklad masci teraz masz ułozona przez farmaceute...który sam choruje na łuszczyce.Poniewaz nie stosowałes nigdy proderminy dlatego napisał 3 rózne "siły" masci...10,20,40..cala reszta jest bez zmian...to jest na duzą puszke masci na 200,0!

identyczna otrzymał Daro i...mozecie wymieniac sie doswiadczeniami ze smarowania.Sama jestem ciekawa jak "was" ruszy :hmm:

romcyś - Sob Gru 10, 2011 1:25 pm

Witam
Wielkie dzięki Krysiu za pomoc :* , paczuszkę otrzymałem i - dopiero dzisiaj :oops: posmaruję się otrzymanymi specyfikami. Tym psora stop, postaram się posmarować na jedno ognisko przez czas na jaki specyfiku starczy. A po receptę (z Twoim składem) :hmm: , na pewno pójdę dopiero we wtorek - niestety, (ale jak to Ty nazywasz) muszę dużo porabotać.
Narazie, "lecę" ciałko i główkę daivonexem - pażywiom - uwidim.
Przepraszam że wtrącam wyrazy radzieckie, ale Zielona Góra - to cudowne festiwale piosenki radzieckiej i oczywiście stacjonujące (daaaaawno temu) radzieckie jednostki wojskowe. O pięknie miasta nie wspomnę.
pozdrawiam
Romano

szater - Sob Gru 10, 2011 3:16 pm

Zielona Góra to FALUBAZ! TO ZASTAL(koszykowka)...a rosjanie staconowali w Legnicy,Szprotawie...ale w Zielonej Gorze nigdy ich nie było :evil:

postosuj sobie poprobuj,nie mam pojecia ktora doszla...powinny byc dwie...moze i druga dotrze...powodzenia...sorki ze nie jest tego duzo ale...uszczknęlam deczko ...z tego co dostaje dla "moich"relanych podopiecznych :*

daro - Sob Gru 10, 2011 8:05 pm

No to romcyś zaczynasz od tego co ja prodeminka się kłania :)
Ja też teraz mam zamiar na tym jechać, a ile zajadę nie wiem, ale moje zmiany są okropne wysypuje coraz bardziej i bardziej, niedługo nie będzie zdrowego miejsca, kupę lat na plecach nie miałem a teraz zaczyna się, nie mówię już o dłoniach i nogach bo tam tragedia.
Jak byłem młody z ojcem używałem jakiś maści jak smoła śmierdziały, może to coś z tego nie pamiętam, ale muszę spróbować, kiedyś mieszałem różne maści z ojcem i się smarowaliśmy, ale teraz połowa niedostępna.
Napisz jak tam u ciebie będzie działać, ja na razie jeszcze nie smarowałem się, mam zamiar to owijać folią, bo u mnie są duże zmiany, nogi całe ręce też, więc w gaciach cały dzień nie będę latać jak murzyn muszę się owinąć, może jutro zacznę, bo dziś nie dostałem w sklepie folii ;)

Gosiaczek68 - Sob Gru 10, 2011 8:49 pm

Chłopaki to ja wam kibicuję, ja stosowałam cocois to troszkę podobne. Zdawajcie relacje na bierząco :grin:
romcyś - Wto Gru 20, 2011 9:29 pm

Witam
Byli, byli w ZG (choćby na zakupach). Jam ci wopista służący na zachodniej rubieży w stopniu st. kaprala i od Świnoujścia po Lubań i niewielki rozpoznanie miałem. Ale to było dawno i nie ma co sierpa prostować.
Dzisiaj pani z apteki namierzyła proderminę, zakupi i najpóźniej po świętach będę miał mazidło. Powiedziała że muszę kupić całą (ile?,mówiła, ale nie pamiętam) porcję ok.100,-, bo zwrotów nie ma.
Tymczasem "jadę" na daivonexie. A jak idzie smarowanie u daro?
pozdrawiam
romano

daro - Sro Gru 21, 2011 6:28 am

Smarowałem 2 razy na plecach na ok. 1,5 h, póżniej po zmyciu tego (a ciężko to sie zmywa) nawilżałem medidermem - po 2 stosowaniach muszę powiedzieć, że efekty ładne, szczypało mnie jak to nalożyłem, ale miałem plecy podrapane, zmiany są bardziej płaskie i o wiele mniejsze, także napewno pomaga, będę pisać dalej co i jak z mojego smarowania prodeminą, smrud straszny tej maści, ale trzeba jakoś wytrzymac, dodam nie smaruję się nią codziennie ale efekty widać (zmiany mniejsze, bledsze), mam zamiar maznąć sobe moje zmiany na nogach i łokciach, takze dam znac jak bedzie dzialac
romcyś - Sob Sty 21, 2012 2:26 pm

Witam
Wczoraj, dotarła do mojej apteki prodermina :brawo: . Pani zrobiła maść wg.
1. Ac. salicylici 1,0
2. proderminu 2,5
3.paste Zinci ad 50.0
Wczoraj posmarowałem na 1 godzinkę - zmyłem i naturalny krem oliwkowy lekka formuła firmy Ziaja.
dzisiaj 2 godzinki - zmycie - krem oliwkowy.
Czy może ktoś ma sprawdzone, jak długo należy być wysmarowanym do czasu zmycia?
oraz ile razy dziennie smarować i jak długo można stosować proderminę.
Umówiłem się z panią aptekarką, że będziemy zwiększać stężenie proderminy.
Oczywiście relację z leczenia będę zamieszczał (może ze zdjęciami).
pozdrawiam
romano

tygryska - Sob Sty 21, 2012 2:32 pm

romcys chetnie poczytamy/poogladamy
moze w miedzyczasie daro powie jak mu idzie z prodermina

szater - Sob Sty 21, 2012 4:47 pm

Romcys tu jest fragment postu mojego kolegi farmaceuty z innego forum,on robił masi juz setki,oto jego porada:

"Przykładowe receptury z Proderminą:

Rp.
Prodermini 10,0 lub 20,0 lub 40,0
Zinci oxydati 50,0
Acidi salicylici 4,0
Cerae flavae 20,0
Vaselini albi ad 200,0
M.f. ung.

Powyższy skład odpowiada maści PSORISAN - która również jest już niedostępna."

a tu masz przepisy od drugiego kolegi tez farmaceuty:

"Kilka dobrych przepisów jest w pierwszym poście.

Rp.
Prodermini 5 lub 10
Pastae Zinci ad 100,0
M.f. pasta

Stosowałem, świetnie działało, wczoraj dodałem trochę parafiny, tak jak było w pierwszym poście, czyli:

Prodermini 5 lub 10
Paroffini liq. 15
Pastae Zinci ad 100.0
M.f. pasta

Konsystencja wydaje mi się lepsza, parafina rozcieńczyła trochę proderminę, przez co lepiej ją zmyć. Lepiej też rozprowadza się na skórze.

Zaletą pasty cynkowej jest to, że działa też lekko przeciwzapalnie, osuszająco i łagodzi świąd.
Jeśli ktoś ma łuskę do wyżej wymienionych składów można dodać jeszcze 5 gram kwasu salicylowego, który działa keratolitycznie, więc ją rozpuści. Mi kwas salicylowy tylko podrażnia skórę, więc go nie stosuję.

Ciekawy wydaje się też przepis
Rp.
Prodermini 5 lub 10
Vaselini ad 100
M. f. ung

Będzie dodatkowo natłuszczał skórę."

Prodermine stosuje sie 2xdziennie rano i wieczorem podobnie jak cygnoline,po 2h trzeba zmyc.Przy leczeniu łuszczycy takiej zadawnionej trzeba uzywac dosc wysokich stezen proderminy(10% +- okolo 20% :mrgreen: ta twoja to ...lekuchno za cienka jest na leczenie.... :razz:

Gosiaczek68 - Sob Sty 21, 2012 5:57 pm

Romano trzymama kciuki :grin: za powodzenie i cierpliwość, chociaż ty to z tych wytrwałych jesteś :mrgreen: to na pewno dasz radę :lol:
romcyś - Pon Sty 30, 2012 5:31 pm

Witam
Właśnie mija 10 dni jak stosuję proderminę.
Oto fotorelacja:
Niestety, nie mogę "wrzucić" tabelki stosowania :zly: .To opiszę:
rano - krem oliwkowy lekka formuła Ziaja po pracy - Prodermina na 2 godziny - zmycie - krem oliwkowy lekka formuła Ziaja
po trzech dniach będąc w niemczech kupiłem MELKFETT Rosmanna - krem nagietkowy z witaminą A,E und F. i stosuję:
rano - krem Ziaja
po pracy - prodrmina na 2 godziny - zmycie i melkfett
wieczorem - prysznic i krem Ziaja.
Krem Ziaja - bardzo szybko wchłania się.
Malkfett - długo natłuszcza
Skład maści z proderminą podany wcześniej. W zależności od efektów stosowania, umówiony jestem z panią z apteki, że następną maść wymiesza wg. któregoś składu otrzymanego od szater :* .
pozdrawiam, proszę o uwagi i pamiętajcie że jeszcze trwa karnawał :banan:
Romano

szater - Pon Sty 30, 2012 5:36 pm

Romcys czy ten purpurowy kolor utrzymuje sie przez cały czas czy tylko po smarowaniu i zmyciu?
Dzielny jestes okrutnie...bardzo ci zazdroszcze determinacji :brawo:

Tak sobie mysle ze Tobie to sie medal nalezy za te starania,systematycznosc i cierpliwosc w leczeniu...wielki szacun mistrzu :*

tygryska - Pon Sty 30, 2012 5:39 pm

bardzo podraznia ta prodermina... hm... ale "na wyczucie" cienieje warstwa pani ł?
romcyś - Pon Sty 30, 2012 5:46 pm

Witam
Szaterku, ta piękna purpura to była przed stosowaniem proderminy. Może zdjęcia nie oddają faktycznego stanu, ale po 10 dniach, kolorek jest ciut, ciut jaśniejszy. Tej maści powinno mi wystarczyć na ok. 10 dni, a potem :hmm: chyba zwiększymy stężenie proderminy.
Czy stosując proderminę, można stosować naświetlania?
A gdzież to zatrzasnął się daro?
pozdrawiam
romano

[ Dodano: Pon Sty 30, 2012 5:58 pm ]
Aha!!!
Proderminę BARDZO trudno jest zmyć, ale przypomniała mi się rada Szater :brawo: o zastosowaniu papieru przed zmyciem cygnoliny, zrobiłem to samo przy proderminie i DZIAŁA :banan: . A co do zapachu :hmm: muszą się domownicy przyzwyczaić (TY nie masz wyjścia).
pozdrawiam
Romano

Gosiaczek68 - Pon Sty 30, 2012 9:29 pm

Romano lewy łokieć wygląda dobrze, ale piszczel...rzeczywiście ta skóra się wypłaszczyła? Szacunek za systematyczność i determinację :brawo: No to karnawałowo :banan:
szater - Wto Sty 31, 2012 8:44 am

Prodermina to jak smoła...pamietasz z dziecinstwa jak ciezko było sciagnac smołe ze skóry....a z ciuszków to juz całkiem? działaj podobnie! :brawo: jak juz zetrzesz papierem to potem czyms tłustym:olej,oliwa....czasem na takie cosik stosowałam....nawilzone chusteczki,takie w opakowaniach-dla dzieci ,do demakijazu...czy jakies podobne :tuli:
romcyś - Czw Lut 09, 2012 8:37 pm

Witam
Właśnie minęło 20 dni jak stosuję proderminę wg. receptury podanej we wcześniejszym poście.
Od wczoraj mam nowy skład maści:
1. prodermini - 5,0
2. vaselini flewi - 50,0
"Jadę" z moją :zly: "panią" dalej. Jaki efekt :hmm: zobaczycie i ocenicie sami.
Tymczasem moje fotki, po 20 dniach stosowania.
pozdrawiam
Romano

Gosiaczek68 - Czw Lut 09, 2012 8:52 pm

Romano łokcie super robi wrażenie, no i na tej nodze tez chyba coś ruszyło, wygląda lepiej od dołu nie ma juz takich grudek :grin:
tygryska - Czw Lut 09, 2012 9:12 pm

na oko sądzac to dziala ta prodermina, na nodze chyba tez nie jest obszar taki czerwony...
romcyś - Sob Lut 18, 2012 9:58 pm

Witam
"jadę" dalej z moją proderminą na tym samym składzie, a efekty :hmm: oceńcie sami.
Oto fotki po 30 dniach stosowania proderminy.
pozdrawiam
Romano

Gosiaczek68 - Sob Lut 18, 2012 10:14 pm

Łokcie super, na nodze tez zdrową skóre widać, wykończ @ ha ha :mrgreen:
tygryska - Sob Lut 18, 2012 10:51 pm

brawo :) widac duuuuze postepy :) gosiaczek ma racje wykoncz malpe :)
romcyś - Pon Lut 27, 2012 9:16 pm

Witam
Dzisiaj otrzymałem nową maść ze zwiększoną ilością proderminy:
Prodermini - 7,5
Vaselini - 50
I oczywiście "jadę" dalej z @ :lol: , zdjęcia zrobione po 40 dniach stosowania.
Postaram się jutro wrzucić tabelkę jak stosowałem od pierwszego posmarowania proderminą.
Jak zwykle proszę o uwagi i sugestie.
pozdrawiam
romano

Gosiaczek68 - Pon Lut 27, 2012 11:25 pm

Romano podziw mnie bierze, jeszcze dokumentację prowadzisz..... :grin: Jestem pod głębokim wrażeniem. Czyli uwag brak sugestii też brak ale całoś wygląda super łokcie juz prawie zaleczone i na nodze też lepiej. :brawo:
tygryska - Wto Lut 28, 2012 8:13 am

no romcys widac ze prodermina to jest dla ciebie lek odpowiedni :) :*
szater - Wto Lut 28, 2012 8:33 am

super zuchu....szybciej by to szło gdybys miał stezenie lecznicze proderminy :hmm: pozdrawiam i ...ogólnie :brawo: za całokształt :*
romcyś - Wto Lut 28, 2012 9:13 pm

Witam
Serdeczne dzięki dziewczynki za tak miłe komentarze :* , a szczególnie dla pumy za ten cud świata, za taki mały kawałeczek "mnie" :tuli: , :hmm: nawet nie chcę myśleć jakiego określenia użyłabyś widząc mnie całego :oops: .
Szaterku - masz rację co do stężenia, i myślę ze następnym razem poproszę o 12,5 lub 15. Teraz mam 7,5.
No i czas na dokumentację. Jeżeli będzie mało czytelna, to wrzucę pojedyncze strony.
pozdrawiam
romano

szater - Sro Lut 29, 2012 7:40 pm

Romcys ty jestes mistrzostwo swiata.....matko moja nie spotkalam zadnego chłopa co by taki dokladny i sysytematyczny był :brawo: a jaki uporzadkowany :oops: pobiłes mnie na głowe MISTRZU :kwiat1:
romcyś - Sro Lut 29, 2012 8:01 pm

Witam
Wielkie dzięki :* szaterku za docenienie :oops: . ale przez 45 lat wszystko odkładałem "na jutro" i w końcu stwierdziłem że któregoś razu "jutra" może nie być. Dlatego teraz wszystko robię "na wczoraj" :lol:
pozdrawiam
romano

tygryska - Sro Lut 29, 2012 8:04 pm

romcys widac ze komputer ulatwia zycie :)
gratuluje systematycznosci i efekty widac ladne :)

Gosiaczek68 - Czw Mar 01, 2012 12:15 am

romcyś napisał/a:
przez 45 lat wszystko odkładałem "na jutro" i w końcu stwierdziłem że któregoś razu "jutra" może nie być. Dlatego teraz wszystko robię "na wczoraj"


Motto do zapamiętania. :brawo:

romcyś - Czw Mar 01, 2012 9:13 am

Witam
Szater :hmm: bardzo mi miło, ale ja - to mogę być jedynie Twoim uczniem (i to początkującym). Do systematyczności można się zmusić, ale posiąść taką wiedzę jaką Ty posiadasz, to trzeba być "kimś" i mieć to "coś" :kwiat:
pozdrawiam
zauważyłem że bardziej pasuje Wam - romcyś

[ Dodano: Pią Mar 09, 2012 6:40 pm ]
Witam
Oto fotki po 50 dniach stosowania proderminy (prodermini - 7,5 ; vaselini - 50). Jak zwykle proszę :hmm: o opinie, spostrzeżenia i uwagi :oops: .
pozdrawiam
romcyś

tygryska - Sob Mar 10, 2012 3:16 pm

romcys efekty bardzo ladnie widac moim zdaniem :)
na lokciach to juz w ogole koncowka - na nodze jeszcze troche walki niestety cie czeka ale tez ta prodermina ladnie dziala :)

szater - Sob Mar 10, 2012 3:27 pm

Romcys miło ze takie masz o mnie zdanie :oops: dziekuje :*

co do leczenia....no coż ci bede slodzic...widac efekty...rewelka :brawo: cialko twoje tez coraz bardziej widoczne zza tej luszczycy...jeszcze troche to sie bede musiala tlumaczyc co to za zdjecia faceta po nocach ogladam :mrgreen:

jak dla mnie wszystko super :kwiat1: jeszcze tylko ta malo istotna czesc...goleni i ...chlopie jestes funkiel nowy nie smigany :banan:

romcyś - Sob Mar 10, 2012 4:52 pm

Witam
Myślę, że nie tylko prodermina, ale również - a może i bardziej - to Wasze komentarze mnie leczą. Dlatego dla was :brawo: , :* , :tuli: , :drink: i :kwiat:
pozdrawiam
romcyś

tygryska - Sob Mar 10, 2012 9:36 pm

romcys my tylko dopingujemy :)
z okazji dnia mezczyzn zycze ci wyzdrowienia :)

szater - Nie Mar 11, 2012 4:39 pm

dzien męzczyzn? nawet nie wiedzialam ze takie cosik jest :shock: ...trudno usciskam cie na DZIEN CHŁOPAKA....o takim swiecie przynajmniej wiem ze jest :razz: :wink:
romcyś - Nie Mar 18, 2012 8:34 pm

Witam
Właśnie mija :wow: 60 dni jak stosuję proderminę. Myślę że tego czasu nie zmarnowałem bo sam zauważam pozytywne efekty stosowania. A co Wy o tym sądzicie?
pozdrawiam
romcyś

tygryska - Nie Mar 18, 2012 8:48 pm

tez widzimy efekty :) gratuluje romcys :)
szater - Nie Mar 18, 2012 9:58 pm

:brawo: jestem pod wrazeniem :kwiat1: super efekty,bojler tez juz prawie jak super kaloryfer. :wink: Gratuluje i ....wieli szacun :tuli:
Gosiaczek68 - Nie Mar 18, 2012 10:17 pm

widzimy i sie cieszymy ze postepy sa, łokciory super a piszczel upierliwa jak nic ale efekty są widoczne :mrgreen:
romcyś - Pią Mar 30, 2012 9:09 pm

Witam
od 23 marca, pudełko 50g:
prodermini 15%
vaselini 35%
Właśnie minęło ok. 70 dni maziania.
pozdrawiam
romcyś

tygryska - Pią Mar 30, 2012 9:15 pm

ta lydka cie nie lubi chyba ale widac ze ma sie ku koncowi ta małpa :)
andrzej - Pią Mar 30, 2012 11:14 pm

Witaj Romano Panie chcą cię pocieszyc ja porównując z poprzednimi zdjęciami nie widze różnicy .ja chodze teraz na lampy i widze że leczenie też stanęło w miejscu( już mi się chce ży....ć tym smarowaniem) powodzenia i cierpliwości.
szater - Sob Mar 31, 2012 12:10 pm

ja raczej przychylam sie do opini Andrzeja...mało poprawy widac...moze walnij tam prodermina 20%...i wtedy moze ruszy z kopyta,bo takie mazianie to o kant d...y... :zly:
jako ciekawostke zapodam ze ten rodzaj łuszczycy na łydce Romcysia to wlasnie łuszczyca ...zadawniona...dziadoska odmiana łuszczycy bardzo oporna na leczenie...wszelakie :>

romcyś - Sob Mar 31, 2012 1:00 pm

Witam
Dzięki wszystkim za opinię, Andrzej co do cierpliwości to :hmm: 30 lat jestem z po ślubie z tą samą kobietą, tak że chyba rozumiesz :wink: . Szaterku, to stężenie jest 15% w 50 gramach czyli 30% w 100g. Ostatnio miałem 7,5% w 50g, a teraz o 100% zwiększyłem stężenie. Czy możesz podać stężenie w 50 g, bo takie opakowanie starcza mi na ok. 20 dni smarowania.
To że, być może troszkę stanęło :cry: wynika że jest wiosna (tak jak jesień dla mojej łuszczycy to rozkwit). Ale plaże nudystów otwierają dopiero w czerwcu :banan: to chyba zdążę.
Jak oddadzą słoneczko - to następne zdjęcia zrobię na dworze i myślę że wtedy będą bardziej widoczne wszystkie + lub - mego leczenia.
pozdrawiam
romcyś

szater - Sob Mar 31, 2012 7:10 pm

Romcys jestes najbardziej cierpliwym i wytrwałym człowiekiem i do tego facetem...jakiego kiedykolwiek było mi dane poznac ...po moim Januszku. :brawo: Kibicuje ci i nadal bede :*
Co do proderminy to jezeli ma w składzie 20% to czy to jest w 100g,200g....500kg to ona MUSI MIEC MOC 20% A NIE DZIELISZ 100G TO 15% A 50G TO 7,5% to jakis kosmos odpier..scionkowujesz :zly:

A teraz do smarowanka...normalnym stezeniem i...poprosze zdjecia juz i z ogródka i....z głowa... :banan:

romcyś - Sob Mar 31, 2012 9:35 pm

Witam
Z matematycznego punktu widzenia, masz Krysiu 100% rację, ale ja nie jestem farmaceutą a jedynie podaję to co mi Pani zza szklanej szyby powiedziała (może sprzątaczka? :wink: ).
Andrzej, jeżeli nie widzisz różnicy pomiędzy ostatnimi a przedostatnimi zdjęciami - to porównaj ostatnie z pierwszymi :wow: czy już widzisz? :razz: .
pozdrawiam
romcyś

Gosiaczek68 - Nie Kwi 01, 2012 12:30 am

A ja tam widze poprawe, ogien jeszcze masz na tej nodze, ale łokcie super.
Trzymam kciuki :lol:

romcyś - Wto Kwi 10, 2012 8:58 pm

Witam
80 dni minęło. Te podłużne paski na łokciach :wink: to odcisk świątecznego stołu :drink: . Wkrótce "wrzucę" opis stosowania :grin: dzień po dniu.
pozdrawiam
romcyś

szater - Sro Kwi 11, 2012 8:15 am

Jak dla mnie super :brawo:

Nawet ta piszczel sie w koncu poddała! :banan:

Romcys robisz impre! :*

tygryska - Sro Kwi 11, 2012 11:45 am

no romcys teraz to juz na sloneczko :) wygrzac pania ł ;) dodatkowo :)
romcyś - Pią Kwi 13, 2012 9:32 pm

Witam
Szater, Tygryska wielkie i mocne :* :oops: za opinie. Szaterku, dla Ciebie jeszcze raz :tuli: i :kwiat: za "wynalezienie" dla mnie proderminy. Sam jestem pod dużym wrażeniem wyglądu już prawie zaleczonej @, chociaż jeszcze "kapke" smarować będę.
Cieszę się, że WY się cieszycie, a radość Wasza :grin: to :hmm: to potężna dawka do mobilizacji, motywacji, zachęty, systematyczności i . . . . :hmm: chyba się :drink: .
pozdrawiam
romcyś

romcyś - Sro Kwi 25, 2012 6:29 pm

Witam
Dalszy ciąg stosowania maści z proderminą "dzień po dniu". Czekam na słoneczko, żeby zrobić zdjęcia jak to wygląda moje leczenie przy dziennym świetle.
pozdrawiam
romcyś

szater - Sro Kwi 25, 2012 6:51 pm

no cóż....brakuje mi już słów pochwały.... :o jestes najlepszy z najlepszych pozwole sobie cos zaproponowac....zechcesz bracie byc mi pomocnikiem? :brawo: plissssssssss
romcyś - Sro Kwi 25, 2012 11:07 pm

Witam
Szaterku, jeżeli moja skromna wiedza może być w czymś i komukolwiek pomocna, to :hmm: może odpowiem po sierpniowym zlocie w Zielonej Górze, na który planuję przyjechać. Tymczasem muszę załatwić do końca jedną drobniuteńką sprawę z moją @ - czką :zly: .
pozdrawiam
romcyś

szater - Czw Kwi 26, 2012 9:26 am

super :brawo:
bardzo sie ciesze juz teraz,atrakcji szykuje duzo i rozmaitych,zabierajcie całe rodzinki z psiakami i kotami i inszymi stworami(mozna spokojnie!) zaproscie przyjaciół...powinnismy sie łaczyc bo tylko wtedy bedziemy KUPA a KUPY nikt nie ruszy... :tuli:

romcyś - Sob Kwi 28, 2012 12:56 pm

Witam
Szater, tak zareklamowałaś ZG, że nawet bez @ chętnych nie będzie brakowało :brawo: . Powinnaś w magistracie w biurze promocji być na etacie :grin:
A oto kolejne dwa zdjęcia (zrobione w słoneczku na ganeczku :grin: ) mojego leczenia.
Kochani :* czy jak pod palcem nic nie wyczuwam, to czy smarować dalej?.
pozdrawiam
romcyś

szater - Sob Kwi 28, 2012 1:51 pm

Kocham swoje miasto :razz: i kocham FALUBAZ!!! Was wszystkich tez kocham i chce was u siebie goscic :brawo:

Romcys...łokcie już spokojnie,mozesz rumiankowajechac i natłuszczac zeby sie zregenerowały ale piszczel to jeszcze troszke bo cosik widze.... :hmm: a moze ja slepa jestem :>

romcyś - Sob Kwi 28, 2012 3:12 pm

Witam
Dobrze szaterku widzisz :brawo: , To co było a jest (chodzi o piszczel) to niebo a ziemia, ale niestety taką przedawnioną to trzeba długo leczyć.
pozdrawiam
romcyś

Gosiaczek68 - Nie Kwi 29, 2012 2:41 pm

Masz cierpliwość do @ ale słoneczko juz, to dasz rade. Trzeba ciebie na przykład podawać wszystkim, samozaparcie na najwyższym poziomie. Moje gratulacje :brawo: :*
szater - Nie Kwi 29, 2012 8:15 pm

i pomyslec ze to ciasteczko bedzie dostepne do.....obejrzenia....na zlocie :banan:
romcyś - Nie Kwi 29, 2012 9:32 pm

I to :hmm: z każdej strony :grin: .
romcyś - Sob Maj 12, 2012 11:52 am

Witam
Kolejna fotorelacja leczenia proderminą. Wreszcie @ - czka puściła :brawo: na nodze, pozostały małe punkty, ale smaruję w dalszym ciągu całą powierzchnię. Obecnie już nie smaruję codziennie a co drugi dzień i na 1 - 1,5 godzinki. Oczywiście na dniach zamieszczę opis.
Jak zwykle proszę o uwagi i opinię.
pozdrawiam
romcyś

romcyś - Sob Maj 12, 2012 11:55 am

Witam
Już policzyłem to jest 108 dni stosowania proderminy w różnych stężeniach.
pozdrawiam
romcyś

waldek - Sob Maj 12, 2012 12:03 pm

No ladnie ,lokcie juz prawie jak moje .Gratuluje wytrwalosci .
tygryska - Sob Maj 12, 2012 12:28 pm

romcys brawo :) lokcie to juz calkiem moim zdaniem wyleczone ale i na nogach postep duzy :)
Gosiaczek68 - Sob Maj 12, 2012 1:33 pm

:brawo: Normalnie cudo, az chce sie patrzec i podziwiać. :lol:
romcyś - Czw Cze 07, 2012 8:48 pm

Witam
Widzę że już nikt moich zdjęć nie chce oglądać, ale to dobrze, bo zauważyłem dzisiaj plamkę ok. 1 mm na lewej ręce i muszę toto proderminą potraktować, ale wstrzymuję się do jutra, bo żoneczka twierdzi, że mnie komar w czasie grillowania ugryzł (nie pamiętam :drink: ).
pozdrawiam
romcyś

tygryska - Czw Cze 07, 2012 9:55 pm

romcys ogladamy :) a plamka faktycznie moze byc ugryzieniem komara wiec sie nie stresuj tylko poczekaj spokojnei :)
szater - Pią Cze 08, 2012 1:53 pm

Romcys ogladamy ale wiesz jak jest...ja jestem zalatana bo pracy na osrodku duzo i w dzien i w nocy...wpadam co jakis czas zerknac co sie dzieje.... :*
romcyś - Nie Cze 24, 2012 7:55 pm

Witam
Moje leczenie proderminą tak wygląda dzisiaj. Muszę sprawdzić od kiedy zaprzestałem jej stosowanie, a tymczasem "jadę" cały czas na: krem niwea lub maść nagietkowa lub krem oliwkowy.
pozdrawiam
romcyś

tygryska - Nie Cze 24, 2012 9:24 pm

na nodze nie wiem czy to jest juz calkiem zaleczone romcys... ale ogolnie porownujac z pierwotnym stanem to jest bosko :)
romcyś - Nie Cze 24, 2012 9:40 pm

Witam
Masz rację tygryska, noga nie do końca zaleczona :cry: ale mam jakiegoś "lenia" :oops: co do smarowania. Muszę się zdopingować i załatwić @ na amen. Fakt że ta na nodze to jest :hmm: dużo starsza ode mnie, i z uwagi na zasiedziałość tak trudno jej się pozbyć. Ale to Twoje cyt: "wygląda bosko" bardzo mnie zdopingowało. Dla Ciebie :* i :kwiat1:
pozdrawiam
romcyś

tygryska - Nie Cze 24, 2012 11:23 pm

romcys dopinguje dopinguje bo efekty masz naprawde sliczne :) na razie moze poopalaj noge a jak juz sie zmobilizujesz to dzielnie jak zawsze bedziesz walczyl :)
szater - Pon Cze 25, 2012 8:58 am

Romcys koniecznie dobij to co na tej nodze zostało,szkoda zaprzepascic takich efektow :brawo:
Ogólnie zdaNIE MOJE ZNASZ JUZ SIE WIECEJ SŁODZIC NIE DA :razz:
Słonkiem dopal na oliwkowy braz i....ciesz sie latem...sciskam cieplutko w pasie :*

romcyś - Pią Lis 02, 2012 11:08 am

Witam
No niestety, wszystko co piękne a się o to nie dba musi się kiedyś skończyć :cry: . Radość z krótkiego rękawka i spodenek trwała i tak długo :banan: . około 15 czerwca skończyła się prodermina (której nie mogłem nigdzie dostać) i do 25 października "jechałem" tylko na natłuszczaniu (maść nagietkowa, krem nivea lub oliwkowa) i słoneczku. A jak to dzisiaj wygląda? oto foto dzisiejsze, bo nie miałem wcześniej foto pstryka.
od 25.10 codziennie smaruję na ok. godzinę proderminą, skład: salicilici 1,0 ; ol. R....? 1,0 ; prodermini 2,5 ; pasta zinici 50,0. , a następnie maść nagietkowa.
pozdrawiam
romcyś

tygryska - Pią Lis 02, 2012 4:35 pm

no niestety wredna malpa widac znow zaczela wylazic ale powiem ci ze na lokciach malutko masz :) mysle ze tym razem kuracja prodermina bedzie szybsza i predzej bedziesz widzial efekty :* :)
Gosiaczek68 - Sob Lis 03, 2012 8:57 pm

Romcyś nasza skóra niestety ma jakieś dziwne tendencje do zapamietywania i zazwyczaj wraca @ w tych samych miejscach.
Co do proderminy to nadmienie tylko że w moim mieście prodermina jest dostępna, jedna apteka robi maści na proderminie i chętnie wyswiadczę przysługę jeżeli następnym razem bedziesz miał trudności z realizacją recept jedno słowa tylko i ....pozdrawiam

romcyś - Nie Lis 04, 2012 10:09 am

Witam
Tygryska, Gosiaczek :tuli: i :* dla Was. Też tak myślę że teraz proderminka zadziała szybciej, a że @ pamięta swoje miejsce i potrafi błyskawicznie się rozrastać, to nie ma to sposobu. A dla szater (chyba mnie przestała lubić, albo ma mało czasu :cry: ) , która wynalazła dla mnie proderminę, za te letnie miesiące bez stresu i w samych majteczkach, jeszcze raz wielkie dzięki :kwiat1: .
Jak skończę smarować obecnym stężeniem proderminy, to wrzucę zdjęcia z dalszej kuracji.
pozdrawiam
romcyś
Gosiaczek, będę pamiętał :grin:

szater - Nie Lis 04, 2012 10:29 am

Romcys kochany lubie cie nadal tak jak dawniej :* zaczęłam nowy projekt i fajnie sie rozwija...ale no włąsnie mam mniej czasu na neta,wpadam tylko pobieznie ,odpowiadam na prosby i....znikam...troszke tez ciekawych wydarzen było w moim zyciu które zaabsorwowały cała moja uwage a niektóre pozwoliły spojrzec z dystansem na pewne rzeczy :mrgreen: zdecydowanie wole real nad wirtual :brawo: zawsze jednak kiedy bede potrzebna ...jestem...ak zawsze i w tej materii nic sie nie zmieniło :tuli:
romcyś - Nie Lis 04, 2012 4:14 pm

Witam
To miło kochana :oops: szaterku, bo już myślałem że o mnie zapomniałaś.
niedzielne :* dla wszystkich pań.
romcyś

romcyś - Czw Lis 29, 2012 9:09 pm

Witam
Coś chyba za małe stężenie tej proderminy dostałem. Po miesiącu smarowania nie widzę jakichkolwiek zmian :hmm: może zwietrzała :wink: . Byłem parę dni w Kołobrzegu (dzisiaj wróciłem) odpocząć i codziennie przez godzinkę moczyłem swoje ciałko wraz z łepetynką w wodzie ze stężeniem soli 12% (nie wiem w stosunku do jakiej ilości wody, ale jak położyłem się na wodzie to bez ruchu mogłem unosić się na powierzchni przez wiele minut) i temp 36 stopni, mam nadzieję że to nie zaszkodzi, a być może pomoże. Oczywiście szukałem we wszystkich napotkanych aptekach szamponu Polytar - wszędzie ta sama odpowiedź :zly: zapomnij. Ale w jednej z aptek :banan: dostałem szampon z dziegciem Mrs. Potter's - szampon przeciwłupieżowy. Może to nie Polytar, ale . . . .
Kilka zdjęć po 28 dniach smarowania.
pozdrawiam

tygryska - Czw Lis 29, 2012 9:12 pm

romcys faktycznie cos ci sie moze skora przyzwyczaila?
a kapiele w soli na pewno dobrze podzialaja :) tylko niestety to dziala wooolno a czlowiek by chcial efekty miec na juz ;)

szater - Pią Lis 30, 2012 7:41 am

kurcze tak to z łuszczyca jest ze niekoniecznie to co raz pomogło pomoze nastepnym razem ,przerwa w zastosowaniu tez powinna byc conajmniej 2x dłuzsza od okresu stosowania,moze jednak skóra jeszcze nie odpoczęła po ostatnim razie i....trzeba pojechac czyms innym moze cygusia a moze cos z analogów wit D3.Jezeli ci tak dobrze dziegcie działaja to moze cos z dziegci roslinnych, preparat ANTIPSORIAS na ten przykład...działaj bom ciekawa zawsze twoich efektów :tuli:
luna - Nie Gru 16, 2012 4:52 pm

mieszkam w szczecinie, od 19 lat walczę z zarazą
romcyś - Sob Gru 29, 2012 1:09 pm

Witam
No i tak to wygląda po dwóch miesiącach smarowania tym samym stężeniem proderminy :sad: dzień w dzień na ok. 1 godziny następnie natłuszczanie.
W poniedziałek odbieram proderminkę o większym stęzeniu i zobaczymy co dalej.
Aha, z uwagi na brak szamponu Polytar w aptekach, wczoraj w aptece w Schwedt kupiłem szampon na łuszczycę głowy DUCRAY KERTYOL P.S.O. który zawiera: schwefel + Salicyldaure + kertyol , coby to nie znaczyło, cena 13 euro. proszę o opinię i uwagi na temat tego szamponu.
pozdrawiam
romcyś

tygryska - Sob Gru 29, 2012 3:09 pm

romcys wyzsze stezenie proderminy na pewno bedzie skuteczne :*
szater - Nie Gru 30, 2012 11:50 am

też tak sądze,widac już ruszyło z grubsza a teraz tylko dobijesz pozostałosci....obys tylko zdrowy był bo grypa szaleje,ja wysypana na maxa,pozdrawiam :smile:
romcyś - Wto Lut 19, 2013 7:42 pm

Witam
Może nie ma rewelacji, ale od wczoraj mam nowe stężenie:
prodermini 7,5
pasta zinici 50,o
tak to wygląda dzisiaj.
pozdrawiam
romcyś

romcyś - Wto Maj 07, 2013 10:16 pm

Witam
Troszkę mi się zaniedbało nie tylko forum, ale również leczenie @. Niestety przygotowanie łódeczki do pływania, pochłonęło mi większość czasu. Jeszcze tylko zabuduję dwie bakisty i właściwie wszystko będzie gotowe do rejsów. A od 29 kwietnia systematycznie smaruję się na 1.5 - 2 godzinki poniższym stężeniem proderminy:
prodemini 10,0
Pasta Zinci 50,0
co by to nie miało znaczyć.
Dzisiaj tak to wszystko wygląda.
pozdrawiam
romcyś

tygryska - Sro Maj 08, 2013 10:14 am

romcys niestety widac ze zaniedbales smarowanie ;) ale nic to - wazne ze zaglowka prawie gotowa a o pania ł zadbasz - plus sloneczko i bedzie slicznie :)
szater - Sro Maj 08, 2013 3:45 pm

Romcys dobrze ze sie odezwałes,troszke juz sie martwiłam....przypomnij ile to czasu stosujesz prodermine? sadze ze już sie chyba skóra przyzwyczaiła :hmm: efekty mogą byc mniejsze lub wcale...jak sadzisz,jak to widzisz? :mrgreen:
romcyś - Sro Maj 08, 2013 8:15 pm

Witam
Wielkie dzięki Tygrysko i Szaterku za dobre, pocieszające słowo, bo tego mi było potrzeba. Tygrysko, moja łódeczka (na załączonym zdjęciu) to motorówka, a żaglówką pływałem baaardzo dawno temu.
Szaterku, troszkę nieodpowiedzialnie, kombinowałem z czystego lenistwa, a może lekkiego "doła", różnego rodzaju mazidłami, ale powróciłem do proderminy i widzę że to stężenie "CHYBA" da pozytywny efekt. A do tego jak pisze Tygryska: spokój, słońce, piwo i woda a będzie wszystko z @ O.K. :hmm: i ja w to wierzę.

tygryska - Sro Maj 08, 2013 9:07 pm

sympatyczna jest :) wprawdzie ja jednak wole zaglowki ale ta twoja lodka jest zabawna i mila :)
romcyś - Sro Cze 05, 2013 8:56 pm

Witam
Ostatnie smarowania tym stężeniem proderminy, i tak to wygląda dzisiaj.
pozdrawiam
romcyś

tygryska - Sro Cze 05, 2013 9:01 pm

romcys powiem ci ze teraz osiagnales efekt bardzo szybko :)
szater - Czw Cze 06, 2013 1:35 pm

super! przypomnij jeszcze jakim stęzeniem ostatnio maziałes ....a może cały skład zapodaj :tuli:
mozna już swięcic zwycięstwo :drink:

romcyś - Czw Cze 06, 2013 4:44 pm

Witam
Dzięki dziewczynki :* , Szaterku ze święceniem zwycięstwa z TYM :zly: przeciwnikiem :hmm: to chyba sama wiesz kiedy będziemy. Ale wygraną bitwę to jak najbardziej :drink: można.
Myślę że teraz słoneczko pomoże mi przynajmniej przez lato utrzymać @ schowaną. Mam pytanie, jaki stosujecie kremy - nawilżacze które są skuteczne, a nie tłuszczą/brudzą ubrania?
tak w skrócie, jak stosowałem proderminkę:
25.10.2012 - prodermini - 2,5, salicilid - 1,0, pasta zinci - 50,0
29.12.2012 - prodermini - 5,0, pasta zinci - 50,0
19.02,2013 - prodermini - 7,5; pasta zinci - 50,0
29.04.2013 - prodermini - 10,0; pasta zinci - 50,0
oczywiście SYSTEMATYCZNOŚĆ (codziennie) na 1,5 - 2 godzin, bez względu czy zdrowy, czy chory, czy goście, czy impreza :mrgreen: , a następnie natłuszczanie - ja stosowałem maść nagietkową lub krem nivea.
Myślę, że powinno się zaczynać stosowanie proderminy od stężenia 5,0 lub nawet trochę wyższego - na pewno przyniesie szybszy efekt. Są to moje rozważania, a nie zalecenia.
pozdrawiam
romcyś

tygryska - Czw Cze 06, 2013 5:31 pm

ja ostatnio krem do ciala z olejkiem arganowym bielendy ;) duze opakowanie i ladnie sie wchlania - nie tlusci nie brudzi i utrzymuje moja pania ł schowana ;) a nogi trzeba pokazac bo lato zaraz ;)
szater - Pią Cze 07, 2013 8:53 am

Romcys u nas kazda remisja to...zwycięstwo :razz: wiedząc o tym ze to nieuleczalne swietujemy kazdą bitwe :brawo:
Super to wyglada ....DZIADKU :lol:
...łódka dobra rzecz ale ja ...jedynie wpław....błednik kołysania nie lubi :wink:

romcyś - Sro Mar 12, 2014 5:04 pm

Witam
Wnuczek ma już 9 miesięcy i tydzień i zrobił już TRZY kroczki :brawo: A ja no - cóż zaniedbałem @ a lato nadchodzi i od dzisiaj zaczynam proderminke.
Skład z recepty:
prodermini - 5,0
vaselini flavi- 20,0
M.f.ung. ?????
smarowanie na 1,5 - 2 godz., po zmyciu maść nawilżająca.
A tak to wygląda dzisiaj :shock: :oops: :zly:
pozdrawiam

tygryska - Sro Mar 12, 2014 5:24 pm

romcys noge zaniedbales... ale teraz ze swiezymi silami pojdzie pieknie :)
a wnuczek wczesnie chodzi :)

szater - Sro Mar 12, 2014 8:22 pm

no noga faktycznie na ostro :zly: a moze by tak cygusia teraz :hmm: ...tak sobie głosno mysle :wink:
romcyś - Czw Mar 13, 2014 8:37 pm

Witam
Też kocie wierzę ze teraz pójdzie pięknie. Córka poszła jak miała 8 miesięcy i 3 tygodnie. Krysiu planuję tak jak robiłem wcześniej kilka tygodni prodermina, a jak nie będzie pozytywów to spróbuję cygusi - którą stosowałem bardzo dawno temu.
pozdrawiam
Dla Was dziewczynki za pamięć i zainteresowanie :kwiat1:

szater - Pią Mar 14, 2014 7:51 am

Ty weteran jestes i specjalista od proderminy....mistrzu :*
romcyś - Sob Mar 15, 2014 1:45 pm

No miło Krysiu od Ciebie usłyszeć mistrzu :oops:
waldek - Sob Mar 15, 2014 3:26 pm

:wow: Romcys mam nadzieje ze nic wspolnego z mistrzem szarlatanem nam znanym nie masz :wow: :wow: :wow: :zly:
szater - Sob Mar 15, 2014 6:35 pm

Nie Waldku...zdecydowanie nie! Romcys jest mistrzem w stosowaniu proderminy:
-wytrwały
-systematyczny
-zorganizowany
-prefekcyjny :brawo: :brawo: :brawo:
naprawde jestem pod wrażeniem :*

romcyś - Nie Mar 16, 2014 11:53 am

Witam
:oops: Krysiu jeszcze raz wielkie dzięki za Twe słowa :* .
Waldi :wink: szarlatanem :twisted: to ja jestem, ale na innej :razz: płaszczyźnie :grin:

waldek - Nie Mar 16, 2014 9:51 pm

Romcys na innej to se byc :razz: ale takiego jak tamten ciezko bylo by mi tu zniesc :razz:
szater - Pon Mar 17, 2014 8:22 am

Dobra Romcys dosc kadzenia...jak tam leczonko postepuje? czy narazie sie szykujesz :wink:
romcyś - Pon Mar 17, 2014 7:16 pm

Witam
Krysiu, leczonko trwa od fotek (12 marzec 2014). proderminka na 2 godz. - następnie wytarcie papierem (toaletowy lub ręcznik) - prysznic - maść nawilżająca - CODZIENNIE.
Po 10 dniach wrzucę fotki.

szater - Wto Mar 18, 2014 8:02 am

Czekam zatem,cierpliwie :wink: ....jak tylko sie da przy tym moim charakterku...pędziwiatra :*

PS
jak ja lubie podziwiac twoje efekty :brawo: no mówiac najprosciej....motywujesz mnie jak cho... no mocno mnie motywujesz :*

romcyś - Sob Mar 29, 2014 5:07 pm

Witam
Systematyczność i efekty do Waszej oceny, po 17 dniach stosowania proderminy. Na łyk - end majowy, planuję na golaska leżeć na jeziorze Dąbskim lub Zalewie Szczecińskim na pokładzie swojej łódeczki :banan: , a co niech se oglądają czystą zdrową skórę :brawo:

andrzej - Sob Mar 29, 2014 6:23 pm

witaj Romcyś czy możesz smarować się za dwóch żebyśmy obaj byli bez zmian (ja we wtorek wybieram się do szpitala później lampy żeby w czerwcu pojechać na wczasy może się uda ) powodzenia
tygryska - Sob Mar 29, 2014 8:03 pm

romcys widac efekt widac :)
szater - Nie Mar 30, 2014 9:17 am

No Romcus pięknie,kurna no pieknie :*
nagroda ...uscisk reki prezesa już masz(prezesa tylko trzeba poszukac ;) ) a teraz ostatnia prosta po...medal :brawo:


Tak sobie mysle ze szkoda ze ten twój temat jakos tak ukryty... to swietny poradnich dla tych co chcą stosowac prodermine i cygnoline. :hmm:
Mysle ze lepiej by było gdyby Paweł przeniósł go do nowego tematu zatytułowac STOSOWANIE PRODERMINY i szluss.Wiecej osób by na niego trafiło....tak sobie mysle :???:

romcyś - Sob Kwi 26, 2014 4:04 pm

Witam
Tak TO wygląda po 31 dniach smarowania. od dzisiaj większe stężenie:
prodermini - 7,5
vaselini - 50,oo

pozdrawiam

tygryska - Sob Kwi 26, 2014 4:18 pm

romcys powiem ci ze to juz zaczyna ladnie wygladac :) prodermina dziala - moze powoli ale dziala
szater - Nie Kwi 27, 2014 9:47 am

no powiem Romcys zas cukru trzeba nasypac..... :razz: wiec inaczej:

jestem pod wrazeniem postepów w leczeniu waszmosci :brawo:

ogólnie to chyba też nigdy nie naogladałam sie tyle ciała u innego ....męzczyzny :mrgreen: :wink:

super,działaj dalej ale pamietaj ze dziegcie uwrazliwiają na swiatło słoneczne wiec.....e co ja sie tam wychylam tys ekspert od proderminy :roll:

romcyś - Nie Maj 04, 2014 3:31 pm

Witam
Tak TO wygląda po 54 dniach smarowania proderminą. Pozwoliłem sobie pokazać jak wygląda noga zaraz po usunięciu mazidła ręcznikiem papierowym (zdjęcie 0844) oraz po ok . 20 min. po kąpieli a jeszcze przed natłuszczeniem maścią mediderm (zdjęcie 846),na których wyraźnie widać gdzie jeszcze @ ma swoje ogniska.
pozdrawiam :grin:
romcyś

szater - Nie Maj 04, 2014 3:50 pm

kurcze nogi zawsze najbardziej opornie idą :hmm:
tak tez sobie mysle czy nie dobrze by było zrobic dłuższa przerwe w prodermince? :hmm:
Poza tym jak tak dobrze idziesz na dziegcie to tu:
http://lawendowaszafa24.p...alenie-skory/18

powiem ci spróbowałam tego balsamu i dla siebie i dla męza,super u niego zadziałało,ja słabo na dziegcie ide,kupiłam tez ekstrakt dziegciowy i kilka kropel dodaje do szamponu do mycia włosów a męzowi do kremu po goleniu.można fajnie kombinowac. :grin:

romcyś - Czw Maj 22, 2014 5:13 pm

Witam
70 dni stosowania prodrminy, z tym że od 16 maja co drugi dzień. I UWAGA dwa dni pracy na łódeczce w pełnym słońcu na :oops: golasa, i troszkę popaliło na łokciu. Przy proderminie i dziegciu na słoneczko dopiero za dwa dni po smarowaniu i zmyciu !!!. Od dzisiaj przetestuję balsam dziegciowy (zagraniczny :mrgreen: ) jak zasugerowała Krysia i wkleję zdjęcia z kuracji.
pozdrawiam
romcyś

szater - Czw Maj 22, 2014 9:52 pm

Pieknie naprawde jestem pod wrażeniem :brawo:

Romcys uważaj na słonko!!!

Prodermina uwrazliwia na promienie słoneczne :!:

Doleczaj i czekam na sesje ,moze chociaż jedno z...buzką :razz: :wink:

romcyś - Pią Sie 01, 2014 11:26 pm

Witam
UWAGA !!! NIGDY przy leczeniu łuszczycy nie wolno eksperymentowć - kombinować czy mieszać leków.
Niestety po wielu latach stosowania sprawdzonego leku - maści, coś mnie podkusiło :twisted: a i sytuacja niejako po części zmusiła, zamiast doprowadzić do końca zaleczenie @, stosowaną proderminką (dziegciami) to co mi tam :drink: , stosowanie przerw w smarowanie, innych maści (łącznie ze sterydami - dermowate), sprawiło że dzisiaj moje ciało wygląda tak: jak na zdjęciach.
Niestety, ale muszę trochę odczekać :cry: i wrócić do proderminy - która działa na moją @.
Oczywiście - ja wiem co mi pomaga, ale zanim tego się dowiedziałem, to niestety musiałem eksperymentować. Dlatego ostrzegam NIE STOSOWAĆ KILKU MAŚCI JEDNOCZEŚNIE !!! za to być konsekwentnym, sumiennym w poszukiwaniu tego specyfiku który pozwoli Wam na pokazanie Światu całego swojego ciała, czystego bez żadnej "przyjacółki". z tym "całego" miałem na myśli plażę w Chałupach lub ... :tuli: .
poadrawiam
romcyś
Krysiu, czy naprawdę chcesz oglądać twarz "starego" człowieka?

tygryska - Sob Sie 02, 2014 3:50 am

auc romcys faktycznie zaognilo sie wredotstwo... ale wiesz co na ciebie dziala to jest plus :)
szater - Sob Sie 02, 2014 8:16 am

powinnam cie wziąc na kolano :zly: słonce i Dermovate to naprawde fatalne połączenie!Mieszanie kilku metod,tyle o tym trabie wszedzie. :]

Tak sie lekko martwie czy teraz ta prodermina chwyci,no ale nie martwmy sie na zapas.Działaj i,czekam na zdjecia z efektami.Co do" starosci " to ja stary niedzwiedz jestem i na sztuczny miód sie nie nabiorę :razz: ciało masz 40latka wiec,nie marudz :wink:

romcyś - Pon Sie 18, 2014 10:05 pm

Witam
Kilka dni (cztery) przerwy w smarowaniu proderminką z uwagi na wyjazd do Koszalina na Gran Prix siatkarek (Holandia, Belgia, Puerto Rico i Polska). Nie chciałem "zasmrodzić" :grin: hotelu. Polki bardzo słabo, nie wygrały NAWET :oops: seta :zly: .
pozdrawiam
romcyś

szater - Wto Sie 19, 2014 8:13 am

no prosze ,prosze nareszcie twarz w pełnej krasie :brawo: :banan:

Łokcie pieknie zaleczone bosmanie :wink: super wiadomosci od rana :grin:

tygryska - Wto Sie 19, 2014 8:18 am

brawo romcys :) stanowczo prodermina dobrze ci sluzy :) a siatkarki... no coz moze jeszcze sie poprawia ;)
romcyś - Sob Wrz 13, 2014 11:22 am

Witam
Systematyczność i cierpliwość w smarowaniu proderminą na 1,5 - 2 godziny i natłuszczaniu - mimo nie stosowania żadnych diet, nie ograniczania spozywania płynów gazowanych i niegazowanych :drink: :wink: , a na śniadanie jajeczniczka na boczusiu dobrze wysmażonym :brawo:
Może to wszystko kiedyś się odbije na moim zdrowiu :cry: , ale życie jest zbyt krótkie aby odmawiać sobie tego co się lubi - kocha :razz: .
Może nie wszystko jest zaleczone, ale to TYLKO kwestia czasu :zly: jego mać.

szater - Sob Wrz 13, 2014 3:49 pm

jak zwykle jestem pod wrażeniem :brawo: z korzystaniem z życia stanowczo takze sie zgadzam :* trzeba bawic sie i smakowac życia puki służą lata bo potem to tylko pozostaje wspomnienie i wielka szkoda ze sie nie korzystało jak sie młode lata miało :razz: :banan:
tygryska - Pon Wrz 15, 2014 10:28 pm

romcys ladnie idzie :)
romcyś - Wto Kwi 07, 2015 12:14 pm

Witam
Bardzo długo mnie tu nie było, ale musiałem przejść przez krętą drogę życia i wiele spraw wyjaśnić i ułożyć od nowa. Generalnie wszystko wróciło (prawie) do normy czyli: jestem szcześliwym mężem, ojcem, dziadkiem i cały czas kochanym, łuszczyca jak była tak jest, a zdrowie jak na 58 lat wspaniałe.
A co do "małpeczki" to - od ostatniego zaleczenia proderminą, do dzisiaj stosowałem radziecki dziegieć który poleciła mi szater (wielkie dzięki Krysiu), który mieszałem z maścią natłuszczającą dla łuszczyków ( zestaw jest na foto), i wg. mnie jakoś zeszłą jesień i zimę przetrzymałem w niezłej kondycji łuszczycowej, co widać na załączonych foto. Od dzisiaj "jadę" z proderminą (systematycznie codziennie na 2 godziny) i myślę że latem znowu odwiedzę plażę nudystów bez jakiegokolwiek stresu (no chyba ze jeden mały :wink: )
Życzę wszystkim :kwiat1: :* i :drink:

szater - Wto Kwi 07, 2015 9:43 pm

Miło cie widziec Romcysiu...bede jak zwykle kibicowała ci w walce :brawo:
tygryska - Nie Kwi 12, 2015 2:16 pm

romcys ciesze sie ze sie wszystko poukladalo :) i tez kibicuje :)
romcyś - Nie Maj 10, 2015 4:31 pm

Witam
A tak moja @ wyglądała 5 maja 2015. Zmotywowany chęcią wystartowania w konkursie MISTER NATURYSTA (kategoria old star - rocznik przedwojenny) - walczę dalej.

szater - Pon Maj 11, 2015 3:01 pm

ja to cie normalnie podziwiam z całego serca :* gratuluje i kibicuję :brawo:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group