Łuszczyca
Leczenie, profilaktyka, wymiana doświadczeń

Leki - cygnolina

Łukasz22 - Sro Cze 17, 2009 6:45 pm
Temat postu: cygnolina
Powiem wam tyle według mnie nie wynależli jeszcze nic lepszego i nie sterydowego od cygnoliny smaruje sie nia od dawki 0,25 teraz mam 1% smaruje ciało oraz głowe powiem tyle po miesiącu stosowania jestem czyściutki a wyglądałem jak biedronka
stary luszczyk - Czw Cze 18, 2009 2:12 pm

noo..i nareszcie ktos docenil cygnoline..tylko jakos trudno mi przelknac te twoja glowe..mnie zawsze ostrzegali klinicy abym nie smarowal cygnolina glowy..ani innych ,,delikatnych ,, czesci ciala
Paweł - Czw Cze 18, 2009 3:08 pm

Z tego co wyczytałem tu na forum to niektórzy w szpitalach mieli kuracje na głowę w postaci m.in. pasty cygnolinowej.
Łukasz22 - Czw Cze 18, 2009 8:23 pm

stary luszczyk napisał/a:
noo..i nareszcie ktos docenil cygnoline..tylko jakos trudno mi przelknac te twoja glowe..mnie zawsze ostrzegali klinicy abym nie smarowal cygnolina glowy..ani innych ,,delikatnych ,, czesci ciala



Właśnie 2 tyg temu wróciłem ze szpitala tam pani dr powiedziała mi ze jesli chce miec szybko wygojona głowe to mam iśc do fryzjera prze z 2 dni smarowali mnie oliwką salicylową a po tych 2 dnich pani dr stwierdziła ze jak mam krótkie włosy to maj mnie smarować cygnoliną fakt że słabą 0,1% ale bardzo szybko zmiany ustąpiły jestem bardzo zadowolony moja głowa jest czyściutka

arki - Sro Cze 24, 2009 6:10 pm

Właśnie przepisano mi maść do zrobienia z cygnoliny.
I tu niemiła niespodzianka. Pytałem w kilku aptekach i wszędzie odpowiadają że mi jej nie zrobią bo nie maja cygnoliny. Jedna pani nawet po konsultacjach z hurtownią stwierdziła że już się cygnoliny nie produkuje ???? Hmm .....
Wiecie może gdzie w Warszawie jest apteka w której zrobią mi maść z cygnoliną?
Będę wdzięczy za pomoc.

szater - Sro Cze 24, 2009 6:17 pm

arki napisał/a:
Właśnie przepisano mi maść do zrobienia z cygnoliny.
I tu niemiła niespodzianka. Pytałem w kilku aptekach i wszędzie odpowiadają że mi jej nie zrobią bo nie maja cygnoliny. Jedna pani nawet po konsultacjach z hurtownią stwierdziła że już się cygnoliny nie produkuje ???? Hmm .....
Wiecie może gdzie w Warszawie jest apteka w której zrobią mi maść z cygnoliną?
Będę wdzięczy za pomoc.


No nie bardzo proszę nie żartuj tak okrutnie!U mnie w Zielonej Górze nie ma z tym problemu.Może to jakieś przejsciowe kłopoty regionalne!Podzwon po aptekach i sprawdz tę wiadomośc!Toż to by była tragedia! :cry:

daro - Sro Cze 24, 2009 7:52 pm

arki napisał/a:
Właśnie przepisano mi maść do zrobienia z cygnoliny.
I tu niemiła niespodzianka. Pytałem w kilku aptekach i wszędzie odpowiadają że mi jej nie zrobią bo nie maja cygnoliny. Jedna pani nawet po konsultacjach z hurtownią stwierdziła że już się cygnoliny nie produkuje ???? Hmm .....
Wiecie może gdzie w Warszawie jest apteka w której zrobią mi maść z cygnoliną?
Będę wdzięczy za pomoc.


U mnie w mieście jest to samo, dlatego mam ograniczony dostęp do tej maści - żadna apteka nie chce jej zrobić :(

Paweł - Sro Cze 24, 2009 11:29 pm

No to już by była parodia. Najpierw Cignoderm, potem w ogóle cygnolinę przestać produkować? Oby to był przejściowy brak specyfiku.
daro - Czw Cze 25, 2009 3:35 pm

Paweł napisał/a:
No to już by była parodia. Najpierw Cignoderm, potem w ogóle cygnolinę przestać produkować? Oby to był przejściowy brak specyfiku.


U mnie w mieście nie każda apteka robi maści robione i pewnie stąd te braki w składnikach maści

Aliss - Pią Cze 26, 2009 3:14 pm

Hmm.. u mnei robili normalnie cygnolinę jak potrzebowałam bez problemu..

jak coś to piszcie, wyślijcie mi recepte, a ja Wam odesle maść :P bo akurat robione są za darmo u mnie w mieście :) )

także jeśli mogę pomóc, to bardzo chętnie :)

mi cygnolina pomaga :)

goska1104 - Nie Cze 28, 2009 6:16 am

WITAM WSZYSTKICH JESTEM TU NOWA MAM PYTANKO CZY PO SMAROWANIU CYGNOLINA I WYJSCIU NA SŁONCE MOZNA SIE POPARZYĆ DZIĘKI ZA INFORMACJE
ewulek - Nie Cze 28, 2009 8:15 am

Jesteś nowa! Witamy Cię Serdecznie.
Cygnolina i bez słońca Cię lekko poparzy.Więc nie radzę na słoneczko,którego i tak nie widać.Miłego Dnia Życzę.

arki - Pon Cze 29, 2009 11:13 pm

Aliss napisał/a:
Hmm.. u mnei robili normalnie cygnolinę jak potrzebowałam bez problemu..

jak coś to piszcie, wyślijcie mi recepte, a ja Wam odesle maść :P bo akurat robione są za darmo u mnie w mieście :) )

także jeśli mogę pomóc, to bardzo chętnie :)

mi cygnolina pomaga :)


Faktycznie okazał się że brak cygnoliny to problem lokalny w warszawie. Wysłałem receptę do Łodzi i tam zrobią mi bez problemu.

Dzięki za wyciągniętą pomocną dłoń.

Aliss - Czw Lip 02, 2009 10:10 am

Polecam sie na przyszlosc ;) heh
blackeyeslove - Czw Paź 01, 2009 11:25 am

Ja wlasnie niedawno z kliniki wrocilam :P
Oczywiscie wszystko mi '' wypalili'' cygnolina a teraz mam biale plamy .. Wygladam jakbym bielactwo miala no ale coz ;p poczekam az sie zregeneruje.. Polecam Cygnolinke

Lolo320-pl - Pon Paź 25, 2010 1:03 pm

:!: Cygnolinka to zbawienne lekarstwo dla nas.Nie dość ze nie jest droga to i w 100% skuteczna.Uciążliwa w stosowaniu ale idzie przeżyć hi hi....pozdrawiam :>
gosc - Pon Paź 25, 2010 1:52 pm

Lolo z ta uciążliwościa to nie przesadzaj...mazianie jak każde inne.....no i jak wspaniele uczy... systematyczności... i cierpliwości.Witanko :mrgreen:
szater - Pon Paź 25, 2010 5:36 pm

Widze ze mi zastepy wiernych fanów cygnoliny rosna.Brawo :brawo:

W tych Suwałkach to jakis wysyp nowy sie pojawił po moim wyjezdzie?gdzie wy wszystkie byli jak ja tam bawiłam..latem :>

Aliss - Wto Paź 26, 2010 8:30 am

To ja też chyba wróce do cygnoliny :roll:
magda121 - Wto Paź 26, 2010 11:01 am

Z łuszczyca to jak każdy z nas wie systematycznosć to podstawa :grin: Bez tego nic nie będzie.
A co do cygnoliny to Szater twój upór i głębokie zaangażowanie dużo dobrego zrobiło bo takim opornym jak ja na przykład :mrgreen: uzmysłowiłas że wystarczy trochę pracy i odpowiedniego prowadzenia i da się uzyskać przewagę nad naszą" Panią" :grin:

gosc - Wto Paź 26, 2010 1:33 pm

szater napisał/a:
Widze ze mi zastepy wiernych fanów cygnoliny rosna.Brawo :brawo:

W tych Suwałkach to jakis wysyp nowy sie pojawił po moim wyjezdzie?gdzie wy wszystkie byli jak ja tam bawiłam..latem :>


Szaterku... juz tak znowu nietknięta.... to Ty z tych Suwałk nie wyjechałaś :hmm: :mrgreen:

Moniś - Sob Sty 22, 2011 3:05 pm

Witajcie. No ta cudowna cygnolinka tylko ja naprawdę ja już mam jej dość.. :twisted: . W szpitalu to w szpitalu ale w domu nie przepadam za nią. I super pali skórę... :wink: Naprawdę ja bym wolała maść którą się posmaruje i wieczorem zmyje, ale cóż nie ma tak dobrze. Co prawda staram się nie używać cały czas ponieważ łuszczyca do niej też się potrafi przyzwyczaić :mad: . Pozdrawiam.
szef1234 - Wto Sty 25, 2011 9:14 pm

A stosował ktoś z was cygnoline razem z cocois , np; rano cocois a wieczorem cygnoline
szater - Sro Sty 26, 2011 8:05 am

....nasza natura to eksperymentowanie ale:
1.nie wiadomo jak zareaguje skóra poparzona na dziegcie
2jak podziała to nawet nie bedziesz wiedział co zadziało
3.jak koniecznie musisz to próbuj smarowac inne czesci ciała...inną mascią :mrgreen:

gosc - Czw Sty 27, 2011 7:13 pm

Nie stosuje się raczej połączenia dziegci z cygnoliną. Są odważni, ale to ryzyko. Maści wbrew wszystkiemu nie są tylko lekiem na skórę. Przenikają przez skórę, wchodzą w reakcję z innymi lekami. Lepiej zastosować jedną maść inwazyjną, zobaczyć jak działa i czy działa, a potem ewentualnie zmienić.
Viximenne - Pią Lut 04, 2011 4:29 pm

Szczerze mówiąc wolę mieć białe plamy od cygnoliny niż czerwone od łuszczycy :mrgreen: . Ja miałam cygnolinę jakiś czas temu, ale mi nie pomogła o.O Co bardzo mnie zdziwiło, bo do tej pory pomagała. :shock:
gosc - Pią Lut 04, 2011 4:57 pm

Nie pomogła?... zdziwiona jestem :hmm: coś bliżej? Pozdrawiam :smile:
Viximenne - Pią Lut 04, 2011 7:01 pm

Efekt był taki jak po zwykłym kremie nawilżającym. Owszem, nie było łuski, ale zmiana była i to widoczna, czerwona jak muchomorek. :D
szater - Pią Lut 04, 2011 7:16 pm

...kochanie poczytaj o LECZENIU cygnolina a nie jednorazowym posmarowaniu...leczenie trwa 6-8tyg,stosuje sie coraz wyzsze stezenia,cygnolina ma za zadanie WYPALIC chora tkanke....podaj dokładnie co,jak,jak długo ,jakim stezeniem smarowałas a powiem ci czy cygnolina zawiniła czy raczej Ty :twisted:
Viximenne - Pią Lut 04, 2011 7:43 pm

Moja droga... Leczę się na łuszczycę od 8 roku życia i WIEM jak jej używać. Dlatego dziwię się, że nie pomaga, bo powinna. Przynajmniej do tej pory działała... :hmm:


A odpowiadając na pytania.
Cygnolina o stężeniu najniższym 0,125 %
Sposób postępowania:
Raz dziennie - 5 minut przez tydzień
Drugi tydzień raz dziennie 10 minut.
Trzeci tydzień raz dziennie 10 minut + folia

Moim zdaniem powinny już być JAKIEŚ efekty. Zazwyczaj były.


PS. Nie krytykuj kogoś, że nie ma o czymś pojęcia. Zapytaj najpierw, a dopiero potem wrzeszcz...

PS 2. Teraz się nie smaruję bo jestem przeziębiona i mam wysyp, więc dopiero jak się wyleczę to zacznę. Można uznać, że "przerwałam" leczenie.

gosc - Pią Lut 04, 2011 8:27 pm

Viximenne to Twoje PS.... to słabszy dzień dzisiaj, czy Ty tak z natury masz? :hmm:
Cytat:
Cygnolina o stężeniu najniższym 0,125 %
Sposób postępowania:
Raz dziennie - 5 minut przez tydzień
Drugi tydzień raz dziennie 10 minut.
Trzeci tydzień raz dziennie 10 minut + folia

Moim zdaniem powinny już być JAKIEŚ efekty. Zazwyczaj były.


A jakbyś rozważyła i taką możliwość: skóra po długim stosowaniu tego samego stężenia, uodporniła się na nie. Tym bardziej, że jesteś dodatkowo obciążona przeziębieniem?

Może na przyszłość warto rozpatrzeć też i taką metodę, jaką zaproponowała Ci Szater, tym bardziej, że Twoja jakby się nie sprawdza :roll: . Stosowałam i polecam :mrgreen:

szater - Pią Lut 04, 2011 8:38 pm

....może tak spokojnie bo cie jeszcze wiecej wysypie :mrgreen: jak na razie to nie ja tu wrzeszcze...
...co do twojego stosowania...powiem tak...powodzenia....niestety zle stosujesz cygnoline,ten co w ten sposób kazał ci stosowac nie miał zielonego pojecia o stosowaniu cygnoliny
Są dwie metody :tradycyjna od 50 lat taka sama-stosowana w szpitalach(za dobrych czasów gdy tam królowały dziegcie i wlasnie cygnolina a leczenie trwało 6-8 tyg)
1.zaczyna sie od steżenia niskiego(ale dostosowanego indywidualnie do pacjenta) 0.10% ale można zaczac od 0.20% po 7dniach0.25%....po 7dniach 0.30%(te stosuje sie rzadko ale sie stosuje)...potem sukcesywnie 0.50%;0.75% i.....konczymy na 1%.
Cygnoliną smarujemy zmiany 1 lub 2xdziennie do dwóch godzin-scieramy,myjemy,natłuszczamy,nawilżamy...wieczorem tak samo.Potem mozna włączyc okluzje...sprawdzac reakcje...można trzymac nawet całą noc.
To jest metoda stara jak swiat i w ten sposób sie stosuje cygnoline.
Młodzi lekarze "ulepszyli" nieco stosowanie na tak zwane minutówki:każą stosowac WYSOKIE stęzenia na okres od 5 do 30 min.

Efekty stosowania sa zawsze,jezeli w pierwszym dniu nie pojawi sie uczulenie na cygnoline ZAWSZE działa...po prawidłowym stosowaniu cygnoliny pozostaja białe niewielkie plamki,które w solarce można zlikwidowac lub na słonku....

Oto mój sposób stosowania cygnoliny...ją tez uważam za królową wszelkich masci,jestem jej wierną poddaną,stosuje ją 40 lat,nigdy mnie nie oszukała i......


PS.Acha! nie ma potrzeby przerywac smarowania podczas rzadnej choroby czy przeziębienia....nie ma to wpływu

Moniś - Pią Lut 04, 2011 9:14 pm

Moim zdaniem za krótko trzymasz cygnoline. Nawet będąc w szpitalu trzyma się ja godzinę potem okluzje folią na pół godziny. Ja obecnie nadal stosuje 0,5% na godz okluzje a zmywam po 2 godzinach. Czasami troszkę dłużej.
Co to jest 10min???
Ale życzę powodzenia.

Moniś - Wto Lut 08, 2011 11:48 pm

Witam. Ja dalej na cygnolinie ale jestem dumna z siebie. Plecki brzuch super tyko gdzieniegdzie jakaś krostka. Ręce też spoko jeszcze tylko na piszczelach nie ciekawie. Tylko się obawiam czy to nie pójdzie wszystko na marne bo jakieś przeziębienie mnie łapie :cry:
A i głowa też czysta :lol:

gosc - Sro Lut 09, 2011 12:10 am

Cieszę sie z tych Twoich sukcesów, dzielna dziewczyna jeseś. mnie zdobywanię podpisów idzie ciężko... http://www.petycje.pl/pet...?petycjeid=6505 :* przekaż znajomym :hmm:
szater - Sro Lut 09, 2011 11:26 am

Moniś napisał/a:
Witam. Ja dalej na cygnolinie ale jestem dumna z siebie. Plecki brzuch super tyko gdzieniegdzie jakaś krostka. Ręce też spoko jeszcze tylko na piszczelach nie ciekawie. Tylko się obawiam czy to nie pójdzie wszystko na marne bo jakieś przeziębienie mnie łapie :cry:
A i głowa też czysta :lol:


Teraz staraj sie smarowac wszystko do konca,nawet najmniejsza plamke,duzo natłuszczaj nawilzaj,głowe mys przynajmniej 1 raz w tygodniu szamponem leczniczym(POLYTAR)spokojnie bez nerwów i....przetrzymasz to przeziebienie bez wysypów :brawo:

Moniś - Sro Lut 09, 2011 5:01 pm

Szater smaruje cały czas. A na głowę mam Belosalic i powiem że jest dobry.
zikog - Sob Lut 19, 2011 6:54 pm

heh.. u mnie stężenie 1,5% cygnoliny nie dało efektu pozytywnego, a co ciekawsze nawet zero poparzeń a trzymałem to ponad 30minut ;)
gosc - Sob Lut 19, 2011 7:47 pm

30 min. na cygnolinę to tak jak.... "nałożona i zaraz zmyta maseczka, efekt taki sam".... tę prawdę nakładał mi do głowy, mój pierwszy trener w tym temacie....Szater.... pozdrawiam. :*

Moim zdaniem, przez taki sposób stosowania, nie pozwalasz cygnolinie.... rozwinąć skrzydeł :hmm:

Ale ten brak poparzeń, przy takim stężeniu... zastanawiające. Pozdrawiam :grin:

kncone - Wto Lut 22, 2011 10:05 am

po moim ostatnim wysypie stosowalem przez dwa tygodnie cygnoline o stezeniu 0,1 poczatkowa na pol godziny natomiast po czterech dniach wydluzylem do godziny. Wraz z cygnolina po jej zmyciu korzystalem z naswietlen lampami uvb. takie polaczenie djae duze rezultaty;D bylem caly zsypany a teraz po trzech ttygodniach zostaly same biale plamy;DDD na dłoniach i stopach mialem najgorzej;P Po kuracji cygnolina stosuje masc lorindenową robiona w aptece i na prawde pomaga;D taka kuracja byla dla mnie bardzo skuteczna polecam;D
szater - Wto Lut 22, 2011 11:27 am

bardzo gratuluje...ciesze sie ze masz remisjie ....ale ....no własnie po co stosujesz masc lorindenowa?skoro jak twierdzisz masz czysta skóre to po co stosujesz na nia steryd? :hmm: jakbys mógł to prosze o podanie składu tej masci robionej w aptece.... :mrgreen:
mysza1401 - Wto Lut 22, 2011 4:56 pm

Hej wszystkim :)
Ja jestem obecnie na sterydach, już kilka latek,one działają na chwilę i tak w kółko :( bym chciałabym przejśc na cygnolinę- powiedzcie mi czy da mi ona jakiś efekt i od jakiej dawki powinnam zacząć po kuracji sterydami.....wiem,że będę musiała odstawić sterydy na dobre.

szater - Wto Lut 22, 2011 5:42 pm

.....moja propozycja...10 postów do góry :razz:
gosc - Wto Lut 22, 2011 8:18 pm

Jeżeli wybierasz się, do tej polecanej przez Mimi, dr. Frąckowiak, to ona Ci wyłoży wszystko po swojemu. Jej sposób leczenia, przyniósł efekty u Mimi; znaczy kumata doktorka. Poczekaj do wizyty i potem pogadamy, jak jeszcze będziesz potrzebowała naszych rad. Cygnolina i tak jest na receptę, więc jakby nie masz wyjścia :> Powodzenia :*
kncone - Pią Lut 25, 2011 8:28 am

szater napisał/a:
bardzo gratuluje...ciesze sie ze masz remisjie ....ale ....no własnie po co stosujesz masc lorindenowa?skoro jak twierdzisz masz czysta skóre to po co stosujesz na nia steryd? :hmm: jakbys mógł to prosze o podanie składu tej masci robionej w aptece.... :mrgreen:

Ewa-Jurek - Wto Mar 01, 2011 8:32 am

Jak to jest z tą cygnolią??
Dostępna czy nie w naszych aptekach??
To maśc do robienia czy gotowa?Jezeli do robienia to jaki jest "przepis"??? Pytam ponieważ ,gdy wybiorę się do lekarza pierwszego kontaktu poproszę o wypisanie recepty,a obawiam się,że będę musiała podyktować skład leku :roll:
Jeżeli niedostępna czy są jakieś jej zamienniki??

szater - Wto Mar 01, 2011 8:59 am

Ewa spokojnie...bo widze ze ty jestes tak nakrecona jak spręzynka....pekniesz zanim cos mezowi pomozesz.... :mrgreen: do sprawy trzeba podejsc spokojnie i nie wszystko na raz...dlaczego lekarz I-kontaktu a nie rodzinny? :shock: dlaczego nie dermatolog?on spokojnie zdiagnozowałby i podał tok postepowania....widze ze miotasz sie jak ptak w klatce:to naswietlania-weterynarz powiedział ze złe to dziegcie...teraz juz dziegcie złe bo? i cygnoline chcesz stosowac.....spokojnie...nie mozesz stosowac wszystkiego na raz....składy masi,stosowanie kolejnosc postepowania wszystko jest na forum,w zasiegu reki,jezeli bedzie taka potrzeba podam ci wszystko dokładnie ale....usiadzcie spokojnie i przeanalizujcie razem z dermatologiem:
1.co to za rodzaj łuszczycy
2.co on proponuje -jaką forme leczenia
3.meldujesz na forum co i jak i....dodatkowo mozemy przeanalizowac zalecenia lekarza DERMATOLOGA!

jak na razie to krecimy sie w kółko a z naszych rad ty nawet połowy ani nie pamietasz ani nie sprawdziłas...bo sie tak nie da...spokojnie,pomału,cierpliwie :mrgreen:

Ewa-Jurek - Wto Mar 01, 2011 9:40 am

Tak to prawda miotam się jak ryba bez wody :sad:
Juz odpowiadam na pytania.
Na zalecone lampy mój mąż nie idzie.To juz na chwile obecną postanowione.W dalszej kolejności ma wypisane sterydy. :shock: :shock:
Łuszczyca odmiana zwykla-pospolita.
Nie wiem jacy są teraz lekarze rodzinny czy pierwszego kontaktu :lol: :lol: Dla mnie to jeden worek ,bo nie chodze do tych instytucji,a raczej nie chodziłam :> Już na samą mysl dostaję wysypki.
Nie będę zmieniac dermatologa ,bo to za wiele nie przyniesie efektów,a wszystko mogę załatwić tylko prywatnie ,gdyż inaczej pierwsze wolne terminy są w 2059 roku,a obawiam się ,że mogę nie dożyc pierwszej wizyty w naszej państwowej służbie zdrowia :>
Tak czy siak będą testowac coraz to nowsze czy starsze "dopalacze" na moim mężu.Sterydów jest wiele ,a mój mąż jeden ,więc wstrzymam się z tym cudem.

Dlatego jestem tu.I w sumie stwierdziłam,że łuszczyca ma wiele wspólnego z akwarystyką.
W tym drugim pośpiech wskazany tylko wtedy,gdy trzeba zbierać wodę z podłogi :grin:

gosc - Wto Mar 01, 2011 3:04 pm

Boję się o to miotanie właśnie. Tak nie wolno. Jeżeli wystąpił wysyp, to padła nie tylko skóra, padło też wewnętrzne oczyszczanie: wątroba, nerki, czy jelita. Osłabionego tak organizmu, nie wolno dodatkowo obciążać, niczemu nie służącymi, poszukiwaniami.
Proszę obież jedną drogę postępowania i popraktykuj ją przynajmniej przez miesiąc. Skakanie z kwiatka na kwiatek, przyniesie więcej szkód niż pożytku :hmm:

Viximenne - Czw Mar 03, 2011 6:49 pm

Właśnie wróciłam od lekarza. Zaskoczyło mnie kilka spraw: :shock: Zaznaczam, że lekarz ma koło 30 lat tak na oko.
1. Powinnam się cygnoliną smarować na jak najdłużej: czyli max 12 h.
2. Nie owijać się folią.
3. Stężenia dostępne na Lubelszczyźnie to: 0,125%; 0,25% 0,5%. Tych innych nie ma.
4. Lekarz nie wiedział co to jest cygnolina płynna, ale obiecał się dowiedzieć.

I co Wy na to? Mnie to zdziwiło, bo to coś całkiem sprzecznego z tym, co czytałam na forum. :wow:

szater - Czw Mar 03, 2011 7:12 pm

...lekarz bardzo sie starał odrobic lekcje ze starej metody...prawie mu sie to udało...chwała mu za to ze wogóle wie co to cygnolina....wszystko inne poza długoscia trzymania na skórze ok....sprawa jest jeszcze jedna co innego jest CYGNOLINA-ONA WYGLADA JAK MIÓD a co innego PASTA CYGNOLINOWA CZY PASTA FARBERA-ONE WYGLĄDAJA JAK PASTA CYNKOWA- ciezko sie je sciera ze skóry (najlepiej oliwa lub olejem) i rzeczywiscie trzyma sie na skórze 12 h potem dosmarowywuje na nastepne 12h,po tych 24 lub nawet 48h zmywamy natłuszczamy i odpoczywamy 12 h.

:hmm: tak sobie mysle ze z tej cygnoliny to powinnam napisac jakas prace doktorska.....lub chociaz szkolic młodych lekarzy :lol:

Acha! z ostatniej chwili....jak wyglada leczenie w obecnych czasach w szpitalu to kazdy prawie już wie...maksymalnie 5dni...jako ciekawostke dodam...kliniki dermatologiczne wycofały sie z leczenia cygnolina...dlaczego?konkretnie trudno powiedziec....zbyt szybko chciały miec efekty na pacjetach a w ciagu 5dni to mozna tylko kogos solidnie poparzyc...nic wiecej.... :zly:

gosc - Czw Mar 03, 2011 8:28 pm

Viximenne ja myślę, że Ty jeszcze nie raz zrobisz to :wow: . Jak będziesz zagadywać tych doktorów o cygusię. Ja jak pamiętam poszłam do swojej, poprosiłam o recepty na pięć stężeń. Ta zerknęła na mnie, zapytała tylko po co aż tyle i po moich objaśnieniach rzekła tylko... aha :mrgreen:

Szaterku a jak Ty widzisz: zaleczenie cygnoliną, w ciągu tych 5 dni.... w tych klinikach :evil: Ja osobiście w cuda wierzę ale w aż takie, to tak jakby trochę mi trudno :>

Viximenne - Czw Mar 03, 2011 10:21 pm

Zaraz.... Jak miód? Ja mam taką... Hm... Żółtą. Wygląda, jak brzydko mówiąc smarki...
Nie jest twarda. Jest w miarę miękka, ale ciężko się to to zmywa. Mimo wszystko zmycie jest możliwe. Bez użycia oliwy. Właściwie, to zawsze miałam taką cygnolinę. I w płynie właściwie w oliwce na głowę. Pogubiłam się. Może jakieś zdjęcia, jak to powinno wyglądać?



PS. Lekarz usilnie chce mnie położyć do szpitala...

gosc - Czw Mar 03, 2011 10:43 pm

No też taką mam, w sensie te... smarki :lol: , w takim pudełku, co to możną ja wyciskać.
Zawsze jej pierwsze zmywanie- ścieranie, oliwą robię; nie mam wtedy żadnych problemów z jej zmyciem i nie parzę przy okazji zdrowej skóry; czuła ona jest na cygusię.

Ten szpital, to może ze względu na naświetlania? :hmm:

szater - Pią Mar 04, 2011 8:03 am

....co do "smarek" sie nie wypowiadam...jakos nie bardzo moge sobie to wyobrazic....cygnolina w zaleznosci na czym jest robiona ma taka konsystencje i kolor...najczesciej jest w kolorze miody-scukrzonego-masc cygnolinowa,pasta cygnolinowa jest biała i.....sie ciagnie...ciezko zmyc woda dlatego lepiej oliwa.Zwykłą cygnoline jak i paste najpierw zbieram recznikiem papierowym,potem zmywam miejsce nałozenia dopiero na koncu ...myje całe ciało. :brawo:

Na temat leczenia 5 dniowego cygnolina już pisałam...widziałam ludzi po takim leczeniu MASAKRA- niektórzy to tak popaleni że sie na oddział poparzen nadaja :zly:

Wiem ze sa jakies nowe przepisy i jak ktos ilosc dni przekroczy to mu trzeba płacic za pobyc w szpitalu

Co do zdjec :hmm: ...jak jakies madre bedzie miało chwilke to poprosze zeby wstawiło zdjecie masci cygnolinowej,pasty cygnolinowej i pasty Farbera...tez cygnolinowej

madera - Sob Mar 05, 2011 9:00 am

Jak długo trzeba smarować się cygnoliną? Bo nie wiem kiedy przestać. Chore zmiany zrobiły się już gładkie, są jedynie zaczerwienione od cygnoliny..Lekarz mówił, żeby smarować cygnoliną przez okres naświetleń, ale zastanawiam się czy jeśli wszelkie zmiany zeszły to jest sens podrażniać zdrową skórę?
szater - Sob Mar 05, 2011 9:05 am

...jestes jeszcze w trakcie leczenia....zmiany powinny całkowicie zniknąc a w ich miejsce powinny pojawic sie białe plamy...nie wyczuwalne pod palcem...jeżeli cokolwiek jeszcze masz nawet najmniejszy kropeczek musisz smarowac nadal bo....wróci za pare dni nowy wysyp....dużo teraz natłuszczaj i nawilzaj.....jak wyglada teraz leczenie?lampy skonczyłas?jaki jest % skład cygnoliny?...jezeli można ....oczywiscie.... :hmm:
gosc - Sob Mar 05, 2011 9:41 am

madera napisał/a:
Jak długo trzeba smarować się cygnoliną? Bo nie wiem kiedy przestać. Chore zmiany zrobiły się już gładkie, są jedynie zaczerwienione od cygnoliny..Lekarz mówił, żeby smarować cygnoliną przez okres naświetleń, ale zastanawiam się czy jeśli wszelkie zmiany zeszły to jest sens podrażniać zdrową skórę?

Jeżeli Twoje zmiany są jeszcze zaczerwienione, to znaczy, że proces wypalania cygnoliną nadal trwa.
Po skończonym leczeniu tą maścią, ma prawo pozostać tylko: biała plamka, otoczona brązowa "obrączką". Przychylam się do opinii Szater: żadnych krostek, żadnych zgrubień wyczuwalnych pod palcami. Tylko biała, głaciutka plamka. Wtedy masz prawo przerwać nakładanie cygusi na miejsca zmienione łuszczycowo.
Przerwiesz za wcześnie... cholera wróci szybko. Wytrwaj jeszcze troszkę plisssss :*

madera - Sob Mar 05, 2011 11:02 am

Nie wyczuwam już zgrubień, ale ciągle jest czerwone, wydawało mi się, że jeśli będę stosować cygnolinę to skóra będzie czerwona dopóki jej nie odstawię..Niektóre zmiany są mniej czerwone inne bardziej. Stosuję cygnolinę o stężeniu 0,3%, od 15 minut zwiększyłam do 30. Co do lamp to mam chodzić 20 razy, byłam dopiero 7.
szater - Sob Mar 05, 2011 12:00 pm

ok...stosuj tak jak do tej pory...powodzenia :mrgreen:

Te lampy to PuVA czy UVB311? jakie masz napromieniowanie na dzien dzisiejszy ?

madera - Sob Mar 05, 2011 12:08 pm

szater, czy twoje pierwsze zdanie to ironia ? Chodzę na takie lampy, gdzie jest tylko promieniowanie UVB, nie biorę żadnych tabletek. Obecnie mam po 65 sekund na każdą stronę (bo to ścianka jest).
gosc - Sob Mar 05, 2011 12:35 pm

Kochanie uwierz proszę, to nie jest żadna ironia. Również uważam, że nie wolno Ci w tej chwili przerwać leczenia cygnoliną
Jeszcze chwileczkę, jeszcze momencik i sama doświadczysz: co to jest biała plamka na skórze, po zaleczeniu tą maścią. Cierpliwości.... proszę.

A co do naświetlania, to Szater zapytuje Cie o to.... http://www.optimed.home.pl/fototerapia_2.php :hmm: Pozdrawiam :*

Viximenne - Sob Mar 05, 2011 12:48 pm

Po cygnolinie mają być czerwone plamy? Ja mam plamy w kolorze skóry, z białymi plamkami od środka i czerwoną obwódką na zewnątrz. O.O To znaczy, że coś jest nie tak?
Paweł - Sob Mar 05, 2011 2:10 pm

No generalnie plamy zaleczone powinny być w kolorze skóry otoczone brunatną obwódką. Tak się mówi, że białe, bo jeśli jesteśmy trochę opaleni to zaleczone plamy będą w kolorze bez żadnego opalania, czyli ogólnie białe. Ja jak się leczyłem cygnoliną to chodziłem na solarkę też. Efekt zaleczenia: skóra ciała opalona, ciemniejsza, plamy białe (nieopalone) otoczone brunatnymi obwódkami.
madera - Sob Mar 05, 2011 2:36 pm

ja smaruję się niecały miesiąc, a więc mam obecnie zaczerwienione plamy, z ciemniejszą obwódką, a gdzieniegdzie robią się jaśniejsze..czyli smarować dalej..
szater - Sob Mar 05, 2011 2:55 pm

madera napisał/a:
szater, czy twoje pierwsze zdanie to ironia ? Chodzę na takie lampy, gdzie jest tylko promieniowanie UVB, nie biorę żadnych tabletek. Obecnie mam po 65 sekund na każdą stronę (bo to ścianka jest).


Kochanie gdyby była ironia tobym ci jezyk pokazała.... :twisted: ja naprawde nie jestem zła,zła i tylko zła a wszystko co pisze naprawde nie jest takie złe....
Pochwaliłam cie za leczenie i ...tez dostałam po głowie.... :>

Viximenne - Sob Mar 05, 2011 3:28 pm

Paweł napisał/a:
No generalnie plamy zaleczone powinny być w kolorze skóry otoczone brunatną obwódką. Tak się mówi, że białe, bo jeśli jesteśmy trochę opaleni to zaleczone plamy będą w kolorze bez żadnego opalania, czyli ogólnie białe. Ja jak się leczyłem cygnoliną to chodziłem na solarkę też. Efekt zaleczenia: skóra ciała opalona, ciemniejsza, plamy białe (nieopalone) otoczone brunatnymi obwódkami.


Tyle, że ja mam wszystkie trzy kolory. I tam gdzie jest biała skóra, to rozumiem, że to jest wyleczone miejsce, bo nie ma tam łuski ani nic takiego - starać się omijć te miejsca, czy smarować dalej po "całości"?. Na tych plamach w kolorze skóry jest łuska. No a czerwone to wiadomo..

gosc - Sob Mar 05, 2011 5:50 pm

Nic nie omijałam, leciałam po całości :mrgreen: Mam jasną karnację skóry i kiedy stosuje cygnolinę, to te wszystkie, zmienione łuszczycowo miejsca, zaczerwieniają się bądź różowią. Zaleczenie zawsze u mnie zaczyna się od środka zmian do zewnątrz. Biała skórka, która się w zaleczonych miejscach pojawia jest wolna od ł. Po skończonej kuracji jestem więc w białe plamki z brązowymi obwódkami. Z czasem koloryt skóry się wyrównuje.

Viximenne, troszkę mnie dziwi ta Twoja łuska, może traktuj częściej zmiany, maścią siarkowo-salicylową? Plamki bezłuskowe... lepiej się goją :grin:

Viximenne - Nie Mar 06, 2011 11:34 am

Poprosić dermatologa o maść siarkowo salicylową - zanotowano.

Dzięki! :)

Paweł - Nie Mar 06, 2011 2:20 pm

Dopóki skóra nie jest gładziurka jak pupa niemowlaka, dopóty smarować ;) Dodatkowo skóra nie ma być różowa, tylko w kolorze naturalnej skóry (u każdego inny koloryt jest). U większości będzie to zwykle jakiś biały kolor. Łuski nie ma być żadnej. Ją trzeba usunąć maścią, o której wspomniała Henia. Ja dodatkowo przy każdym leczeniu czymkolwiek stosuję okres powiedziałbym "na wszelki wypadek" - czyli smaruję zaleczone miejsca jeszcze przez jakiś czas np. przez tydzień. A to z tego względu, bo czasem może się wydawać, że jest zaleczone, a to jeszcze tam troszeczkę jest i się może odnowić.
Viximenne - Nie Mar 06, 2011 11:06 pm

A mogę sobie zrobić dzień przerwy w cygnolinie? - skończyła mi się, a dzisiaj niedziela i nie mam czym się smarować.
gosc - Nie Mar 06, 2011 11:31 pm

Viximenne, szalejesz? :lol: jak nie masz czym, to jak? :> nic nie szkodzi, dzień bez smarowanka nie narobi bałaganu :mrgreen:
madera - Pon Mar 07, 2011 2:08 pm

A ja mam jeszcze takie pytanie..Smaruję się cygnoliną 23 dni, ciągle tym samy stężeniem -0,3%, zmiany zaczęły schodzić, robić się gładkie (jedynie są zaróżowione, miejscami białe), jednak od kilku dni mam katar i od tych kilku dni na niektórych zmianach zaczęły pojawiać się małe kropeczki (tak zawsze zaczyna się u mnie ł.) Mimo, że wydłużyłam czas trzymania cygnoliny, robi się ich coraz więcej. Czy powinnam zmienić stężenie cygnoliny na 0,5%, żeby to zniknęło? Czy wtedy też można smarować te miejsca, które są już gładkie, ale jeszcze nie mają koloru skóry ?
Już się cieszyłam, że wszystko szło w dobrym kierunku, a to tak szybko wraca..katar winowajcą ?
Nie widzi mi się chodzić co chwilę do lekarza...;/

gosc - Pon Mar 07, 2011 2:32 pm

Madera, ja bym zmieniła już to stężenie. Jak leczę się cygusią, to stężenia zmieniam co 14 dni-przeciętnie. Z tym, że ja podczas leczenia, nie stosuję naświetlań.
Tak, smarować po całości tym większym stężeniem też. Katar to oznaka stanu zapalnego, słabego ale jednak, więc tak, ł. może od niego powracać. Tym bardziej, ze wciąż Twoja ł. jest niezaleczona.
Co do tych częstych wizyt u lekarza, to moja rada: weź przy następnej wizycie, recepty na kilka stężeń-przecież już wiesz co i jak i po kłopocie będzie. Wykup maści, wpakuj je do lodówy i not problem. Powodzenia raptusie :mrgreen: i buziaki :*

szater - Pon Mar 07, 2011 4:05 pm

Madera podczas terapi łaczonej czyli cygnolina +naswietlania UVB311 trzeba troszke bardziej uważac.Narazie nie zalecam ci zwiekszenia dawki cygnoliny,stosuj spokojnie i najwyzej smaruj 2xdziennie na dwie godziny.Podczas naswietlania skóra jest dodatkowo atakowana promieniami nie tylko cygnolina.Poparzysz sie spokojnie.Które to juz naswietlanie?moze dawka jest (tych promieni za mała).Natłuszczaj i nawilzaj dodatkowo.
Jak zapewne zauwazyłas skóra posmarowana cygnolina i naswietlona jest bardziej rózowa i zaróżowienie nie schodzi na drugi dzien,dużo wolniej robi sie brazowe,dlatego spokojnie....nie ma potrzeby zwiekszac steżenia skoro naswietlasz.W razie czego lepiej zapytac lekarza...to stosunkowo nowa metoda (UVB 311) nie wszyscy wiedza jak to działa....jezeli masz możliwosc kupienia BUskiej Maski Siarkowej to jej tez popróbuj super działa w połaczeniu z naswietlaniem.....

Viximenne - Pon Mar 07, 2011 4:20 pm

Ratunku!

Smaruję już drugi tydzień cygusią 0,125% Do tej pory było okej. Trochę czerwone dookoła zmian, ale po chłodzącej przechodziło i nie piekło. Teraz też nie piecze, ale od soboty nie chcą zejść mi czerwone plamy wokół zmian... Mimo, że miałam wczoraj dzień przerwy - maść się skończyła. Dzisiaj kolejna dawka i chyba jest coraz gorzej... To znaczy coraz bardziej czerwone. :wow:

Wiem - zawracam gitarę, ale pierwszy raz mi się tak dzieje...

szater - Pon Mar 07, 2011 4:52 pm

..jak rozumiem smarujesz tylko cygnolina?ty sie nie naswietlasz?troszke długo smarujesz niskim stezeniem...popazyc sie nie mozesz nim nic sie nie bój,obwódki wokoło zmian beda robiły sie rózowe,potem czerwone,bardzo czerwone,bordowe aż sie zrobia brazowe...jezeli nic nie piecze albo troszke to nic sie nie dzieje.CYGNOLINA MA WYPALAC SKÓRE-DOKŁADNIE TO WYPALAC ZMIANY A SKÓRKA WOKOŁO TO EFEKT KTÓREGO NIE DA SIE UNIKNAC

nie masz co panikowac...nic sie nie dzieje...dla lepszego efektu zwiekszyłabym juz tę cygnoline do 0.30%....po jakims czasie przeszabym na 2xdziennie smarowanki...do 2h trzymania na skórze...

madera - Pon Mar 07, 2011 5:58 pm

Dziękuję Wam za odpowiedzi! Zwiększę czas trzymania,ale chyba tylko tam gdzie wracają zmiany.Już tak się cieszyłam, że wszystko zaczyna ładnie schodzić, a tu powrót! ;/ Dzisiaj było 8 naświetlanie..
gosc - Pon Mar 07, 2011 6:04 pm

Madera praktykuj, się nie podłamuj. W tej chorobie, nie ma dróg na skróty. Niestety wszystko musimy sprawdzić na sobie. Powodzenia, kciuki trzymam :grin:
Viximenne - Pon Mar 07, 2011 7:09 pm

No tak, tyle, że zmiana ma 2 mm (na przykład) - a zaczerwienienie dokoła to jakieś 5 cm. Smarowałam patyczkiem żeby nie było! :D Jutro zacznę 0,25 % Innej do czwartku nie mam :)
gosc - Pon Mar 07, 2011 7:38 pm

Dla mnie to raczej wygląda na uczulenie niż na poparzenie. Duża ta obrączka :hmm: . Wapno, natłuszczanie i obserwować. Podczas leczenia cygnoliną, wystąpiło u mnie uczulenie na... kokosowe masło do ciała.
A tak z moich doświadczeń... genialnie na mnie działa nagietek.... pod wszelką postacią. Bardzo pomógł w leczeniu poparzeń.

Viximenne - Pon Mar 07, 2011 9:42 pm

Myślisz, że4 maść cholesterolowa może uczulać? W końcu jestem alergikiem... Kto wie...

Wapno - zanotowano. :wow: :mrgreen:

gosc - Pon Mar 07, 2011 10:07 pm

Vix cholesterolowa nie na bank, ona nigdy. Moje myśli raczej w stronę cygnoliny podążają.
Nie chcę krakać, bo zgadzam się z opinią, że tak niskim stężeniem cygnoliny trudno jest się poparzyć. Zdrowa skórka, po 2 tyg. stosowania cygusi, powinna się już jej też "napić" i obwódki powinne ogasać a właściwie zmieniać barwę: z czerwieni na brąz; coś mi tu nie gra, obwódki są duże > czemu, jeżeli smarowałaś się patyczkiem?
Ja bym odstawiła cygusię, poleciała tylko siarkowo-salicylową i poobserwowała: co i jak. Pozdrowionka :grin:

szater - Wto Mar 08, 2011 8:33 am

...ja bym poczekała tak jak pisałas na Pw na drugą wizyte u dermatologa....warto na to wszystko spojrzec nowym okiem...bo po mojemu to wszystko raczej kiepsko wyglada....musisz wiedziec JAKI DOKŁADNIE TO RODZAJ ŁUSZCZYCY....skóra tak jak opisujesz zachowuje sie podczas naswietlan + smarowanie cygnolina....długo stosujesz niskie stezenie i nie ma mozliwosci poparzenia raczej skóra juz sie przyzwyczaiła....z tego co kojarze(a juz mi sie mylicie ) masz raczej krostkowa....tu siarkowo-salicylowa niekoniecznie....pisałas ze idziesz na konsultacje do innego lekarza...popytaj o wszystko to co pytasz nas...trudno podjac decyzje jak sie tego nie widzi...nie sugeruj sie naszymi odpowiedziami tylko skonsultuj to z lekarzem....powodzenia
gosc - Wto Mar 08, 2011 9:16 am

Szaterku, to nie Ta :mrgreen:
szater - Wto Mar 08, 2011 9:38 am

...no moze i masz racje ja juz z nimi kołomyji dostaje....jezeli jest terapia łaczona czyli naswietlanie + cygnolina to TAKA REAKCJA SKÓRY JESTmam to samo...niskie stezenie ale obwódka długo rózowa pomimo ze juz 2dni nie naswietlana....
Viximenne - Wto Mar 08, 2011 9:59 am

Nie, nie. Ja się nie naświetlam. I też nie byłam na solarium ani nic takiego. W piątek minęłyby dwa tygodnie 0,125%. Dzisiaj chcę zacząć wyższe stężenie. W czwartek dermatolog - kazał mi się co tydzień pokazywać na kontrolę.

Część zniknęło. To pewnie cygusia... A część nie. Właściwie, to mam takie dziwne, czerwone plamy - chyba pokrzywka - jak alergiczne i już nie tylko naokoło zmian :???:
Chyba alergia. Podejrzewam, że na sól do kąpieli, albo olejek.
Zrobię dzisiaj test po wyższym stężeniu. Woda z solą kamienną i szare mydło do mycia. Do tego cholesterolowa maść. Jak zejdzie to pewnie alergia, jak nie to w czwartek pokażę lekarzowi.

madera - Pią Mar 18, 2011 6:07 pm

Po 5 tygodniach stosowania cygnoliny 0.3 lekarz na wizycie kontrolnej przepisał mi 0.5. Było dobrze, przyszło przeziębienie, choroba i wysyp. Niektóre chore miejsca zaczynają przypominać kolorem zdrową skórę, ale są miejsca, które są ciągle czerwone ;/
Lekarz napomknął, że jeśli nie chcę dłużej stosować cygnoliny, zwłaszcza w tych miejscach, gdzie po założeniu bluzki z krótkim rękawem będzie je widać, zaproponował smarować maścią SOREL plus (te miejsca, a pozostałe cygnoliną)..słyszeliście coś o tej maści? Stosował ją ktoś z forumowiczów? Bo tak się zastanawiam skoro ona też jest dobra i lekarz mi ją zaproponował, gdyż nie barwi skóry jak cygnolina, to czemu od razu nie została mi ona przepisana ?
Póki co nie wykupiłam tej maści, stosuję tylko cygnolinę. Lekarz zaznaczył, że wybór należy do mnie...Nie wiem co o tym sądzić ;/
Aaa i byłam już na 12 lampach, na 20. Zaczynam się niecierpliwić, bo łudziłam się, że na tym etapie (5 tyg.cygnoliny, 12 lamp) będzie widać większe efekty.cdn

gosc - Pią Mar 18, 2011 7:01 pm

Jeżeli cygnolina działa, to moim zdaniem, należałoby leczenie dokończyć właśnie nią. Jest skuteczna, to pociągnij ją dalej, pamiętaj, że skóra uodparnia się na lek. Stężenie, które masz stosować, nie jest aż tak wysokie A warto wiedzieć jak Twoja ł. zareaguje na nie :hmm:

SOREL PLUS:
Wskazania: Leczenie miejscowe łuszczycy pospolitej o przebiegu łagodnym do
umiarkowanego.

Dawkowanie: Zewnętrznie. Dawkę i częstotliwość stosowania leku ustala
lekarz. Uwaga! Maść może powodować podrażnienia skóry. Po nałożeniu
maść należy umyć ręce. Należy zmyć maść, która dostała się na
obszar zdrowej skóry. Nie stosować na skórę twarzy. Uwaga! Nie stosować
jednocześnie ze stosowanymi miejscowo preparatami kwasu salicylowego.Nie
wolno nakładać preparatów zawierających kwas salicylowy na to samo miejsce
skóry, co maść Sorel Plus, ponieważ kwas salicylowy rozkłada substancję
czynną zawartą w tej maści. Nie należy przykrywać leczonej powierzchni
skóry szczelnym opatrunkiem. Aby leczenie było skuteczne i jak najbardziej
bezpieczne należy przestrzegać zaleceń lekarza prowadzącego. Zapoznaj
się z właściwościami leku opisanymi w ulotce przed jego zastosowaniem.
Przed zastosowaniem leku należy sprawdzić datę ważności podaną na
opakowaniu (etykiecie). Nie należy stosować leku po terminie ważności.
Przechowuj lek w szczelnie zamkniętym opakowaniu, w miejscu niedostępnym i
niewidocznym dla dzieci, zgodnie z wymogami producenta. Lek ten został przepisany
przez lekarza prowadzącego celem leczenia konkretnego schorzenia. Nie
należy go odstępować innym osobom ani używać w innych okolicznościach bez
konsultacji z lekarzem.

Możliwe skutki uboczne: Często: świąd, podrażnienie skóry, uczucie
pieczenia i kłucia, suchość skóry, zaczerwienie i wysypka. Niezbyt często:
kontaktowe zapalenie skóry, wyprysk (egzema) i nasilenie objawów
łuszczycy. Bardzo rzadko: duże stężenie wapnia we krwi i w moczu, reakcje
alergiczne, przemijające zmiany zabarwienia skóry, przemijająca zwiększona
wrażliwość skóry na światło. Lek stosowany zgodnie z zaleceniami nie wpływa
na sprawność psychofizyczną i zdolność prowadzenia pojazdów oraz
obsługę maszyn.

Poinformuj lekarza:Gdy masz nadwrażliwość na składniki preparatu,
zaburzenia gospodarki wapniowej. Gdy przyjmujesz preparaty wapnia, witaminy D.
Ponadto należy poinformować lekarza o wszystkich ostatnio stosowanych
preparatach, nawet tych dostępnych bez recepty. Jeśli jesteś lub przypuszczasz,
że jesteś w ciąży lub karmisz piersią. Stosowanie leku w ciąży jest
ograniczone do przypadków, gdy potencjalne korzyści dla matki wynikające ze
stosowania leku przewyższają potencjalne ryzyko dla płodu. Należy
zachować szczególną ostrożność w okresie karmienia piersią.
http://www.forum.biedronk...c.php?f=26&t=80

W leczeniu tą maścią jestem teoretykiem, poczekaj na wypowiedź Szater; wiem, że ona ją stosowała.

Co do postawy lekarza, spytaj go przy okazji, moje myśli: że to ze względu na salicyl- ewentualne uczulenia i maści na bazie vit. D3 nie u wszystkich sie sprawdzają a tym samym ich skuteczność jakby mniejsza.


Mała :* przywyknij do myśli: z ł. nie ma dróg na skróty, tylko systematyczna, uporczywa walka. I tak masz farta... cygnolina u ciebie działa. Pozdrowionka :mrgreen:

Lenka - Nie Mar 20, 2011 10:41 am

poczytałam, ale i tak zapytam , stosuję u mojej cygnolinę 0,1 na godzinę 1 x dziennie dopiero aż 5 dni :wink: myślę, że chyb uczulenia nie ma, nie wiem czym to się objawia, plamy zrobiły się czerwone, jakby zaognione, ale jak nacisnę je to ładne wyblaknięte się robią, mam nadzieję, że to droga ku lepszemu, choć wiem, że trzeba DŁUGO i wytrwale stosować,

Jak robi się okluzje, smarowanie grubo czy cienko, jaka folia itp ?

szater - Nie Mar 20, 2011 10:56 am

Odpowiedz 1:sorel plus
jak działa cygnolina to sjie lepiej jej trzymaj,Sorel stosowałam na dłonie:najpierw robiłam kapiele z ziół potem masc natłuszczajaca a dopiero potem kładłam masc,czasami piekło,wysuszało...ogólnie nie za bardzo za ta mascia jestem ale jezeli masz zmiany na rekach i zalezy ci aby spalone plamy nie szpeciły to zastosuj.Trudno powiedziec jak zareagujesz...ja tak do konca nie byłam hepi
odpowiedz 2.Lenka:
Tak działa cygnolina,wypala skóre i zmiany,beda takie plamy od rozowego,poprzez czerwony ,przez bordowy do brazowego....tak musi byc i nie ma wyjscia...jak bedą już czyste białe plamy w miejscu wykwitów to wtedy wiadomo ze koniec leczenia.Co do okluzji:smaruje sie normalna warstwe,wokoło zabezpiecz skóre w kółku,tłustym kremem,wytnij kawałek foli do zywnosci(tylko nie aluminiowej!) i zawin zmiane,starajac sie nie rozmazac cygnoliny...potem załóż rajstopy,spodnie,skarpety?

gosc - Nie Mar 20, 2011 11:33 am

Lenka napisał/a:
.....Jak robi się okluzje, smarowanie grubo czy cienko, jaka folia itp ?

Z moich doświadczeń, jeżeli zamierzasz stosować okluzję to:
1.Pod folię, cygnolinę, smaruj cieniutką warstewką- pod wpływem temp. ciała, maść pod folią "rozlewa" się i może poparzyć zdrową skórę.
2. Trzymanie okluzji na ciele... stopniuj- proponowałabym zacząć od 15 min. i potem codziennie zwiększać czas trzymania.
3.Jeżeli zastosujesz cieniutką folie spożywczą, to ona pięknie przykleja się do skórki, ale żeby wzmóc jej działanie jak i nie dopuścić do jej przesuwań na ciele, zakładaj na to bandaż- okręć nim folię. Okluzja to opatrunek, który ma zadziałać poprzez... ciepłotę. Powodzenia :*

szater - Nie Mar 20, 2011 12:10 pm

...pamietaj takze ze robisz to dziecku....swojemu dziecku....a co sie pod tym kryje to....wiesz o czym mowie.....stezenie jest malutkie tak ze nic sie nie stanie,trzeba tylko pomyslec o sposobie zeby ....wogole dała to sobie zrobic.....mam nadzieje ze wczoraj...napisałas...im szybciej tym lepiej :tuli:
stary luszczyk - Nie Mar 20, 2011 7:42 pm

a ja sie zastanawiam dlaczego okluzje?...ani to stadium luszczycy..ani zapotrzebowanie..i do tego jeszcze male dziecko...okluzje sa na bardzo zastarzala luszczyce..oporna w leczeniu..dlaczego chcecie isc na skroty i od razu walic z armaty tam gdzie wpierw powinny sprawdzic sie lzejsze sposoby?
szater - Nie Mar 20, 2011 8:00 pm

Majeranku...to nie w tym rzecz....dziecko jest ....no.... nie da sobie nic zrobic...zanim ja wysmaruja ta cygusia to cała chałupa jest wymazana i...no strach aby gdzies rekami po oczach swoich czy po młodszej siostrze nie rozmazała.Zaproponowałam nie tyle okluzje -typowe co zabezpieczenie tej masci....z Lenką walczymy na wszystkich frontach...spokojnie...przecież mnie znasz...nie dam dziecku zrobic krzywdy....malutkie tam stezenie tez idzie...ale fajnie ze sie odezwałes :*
Lenka - Nie Mar 20, 2011 8:57 pm

pytałam o te okluzje, bo mi wspominała o tym dermatolog, że może później, małej smaruję, zakładam dresy, ale ile z tego ma na ranie ile wtarte w dresy nie wiem, puszczam jej coś ulubionego i pilnuję, aby chociaż te 5 10 minut siedziała, no i metoda przekupcza podziałała

odezwę się dzisiaj, bo wczoraj zasnęłam u dzieci, bo przez ostatnie wieczory "walczę " z mrówkami :(

madera - Pon Mar 21, 2011 10:47 am

rety;/ rozchorowałam się i muszę brać antybiotyk..czy nie ma przeciwwskazań jeśli smaruję się cygnoliną? nie wiem czy nie muszę przerwać naświetleń..
Dzisiaj taki piękny dzień, a ja chora i w dołku ! :[

szater - Pon Mar 21, 2011 11:50 am

cygnoliny nie musisz odstawiac napewno co do naswietlan?chyba zalezy jaki rodzaj antybiotyku dostałas...niektore wchodza w reakcje ze swiatlem....zawsze pamietajcie o tym aby KAZDEMU lekarzowi mówic co stosuje obecnie z lekow czy innej formy leczenia....
Helenka - Pią Mar 25, 2011 3:07 pm

Witajcie jestem tutaj nowa

Chciałam się was jako doświadczonych w leczeniu ł. podpytać :-)
Na Ł. choruję jak się okazało od ponad 20 lat, tylko to tak, że pierwszy wysyp miałam jakieś 20 lat temu a obecnie teraz od grudnia (po anginie) pojawił się wysyp kolejny, z którym walczę do dzisiaj :-( .
I teraz krótko o mojej historii
W grudniu po anginie pojawiła się na mim ciele wysypka, która w ogóle nie znikała. Myślałam, że to jakieś uczulenie i czekałam , aż w końcu poszłam do dermatologa.
P. doktor, że to łuszczyca i przepisała Cloboderm i Elocom, po których to sterydach zmiany prawie się cofnęły ale zaraz szybko powróciły. Zresztą po miesiącu znowu byłam chora na anginę i wysyp był jeszcze większy. W miedzy czasie zaczęłam czytać różne fora o ł., na których przestrzegano przed stosowaniem silnych sterydów w postaci maści. Konsekwencja tego była zmiana lekarza dermatologa i ten obecny, do którego się udałam przepisał Cygnolinę na zmianę chyba z Hydrocortisonii (odczyt z recepty). Są to maści robione w aptece mam je stosować na zmianę. W pierwszy dzień cygnolina na zmiany po godzinie zmyć, na drugi dzień hydrocortyzon i nie zmywać

Dodam jeszcze jaki mam skład tych maści

Cygnolinii 0,1
Ac. salicyli 1,0
Vaselinii ad 100,0


Hydrocortisoni 1,0
Ag. dest
Eucerini aaad 100,0

Nie wiem czy to dobrze odpisałam z opakowań na pudełkach


Dodam teraz, że smaruje się na przemian od 8 marca, dodatkowo po cygnolinie natłuszczam skórę Cethapilem, piję tez wyciąg z kasztanowca 3x2,5 ml.

cygnolinkę zmywam mydłem szarym.

Zmiany narazie cały czas czerwone, no moze od wczoraj zauwazam, że niektóre znikaja tak jak opisujecie - stają sie białe w srodku a na zawnatrz brązowe. Ale generalnie opornie to idzie... : :cry:
Jak myslicie po takim okresie stosowania (dośc krótkim jak widzę) mozna już cos powiedzieć czy ja ide na tą cygnolinę czy nie?

Czy moze cos dodatkowo robić nie wiem zazywać jakieś leki czy dietą?
Jesli ktoś z was drodzy forumowicze ma ochotę to nich mi coś poradzi

Bo ogólnie doła mam... Pogoda coraz ładniejsza i trz by ciałka cos pokazać a tu się nie da bo sie człowiek krępuje :oops:

Viximenne - Pią Mar 25, 2011 3:56 pm

Generalnie, to Szater jest Masterem od cygnoliny i to Ona powinna tu się wypowiedzieć.
Ja dodam od siebie. Cetaphil jest okej, ale jako balsam do ciała. Do natłuszczania proponuję maść cholesterolową - na receptę od lekarza - maść robiona. Lub zwykłą maść witaminową. Cetaphil NIE jest tłusty, poza tym jest drogi. Może być też zwykła wazelina. Do tego zastosowałabym przynajmniej dwa razy w tygodniu kąpiel w zwykłej soli kuchennej. 1 kg soli na wannę wody. Mnie to pomaga. W każdym razie trzeba się obserwować. Sól zmiękcza naskórek, łuska łatwiej schodzi, czyli lepiej wchłania się cygnolina - wiedza from Szater.
Co do hydrokortyzonu nigdy go nie stosowałam i nawet nie wiem jak on ma działać.
Do tego wspomagająco dodałabym dietkę - w moim przypadku pomaga.
Żadnych ostrych potraw! Minimum alkoholu, ograniczyć mięso a najlepiej wykluczyć całkiem czerwone. Tylko drób, a najlepiej na powiedzmy miesiąc całkiem mięsko odstawić żeby odtruł się organizm. Pić dużo soku pomidorowego BEZ CUKRU! Np. hortex
No i unikać infekcji, bo za każdym razem będzie gorzej. Czyli uodparniamy się na infekcje. Rutinoscorbin, sauna, sport - co kto woli. Actimel też jest OK, ale po odstawieniu moment się człowiek przeziębia, bo od razu spada odporność organizmu.

Ach.. I unikać drapania się, zacinania przy goleniu, w ogóle jakichkolwiek małych ranek. Wysyp murowany - przynajmniej u mnie. Wiem, że ciężko, niestety trzeba ćwiczyć silną wolę.

Powodzenia! To da się zaleczyć! Efekty na pewno będą. Łuszczyca wymaga czasu. Sama od niedawna się tego uczę i skutkuje! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

szater - Pią Mar 25, 2011 7:23 pm

....ze składu wynika ze masz masc cygnolinowa....słabiutkie steżenie,proponowałabym zmodyfikowac....rano jedna masc ,wieczorem druga i tak codziennie a nie co drugi dzien.... ale to tylko moja propozycja,kiedy lekarz kazał przyjsc na kontrole?czy masz jeszcze jakies inne steżenia?cugnolina działa do 2h-trzymanie tak niskiego stezenia 1 h ....to leczenie bedzie trwało....a trwało :wink:

Wogóle to witam na forum..... :*

tygryska - Pią Mar 25, 2011 7:37 pm

witaj helenko - jak widac droge obralas dobra to i efekty beda powoli :)
stosowanie cygnoliny to fakt sluchaj szater
a po za tym ja zawsze proponuje kąpiele (sol jest ok ja lubie dolac troche oliwy z oliwek albo oliwki dla dzieci ;) )
dieta: roznie ludzie reaguja - ja nie moge alkoholu i konserwantow... reszte w granicach rozsadku moj organizm toleruje ;) a miesko lubie :oops:

Lenka - Pią Mar 25, 2011 9:22 pm

Witaj Helenko,

Pytanie do znawców cygnolinki :) , moją ostatnio wykwity swędzą i nie wiem czy to oznaka jakiegoś gojenia się czy alergii, nie drapie się nagminnie, dzisiaj w nocy ją swędziało, może ichtiol, bo ma na noc, nie wiem,

jakie mogą być objawy uczulenia na cygnolinę ?

Helenka - Pią Mar 25, 2011 9:48 pm

Hej
Dziękuję za wasz odzew :lol:
Wizytę u dermatologa mam 07.04 ale do tego czasu na pewno mi się te maści skończą, tak więc nie wiem czy robić przerwę, czy jechać wcześniej po receptę (a to niestety kawał drogi).
I teraz, jeżeli uważacie, ze ta cygnolina za słaba jest to jak mam to lekarzowi zasugerować?
Bo o ile dobrze pamiętam to jakiś chyba ważny był Pan Doktor Dermatolog (ordynator czy coś :roll: ).

Tzn, powiedzieć żeby mi przepisał mocniejszą, czy więcej tych maści bo już sama nie wiem...



Dobrze, że jest takie forum bo człowiek nie czuję się taki samotny ze swoim problemem

Dziękuję za przyjęcie do Waszego grona :* :brawo:

Helenka - Pią Mar 25, 2011 9:54 pm

To jeszcze raz ja

Pytanie w sprawie soli do kąpieli
Trzeba się moczyć w tej soli przed nakładaniem tej cygnoliny bo nie zrozumiałam.
:wink: ???

Viximenne - Sob Mar 26, 2011 4:15 pm

Ja proponuję peeling z soli przed nałożeniem, a potem kąpiel po. ew. samą kąpiel po. :mrgreen:
szater - Sob Mar 26, 2011 5:33 pm

Lenka napisał/a:
Witaj Helenko,

Pytanie do znawców cygnolinki :) , moją ostatnio wykwity swędzą i nie wiem czy to oznaka jakiegoś gojenia się czy alergii, nie drapie się nagminnie, dzisiaj w nocy ją swędziało, może ichtiol, bo ma na noc, nie wiem,

jakie mogą być objawy uczulenia na cygnolinę ?


Wystepuja już po pierwszym zastosowaniu :pali,swędzi,piecze,robi sie czerwone i wychodza drobniutkie krosteczki.....mała by nie wtrrzymała gdyby rzeczywiscie uczuliło na cygnoline...


PS.
Helenko najlepsza jest Buska maska siarkowa-smarujesz ciało ,czekasz aż wyschnie i...kładziesz sie do ciepłej kapieli na 15 min ,potem zmywasz....super ciałko jest po tym zabiegu.Co do reszty stosuj te masc co masz tylko ....moze trzeba zreformowac stosowanie....jak to juz zasugerowałm...kolejny krok nalezy do ciebie.... :mrgreen:

Skin Relief - Pon Mar 28, 2011 11:47 am

Witam Ja polecam krem z sreii Skin relief znany kiedys jako Psoherba;)można sobie wybróbowac kremik za free tylko wystarczy do nich napisać firma seaofspa z dolnego slaska nam pomógł,i teraz o wilele lepiej sie spi,,ma działanie dosc mocno łagodzace,i zmniejsza zaistniałe juz stany :) :wink:
Helenka - Pon Mar 28, 2011 8:00 pm

Witajcie
Dziękuje za wszystkie cenne rady :lol:
chciałabym się was zapytać czy jak już te zmiany staja się blado różowe a gdzieniegdzie białe a skóra naokoło ciemno brązowa to pewnikiem jest to objaw gojenia się skóry :grin: ???
Niestety najgorzej goja się zmiany na nogach najlepiej na razie na rękach i tułowiu.
A teraz co robić, żeby powoli się kolor skóry wyrównywał?
Czy już można np iść na solarium (jak jeszcze nie wszystkie te zmiany wygojone są? Czy cierpliwe czekać aż same znikną?


:tygrys: a ten co oznacza???

szater - Pon Mar 28, 2011 8:27 pm

...jak sie cos rusza znaczy ....zdrowiejesz....do solarium mozesz juz isc tylko....po co?zaraz słonko bedzie to zdrowiej na balkonie lub na łace posiedziec.... :brawo:
Plamy po leczeniu cygnolina fajnie schodza dzieki Buskiej Masce siarkowej :mrgreen:

A ten :tygrys: ...to tygrys...idzie sobie dostojnie :puma: skacze a ja Czarownica....latam :yoyo:

tygryska - Wto Mar 29, 2011 7:12 am

:tygrys: to ja ;)
tygryska - Wto Mar 29, 2011 7:32 am

jak ladnie sie przedstawilysmy :) :P
Helenka - Sro Mar 30, 2011 2:00 pm

Wszystkie koty nasze są :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:



A ja mam pytanko małe

Gdzie mozna kupic tą buska maskę siarkową czy ktoś z Was kupował np. w sieci?
Bo dzwoniłam u siebie do aptek i maja ale tylko jakies żele, Chyba , ze moze byc ten żel?


jaka u was pogoda bo u nas cudna :lol:

Helenka - Sro Mar 30, 2011 2:04 pm

Acha i jeszcze drugie pytanko

Co tu robic z wykwitami na nogach, bo ogólnie tu najgorzj schodzą sa czerwone i duze takie plamy a nawet jeden bardzo boli i pojawiła sie w środku chyba ropa (taki babalek)? czy to cos bardzo powaznego (jakby małe poparzenie)

nie wiem co robic a wizyte mam dopiero 04.04. u dermatologa


poradździe coś proszę

szater - Sro Mar 30, 2011 2:22 pm

żel jest do czegos innego...on p/bólowy
stronka gdzie wszystko znajdziesz...przetestowałam wiekszosc-sprawdzone-warte uwagi
www.sulphur.com.pl

Co jest na tych nogach?łuszczyca? to skad ta ropa? a co stosujesz ze poparzone? skóra zmieniona poprzez wykwity łuszczycowe jest mniej podatna na wszelkie oparzenia....trudno cos ci doradzic ...nie wiedzac prawie nic....i w dodatku nie widzac co to jest...kiedy sie to pojawiło....

Helenka - Pią Kwi 01, 2011 8:06 pm

Heja

Jestem właśnie po smarowaniu buska maścią - efekt super!!! Domowe spa :smile:
Jak często stosować tą maskę co drugi dzień ? i jak długo?
Ach i czy po jej zmyciu natłuszczać skórę jeszcze ?




miłego weekendu Wam życzę :lol:

szater - Sob Kwi 02, 2011 7:06 am

....kochana poczytaj ulotke....zastanów sie....co ci pasuje....ja smaruje...ile mam czasu tyle razy...przedawkowac tego sie nie da.....po jakims czasie dosmarowywuje na siebie jakies polepszacze....jak jescze mam czas i ochote na zabawianie sie ze sobą :mrgreen:
Helenka - Wto Kwi 05, 2011 8:26 pm

Witajcie
melduję się po wizycie u dermatologa
Wg pana doktora leczenie cygnoliną przebiega prawidłowo, obejrzał zmiany i powiedział, że jest okej i tak to się leczy.
Zmiany znacznie się spłaszczyły i zbladły a niektóre są białe - kazał się smarować dalej aż skóra będzie gładka.
Przepisał też maści na około 2 miesiące tak, ze jestem zabezpieczona. (do następnej wizyty).
Wykwity na nogach powiedział, że niestety goją się najdłużej.
Tak więc jestem spokojna bo po konsultacji i z zapasem leków. :brawo:
natomiast wspomniałam mu ,ze również mam pojedyncze zmiany na głowie i na uchu to zapisał elocom w płynie na głowę a na uszy mecortolon. Są to sterydy? Na razie nie wykupiłam tej recepty bo spróbuje waszych sposobów.
pozdrawiam

zikog - Sob Kwi 30, 2011 10:33 pm

No i ciekawa sytuacja :) Apteka odmówiła zrobienia cyngoliny 3% z racji, iż zagraża życiu :D
Niestety, 2% przestało już działać. Ładnie mnie wyczyściła, ale już drobnych zmian nie chce brać ( minęły jakie 3 tygodnie ). Daivobet też nie chce ich ruszać. Smaruje się dzien - daivobet, nastepny dzien cygnolina 2% na około 1,5h. Zero skutków ubocznych jak i pozytywnych :(
Ludzie, co robic :( działa na mnie jedynie Cygnolina w dużych stężeniach ( na ok. 2 tygodnie ) no i słońce ( prawdziwe ) w dużych ilościach ( czy. ok 3-4 h opalania się). Zero podrażnień..

szater - Nie Maj 01, 2011 9:32 am

Powiem tak ...mowe mi odjęło! :shock:
Widze jednak ze swiat staje na głowie....nie wiem kto cie leczy ale....zmien lekarza jak chcesz w zdrowiu jako takim przezyc chociaz pare lat....Cygnolina to stara metoda i powinno sie ja stosowac zgodnie z jej mozliwosciami.Całe leczenie ZAWSZE! konczyło sie na 1% cygnolinie i efekty były bardzo,bardzo dobre.Odkad zaczeto eksperymentowac ze stezeniami ,dodawac mocy to...efekt jest opłakany.
Nie jest prawda ze nizsze stezenia na ciebie nie działaja ...po prostu zle ja stosujesz...a w tym momencie to skóra tak sie przystosowa la do cygnoliny że ....zadziała tylko napalm.
cały proces leczenia jest tragiczny...jeden dzien BARDZO,BARDZO SILNY STERYD drugi CYGNOLINA O MOCY NAPALMU. :zly:
Po mojemy powinienes zostawic takie leczenie;odtruc skóre i organizm:zioła-dziegcie-kapiele-naturalne srodki +słonce....a gdyby nadszedł nowy wysyp zacznij stosowac cygnoline JAK STARZY LEKARZE NAKAZALI.

GDYBYS ZECHCIAŁ TOBYM CI UDOWODNIŁA ZE SPOKOJNIE,POMAŁU NA NISKICH STEZENIACH MOZNA NAPRAWDE OSIAGNAC WIELE!

zikog - Nie Maj 01, 2011 12:37 pm

czyli czekamy na słońce. Na to wychodzi.
Co masz na myśli naturalne środki itp? jakieś konkretne preparaty do odkażenia tej skóry?

szater - Nie Maj 01, 2011 1:09 pm

pomalutku musisz zrobic mały remont:Ostropest lub Uczep TRojlistny,dieta lekkostrawna....duzo wody,kapiele w ziołach:gałezie brzozy z listkami,skrzyp,pokrzywa,szałwia lub rumianek,płatki owsiane,siemie lniane =zagotowac przez 3o min i w tym sie kapac.
Buska maska siarkowa-smarowac wszystkie miejsca zmian,nawilzac i natłuszczac.Mozesz kupic Cocois lub Biokartalen,dołacz wysiłek fizyczny iopalanko :mrgreen:

Lenka - Nie Maj 01, 2011 4:27 pm

szaterek a cocois tez na skore można stosować np nóg przy smarowaniu cygnoliną, jak przyjedzie lasencja moja to pokażę ci zdjęcia przed i poleczeniu cygnolina, żelem buskowym do smarowania i mydełkiem buskowym, maścią witaminowa i robionymi maściami od lekarza z wit A i mocznikiem, bez sterydów, czasami zdarzy sie jeden dzien przerwy w smarowaniu cygnlinka, ale czasami bo tak lecimy codziennie na wieczór smaruje i trzymam tak z 1,5 godziny, miałam trzymać godzinę, ale trzymam nieco dłużej
szater - Nie Maj 01, 2011 6:25 pm

Lenka cocois mozna stosowac na skore głowy i całe ciało(tylko nie na miejsca intymne).Mam tylko taka prosbe ...nie wszystko na raz ,jak idzie cygnolina to niech idzie...widzisz postepy to sie tego trzymaj.Na cocois przyjdzie czas jak bedzie odstawiona cygnolina a słonce i reszta medykamentow nie da rady. :tuli:
Lenka - Pon Maj 02, 2011 8:14 am

właśnie chciałam pokazać, ze ja zmian nie widzę , ale dalej czekam na nie z cierpliwością
gosc - Pon Maj 02, 2011 2:16 pm

Lenka, co to znaczy zmian nie widzę? cygnolina nie działa? może stężenie za słabe? Dawno już tu czytam o tym Waszym leczeniu i postępów brak? coś tam musi być nie tak :hmm:
Lenka - Pon Maj 02, 2011 5:18 pm

zdjęcia przed cygnolina i po stosowaniu od 15 marca stężenie 0,1 procent ,nie działa mi shift , na noc jak nie ma łusek krem z mocznikiem robiony od lekarza, na dzień krem z witamina A robiony od lekarza , myjemy się i w międzyczasie smarujemy buskowym żelem i buskowym mydłem w płynie , to tyle, co robię, nieraz posmaruje nivea w ciągu dnia, bo nie tłuści , jak widzę ze skora zaczyna być sucha , ale to rzadko, smaruje tez wokolo, co by chronić skore przed cygnolina, ale z takim miernym skutkiem, bo laska się rusza,





szater - Pon Maj 02, 2011 6:02 pm

Patrzac na zdjecia trudno zauwazyc nawet slad najmniejszej poprawy.Przyznam szczerze że zle to wyglada i dosyc nietypowe sa to wykwity.Dlaczego sa takie zaognione?wydaje mi sie ze sa tez chyba lekko twarde.Czy ogladał to lekarz?Pomimo wszystko ja bym jednak zastosowała kapiele ziołowe albo w samej słomie.Wiem ze masz problem z córka i nie daje sie leczyc w konkretny sposob ale tak długo jak ona tego nie zrozumie ...nic nie zrobimy.uwazam ze bardzo wskazana jest pomoc psychologiczna....szkoda ze zrezygnowałas z pomocy Hali :hmm:
gosc - Pon Maj 02, 2011 7:13 pm

Po luknięciu, moim zdaniem tam cygnolina nie działa. Szkoda tylko czasu. Kilkakrotnie stosowałam tę maść i po takim czasie jej stosowania, to nie powinno tak wyglądać, moim zdaniem.
Jeżeli cygnolina działa na skórę, po tyg. jej stosowania, nie powinna już pojawiać się łuska. Coś tam dzieję się nie tak :hmm: .
Koniecznie lekarz i podniesienie stężenia, jeżeli nadal ma lecieć to leczenie cygnoliną. U mnie po takim czasie stosowania maści, były już tylko malutkie "krążki". Pozdrawiam

Lenka - Pon Maj 02, 2011 8:00 pm

szater ja nie zrezygnowałam z pomocy Hali, pisałam do niej w święta i dzisiaj rano tylko wyśle wieczorem, bo mam shifta popsutego i ręcznie poprawiam literówkę, ale to jak małża nie będzie , co by nie lukał co pisze.

Hala konkretnej osoby mi nie podała miała się dopytać, w miedzyczasie w czwartek na zebraniu w przedszkolu ku naszemu zaskoczeniu był psycholog, mówił ciekawy wykład i zagadnęłam po wykładzie z nim jaki mam problem, raczej z nią bo to pani i wzięłam namiarki :grin: i się umówiłam na rozmowę

Henia mam problem z łuską, bo jej bardzo narasta jak już pisałam będę robić te kąpiele ziołowe, w tej słomie tzn dziegciu, można to kupić

Mam wizytę w Katowicach u dr Szpyrki, bo czekałam na nią coś 2 miesiące a w międzyczasie znalazłam innego dermatologa i myślę czy do niej jechać,

AGUSEK PLEASE ODP NA PW

te zmiany widział lekarz, dalej dal ciągnąć cygnolina i tym co pisałam

powoli myślę o diecie bezglutenowej

gosc - Pon Maj 02, 2011 8:40 pm

Lenka powolutku. Szater pisze o kąpielach w słomie owsianej ale ona może być trudna u Ciebie do dostania :hmm: możesz zastąpić ją w kąpieli płatkami owsianymi, efekt będzie taki sam. To w żadnym wypadku nie jest dziegieć.
Mazidła dziegciowe, to cocois i exorex, robione są one na bazie smoły węglowej, która jest składnikiem leczniczym w nich.

Może mała uczulona jest na jakiś składnik tych maści, jak te jej "placki" takie zaognione są? Po półtora miesiąca leczenia, to powinno być bladziutkie i już mocno podleczone :hmm:

basia44 - Pon Maj 02, 2011 8:48 pm

Słomą mogę się podzielić,mam też siano takie z typowych łąk zrobiłam sobie zapas a teraz remisja,
Lenka - Pon Maj 02, 2011 9:32 pm

na to co się naczytałam o cygnolinie i tym co ja z nia robię jak staram się dbać to powinno być lepiej podleczone, tez mi się tak wydaje

te większe placki ja bolą jak jej smaruje cygnolina, jeszcze nie zdąży zadziałać tylko patyczkiem dotykam mówi ze szczypie, niektóre stosowane balsam czy kremy w ciągu dnia powodowały ze ja tez szczypało, drażniły jej wiec lecę teraz tylko na witaminowej z wit A

basia44 - Pon Maj 02, 2011 9:58 pm

Mnie też bolało po cygnolinie,nie mogłam też maści z mocznikiem ani salicylem,ulgę przynosiło tylko natłuszczanie zwykłymi maściami typu rumiankowa,nagietkowa itp.
gosc - Pon Maj 02, 2011 10:07 pm

Po intensywności tego czerwonego koloru na tych zmianach, to ja bym poszła w kierunku uczulenia.
Sama cygnolina może uczulać albo salicyl w niej. Jeżeli nie ma uczulenia, to cygnolina na plamkach nie powinna ją szczypać.
Ze zdjęć to wynika, że tam nie przebiega żaden proces leczniczy. Odstawiłabym cygnolinę i na te chore miejsca kompresy, jeżeli mała nie usiedzi w wannie w tych kąpielach. Gaza do wywaru ziołowego> na plamkę i to zawinąć folią. Niczym nie ryzykujesz, bo i tak ta cygnolina tam nic nie leczy. To trzeba jakoś stonować, bo bardzo zaognione i dlatego ją wszystko szczypie. Zamiast leczyć, tylko zaostrzasz sytuację.

Basiu Ty tam blisko i masz doświadczenie, może mogłabyś jakoś pomóc Lenie :hmm:

szater - Wto Maj 03, 2011 8:59 am

Z tego co wiem...a wiem...u Lenki jest naprawde BARDZO trudna sytuacja.Potrzebne jest konkretne wsparcie drugiej osoby podczas wszelkich zabiegów przy małej.Gdyby to było uczulenie na cygnoline toby lekarz rozpoznał.Mała reaguje w taki a nie inny sposób na kazdą pomoc ,nie mozemy tu opierac sie na tym co mówi ...bo jej reakcja jest nieadekwatna do stanu faktycznego.Alusia aguska to swiadoma swojej choroby dziewczynka...mała Lenki jest zbuntowana i histeryczna,Lenak jest zmeczona i bardzo udreczona....gdyby ktos mieszkał bliżej i zechciał pomóc ...fizycznie...byłoby najlepiej.Hala ma smiertelnie chorego męza wiec nie bardzo ma czas....a nikogo wiecej nie znam...jezeli ktos moze ...to bardzo prosze....pomóżcie.
basia44 - Wto Maj 03, 2011 10:03 am

Jeśli mogła bym w jakikolwiek sposób pomóc to bardzo chętnie jestem na miejscu,na brak czasu też za bardzo nie narzekam,jako że mam już drugą remisje myślę że sobie radze z tym problemem.Krysiu co do rozpoznania uczulenia na cygnoline byłam nią leczona w szpitalu wiec pod pełną kontrolą i jakoś nikt tego nie rozpoznał,dopiero wizyta poszpitalna i moje własne odczucia wiem że z dzieckiem jest trochę inaczej wychowałam troje więc doświadczenia też jakieś jest
Lenka - Wto Maj 03, 2011 11:05 am

dzięki
gosc - Wto Maj 03, 2011 12:32 pm

Pozdrawiam Częstochowę, piękni ludzie tam mieszkają :* :brawo:
Yans - Wto Maj 03, 2011 12:44 pm

Nie wiem czy to co napiszę wniesie coś nowego do tematu, ale ja mam prawie identyczne zmiany jeśli chodzi o nogi głównie okolice piszczeli. Też takie krwisto czerwone. Pomimo że inne miejsca mam ładnie zaleczone to w tych okolicach leczenie przebiega bardzo opornie. Pamiętam tylko że w czasie gdy zaprzestałem jakiegokolwiek leczenia a było to pół roku temu, odczuwałem silne swędzenie w tych miejscach i zdrapywałem łuskę aż do krwi. To tyle... Pozdrawiam Częstochowę :brawo: Byłem tam wczoraj z żoną i dziećmi w Galerii Jurajskiej.
gosc - Wto Maj 03, 2011 1:06 pm

Oczywiście, że Twoje wpisy pomagają. Tylko dla przybliżenia problemu, może napisz: czym się leczysz, jak długo trwa kuracja? Kontekst wtedy złapać można jakiś :hmm:

Yans, wejdź na posty Daro, on opisał w nich tu, swoją ciężką walkę z ł., właśnie na piszczelach. Pamiętam, że było tam sporo fajnych podpowiedzi.

Daro gdzie żeś Ty się nam zapodział :roll:

szater - Wto Maj 03, 2011 1:09 pm

Basiu my swiadomie potrafimy ocenic co nam jest.Dominika....ona wogóle nie lubi dotyku...zreszta jak sie spotkacie to zobaczysz o co chodzi.Dziekuje :*

Yans....twoje zmiany wygladaja na leczone...sa stosunkowo plaskie,nie wygladaja na guzy,nie sa twarde.Na goleniach najgorzej łuszczyca schodzi,to jedno z najbardziej opornych miejsc do leczenia.Dominika ma dodatkowo ogniska ziarniniaka.Z twoimi nogami sobie poradzimy :tuli: bedziesz miał gladkie jak pupcia noworodka...tylko troszke pracy :mrgreen:

Yans - Wto Maj 03, 2011 2:13 pm

No tak -gładkie są. Dzięki za dobre słowa. Ale o mnie się tak nie martwcie. Ja dam sobie radę. Ale szkoda mi tej dziewczynki że w tak młodym wieku już takie problemy. Aż mi serce rozdziera jak patrzę na te zdjęcia. Trzymajcie się cieplutko. Szater pocieszę Cię, u mnie też śnieg padał. :tuli:
szater - Wto Maj 03, 2011 4:36 pm

Yans czy ty stosujesz cygnoline?moze można by przyspieszyc deczko....np.okluzje :hmm:
...ja od przedwczoraj praktycznie z bólu ledwo sie trzymam....stawówka to poteżna choroba pomimo wszystko i potrafi powalic...zmiany pogody,wilgoc,zimno to powoduje zaostrzenie :sad:

Yans - Wto Maj 03, 2011 6:27 pm

Nie, nie stosuję cygnoliny. Używam dwóch smarowideł. Jedno na dzień takie białe jak mleko, a drugie na noc żółte.
Bóle miałem w zeszłym roku, ale byłem w tedy nieświadomy faktu że to ma związek z Ł. Przez trzy miesiące bolało mnie kolano. Zaserwowałem sobie wtedy STABIL z chrząstką rekina i nosiłem opaskę ortopedyczną i samo puściło.
Wrzucam zdjęcie z receptą. Może ty odcyfrujesz składniki.

Lenka - Wto Maj 03, 2011 7:06 pm

to maść robiona z mocznikiem, moja ma też taką

Yans moja ma podobne zmiany do Ciebie, one ą płaskie nieraz na nich jakby skóra schodzi, łuska, są zaognione, nieraz jak zadrze wystającą skórkę to krew leci, no bo zaognione,

odstawię tą cygnolinę, bo i tak zmian żadnych nie było i spróbuje trochę załagadzać te ogniska. Teraz siedzi zawinięta bandażem z maścią nagietkową, wcześniej rano nakłułam kapsułki wit A+E

dzięki za pozdrowienia w imieniu Częstochowy, u nas śnieg i gałęzie odpadają z drzew

gosc - Wto Maj 03, 2011 9:33 pm

Lenka umów się z Basią i skorzystaj z jej doświadczenia. Nie krępuj się, niech ktoś inny spojrzy na te zmiany innym okiem, niż matczyne. Basia sporo rzeczy sprawdziła, przetestowała i naprawdę może Ci doradzić i pomóc. Masz ją na miejscu, wykorzystaj to ..... proszę :tuli:
Lenka - Sro Maj 04, 2011 11:49 am

tak wykorzystam :wink: już mam telefonik, tylko w tym tygodniu nie dam rady już, bo mam codziennie jakiegoś lekarza z jedną albo z drugą

kupiłam liście selera, kupiłam hube brzozową, huba zaparzę i wleje do kąpieli, a jak zrobić okłady z selera :roll: poproszę o jakiś sposób, kupiłam gaze, olejek z wiesołka, bo jednak tabletek nie łyknie, a tran się skończył, więc zobaczymy teraz ten olejek, na tydzień odstawiam cygnolinę i smaruję i robię sposobami naturalnymi powiedzmy zobaczymy co wyjdzie

basia44 - Sro Maj 04, 2011 12:36 pm

Liście selera pogotuj parę minut i przemywaj tym rączki i nogi ile razy możesz tu nie ma ograniczeń albo wsadź ją do takiej wody niech chwilkę posiedzi nie wycieraj niech woda wsiąka w skóre.
poszukiwacz - Sro Maj 04, 2011 4:56 pm

Witam wszystkich
jak widać jestem nowy na tym forum. Chciałbym się was doradzić, otóż łuszczyca dopadła mnie od stóp do głowy, przez długie stosowanie tych przeklętych sterydów. Od tygodnia zacząłem stosować na ciało cygnolinę 0,2%. Łuska zeszła mi w dwa dni, a tak poza tym do dziś nie widzę większej poprawy.Dziś będę miał cygnolinę 0,5% i zacznę nią smarować (może pomoże).

Do poniedziałku jestem w domu, ale niestety później muszę do szkoły, a szkoła jest 60 km ode mnie więc w tygodniu mieszkam w internacie, gdzie raczej nie ma warunków do smarowania.

I właśnie problem w tym że niewiem czy zostać jednak w domu i smarować czy pojechać do szkoły, opuszczając smarowanie?

ta łuszczyca doprowadza do szału, nie mogę nawet chodzić w krótkim t-shircie bo wszystko widać :sad:
pozdrawiam

szater - Sro Maj 04, 2011 5:53 pm

....po tygodniu stosowania to nie zawsze efekty widac....moze zle ją stosujesz...jeżeli mozesz napisz dokładnie w jaki sposób przebiega u ciebie leczenie :mrgreen:
Nie widzie potrzeby zastosowania po tygodniu stosowania 0.2%,cygnoliny o stezeniu silniejszym czyli 0.5%.Nie bedzie zadnych efektów pozytywnych poza poparzeniem zdrowej skóry.Cygnoline stosuje sie 1 lub 2xdziennie do 2h potem sie zmywa...nie widze powodów dla których nie mozna jej stosowac poza domem:internat,bursa,akademik.
W dwa tygodnie nie jestes w stanie zapanowac nad wysypem posterydowym....a taki masz w tej chwili.Wymaga to nieco wiecej czasu,cierpliwosci i....samozaparcia... :hmm:

Mozna na przykład sie posmarowac i zawinac folia spożywcza,zalożyc cos starego...przeciez mieszkasz z ludzmi...zrozumieja ze musisz o siebie dbac....to choroba...tego nie ukryjesz :mrgreen:

poszukiwacz - Sro Maj 04, 2011 7:11 pm

moje leczenie przebiega tak: smaruje ciało cygnoliną raz lub czasem dwa razy dziennie na ok.2 godz. następnie dokładnie zmywam, używam do tego szare mydło lub mydło w płynie. potem nawilżam ciało balsamem ziaja, lub czasem natłuszczam maścią solcokerasal a dziś natłuściłem oliwą z oliwek. Na skórę głowy próbowałem na noc salicylol przez 3 dni, ale efektów nie było (wciąż mam łuskę) :mrgreen:
myślę że może spróbuję stężenie 0,5% bo widzę że te 0,2% jakoś słabo działa

a co do stosowania poza domem to u mnie w bursie nie jest to zbyt możliwe (szkoła do późna, a jedynie gdzie mógłbym się smarować to pod prysznicem, bo nie ma innego miejsca gdzie mógłbym samemu samemu się zamknąć w tej bursie)

gosc - Sro Maj 04, 2011 7:27 pm

Młody kolego witaj :* Tak jak pisze Szater, leczenie cygnoliną to okres 3-4 miesięcy, nie załatwisz więc tego problemu pozostając w domciu. Pokombinuj, pogadaj szczerze z kolegami i sprawę masz z głowy; a jak do tego zobaczysz efekty, będziesz w 7 niebie, słowo. Tym bardziej, że wcale w czasie tego trzymania cygnoliny na ciele, nie musisz być wyłączony z życia. Przeznacz tylko ciuszki do tej kuracji, bo potem one już tylko do wyrzucenia są, i do roboty. Jakiś dresik stareńki, skarpety, slipy, cygnolina w garść i smarowanko do upadłego. Tak jak opisze Szater, efekty muszą być. Za szybko tylko nie zmieniaj stężenia, nie śpiesz się, bo kuracja cygnoliną, to na cierpliwość też jest. :mrgreen: Powodzenia :tuli:
poszukiwacz - Sro Maj 04, 2011 8:20 pm

dzięki za odpowiedzi :mrgreen:
muszę to wszystko dokładnie przemyśleć i ogarnąć. Pomyślę nad tym l4

a co proponowalibyście skutecznego na skórę głowy? bo ciężko jest mi pozbyć się łuski

nutka - Sro Maj 04, 2011 9:06 pm

Na skórę głowy to tylko i zawsze Cocois :)
poszukiwacz - Sro Maj 04, 2011 9:19 pm

a mogłabyś napisać o nim coś więcej? jak go stosujesz?
nutka - Czw Maj 05, 2011 10:01 am

Wdług potrzeby, jeśli jest dużo zmian to 3 x w tygodniu po 3h. Pani doktor poleciła mi też zmywanie maści szamponem Polytar (obydwa środki z dziegciem) ale wcześniej radziłam sobie i bez niego.
Cocois to maść do smarowania, oczywiście i od jakiegoś czasu na receptę, niestety.

poszukiwacz - Czw Maj 05, 2011 11:43 am

Wypróbuję ten Cocois, mam nadzieję że podziała :smile:

a znacie coś skutecznego na dłonie? może spróbuję cygnoliny?
Przez ostatnie 3 dni stosowałem pastę cynkową, troszkę podleczyła, zmiany zrobiły się bledsze (na szczęście na dłoniach mam ich mało)

nutka - Czw Maj 05, 2011 11:51 am

Ja stosuję cygnolinę na zewnętrzną stronę dłoni (dokładnie kostki) i działa :)
poszukiwacz - Czw Maj 05, 2011 11:56 am

a jakie stężenie?
nutka - Czw Maj 05, 2011 6:12 pm

0,5% ale miałam i 0,75%
poszukiwacz - Sob Maj 07, 2011 10:58 pm

Od trzech dni stosuję stężenie 0,5%, zmiany robią się płaskie i bledsze. Jednak wokół zmian skóra jest czerwona lub gdzieniegdzie brązowa. Tak w ogóle to mnie to nawet nie boli, nie piecze.
Czy tak ma być?

szater - Nie Maj 08, 2011 9:25 am

...sadze ze nie przeczytałes ani jednego postu informujacego o stosowaniu cygnoliny....a tak wiele informacji jest na forum.

wklejam poradnik z forum od Pawła:


Uwagi wstępne

1. Cygnolina to maść robiona na receptę.
2. Cygnolinę stosuje się na czyste zmiany łuszczycowe – bez łusek.
3. Cygnolina jest maścią, która brudzi bezpowrotnie ubrania. Z tego powodu przeznacz wybrane ubrania, piżamę, czy pościel na straty. Możesz też chodzi praktycznie nago po domu, ale wówczas uważaj na meble.
4. Cygnolina to maść, która wypala skórę. Takie jest jej działanie. Dlatego należy zachować ostrożność w stosowaniu – można poparzyć zdrową skórę.
5. Z racji faktu, że cygnolina wypala skórę, zostawia ona brunatny/brązowy kolor wokół smarowanych zmian łuszczycowych – na zdrowej skórze. Zmiana barwy zdrowej skóry jest zupełnie normalna. Wszystko jest jak należy dopóki, dopóty nie będziesz czuć, że pali Cię i piecze skóra – wówczas może to oznaczać poparzenie.
6. Zaleczone zmiany łuszczycowe po cygnolinie są zupełnie białe (w zależności jaką masz karnację bez opalenizny) i są otoczone wcześniej wspomnianymi ciemnymi przebarwieniami. To jest normalny stan i po określonym czasie (różnym w zależności o osoby) kolor skóry się wyrówna.
7. Cygnolina działa do 2 godzin. Dlatego maksymalnie po tym czasie powinno się je zmyć. Są jednak od tego odstępstwa – szczegóły w jednej z metod.
8. Przy stosowaniu cygnoliny możliwe jest robienie okluzji na posmarowane zmiany np. przy pomocy folii spożywczej. Zabieg taki sprawi, że nie będziesz brudzić ubrań. Jednak należy uważać przy tym, gdyż okluzja zwiększa siłę działania cygnoliny (łatwiej się poparzyć) – z tego względu zaleca się stosowanie cygnoliny bez okluzji. Przy okluzji stanowczo zaleca się smarowanie wokół zmian łuszczycowych dodatkowo tłustym kremem lub maścią (np. Linomag).
9. Uczulenie na cygnolinę wyklucza jej używanie. Jeśli po pierwszych zastosowaniach boli, mocno piecze skóra, jest opuchnięta, mocno zaczerwieniona , łuszczyca znacząco się nasila, masz wysypki lub innego typu niepożądane działania może to oznaczać uczulenie na cygnolinę.
10. Cygnoliny nie powinno stosować się na miejsca, gdzie skóra jest wrażliwa – np. twarz, miejsca intymne, pachwiny.
11. W przypadku poparzenia należy odstawić na kilka dni cygnolinę i natłuszczać zmiany, po ustąpieniu objawów poparzenia można ponownie przystąpić do kuracji lżejszym stężeniem cygnoliny.
12. Stosuj cygnolinę tylko na miejsca chorobowe zmienione (chyba, że nie masz takiej możliwości np. w przypadku zmian blisko sąsiadujących).
13. Na stronach serwisu luszczyce.pl w kategorii "Leki zewnętrzne" można znaleźć składy maści cygnolinowych.


Czego potrzebuję?

1. Po pierwsze potrzeba cierpliwości i systematyczności. Bez tych dwóch rzeczy nawet nie próbuj kuracji cygnoliną.
2. Oczywiście potrzebna jest cygnolina. W jakich stężeniach i jaka o tym w metodach stosowania.
3. Maść siarkowo-salicylowa (na receptę) lub inna maść złuszczająca skórę.
4. Potrzeba dobrej maść natłuszczającej i chłodzącej (może to być przykładowo maść borna lub inną jaką poleci lekarz lub farmaceuta).
5. Jakieś ciuszki na stratę


Metody stosowania cygnoliny

Sposób I (zalecany)

Przed przystąpieniem do właściwego leczenia należy pozbyć się łuski, aby cygnolina dobrze się wchłaniała. Stosuj wówczas maści złuszczające polecane przez lekarza lub farmaceutę (dobra jest maść siarkowo-salicylowa). Stosujesz ją tak długo, aż będziesz mieć tylko czerwone zmiany bez łusek.

Pierwszy sposób jest bardzo skuteczny i bezpieczny (przy właściwym stosowaniu jest małe ryzyko poparzenia). Kurację stosuje się przeciętnie od 2 do 3 miesięcy. Może też trwać krócej, jeśli łuszczyca bardzo szybko ulegnie cygnolinie, z drugiej strony przy opornej łuszczycy może ten czas się nieco wydłużyć. Generalnie stosuje się tę kurację do ustąpienia zmian. Chyba, że przez sugerowany okres 2-3 miesięcy nie widać żadnej istotnej poprawy, to najwyraźniej oznacza, że cygnolina Ci nie pomoże.

Smarując cygnoliną dobrze jest używać rękawiczki (z racji tego, że ta maść pali skórę), albo można stosować patyczki do uszy. Jeśli wolisz bezpośrednio palcem, to upewnij się, że po posmarowaniu masz dobrze umyte ręce. Cygnolinę w tym sposobie jaką się stosuje to zwykła cygnolina (w postaci maści – cygnolina miękka). Zaczynasz od najsłabszych stężej przechodząc do coraz silniejszych (stężenia 0.10%, 0.15%, 0.20%, 0.25%, 0.50%, 0.75%, 1%, 2%, 4%). Zwykle wystarczy użyć kilka pierwszych stężeń. Przy silniejszych wysypach czasem można dojść do wyższych stężeń. Stężeń powyżej 1% raczej nie będziesz stosować, gdyż są to już bardzo silne stężenia. Zaczynasz od najsłabszego stężenia (0.10%). Może być też na początek trochę mocniejsze, ale nie za wysokie (załóżmy, że najsilniejsze stężenie na początek to 0.20%).

Stosujesz najniższe stężenie (lub od jakiego zaczynałeś/aś) codziennie na 2 godziny. W celu złagodzenia objawów poparzenia i odbarwienia skóry możesz naokoło zmian posmarować maścią natłuszczającą i chłodzącą – np. maść borna. Jest to zabezpieczenie dla zdrowej skóry. Po 2 godzinach zmywasz cygnolinę i maści natłuszczające dokładnie z ciała (najlepiej najpierw zetrzeć maść a potem wykąpać się lub wziąć prysznic). Istotne jest, aby dobrze zmyć maść. Będziesz wiedzieć czy dobrze zmywasz maść – poznasz po ręcznikach które zrobią się brunatne od niezmytej cygnoliny. Po zmyciu natłuszczasz dokładnie zmiany, a najlepiej oczywiście całe ciało.

W taki sposób stosujesz cygnolinę o najniższym stężeniu przez 7-14 dni. Po tym czasie przechodzisz do wyższego stężenia. Czyli jeśli wcześniej było 0.10% to następnie stosujesz 0.15%. Stosujesz ją w taki sam sposób. I znów po 7-14 dniach przechodzisz do wyższego stężenia. I tak dalej… Stosujesz ją do skutku, aż ustąpią objawy łuszczycy.

Jeśli masz trudną do zaleczenia łuszczycę to możesz spróbować stosowania tej metody 2 razy dziennie. Analogicznie jak w powyższym opisie, z tym, że smarujesz się 2 razy w ciągu dnia.

W przypadku przerwania leczenia przez dłuższy okres. Należy zacząć kurację od początku - od najniższych stężeń.

Zmiany zabarwienia skóry wokól chorych miejsc to popalona skóra.Objaw prawidłowy i nie jest mozliwy do wyeliminowania.Potem zrobią sie ciemnobrazowe.Po leczeniu cygnoliną miejsca zmin zastepuja białe plamy.

poszukiwacz - Nie Maj 08, 2011 10:51 am

dzięki szater :mrgreen:
Czytałem wcześniej sporo postów, ale chciałem się upewnić.

A jakie poleciła byś jeszcze maści natłuszczające po cygnolinie?
Bo maść borna jest dość mała, a mam dużo zmian więc przydałoby mi się coś większego. Dotychczas natłuszczałem balsamem oliwkowym ziaja lub oliwą z oliwek

rozmaryn_ka - Pon Wrz 19, 2011 3:03 pm

Witajcie,
stosuję cygnolinę od 14 dni - stężenie 0,1% i zastanawiam się czy to już moment aby przejść na wyższe stężenie.

Pierwsze 11 dni stosowałam cygnolinę na 2h , teraz 3 dni również na 2 h ale pod folię.
W niektórych miejscach , dość nielicznych ( niestety) mam już białe prześwity .. pozostałe miejsca są czerwono/brunatne ale dość płaskie. Niektóre na plecach są szorstkie(nie łuska ,ale mocno spieczona skóra).
Oczywiście natłuszczam ile mogę :>

Czy po tych 14 dniach mam już przejść na stężenie ?? - mam 0,3% .
Innych ( w razie dalszej kuracji) na razie nie posiadam ( tzn mam z poprzedniego smarowania 0,5% ale pastę cygnolinową którą się nieco inaczej stosuje -- nie mniej jednak w razie potrzeby wybiorę się kontrolnie do lekarza po receptę na cynolinę)

Buską maskę też mam :)
Zamierzam jeszcze włączyć do kąpieli sól.

gosc - Pon Wrz 19, 2011 3:49 pm

Witaj Rozmarynko :*
Jak rozumiem, jesteś "starym" praktykiem, w sensie cygnolina, tak, na Twój rodzaj ł. :hmm:

Według moich doświadczeń, już czas na zmianę. Ja robię ten przeskok, jak zaczynam widzieć brak reakcji skóry na aplikowane stężenie cygnoliny-0 jakiejkolwiek reakcji, stagnacja.

Jeżeli tak ładna reakcja u Ciebie na tak niskie stężenie, to nie ma sensu łamać sobie głowy co będzie potem. Będzie potrzeba, to weźmiesz receptę na wyższe i już. W moim przypadku kończę dopalanko 1%.

rozmaryn_ka - Wto Wrz 20, 2011 2:33 pm

:)

Choruje prawie 11 lat :(
Cygnolinę stosowałam ponad pół roku temu w postaci pasty cygnolinowej, tą na wazelinie być może kiedyś (już nie pamiętam tych czasów:>)

Moja łuszczyca jest strasznie oporna (tak sądzę )gdyż remisję miałam może raz czy dwa w życiu i nie był to długi okres.
Zmiany są małe (nie jest to plackowata bo się nie zlewają) ale rozsiane wszędzie tzn. od stóp po samą głowę dlatego smarowanie cygnoliną w moim przypadku jest baaardzo uciążliwe :/

Niemniej jednak postanowiłam zacząć kurację...

Przeszłam na stężenie 0,3% bo chyba faktycznie już czas - po 2tyg wszystko jest jeszcze czerwono/brunatne.Gdzieniegdzie wpada w "brązowe".

gosc - Wto Wrz 20, 2011 6:48 pm

Toż my w tej walce równolatki prawie :mrgreen: U mnie plackowata, to i te smarowanka jakoś tak łatwiej uskuteczniać.
Co do Ciebie to moje przemyślenia takie: jeżeli po tej cygusi, takie krótkie remisję, to może trzeba poszukać w innym kierunku, dziegcie? :hmm:
Nie namawiam Cię na jakieś szaleństwa, w sensie skakania z kwiatka na kwiatek-zaczęłaś tą cygnolinką, dokończ nią. Ale może w przyszłości, popróbuj innej broni, w moim przypadku zaskutkowało. Jak najdłuższej remisji życzę :tuli:

rozmaryn_ka - Wto Wrz 20, 2011 7:38 pm

Niestety nie mam cierpliwości do dziegci :(
Przed cygnoliną zaczęłam smarować się exorexem ...ale wytrzymałam tylko 10 dni- nie mogłam wytrzymać ,a jak widziałam czerwoną zaognioną suchą skórę to szlag mnie trafiał :twisted:
Co prawda przy cygnolinie też nie wygląda się za pięknie ( raczej tak ,że płakać się chce) ale przynajmniej widać ,że 'coś się dzieje".
Z cocoisem też nie mam dobrych wspomnień . Dużo lepiej (mimo mniejszego stężenia) działał na mnie delatar , ale to już stare dzieje niestety.

Najbardziej oporna na leczenie jest głowa -ostatnio w ogóle dzieje się coś strasznego .
Niecały miesiąc temu stosowałam blue cap i było znośnie ,a teraz koszmar.Być może faktycznie jest w nim jakiś steryd , albo to pogorszenie wynika jeszcze z czegoś innego.
Próbowałam smarować głowę cygnoliną 0,1% bo kłopotów większych ze zmyciem nie mam (lata doświadczeń) ,ale jednak efekty na razie żadne , no może poza maksymalnym wysuszeniem skóry głowy :>

Jak idę do fryzjera albo ogólnie potrzebuje dobrze wyglądać to niestety ratują mnie tylko sterydy (choć najmocniejszych raczej staram się nie ruszać).


Generalnie jeszcze parę lat temu choróbsko było bardziej znośne- głównie głowa i plecy.
Teraz jak mówiłam -kropki rozsypane są wszędzie :( A takie fajne nogi miałam !

Największą bolączką i blokadą są paznokcie-ktorych prawie brak i tutaj naprawdę ciężko coś zaradzić.
Jak już rosną to w niczym nie przypominają zdrowych.



Oby z cygnoliną dobrze poszło :neutral:

gosc - Wto Wrz 20, 2011 8:36 pm

Dzięki za tak całościowy obraz. Moja @ przy Twojej, to pikuś :hmm: O dziegciach pogadamy jeszcze :mrgreen: Na dziś.... daj cholerze czadu :*
Moniś - Czw Lis 24, 2011 6:41 pm

Chcę się wam pochwalić, że ł u mnie prawie zaleczona jeszcze tylko pojedyńcze krostki na łokciach i kolanach. I o dziwo takie cuda zdziałała cygnolina 0,25%, a zawsze kończyłam połówką i to długim stosowaniem.
Pozdrawiam wszystkich i życze zaleczenia.

gosc - Czw Lis 24, 2011 8:52 pm

O widzę Szanowny pracuś dorwał się do kompka :mrgreen:
Monisiu cudnie, że tak cudnie u Ciebie. I dziękuję, że chciało Ci się podzielić swoja radością tu z nami. Buziaki i tulanko, Nikoli przede wszystkim :*

tygryska - Czw Lis 24, 2011 11:07 pm

monis to cudna informacja :) :*
szater - Pią Lis 25, 2011 8:49 am

Moniś napisał/a:
Chcę się wam pochwalić, że ł u mnie prawie zaleczona jeszcze tylko pojedyńcze krostki na łokciach i kolanach. I o dziwo takie cuda zdziałała cygnolina 0,25%, a zawsze kończyłam połówką i to długim stosowaniem.
Pozdrawiam wszystkich i życze zaleczenia.


Ciesze sie Moniczko ze znowu moc mojej królowej okazała sie w pelnej krasie i ....co najwazniejsze dała tyle szczescia. :tuli:
Zalecz wszystko ,nawet przez 2 tygognie po ustapieniu wszystkich zmian,postaraj sie co 2dzien posmarowac nawet na 10-15 min tym ostatnim stezeniem....no i oczywiscie natłuszczaj i nawilzaj do oporu. :mrgreen:

Moniś - Sob Lis 26, 2011 9:16 pm

Ok postaram się, ale nie obiecuje. :razz:
Heniu akurat mam trochę wolnego więc tu zajrzałam.
Pozdrawiam i buziole wszystkim :*

saba_yo - Sob Gru 10, 2011 9:20 pm

no to pochwalę się troszkę od 4 miesięcy smaruję się cygnolinką wieczorem na około 40-70 min stężeniem 0.5 % staram się co dzień ale to różnie bywa więc mogę śmiało powiedzieć ze na 7 dni w tyg 4 się smaruję :P

EFEKTY: hmm... zadawalające około 70% łuszczycy poszło spać xd, mam juz piękne dłonie i łokcie zostało jescze troche na plecach ;)

CYGNOLINA to dobre narzędzie ale wymaga czasu...... :)

spring_flower - Czw Lut 16, 2012 9:37 pm

Witajcie,
jestem tuż przed kuracją cygnolinową. Ciuchy do zniszczenia przygotowane, maść jest (stężenie 0,25% - kazdego dnia mam trzymać co 10 min dłużej), także teraz kwestia zdjęcia łuski.

Niby prosta sprawa, ale nie dla mnie :cry: Coś ta moja łuska jest bardzo oporna, nie działa na nią nic! Na głowę nie pomagła mi ani oliwka salicylowa, ani papka drożdzowa, które cieszą się raczej dużą skutecznością.
Na ciało smaruję się maścią siarkowo-salicylową z mocznikiem i rezultat jest niemak zerowy... Maść nakładam od tygodnia, dwa razy dziennie, a łuska ciągle się pojawia....Może nie bardzo gruba ale jest.
Wiecie w czym może być problem? Czy mogę z taką lekką łuską ropocząć działanie cygnoliną?

(Dodam, że na samym początku choroby stosowałam loridin a, ktory sobie poradził z dwoma zmianami swietnie, z dwóch super zdejmował łuskę, ale już nie stosuję sterydów i nie zamierzam, więc nie wiem co zrobić..)

tygryska - Czw Lut 16, 2012 10:25 pm

sprobuj jeszcze okladow z zielonej herbaty ale wydaje mi sie ze z lekką luska jesli nie mozesz jej sciagnac calkowicie bo ona narasta mozesz zaczac kuracje cygnolinowa
spring_flower - Nie Lut 19, 2012 10:27 pm

Tygryska, dzięki za odpowiedź, tak też zrobię, zobaczymy! :)
thony - Pon Lut 20, 2012 2:42 pm

Witam Wszystkich , Jestem nowy

Czy możecie mi powiedzieć co mam zrobić , czego uzyć , kiedy łuska w ogóle nie chce zejść ? Używałem już wszystkiego chyba , olej salicylowy , maśc salicylowa etc .

Zamieżałem wystartować z leczeniem cygnoliną , ale plan spalił na panewce , bo od dwuch tygodni nie mogę zdjąć łuski , a z doświadczenia wiem , że nie ma sensu kłaść cygnę na łuskę , bo efektu nie będzie oprócz popalonej zdrowej skóry .

Ps. Ostatnio testowałem Squamax . Oj cieniutki jest , cieniutki .
Ps.2. Najlepiej jak do tej pory dzałała maśc robiona salicylowa na hascobazie , ale nie mam dostępu do robionych maści , bo jestem daleko . Czy jest ktoś tutaj , któ mógłby mi "załatwić" robione maści ?

Z góry dzięki za wszelkie info

tygryska - Pon Lut 20, 2012 6:22 pm

moze sprobuj naturalnymi np. okladami z zielonej herbaty? (zaparzyc odcisnac i przylozyc na luske - zawinac czyms zeby nie schlo za szybko)
thony - Pon Lut 20, 2012 7:21 pm

tygryska napisał/a:
moze sprobuj naturalnymi np. okladami z zielonej herbaty? (zaparzyc odcisnac i przylozyc na luske - zawinac czyms zeby nie schlo za szybko)


Dzięki za odpowiedź . Nigdy tego nie próbowałem wcześniej . A Ty ? To jest sprawdzony sposób przez Ciebie ? Czy tym sposobem zdejmę łuskę do samej .. ?

tygryska - Pon Lut 20, 2012 10:31 pm

to sposob daro - ale sprawdzilam na sobie tez ;) i kilka osob tez sprawdzilo - proboj po prostu roznymi srodkami - pani ł ma to do siebie ze jest kaprysna ;)
thony - Czw Lut 23, 2012 8:50 pm

tygryska napisał/a:
to sposob daro - ale sprawdzilam na sobie tez ;) i kilka osob tez sprawdzilo - proboj po prostu roznymi srodkami - pani ł ma to do siebie ze jest kaprysna ;)


Dzięki !

Zgadza się . Pani Ł jest bardzo kapryśna .

Jesli mam być szczery to pogodziłem sie z nią .

To tak jak Wyznać sobie miłość i szacunek po części ..

Z drugiej jednak strony chciałbym wiedzieć co ją uszczęśliwia , a co jej szkodzi ?

Jak sprawić żeby oduściła ???

Żeby zdjęła skorupe i dała się uzdrowić ....

waldek - Czw Lut 23, 2012 11:27 pm

Kto by nie chcial jednak ona taka malpa ze u kazdego reaguje inaczej .Moja troche rozpracowalem i pigment Castellani rano przed mascia borno ...salicynowa potrafi skorupe zdjac ladnie z niej .Pigment brudzi itd ale malpa stopniowo ucieka .
spring_flower - Nie Lut 26, 2012 11:11 pm

A już myślałam, że tylko mi ta piekielna łuska nie schodzi...

Zrobiłam tak jak Tygryska radziła, na cienką łuskę nałożyłam cygnolinę. Po tygodniu kuracji, widać lekką zmianę, więc działam z optymizmem dalej :) Później będę musiała się za głowę wziąć, czuję ze będzie gorzej z tą łuską..

Przy okazji mam pytanie. Wszędzie czytałam i słyszłam, że cygnolina bardzo brudzi i trzeba przygotować pościel i ręczniki na straty. Przyznam, że trochę się tego bałam. Tymczasem moja maść nie zostawia żadnych sladów! Śpie w starym, czarnym T-shircie i nawet on raczej się nie odbarwił, a o pościeli nie mówiąc.
Nie, żeby mnie to martwiło :wink: , ale ciekawi po prostu. O co więc z tym brudzeniem chodzi? Może to zależy od stężenia?

tygryska - Nie Lut 26, 2012 11:19 pm

tydzien to troche krotko ale wazne ze widac zmiane :) to dopinguje do dalszego leczenia :)
na temat cygnoliny szater chyba jest najbardziej na biezaco - wrocila ze szpitala to moze sie wypowie :)

szater - Pon Lut 27, 2012 9:16 am

Ja raczej na Dermatologii nie bywam,skórna lecze sobie sama według zalecen lekarzy lub swoich własnych pomysłów w szpitalu lecze ŁZS-Łuszczycowe Zapalenie Stawów-to troszke inna i gorsza bajka :wink:

Co do cygnoliny-jej zadaniem jest wypalac zmiany-toteż nie ma obcji aby nawet najmniejsze stezenie tego nie robiło,zmiany na skorze wystapia po odpowiednim czasie stosowania,systematycznego nakladania masci na te same miejsca.Posciel i reczniki.....zobaczysz roznice po praniu.Plamy zrobią sie brazowe,fioletowe,sine w zaleznosci od ilosci masci ktora w dane miejsce sie dostala.Posiel ,reczniki-beda nie do normalnego stosowania-tzn. gosciom ich nie podasz :razz:
Im wieksze stezenie tym trzeba ostrozniej....wszystko czego sie dotkniesz i posmarujesz mascią bedzie zniszczone:meble,kanapy,ksiazki itp

PS
gdy problem jest z łuska to dobrze zastosowac cygnoline z salicylanem w składzie :mrgreen:

spring_flower - Pon Lut 27, 2012 11:33 pm

Ha, no to po praniu się zdziwię..bo teraz zadowolona, że w ogóle nie brudzę trochę się czułam chyba zbyt swobodnie.. (meble, kanapy, książki :shock: )

W każdym razie dzięki serdeczne za odpowiedź :grin:

Kuba1988 - Sob Mar 17, 2012 11:38 am

Z powodzeniem stosujecie Cygnoline, a mi lekarka odbąknęła, jak zapytałem o cygnoline, że u mnie nie ma zastosowania czy coś podobnego. Niby jak mam to rozumieć? Mam normalne zmiany łuszczycowe na głowie przecież :hmm:
szater - Sob Mar 17, 2012 1:40 pm

Widac pani lekarz niekoniecznie ma jakies podstawowe wiadomosci odnosnie stosowania czegokolwiek innego jak sterydy :zly: ...cygnolina od zarania wieków była podstawowym lekiem na łuszczyce...na skóre głowy jest cygnolina w płynie...
Kuba1988 - Sob Mar 17, 2012 1:54 pm

Tylko dermatolog może mi ją wypisać? Chciałbym tego spróbować.
szater - Sob Mar 17, 2012 6:37 pm

Cugnoline moze wypisac ci tez twój rodzinny.oczywiscie podam ci przykladowe receptury na masci ale jedna uważam ze to lekarz dermatolog powinien zlecic zastosowanie odpowiedniego stezenia cygnoliny:

Jest to zwykła cygnolina zmieszana z wazeliną.
Cygnolini 0,10 | 0,15 | 0,20 | 0,25 | 0,50 | 0,75 | 1 | ....to oczywiscie sa stezenia %
Vaselini ad 100
Ten zestaw jest najprostszy-konieczna jest przed leczeniem tym zestawieniem -masc salicylowo-siarkowa-ona zlikwiduje łuske lub taki skład:

Cygnolini XX
Ac.Salicylici 10,0 | 5,0
Lanolini
Vaselini fl.ał ad 100,0

XX-tu nalezy wpisac odpowiednie stezenie cygnoliny-przy tym składzie już nie musisz stosowac masci złuszczajacej

Na głowe najprostszy skład to:
Cignolini o,10% / 0,15% /0,18%
Collodium elast. ad. 100,0

i na głowe z salicylowym kwasem:
Cignolini 0,10 / 0,15% / 0,18%
Ac salicyl. 1,0
Spir. vini 30
ad 100,0
m.f susp

Tyle wiesci na poczatek...proponuje poczytac dokladnie co napisalam do tej pory o stosowaniu cygnoliny.

spring_flower - Pon Mar 19, 2012 9:49 pm

Miałam podobną sytuację.

Stosuję kurację cygnolinową 4 tydzień, jestem na drugim stężeniu (0,5%). Jako, że rezultaty póki co są zachwycające (aż się boję, czy to nie za szybko-jedna zmiana zeszła już całkowicie! ale nadal smaruje), postanowiłam zostosować ją również na głowę.
I tutaj hit- moja dermatolog nie słyszła o takiej możliwości i nie wiedziała jak ją przepisać :shock:
Zna tylko jedną maść na skórę głowy, a jako, że nie moge jej nigdzie dostać, to wg niej zostały mi tylko sterydy. Jako, że mi ich nie poleca, nie ma dla mnie rozwiązania i powiedziała ze mi nie pomoze :shock: Załamka z takim poziomem wiedzy.

Skorzystam z wiedzy Szater i poproszę innego lekarza a receptę :)

szater - Wto Mar 20, 2012 8:50 am

Pamietaj jednak że cygnolina na głowe musi byc o stosunkowo niskim stezeniu %.Skoro nigdy nie stosowalas to moze zacznij od slabiutkiego i OSTROZNIE!
spring_flower - Czw Kwi 12, 2012 8:32 pm

Szater, poprosiłam znajomą lekarkę o cygnolinę według receptury, która podałaś. Miała duże watpliwości, twierdziła, ze jest tam błąd, w aptece też niestety.
Chodzi konkretnie o to:

Cignolini 0,15%
Ac salicyl. 1,0
Spir. vini 30 (czy tu są % czy co)
ad 100,0
m.f susp

Jeśli byłabyś mi wstanie pomóc to będę wdzięczna, jak nie to poszukam gdzie indziej.
Chciałbym już zacząć, bo mam istną śnieżycę na głowe :???:

szater - Czw Kwi 12, 2012 9:17 pm

Spir. vini to „Spiritus Vini” – duch wina czyli alkohol etylowy. Niejednokrotnie zdarza się, że lekarz wystawiając receptę na lek robiony, zapisuje alkohol etylowy bez podania jego stężenia.
Tu jest podane wszystko jak nalezy W recepturach Spiritus Vini” nazywany bywa Ethanolum i Aethanolum, z podaniem stężenia w stopniach (procentach objętościowych) (np. Ethanolum 95°, Aethanolum 95°)

Na recepcie jest napisane 30*
Nie jestem farmaceutą,nie jestem też i lekarzem dziwie sie ze oni nie znaja podstaw,skoro ja potrafiłam znalesc w internecie informacje to oni tym bardziej.Jestem laikiem poza tym nigdy nie stosowałam cygnoliny na głowe gdyż nie choruje na łuszczyce skory głowy,skład recepty podany jest na forach.Podaje ci linka gdzie mozesz przeanalizowac sprawe(tu jest tabelka zawierająca części wagowe etanolu 96* i wody, którą należy zmieszać, aby otrzymać roztwory o zawartości od 30* do 90* etanolu w temp 20 *C

http://www.aptekarzpolski...d=199&Itemid=85

Ile mogłam to pomogłam,podałam skład który ludzie stosują od lat....dlaczego u ciebie są problemy?nie mam pojecia.Moge ewentualnie sprawdzic jutro na forum internetowym u zaprzyjaznionych farmaceutów....odpowiedz moze byc jutro lub pojutrze.... :hmm:

szater - Pią Kwi 13, 2012 7:55 am

Podaje prawidłowy skład recepty:

Rp.

Cignolini 0,15
Acidi salicylici 1,0
30% Spir. Vini ad 100,0
M.f.susp. d.s. Zewn.

teraz nikt nie bedzie miał problemów...pozdrawiam :mrgreen:

spring_flower - Pią Kwi 13, 2012 3:10 pm

Bardzo, bardzo Ci dziękuję:))!

Przyznam, że ja jestem totalną ciemnotą, nawet tego nie analizowałam, dwie mądre głowy nie wiedziały, to stwierdziłam, że ja tym bardziej nie pojmę ;) Chyba muszę się tym głębiej zainteresować. Chociaż pewnie za kilka latach będę już ekspertem :D
Jeszcze raz dzięki :)

szater - Pią Kwi 13, 2012 3:27 pm

wcale nie czuje sie ekspertem ,to taki ukłon admina forum w moją strone :wink: medycyna była i jest moim konikiem,robie to co lubie i lubie to co robie,dziele sie wiedza i doswiadczeniem i co najbardziej niektórych dziwi ze cyt"Tobie sie chce tak ciagle i w kółko to samo powtarzac"...ano belfer to powołanie...milego pogłebiania wiedzy i prawdziwych przyjaciół,którzy zawsze wesprą cie swoja pomoca :brawo:
kasiaz - Pią Kwi 27, 2012 6:25 am

Przy okazji mam pytanie. Wszędzie czytałam i słyszłam, że cygnolina bardzo brudzi i trzeba przygotować pościel i ręczniki na straty. Przyznam, że trochę się tego bałam. Tymczasem moja maść nie zostawia żadnych sladów! Śpie w starym, czarnym T-shircie i nawet on raczej się nie odbarwił, a o pościeli nie mówiąc.
Nie, żeby mnie to martwiło :wink: , ale ciekawi po prostu. O co więc z tym brudzeniem chodzi? Może to zależy od stężenia?[/quote]

czyli nie tylko u nas te wątpliwośći - jak na razie żadnych start po cygnolinie , wszystko czyściutkie :?:

kasiaz - Pią Kwi 27, 2012 6:28 am

coś mi się dziwacznie cytacik wkleił - to oczywiście były słowa spring_flower ( sorki)
szater - Pią Kwi 27, 2012 8:03 am

a ja mam chyba Déjà vu bo wydaje mi sie ze wczoraj juz odpowiadałam na podobne pytanie....cos o recznik szło.... :hmm: Czarny podkoszulek sie nie odbarwi,bo ona nie odbarwia a zabarwia.....
kil4 - Nie Kwi 29, 2012 8:11 am

Jestem po leczeniu w szpitalu, na początek jak jest łuska 2 dni maść salicylowa do zabicia łuski. Później cygnolina 1% na ciało i dermovate na głowę raz dziennie + naświetlania. Zamiast naświetlań może być solarium lub wychodzić na słońce zależy jak skóra reaguje. Niestety cygnoline 1% dermatolodzy niezbyt chętnie zapisują na receptę dostałem 0,1% (można na noc stosować), wziąłem ze szpitala trochę. Na 10-20 minut nakładam później zmywam i natłuszczam się maścią cholesterolową. Schodzi bardzo ładnie, małe przebarwienia na skórze.

Tak więc mój sposób leczenia jako 1,5 letni luszczyk:

Natłuszczać skórę jak najczęściej się da + raz dziennie cygnolina na chore miejsca. Głowa tydzień dermovate, później natłuszczanie (ja używam maści cholesterolowej) na ciało i głowę. Po 2 tygodniach czysto :)

Viximenne - Nie Kwi 29, 2012 8:52 am

Kil 4. 0,1% to najniższa cygnolina i nie polecam stosować na noc dlatego, że cygnolina działa TYLKO do dwóch godzin, później już nie, więc nie ma sensu katować skóry dłużej niż dwie godziny, bo to:
a) prowadzi do poważnych poparzeń
b) NIE DZIAŁA :)

I mówi Ci to łuszczyk z 18 letnim doświadczeniem ;)

kil4 - Nie Kwi 29, 2012 8:54 am

Ok dzięki za info :)
szater - Nie Kwi 29, 2012 12:27 pm

witam na forum kil4 :mrgreen:
Tak sobie czytam....na wejscie dostałes 1%cygnoline na całe ciało?
Dermowate na głowe+ naswietlania?
No własnie to dla mnie jest szok!
Jak wielokrotnie powtarzałam sterydy sa podstawa we współczesnym sposobie leczenia łuszczycy...wiec prosze sie na lekarzy nie wsciekac,nie podwazac ich kompetencji....oto przykład_wzór zachowania-leczenie szpitalne...a na głowe co? najsilnieszy steryd,na ciało 1% cygusia=wypalic i za pare dni wypis-czasy ,te dobre czasy gdy na oddziałach królowała cygnolina i dziegcie ....minęły bezpowrotnie widze :hmm:

Bardzo bym ci była wdzieczna kil4 za dokładny opis jak stosowałes te zalecenia.Dlaczego zamieniono ci 1% cygnolinana 0,1% do domu....cygnolina ma to do siebie ze ciało sie do niej przyzwyczaja i zastosowanie tak niskiego,wrecz minimalnego stezenia po tak wysokim 1% stezeniu to powoduje ze szkoda sie smarowac...to wogóle nie zadziała :shock:
Chyba ze cos pomieszałes ze stezeniami.Jeszcze jedno to była:masc czy pasta ...

Gosiaczek68 - Nie Kwi 29, 2012 1:24 pm

Kil4 uważaj na derovate + naswietlania. Dermovate to silny steryd i plus naświetlania prowadzi do silnych przebarwien skóry czasmi juz nieodwracalnych. :hmm:
kil4 - Nie Kwi 29, 2012 2:17 pm

Skóra głowy wróciła do normy po 9 dniach od początku leczenia, delikatnie widać przebarwienie. Skróciłem włosy, jutro lub pojutrze nie powinno już być widać różnicy. Myje ją 2 razy dziennie Polytarem. Dużo na słońce wychodzę dobrze na mnie działa. Ta cygnolina to maść jeszcze zostało pare placków na ciele ale jest z każdym dniem lepiej.

W bydgoszczy jeszcze pare miesięcy temu był duży oddział przyjmowali po 50 mężczyzn i 50 kobiet na leczenie. Teraz zamknęli i jest tylko po 10 więc wypisują bardzo szybko bo obłożenie jest bardzo duże. Wcześniej można było zostać do pełnego zaleczenia leżeć ok 4 tygodni i dłużej.

Poznałem parę osób i praktycznie wszyscy co byli z najprostszą łuszczycą i nie leczą się biologicznie przynajmniej raz do roku wpadają do szpitala.

U mnie nasila się głównie od alkoholu, przeziębienia, jeszcze powinienem zęby do końca doleczyć.

@szater: POLONIA BYDGOSZCZ!!!! :D

Mogę parę fotek wrzucić jak chcecie :)

waldek - Nie Kwi 29, 2012 6:58 pm

Tak jak Gosia pisze to silny steryd nic dziwnego ze na poczatku pomaga .Tym szamponem dwa razy dziennie ????? Twoja sprawa ale nie tedy droga .
szater - Nie Kwi 29, 2012 7:13 pm

Powtarzam prosbe:

Bardzo bym ci była wdzieczna kil4 za dokładny opis jak stosowałes te zalecenia.Dlaczego zamieniono ci 1% cygnolina na 0,1% do domu :shock:

Jaki to szpital w Bydgoszczy tak znakomicie leczy:steryd + naswietlania?mozesz podac nazwe?

PS
Jezeli o przyspiewki idzie to u nas taka króluje:

BO wszyscy Polacy to jedna rodzina

starszy czy młodszy.....byle nie z Bydgoszczy
:razz: :brawo: :banan:


A tak wogóle to ....do zobaczenie na szlace :*

Viximenne - Nie Kwi 29, 2012 8:44 pm

He, zapomniałam już jak się wygląda po cygnolinie. Wychodzę Ci ja dzisiaj na słonko a tu... ( a mam krostkową czyli dużo małych kropeczek na ciele), ja się patrzę, a ja wyglądam ja muchomor tylko na odwrót. Blada z czerwonymi kropkami. Mąż mnie prawie ukartupił śmiechem jak to zobaczył, nie wspominając pytania pani w sklepie "co się pani stało? Uczulenia trzeba leczyć, bo to tylko problem!" :wow:
Ubaw miałam po pachy :wow:

kil4 - Nie Kwi 29, 2012 10:26 pm

Pierwsze dwa dni stosowałem salicyl, później od razu cygnolina 1% na 10min, następny dzień 12min kolejny 15min, do tego naświetlania 3,5minute 3,10 w ciągu pobytu 3 razy. Głowa dermovate + natluszczanie salicylem lub oliwka. Po cygnolinie maść chłodząca. Pobyt 7dni. No i do domu cygnolina 0,1 + maść cholesterolowa.

Leczyłem się w szpitalu Jurasza w Bydgoszczy.
Do domu dostałem 0,1 bo z tego co slyszałem nie chcą wypisywać recept na mocniejsze.
Tą 1% dostałem od pielęgniarki.

szater - Pon Kwi 30, 2012 8:21 am

To jednak potwierdza sie moja teoria ze madrzy lekarze nis stosują w warunkach ambulatoryjnych wysokich steżen :hmm: szkoda ze nie wszedzie i nie wszyscy :???:
Dobrze a teraz jak ci sie sprawdza to leczenie w domku?jak radzisz sobie z głową?a naswietlania masz dalej?
siedem dni powiadasz :hmm: faktycznie szmat czasu leczenia jeżeli chodzi o łuszczyce :shock:

spring_flower - Nie Maj 06, 2012 6:09 pm

A ja mam taką dziwną sytuację, że cygnolina świetnie na mnie nie działa, ale nie na wszystkie zmiany... Po dwumiesięcznej kuracji stężeniami 0,25 i 0,5 kilka zmian zeszło całkowicie, a te świeże, malutkie, które zaczęłam smarowac od razu po pojawianiu trzymają się :roll: Tak się składa, że są to zmiany na brzuchu.
też tak macie, że w jednych częsciach ciała schodzi lepiej, a w innych gorzej? Bo też się zastanawiam, czy różnica nie wynika z tego, że małe, świeże zmiany są grubsze, a te stare placki jakoś łatwiej przenikają, hmm.
Teraz obrałam strategie, że czekam aż zmiana urośnie i się "zestrzeje" ale nie wiem czy to zadziała.
Martwie się też, że jak na moje zmiany na brzuchu nei zadziała cygnolina i uodporniły się nawet na stęzenie 0,5 to już nic im nie pomoże..

Ktoś miał tak może?

szater - Pon Maj 07, 2012 7:30 am

Spokojnie....stezen cygnoliny jest wiele :mrgreen: ale faktycznie tak długo juz stosujesz :hmm: jezeli wysypujanowe zmiany to znaczy ze jest cos co sieje....czyli stan zapalny-zęby,gardło,zatoki....
Nie pamietam czy stosujeszpaste cygnolinowa czy masc....moze faktycznie spróbuj zmienic albo stezenie na 0,75% lub zastosowac paste Farbera.
Słonko powinno tez pomóc w tym nierownym starciu(ja bym dołozyła peeling solny i moze trzeba by było oczyscic troszke watrobe-ostropest,lub pic na czczo szklanke wody z cytryną :hmm: )

spring_flower - Pon Maj 07, 2012 9:47 am

Kurcze, słonko mało mi pomoże, bo tam gdzie sięga, zmiany mi zniknęła, a tam gdzie nie odsłaniam - brzuch, nie ma jak podleczyć. Zresztą nie można skóry smarowanej cygnoliną opalać, bo poparzy, prawda?

W poniedzialek idę do mojej zacofanej demratolog, zobaczymy co powie...

Jadłam ten ostropest, ale w ogóle nie odczułam nic, ale z wodą jeszcze spróbuje, na pewno nie zaszkodzi :)

Mam jeszcze jedno bardzo głupie pytanie: jak mogę sprawdzić czy mam stan zapalny ucha, gardła, zatok, jeśli nic mnie nie boli? :hmm:
Bo zęby to wiem :mrgreen:

szater - Pon Maj 07, 2012 12:34 pm

Nie widze powodów dla których nie mozna wystawiac brzucha na słonko....skoro jeszcze jak twierdzisz ze tam gdzie siega to zmiany zniknęły wiec to jasny sygnal ze....działa :brawo:
Nowa metoda leczenia:smarujesz sie cygusiapotem zmywasz i potemmożesz na słonko....bardzo dobrze współgra to leczenie :mrgreen:
Musisz sama poszukac co tam sie u ciebie dzieje...gardło i zatoki to daja obiawy wiec ....moze trzeba szukac gdzies indziej....zeby albo....moze sprawy kobiece? :hmm:

waldek - Wto Maj 08, 2012 6:12 pm

Mysle ze brzuch na slonce wystawic to jak najbardziej .Slonko powinno zadzialac ...ale z cygnolina bym nie przesadzal nigdy nie mialem tam cygnoliny wiekszej jak 0.2 a od 2 miesiecy sladu po luszczycy po za przebarwieniami nie mam .Nie warto szastac wiekszymi dawkami bo co zrobisz pozniej .
spring_flower - Wto Maj 08, 2012 7:54 pm

To moja dermatolog powiedziała mi, że to grozi oparzeniem i co najmniej dwa dni nie mogę się smarować...Ech, więcej się dowiem na forum, niż od niej.

Waldek, dlatego nie jestem zbyt chętna do kolejnych stężeń, bo boje się, że potem to już mi nic nie pomoże. Choruję dopiero rok. A jakbym zrobiła przerwę w smarowaniu na miesiąc naprzykład? Stosuje się takie coś?

Słońce mi i tak chyba mało pomaga, bo w wakacje byłam murzynem a zmiany i tak wyszły i tak. Myślę, że mam nową odmianę- łuszczycę korpusową, bo zmiany mam głownie na tułowiu i najgorzej się z niego leczą :mrgreen: w sumie dla mnie lepiej, bo mniej widać, prawie w ogóle :mrgreen:

A tak na poważnie, to kurcze, jak czuję się dobrze, wszystko gra, to głupio mi robić z siebie hipochondryka i biegać po lekarzach, bo oni zawsze coś wykryją, a wtedy będe się martwić i stresować, a to spowoduje kolejne zmiany ;)
Możliwe, że wina diety - przynajmniej chciałabym- póki co jem co chce i też pije co chce (a wiem, że nie powinnam). Ale nie mogę z tego zrezygnować na dłużej, jestem młoda i muszę korzystać, na ascezę przyjdzie czas :wink:

Viximenne - Wto Maj 08, 2012 8:04 pm

A tam z tym słońcem. Ja się zmywałam po cygnolinie ( dobiłam do 0,25%) i od razu na słonko. Żadnych poparzeń jakoś nie miałam poza tymi po cygusi. No, ale ja to się kremami z filtrem smaruję, na zmianę z olejkiem do opalania więc możliwe, że dlatego :hmm: .
waldek - Wto Maj 08, 2012 9:18 pm

Bez przesady ze dwa dni wczesniej musisz przestac sie smarowac ja podobnie jak pisze Vixi po zmyciu zaliczalem slonko i okey .Pewnie ze jak dojdzie do poparzen cygnolina to na slonko nie ma co .Przerwa w smarowaniu np miesiac ........osobiscie bez sensu mi sie widzi ...jak juz sie smarujemy to konsekwentnie bo takie przerwy nic dobrego nie wniosa .Ja choruje ponad 3 lata teraz mam czysciutka skore 2 miesiace ale tak jak pisalem nie stosowalem na brzuch wiekszej dawki jak 0.2 ....i mysle ze nie ma sensu pchac sie z wieksza dawka.
zikog - Pią Maj 11, 2012 10:26 am

0,1%...1%... ja dostałem nawet 2% ;) To nic, że na recepcie musiało być kilka pieczątek i wykrzykników, że takie duże stężenie. Dlaczego? Co miesiąc miałem zmieniane stężenie, z racji, że po kilku dniach cygnolina nawet zdrowej skóry nie brała. Dobijając do 2% było pięknie ładnie. Więc wróciłem do 1% na podtrzymanie i zabijanie nowych plamek.
Mam specyficzne teraz leczenie, od października Methotrexat plus cygnolina właśnie 1%. Metho biorę obecnie 10mg na ture 48h + kwas foliowy następnego dnia.
Slońce wyszło, więc cygnolinę odstawiłem na co dwa dni, bo słonko dobrze robi ale w dużych ilościach ( tj. wodne opalanie co najmniej 1-2h. ).
Jest mały właśnie tylko teraz problem, jestem w białych plamkach po cygnolinie, które już któryś miesiąc nie chcą zejść. Jem dziennie 0,5kg marchwi :D

thony - Nie Maj 20, 2012 8:03 pm

Czy mógłby mi ktoś z Was odsprzedać swoją lub załatwić cygnolinę ??
Ja nie mam niestety takiej możliwości i byłbym bardzo wdzięczny za pomoc .
Smaruję od ponad miesiąca 0,25 ( udało mi się załatwić tylko to stężenie) i muszę przeskoczyć teraz na wyższe czyli 0,5 , 1,0 etc A nie mam skąd wziąć .
moje gg 40203266
Pozdrawiam wszystkich

zikog - Pon Maj 28, 2012 11:43 pm

thony napisał/a:
Czy mógłby mi ktoś z Was odsprzedać swoją lub załatwić cygnolinę ??
Ja nie mam niestety takiej możliwości i byłbym bardzo wdzięczny za pomoc .
Smaruję od ponad miesiąca 0,25 ( udało mi się załatwić tylko to stężenie) i muszę przeskoczyć teraz na wyższe czyli 0,5 , 1,0 etc A nie mam skąd wziąć .
moje gg 40203266
Pozdrawiam wszystkich

Lekarz wypisuje tobie receptę, idziesz do apteki, która robi leki i oni zrobią. Skoro masz0,25 to i 0,5 zrobią.

kasiaz - Wto Cze 05, 2012 6:15 am

witam ponownie po 5 tygodniach b. systematycznego stosowania cygnoliny 0,3 - niestety od paru dni nowe zmiany na skórze, te stare dalej czerwone, łuszczące sie nie widzę żadnej zmiany nie mówiąc juz o poprawie - czy tak może być? za małe stężenie? odporność? czy ktoś spotkał sie z taka reakcją na cygnolinę ?
szater - Wto Cze 05, 2012 9:48 am

mysle że wogóle nie został zlikwidowany powód siania_gdzies jest stan zapalny ...cały czas likwidujesz tylko skutki,po drugie stezenie za niskie i zbyt długo stosowane to saMO STEZENIE,POCZYTAJ JAK STOSUJEMY CYGNOLINE ,SĄ DWA SPOSOBY MOZE NALEZAŁOBY COS ZMIENIC W LECZENIU.mOŻNA TEZ ZAMIENIC MASC NA PASTE CYGNOLINOWA...MA WYŻSZE STEZENIA...PROPONUJE POCZYTAC ..W RAZIE CZEGO PYTAJ.(JA BYM POLECIAŁA TYDZIEN 2XDZIENNIE NA 2H CYGNOLINA 0,5%,POTEM DOPALIŁA WSZYSTKO 1%-ALE NAJPIERW ZOBACZ CO JEST POWODEM ZE SIEJE NOWE:GARDŁO,ZATOKI,ZEBY,PRZEZIĘBIENIE,......


PS.Sorki wskoczył mi capslock nie bede już zmieniac :]

kasiaz - Sro Cze 06, 2012 7:06 am

no tak, zapomniałam wspomniec o takim malutkim szczególe- syn od 12 lat choruje na crohn ( jelito grube) , tak więc stan zapalny jest praktycznie cały czas... wprawdzie crohn teraz jaby ucichł ale z ta paskudą nigdy nic nie wiadomo do końca. zobaczymy co wyjdzie w badaniach krwi - jakie aktualnie jest OB i CRP. Rozumiem , że jeżeli stan zapalny w jelicie sie potwierdzi - to będzie się siało i siało...
wizyta u dermatologa po 11.06 - może coś zmieni w leczeniu, podsunę nieśmiało pomysł z wiekszym stężeniem 0,5 a potem 1%
wielkie dzieki

szater - Sro Cze 06, 2012 8:05 am

no rzeczywiscie Lesniowski to malutki szczególik :> ....to masz problem bo to poważne schorzenie i niestety nie wiadomo kiedy cos odpali,bardzo trzeba uwazac.Mysle ze cosik sie tam zadzialo w tym jelicie bo jak wspomniałas o anginie i lekach to zapewne i one podrazniły jelito a i saME SPOWODOWAŁY WYSYP.Znowu capslnełam)Spokojnie obserwuj i eksperymentuj...moze cos co spowodował zaostrzenie stanu jelita uda sie wyeliminowac:jakis pokarm lub tak jak wspomniałam leki.No nie jest to kurcze takie proste gdy w gre wchodzi powazna choroba i koniecznosc brania leków.Duzą role odgrywa tez pogoda...zrobiło sie zimno...to też ma wpływ na naszą skóre...ja tez całkiem szybko zakwitłam po całosci a już w miare było....trzymam kciuki :*
renatasz - Czw Cze 14, 2012 3:43 pm

hej
mam pytanko.czy jeśli smarowanie cygnoliną robię wieczorem to następnego dnia mogę wychodzić na słońce?
serdecznie pozdrawiam

Viximenne - Czw Cze 14, 2012 4:49 pm

Myślę, że jak najbardziej :) To wręcz wskazane na krótko i z filtrem, ale wskazane :)
szater - Czw Cze 14, 2012 6:12 pm

Wychodze na słonko zawsze bez filtra,taka moja uroda-ciemna karnacja...jezeli chodzi o sprawy leczenia słonkiem to czesto smaruje cygnolina rano potem zmywam i...na słonko,dopiero po słonku nawilzam,natłuszczam....i jak taka potrzeba ponownie nakładam cygnoline.... :mrgreen:
Viximenne - Czw Cze 14, 2012 6:18 pm

Ja zawsze używam filtra bo mam jasną karnację i szybko się spiekam na raka, poza tym unikam raka skóry i starzenia się szybkiego. Generalnie nie opalam się w największe słońce. :wink:
gosiak010 - Czw Cze 14, 2012 9:34 pm
Temat postu: Cygnolina a słońce
Witam wszystkich serdecznie.
Jestem tu nowa, od 12 lat zmagam się z łuszczycą. Przez ostatnie dwa lata miałam tylko małe zmiany na brzuchu, które latem znikały, no i trochę więcej zmian na głowie.
Teraz niestety jest tragicznie z powodu wielu stresów, których niestety nie dało się uniknąć. Bardzo dobrze działa na mnie słońce, ale teraz jak na złość nie ma ładnej pogody.
Także dzisiaj wybrałam się do lekarza, przepisał mi cygnolinę 0,1 i 0,3% (cygnolinę stosowałam z 10 lat temu), a na naświetlania zapisałam się w kolejkę na 26.06. Po powrocie do domu sprawdziłam prognozę pogody i okazuje się, że od soboty ma być piękna pogoda.
I teraz nie wiem co mam zrobić?
Zacząć smarowanie, zmywać i wychodzić na słońce? Czy na razie tylko słońce?
Dodam, że moje opalanie wygląda tak, że leżę na słońcu cały dzień i się smażę. Wtedy widać pozytywne efekty. Nie mam poparzeń, skóra bardzo dobrze reaguje.
Proszę o odpowiedź i pozdrawiam.
:)

Ania:) - Pią Cze 15, 2012 7:44 am

Witam:) Mam ogromny problem! W Katowicach nie moge dostac cygnoliny!Jak jest u Was? Mam recepte i nie moge dostac masci!Przeraza mnie to, bo bez cygnoliny plamki sobie nie pojda:( (przepraszam za brak polskich liter, ale jestem poza granicami naszego pieknego kraju, gdzie polskiej klawiatury brak).

ps. witam wszystkich:)dlugo mnie nie bylo, ale to niestety brak czasu.
ps 2. po raz drugi mam to szczescie, ze karmie maluszka:) ale uznalam ze jak bede smarowac kolano to chyba Jej nie zaszkodze, co Wy na to? Poradzcie mi prosze:)

szater - Pią Cze 15, 2012 8:08 am

Gosia jak mozesz poczekac to ja bym przypiekła ja na słonku a potem zobaczyła czy trzeba cygnoliną.Teraz nadchodzą bardzo ciepłe dni i co najwazniejsze słoneczne,moze warto narazie spróbowac bez chemicznej ingerencji na samych tylko naturalnych składnikach....decyzja nalezy do ciebie...podziwiam to lezenie plackiem,ja sie nie nadaje do takiego czegos ale,przyznaje ze jak mam dosc to przypalam te moja panne @ł(stosuje nawet taki myk ze polewam (nogi i łokcie ) co chwilka mocno zasolona woda :grin:

Ania cosik mi sie zdaje ze wiesci niekoniecznie sprawdzone,zapewniam ze cygnolina jest tylko aptekom nie chce sie robic masci ,spokojnie prosze poszukac w spisie aptek i dzwonic,zapewniam ze mozna dostac cygnoline.
Inną sprawa jest stosowanie cygnoliny podczas karmienia ...nie jest wazne czy smarujesz kolana czy głowe czy nawet piers bo cygusia wchłania sie i tak,jednak wolałabym abys zasiegnęła porady specjalisty odnosnie zastosowania cygnoliny w tym okresie.Mysle ze ViXi ci podpowie bo ona swiezutka mamusia jest...sciskam i gratuluje malenstwa....zagladaj do nas :*

Viximenne - Pią Cze 15, 2012 8:52 am

Jak to nie ma cygnoliny? Musi być jeśli jest apteka która robi leki. Nie ma opcji, żeby NIE BYŁO, bo w całej Polsce jakimś cudem ludzie się cygnoliną smarują. Widocznie jakiejś pani aptekarce zwyczajnie się nie chce.

Co do karmienia i smarowania. Absolutnie nie jeśli nie masz zmian na całym ciele. Kilka plamek, może poczekać do końca karmienia czyli do 6 miesiąca, a idzie lato, słonko przypiecze i będzie po krzyku. Natłuszczać, smarować nagietkiem, żywokostem, oliwką dla dzieci, zrobić peeling solny/cukrowy/orzechowy najlepiej jak najbardziej naturalny (oliwa z oliwek lub olej + sól/cukier/pokruszone łupiny orzechów) a nawet pójść na 3 minuty na solarium (wtedy jedno karmienie musisz opuścić, więc ściągnij pokarm i daj butelką po solarium, a tamten ściągnij i wylej). Staraj się nie dopuścić do powstania łuski na zmianach, jak będzie słoneczko idź na słoneczko, zniknie chwila moment :D . Przy zastraszającej ilości zmian dopuszczalne jest leczenie cygnoliną pod warunkiem, że nie ma ranek, zadrapań etc i to krótko i stężeniem max 0,25% jeśli oczywiście matka upiera się przy karmieniu piersią ( i słusznie, że się upiera!). Lekarze niby twierdzą, że maść nie przedostaje się do krwioobiegu, ale to nie ma nic wspólnego z karmieniem. Nie wolno i już, bo można dziecku bardzo zaszkodzić między innymi wywołać AZS (!). Wierz mi, nie chcesz tego, bo to straszna choroba, chyba jeszcze gorsza od łuszczycy.
Powodzenia! :mrgreen:

Ania:) - Pią Cze 15, 2012 8:58 pm

Dziekuje za szybka odpowiedz!<oj, to dobrze, bo juz sie wystraszylam, ze nie ma cygnoliny. Pamietam, ze ostatnim razem juz mi w jednej aptece powiedzieli, ze cygnolina jest wycofana. Mialam jedna, w ktorej zawsze mi robili a teraz powiedzieli, ze nie maja i miec nie beda, dlatego sie wystraszylam! Ale skoro mowicie, ze u Was nie ma problemu to jak tylko wroce bede szukac. Skoro mowicie, ze jednak przenika, to nie bede nic smarowac, bo karmienie jest dla mnie wazniejsze! Nie wiem jak u Was ale u mnie jest tak, ze z kilku malych plamek robi sie jedna duza i chcialam to zatrzymac, ale poczekam.

Szater, dziekuje:) Moje Malenstwo ma juz 5 mcy, tak szybko czas leci! jak tylko bede ogarniac i znowu pojawi sie jakis czas dla mnie, to bede wpadac czesciej, na pewno!Poki co, odpoczywam pod skrzydlami mamusi :oops: :wink:
pozdrawiam

renatasz - Sro Cze 20, 2012 5:43 pm

WITAM
smaruję się od tygodnia cygnoliną 0,25.czy możliwe jest że część zmian może zginąć już po kilku smarowaniach?mam takie wrażenie że wyglądają tak jak opisujecie.pozostała ich część jest zmieniona,ale do sukcesu to jeszcze daleko.nadzieja jednak jest.mam tego badziewia z 300 sztuk.teraz wyglądam jak zombi,bo niestety oprzenia na zdrowej skórze też są.te @ takie drobne że i patyczek do uszu za duży,chyba zostaje mi lupa i łepek od szpilki. :wink:
a teraz to słonko i słonko,może to też pomoże
pozdrawiam wszystkie biedroneczki

tygryska - Sro Cze 20, 2012 6:56 pm

slonko na pewno pomoze tez :)
me.how - Sro Cze 20, 2012 9:08 pm

po kilku smarowaniach zmiany bledną, ale w zasadzie czemu nie, mogą i zniknąć ;)

aniu, możesz smarować to kolano w okresie karmienia.

szater - Czw Cze 21, 2012 7:58 am

Bardzo przepraszam ze zapytam: a skad ta pewnosc?kolega lekarz? ma doswiadczenie z cygnoliną w ciąży czy moze cos innego :shock: bardzo prosze o konkret ,odpowiedz oparta na dokumentacji medycznej...jezeli mozna oczywiscie....Ciaza i karmienie to bardzo wazne okresy w zyciu i mamy i dzieciatka zalecana jest kazdorazowo wielka ostroznosc ,z mojego doswiadczenia(a jestem tu fanka cygnoliny :razz: i mamą dwoch synów) wynika ze nie powinno sie stosowac cygnoliny w tych okresach,potwierdza to młoda mamusia ViXi .....dlatego jestem zdziwiona i prosze o wytłumaczenie.... :mrgreen:
Viximenne - Czw Cze 21, 2012 12:20 pm

Właśnie, dlaczego? Mój lekarz stwierdził, że można w przypadku opisanym przeze mnie wcześniej i TYLKO w tym przypadku. Uzasadnił swoje twierdzenie tym, że za dużo matek przychodzi potem do niego z dziećmi z objawami AZS, egzemy czy różnych uczuleń, mimo, że matka stosuje odpowiednią dietę dla kobiety karmiącej, zazwyczaj nie są alergiczkami, i robią wszystko tak, jak robić powinny, czyli mają w domu czysto, a ubranka dziecięce piorą w odpowiednich proszkach bez dodatku płynu do płukania. Często jest tak, że jest to kilka wizyt. Potem taka matka odstawia cygnolinę czy inny specyfik, na przykład protopic i okazuje się, że dzieciom zmiany znikają... Dziwne prawda?
Skąd wiec twierdzenie, że MOŻNA smarować się cygnoliną karmiąc czy będąc w ciąży? Tłumaczenie, że nie przenika do krwioobiegu tu właśnie leży i kwiczy, bo co z tego, skoro przenika do pokarmu?

basia44 - Czw Cze 21, 2012 1:26 pm

No i właśnie nic nie przenika a jednak przenika :lol: :lol:
me.how - Pią Cze 22, 2012 1:34 pm

jestem farmaceutą. cygnolina raczej nie powinna przenikać do krwioobiegu, poza tym jest bardzo nietrwała i szybko rozkładana. wiem, że bywały przypadki że lekarz leczył nią na oddziale. ale niech wam moje drogie panie będzie. w końcu nic nie wiadomo na pewno. znalazłem publikację na temat stosowania leków dermatologicznych w ciąży, którą cytuję poniżej.
często też stosuje się cyklosporynę, z dużym powodzeniem, co potwierdzają publikacje na które się natknąłem.

Cytat:
Psoriasis treatment USFDA pregnancy category
Topical
Crude coal tar C
Corticosteroids C
Calcipotriene C
Anthralin C
Tacrolimus C
Retinoids
Tazarotene X
Tretinoin C
Phototherapy
UVB —A
PUVA—topical C
PUVA—systemic C
Systemic
Cyclosporine C
Methotrexate X
Retinoids X


żródło:
Psoriasis and Pregnancy
Amanda E. Tauscher,1Alan B. Fleischer Jr.,1
Kathy C. Phelps,2 and Steven R. Feldman
Journal of Cutaneous Medicine and Surgery 2002

już tłumaczę:

A - badania kontrolowane u kobiet w ciąży nie wykazały szkodliwego działania
B - badania na zwierzętach NIE WYKAZAŁY szkodliwego działania na płód, nie potwierdzono u ludzi
C - badania na zwierzętach wykazały szkodliwe działanie LUB TAKICH BADAŃ NIE PRZEPROWADZONO (w przypadku cygnoliny nie istnieją takie badania)
D - Istnieją działania n/pożodane na płód, ale stosuje się jeżeli korzyści przewyzszają straty
X- bezwzględnie przeciwwskazane, działanie teratogenne


FDA - Food and Drug Administration - zajmują się badaniami na temat bezpieczeństwa żywienia i stosowania leków w stanach




jak twierdzi literatura NA PEWNO bezpieczna jest tylko terapia UVB311. może nieprofesjonalnie się wyraziłem mówiąc 'możesz'. ujmę to tak: ja swojej kobiecie pozwoliłbym stosować, jeżeli zaszłaby taka potrzeba.
pozdrawiam.

Viximenne - Pią Cze 22, 2012 1:46 pm

A widzisz. Jeśli nie istanieją takie badania to z jakiej racji niby cygnolina ma nie szkodzić, skoro na własne oczy widziałam jaki efekt powoduje u dziecka gdzie matka karmiąca używała cygnoliny. Jeśli takich badań nie przeprowadzono to ja tym bardziej bym jej nie stosowała a nie liczyła, że "a może jednak można". Tym bardziej, że ma SZKODLIWE DZIAŁANIE na zwierzęta. :mrgreen:


Z resztą sam dodałeś " Jeśli zaszłaby taka potrzeba" a w przypadku Ani takiej potrzeby nie ma, bo jak napisałam wcześniej kilka plamek może poczekać do końca karmienia, tym bardziej, że mamy lato o ile Ania nie mieszka na biegunie północnym czy w innej, nieoświetlonej części globu. :mrgreen:

me.how - Pią Cze 22, 2012 1:54 pm

Viximenne napisał/a:
A widzisz. Jeśli nie istanieją takie badania to z jakiej racji niby cygnolina ma nie szkodzić, skoro na własne oczy widziałam jaki efekt powoduje u dziecka gdzie matka karmiąca używała cygnoliny. Jeśli takich badań nie przeprowadzono to ja tym bardziej bym jej nie stosowała a nie liczyła, że "a może jednak można". Tym bardziej, że ma SZKODLIWE DZIAŁANIE na zwierzęta. :mrgreen:


nie chcę się vixi przekomarzać. ja na własne oczy widziałem ciężarne kobiety leczone tak.
nie wiadomo czy czynnikiem powodującym te efekty szkodliwe była cygnolina bo jak wspomniałem nie ma badań, a mogła to być masa innych rzeczy.

poza tym naucz się czytać ze zrozumieniem. to że dane leki są w kategorii C nie znaczy że wykazują szkodliwe działanie na zwierzęta.

dobra jak wspominałem, wycofuję się z tego 'możesz'. cytuję w tym momencie wam tylko źródło, wnioski możecie wyciągnąć same. nic nie wiadomo na pewno.

poza tym jeżeli jest to kilka plamek i nie są w okolicy piersi, to współczynnik wchłaniania jest zapewne bliski zeru.

Viximenne - Pią Cze 22, 2012 2:03 pm

Cytat:
C - badania na zwierzętach wykazały szkodliwe działanie LUB TAKICH BADAŃ NIE PRZEPROWADZONO (w przypadku cygnoliny nie istnieją takie badania)




Ostatnio zmieniony przez me.how Dzisiaj 14:47, w całości zmieniany 1 raz



1. Więc co w takim razie miałeś na myśli pisząc to co napisałeś skoro nie umiem czytać ze zrozumieniem?
2. Napisałeś, że widziałeś ciężarne tak leczone. Czy miały kilka plamek, czy były całe zsypane (wcześniej o tym pisałam) a Ty pisałeś o leczeniu szpitalnym. Nie sądzę by ktoś z kilkoma plamkami kładł się na leczenie do szpitala (o czym też pisałeś).

me.how - Pią Cze 22, 2012 2:07 pm

Cytat:
C - badania na zwierzętach wykazały szkodliwe działanie LUB TAKICH BADAŃ NIE PRZEPROWADZONO (w przypadku cygnoliny nie istnieją takie badania)



dopisałem nawet w nawiasie że w przypadku cygnoliny nikt nie przeprowadził badań na temat toksyczności cygnoliny na płód zwierzęcy :P

Viximenne - Pią Cze 22, 2012 2:12 pm

Nie ma badań owszem, ale jest mimo wszystko w kategorii C i NIE WIESZ czy nie miałaby takiego działania. Jeśli ta kategoria ma dwa czynniki to jest bardzo duża szansa, że tak będzie. Nie zarzucaj mi nieumiejętności czytania ze zrozumieniem, skoro sam nie umiesz wnioskować na bazie własnych słów. :razz:


Pisałeś też o cyklosporynie, która jak sam napisałeś jest w kategorii C. Dziwię się, że ktoś ją stosuje na ciężarnych kobietach - o ile nie jest to konieczne. Ja osobiście nie dałabym lekarzowi wciskać sobie czegoś co albo nie ma badań, albo może być szkodliwe.

me.how - Pią Cze 22, 2012 2:24 pm

Viximenne napisał/a:
Nie ma badań owszem, ale jest mimo wszystko w kategorii C i NIE WIESZ czy nie miałaby takiego działania. Jeśli ta kategoria ma dwa czynniki to jest bardzo duża szansa, że tak będzie. Nie zarzucaj mi nieumiejętności czytania ze zrozumieniem, skoro sam nie umiesz wnioskować na bazie własnych słów. :razz:


Pisałeś też o cyklosporynie, która jak sam napisałeś jest w kategorii C. Dziwię się, że ktoś ją stosuje na ciężarnych kobietach - o ile nie jest to konieczne. Ja osobiście nie dałabym lekarzowi wciskać sobie czegoś co albo nie ma badań, albo może być szkodliwe.


w stosunku do pierwszego członu napiszę tylko tyle, że twój sposób rozumowania i zdolność wyciągania wniosków mnie przeraża, ale cóż, zostawmy to - może to ja nie umiem jakoś w miarę prosto przekazać informacji


większość jak widzisz jest w kat C, a to jest tylko garstka leków przeciwłuszczycowych. zdziwiłabyś się jakbyś zobaczyła jak wiele innych leków jest w kat C lub D i mimo wszystko się je stosuje. tak naprawdę nie stosuje się tylko kat X


poza tym takich badań się po prostu raczej nie prowadzi ze względów etycznych, nikt nie będzie eksperymentował na ciężarnych. większość leków nie ma badań - bo nie - i raczej mieć nie będzie.

basia44 - Pią Cze 22, 2012 3:53 pm

Cytat:
wiele innych leków jest w kat C lub D i mimo wszystko się je stosuje. tak naprawdę nie stosuje się tylko kat X


A toś mnie pocieszył a raczej dał do myślenia :lol: :lol:

Cytat:
większość leków nie ma badań - bo nie - i raczej mieć nie będzie.

a mimo to mówi się że to nie skutki uboczne tych leków się ujawniają :lol: :lol:

Cytat:
C - badania na zwierzętach wykazały szkodliwe działanie LUB TAKICH BADAŃ NIE PRZEPROWADZONO (w przypadku cygnoliny nie istnieją takie badania)

ciekawe ile jeszcze leków testujemy na sobie tak całkiem nieświadomie :grin:

Viximenne - Pią Cze 22, 2012 4:44 pm

basia44 napisał/a:
Cytat:
wiele innych leków jest w kat C lub D i mimo wszystko się je stosuje. tak naprawdę nie stosuje się tylko kat X


A toś mnie pocieszył a raczej dał do myślenia :lol: :lol:

Cytat:
większość leków nie ma badań - bo nie - i raczej mieć nie będzie.

a mimo to mówi się że to nie skutki uboczne tych leków się ujawniają :lol: :lol:

Cytat:
C - badania na zwierzętach wykazały szkodliwe działanie LUB TAKICH BADAŃ NIE PRZEPROWADZONO (w przypadku cygnoliny nie istnieją takie badania)

ciekawe ile jeszcze leków testujemy na sobie tak całkiem nieświadomie :grin:



Amen. Nic dodać nic ując. :brawo:

szater - Sob Cze 23, 2012 7:44 am

me.how dziekuje za odpowiedz,mnie satysfakcjonuje,zapytałam i otrzymałam info.Trudno wszelkie zło zwalac na osobe ktora udziela info na które w dodatku nie ma wpływu.Mysle ze niestety wiele jest na tym swiecie leków,produktów zywieniowych,kosmetycznych,higienicznych które nie maja potwierdzonego negatywnego działania na organizm ludzki a jednak powoduja koszmarne konsekwencje ich stosowania..
Sadze że pomimo wszystko stan ciazy i karmienia jest na tyle waznym i brzemiennym w skutki
stanem ze nalezy dołozyc wszelkich staran aby stosowac podczas tych okresow jak najmniej wszelkiej chemii.....Miłego dnia wszystkim :*



PS
Dowiedziałam sie ostatnio ze tampony moga powodowac endometrioze :shock:

renatasz - Pon Cze 25, 2012 9:00 pm

witam
To znowu ja czyli upierdliwy i niecierpliwy łuszczyk
smaruję się od 12 dni cygnoliną 0,25 i zuważyłam że moje zmiany przybrały taki oto wygląd:w środku(2-3mm) jest czerwona plamka,następnie blada,i ta ostatnia zewnętrzna to brąz po cygnolinie na zdrowej skórze. pytanie moje brzmi czy to znaczy że tą @ zaczyna mordować cygnolina? :hmm:
już mam lepszy zapał do maziania się tą maścią,bo po jej używaniu widać że coś zaczyna się dziać.
pozdrawiam :banan:

tygryska - Pon Cze 25, 2012 9:03 pm

renata z tego co kojarze to tak :) malpa zaczyna sie poddawac - ale poczekaj na opinie bardziej bieglych ode mnie w stosowaniu cygnoliny - szater pewnie rano ci powie dokladniej :)
szater - Wto Cze 26, 2012 7:54 am

Tak Renatko zdecydowanie Tysia ma racje idzie ku lepszemu.Ja ....zaznaczam ja zrobiłabym taki myk i smarowała na 2h raz dziennie pod okluzje aby @ wykonczyc szybciej...najpierw pieeling z soli z olejem potem cygusiA NA 2H POD OKLUZJE POTEM ZMYWAMY I NATŁUSZCZAMY I NAWILZAMY....(jejku znow capslok)sorki ale ja w ciagłym biegu :lol:
renatasz - Wto Cze 26, 2012 9:20 am

dzięki dobre kobiety za rady
spróbuję ją wykończyć,jak się @ nie spali od cygnoliny to ją uduszę pod folią.
a te balsamiki i olejki to chyba trzeba w hurcie zamawiać-takie ilości schodzą.dobrze że mam dostęp do avonowskich w konkurencyjnych cenach,to obędzie się bez kredytu hipotecznego.
buziaki ślę z zimnego i wietrznego Mazowsza

tygryska - Sro Cze 27, 2012 2:44 pm

sprobuj pouzywac herbamedicusa masci - na mnie dobrze nagietkowa dziala
http://dolinakremowa.pl/p...0,ml,hm006.html

no i cene ma przyzwoita ;)
ostatnio fajnie i sie sprawdza do ciala krem z olejkiem arganowym bieledny ale juz drozszy ale wchlania sie pieknie :)

a @ dus dus dus :) :*

renatasz - Pon Lip 02, 2012 1:04 pm

hej
to znowu ja.mam nowy problem.smaruję się tą cygusią 0,25 od 20 dni.na początku było fajnie,ale po ok.15 dniach kuracji poparzyłam sobie strasznie nogi,dokładnie to wewnętrzne strony ud,piecze badziewie średnio,ale wygląda obrzydliwie.teraz nie smaruje tego cygnoliną,ale staram się złagodzić innymi mazidłami.i tu zaczyna się cyrk,bo dopóki to jest suche,to idzie pieczenie wytrzymać,ale jak się czymkolwiek posmaruje to mam uczucie jakby mnie kto przypalał palnikiem.
resztę dalej jadę cygnoliną i mam wrażenie że jakaś poprawa jest,bardziej płaskie @ się porobiły i prawie zbielały.
byłam u lekarza rodzinnego po receptę,bo kolejna wizyta u dermatologa dopiero 9 lipca a tu końcówka mazidła. i tu niespodzianka pani doktor nie chciała mi wypisać trochę mocniejszego stężenia bo powiedziała że od stycznia ona innych nie może,tylko te co dał dermatolog. :hmm: :hmm: :hmm: ??????why?
dobrze że i tą przepisała to nie będę musiała przerywać kuracji.
korzystając z waszych rad chciałam ja załatwic mocniejszą ale skoro nie,to nie.,musi starczyć ta 0,25.
dobra już kończę
idę się poszwendać po słońcu-zabójcy tych @
buziaki dla wszystkich i słonecznej pogody życzę. :lol:

Viximenne - Pon Lip 02, 2012 1:50 pm

Po pierwsze uważam, że 20 dni na jedno stężenie to za długo. Ja używam maksymalnie 14 dni jednego stężenia, jak nie znikają plamy to idę po wyższe stężenie.
Do chłodzenia polecam maść witaminową, albo cholesterolową. Ewentualnie COOLTERM taki żel od poparzeń do kupienia za grosze w aptece :) ewentualnie d-panthenol lub bephanten ( taki dla dzieci od odparzeń w okolicy okołopieluszkowej)
Po drugie nie wiem, czemu rodzinna nie chciała Ci wypisać. Widocznie zmieniły się zasady aczkolwiek dziwne, bo taka karteczka co ją daje dermatolog co roku że się człowiek leczy na ł. w poradni dermatologicznej powinna ją upoważnić do wypisywania WSZYSTKIEGO czym leczyłby Cię dermatolog. Najwyżej weź następnym razem od dermatologa kartę z listą leków jakie Ci wypisuje, żeby była papierologia w karcie u rodzinnej i żeby nikt się więcej nie czepiał. :mrgreen:

renatasz - Pon Lip 02, 2012 5:04 pm

HEJ
od dermatologa to miałam kartkę że mnie leczy daivonexem i eloconem. a na cygnolinę to miałam świstek z apteki ze składem maści. moja pani dermatolog twierdzi że nie musi mi uaktualniać cały czas kartki z info dla rodzinnego.dobra i ta słabsza,do 9 lipca już niedaleko
choć ciekawe jak od 1-ego wypisują recepty bo ponoć jakiś bunt medycy wymyślili
pa

Viximenne - Wto Lip 03, 2012 7:22 am

No najwidoczniej musi. Zmuś ją do tego ;) I jak będziesz u niej to niech Ci wypisze dwie recepty na dwa wyższe stężenia. Cygnolina może stać do 3 miesięcy więc spoko zaczeka na swoją kolej tym bardziej, że powinnaś używać cygusi max 14 dni ;) tylko się uprzyj, że chcesz i koniec. Ostatnio mój mąż miał przejścia z dermatologiem :/. To dopiero jak jej kilka mało przyjemnych słów powiedział to został właściwie i po ludzku potraktowany.
szater - Wto Lip 03, 2012 5:10 pm

Tak sobie czytam i w głowe zachodze jak to można sie poparzyc cygnoliną po 15 dniach stosowania tego samego steżenia :hmm: wydaje mi sie to niezbyt możliwe,chyba że położono niezbyt dokładnie na miejsca chorobowo zmienione tylko na zdrową skóre i to w dodatku na całkiem nowe miejsca.Cygnolina o steżeniu 0,25% nie jest jakas szczególnie jadowita....o ile mówimy o masci cygnolinowej a nie pascie cygnolinowej.To niskie stezenie i spokojnie można wyciągnąc na nim niezłe efekty.Jezeli ciagle skóra reaguje na to stezenie nie widzie potrzeby stosowania wyższego.Możan to stezenie wykorzystac do max np.stosując okluzje.Potem oczywiscie można podniesc stezenie o 5% czyli leczyc 0,3% :mrgreen: spokojnie poroponuje podchodzic do tzw.poparzen...cygusia ma wypalac takie jej zadanie,czasem zbyt nerwowo reagujemy na zmiany zachodzące na naszej skórze....kolor bordowy czy ciemnobrazowy nie znaczy ze zrobilismy sobie krzywde tylko że nastepuje poprawny proces leczenia :brawo:
renatasz - Sro Lip 04, 2012 3:50 pm

Droga szater ,ta moja cygnolina to maść.
zmiany brązowe i bordowe to mnie nie martwią.wściekam się na te krwistoczerwone.
sama się sobie dziwię jak mogłam się tak poparzyć.możliwe że część tych poparzeń to trochę z niedokładnego smarowania.ale jest i część od okluzji.zmiany łuszczycowe mam małe i czasem ciężko jest to posmarować aby nie maznąć zdrowej skóry.niektóre są obok siebie no i niestety zdrowa skóra też oberwie maścią.a że mam tego dużo to i niedokładność jest możliwa. najbardziej martwią mnie uda.choć pod ubraniem niewidoczne to jednak tu najbardziej szczypie,teraz upały to i poci się człowiek niemiłosiernie.i zaczyna się jazda. no i drugi aspekt tych poparzeń to obawiam się mojego ślubnego,anóż mu się kobitka obrzydzi. ale to chyba obawy na wyrost,bo bardzo mnie wspiera w tych moich kuracjach smarujących.ma tu duży plus za pozytywna reakcje na moją chorobę.
jak myślicie solarium to chyba odpada,do czasu zaleczenia tych poparzeń.

p.s. A DO CYGNOLINKI TO NA PEWNO NA RAZIE SIĘ NIE ZRAŻAM. ups capslock,sorki

pozdrawiam z dusznego i burzowego mazowsza,buziaki pa tuli:

szater - Sro Lip 04, 2012 7:56 pm

Renatko słonce moje ....nie stosujemy okluzji na tak wrazliwe miejsca jak wnetrza ud!fałdy skórne,pachy czy pod piersiami :twisted:
Tam jest bardzo delikatna skórka,spokojnie musisz działac,okluzje dobre na łokcie czy kolana,nogi stopy ale bron panie Boze na uda!Powinnas miec masc cholesterolowa i wygas to ognisko....sciskam i uwazaj na siebie....jak czegos nie jestes pwena pytaj...tysiąc razy pytaj :*

renatasz - Czw Lip 05, 2012 4:06 pm

teraz to już wiem że nie należy stosować okluzji na wszystko
ale jak to mówią,człowiek uczy się na błędach
ja zawsze lubiłam eksperymenty,więc jeszcze pewnie nie raz się na czymś sparzę
a na maść cholesterową muszę poczekać do 9 lipca,mam wtedy wizyta u medyka
narazie smaruję te ranne miejsca maścią z wit A,chłodzącymi balsamami po opalaniu i wszystkim byle rzadkie i dało się rozprowadzić,a i najważniejsze musi byś nie szczypiące. jak na tą chwilę to gorzej z wyglądem niż z szczypaniem
pa ,dzięki za wsparcie

she - Czw Lip 05, 2012 8:56 pm

Chciałabym o coś dopytać :) tata po przemyśleniach chciałby wrócić do cygnoliny (od 15 min dziennie i zwiększając do 30-40) - ma stężenie 0.2 bez salicylów w składzie. Nie ma obecnie łuski na nogach. Moje pytanie jest takie- czy jesli w trakcie używania cygnoliny pojawi się łuska to można zastosowac maśc salicylowo siarkową czy raczej odpada?
Viximenne - Pią Lip 06, 2012 7:15 am

Tak w ogóle, to nie powinna się pojawić łuska przy leczeniu cygnoliną. Jeśli już wystąpi, to można, ale ja się cygusią leczę i raczej nowa łuska mi nie narasta.
szater - Pią Lip 06, 2012 8:03 am

Reakcje naprawde mogą byc rózne,generalnie cygnoline stosuje sie w połaczeniu z mascią salicylowo-siarkowa przed leczeniem lub powinna byc cygusia z salicylanem,sa jednak sytuacje gdy chory jest uczulony na salicylany woec pozostaje smarowac czyms innym-masc z witA np.
Piszesz o cygnolinie 02%-na 15min? czyli stosowaną w terapii minutowej? :shock: takie stezenie stosuje sie na skóre na okres do 2h,minutówki stosuje sie na DUZE STEZENIA-1%,1,5% A NIE NA 0 2%-leczenie o ile bedzie szlo to tak powoli ze mozna najbardziej cierpliwego zniechecic.....
Jeszcze jedno :jezeli leczyło sie jednym stezeniem jakis czas to potem musi upłynac troszke czasu aby móc wrócic do tego samego,skóra sie uodparnia i efekty bedą zerowe.Proponuje jezeli już zakładan cygusia na poczatek 1x dziennie na 2h po około 14 dniach 2xdziennie na 2h ....a potem dała bym jeszcze okluzje aby na niskim stezeniu jak najwiecej osiągnąc....
Masc salicylowo-siarkowa mozna stosowac zawsze,ja stosuje nawet gdy nie ma łuski bo plamy po cygusi lepiej mi schodzą(te nadpalone martwe tkanki zdrowej skóry)

she - Pią Lip 06, 2012 8:50 am

szater takie było zalecenie lekarza(zaczynać od 15 min) i nawet przy tym stężeniu tata poparzył sobie łapki :twisted: fakt, że na rękach nie ma dużo zmian za to na nogach jest ich sporo, więc na pewno dłużej będzie trwało zanim w ogóle dojdzie do jakiejś pozytywnej zmiany :)
szater - Pią Lip 06, 2012 2:46 pm

po nałozeniu stezenia 0,2% na 15min poparzył sie :shock: sorki ale takie stezenie przepisuje sie dzieciom :> to moze cos z nietolerancja cygnoliny....tyle lat mam kontakt z cygusią i takiego przypadku nie znam :hmm:
Skóra na dłoniach i na nogach to dwa rodzaje naskórka-działanie masci na te częsci ciała tez bedzie inne....na dłonie generalnie nie stosuje sie cygnoliny chyba w szczególnych przypadkach bo to bardzo wrazliwa i cieniutka skórka....
mam jeszcze taką prosbe czy możesz podac dokładny skład tej cygnoliny?

she - Pią Lip 06, 2012 3:06 pm

Szater dokładnie poparzył sobie dłonie. Były sine (takie krwiste) zmiany, które fakt faktem zeszły po prawie tyg., ale uraz do cygnoliny pozostał. Teraz chce spróbowac z nogami i tutaj mamy nadzieje, że obędzie się bez takich dodatkowych atrakcji. Skład maści, którą się poparzył ostatnio :
Cignolini 0.2
Vaselini fla(o)vi(nie jestem pewna czy a czy o :) ) ad 100.

renatasz - Sob Lip 07, 2012 7:26 am

hej ,to znów ja.
proszę podajcie mi sprawdzony skład maści cholesterolowej( z wit.A).
podobno jest też jakieś mazidło robione na przebarwienia po cygnolinie.
z góry dzięki za info
buziaki.pa

Viximenne - Sob Lip 07, 2012 9:17 am

Tak, normalnie mi zrobiła.
Chlesterolowa
Vit. A 200 000 j.m.
Vit. E liq. 1,0
Ung. Cholesteroli ad 100,0

siarkowo salicylowa o ile o to Ci chodziło. Na maść borną nie mam przepisu
Ac. Salicylici 5,0
Sulf.ppt. 10,0
Vaselini albi ad 100,0.

szater - Sob Lip 07, 2012 9:21 am

she napisał/a:
Szater dokładnie poparzył sobie dłonie. Były sine (takie krwiste) zmiany, które fakt faktem zeszły po prawie tyg., ale uraz do cygnoliny pozostał. Teraz chce spróbowac z nogami i tutaj mamy nadzieje, że obędzie się bez takich dodatkowych atrakcji. Skład maści, którą się poparzył ostatnio :
Cignolini 0.2
Vaselini fla(o)vi(nie jestem pewna czy a czy o :) ) ad 100.


Dokładnie tak działa cygnolina :razz: wypala! taka jej rola i na tym polega leczenie.
Wielokrotnie pisałam juz na czym polega poparzenie cygnoliną a jak odróznic normalne-wypalajace działanie cygnoliny.

Zawsze pojawiają sie plamy od czerwonego,poprzez bordowe do brazowego,naskórek popalony potrafi oddzielac sie od reszty,jest to NIEBOLESNE i chodziaż wyglada fatalnie dla kogos z boku to jest to prawidłowe przy leczeniu cygnoliną.

Nalezy wiec sie zastanowic czy wogóle chce sie leczyc ta metoda bo popalenie MUSI BYC taka jej rola z całą wiec stanowczoscia oswiadczam ze nie możliwe jest poparzenie cygusią o takim stezeniu,zmiany na naskórku oczywiscie moga byc ale do poparzenia to jeszcze dluga droga,powtarzam to moze nie najładniej wygladac ale nie daj sie nabrac ze boli.Poogladaj zdjecia ludzi którzy lecza sie cygnolina,wszędzie widac obwódki wokoło zmian,potem srodek bedzie biały i wyleczony a plamy po cygusi jeszcze długo bedzie sie likwidowac...tak ze spokojnie,tata sobie na pewno krzywdy nie zrobi gwarantuje :mrgreen:

Jesienny_Liść - Sob Lip 07, 2012 9:56 am

A ja mam pytanie.. czy mogę trzymać cygnolinę 0,5 pod folią całą noc? Jestem troszkę zdesperowana, nie mogę sobie poradzić z nowym wysypem, a wszystko przez durny stres;/
Viximenne - Sob Lip 07, 2012 10:03 am

Ja osobiście bym nie trzymała. Mnie parzy 0,2% po 1,5 godzinie bez okluzji a co dopiero w taki skwar w folii spać... poza tym to bez sensu, bo cygnolina działa do 2 godzin, więc na prawdę nie trzeba się katować.
szater - Sob Lip 07, 2012 5:26 pm

Viksi ma racje -okluzje stosujemy dla wzmocnienia sily działania ale bez przesady...smaruj 2x dziennie do 2h a nie raz na cała noc,cierpliwosc sie kłania :wink:
renatasz - Nie Lip 08, 2012 8:36 am

Vixi dziękuję za przepis. :smile:
Jesienny_Liść - Nie Lip 08, 2012 11:04 am

Wiem, że jestem niecierpliwa ale.. było już tak ładnie, a znów mnie sypie;/ i nie wiem co z tym zrobić.. to chyba od gorąca i od pocenia się. Porażka z tym naszym choróbskiem:(
Jeszcze mam pytanie, jak się poparzyłam to mam zaprzestać smarowania czy smarować może niższym stężeniem?

she - Nie Lip 08, 2012 11:19 am

Czy może ktoś posiada skład maści cygnolinowej o stężeniu 0.25 i w składzie w salicylami?
Tata od dwóch dni smaruje nogi cygnoliną na 2 godziny- zero poparzeń, zaczerwienionej skóry aż dziwne, ale niestety nachodzi łuska :/. Póki co radzi sobie jako tako z maścią salicylowo-siarkową, ale niestety przy takim smarowaniu to nic innego nie robić tylko siedziec w domu i się smarować, dlatego po zwiększeniu dawki wolałby mieć maśc z salicylami żeby łuska nie nachodziła, a przy okazji zaoszczędzi czas :)

renatasz - Nie Lip 08, 2012 3:14 pm

HEJ she.
ja mam taki skład:
cignolini 0,25
ac.salicyl 1,0
vaselini ad 100,0

she - Nie Lip 08, 2012 4:07 pm

Renatko bardzo Ci dziękuję :) spróbujemy uderzyć do rodzinnego po receptę, ale po ostatniej przygodzie z przepisywaniem recept mam dość :)
szater - Nie Lip 08, 2012 6:00 pm

Masc salicylowo-siarkową stosuje sie przynajmniej tydzien przed zastosowaniem cygnoliny aby zmiękczyc skóre,pozbyc sie łuski i spokojnie przygotowac skóre na przyjecie i działanie cygnoliny.W takim zestawieniu jak piszesz to proponuje smarowac :
-masc salicylowo siarkowa na całą noc a rano zmyc i posmarowac cygnolina na 2h,podobnie mozna po zmyciu cygnoliny zastosowac masc salicylowo-siarkowa do wieczora potem ponownie na 2h cygnolina i na noc znów siarkowo-salicylowa.
Leczenie jest moze zmudne ale daje efekty,trzeba dobrze sie zastanowic czy chcemy prawidłowo sie leczyc i miec efekty czy maskowac leczenie.Tata musi miec swiadomosc tego ze cokolwiek radzimy to dla jego dobra,aby mógl jak najszybciej zobaczyc efekty leczenia ale do tego niestety trzeba zelaznej dysypliny.
Uwazam ze powinniscie wykorzystac dokładnie te masci co macie ,bo na nich naprawde mozna osiągnac sukces.Pozdrawiam :mrgreen:

she - Nie Lip 08, 2012 8:35 pm

szater a nie lepiej po cygnolinie nałożyć coś natłuszczającego? Np maść cholesterolową? Jeszcze chciałam dodać, że smarowanie rano i wieczorem cygnoliną wchodzi do końca sierpnia i to jest taki okres max- później praca wyklucza takie zabiegi i ogranicza je tylko do nakładania cygnoliny raz dziennie oczywiście jeżeli zajdzie taka konieczność :)
szater - Pon Lip 09, 2012 8:36 am

Wiesz tojest tak ze trzeba sie obserwowac,stezenie nie jest duze wiec zbytniego wysuszenia nie bedzie....narasta łuska wiec i to teżdodatkowo utrudnia leczenie.oczywiscie nalezy-bardziej nawilzac jak natłuszczac-ale to pozostawiam do własnej woli-kazdy reaguje inaczej i dlatego podałam tylko schemat zachowania a dokładne szczegóły nalezy samemu opracowac :mrgreen:
she - Pon Lip 09, 2012 12:55 pm

Szater dziękuję za cenne wskazówki :) narazie plan jest taki, że po cygnolinie w dzień nawilżanie/natłuszczanie a po wieczornej maść salicylowo siarkowa :) i zobaczymy jak to zadziała.
RealMe - Pon Lip 09, 2012 3:05 pm

Witam :) chyba mam jednak jakas wrazliwa skore :( smaruje się od środu cygnoliną 0,1 tak jak mi szater zaleciła ale chyba jednak 2h to za dużo dla mnie (zdjęcie uda poniżej) i cholernie mnie swędzi cale ciało. czy to normalne? Jeszcze zdjęcia brzucha i plecków... czy to idzie w dobrym kierunku?

http://speedy.sh/qDVwe/DSC00493.JPG tu zdjęcia

szater - Pon Lip 09, 2012 5:49 pm

jakos nie moge tych zdjec zobaczyc... :hmm:



A mozesz podac mi skład tej masci cygnolinowej lub pasty cygnolinowej-nie wiem co stosujesz?

Jezeli przy tak minimalnym stezeniu jak 0,1% jest silny odczyn to zapewne jestes uczulona na:
-cygnoline
-salicylany
nie wiem jaki masz skłąd cygusi,napisz cos wiecej o tych dolegliwosciach,jak długo sie smarujesz i jakie są dokladnie objawy....

RealMe - Pon Lip 09, 2012 8:46 pm

Skład :
cygnolina 0,1
Ac. salicyli 3,0
i coś na V... 100,0

Smaruje się od wtorku zeszlego tygodnia. We wtorek posmarowalam sie tak jak mi lekarka powiedziala na 15 min. Pozniej po rozmowie z Tobą przedłuzylam czas smarowania do 2 h wiec w srode siedzialam 2 h i w czw rowniez. W piątek skora byla zaczerwieniona tak jak po poparzeniu ale moze byc w tym moja wina gdyz zalozylam stare dresy a nie lezalam jak kłoda te 2h.... w piątek posmarowalam się tylko czyms nawilzającym i w sobote rownież bo balam się ze poparze sie bardziej. W niedziele staralam sie wysiedziec 2 h ale nie wytrzymalam... po ok 1h zaczął mnie piec brzuch więc zmyłam. Ogolnie to już jestem załamana bo sama nie wiem co mam ze sobą poczynić... nie zostało mi nic tylko siąść i ryczeć ;(

a zdjęc tutaj inaczej nie wrzucę bo jakies dziwne się rzeczy z nimi dzieją po dodaniu i totalnie nic nie widać. Chyba, ze na e-maila...

tygryska - Pon Lip 09, 2012 9:15 pm

zdjecia tutaj akurat dodaje sie bardzo latwo...
wejdz w "odpowiedz" a nie to okienko na dole
napisz co chcesz potem zjedz kursorem na sam dol i tam masz:
przegladaj ---> wciskasz i pokazujesz fotke na dysku potem klawisz "dodaj zalacznik" i wyslij wiadomosc ;)

RealMe - Pon Lip 09, 2012 9:39 pm

z tym to problemu nie mam ale zdjęcia po dodaniu wyglądają całkiem inaczej, jakby je zniekształcało i kolory są calkiem inne a tu przede wszystkim one są wazne
tygryska - Pon Lip 09, 2012 9:43 pm

ale jak klikniesz w fotke to ona otwiera sie w nowym oknie juz ok
na forum widac tylko podgladowke

szater - Wto Lip 10, 2012 7:44 am

Cygnolina podczas ekspozycji na ciało nie szczypie i nie piecze :hmm: dlatego łatwo sie poparzyc duzymi stezeniami bo skutki odczuwamy dopiero po zmyciu cygnoliny.Jestem wiec coraz bardziej przekonana ze jestes uczulona na kwas salicylowy co to jest w twojej masci lub uczula cygnolina. :>
Tak sobie mysle co tu ci podpowiedziec:
-mozna zmienic masc na taka bez cygusi
-mozna zmienic całkowicie leczenie na analogi lub dziegcie
- ,smarowac dokładnie tylko miejsca chore,trzymac masc do 2h,potem solidnie nawilzac i natłuszczac.
Miejsce uwazamy za zaleczone gdy pod palcem nie wyczuwamy żadnych zgrubien,jest czysta biała skóra.
Musisz poeksperymentowac sama na sobie ,zobaczyc co u ciebie bedzie najlepiej działało.Martwi mnie ta reakcja na smarowanie cygnoliną-po tak długim stosowaniu ciało już przyzwyczaiło by sie do niej i nie powinno byc tak silnych reakcji.Podczas leczenia cygnoliną nie leze jak kłoda :wink: zawsze cosik tam sobie robie ale generalnie zabezpieczam miejsca chore folia-moze nie zawijam na max ale pokrywam....taka połowiczna okluzja....ale ja stary praktyk jestem i wiem ze na mnie cygusia dobrze działa....co do ciebie musisz to sprawdzic...nałóz na inną czesc ciała i zobacz czy bedzie taka sama reakcja pieczenia i szczypania-brzuch,uda dłonie to całkiem inny rodzaj skóry....poeksperymentuj i daj znac... acha i po cygnolinie skóra bedzie miała nie ylko kolor czerwony jak po poparzeniu ale nawet bordo i braz,skórki wokoło zmian mogą nawet odchodzic od skóry własciwej-tak wyglada wlasnie leczenie,to że tak wyglada nie znaczy ze pali ,piecze czy boli-jezeli ktos opisuje zmiane koloru skóry wokoło zmian podajac ze to poparzenie to sie mysli bo tak ma byc....cygusia wypala zmiany taka jej rola! :razz:


PS
Ten skład masci masz strasznie dziwny bardzo duzo salicylowego kwasu a cygusi minimalna ilosc :hmm: ....czy to aby dermatolog przepisywał te masc?

Jesienny_Liść - Wto Lip 10, 2012 9:00 am

Cześć miśki..
To znowu ja;p przez ostatnie dni troszkę mnie wysypało, już się cieszyłam że mgę wskoczyć w ramiączka czy krótki rękaw a tu masz... zdołowałam się, no i przecholowałam z cygnoliną 0,5. Poparzyła mnie+ łuska narasta.. więc postanowiłam smarować się teraz tydzień maścią salicylową, podleczyć poparzenia i znów walczyć, tylko niższym stężeniem cygnoliny. W czwartek ide do dermatologa, poproszę maść salicylową +0,3 cygnolinę.
A jaka maść jest dobra na poparzenia? Mógłby mi toś podać skład? Wyglądam teraz jak pobita:D Najgorsze jest to, że im więcej się dołuje - tym więcej zmian.. ta choroba jest niesprawiedlia;/

szater - Wto Lip 10, 2012 2:53 pm

jesienny lisciu jezeli smarowałas już 0,5% to moze byc tak ze ciało już sie przyzwyczaiło i moze nie zareagowac :hmm: moze zamiast biegac po nowe recepty spróbuj pociagnąc ta 0,5% nakładajac ostroznie tylko na chore miejsca,zabezpiecz "otoczki"jakims tłustym kremem np.NIVEA,mozesz właczyc pieeling solny-super zbiera stara skóre i łuske,opisz co to za poparzenia.Skóra po cygnolinie moze byc podrażniona ale poparzenie to deczko cosik innego....w razie "w" zastosuj masc cholesterolowa,dobry tez jest krem-balsam z nagietka,masc z wit A...melduj jak działasz moze cosik wspólnie pozmieniamy... :mrgreen:
Jesienny_Liść - Wto Lip 10, 2012 4:33 pm

Jesteś kochana:*
A zabezpieczać te miejsca smarując się cała jakimś kremem, a następnie cygnoliną? Mam strasznie dużo kropek, więc chyba spędze pół dnia na tym mazianiu sie :razz:
Jeśli chodzi o moje poparzenia, to wyglądają tak, że wokół zmian skóra jest koloru czerwono-brązowego, taka rdzawa. Noi troszkę piecze, dziś już mniej. Będę dalej się smarowała tym 0,5, a potem mam przejść na większe stężenie? Właściwie to jak smarowałam się niższym to strasznie skóra mnie swędziała.. nie dałam rady się nie drapać;/ więc myślę że faktycznie już się uoporniłam i potrzebuję większego powera..

szater - Wto Lip 10, 2012 7:08 pm

Lisciu tak sobie mysle głosno.....ze moze cos z uczuleniem tez u ciebie wychodzi....generalnie nie powinno swędziec,chociaż z drugiej strony jak skóra nadpalona tomoze i tak reagowac.Kolor obraczek jest ok :brawo: znaczy sie proces gojenia w trakcie...wiem ze czasem trudno namaziac sie dokładnie ale musisz sie postarac,czasem ludkowie nakładaja cygnoline patyczkiem do uszu,w szpitalu widziałam jak jechały siostry po całosci delikwenta :hmm: musisz chyba sama opracowac swoją metode.Mascia smarowac a potem cygusią :evil: zły pomysł....chodziło mi jedynie o zabezpieczenie zdrowej skóry a nie natłuszczanie po całosci.Pomału stosuj cygusie 0,5% jeszcze ,tak długo jak bedzesz widziała ze działa,najpierw raz dziennie przez jeszcze tydzien-do 10dni ,a potem przejdz na 2xdziennie ,nogi i łokocie mozemy potem spróbowac zalatwic okluzjami aby wucisnac z tego steżenia co sie da a dopiero potem możemy zastosowac 0,75% ale narazie spokojnie.... :mrgreen:
basia44 - Wto Lip 10, 2012 7:18 pm

Cytat:
ze moze cos z uczuleniem tez u ciebie wychodzi....generalnie nie powinno swędziec

u mnie to był raczej ból dość ostry

renatasz - Wto Lip 10, 2012 8:28 pm

WITAM
ma ktoś może granat albo jakąś broń palną?
byłam dziś u mojej dermatolog,chyba następnym razem ją uszkodzę. nie mam dostępu do innej,więc muszę korzystać z jej pseudo usług. chciałam receptę na cygnolinę 0,5 i 0,75,oraz maść cholesterolową.dała mi tylko na cygusię 0,5 bo na resztę stwierdziła że nie ma takiej potrzeby.znów kolejny miesiąc mam się maziać jednym stężeniem. podobno część zmian nie muszę już smarować.
a się mnie naoglądała-zerknęła na nogę i ręce.dotknąć to broń boże.
no cóż zobaczymy co z jej mądrości wyjdzie,a jak będzie kiepsko to korzystając z mojego wyuczonego zawodu chemika,wytworzę odmianę zakaźną łuszczycy i ją nią załatwię.wtedy może poczuje co przeżywają osoby chore...
ale sobie tą pisaniną ulżyłam,aż mi ciśnieni spadło.
P.S. u mnie w domu córka załapała chyba ospę,więc mąż stwierdził,że jego urlop upłynie na smarowaniu swoich kobiet(a sam ma stracha bo nie pamięta czy w dzieciństwie chorował). jedynie córka jest zadowolona,bo jej koledzy już byli biedroneczki a ona jeszcze nie.

ale się naprodukowałam. :hmm:
pa

Jesienny_Liść - Wto Lip 10, 2012 9:19 pm

Dzięki Szaterko, zastosuję się do twych rad:* dużo mi rozjaśniłaś:)
Renato.. mnie też wkurza mój lekarz, muszę go zmienić.. a ciężko teraz znaleźć dobrego, mało jest na fundusz;/ a na wydatek, że płaci się masę pieniędzy na lekarstwa, to jeszcze na wizytę..pff. Patrzę że niektórzy jednak minęli się z powołaniem, bo traktowanie pacjenta 'byle się go pozbyć łatwym kosztem' jest okrutne.. Też zauważam, że żałuje mi wypiswać recept, najlepiej by było dać sterydy i dowidzenia. Ech, żałosne;/

szater - Sro Lip 11, 2012 7:42 am

Dzieweczki spokojnie bo was wysypie :*
Staram sie zawsze podchodzic do ludzi z zaufaniem i szacunkiem...do każdego,różnie to bywa ale w zasadzie w wiekszosci sie sprawdza,nawet lekarz który początkowo traktuje mnie jak intruza widząc ze mam wiedze na temat swojej choroby i potrafie uzasadnic swoje takie a nie inne potrzeby zaczyna mnie inaczej traktowac.U nich też sie zle dzieje z tymi receptami,upały i stres wykanczają wszystkich :tuli: ale do tematu,listek wie jak działac a tobie Renatko też pomożemy,damy sobie rade i z tym jednym stezeniem. :brawo:
Bedziemy stosowac najpierw 1xdziennie do 2h potem(po 10dniach) wejdziemy na 2xdziennie a jezeli jeszcze cos zostanie to wtedy wsadzimy pod okluzje,Kąpiemy sie w soli i ziołach,robimy koniecznie peeling solny z olejem,jak uda sie złapac słonko to chetnie.Smarujemy natłuszczającymi i nawilżającymi dermokosmetykami.Może należy wrzucic cos do srodka? :hmm: Ostropest,Uczep Trójlistny wyciąg z kasztana,Kwasy Omega 3,6,9....moze ktos jeszcze cosik dorzuci :mrgreen: działajcie i piszcie :brawo:

tygryska - Sro Lip 11, 2012 4:29 pm

ja bym dorzucila jeszcze widamine d - ostatnie badania wskazuja ze prawie wszyscy mamy jej braki - nawet latem - a ogolnie (to juz gdzies dawno czytalam i nie pamietam gdzie) osoby chore na luszczyce jakos tam gorzej syntetyzuja te witamine a ona z kolei pomaga watrobie a z watroba mamy tez nie za bardzo po drodze ;)
Jesienny_Liść - Czw Lip 12, 2012 12:36 pm

Leki i inne cuda zamówione:)dzięki wam za rady:*
Hej czy to prawda, że skubanie ł szkodzi? Bo drapanie to wiem, a ja lubię ją skubać;ppp

Viximenne - Czw Lip 12, 2012 1:48 pm

O ile nie robisz sobie ranek, to raczej nie powinno ;) . W końcu peeling z soli też "skubie" łuskę :)
szater - Czw Lip 12, 2012 2:28 pm

to chyba u nas podswiadome....to skubanie :hmm:
Jesienny_Liść - Czw Lip 12, 2012 7:53 pm

Właśnie czasem robię;/ ale postaram się być ostrożniesza.Nie ma to jak skubanko;p
romcyś - Sob Lip 14, 2012 12:00 pm

Witam
Robię porządki w szafce z medykamentami, i znalazłem pudełeczko z cygnoliną, :hmm: myślę że ma chyba jakieś 10 - 13 miesięcy. Jaki jest okres gwarancji, i czy ta moje ma jeszcze właściwości lecznicze?.
pozdrawiam
romcyś

szater - Sob Lip 14, 2012 1:38 pm

Spokojnie Romcys,jeszcze zdatna do uzytku,jak sie konsystencja nie zmieniła,nierozwarstwiła sie to spokojnie w lodóweczce jeszcze i z roczek pociagnie :hmm:
romcyś - Sob Lip 14, 2012 4:30 pm

witam
Dzięki Krysiu za odpowiedź :* , no to do lodóweczki i niech czeka jak najdłużej. Krysiu, w dniach 20 - 22 lipca w ZG jest memoriał Wagnera, przeszukałem cały internet i :hmm: czy mogłabyś sprawdzić w jakie dni grają Polacy, czy są wolne miejsca i po ile bilety (chociaż na jeden mecz)
dzięki :tuli:
pozdrawiam
romcyś

she - Nie Lip 15, 2012 9:26 am

Romcyś może ja pomogę z Memoriałem terminarz : :)
http://www.fundacjawagner...ibica#terminarz

ceny biletów :

http://abilet.pl/trasa/x-...go-wagnera-1018

Pozdrawiam :)

romcyś - Nie Lip 15, 2012 2:56 pm

Witam
she, wielkie dzięki :brawo:
pozdrawiam
romcyś

renatasz - Nie Lip 15, 2012 5:32 pm

hej.
maziam się tą cygusią 0,5.trzymam dłużej.mam wrażenie że tak jakby bardziej małpki jaśniały,więc może jakiś rezultat będzie.
udało mi się zdobyć maść siarkowo-salicylową:
ac salicyl 5,0
sulf.ppt 10,0(chyba dobrze rozszyfrowałam nazwę)
vaselini 100,0
nie mam łuski,ale gdzieś wyczytałam że podobno maść ta rozjaśnia też również brązowe plamy na zdrowej skórze po cygnolinie.czy to prawda? jeśli tak to jak ją stosować?po cygnolinie? czy przed? :hmm:
z góry dzięki za podpowiedzi

szater - Nie Lip 15, 2012 5:44 pm

Romcys co do biletów to już chyba troszke póżno :hmm: ale próbuj,z tego co sie orientuje(a wiesz ze moja miłosc to FALUBAZ....troszke dzielony z ZASTALEM-koszykówka) już od dawna niema biletów na sobote i niedziele....ale....moze od koników....w razie gdyby ci sie udało to zapraszam na kawke do siebie...mieszkam po drugiej stronie ulicy :brawo:

Renatka-masc siarkowo-salicylowa to masc ,która nie zrobi ci krzywdy,generalnie stosuje sie ja jakis czas przed zastosowaniem cygnoliny aby pozbyc sie łuski i spowodowac lepsze wchłanianie cygusi,to ja pisałam ze pozbywam sie brazowych plam po cygnolinie własnie mascia siarkowo-salicylowa -bo jej mam np.duzo a szkoda mi jej wyrzucic,doskonale tez sprawdza sie buska maska siarkowa do tych plam. :mrgreen:

Ania:) - Pon Lip 16, 2012 3:30 pm

Witam :lol:
Narobiłam troszku zamieszania,ale dobra dyskusja nie jest zła :cool: dziękuję za rady,zmiany na kolanach,to juź przeszłość niestety :neutral: sypnęło i to porządnie :sad: :sad: dylemat mam ogromny. Na razie nie ma tragedii,bo są wakacje,ale od września do pracy a dłonie teź pojropkowane:/
Trzymajcie kciuki,bo wzieli mi w aptece receptę na cygnoline(co nie było łatwe). Jeść nie woła a ja będę spokojniejsza wiedząc,źe jest!
Dorzucę swoją panią "lekarz" : "ale wie pani że z tą cyg to niewiadomo czy szkodzi czy nie... Ale.na.te kolana to tylko steryd pomoże" ja już nie dyskutuję, mówię po co przyszłam i do widzenia!
Vixi, wyczytałam,że też jesteś młodą mamą (choć ja już nie młodą :wow: ),jak sobie radzisz,radziłaś?
A co do pilingu z soli,to jak często go robić?
Jak myślicie, czy maść nagietkowa jest bezpieczna?
Ech, rozpisałam się, ale musiałam wykorzystać tą wolną chwilkę :>
Pozdrawiam

tygryska - Pon Lip 16, 2012 4:34 pm

z tego wszystkiego odpowiem: masc nagietkowa jest bezpieczna moim zdaniem :)
szater - Pon Lip 16, 2012 5:47 pm

Tysia ma racje nagietkowa na bank nie zaszkodzi,peeling robie 2x w tygodniu....jak mi sie chce :razz: Już gdzies pisałam znalazłam super peeling solny z olejemi solą z morza w ROSSMANIE...jestem bardzo zadowolona był w promocji po 10zł a teraz 13zł ale naprawde wart ceny...
Viximenne - Pon Lip 16, 2012 5:54 pm

Maść nagietkowa jak najbardziej można ją stosować. Nie wierzę, że TYLKO steryd może usunąć kilka plamek z kolana i na pewno nie TERAZ kiedy karmisz piersią. Peeling solny można robić i co drugi dzień oby mocno nie trzeć i dobrze się po nim natłuścić. Moim zdaniem maść nagietkowa rządzi! Ja mam na przykład z NIVEA BABY krem dla dzieci z wyciągiem z nagietka, jest rewelacyjny!

Co do sypania. Mnie też strasznie sypie teraz. Zbadaj zęby bo po ciąży lecą jak nie wiem co. Tragedię mam teraz na głowie i się pozbyć nie mogę niestety :(
Na ręce, może krem z ziaji z kozim mlekiem pomoże. Mi pomaga na łuszczycę paznokci... Warto spróbować bo nie jest drogi.

RealMe - Pon Lip 16, 2012 9:05 pm

witam ponownie :) byłam dzisiaj na wizycie kontrolnej u tej mojej "lekarki" bo po 2 tyg stosowania stęzenia 0,1 % nie bardzo chce mi to cholerstwo zejsc i łaskawie podniosła mi stęzenie do 0,25% i teraz takie pytanie... czy mam zaczynać od 15 min i codziennie przedłużać o te 15 min czy od razu na dluzej nałozyć?

W ogole zapytałam się czy solarium wchodzi w grę bo obecnie słońca to mało widać w moich rejonach a ona mi na to: " przy cygnolinie to absolutnie się nie wolno na słońce wystawiać!" także mnie zagięła swoim poziomem wiedzy ;]

a czy tą buską maskę siarczkową kupie w aptece czy szukać jej w drogeriach?

Pozdrawiam Joanna :)

Viximenne - Pon Lip 16, 2012 9:32 pm

AD1. Od razu na dłużej, po co się katować.
Ad2. Kupisz w aptece :) np. Dbam o zdrowie.

Przemekk - Pon Lip 16, 2012 10:11 pm

Viximenne, ale z tego co czytam to już stężenie 0,1 ją poparzyło, chyba nie da rady na zbyt długo bo sobie okropnie skórę spali. Ja miałem podobnie tylko mnie zaczynało palić dopiero od stężenia 0,5 które na początek trzymałem 50-60 minut a z biegiem czasu do 2 godzin. Tylko że ja dość szybko przeszedłem z 0,2 po trzech dniach na 0,5 może to była wina tego
Viximenne - Wto Lip 17, 2012 7:08 am

Mnie też parzy 0,1, ale są na to sposoby. Na przykład zabezpieczenie skóry dookoła zmian wazeliną i jest dobrze, bo tak nie pali. Z resztą cygnolina ma to do siebie, że ma palić. Na tym polega jej działanie.
Przemekk - Wto Lip 17, 2012 9:02 am

Tak na tym polega działanie cygnoliny, ale myślę ze RealMe chodzi bardziej o to że ma poparzoną zdrową skórę, a o to chyba jednak w tym leczeniu nie chodzi
szater - Wto Lip 17, 2012 9:11 am

Kochani nie ma mozliwosci poparzyc sie cygnolina 0,1%...no nie ma takiej opcji uwiezcie mi ,takie stezenia stosuje sie u małych dzieci.jezeli cos sie dzieje to musi to byc uczulenie na cygusie lub inny składnik masci.
Czesto spotykam sie z opisem poparzen a.....chodzi o zwykła reakcje-prawidłową-cygnoliny na skóre ale jak ktos nie miał wczesniej doswiadczenia to tak to własnie opisuje....

Viximenne - Wto Lip 17, 2012 9:26 am

O tym właśnie Przemku pisałam.
Szpilka - Wto Lip 17, 2012 11:01 am

A czy w krostkowej stosuje się cygnolinę??
szater - Wto Lip 17, 2012 12:58 pm

w warunkach szpitalnych przyznam ze widziałam,jezeli chodzi o krostkowice stóp i dłoni to raczej niekoniecznie-tam potrzebna jest farmakologia i steryd,po wyciszeniu stanu zapalnego ostrego dopiero mozna wprowadzac cos zaleczającego.
RealMe - Wto Lip 17, 2012 1:42 pm

Ciociu Szater (jeśli mogę ;) ) to ile mam dzisiaj potrzymać to stęzenie 0,25? :)
szater - Wto Lip 17, 2012 2:04 pm

Mozesz :

-i mówic mi ciociu :mrgreen:

-i nałozyc tę cygusie na czas do 2h

poobserwujemy i zobaczymy jak bedzie szło to leczenie :hmm:

she - Pon Lip 23, 2012 10:01 am

szater a mogłabyś podać nazwę tego peelingu? :)

mój tata mizia się już cygnolinką kawałek czasu (stężeniem 0.5) zero poparzeń na nogach a coraz więcej jasnych prześwitów. Moja mama sceptycznia nastawiona do efektów nagle zmienia zdanie, ale fakt taki że na prawdę opornie to idzie, bo przy stężeniach 0.2 czy 0.25 nie było praktycznie żadnej reakcji. Przy 0.5 na 2 godzinki pojawiają się jasne prześwity, ale droga jeszcze długa oj długa :)

szater - Pon Lip 23, 2012 1:14 pm



jest do kupienia w sklepach ROSSMANNA :mrgreen:

she - Pon Lip 23, 2012 2:54 pm

Dziękuję :) będę szukać, chociaż powiem szczerze, że takie opakowanie to mi się w oczy nie rzuciło :hmm:
RealMe - Pon Lip 23, 2012 5:57 pm

Ciociu napisalam Ci prywatną wiadomość :)
szater - Pon Lip 23, 2012 5:59 pm

czytałam ino sie to zdjecie nijak nie otwiera :hmm:
RealMe - Pon Lip 23, 2012 6:14 pm

to podaj mi proszę maila bo tu nie moge dodac bo mi wyskakuje ze limit załączników przekroczylam w tym miesiącu choc zadnego załącznika nie dodawalam :hmm:
szater - Pon Lip 23, 2012 8:48 pm

No to jestem pod wrazeniem :brawo:
odwaliłas kawał dobrej roboty :*
było troszke tego pola walki i szacun ogromny ze sie nie poddałas :banan:

uwazam ze zdjecia motywujace dla wszystkich maruderów co to im pare plamek przeszkadza.

Moim zdaniem:

1.ładnie wyglada-normalna skóra po leczeniu cygnolina
2.nawilzac,natłuszczac,peeling z soli i Buska maska siarczkowa-koniecznie!
3.opalanko na słonku lub w solarce aby szybko pozbyc sie plam(opalamy sie z głowa! :> moze byc bez olejku ale...czesciej a krócej!
4.Sprawdz dokładnie czy w tym gaszczu zdrowych plamek nie ma gdzies przyczajonej jakiejs niedobitej.
5.zdjecie ostatnie i przedostatnie mam troszke watpliwosci czy dokonczone leczenie,zdaje mi sie ze cosik tam troszke trzeba dobic :hmm:

Ogólnie jestem z ciebie dumna,uwazam ze powinnas sie pochwalic takim osiągiem i wkleic te zdjecia na forum.
Gratuluje i....nie siadaj na laurach:koniecznie nawilzaj i natłuszczaj a niedobitki dobij albo cygusią albo mozesz zmienic na dziegcie lub Daivonex(w sumie masz wlasciwie koniec leczenia,proponuje ci zmiane tylko dlatego ze powierzchnia jest duza i czasu bedziesz potrzebowac aby pozbyc sie plam wiec jak już nie ma wiekszej potrzeby to pozbywaj sie plam a lecz dziegciami-to tylko moja propozycja :hmm:

RealMe - Wto Lip 24, 2012 7:41 am

Dziękuję, dziękuję :*

Niestety aż tak ładnie nie jest bo na brzuchu i pleckach dalej czuje pod palcem prawie wszędzie, że nie jest jeszcze dobita... Ogolnie to mnie brzuch i wewnętrzna strona ud piecze jak po poparzeniu wiec psikam się panthenolem i w związku z tym mam się wystawiac mimo tego na słoneczko? Chyba tylko bardziej podrażnie skore :( Wszystko by było pięknie gdyby nowe mi plamki nie wyskakiwały i najgorsze jest to ze teraz rzucilo mi sie na szyje i dekolt a jest taaaak gorąco... I nie wiem czy mam smarować się też tam cygnoliną 0,25% czy moze cos innego sprobowac? Kiedyś jak bylam w szpitalu to na szyji i pod pachami smarowałam się Lorindenem A lub C juz nie pamietam. Nie wiem czy moze cos przeciwzapalnego powinnam łyknąć skoro mnie wysiewa wiec pewnie mam gdzies stan zapalny ale nie mam pojecia gdzie... Zęby mam poleczone, ginekologa tez odwiedzałam i juz sama nie wiem gdzie szukac...

szater - Wto Lip 24, 2012 8:56 am

No własnie zdjecia niekoniecznie dokłądnie pokazuja co i jak dlatego sami jestesmy swoimi lekarzami i sami decydujemy kiedy konczymy leczenie.Co do metody to nie kładła bymjuż cygnoliny na dekold czy szyje mysle ze moze lepiej DAIVONEX lub COCOIS zastosowac,cos co zaleczy alenie zostawi plam,podobnie jak i reszte ciała.No to mnie zmartwiłas tymi nowymi wysypami :hmm: moze to zatoki,gardło migdały ucho....cosik musi siac....albo bierzesz jakies leki....kurcze naprawde trudno tak na odległosc gdybac...a pani lekarz co na te nowe wysypy?
Słonko pomoze ci pozbyc sie plam ale sama zadecydujesz kiedy na nie wyjsc,wiadomo ze jak piecze to nie ma co szalec ale....co innego skóra poparzona przez cygnoline a co innego słoneczne poparzenie. :razz:

Tyle wiesci ode mnie moze jeszcze ktos na cosik wpadnie,szczególnie ztymi nowymi wysiewami :hmm:

basia44 - Wto Lip 24, 2012 9:02 am

Ja na szyje i dekolt stosuje tylko kąpiele w ziołach czy soli i żel żywokostowy,cynkowa rumiankowa itp nigdy nic innego w te miejsca nie stosowałam i samo schodziło
no ale każdy jest inny inne rzeczy na niego działają itp

Szpilka - Wto Lip 24, 2012 9:15 am

Tak czytam i myślę... ja też nie wiedziałam co mnie sypie i nogi mi puchły (pisałam już o tym). Porobiłam wyniki i wyszło mi tylko troszkę białka w moczu czego absolutnie w żaden sposób nie odczuwałam dostałam bactrim wybrałam i przestało sypać :D i teraz się wszystko ładnie zalecza, ale nogi i tak mi puchną :neutral:
basia44 - Wto Lip 24, 2012 9:26 am

Cytat:
Porobiłam wyniki i wyszło mi tylko troszkę białka w moczu

Cytat:
ale nogi i tak mi puchną

i tu przyjrzała bym się bardziej pracy nerek :razz:

Szpilka - Wto Lip 24, 2012 9:33 am

Pani dr powiedziała że jest wszystko w porządku bo w reszcie wyników nic nie wyszło i pobrałam ten bactrim i na krążenie: cyclo3fort i galvenox. Powiedziała, że jak dalej puchnąć będą to najwyżej da coś na odwodnienie żeby brać tylko w razie potrzeby... jeszcze muszę wynik kontrolny odebrać i zobaczyć czy jest poprawa.
RealMe - Wto Lip 24, 2012 10:34 am

Pani doktor widziała mnie ostatnio 16go lipca i chciałam isc do niej wczoraj sie pokazać z tym nowym cholerstwem ale ma urlop ale zaraz ide do zwykłego lekarza i bede gadać... Leków nie biore chyba ze ma wpływ to, że w maju odstawilam tabletki antykoncepcyjne...
RealMe - Czw Lip 26, 2012 3:38 pm

Przemogłam się ;)
RealMe - Czw Lip 26, 2012 3:39 pm

tym razem brzuch...
RealMe - Czw Lip 26, 2012 3:40 pm

i na dokładkę łydka...
tygryska - Czw Lip 26, 2012 4:13 pm

widac efekty leczenia :) ale trzeba jeszcze na moje oko popracowac nad tym
ale poczekajmy na wypowiedz szater - ona "z cygnoliny" jest najbardziej fachowiec :)

RealMe - Czw Lip 26, 2012 6:37 pm

Ciocia już widziała fotki ;)
tygryska - Czw Lip 26, 2012 6:59 pm

a to ok :)
renatasz - Czw Lip 26, 2012 7:38 pm

droga RealMe trzymaj tak dalej a będzie super
ja też mam takie same małe paskudztwa ale na brzuchu i plecach było ich kilkanaście,ale umarły po cygnolinie.gorzej to wygląda na nogach i rękach,co prawda większa część padła ale jeszcze ich trochę walczy .teraz całe kończyny mam łaciate.od bieli poprzez czerwień aż po ciemny brąz.niektórych nie smaruję już ze 2 tygodnie a dalej plamy po cygnolinie są.
jak uda mi się zmobilizować to jutro wstawię fotki,i niech grono eksperckie powie czy to lepiej wygląda. :hmm:
pozdrawiam i buziaki ślę.

szater - Pią Lip 27, 2012 7:38 am

Dziewczyny nogi,lokcie piszczele trudniej sie leczą,tam uparcie zmiany siedzą dlatego trzeba cierpliwosci.Co do plam po cygusi no faktycznie fatalnie sie ich pozbywa ale mozna:peeling solny,oniecznie Buska maska siarczkowa-na zmiane z peelingiem,opalanie słonkiem lub solarka :mrgreen:
RealMe - Sro Sie 01, 2012 10:50 am

już mam dość :( mój stan zamiast się polepszać się pogarsza... ;( po zmyciu cygnoliny wszystko ladnie wygląda a następnego dnia rano jest znow tak jak wyglądało poprzedniego dnia... :(
szater - Sro Sie 01, 2012 2:40 pm

to znaczy jak? :>
RealMe - Pią Sie 03, 2012 5:56 pm

Czerwone plamy z łuską... dodatkowo wysiało mi głowe. Byłam dzisiaj na wizycie i niestety w poniedziałek was opuszczam... Szpital Wojskowy we Wrocławiu się kłania :(
tygryska - Pią Sie 03, 2012 5:58 pm

real me - czasami tak bywa - skoro lekarz uznal ze trzeba do szpitala to trzeba :* trzymam kciuki zeby udalo sie wysiew opanowac jak najladniej :)
szater - Pią Sie 03, 2012 6:18 pm

Bo sadze ze nalezałoby najpierw troszke siarkowo-salicylowej zastosowac....a potem dopiero cygnoline.... :hmm:
Szpital dobra rzecz a Wojskowa Klinika we Wrocławiu(kiedys na CZerskiej) jest miłym wspomnieniem jak dla mnie...super lekarze,fajne pielegniarki...jadą cygusią az miło....tak było dawniej teraz mam nadzieje bez zmian...powodzenia...i wracaj szybko ciekawa jestem wiesci... :*

renatasz - Pią Sie 10, 2012 3:03 pm

WITAM
wczoraj byłam u dermatolożki.jej oględziny mojego pstrokatego ciała dały taki oto wynik:
większość zmian już wyleczona,to co zostało mam jeszcze dobijać cygnoliną,tym razem dostałam o stężeniu 1%.dała mi też na przebarwienia po cygusi maść borną,jej skład to:
ac.borici(albo coś podobnego,bo ciężko to rozszyfrować) 3,0
ac.salicilici 5.0
vaselini ad 100,00
jak to stosować,tzn.zmywa to się,czy nie? brudzi to? :hmm:
a co do tych niedobitych,to jeszcze tego trochę jest,ale widzę już jakieś światełko w tunelu.
pozdrawiam.

she - Nie Sie 12, 2012 10:54 am

to może i ja podziele się postępami leczenia u taty. Nogi po leczeniu cygnoliną praktycznie czyste- jest kilka małych kropeczek, które trzeba dobić (średnica dosłownie max 3-4 mm). Skóra po leczeniu cygnoliną jest brązowa, łaciata ponieważ powoli schodzi ta brązowa a pod spodem czysta biała skóra tylko miejscami pod spodem lekko czerwona i zastanawiam się czy tata nie podrażnił już nowej skóry cygnoliną :hmm: Tak czy siak postęp olbrzymi.
tygryska - Nie Sie 12, 2012 1:02 pm

natluszczac i nawilzac teraz mocno trzeba :) wazne ze pani ł ustepuje :)
fajnie ze sa efekty leczenia :)

she - Pon Sie 13, 2012 9:02 pm

Renatko a czy Ty tą maść borną dostałaś na brązowe plamki? :> U mojego taty świetnie sprawdza się peeling o którym pisała szater(czasami zwykły kawowy) i dodatkowo krem mediderm, ale jeśli taka maść pomogłaby pozbyć się szybciej brązowych przebarwień to warto wypróbować.
szater - Wto Sie 14, 2012 7:08 am

Kochane dzieweczki masc którą podała Renata to masc borna,natłuszcza i nawilza skóre a jednoczenie kwas(jak kazdy kwas) pomaga złuszczac martwy naskórek...zadziała tak jak.....wiekszosc nawilzaczy,zaszkodzic nie zaszkodzi,tempa nie nada bo niestety nic sie szybciej nie da zrobic niż natura tego nie zrobi sama z siebie.Plamy ....muszą zniknac i znikną niezależnie czym sie bedziemy smarowac :grin: a nawet jak sie nie bedzie smarowac to....znikną.Krem borny-inaczej też zwany borowym to dobra naturalna masc robiona,mozna smiało stosowac w czasie leczenia jaki i po leczeniu cygnolina lub kazdym innym rodzajem leczenia(nawet po sterydach-miedzy smarowaniami sterydem mozna nakarmic nim skóre)powodzenia w smarowaniu i pozbywaniu sie plam.... :mrgreen:
she - Wto Sie 14, 2012 3:29 pm

dziś tacie odszedł spory płat skóry a pod spodem lekko różowa- chyba podrażniona cygnoliną. Zobaczymy czy nawilżane wyrówna kolorek. Tata już myśli nad kolejną metodą leczenia w razie pojawienia się wysypu :wink:
szater - Wto Sie 14, 2012 7:32 pm

ta lekko rózowa to młoda skórka a nie podrazniona :mrgreen:
renatasz - Wto Sie 14, 2012 9:15 pm

hej wszystkim
droga she ta maść to podobno na te plamki brązowe,ale podobno jak pisze szater to chyba tylko wizja mojej dermatolog. na rękach nie smaruję się cygnoliną jakieś 2-3 tygodnie i w tej chwili mam jaśniejsze plamy w miejscach leczonych a tych brązów to już nie ma.na udach jeszcze brąz mam,ale jakby bledszy.zostały łydki do leczenia,ale mam wrażenie że po cygusi 1% zaczynają porządnie blednąć.wrócił mi zapał do tej kuracji,bo widać efekty.
a co do tego peelingu kawowego to jak go zrobić? :hmm:
buziaki

she - Sro Sie 15, 2012 4:23 am

Szater ta skóra to mi taka podejrzana jest :lol: zaczynam się zastanawiać czy to przypadkiem nie jakiś nawrót łuszczycy jest :)

Renatko peeling kawowy można zrobić na kilka sposobów np :
-2-3 łyżeczki kawy mielonej (najtańszej, bo szkoda wydawać pieniążki na drogą, bo w przypadku peelingu to bez znaczenia)
- troszkę cynamonu ok 0.5-1 łyżeczki
- woda (zalewamy tylko na pokrycie fusów. Papka powinna wyjść gęsta)
- oliwka/żel do mycia można dodać.

Osobiście robię bez cynamonu, bo jak dla mnie taki peeling ma formę za bardzo przypominającą gumę. Ciężko go się wciera. Nie używam też oliwki i żelu. Po prostu pokrywam kawę wodą do gęstej formy czekam aż przestygnie i wskakuje pod prysznic i nacieram ciało. Zmywam i myję się żelem a potem kremuje. Tata nogi po peelingu myje olejkiem do kąpieli a później nawilża :) Skóra jak u niemowlaka więc na prawdę polecam- sama nie stosuje żadnych innych peelingów, bo sklepowe się chowają :D a kawa ma dodatkowo właściwiości ujędrniające skórę ;)

szater - Sro Sie 15, 2012 6:51 am

she a w jakim sensie podejrzana :hmm: czasem po leczeniu,jak mocniej gdzies przypieczemy to jak zejdzie stara,brazowa,przypalona skóra to wychodzi nowy,rózowy naskórek-przypomnij sobie z dziecinstwa jak zdarłas kolano,jak strupek odpadł była taka skórka....tak to wyglada?jak byłyby nowe wysypy to one są wyczuwalne pod palcem,nawet jak ich jeszcze nie widac.Trudno mi ocenic tak na odległosc,bez rzucenia okiem....musisz zdac sie na siebie i poobserwowac.Jezeli nie bedziesz pewna to ...opisuj lub wklej zdjecie to sie wspólnie zastanowimy...a kiedy macie jakas wizyte u lekarza?co do cygnoliny to jestem jej fanka i uwazam ze potrafi zdziałac cuda,te oporniejsze miejsca wysypu mozna dac pod okluzje...mozna też rozwazyc w razie nastepnego wysypu(co niech ma miejsce w dalekiej przyszłosci :brawo: ) zastosowanie proderminy....smierdzi okrutnie,brudzi ale nie wypala i nie uszkadza skóry.....
she - Sro Sie 15, 2012 10:23 am

szater podejrzana w takim sensie ta skóra, że ona mi bardziej pod czerwony kolor podpada niż pod różowy. Ciężko mi ocenić czy to nowa czy łuszczyca, bo tata jak nie ma łuski na zmianach to one są równe ze skórą- w sensie niewybrzuszone ;) póki co nie smaruje tego czerwonego a cygnolinę nanosi tylko na miejsca gdzie ma 100% pewności, że to łuszczyca. Niestety prodermina odpada u taty ze względu na uczulenie :roll:
A co do lekarza to mój tata tak się wycwanił, że chodzi do 3 :) i słucha co każdy powie. Jeden chciał go wysłać do szpitala (i tutaj ma wizytę w połowie września, więc doktorek się zdziwi, że bez szpitala się obeszło), drugi na początku września i to ten od cygnoliny :)

kasiaz - Czw Sie 16, 2012 11:00 am

mój syn właśnie wrócił z Chorwacji , tydzien pod żaglami, wiatr słońce woda. do samego wyjazdu smarłował się cygnolina 0,5 . Teraz jest cały w białoróżowych plamkach, na tle pieknie opalonej skóry ( taka czekoladka mleczna) zastanawiam się czy te ślady sie w końcu opalą? Niestety skóra na łokciach oporna jak cholera, znowu sa niewielkie zgrubienia i troszke łuski. No i nie wiemy czy dalej dzialać cygnoliną czy nie ? Na szczęście wizytua u lekarza juz w poniedziałek to sie cos wyjasni...
Postaram się go namowić na peelling kawowy - może sie uda?
Niestety na głowie bez zmian ( pomimo cocoisu, maseczki drożowej, oliwki i tony innych mazi różnego rodzaju) poza ostatnim tygodniem kiedy syn mył glowę clobexem - i to codziennie( zgroza) wtedy to faktycznie łepek CZYŚCIUTEŃKI, ale niestety wystarczyla przerwa 1 dzień i znowu to samo...

kasiaz - Czw Sie 16, 2012 11:00 am

mój syn właśnie wrócił z Chorwacji , tydzien pod żaglami, wiatr słońce woda. do samego wyjazdu smarłował się cygnolina 0,5 . Teraz jest cały w białoróżowych plamkach, na tle pieknie opalonej skóry ( taka czekoladka mleczna) zastanawiam się czy te ślady sie w końcu opalą? Niestety skóra na łokciach oporna jak cholera, znowu sa niewielkie zgrubienia i troszke łuski. No i nie wiemy czy dalej dzialać cygnoliną czy nie ? Na szczęście wizytua u lekarza juz w poniedziałek to sie cos wyjasni...
Postaram się go namowić na peelling kawowy - może sie uda?
Niestety na głowie bez zmian ( pomimo cocoisu, maseczki drożowej, oliwki i tony innych mazi różnego rodzaju) poza ostatnim tygodniem kiedy syn mył glowę clobexem - i to codziennie( zgroza) wtedy to faktycznie łepek CZYŚCIUTEŃKI, ale niestety wystarczyla przerwa 1 dzień i znowu to samo...

she - Czw Sie 16, 2012 12:36 pm

kasiaz ja bym ciągnęła cygnolinę i dołączyła maśc złuszczającą na tą łuskę oporną. U mojego taty takie zestawienie pomogło na nogach, bo łuska nie narastała. Peeling kawowy polecam na te plamki- pomoże się złuszczyć starej skórze :)
szater - Czw Sie 16, 2012 2:10 pm

she......te miejsca to jednak radziłabym smarowac tylko tak sie zastanawiam czym:
-mozna leciec cocoisem-ale jak tata na dziegcie uczulony to nie bardzo
-można smarowac DAIVONEXEm
-mozna samą mascią z wit A, czyms z nagietkiem-balsam,krem :hmm:
nawilzac i natłuszczac koniecznie
nowe zmiany zawsze są wyczuwalne pod palcem...jak na plamie nawet białej cosik jest,najmniejsze to trzeba to leczyc bo to łuszczyca

Kasia-plamy po leczeniu cygnoliną takie troszke oporne sa,im wieksze place wypalonego naskórka tym plamy wieksze i trudniej je zamaskowac.Jezeli słonko nie dało rady to pewnie już nie da tego lata.Najwazniejsze ze pozbył sie zmian.Łokcie i piszczele to najtrudniejsze miejsca do zaleczania.Ja bym zrobiła tak:
-jak macie salicylowo-siarkowa to smarujcie ze 2xdziennie po całosci(te białe plamki tez mozna spokojnie) zeby zebrac łuske, w ciągu dnia ja bym załozyła okluzje z 0,5%cygnoliny na łokie na okres do 2h-koniecznie zabezpieczcie wokoło jakims tłustym
kremem.Mam nadzieje że wiesz jak sie robi okluzje jezeli nie chetnie pomoge...pytaj o wszystko ,czasami lepiej 2x zapytac jak zrobic sobie krzywde :mrgreen:
Czy ta cygnolina co ją macie ma w składzie kwas salicylowy?

she - Nie Sie 19, 2012 6:50 pm

póki co niedobitki tata stara się zniszczyć cygnoliną. Zobaczymy jak to będzie. Daivonex też kiedyś miał i szczerze efekt marny- skóra łuszczyła się jeszcze bardziej. Zastosowana na zmiany bez łuski tworzyła na rękach białą warstwę. Póki co strategii na dalszy plan działania w razie wysypu czy niedoleczenia brak :)
kasiaz - Pon Sie 20, 2012 6:38 am

wydaje mi się że mamy cygnoline z kwasem ( ale pewna nie jestem - sprawdzę!) Dziś kacper idzie na kontrole więc zobaczę co lekarz poradzi. A jesli chodzi o te okluzje (dziwaczna nazwa...) to rozumiem że to jest okład w składzie : cygnolina i zawinąc ???
szater - Pon Sie 20, 2012 7:45 am

Tak okluzja to nałozyc masc i zawinac folią spozywczą lub przyłozyc kawełek woreczka foliowego.Ja to bandażowałam zeby sie nie przesuwało.Stosowałam woreczke bo folia to całą noge mi odparzała.Nie stosujemy okluzji na miejsca intymne i fałdy skórne. :mrgreen:

she
przy leczeniu DAIVONEXEM tak własnie reaguje skóra,zostajajeszcze naswietlania ale nie kazdy na to "idzie" a i dostepnosc szczególnie tych nowszych UVB311 nie jest taka oczywista,ale zawsze jest alternatywa.Po leczeniu cygnolina powinno sie zrobic około 0,6roku przerwy :mrgreen:

she - Pon Sie 20, 2012 11:10 am

szater te naświetlania to własnie tata nie za bardzo i lekarze też za chętnie nie chcą kierowac ze względu na chorobę serca. Tate to najchętniej do szpitala wsadzają, bo ma choroby współistniejące jak własnie serducho i cukrzyca :)
co do Daivonexu to mówisz, ze skóra tak reaguje, ale rozumiem, że po jakimś czasie ta biała warstwa znika?

kasiaz - Pon Sie 20, 2012 11:38 am

Wielkie dzieki za instrukcje obsługi " cygnolina + folia"
Od dziś mamy lampy (!) i nowa cygnolinke ( mocniejszą - ale jaką dokładnie nie wiem jak wróce do domu to sprawdzę bo syn twierdzi że nie da się przeczytac recept :smile: )
pozdr

siklers - Pon Sie 20, 2012 12:31 pm

Co daje nam ta okluzja ?
szater - Pon Sie 20, 2012 6:10 pm

she ja też choruje na serce ale z tego co wiem te naswietlania UVB 311 sa bezpieczne-one są bez stosowania leków!Cukrzycy jeszcze nie mam( i oby sie nie rozwinęło) ale leki p/cukrzycowe biore bo mam złą tolerancje glukozy(Metformax 850) stosowałam te naswietlania .

kasia
-jak bedziecie mieli skład to podajcie,zorientujemy sie z czym mamy do czynienia(bo jak bedzie za mocna to narazie bez okluzji)

siklers-
okluzja to zamkniecie....i spowodowanie wchłaniania(mocniejszego) nawet gazów z danej substancji-poprzez spowodowanie ciepła,masci bardziej sie wchłaniaja,maja silniejsze działanie terapeutyczne.

kasiaz - Pon Sie 20, 2012 9:22 pm

podaję skład z recept: na początek przez 10 dni kontynuacja cygnoliną 0,5 ( w składzie o ile dobrze rozszyfrowałam jest ac salic 3,0 vaselin 100 (?) i coś czego nie jestem w stanie odszyfrować ) a po 10 dniach cygnolina 1,0 i reszta ta sama co wyżej , ostatni składnik - nie wiem - jutro jadę do apteki to może dowiem się co to takiego? a do tego na wieczór prodermina 5,0. na głowę cocois i belosalic lotion ( to już chyba kiedyś było). Czyli , chyba lepiej tego nie trzymać pod folią bo trochę to mocne - tak mi się wydaje. no i do tego wszystkiego lampy UVB przez kolejne 30 dni
mam nadzieję, że takiego zestawu to najgorsze świństwo się wystraszy :hmm:

siklers - Wto Sie 21, 2012 6:10 am

szater, ok rozumiem . Więc zaczne też to stosować na moją ł. Czytałem tutaj, że nie polecacie cygnoliną smarować głowy, a powiem wam, że jak byłem u mojego dermatologa i poprosiłem coś do smarowania głowy to lekarz powiedział mi, że mogą każdą plame ł smarować cygnoliną .
szater - Wto Sie 21, 2012 7:24 am

Nie wiem gdzie wyczytałes aby nie stosowac cygusi na głowe? :shock: cygnoline polecam w kazdej postaci :razz: dawniej w szpitalu stosowaną ja tylko w masci i na głowe i na całe ciało,płyn "wynaleziono" duzo pózniej i co najlepsze wcale nie miał poczatkowego zastosowania na skóre głowy a na ciało :lol: z biegiem lat ludkowie i lekarze tak go przekierowali....jedyne co jest wazne to STEZENIE! nie wolno stosowac wysokich stezen,przyjęło sie ze 0,15% lub 0,18% można stosowac na skóre głowy,w szpitalu smarowano mascia 0,1% do o,2%,nie powinno sie stosowac pasty cygnolinowej na głowe bo....kto by to zmył? :wow:

Kasiaz-te cygusie o,5% smiao mozna załozyc pod folie nawet na poczatkowa 1h a potem zwiekszyc do 2h-mowa tu jest o łokciach,kolanach lub nogach...tam schodzxi najtrudniej.Mozecie pokombinowac po swojemu i byc moze uda sie bez tej 1% cygusi,przed załozeniem okluzji musicie zabezpieczyc wokoło zmiany jakims tłustym kremem aby nie przeszła na zdrową skóre....dacie rade,macie wprawe w leczeniu cygusia....prodermina stosunkowo słaba ale mysle ze w takim zestawie musi cos ruszyc,duzo tego :hmm: ,ja bym sie trzymała jednej opcji czyli albo cygusia albo dziegcie.....no ale ja nie jestem lekarzem.Mysle ze sami zobaczycie jak to leczenie idzie i poeksperymentujecie na sobie.Nic sie nie stanie bo:

-prodermina tylko smierdzi okrutnie,nie poparzy i nie pokaleczy ,moze uczulic
-cygusia w stezeniu 0,5% już szła a okluzje zwiększą tylko moc onej

....powodzenia,pamietajcie o KONIECZNOSCI NAWILZANIA I NATŁUSZCZANIA!!!peeling solny lub kawowy jakikolwiek tez koniecznie i....dawajcie znac jak idzie :mrgreen:

kasiaz - Pon Sie 27, 2012 7:06 am

po tygodniu cygnoliny 0,5 i lampach - wszystko bardzo powolutku znika, skóra zrobiła się taka " ładna" - gladka i opalona, nowych zmian nie zauważyliśmy ...
tygryska - Pon Sie 27, 2012 4:12 pm

no to juz slicznie wyglada i perspektywicznie tez ladnie :)
szater - Wto Sie 28, 2012 6:58 am

Dobrze by było teraz wejsc z ta buska maska siarczkowa :hmm: dobrze nawilza izłuszcza te plamy po cygusi
kasiaz - Wto Sie 28, 2012 9:08 am

taka z SULPHUR bedzie OK?
szater - Wto Sie 28, 2012 11:05 am

no ja własnie taka uzywam,troszke inna jest taka żółta,stosowałam i jedna i druga jedna sie zmywa drugą nie,zostałam przy tej z

http://www.sklep-tolpa.co...usko-Zdroj.html

wiekszosc dermokosmetyków kupuje własnie tu:

http://sulphur.com.pl/

sprawdziłam i siarczkowe i borowinowe(mam stawówke)warte polecenia :mrgreen:

siklers - Wto Sie 28, 2012 11:55 am

Dzisiaj byłem u mojego dermatolog i zwiększyłem na własne życzenie stężenie cygnoliny do stężenia 0,75. A takie moje pytanie mam łuszczyce na nogach, rękach i głowie, Co mogę stosować jeszcze żeby polepszyć działanie cygnoliny ?
renatasz - Wto Sie 28, 2012 11:59 am

hej wszystkim
smaruję już tylko nogi od kolan do kostki cygnoliną 1%,stężenie to idzie już jakieś 2 tyg,okluzja na jakieś 2 godziny,a i tak menda się nie chce poddawać
do tego różne peelingy(córka 6 letnia patrzy na mnie jak na kosmitę gdy smaruję się mazią kawową i innymi wynalazkami,ale wierzy we mnie bo chce z mamą iść na basen,na razie to niemożliwe bo po cygusi mam takie brązowe plamy że załamka.
na ręku niby zeszła,tylko takie jaśniejsze plamki zostały,ale uda to chyba polubiły ten brąz cygnolinowy.
walczę dalej i nie ustąpię @.szczęście że nie ma nowych wysypów.
a tak na koniec dla niecierpliwych,to moje leczenie cygusią trwa od 15 czerwca.

renatasz - Wto Sie 28, 2012 12:28 pm

Ωoto fotka mojej nóżki
szater - Sro Sie 29, 2012 7:06 am

Renata moze już zostaw te cygnoline,stezenie masz wysokie,zmiany już wypalone :hmm: teraz proponuje nawilzac,natłuszczac,troszke buskiej maski zastosowac + słonko lub solarka...wszystko sie ładnie wyrówna :mrgreen:
siklers - Czw Sie 30, 2012 1:48 pm

Powiem wam, że ja stosuję cygnolinę i maść mocznikową. Obecnie od 2 dni jej nie mam i czekam aż w aptece mi je zrobią . Przez te dwa dni łuska i sama ł przybrała na sile. :(
szater - Czw Sie 30, 2012 2:38 pm

złuszczaj peelingami solnymi,okładami z zielonej herbaty,natłuszczaj mascią z wit A...lub stosuj Buską maske siarczkowa
siklers - Pią Sie 31, 2012 1:36 pm

Mówisz pilnigi solne ? Czy tu chodzi po prostu o zwykłą sól kuchenną jak często to stosować ? A jaka najlepsza jest maść z witaminą A ? oraz gdzie kupię tą maske Buską . Chce wypróbować wszystkiego żeby tak się łuska nie odnawiała .
szater - Pią Sie 31, 2012 2:45 pm

odkad odkryłam ten w rossmannie:

http://wizaz.pl/kosmetyki...p?produkt=42234

trzymam sie go bo jest rewelacyjny jak dla mnie,scieram nim całe ciało i twarz też,jak jego nie było mieszałam sól z MM + olej,lub zwykłą sól + olej

Buska maske siarczkowa mozna kupic tu

http://sulphur.com.pl/

siklers - Sro Wrz 05, 2012 3:44 pm

A tak mnie zastanowiło ostatnio czy cygnolinę stosować na wszystkie plamy ł. Bo powiem wam, że ja smaruje tylko kilka moich plam te bardzie uporczywe dla mnie . Czy to jakoś wpłynie na leczenie .
szater - Sro Wrz 05, 2012 4:14 pm

oczywistą rzeczą jest ze stosuje sie leczenie jedna mascią na wszystkie zmiany,chyba ze w gre wchodzą różne odmiany łuszczycy(np krostkowica dłoni i stóp) lub lokalizacja zmian-w pachwinach ,zgieciach,fałdach skórnych,narzadach płciowych nie stosujemy wiekszosci srodków leczniczych.Trzeba pamietac ze łuszczyca to choroba na lata,skóra uodparnia sie na leczenie po jakims czasie trzeba zmienic terapie bo nie pomoze,dlatego leczymy albo dziegciami albo cygnolina albo sterydami.Czasem sa terapie łączone ale pamietac nalezy własnie o tym ze skóra za kazdym razem zareaguje inaczej.
renatasz - Sro Wrz 05, 2012 5:41 pm

HEJ
od kilku dni nie smaruję się już cygnoliną, mam nadzieję że nogi już wyleczone,nie czuję żadnych zgrubień,wypukłości.oparzenia lekko zbladły.plamy brązowe są ale te plamy które nie są smarowane od jakiś 3 tygodni ładnie zaczynają blednąć więc i te z czasem mam nadzieję osłabną.
nowych wysypów nie mam,na 17 września mam wizytę u dermatologa więc zobaczę co powie
boję się jednak o nowe wysypy bo ostatnio żyję w stresie,najpierw obawa czy córka 6=letnia poradzi sobie w pierwszej klasie a teraz doszedł pobyt mojego taty w szpitalu,prawdopodobnie trafi na onkologię.prawdziwa załamka.
pozdrawiam i całuski ślę

tygryska - Sro Wrz 05, 2012 9:14 pm

renata :* fakt zycie nie rozpieszcza ale nie masz wplywu na wiele spraw - a pani ł miejmy nadzieje nie wysypie dlatego ze zestresowana jestes
żaba - Sro Wrz 05, 2012 10:31 pm

Renata stres jest straszny.. ja nie miałam łuszczycy 39 lat mojego życia okazała mi się właśnie krotko po śmierci mojego Taty, a zaraz po tym przykrym wydarzeniu mój pies miał raka /żyje/.. i po nie mneły 2 tygodnie jak mi śmieszne bąbelki na stopie wysypały ..

stres chyba ma duży wpływ na to :( od stycznia cirpie, i depresje też leczyłam ale jakiś gówniany psycholog.. bo ja nadal twierdze że Tata gdzieś wyjechał i wróci.. z tym sie nie uporałam, wiem ze odszedł, ale nie wierzę.. choc kolejny stresuk bo niedługa mija rok i te rocznice też wpływają deprymująco..

Twojemu Tatusiowi dużo zdrowia życzę :)

siklers - Czw Wrz 06, 2012 6:23 am

Obawiam się, że mój organizm uodpornił się na cygnolnę . Od dłuższego czasu zmiany są czerwone i deliketnie chropowate i nic wiecej się nie dzieje .Moe za mała czasu mineło albo nadszedł czas na zmianę maści .
szater - Czw Wrz 06, 2012 3:25 pm

skóra przyzwyczaja sie do stezenia i dlatego nalezy zaczynac leczenie od najnizszych stezen i po 7do 14 dni zwiekszac stezenie,pomalutku i systematycznie.Konieczne jest tez stosowanie masci siarkowo-salicylowej lub powinien w skladzie masci cygnolinowej byc salicylan
spring_flower - Nie Wrz 09, 2012 7:39 pm

Hej kochani :)

Wpadłam się pchwalić, że cygnolina mnie zaleczyła! Po ponad roku od ujawnienia się luszyczycy cierpliwym smarowaniem wszystko zniknęło. Nawet śladu nie ma:) Dzięki ograniczeniu alkoholu nowe zmiany nie wychodzą (tak myślę, że dzięki temu)

Skonczyłam na stężonia 0,75 (wcześniej 0,25 i 0,5), smarowałam się nim ponad 2 miesiące i kładlam na noc. Dopiero to podziałało na ciężko schodzące zmiany.

Teraz tylko głowa, bo do niej nie mam zapału, a jest coraz gorzej.

tygryska - Nie Wrz 09, 2012 7:43 pm

spring :* brawo wielkie :) i brawo za wytrwalosc :)
siklers - Pon Wrz 10, 2012 6:17 am

szater, Następnym razem jak będę u mojego lekarza to poproszę o tą maść siarkowo-salicylinową . Bo raczej wątpie żebym dostał tą maść bez recepty .
Szpilka - Pon Wrz 10, 2012 8:13 am

siklers, ta maść jest na receptę i kosztuję u mnie 7,50zł. Jest to maść robiona i może ją wypisać także lekarz ogólny.
siklers - Pon Wrz 10, 2012 9:14 am

ok dzięki bardzo za info. A tak mnie zastanowiło ostatnio ile pałcicie za swoją cygnolinę? Ja w moim mieście w jednej aptece kupowałem cygnolinę stężenie 0,5 za 7 zł pojemnik. Po ostatniej wizycie mój dermatolog przepisał mi stężenie 0,75 i zapłaciłem w innej już aptece za dwa pojeminik cygnoliny 40 zł. ile wy płacicie za swoje ?
szater - Pon Wrz 10, 2012 3:21 pm

Zaleczonym gratuluje :brawo: sciskam cieplutko :tuli:

Cygnolina tak jak inne masci robione w chwili obecnej kosztuje(przynajmniej u mnie )10zł za 100g

she - Wto Wrz 11, 2012 9:23 pm

w wawie za 100 g za 7.5 (przynajmniej tyle kosztowała pod koniec sierpnia) :)
renatasz - Sro Wrz 12, 2012 6:51 am

Ja za stężenia 0,25, 0,5 , 1,0 po 100g płaciłam po 7,5zł,.na recepcie była adnotacja "R"(chyba ryczałt)
siklers - Sro Wrz 12, 2012 8:19 am

no to ja za 100g stężenia 0,75 zapłaciłem ostatnio 20 zł.

A tak zmieniając trochę temat, razem z cygnoliną stosuje wspomnianą przez was okluzję z foli . Muszę wam powiedzieć, że po kilku dniach dała o wiele lepsze efekty. Plamy ł są o wiele gładsze ale skóra dookoła plam jest bardziej brązowa. Najważniejsze, że Pani ł powoli ustępuje.

she - Nie Wrz 16, 2012 3:57 pm

Napiszę ku pokrzepieniu serc- tata odstawił cygnolinę (stężenie 0.5) wczoraj. Zmian na nogach żadnych nie ma- fakt leczenie trwało 2 miesiące, ale dla takiego efektu warto. Tak mu się to spodobało, że od jutra zaczyna walkę z rękoma. Maskę siarkowa też używa, ale częsciej jako maść. Plamki ładnie schodzą, skóra super nawilżona- myślę, że to duży krok naprzód, bo teraz wie czym można zaleczac zmiany.

siklers zwracaj uwagę czy masz literkę R na recepcie tak jak pisze Renata :) wtedy maść będzie za 7.5. Jeśli nie masz to upominaj się u dermatologa żeby wpisał wyraźnie i dał Ci zaświadczenie do lekarza pierwszego kontaktu o stosowanych lekach/maściach- wtedy internista przepisze bez problemu ze zniżką. Szkoda tyle płacić, jak się smarujesz to dużo tego wychodzi.

siklers - Pon Wrz 17, 2012 6:04 am

she, Dzieki za radę ;) Teraz będę zwracał na to uwagę. Macie rację z tym żeby nie płacić dużo więcej.
renatasz - Pon Wrz 17, 2012 10:11 am

WITAM
u mnie wreszcie sukces,byłam dziś u dermatologa i dowiedziałam się że na tą chwilę leczenie zakończone. mam dalej nawilżać,natłuszczać i smarować maścią borną(podobno skóra w leczonych miejscach lepiej się regeneruje)
dłonie i całe ręce pięknie czyste,nie mają już nawet plam po cygusi, nogi na udach coraz bledsze i mniejsze plamki,gorzej z łydkami,ale też już widać światełko w tunelu.z czasem znikną
zapasik cygnolinki został i niech sobie czeka na przeterminowanie :lol:
pełna optymizmu wierzę również w to że i z tatą się musi się udać, bo przecież rak to nie wyrok.
całuję was mocno i obiecuję tu dalej zaglądać.dziękuję za wsparcie w chwilach zwątpienia i życzę jak najdłuższych reemisji.pa

siklers - Pon Wrz 17, 2012 10:57 am

Gatulację :) Też czekam na taki efekt u mnie :) Obyś zaglądała tutaj tylko z ciekawości i dawać dobrą radę innym :)
tygryska - Wto Wrz 18, 2012 9:47 am

renia gratuluje :) :) :) tak trzymac :)
szater - Pią Wrz 28, 2012 6:22 pm

Renatko ciesze sie razem z toba :* zagladaj do nas moze inni beda potrzebowali teraz twojego wsparcia :brawo:
kasiaz - Pon Paź 15, 2012 9:28 am

a u nas po lampach wszystko było pięknie zaleczone ( wszystko zniknęło) i wystarczyła infekcja ( katar, kaszel itp) a zmiany od razu pojawiły sie w tych samych miejscach tylko jakby "grubsze" czy głębsze. Skóra twarda, zaczerwieniona - słowem paskudna i znowu cygnolina 1% . Koszmar :(
szater - Pon Paź 15, 2012 12:41 pm

proponuje sprawdzic czy przyczyna infekcji...ponownej nie jest gronkowiec złosliwy :hmm: a dlaczego cygnolina o tak wysokim stezeniu ma isc na samym poczatku leczenia :shock:
Ewelka32 - Pon Paź 15, 2012 6:59 pm

Ja teraz smaruję 2 oczywiście wiem jak sie zaczyna i kończy stosowanie:)Jeszcze trochę i będzie cudo:)Potem tylko na solarium i mogę śmigać nago hahahahaha:)A tak na poważnie to nogi są strasznie oporne....
szater - Wto Paź 16, 2012 9:37 am

troszke jak dla mnie wysokie stezenie ....do stosowania w warunkach domowych?...a jest to masc cygnolinowa,pasta cygnolinowa czy pasta Farbera?...jezeli to masc cygnolinowa...to jak tak dalej pójdzie to tylko...napalm ci pomoze :razz: bo skóra już przywykła do silnych stezen...a powiadam zawsze mozna naprawde duże efekty osiagnac stosujac niskie stezenia....cygnolina to tez nie jest krem nivea...ma swoja toksycznosc....nie stosujemy jej przy powaznych chorobach nerek,osłabionym organizmie,ciazy i okresie karmienia....
Ewelka32 - Wto Paź 16, 2012 7:51 pm

Zapewne masz racje jak zawsze :) To jedynką będę smarowała.Moja Lenka dostała do domu ze szpitala 2% stężenie masakra ale wiadomo że nie zastosowałam jej u Niej.
Ewelka32 - Wto Paź 16, 2012 7:52 pm

Ps.Maść cygnolinowa
renatasz - Sro Lis 28, 2012 3:17 pm

witam po dłuższym okresie nieobecności.
u mnie reemisja całkowita,cygnolinka świetnie pomogła,tylko te plamy po niej nadal widoczne.
pewnie by już zginęły gdybym nad nimi pracowała,ale wyszło tak że nie miałam na to czasu i motywacji.dwa tygodnie temu zmarł na raka mój tata,więc ostatnie 2 miesiące to był czas w którym plamki to mi zupełnie wyszły z głowy.
stres i nerwy były olbrzymie ale pani ł chyba zmądrzała i dodatkowo nie zaczęła mnie gnębić.
chyba limit nieszczęść na ten rok już wyczerpałam,
jak się trochę ogarnę psychicznie to obiecuję częściej tu zaglądać.
pozdrawiam wszystkie biedroneczki i nie biedroneczki. :lol:

tygryska - Sro Lis 28, 2012 5:25 pm

renata wspolczuje straty :tuli: a pani ł faktycznie widac uznala ze nie mozna ci juz dokladac ;) zagladaj :)
szater - Sro Lis 28, 2012 6:19 pm

Sciskam mocno Renatko...jak znajdziesz dla siebie chwilke czasu to porelaksuj sie w wannie w ziołowej kapieli a na plamy moze peeling solny zastosuj ....zawsze poprawi wyglad skóry :*
Mamłusz - Czw Lis 29, 2012 9:36 pm

szater i tygryska,
Wybaczcie, że się wtrącę, ale u mnie w składzie maści jest wpisane cignolini o,15 i właściwie nie wiem co to oznacza. Czy to 0,15%, czy 1,5%. Kto zna lub zgadnie niech napisze. :razz: :roll:
Pozdrawiam
Was

Mamłusz - Czw Lis 29, 2012 9:39 pm

szater, tygryska,
P.S.
Jeszce dodam, że i tak mi nie pomaga, chociaż smaruje 2x dziennie :cry: :cry: :cry:

szater - Pią Lis 30, 2012 7:31 am

Witam ....takie stęzenie to raczej stosuje sie u dzieci lub...na skóre głowy.Na ciało powinno pójsc troszke silniejsze najczesciej 0,25%.Cygnolina ma za zadanie wypalac a tak niskim stęzeniem niestety nie wiele da sie zdziałąc.Poza tym po tygodniu stosowania,góra 14 dniach tego samego stęzenia ,nalezy go zwiększyc bo skóra sie przyzwyczaja.Nie znam Twojej choroby-jaki to rodzaj łuszczycy,jak duza powierzchnia,czym jeszcze leczysz...to wszystko jest ważne.Cygnoline w taki sposób leczenia(niskie stezenia,wzrastajace co jakis czas) nakłada sie na ciało 2xdziennie na czas do 2godz.W razie pytan,chetnie pomoge.Pozdrawiam :mrgreen:
she - Nie Gru 23, 2012 10:16 am

Witam :)
po cygnolinie u mojego taty też całkowite wyciszenie - plamki są, ale słabo widoczne, więc pewnie dopiero słońce wyrówna koloryt. Niestety na lampy tata chodzić nie może- jakaś reakcja uczuleniowa, bo nie dość, że był czerwony to wyskoczyły mu jakieś swędzące krosty. Przerwał, bo taka też była rada dermatologa (wziłął ich 12 na 20 naświetleń). Ogólnie cały czas nawilżanie/natłuszczanie plus mydło lecznicze i jest na prawdę super.

życzę wszystkim wytrwałości, bo warto :)

newbik - Pon Gru 24, 2012 4:49 pm

Witam, na początku wszystkim życzę wesołych, spokojnych i ZDROWYCH Świąt :) .
W piatek posmarowalem sie cygnolina (0.3%) i dostałem dużych ,czerwonych, piekących plam w okolicach zmian łuszczycowych, w dotyku są gorące. Do lekarza mogę udać się dopiero w czwartek i chciałbym się dowiedzieć czym mogę posmarować te zmiany ? dodam, że cygnolinę odstawiłem od piątku smaruję tylko maścią witaminową. Jak długo będą utrzymywać się te zmiany ? Z góry dziękuję za każdą odpowiedz pozdrawiam gorąco !!

nusia - Pon Gru 24, 2012 11:00 pm

Kochany ja po cygnolinie miałam podobny efekt. Dużo osób się zachwyca nią ale cóż nie każdy jest taki sam. Na jednych działa super a na drugich sam widzisz...
Ja wtedy ciągle nawilżałam skórę. Nawilżenie przynosiło mi ukojenie dla tych rozpalonych ognisk. Stosowałam Cetaphil.
Najważniejsze aby ta emulsja, krem, nawilżacz, który nałożysz na tą skórę był schłodzony.
Skóra po kilku dniach sama powinna odpuścić. Ja po jednodniowym ciągłym nakładaniu Cetaphilu odczułam ulgę.
Tobie życzę tego samego i trzymam kciuki by skóra powróciła do normalności :)

szater - Sro Gru 26, 2012 11:20 am

newbik napisał/a:
Witam, na początku wszystkim życzę wesołych, spokojnych i ZDROWYCH Świąt :) .
W piatek posmarowalem sie cygnolina (0.3%) i dostałem dużych ,czerwonych, piekących plam w okolicach zmian łuszczycowych, w dotyku są gorące. Do lekarza mogę udać się dopiero w czwartek i chciałbym się dowiedzieć czym mogę posmarować te zmiany ? dodam, że cygnolinę odstawiłem od piątku smaruję tylko maścią witaminową. Jak długo będą utrzymywać się te zmiany ? Z góry dziękuję za każdą odpowiedz pozdrawiam gorąco !!


Cygnoliny zadanie to WYPALANIE ZMIAN...tak działa bo taka jej rola.Nie piszesz w jakim systemie stosujesz cygnoline,czy kiedys miałes z nią juz kontakt.Sa ludzie którzy zle toleruja....nie tyle cygnoline co kwas salicylowy bedący w jej składzie.Uczulenie na cygusie obajwia sie szczypaniem i malutkimi krostkami w miejscu posmarowania.Obiawy które opisujesz są klasyczne dla leczenia cygnolina.Byc moze zacząłes od dużego steżenia jak na pierwszy raz.Inne oddziaływanie tej cygusi bedzie na łokcie i nogi a inne na brzuch,inna jest wrażliwosc skóry.Jeżeli sie zdecydowałes na cygnoline to niestety ale tak własnie przebiega leczenie:pojawiaja sie czerwone plamy wokoła zmian,potem bedą zmieniac kolor nawet do ciemnobrązowego,w srodku bedzie łuszczyca wypalana aż pozostanie biala plama.Przerywanie leczenia na dłuzszy czas(okres2-3 dni) powoduje cofniecie sie leczenia.Nie znam składu twojej masci? pasty? cygnolinowej,nie wiem na jak długo nakładałes i nie wiem na które miejsca.Zbyt mało informacji aby móc ci pomóc.
Powinienes miec przepisany przez lekarza krem borny(niektórzy mówią borowy) moze byc tez potrzebna masc cholesterolowa(jak nie masz to zerknij:

http://www.pharma-cosmeti...1,1342,ant.html

moze tez byc konieczna masc z hydrocortizonem....ale nie sadze aby tak niskie stezenie spowodowała wielką krzywde,sadze że nigdy nie miałes kontaktu z taka mascią i troszke spanikowałes a lekarz nie wytłumaczył ci co i jak może byc,uważaj na ciuchy i meble...cygusia wszystko wypala. :smile:

Ania:) - Wto Lut 05, 2013 9:48 am

Witam:)
Mam pytanie, czy warto zaczynać leczenie cygnoliną podczas choroby, brania antybiotyku? Odstawiłam mojego Ssaka, i chce wykorzystać ten czas,że jestem na l4 i że zaraz ferie. Ale nie wiem, czy jest sens zaczynać jak jestem chora i biorę antybiotyk? Co o tym myślicie?
Pozdrawiam ciepło:)

szater - Wto Lut 05, 2013 1:12 pm

pytanie zasadnicze jaka masz odmiane?plackowata nie podda sie antybiotykowi...krostkowa i kropelkowata moze :hmm:
Ania:) - Wto Lut 05, 2013 4:32 pm

Cześć:)
Ogólnie mam plackowatą, choć jakieś mniejsze kropeczki też są...
Chodzi mi o to, czy przez ten antybiotyk i chore zatoki nie będzie gorzej szło leczenie? Pokładam ogromnie nadzieje w cygnolinie, bo dłuuugo czekałam, żeby zacząć się leczyć!

szater - Wto Lut 05, 2013 7:06 pm

leczenie antybiotykiemnie wpłynie na leczenie cygnolina.Ponieważ to plackowata wiec spokojnie mozesz zacząc stosowac>Jezeli jest to zakazenie paciorkowcem to wysyp moze sie zmniejszyc po uzyciu antybiotyku(jezeli został prawidłowo dobrany)Zycze powodzenia podczas leczenia...w razie potrzeby .....chetnie pomoge :*
Ania:) - Wto Lut 05, 2013 9:36 pm

Dziękuję Szater :*

Ech, dopadło mnie potworne zapalenie zatok;/ Kończę jedno opakowanie antybiotyku i poprawa jest nikła, a nawet bardzo nikła;/Zero węchu, smaku już prawie od tygodnia!Dla mnie łasucha, to wielka strata!!!
Ale ważne, że się mogę maziać, oby z pozytywnym skutkiem!
Pozdrawiam ciepło:)

ps. jutro się wybieram do dermatologa...ciekawa jestem bardzo tej wizyty:>

tygryska - Wto Lut 05, 2013 11:09 pm

aniu napisz co ciekawego z dermatologiem ustalilas :)
ja sie z jakiegos kataru potwornego nie moge wyleczyc (nienawidze miec kataru) i troche sie boje ze tez mi zatoki poleca... ale moze sie uda ;) bo jak bede musiala do lekarza to mi antybiotyki zapisze a ja po antybiotykach niestety potem dochodze dlugo do siebie... ale moze sie uda ;)

szater - Sro Lut 06, 2013 4:19 pm

przy takich przewlekłych schorzeniach nalezy zrobic antybogram i dokładnie zobaczyc na co one jest wrażliwe a na co oporne i co to one jest-wirusowe czy bakteryjne.Takie stosowanie antybiotyku jednego za drugim bez konkretnej wiedzy to tylko trucie organizmu.... :twisted:
wieczny - Sro Lut 06, 2013 6:59 pm

niestety u nas to norma nie do pomyslenia za granica, aby nie sprawdzic jaki ma byc antybiotyk zapisany
Ania:) - Sro Lut 06, 2013 11:23 pm

Ech, no niestety;/
Wybieram się do laryngologa, może będzie miał jakiś lepszy pomysł na mnie i moje zatoki...
A czy ja sobie mogę zażyczyć takiego badania?

Byłam u pani doktor. Przemiła starsza pani! Nie bała się mnie dotknąć, nie zdziwiła się, że chcę cygnoliną się leczyć! To duży plus. Poza tym, że była bardzo miła i w ogóle nic więcej nie mogę napisać. No ale od czego mam Was:):)Aha, wiedziała, że trzeba mi coś przepisać do tej cygnoliny...nie wiem dokładnie co, jutro jak odbiorę się dowiem. Ale mam nadzieję, że będzie dobre:D
Mam jeszcze jedną prośbę o pomoc! Jak zwykle, nie może się obejść bez przygód u mnie i tym razem też mam coś! Zrobiła mi się pani ł pod pachami!!Było ciężko, bo miałam rany i bolało, ale zaleczyłam (maścią ichtiolową). Teraz jest tam "normalna" ł. Ale myślę sobie,że tam trzeba zadziałać jakimś sterydem, bo to jest delikatne miejsce i dość kłopotliwe. Co byście mi polecili diprosalic czy locoid crelo (który przepisała mi pani doktor, mówiąc że jest delikatnym sterydem)?
A tak w ogóle to się dowiedziałam,że diprosalic wcale nie jest takim silnym sterydem...Ja myślała, że nie ma silniejszego?

A teraz jak zwykle mam pytanie: (chyba już je kiedyś zadawałam, ale wiecie, dwie ciąże to tych komórek mam coraz mniej :razz: ) jak to jest z tą cygnoliną, trzeba dwa razy dziennie? Da się jeden raz? Wam się udaje maziać dwa razy dziennie?

Ja dziś zaczęłam...Z namaszczeniem nakładałam tą maść :cool: Oby zadziałała, bo ogromne nadzieje w niej pokładam:)
Pozdrawiam ciepło:)

Tygrysko, zdrówka! Wygoń ten katar!

wieczny - Czw Lut 07, 2013 1:12 am

na szybko zaleczam locoidem pod pachami, efekt 2 dni i nie ma, niestety nie utrzymuje sie pozniej zbyt dlugo, ogolnie staram sie pozbyc tegi pana z apteczki ale mi sie nie udaje zbytnio, uzywam tez curatodermu i elidelu pod pachami z roznym skutkiem

ja cygnolina maziam sie raz, niestety nie jestem w stanie czasowo wiecej, tylko wieczorem, u mnie cygnolina dziala bardzo skutecznie, jednak raczej stezenia 0,5-0,7

szater - Czw Lut 07, 2013 12:58 pm

Aniu cygnolia możesz smarowc 1 lub 2x dziennie....o ile pozwoli ci czas.Najpierw pare dni smaruj 1x dziennie a potem 2xdziennie,aby wykorzystac na maxa stezenie potemmozna wkładac pod okluzje(np po tygodniu-10 dniach smarowania 2xdziennie)ja potem już zakładałam okluzje na całą noc....ale ostroznie! obserwuj swoje zmiany i w razie czego zwolnij :*
Ania:) - Pon Lut 11, 2013 10:55 pm

No i troszkę pojechałam, mówiąc młodzieżowo :cool:
A no pokusiłam się i się poowijałam folią na cała noc...Nic nie bolało, ale poparzyłam troszkę zdrową skórę...Jest ciemna, ale nie boli, więc chyba nie jest aż tak źle, co?
Dziś już posmarowałam bez owijania i zaraz zmyję.
A no i sobie doczytałam dziś, że hydrokortyzon to steryd. A pani dr mi go przepisała...

Ja też nie dam rady stosować cygnoliny 2 x dziennie, nie ma szans. Oby to raz dziennie zadziałało!
Myślicie, że nawilżanie tych poparzonych miejsc wystarczy? A swoja drogą, dorobiłam sobie pewną terorię...a no może dzięki temu, że poparzyło zdrową skórę, to tam się nie pokażą nowe plamki??? :roll: :roll:
Chciałam jeszcze zapytać o naświetlania, czy chodzicie prywatnie? Jeżeli tak, to jakie stawki są u Was? U nas 20 zł.
Pozdrawiam:)

Viximenne - Pon Lut 11, 2013 11:07 pm

1. Naświetlania są refundowane.
2. Po co na noc się owijasz folią? Cygnolina działa TYLKO DO 2H. Bezsęsu ;) tylko poparzyłaś zdrową skórę tak na dobrą sprawę. Lepiej jakbyś całą noc zmywała nawilżała i znowu smarowała, wtedy by działało. CHociaż może Szater ma inną radę na brak czasu. Wiem o co chodzi, bo sama mam małego berbecia.
3. Plamki pokażą się tam gdzie będą chciały ;)
4. Coolterm - taki żel n poparzone miejsca polecam :)

wieczny - Wto Lut 12, 2013 8:40 am

w Sz-n prywatnie 20 zł jedna wizyta, sa refundowane ale:
- kolejka do naswietlan jest bardzo dluga
- w pierwszej kolejnosci przyjmuja ze skierowaniami z przychodni przyszpitalnej - a tu na wizyte czeka sie nawet kilka miesiecy
- aktulanie mozna sie naswietlac tylko 2x/tydz chociac zalecanie jest 3
- przed wszystkimi innymi pierwszenstwo maja pacjencji szpitala

swoja droga jeszcze takich kolejek nie widzialem nigdy do naswietlan, albo coraz wiecej osob choruje, albo coraz wiecej osob odchodzi o terapii sterydowych, mysle ze jedno i drugie

Viximenne - Wto Lut 12, 2013 8:50 am

A ja myślę, że do tego wszystkiego jeszcze doszła świadomość chorych, no i nie tylko łuszczycę leczy się lampami . Teraz jest megawysyp chorych na AZS tym bardziej, że zima, a w niektórych przypadkach lampy pomagają stąd pewnie te kolejki ;) w moim mieście na przykład nie ma takich lamp i trzeba jeździć do Lublina. W moim przypadku, gdzie mam małe dziecko to jest totalnie awykonalne, więc radzę sobie bez tego. ;)
szater - Wto Lut 12, 2013 9:50 am

Aniu jak nie boli to znaczy ze nic sie nie dzieje...taki efekt widac na zdrowej skórze...tak powinno byc,spokojnie .Cygnolina na chorej skórze działa inaczej i tam nie ma plam brązowo-czerwono-czarnych tylko sa jasne az do białego....cygusia dział do 2h ale ja czasem ina noc zostawiałam(nawet w szpitalu...oczywiscie te nizsze stezenia do 1%)nie zawsze miałam siłe zmywac i natłuszczac,wolałam rankiemwstac wczesniej.Hydrokorizon to słabiutki steryd,załatwia tez sparawe ewentualnych nadkazeń wiec spokojnie bez paniki.Pamietaj otoczki róznego koloru MAJA BYC!,MOZE NAWET TROSZE POSWĘDZIEC,POSCHODZIC TAKA CIENIUTKA SKÓRKA....TO PRAWIDŁOWY OBIAW I NIE MA MOWY O POPARZENIU.....powodzenia...w razie czego ....jestem :mrgreen:

PS
na zmiany po cygusi może byc masc cholesterolowa,buska maska siarczkowa-dodatkowo fajnie schodza plamy brazowe po niej i wszystko co tylko tłuste lub nawilzajace....

basia44 - Wto Lut 12, 2013 9:55 am

Hydrokortyzon (opis profesjonalny)

Działanie

Główny kortykosteroid kory nadnerczy otrzymywany syntetycznie. W stężeniu fizjologicznym zapewnia równowagę metaboliczną gospodarki białkowo-węglowodanowej, zwiększa wytwarzanie glikogenu i rozpad białek w wątrobie, a także powoduje mobilizację tłuszczów i zwiększenie stężenia wolnych kwasów tłuszczowych w osoczu. Wykazuje niewielką aktywność mineralokortykosteroidową: zatrzymuje w organizmie sód i chlor, zwiększa wydalanie wapnia, potasu i fosforu z moczem. Przejściowo hamuje podwzgórze i przysadkę. W większych stężeniach wykazuje działanie przeciwzapalne, przeciwalergiczne i przeciwświądowe. Wpływa objawowo na rozwój zapalenia, nie działając na przyczynę. Zmniejsza gromadzenie się leukocytów i ich adhezję do śródbłonka, hamuje proces fagocytozy i rozpad lizosomów, zmniejsza liczbę limfocytów, eozynofili, monocytów, blokuje zależne od IgE wydzielanie histaminy i leukotrienów. Hamuje syntezę i uwalnianie cytokin: interferonu-γ, interleukin IL-1, IL-2, IL-3, IL-6, TNF-α, GM-CSF. Hamując aktywność fosfolipazy A2 poprzez lipokortynę, nie dopuszcza do uwalniania kwasu arachidonowego, a w konsekwencji do syntezy mediatorów zapalenia (leukotrienów i prostaglandyn). Hamuje przepuszczalność naczyń kapilarnych, zmniejsza obrzęk. Hamuje procesy immunologiczne i wytwarzanie przeciwciał. Pobudza wydzielanie żołądkowe. Stosowany miejscowo wykazuje działanie przeciwzapalne, przeciwuczuleniowe, przeciwobrzękowe i przeciwświądowe.

basia44 - Wto Lut 12, 2013 10:17 am

Skutki uboczne

Po stosowaniu miejscowym: lokalne podrażnienie, zaniki skóry, teleangiektazje, rozstępy skórne, trądzik, hipo- lub hiperpigmentacja.

szater - Wto Lut 12, 2013 1:14 pm

Taki opis jest przy KAZDYM STERYDZIE BO TAKI JEST WYMÓG....hydrocortizon a dermovate to naprawde przepasc wiec nie ma co straszyc :razz: stosuje sie go spokojnie u malutkich dzieci i nic im nie jest :mrgreen:

http://luszczyca.info/viewtopic.php?t=1504

basia44 - Wto Lut 12, 2013 1:26 pm

Nie wstawiłam opisu żeby straszyć każdy ma swój rozum
a i steryd czasem potrzebny
wstawiłam go na to
Cytat:
Hydrokorizon to słabiutki steryd,załatwia tez sparawe ewentualnych nadkazeń
:grin: :grin:
szater - Wto Lut 12, 2013 2:05 pm

czasem dostaję go na łuszczyce zadawniona...te pod piersiami...a tam czesto do nadkażen dochodzi :mrgreen:
basia44 - Wto Lut 12, 2013 2:31 pm

Ja tam znawczynią nie jestem ale pod piersiami przy nadkażeniach szybciej bym tribiotyk zastosowała jak to :lol: :lol:
szater - Wto Lut 12, 2013 5:34 pm

mnie nawet trudno wymienic czego tam nie stosowałam....podłe to miejsce,jeszcze jak piersi są duze to masakra taki problem :sad:
basia44 - Wto Lut 12, 2013 5:45 pm

Najłatwiej przemywać ziołami i jak najmniej inwazyjne mazidełka :smile:
szater - Wto Lut 12, 2013 7:54 pm

Basia ja juz wszystkiego próbowałam,moja łuszczyca oporna wogóle jest a ta pod piersiami to juz w szczególnosci,walcze juz lata całe....i powiem szczerze jakos nigdy do czysta nie poszło :sad:
basia44 - Wto Lut 12, 2013 10:53 pm

Moja też oporna była musiała się ugiąć jednak
jak straciła opiekę lekarza :lol: :lol: :lol:
nie daje jej żyć :razz: :razz:
Tribiotyk oczyszcza takie ranki i szybko goi wystarczy wieczorem przemyć np korą dębu i posmarować a rano ranka zasklepione,potem cynkową zasuszyć i się goi
może na twoją oporną tak szybko nie podziała napewno podleczy chociaż :grin:

tygryska - Sro Lut 13, 2013 12:34 am

w takich sytuacjach bogom dziekuje ze jestem posiadaczka nie za duzego biustu :)
basia44 - Sro Lut 13, 2013 8:06 am

Jak i ja :mrgreen: :mrgreen:
szater - Sro Lut 13, 2013 9:39 am

ja niestety zawsze byłam mała czarna z dużym biustem( 75GG) :>
basia44 - Sro Lut 13, 2013 1:03 pm

Jakbyś mogła gdzieś zakupić sobie to
http://www.doz.pl/apteka/..._swiadowi_50_ml
w aptekach już nie ma można jeszcze w internetowych
zmiękcza skórę nawilża i działa przeciwświądowi
myślę że w to miejsce idealny
jak skóra zmięknie nie będzie pękać a to już duży krok do zaleczenia :grin:

szater - Sro Lut 13, 2013 2:29 pm

produkt znam,bo męzowi stosowalismy na pekajace pięty,kurcze jakos nie pomyslałam aby tym smarowac....tam ciągle jest ciepło i wilgotno ,brak dostepu powietrza...i pewnie dlatego taki problem :hmm:
basia44 - Sro Lut 13, 2013 3:58 pm

więc to wysusz korą debu a potem tym nawilż :grin:
Ania:) - Sro Lut 13, 2013 3:59 pm

Widzę, że z naświetlaniami, to tak jak u nas. Wiem, że są refundowane, ale tak jak pisze Wieczny, tylko w klinice. A nasza klinika jest wg mnie wielką porażką! Nie mam pojęcia skąd oni tam biorą tych ludzi????
Mąż mi odradza naświetlania, zobaczę jak podziała cygnolina. Jak będzie trzeba, to pójdę na naświetlania.
Dzięki Wam bardzo! Wiedziałam, że zdrowa skóra nie będzie zachwycona tym owijaniem na całą noc...I wiem, że cygnolina nie działa tak długo. Ale było już późno i nie było jak się wykąpać po 2h, żeby nie stracić dnia, pomaziałam się, owinęłam i spać :roll: Jak byście widzieli teraz moje ręce! Jakby były całe w siniakach :shock:
Mam pytanie, być głupie, ale takie też trzeba zadawać! Jak już się tą cygnoliną posmarujecie, to co? Ja rzadko mam możliwość siedzenia 2h tak sobie, bezczynnie...No i co zrobić? Chyba najlepiej się owinąć folią, żeby tej maści nie zetrzeć? Jakie Wy macie sposoby?
Basiu, ale mądry ten opis :wink: Przyznam się, że smaruje się tą maścią, jak nie daje rady cygnoliną...Ale staram się nie za często...

Szater, na mnie też mówią mała czarna :grin: :grin: :grin: ale niestety duży biust już mi się skończył :> skończyłam karmić, ech co zrobić :>

pozdrawiam ciepło :lol:

szater - Sro Lut 13, 2013 5:23 pm

Aniu slady mogą byc,ważne aby nie bolało i mocno nie piekło.Jak sie stosuje jakis czas stężenie to potem jak wsadzi sie pod okluzje to nie powinno poparzyc,owszem popali ale taka jest jej rola-wypalac zmiany.Pomimo ze wyglada zle to nic sie nie dzieje.Jak sie decyduje ktos na leczenie cygnoliną to musi byc przygotowany ze cialo bedzie wyglądało koszmarnie w różnego koloru plamy,tak musi byc.Czasem ludzie opisuja jak sie to poparzyli ,bo nawet skóra brazowa czy czerwona...a ona taka ma byc,owszem czasem dochodzi do poparzen ale naprawde rzadko :hmm:
Co do zabezpieczania skóry posmarowanej cygnolina to albo uzywac pasty cygnolinowej-ona na bazie pasty cynkowej wiec sie nie rozmazuje i mozna założyc stare rzeczy i tak chodzic albo założyc okluzje i tez sie ubrac.Jak jestes w domku to godziny dogodne dla siebie wybierz,nie musi to byc wieczór czy rano,kazda pora jest ok byleby systematycznie sie smarowac codziennie :*

Ania:) - Sro Lut 13, 2013 10:56 pm

Wiem, wiem nie narzekam. Przy ł moja skóra nie wygląda zbyt pięknie :twisted: :twisted: :twisted:
basia44 - Sro Lut 13, 2013 11:49 pm

szater napisał/a:
produkt znam,bo męzowi stosowalismy na pekajace pięty,kurcze jakos nie pomyslałam aby tym smarowac....tam ciągle jest ciepło i wilgotno ,brak dostepu powietrza...i pewnie dlatego taki problem :hmm:

A próbowałaś na te swoje podpiersie octu jabłkowego?????????????????
na początku szczypie jak naskórek uszkodzony :lol: :lol:
trzeba rozrobić wodą pół na pół
ale ładnie goi
posmarować wacikiem kilka razy dziennie i nawilżyć

szater - Czw Lut 14, 2013 12:41 pm

cos mi sie wydaje Basiu ze chcesz mnie wykonczyc :lol:

octu nie stosowalam...akurat w tym miejscu :wink: mialam dobrego ,starego gina ,który uwazał ze zadne antybiotyki i czopki tylko ocet leczy drozdzyce najlepiej :???:

Pod piersiami stosowałam Pigment Castelaniego.....tez piekło,efekt na krótko :neutral:

stary luszczyk - Czw Lut 14, 2013 12:43 pm

z octem sie zgadzam,stosuje go zamiast peelingu z soli na glowe,tyle,ze nie w takim stezeniu,..u mnie lyzka stolowa na pol litra mineralki
basia44 - Czw Lut 14, 2013 12:49 pm

To licho :razz:
ja stosuje pół na pół na początku
jak się zaleczy sam ocet świetna sprawa
jak swędzi leje na rękę czysty bez rozcieńczenia i wcieram w skórę piecze da się jednak wytrzymać a skóra się goi :razz:
czytałam o wyleczeniu skóry głowy wcieraniem samego octu i ciepły kompresik na to tzn.folia i gruby ręcznik :razz:

stary luszczyk - Czw Lut 14, 2013 12:50 pm

looosie,juz sobie wyobrazam takie stezenie w innym miejscu,radocha i skoki pod sufit :lol: :lol: :lol:
basia44 - Czw Lut 14, 2013 12:52 pm

Nigdy nie jest tak źle żeby gorzej być nie mogło :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
w te delikatniejsze miejsca trza rozcieńczyć tak żeby nie tańczyć z radości
z wytrzeszczem oczu :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

stary luszczyk - Czw Lut 14, 2013 12:54 pm

ale za tojakież pobudzenie,ciekawe czy wplyneloby na dlugosc i intensywnosc :lol: :lol:
basia44 - Czw Lut 14, 2013 12:56 pm

Ciekawe ciekawe próbować i opisać dla potomnych :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Cytat:
z octem sie zgadzam,stosuje go zamiast peelingu z soli na glowe,tyle,ze nie w takim stezeniu,..u mnie lyzka stolowa na pol litra mineralki

łyżka na pół litra to stanowczo za mało na 3/4 szklanki to może :grin: :grin:

stary luszczyk - Czw Lut 14, 2013 1:07 pm

3/4 szklan :lol: :lol: ki to ja i owszem,na raz ,ale nie octu
basia44 - Czw Lut 14, 2013 1:25 pm

dlatego @ nie odpuszcza po occie zaraz by odpuściła :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
szater - Czw Lut 14, 2013 8:25 pm

niestety ale leczenie owej przypadłosci co ja w/wymieniłam nie polega na rocienczaniu.....6% ocet polewało sie na palec zawiazany bandażem i.......chwila była silnie emocjonujaca....ze tak powiem :???: ale choroba odpuszczała bez chemicznej ingerencji ....prawie natychmiast...wiec cos w tym occie jest :hmm:
basia44 - Czw Lut 14, 2013 8:32 pm

ale cały czas mówimy o jabłkowym prawda :lol: :lol:
szater - Pią Lut 15, 2013 9:49 am

no własnie powiem ci Basiu ze nie do konca ......na one czasy jabłkowego octu raczej w sklepach nie było,był spirytusowy 10% i 6%......i działał :mrgreen: wiem ze kobiety też robiły irygacje.....żeby w ciąze nie zajsc....ja razem z kolezanka ....piłam ten ocet aby schudnac( z czego to nie wiem ale jak sie ma 14 lat to rozum spi....starsze piły to my też,tragicznie sie to skonczyło dla kolezanki....ja przeżyłam i....rozumu nabrałam :neutral: )
basia44 - Pią Lut 15, 2013 10:10 am

Ano to ja o jabłkowym najlepiej własnej produkcji nie sklepowy ten do picia się nie nadaje :grin:
Ania:) - Sob Lut 16, 2013 11:14 pm

A czy ten ocet winny będzie też dobry na dłonie? Oprócz "zwykłych" plamek na zewnętrznych stronach dłoni (swoją drogą, dziwi mnie to,że na dłoniach właśnie dość opornie idzie to leczenie, tzn. na innych częściach ciała zauważam działanie cygnoliny,a na dłoniach nie :sad: ) na wewnętrznej stronie dłoni po między kciukiem a palcem wskazującym mam takie dziwne. Niby to sucha skóra, niby było poprzecinane, na palcach też mi się zrobiło coś takiego, jakby sucha skóra;/;/;/
Poradzicie coś, proszę? Może w czymś je pomoczyć? jak trwoga to do ...ziółek :roll: :roll: nawet zaczęłam pić pokrzywę, bo znalazłam!
Pozdrawiam ciepło:)

basia44 - Nie Lut 17, 2013 6:34 am

Cytat:
A czy ten ocet winny będzie też dobry na dłonie? Oprócz "zwykłych" plamek na zewnętrznych stronach dłoni (swoją drogą, dziwi mnie to,że na dłoniach właśnie dość opornie idzie to leczenie, tzn. na innych częściach ciała zauważam działanie cygnoliny,a na dłoniach nie

Ocet jabłkowy bo o nim mowa jak najbardziej na dłonie działa sama stosuje
jak masz ranki bedzie szczypać trzeba wtedy rozcieńczyć wodą pół na pół a potem już samym,polecam
moczyć też możesz w płatkach owsianych ok 20 min po takim moczeniu porządnie natłuścić i w rękawiczki bawełniane też działa
pokrzywa dobra rzecz zwłaszcza na przedwiośniu :lol:

szater - Nie Lut 17, 2013 10:45 am

ja mam problem z wierzchem dłoni i palców....stosuje kapiele z mieszanki:szałwia,rumianek,pokrzywa skrzyp,liscie brzozy(zima kora-czasem jak mam do picia sok to tez troszke dolewam do chłodniejszego wywaru) siemie lniane,płatki górskie...w garku to gotuje około 30 min,odcedzam do butelki ciemnej i kilka razy dziennie mocze w podgrzanym lekko wywarze....tak ze 20 min(wlewam do miseczki troszke wywaru i stosuje przez caly dzien te jedna porcje,wieczorem wlewam do wanny a rano nalewam swiezej i tak aż do wyczerpania zapasów).....na dłoniach zostaje taki sluz...wiec tego nie płucze ani nie wycieram czekam az wyschnie)potem natłuszczam lub nawilzam :mrgreen:
siklers - Wto Lut 19, 2013 9:48 am

Po przerwie związaną z sesją w szkole wracam do dalszego stosowania cygnoliny na łuszczycę. Mam już stężenie 1%. Tak z ciekawości spytam czy stosujecie jakieś dodatkowe maści przy leczeniu cygnoliną, które wspomagają to leczenie. Albo macie jakieś inne sposoby wspomagające. Zastanawiam się na chodzeniem na solarium ..
szater - Wto Lut 19, 2013 10:59 am

po przerwie jakiej że sie zapytam? i zaczynasz od 1% cygnoliny? :wow:

przerwa powinna wynosic około pół roku...przy krótkim okresie stosowania lub rok gdy stosowano dłuzej 4-5 miesiecy.....

siklers - Wto Lut 19, 2013 11:39 am

Myslę, że jakieś 3 miesiące .. To zle że wracam do cygnoliny ? Mój demratolog powiedział, że nie ma problemu ...

Policzyłem i moje przerwa trwała nwaet dłużej . Tak jak wspomniałęm lekarz nic na to nie mówił a pytałem o to. Nie mam innych maści co mam robić ? Czekać dalej ?

Viximenne - Wto Lut 19, 2013 1:27 pm

Myślę, że chodzi raczej o stężenie. 1% to duuużo. Ja nigdy nie dobiłam do 1% tak naprawdę. Teraz lecę już 2 tydzień 0,25% i bardzo ładnie schodzą mi zmiany przy stosunkowo niskim stężeniu. 1% to by mi chyba nogę na wylot przepaliło :wow: (żart oczywiście)
siklers - Wto Lut 19, 2013 1:44 pm

Mniejsze stęznie mi nie pomogały ...
szater - Wto Lut 19, 2013 2:45 pm

Totalna bzdura!!!
w leczeniu cygnolina nie chodzi o to aby jak napalmem wypalic wysokim stęzeniem...ale żeby systematycznie smarowac wykorzystując jak najnizsze stęzenia do uzyskania jak najlepszych efektow.....
Lekarze obecnie wogóle nie znaja sie na leczeniu cygnolina,nawet jak cos to wiedzą że dzwoni tylko nie wiedzą w którym kosciele.

Skóra przyzwyczaja sie do leczenia danym srodkiem i po zaprzestaniu leczenia trzeba dac jej mozliwosc regeneracjii aby uzyskac dobre efekty nalezy robic albo- w szczególnych przypadkach-gdzie nie można doprowadzic do remisji-przerwy kilku dniowe i smarowac w ruchu ciągłym przez naprawde dłuższy czas-trzy ,cztery miesiace.....lub ponowne siegnąc po cygusie po upływie pół roku do roku...sa teraz inne srodki ,które mozna wprowadzic do leczenia-prodermina,analogi :>

lukasz29 - Wto Lut 19, 2013 5:05 pm

No ja drugi tydzień lecę na 0,75 i znikome efekty. Mam już robioną w aptece 1,0 i jeszcze trochę i chyba się przerzucę. Smaruję się regularnie i pod okluzję, a efekty znowu są znikome :cry: Dwa razy dziennie nie dam rady się smarować przy moim trybie życia i pracy.
Viximenne - Wto Lut 19, 2013 5:56 pm

O masz. To macie strasznie oporną tą łuszczycę. A zdjąłeś łuskę przed cygnoliną?
szater - Wto Lut 19, 2013 7:53 pm

Łukasz kładziesz 0,75% pod okluzje przez tak długi okres i nie ma poprawy?....to powiem ci ze wogóle powinienes chyba zmienic leczenie na prodermine moze....bo widac niekoniecznie u ciebie działa.Trudno mi cos powiedziec bo nie widze twoich zmian...ale aż wydaje mi sie to nieprawdopodobne aby nie ruszyło tak wysokie stezenie i żeby nie było poprawy....powiem ze szkoda stosowac jeszcze wyzsze bo 0,75% pod okluzja działa jak 1%....ciało chłonie cygnoline i tylko szkodzisz sobie,bo widac skóra jej nie przyjmuje-ta łuszczycowa.Inna sprawa ze golenie lecza sie najtrudniej.....musiałabym widziec twoje zmiany,dopiero wtedy oceniłabym czy jest sens stosowac cygnoline.Cygusia to nie napalm....w jej leczeniu nie o wysokosc stezenia chodzi :>
lukasz29 - Wto Lut 19, 2013 8:25 pm

No właśnie, że tak ogólnie to działa, ale nie wszędzie. Co dziwne, udało mi się wyleczyć dwie zmiany na nogach i trochę zmniejszyć na plecach, ale na ramionach i inne na barkach czy przedramionach to baaardzo opornie, praktycznie bez zmian. Jutro przy świetle dziennym postaram się zrobić zdjęcia tych najgorszych/najoporniejszych zmian. Tylko, że te co udało się wyleczyć, to już od jakiegoś czasu powoli znikały, a te pozostałe bardzo oporne. Dlatego jeszcze wierzę, że cygnolina pomoże. Napisałem wcześniej, że słabo działa, bo słabo działa na większość zmian. Ale na niektóre jednak tak. Dlatego jestem taki sfrustrowany.

Zdjęcia zamieszczę w swoim wątku, żeby tu nie zaśmiecać.

siklers - Sro Lut 20, 2013 7:01 am

Załamałem się dzięki wam .. Mój lekarz twierdził, że jeśli po mniejszysz stężeniach nie było widać efektów to co jakiś czas będziemy podnośić stężenie.. To ja nie wiem skąd on ma takie podejście . Możecie powiedzieć więcej o leczeniu prodermine ? Za kilkanaście dni bedę u mojego lekarza i pogdadam z nim o sposobie leczenia. U mnie w mieście jest tylko 2 dermatologów. Chyba czas pójść do tego drugiego i zobaczyć co on powie mi.
szater - Sro Lut 20, 2013 10:35 am

podałam w innym watku linka do sposobu leczenia cygnoliną.Owszem stosuje sie taka metode ze zwieksza sie stezenie ale na kazdym stezeniu sa efekty,widac je ,moze malutkie i postepujące powoli ale to taka metoda nie ma niczego szybko....spokojnosci zycze...na forum jest temat o leczeniu proderminą....to Romcys założył i dzielnie opisywał...miłej lektury :mrgreen: :mrgreen: mozna sie z nim bezposrednio skointaktowac albo pisac na forum....
siklers - Pią Lut 22, 2013 8:59 am

Po kilku dniach stosowania tego stężenia plamy ł zrobił się wyraźnie gładkie i co niektóre zanikają.. Nia odczuwam żadnego pieczenia ... Czyli raczej jest dobrze
JuliaP - Pią Lut 22, 2013 10:20 am

Trzeba to wszystko po prostu to wszystko obserwować.
siklers - Pią Lut 22, 2013 12:37 pm

Z tego co mi wiadomo to można być uczulonym na cygnolinę .. Albo tak jak sie dowiedziałłem może mieć zby duże stężenie cygnoliny
szater - Sob Lut 23, 2013 10:38 am

na cygnoline samą to rzadko kto uczulony jest....choc oczywiscie moze sie ktos gdzies znalesc ale na salicyl który jest nieraz dodawany do cygusi...to już predzej.
Zastosowanie zbyt wysokiego stezenia spowodowac może poparzenie....takie konkretne z dużym bólem...ale jezeli sie stosowało juz wczesniej cygnoline i nic sie nie działo wszelkie swedzenia i pieczenia raczej nie są spowodowane nia.Skóra przyzwyczaja sie do cygnoliny tak jak do kazdego rodzaju...kremu,masci i sposobu leczenia.....

waldek - Sob Lut 23, 2013 11:26 am

Tak na cygnoline jest malo kto uczulony jednak jesli zastosuje nieodpowiednie dawki i dojdzie do poparzenia moze jednak wystapic pozniej problem ze stosowaniem cygnoliny .Znajoma stosowala ja z dobrym rezultatem jednak gdy sie poparzyla nie zmywajac jej przed lampami teraz juz nie moze jej stosowac
szater - Sob Lut 23, 2013 1:26 pm

pełna zgodnosc....ze słoncem i naswietlaniami trzeba bardzo uwazac podczas stosowania masci....ja całkiem bezmyslnie posmarowałąm dłonie Dovonexem(rano) a potem poszłam nad morze po opalanko.....to co miałam na dłoniach to nawet opisac sie nie da..... :???:
Kiedys przyszła do mnie sąsiadka z córka ,miala zmiane łuszczycową w okolicach kosci ogonowej....młody lekarz zalecił cygnoline 1%....i to pod okluzje na cała noc.....jak ta dziewczyna to wytrzymała to nie mam pojęcia....w każdym razie tam już chirurg był potrzebny do wyciecia martwej tkanki....nie sądze aby kiedykolwiek jeszcze sięgnęłą po cygusie....a szkoda :>

JuliaP - Sob Lut 23, 2013 1:41 pm

...
Ania:) - Sob Lut 23, 2013 10:07 pm

Witam:)
Mam kilka pytań, bardzo proszę o pomoc! :shock: :???:

Jak to jest z tymi stężeniami, czy jak podczas stosowania 0,25 po około 2 tygodniach zaczyna się z powrotem robić łuska i widać, że jest gorzej niż było, to znaczy, że skóra się przyzwyczaiła do tego stężenia? Czy to jest normalny objaw?
Jak to jest z nowymi plamkami? Czy jak się pojawiają nowe, to one już też są odporne na niższe stężenie i mam je smarować tym wyższym?
I czy tą systematyczność trzeba brać dosłownie, tak bardzo? Tzn, czy podczas leczenia można sobie robić przerwy, czy to powoduje osłabienie leczenia?
Wiem, wiem 100pytań do, ale dociekliwy ze mnie człowiek i nie lubię nie wiedzieć :roll: :roll:

Dziś zrobiłam sobie przerwę, bo dłonie mam w opłakanym stanie.Nawet nie wiem, czy to ł czy nie? Suche mam bardzo, skóra mi pęka. Jeszcze nie dotarłam do zielarskiego po specyfiki, żeby je trochę pomoczyć :mad: Więc za namową męża wymoczyłam w soli...piecze i to bardzo, ciekawe czy coś pomoże...
pozdrawiam:)

basia44 - Sob Lut 23, 2013 10:32 pm

A masz w domu płatki owsiane czy siemię lniane??????????????
nie ma nic lepszego na ten problem z dłonmi

Ania:) - Sob Lut 23, 2013 10:40 pm

Niestety nie mam :mad: Może po płatki uda mi się prędzej wyskoczyć i coś podziałają, dzięki!
szater - Nie Lut 24, 2013 11:05 am

Aniu :
1.platki i wszystkie zioła co masz w domku wrzuc do garnka i zagotuj(siemie lniane,wiesiołek,szalwie,rumianek,zieloną herbate,....do ostudzonego mozesz dodac ojeju) i w tym mocz kilka razy dziennie.możesz posmarowac (jak masz płynnym miodem po tym wymaczaniu-ja jak nie mam płynnego to lekko podgrzewam,ale nie za mocno bo miód traci własciwosci....i taką grubą warstwe posmaruj na ....na ile zdołasz :wink:

2.cygnolina powinna byc stosowana systematycznie czyli NIE ROBIMY ŻADNYCH PRZERW!..chyba że przy wysokich stezeniach dojdzie do silnego poparzenia wtedy jeden dzien odpustu nie zrobi różnicy
3
.Jezeli robi sie łuska to....trzeba zastosowac ponownie siarkowo-salicylowa,zmienic skład cygusi na wyzszy i najlepiej z salicylanem
4.Po dwóch tyg stosowania 0,25%(tez nie wiem w jakim systemei sie leczysz-1 czy 2xdziennie,z okluzją czy bez) skóra już sie przyzwyczaiła i trzeba zmienic system lub stezenie
5.nowe plamki smarujesz stezeniem które w danej chwili stosujesz-nie dajmy sie zwariowac ze każdą plamke czym innym :wink:
6.Dłonie są bardzo,bardzo wrażliwe i jak je smarujesz cygnolina to musisz szczególnie uważac aby je potem zabezpieczac przed mrozem-konieczne rekawiczki nawet na kilka chwil- i oczywiscie nawilzanie i natłuszczanie to co jakis czas przez cały dzien....ja na noc stosuje rekawiczki...a w ciągu dnia poobcinałam palce i jak tylko moge to tez chodze w rekawiczkach a pod nimi zawsze gruba warstwa kremu

i 7.najwazniejsze!
ANIU I WSZYSCY INNI....PYTAJCIE...NAWET O BZDURY...ZADAWAJCIE PYTANIA BO PO TO TU JESTESMY.
Od wielu lat udzielam tych samych odpowiedzi i nic sie w tej materii nie zmieni...zawsze chetnie pomoge,podpowiem w zakresie swojej wiedzy i doswiadczenia. :tuli:

basia44 - Nie Lut 24, 2013 11:18 am

Ja jednak na dłonie polecam same płatki lub zamiennie samo siemię
takie mieszanki u mnie się nie sprawdziły same płatki tak

JuliaP - Pon Lut 25, 2013 10:59 am

.ok
szater - Pon Lut 25, 2013 2:17 pm

moja ocena moze byc subiektywna...(od oceny sytuacji jest lekarz,który dokładnie pooglada tę zmiane) ale wydaje mi sie ze nie do końca jest zmiana zaleczona :hmm:
Po zaleczeniu łuszczycy w miejSCU ZMIANY POJAWIA SIE ....BIAŁA PLAMA,czasem po leczeniu cygusią wokoło jest brzeg brazowy lub prawie czarny...natomiast nie ma niczego w srodku....jest puste ,białe miejsce bez jakichkolwiek zgrubien wyczuwalnych pod palcem....

Ania:) - Pon Lut 25, 2013 5:48 pm

Moje zmiany wyglądają podobnie, są całkowicie płaskie, ale nie białe. Jeszcze są czerwone, rozumiem, że trzeba cierpliwości...

Bardzo dziękuję za odpowiedzi!!! :* :* :*

A tak też sobie pomyślałam, że dobrze że macie tyle cierpliwości...bo z drugiej strony jakbyśmy znowu nie pytali o to samo, to forum umarłoby śmiercią naturalną, bo wszystko już tu jest! A tak, możemy rozmawiać i pisać cały czas:) :* :* :*

basia44 - Pon Lut 25, 2013 5:54 pm

Aniu czasem tak bywa że coś znamy stosujemy lub stosowaliśmy a w chwili potrzeby uleci nam z głowy :grin: :grin:
JuliaP - Pon Lut 25, 2013 7:46 pm

Cierpliwość to podstawa.
Viximenne - Pon Lut 25, 2013 8:13 pm

NIe wypisał ci cygnoliny? Mi wypisał dzisiaj receptę. Najgorzej, że podejrzewa ł. stawową... :(
JuliaP - Pon Lut 25, 2013 8:27 pm

nie
stary luszczyk - Pon Lut 25, 2013 10:53 pm

Viximenne napisał/a:
NIe wypisał ci cygnoliny? Mi wypisał dzisiaj receptę. Najgorzej, że pod

ejrzewa ł. stawową... :(
...

...To tylko podejrzenie,ale nawet jesli,to swiat sie na tym nie konczy,my zyjemy ze stawowka juz od wielu lat i jak widzisz wciaz tu jestesmy i wciaz piszemy.Stawowka to tylko kolejny etap,kolejna walka,kolejny przeciwnik,ale wciaz mozemy powiedziec sobie,ze sa ludzie,ktorzy cierpia na grozniejsze choroby,nieuleczalne.uwierz mi,że ze stawowka tez bedziesz walczyc tak samo jak teraz ze skorna.

tygryska - Pon Lut 25, 2013 11:19 pm

najwazniejsze zeby sie nie poddac :D
Viximenne - Wto Lut 26, 2013 8:29 am

Aż dziwne. Skierował mnie do Lublina do Medlaseru do jakiejś p. doktor Dudry Jastrzębskiej ( nie słyszałam).
basia44 - Wto Lut 26, 2013 8:52 am

Przebadaj się
ale nie wpadaj w panikę
ja też się przebadałam pod tym kątem żeby mieć świadomość czy coś się nie dzieje
jako że sama radze sobie ze skórną mogłabym i na tym polu zacząć działać wcześniej zanim potrzebne będą leki :grin:

JuliaP - Wto Lut 26, 2013 9:57 am

Vixi a co wzbudziło podejrzenie ze to stawowa?

Jakie są pierwsze objawy? jakie badania się wykonuje żeby potwierdzić stawówkę?

szater - Wto Lut 26, 2013 10:14 am

my z Ksieciuniem to weterani :mrgreen: ...ale niejedna zdrowa osoba...mogłaby nam pozazdroscic siły....charakteru i...chęci działania...na basenie też widze ze młode kobietki jednak...wymiekają...i to w każdej dziedzinie :lol: :lol: :lol:
my dajemy rade...i Ty dasz...stawówka to nie wyrok :tuli:

zdiagnozuj,zapoznaj sie co i jak i działaj ,najważniejsze nie badz zbyt pewna siebie...obserwuj swój stan...ale tez i bądz pod kontrola lekarza.....bedzie ok :mrgreen:

Viximenne - Wto Lut 26, 2013 12:08 pm

On żadnych, powiedział tylko, żebym do tej pani się zapisała, ona coś lepiej poradzi niż on, coś bąknął o leczeniu biologicznym przy okazji.
A boli kolano. Nie uderzyłam się więc to nie uraz, nie przeciążyłam ( chiciaż kto go tam wie). W każdym razie lekko spuchło, ale nie jest czerwone. Jak kucam to mam wrażenie, jakby mi ktoś wałek z bandaża podłożył pod kolano. Stosowałam Voltaren i Naklofen jakiś czas, ale nie pomogło, ostatnio smaruję arkalenem, też nie pomaga. Tak jak nic nie robię ( leżę, albo siedzę) to mnie nie boli, ale nie mogę wyprostować nogi do końca, a kucanie sprawa mi duży ból. O klęknięciu nie ma mowy. Trochę to przypomina skręcenie z naciągnięciem ścięgna, ale nie było takiej sytuacji, żebym coś sobie skręciła. No i biodro mnie boli i dół kręgosłupa w pasie biodrowym :/ a to już od ładnych paru lat i cały czas jestem przekonana że to rwa kulszowa czy coś. Trochę ruchu zawsze pomagało. Ostatnio doszły bóle palców i to same z siebie ( kiedyś grałam w siatkówkę więc mogą wychodzić mikrourazy ). Pojadę do tej doktorki, niech popatrzy, może on po prostu był ostrożny. Sam nie chciał mi nic powiedzieć.

szater - Wto Lut 26, 2013 12:23 pm

do leczenia stawówki potrzebny jest....REUMATOLOG...dermatolog niestety sie na tym nie zna,trzeba znac dokładne ,nawet najdrobniejsze sygnały,czesto nie widac gołym okiem a jest...reumatolodzy nazywają taki stan "ostry"...boli...a w wynikach nie widac lub nawet nie widac oczami że staw zmieniony....a jest też odwrotnie....staw spuchniety,wysiew duży a nie boli.... :hmm:
Viximenne - Wto Lut 26, 2013 1:16 pm

Tak właśnie myślałam, że dermatolog jako taki sam tego nie stwierdzi. Pewnie ta pani będzie mnie dalej do reumatologa kierować. Zobaczymy. Niby jestem w grupie podwyższonego ryzyka, ale nie musi to być wcale stawówka. Mam nadzieję, że to nie stawówka...
szater - Wto Lut 26, 2013 1:40 pm

co to jest w/g ciebie grupa podwyzszonego ryzyka?

ja choruje jedna jedyna w całej rodzinie,nikt przede mną ,nikt ze mna i nikt po mnie nie zachorował a ja mam przynajmniej cztery łuszczyce skórne(odmiany) i stawówke..... :hmm:

Viximenne - Wto Lut 26, 2013 1:59 pm

Ja choruję od dzieciństwa. A takie osoby częściej zapadają na ŁZS niż inne. Tu genetyka nie ma nic do rzeczy. ;)
Gdzieś miałam źródło tego twierdzenia. Muszę znaleźć.

look - Wto Lut 26, 2013 2:44 pm

Viximenne napisał/a:
Ja choruję od dzieciństwa. A takie osoby częściej zapadają na ŁZS niż inne. Tu genetyka nie ma nic do rzeczy. ;)
Gdzieś miałam źródło tego twierdzenia. Muszę znaleźć.


Ja tych twierdzeń widziałem znacznie więcej. A to, że osoby, które zachorowały po 40 roku życia na łuszczycę, a to, że z łuszczycą paznokci, a to które mają łuszczycę dłoni także każda łuszczyca predysponuje do ŁZS. Na szczęście podobnież jest dość rzadko występującą odmianą łuszczycy.
Moja żona nie ma łuszczycy a też ma problem z kolanem. Tez chodzi po lekarzach i nie wiedzą co jest. Także ty też musisz wierzyć że to nie to dziadostwo :)

basia44 - Wto Lut 26, 2013 4:27 pm

look napisał/a:
Viximenne napisał/a:
Ja choruję od dzieciństwa. A takie osoby częściej zapadają na ŁZS niż inne. Tu genetyka nie ma nic do rzeczy. ;)
Gdzieś miałam źródło tego twierdzenia. Muszę znaleźć.


Ja tych twierdzeń widziałem znacznie więcej. A to, że osoby, które zachorowały po 40 roku życia na łuszczycę, a to, że z łuszczycą paznokci, a to które mają łuszczycę dłoni także każda łuszczyca predysponuje do ŁZS. Na szczęście podobnież jest dość rzadko występującą odmianą łuszczycy.
Moja żona nie ma łuszczycy a też ma problem z kolanem. Tez chodzi po lekarzach i nie wiedzą co jest. Także ty też musisz wierzyć że to nie to dziadostwo :)

Też się z tym zgadzam co piszesz

szater - Wto Lut 26, 2013 4:42 pm

mało tego ze nie ma żadnych norm,cech wskazujących jednoznacznie ze moze byc stawówka..to jeszcze jest taki myk ze mozemy (łuszczycy) jak każdy inny człowiek zachorowac na reumatoidalne zapalenie stawów :razz:
Ania:) - Czw Lut 28, 2013 9:55 pm

No i staram się być cierpliwa, choć już mam dość, czasem...
Mam wrażenie, jakby to stało w miejscu...A dziwi mnie to, że dłonie dość opornie się leczą, tam gdzie nie są zmasakrowane;/
Mam już płatki, moczę wieczorem...

Dotarłam w końcu do zielarskiego sklepu!!! Mam buske i balsam z nagietka (nie było tego polecanego na forum, wzięłam inny - mam nadzieję, równie dobry).
W związku z tym mam pytanie: jaką macie kolejność nakładania tych specyfików? Najpierw balsam potem maska czy odwrotnie??

Vixi, przypuszczenia, podejrzenia...Nie możesz się przejmować, tym że komuś się coś wydaje, domyśla się. Liczą się fakty, i tego bym się trzymała.

JuliaP - Pią Mar 01, 2013 9:29 am

czy komukolwiek cygnolina odbarwiła włosy?
Viximenne - Pią Mar 01, 2013 10:00 am

Cygnolina do skóry głowy to PASTA CYGNOLINOWA i to trochę co innego niż ta na skórę nie owłosioną. Pasta cygnolinowa nie powinna wypalać ani włosów ani ich odbarwiać, ale kto wie, są różni ludzie i różnie reagują.

I Julia, dlaczego uważasz że to nie jest dobry lekarz? Uargumentuj to jakoś bo ja do niego chodzę już trzy lata ( po wojnie z 15 chyba dermatologami) i jestem bardzo z niego zadowolona. Po raz pierwszy trafiłam na lekarza, który wszystko mi dokładnie wyjaśnia a nie zbywa moje pytania byle odpowiedzią. No, ale Twoje wrażenia mogą być zupełnie inne, dlatego próbuję zrozumieć co poszło nie tak.

I odnośnie "wydawania się". Po pierwsze mój lekarz powiedział, że to MOŻE być ł. stawowa, a nie, że mu się wydaje. Po drugie, kiedyś czytałam artykuł na ten temat i jak go znajdę to dam linka do niego, albo go zeskanuję i tu wrzucę. Na tej podstawie twierdzę to co twierdzę, choć mogę się oczywiście mylić.

Odnośnie nagietka, ja używam zwykłej maści nagietkowej z apteki za 3,60 i kremu nagietkowego z Ziaji za 7,49 :) , a jak mam nadmiar funduszy to krem z Nivea baby z wyciągiem z nagietka - jest lekki i świetny na lato. W rossmannie kosztuje niecałe 11 zł.

JuliaP - Pią Mar 01, 2013 10:11 am

Hmm :hmm:
szater - Pią Mar 01, 2013 10:16 am

PASTA CYGNOLINOWA a MASC CYGNOLINOWA TO DWA PREPARATY SŁUŻĄCE DO TEGO SAMEGO RÓŻNIĄ SIE JEDYNIE PODSTAWĄ(BAZĄ) MASC CYGNOLINOWA -jest miekka,na bazie wazeliny....PASTA CYGNOLINOWA-jest na bazie masci cynkowej- POZA TYM DZIAŁANIE JEDNEJ I DRUGIEJ JEST IDENTYCZNE I MOZNA JE STOSOWAC GDZIE SIE CHCE!!!-masc cygnolinowa tez jest stosowana na skóre głowy,włosów nie odbarwia(ja najczesciej mam różne kolory na główce :razz: ,nie powoduje łysienia i innych cudów wianków.Stosowac należy jedynie rozsądne stezenie czyli 0,1% do 0,18%....ale oczywiscie nie mam na to wplywy co kto na łepek nałozy wiec są i tacy co 1% wala-na zdrowie! :zly:

PASTA CYGNOLINOWA
-nie spływa,lepiej trzyma sie skóry...trudnosc jest w zmywaniu...ale jak ktos sobie zyczy to może ją i z głowy zmywac ....oliwką oczywiscie.

Na skóre głowy powstała cygnolina w płynie(włąsciwie to ona powstała na ciało ale przyjęła sie bardziej na owłosiona czesc ciała)

Viximenne - Pią Mar 01, 2013 10:28 am

No i Szater Ci odpowiedziała :) Ja nigdy Cygnoliny na głowę nie używałam, bo jakieś mam wewnętrzne opory ku temu ( no i za dużo włosów, żeby się bawić nie wiadomo ile ze zmywaniem tłustości), Cocois na mnie nie działa ( co dziwne, bo na inne części ciała tak, a na głowę nie) więc teraz lecę Xamiol. Może coś pomoże choć to ze sterydem, no ALE.
JuliaP - Pią Mar 01, 2013 10:45 am

Ok.
lukasz29 - Pią Mar 01, 2013 10:18 pm

Viximenne napisał/a:
Cocois na mnie nie działa ( co dziwne, bo na inne części ciała tak, a na głowę nie) więc teraz lecę Xamiol. Może coś pomoże choć to ze sterydem, no ALE.


Daj znać jak Ci idzie leczenie Xamiolem. Powiem Ci o sobie - w wakacje dostałem Xamiol pierwszy raz, działał super. Jest to steryd ale wspierany vitaminą D i jest go mało. Niestety, teraz w ogóle nie działa, dermatolog twierdziła, że można go długo stosować i ma mało skutków ubocznych. No cóż, widocznie na mnie przestał działać. Cocois też na razie bez rewelacji, ale popróbuję dłużej. Zobaczymy.

Jeszcze raz - daj znać jak Ci idzie z Xamiolem i na jak długo efekty.

she - Nie Mar 17, 2013 12:04 pm

chciałabym o coś dopytać- jakie stężenie cygnoliny polecicie na skórę głowy? Tata dostał 0.01 plus w składzie spirytus. Myślę, że ten sklad nie jest zbyt dobry- małe stężenie no i wysuszający alkohol....
szater - Nie Mar 17, 2013 6:01 pm

wiem że teraz jest tendencja do stosowania jak najniższego steżenia cygnoliny,pomalutku maja sie z niej wycofywac bo podobno bardzo jest szkodliwa na narządy wewnętrzne-tyle moich wiesci.
Na głowe kiedys stosowano tylko masc:cygnolina na bazie wazeliny o stęzeniu O,1% do 0,18%.Ludzie sami udoskonalali i stosowali już i wyższe-ja jestem ze starej szkoły,wierze moim starym lekarzom -weteranom,którzy uczyli:rozcienczanie cygnoliny wazelina nic nie da-a teraz niektórzy twierdza ze mozna :shock: na głowe była masc cygnolinowa na bazie wazeliny i leczyło sie stosujac smarowanie na 2h,teraz jest terapia minutowa-duze stęzenia na krótki okres czasu....a z najnowszych wiesci znowu niziutkie stęzenia w modzie....kiedys nie było pasty cygnolinowej...teraz jest.....jak widac wszystko sie zmienia i tylko ktos kto szuka dziury w całym moze dopatrywac sie jakis nieprawidłowosci w radach czy podpowiedziach.

Cygnolina w płynie najczesciej jest robiona ze składników:
Cignolini
Collodium elast.

ale teraz to tak sie wszystko pozmieniało ze naprawde trudno podac jakis pewnik.Składy ,które są rozpowszechniane na forach sa błedne,wychodza problemy podczas próby realizacji recept.

she - Pon Mar 18, 2013 8:55 pm

Dziękuję Szater. To stężenie jest na prawde minimalne dlateog nie wiem czy w ogóle zadziala. ehhh człowiek nie wie czy w ogóle wchodzić w cygnolinę na głowę, bo to chyba niestety bardzo długie leczenie się szykuje....
Lenka - Pon Mar 18, 2013 11:19 pm

to ja zapytam: doświadczonych" ze stosowaniem cygnoliny - Szater, Viximenne i in.

Spotkałyście się z takim stosowaniem cygnoliny, przepisal tak lekarz mojej 7,5 latce:

Na dzień mamy robioną maść bezsterydową, jaki jej skład będę wiedzieć jutro, bo nie mogłam odczytać pisma, a potem na wieczór posmarować zmianę na 5-7 min pigmentum castellani i na to cieniutko tylko w obrębie zmian, nie wyjeżdżając za nie posmarować robioną maścią z cygnoliną chyba 0,1 z tego , co pomiętam, ale teżbędę wiedzieć jutro i nie zmywać, tak zostawić mam, normalnie ma sięmyć wiadomo, ale żeby zmywać po jakimś czasie to nie,

boję się jak ją zacznie podszczypywać, że wtedy chyba na początku będe ją zmywać i moje pytanie, bo pisałście coś, że cygnoliną smarowanie na jakiś czas a potem zmywanko, czym ją najlepiej zmywać ? :grin:

szater - Wto Mar 19, 2013 10:25 am

Trudno mi cokolwiek poradzic,nigdy tak nie stosowałam,to dziecko wiec też trzeba ostroznie:

1.pigment...czy go połozysz na 2 min czy na 20...tak samo -on sie wchłonie i kwit,bedzie fioletowe miejsce....dlaczego kazał na 5-10min...nie mam pojecia :hmm: (stosowałam pod piersiami,wysusza-trzeba dobrze nawilzac)

2.cygusia bardzo niska,nie wiem czy masz w masci czy w pascie....jak w masci to nawet jak cieniutko posmarujesz to ona sie nie wchłonie i.....mała rozmaże wokoło :hmm: ...te cygnoline spokojnie scierasz recznikiem papierowym,potem zmywasz mydłem(nawet wacikiem nasączonymmydłem w płynie) potem całosc kapiesz(chodzi o to aby masc podczas mycia nie rozmazała sie po innych czesciach...widziałam już osoby z podrażnionymi narządami)
paste cygnolinowa-zmywasz olejem

Masc cygnolinowa można( i w zasadzie sie zmywa) zmyc a pasta sie dosmarowywuje.

Ania:) - Sro Kwi 03, 2013 7:12 pm

Witam.
Napiszę, jak na mnie podziałała cygnolina.
Stężenie 0,5 dało radę wszystkim "starym" plamom. Wszystko co było bardzo ładnie poschodziło, zostały białe plamy. Problem mam taki, że powychodziły nowe plamki (jasne, że porównując je do tego co było to pikuś, ale z małych robią się duże, niestety).
I odkryłam coś ważnego, bynajmniej dla mnie. Na mnie cygnolina działa świetnie, ale pod okluzją! O,5 pomogło na wszystko ale jak zawijałam ciałko w folię.
Te nowe plamki smarowałam już bez folii, bo w sumie to szkoda owijać całą rękę na 5 kropeczek...Ale nie działało. Przeszłam na 0,75 (zastanawiam się, czy było to konieczne?) i też nic kropeczki były. No i zawinęłam. Poparzyło, owszem ale zaczęło działać...
Teraz wiem, że mogłam jeszcze walczyć tą 0,5 ale owijać nadal. No cóż będę mądrzejsza w przyszłości...
Znowu wyglądam tak, że można mnie pytać o przemoc domową:D:D Te poparzone miejsca wyglądają kiepsko a nawet na wrażliwej części łydki bąbelki się pojawiły...Ale parzy tylko za 1 razem, bynajmniej mnie. Potem już skóra nie reaguje bardziej.
Ufff, jak zwykle się rozpisałam.

A i dla wszystkich, dla których Wielkanoc jest czasem ważnym (tak, jak dla mnie) życzę radości ze zmartwychwstania!Bo wesołych świąt, po świętach to już nie bardzo :razz:
Nie wiem jak u Was, ale u nas śniegu po kolana, więc udanego lepienia bałwana też :roll: :roll: :roll: :roll:
pozdrawiam:)

szater - Czw Kwi 04, 2013 9:14 am

Witaj Aniu....zawsze powtarzam ze wiele mozemy wyciągnąc ze stęzenia o ile starczy namtylko cierpliwosci :wink: masz juz doswiadczenie nastepnym razem bedziej wiedziała jak zadziałac.Dbaj o te poparzenia bo to dosc niebezpieczna sprawa,moze tam pojawic sie tez łuszczyca...bo to jednak uszkodzenie skóry.Zycze dalszych sukcesów...w razie czego jestem :*
spring_flower - Pią Kwi 19, 2013 10:54 pm

Witajcie ponownie,
mam ważne pytanie - czy to prawda, że wycofali cygnolinę?

Jakiś czas temu opisałam jak zaleczyłam łuszczycę, byłam czysta przez kilka miesiecy. Ostatnio wyskoczyła mi plamka, więc poszlam do nowego dermatologa (poprzedni rozwiązał kontrakt z moja przychodnią niestety) i przepisał mi.... LORIDIN A :evil: Nalegałam na cygnolinę, a on do mnie, że już nie produkują jej w aptekach ... Aż mi się nie chce wierzyć.
Powiedzcie, że to nieprawda :roll:

szater - Nie Kwi 21, 2013 8:22 am

w piatek odebrałam zestaw "podstawowy" doleczenia....czyli od 0,25% do 1%....wysyłam cygnoline za granice...nic nie wiem o zakazie czy braku dostepnosci :shock: moze nie wszystkie apteki robia bo im sie nie chce sprowadzac komponentów alecygusia jest dostępna....
basia44 - Nie Kwi 21, 2013 8:43 am

Albo lekarzom wygodniej przepisać steryd niż douczyć się o stosowaniu cygnoliny
bo jak z opisów wynika nie każdy lekarz zna właściwe stosowanie
a miałam już zapytania czy dalej jest używana bo lekarz stwierdził że nie
a i niektóre apteki stwierdzają że nie ma a o dwie przecznice dalej robią bez problemu

szater - Nie Kwi 21, 2013 2:42 pm

pewnie tak,co do Zielonej Góry nie mam problemu ani z lekarzami wypisującymi cygnoline ani z aptekami co ja robia.Sa tylko czasem błedy w składach(recepturze )podane na forach,szczególnie jezeli chodzi o paste cygnolinowa,wiec jezeli ktos spisze i pójdzie do rodzinnego to on bezmyslnie przepisze i problem w aptece jest .Postaram sie podac dokładne i najsweższe przepisy receptur na masc i pasty cygnolinowe. :mrgreen:
spring_flower - Sro Kwi 24, 2013 7:14 am

basia44 napisał/a:
Albo lekarzom wygodniej przepisać steryd niż douczyć się o stosowaniu cygnoliny
bo jak z opisów wynika nie każdy lekarz zna właściwe stosowanie
a miałam już zapytania czy dalej jest używana bo lekarz stwierdził że nie
a i niektóre apteki stwierdzają że nie ma a o dwie przecznice dalej robią bez problemu

Właśnie też tak myślę.
Lekarz chyba mi ściemnił, bo nie znał receptury..Powiedział, że wycofują, bo "śmierdzi i brudzi", więc coś mu się chyba smrodek z dzegdzciem pomylił..Szkoda gadać.

Najgorsze, że zawsze przepisywała mi cygonolinę znajoma psychiatra, ale teraz są ponoć kontrole i już nie chcą przepisywać takich rzeczy..Jedyny dermatolog do jakiego mam dostęp dał mi steryd.. :/
Zapytam w mojej aptece, w której zawsze wyrabiałam maści i bedę walczyć.
Bo coś ostatnio aż zaczął mnie ten Loriden kusić - taka jedna mała plamka, pewnie by pomógł szybko...No ale wiem, że nie tędy droga :roll:

szater - Sro Kwi 24, 2013 8:23 am

postaram sie dzis zamiescic dokładne receptury to wtedy lekarz rodzinny bedzie wam mógł wystawic recepte :mrgreen:
robo - Sro Kwi 24, 2013 8:34 am

...ostatnio poznałem pewna pania w osrodku i tak sobie gawedzilismy ,w pewnej chwili padło stwierdzenie,iż " od tej cygnoliny już jej nerki nawalają"...czy może być to prawdą ?
basia44 - Sro Kwi 24, 2013 8:37 am

Raczej od tego że za słabo oczyszczają organizm a nie od cygnoliny
u nas bardzo ważnym jest oczyszczanie nerek i wątroby bo te organy słabiej pracują

szater - Sro Kwi 24, 2013 11:34 am

stosowanie wysokich stęzen 1%,2% czy 3% przez dłuzszy okres czasu skutkuje własnie uszkodzeniem organów wewnętrznych,cygnolina własnie najbardziej uszkadza nerki....dlatego chca sie z leczenia cygnolina wycofac....to dobra stara metoda ale niestety jak wszystko została "udoskonalona" na potrzeby czasu...terapia minutowa....i wkonsekwencji jest jak jest ludzie chcą szybko wiec sądza zejakbedzie du ze stęzenie to...natychmiast wszystkiego sie pozbedą....taka droga na skróty....niekoniecznie bezpieczna...inna sprawa to długosc leczenia cygnolina...czasami czytam ze ktos leczy sie rok....matko i córko...cygnolina wchłania sie w skóre,szkodzi na narządy wewnętrzne ale....już niestety nie leczy bo skóra po takim okresie...już sie uodporniła :hmm:
siklers - Czw Kwi 25, 2013 10:54 am

Mi już cygnolina od dłużeszgo czasu nie pomaga. Skończe do końca maść i pójdę do dermatologa . Może macie jakieś rady na jakie leczenie przejść teraz ? Może dziekce, jeszcze tego leczenia nie miałem...
szater - Czw Kwi 25, 2013 12:24 pm

moze włąsnie prodermina,postaram sie w wolnej chwili wypisac dokładne składy recepturowe na proderminowe masci.Jest to dziegc i jakto ze wszystkim jednym pomaga innym niekoniecznie....jest czarna jak smoła,nie wypala ale smierdzi ,bardzo ,powoduje u niektórych migrenowe bóle głowy...ale dostepny jest jeszcze polski Cocois i angielski EXOREX :mrgreen:
siklers - Czw Kwi 25, 2013 1:16 pm

Poczekam na wpisanie składników . Trzeba próbować czegoś nowego... A z cygnoliną uż nie chcę iść w wyższe steżenia .. Zobaczymy może coś nowego pomoże. I tak już dużo zaleczyłem ale do dobrego efektu jeszcze brakuje..
renatasz - Pią Kwi 26, 2013 2:16 pm

witam
Dawno tu nie pisałam,choć obserwowałam co się dzieje na forum.We wrześniu skończyłam leczenie cygnoliną.do tej chwili nie mam wysypów,ale plamy po źle stosowanej cygusi nadal są.co ja nie wyczyniam z moimi nogami,różne peelingi,cuda wianki ,a niektóre plamki takie wredne że nie chcą ginąć.Lato za pasem a tu znowu trzeba będzie bujać się w spodniach coby dzieci nie płoszyć. :mrgreen:
Pozdrawiam i życzę zdrówka :grin:

Sara - Pią Kwi 26, 2013 7:18 pm

Witam kochani! Przerwe mialam duza, ale wrocilam . Co do leczenia mojego cygusia to juz zakonczylam od 2tyg. Zmiany duze w wiekszosci zaleczone. Pojawiaja sie krostki gdzie nie gdzie.;(cygusia 0.25 i koniec 0.5%-leczenie okolo miesiaca)
Na te krostki uzywam teraz cocois-moze pomoze-probuje.
Podsumowujac to leczenie jestem jak najbardziej zadowolona z cygusi i wdzieczna osoba z tego forum! Polecam cygusie to dobre mazidelko-dobrze uzyte daje wysoko procentowe efekty! Buziaczki i pozdrawiam! :*
PS. Szczegolne pozdrowienia dla Szater. :*

szater - Sob Kwi 27, 2013 10:39 am

Dziekuje serdecznie :*
Cieszy mnie taki wpis,bedziesz sliczna na pocztek sezonu :wink: o reszte( w sensie zaopatrzenie....nie musisz sie martwic :grin: )

Betti - Wto Maj 07, 2013 8:05 pm

Witam wszystkich serdecznie.
Leczyłam się cygnoliną od stycznia, wszystko ładnie poschodziło, zostały tylko ciemne plamy. Skóra była gładziutka. Obecnie zaczyna wszystko wychodzić od nowa. Zaczęłam smarować się od nowa cygnoliną 0,1, ale nie widzę sensu bo sypie mnie w starych miejscach na białych wyleczonych plamkach. Mam pytanie co mogą w takim przypadku jeszcze zrobić. Próbowałam już leczenie ziółkami, ostropest, sok z brzozy, dziegcie na mnie nie działają wcale, ani kąpiele w ziółkach i płatkach. Zaczynam się załamywać, bo kilka miesięcy męki z cygnoliną poszły na marne.
Nie próbowałam jeszcze takich maści jak Davonex i Dovobet. Czy moglibyście mi przybliżyć ich działanie i czy pomagają (wiem, każdy musi wypróbować bo na każdego co innego działa), ale dlaczego na mnie nic nie działa. Proszę o rady co mam dalej robić bo sama już nie wiem. Wiem że zaraz Krysia mi napisze, żebym zrobiła wymazy z gardła, ale robiłam już kilkakrotnie i mam gronkowca złocistego, nie do pozbycia tak jak łuszczyca.
Dzięki za informacje i pozdrawiam Was wszystkich serdecznie. Pa :*

basia44 - Wto Maj 07, 2013 9:09 pm

Ja bym spróbowała torebka soli zwykłej i 3 łyżki oleju na wanne no rycynowego przy nowym wysypie na mnie też nic nie działa a to daje efekt
wtedy i leki podziałają szybciej

szater - Sro Maj 08, 2013 8:40 am

Witaj Beatko...no więc jak jest gronkowiec złocisty(bo zwykłego to każdy ma :wink: ) i wiesz czym go leczyc,na co jest wrażliwy(podczas wymazu zapewne dostałas rozpiske) to niestety ale widac sie uaktywnił i....trzeba go przeleczyc....mozemy likwidowac skutki ale przyczyna pozostanie bez zmian....sypie bo stworzył sie stan zapalny tu niestety niewiele moge pomóc...musi isc lek. :hmm:
Daivonex .....juz jego kariera w polsce sie zakonczyła....nie spełniłpokładanych w nim nadzieji i nie wiem czy wogóle jest do zdobycia w polskich aptekach....wyparł go Daivobet.....analog + steryd.
Daivonex mozesz jeszcze zdobyc u dostawców prywatnych,ja korzystam ztego kontaktu,sprawdzony:

http://luszczyca.info/viewtopic.php?t=1770

Daivonex nie działał na wiekszosc ludzi,jak twierdzi moja pani dermatolog ktos tam chwycił sie nadzieji ze wit D3 bedzie pomocna :mrgreen:
Gdybys chciała spróbowac mam jeszcze jedna tubkę Daivonexu i Daivobetu moge ci ofiarowac,prosze o kontakt na PW. :tuli:

Betti - Sro Maj 08, 2013 6:00 pm

Witam serdecznie.
Szaterku czy moja wiadomość dotarła? Wysłałam wiadomość na PW, ale mam w folderze do wysłania i nie wiem czy dotarła. Nie za bardzo umiem się tym posługiwać. Wybacz. Czekam i bardzo dziękuję.
Pozdrawiam.

szater - Sro Maj 08, 2013 7:07 pm

Beatko wiadomosc doszła ale odpowiedziec nie moge bo ....zablokowałas taką mozliwosc :razz:
w swoim panelu musisz zmienic :mrgreen:
Masci ci wysle jak szybko sie da...zadnych pieniążków nie musisz mi przesyłac :*

Betti - Sro Maj 08, 2013 9:14 pm

Dziękuję Ci serdecznie. Rzeczywiście miałam zablokowane w profilu. Pozdrawiam
szater - Czw Maj 09, 2013 12:56 pm

Paczka poszła...priorytetem,jutro powinna byc....daj znac jak dojdzie :mrgreen:
Betti - Nie Maj 12, 2013 10:27 am

Szaterku oczywiście leki doszły, serdecznie Ci jeszcze raz dziękuję.
Mam pytanie do Basi, zrobiłam tak jak pisałaś sól +olej rycynowy.
Oblepiło mnie tłustym tak że kilka razy mydłem zmywałam i tak się nie zmyło. Nie wiem ile razy taką kurację można powtarzać. To było całkiem ciekawe doświadczenie, w wannie myślałam że się zabiję, taka była śliska, ale przeżyłam i chciałabym powtórzyć, ale nie wiem ile razy w tygodniu można się tak kąpać, aby nie przedobrzyć, bo to dosyć duża dawka tłustego? :hmm:

basia44 - Nie Maj 12, 2013 10:44 am

A ile tego oleju wlałaś???????????????
jeśli normalną porcję nie ma prawa woda być tłusta do tego stopnia a to co zostaje na skórze po kąpieli należy nie wycierać ani zmywać poczekać jak się wchłonie :grin: :grin:

Betti - Nie Maj 12, 2013 7:09 pm

Wlałam z butelki, wydawało mi się że będzie około trzech łyżek, ale może przesadziłam. Czy często można takie kąpiele robić z tym olejem?
basia44 - Nie Maj 12, 2013 8:48 pm

Więc mogłaś wlać za dużo ja tez leje na oko ale mniej więcej zmierzyłam łyżką ile to wyjdzie z butelki :razz: :razz: :razz:
Na początku robiłam co dzień potem co drugi a jak już lepiej raz lub dwa razy w tygodniu

Lenka - Pon Maj 13, 2013 9:21 am

olej rycynowy dobry też na włosy, ja sobie robię nim olejowanie włosów, bo mam liche i się przestały elektryzować i "kopać" :)
basia44 - Pon Maj 13, 2013 9:52 am

http://www.era-zdrowia.pl...j-rycynowy.html
Cytat:
Medycyna ludowa stosuje go na każdą część ciała, nawet na rany, również do masażu piersi w celu zwiększenia napływu mleka, do leczenia trudno gojącego się pępka u noworodków. Można ulżyć bolącym i zmęczonym stopom jeśli przed snem nasmaruje się je tym olejem i włoży bawełniane bądź wełniane skarpety. Można też używać oleju rycynowego do regeneracji skóry, usuwania brodawek, przebarwień, znamion, jednak jest to długotrwała kuracja, co należy mieć na uwadze jak się ją zaczyna. Współcześnie ludzie oczekują rozwiązań typu: instant, czyli: dziś posmarujesz, jutro jesteś zdrów. Jeśli chodzi o środki naturalne, do których zalicza się olej rycynowy, należy wykazać się cnotą cierpliwości, bądź zacząć ją rozwijać.

Betti - Wto Maj 14, 2013 7:53 pm

Dzięki za informacje, Basiu ja myślałam że tylko raz w tygodniu, ale w takim razie zaczynam się kąpać w nim codziennie i zobaczymy.
Może kąpiele wspomogą maści, które dostałam od Krysi. :*
I jeszcze jedno, na czym polega olejowanie włosów??. Słyszałam że olej rycynowy kiepsko się zmywa z głowy?

Sara - Wto Maj 14, 2013 7:54 pm

Witam! Co do rycynki to prawda-moja pani docent uzywala przez pol roku na rzesy. Na noc smarowala a rankiem zmywala-efekt piekne dlugie rzesy(powiedziala bym ze az za dlugie.) Ale trzeba byc cierpliwym zaleczlam cygusia w miesiac -zostaly male kropki gdzie niegdzie i traktuje je obecnie cocoisem. Ale ostatnio po bolu ucha cos mnie te krostki niepokoja-stracha mam cholernego. Czym mogla bym jeszcze te oporne krostki potraktowac? Cygusia;cocois exorex:i co jest jeszcze z tej rodzinki?
Mile pozdrawiam! Pozdrowionka dle Szater :*

Betti - Wto Maj 14, 2013 8:02 pm

Witam, witam jeszcze raz.
Zastanawiam się czy można zastosować cygnolinę o stężeniu 2% i czy lekarz dermatolog takie stężenie zapisze?? :?:

basia44 - Wto Maj 14, 2013 8:14 pm

Cytat:
I jeszcze jedno, na czym polega olejowanie włosów??. Słyszałam że olej rycynowy kiepsko się zmywa z głowy?

Nic podobnego robię maseczkę z jajka i rycyn-ki zmywa się tak samo jak wszystko :razz: lepiej jak oliwka salicylol
za pierwszym razem mam zmyte włosy a jakie ładne po tym są
żebym tylko systematyczna w tym była :mrgreen:
dobrze też oczyszcza skórę dodany do kąpieli a nie ma wrażenia tej tłustości jak po innych olejach

stary luszczyk - Czw Maj 16, 2013 7:48 pm

Betti napisał/a:
Witam, witam jeszcze raz.
Zastanawiam się czy można zastosować cygnolinę o stężeniu 2% i czy lekarz dermatolog takie stężenie zapisze?? :?:
mozna i lekarz zapisze(oczywiscie jesli bedzie widzial taka potrzebe) jednak z wlasnego doswiadczenia (ponad 30-letniego) wiem,ze najlepsze efekty uzyskuje sie stosujac cierpliwie male stezenia a pomocniczo co kilka dni cienko masc sterydowa.nie zapominaj,ze cygnolina nie jest obojetna,ze przedostaje sie tez do narzadow wewnetrznych.wyzsze stezenia stosuje sie tylko wowczas gdy sa naprawde niezbedne.
Betti - Pon Maj 20, 2013 6:59 pm

Tak, ja to rozumiem, ale cygolinę nakładam od lutego i zaczełam od małego stężenia 0,20%i tak do 1%. Wszystko ładnie zniknęło zostały biały plamy, a dosłownie po paru dniach wszystko wróciło na białych plamach i z powrotem mam w tych samych miejscach. Nastąpiło to błyskawicznie i dlatego zastanawiam się nad 2%.
Kąpiele w oleju rycynowym i soli, potem maści od Szater :* , które mi podarowała narazie mi bardzo pomagają, troszkę mi to wszystko przybladło, nie swędzi i plamy tak jakby mniej wypukłe. Z dnia na dzień lepiej to wszystko wygląda, przede wszystkim plamy łuszczycowe są mniej czerwone. Nad 2% tylko się zastanawiam, aby mieć w rezerwie.
Krysiu, buziaczek dla Ciebie. :* :tuli:

stary luszczyk - Pon Maj 20, 2013 7:54 pm

taki jest wlasnie ,,urok,, walki z luszczyca,kiedy wydaje sie nam,ze jest juz dobrze,to ona uparcie wraca..a my zamiast uzywac wyzszych stezen tez uparcie powracamy do poczatkow kuracji,znow male stezenia,,troszke sterydu(cienko)i minimalnie wyzsze stezenia,ale nie wkraczaj w sfere wyzszą niz 1-1.5 %...skora dosc szybko przyzwyczai sie i wowczas co?siegniesz po 4%?
szater - Wto Maj 21, 2013 8:45 am

Dziekuje Beatko :tuli:
Jezeli tak szybko wysypało ponownie to znaczy że jest gdzies stan zapalny :hmm: przelec :wink: tak szybciutko myslą po swoim organizmie czy wszystko ok....czasem jakies problemy w jelitach,żołądku,bóle menstruacyjne...to wszystko moze siac.
Jestem wielka przeciwniczka stosowania wysokich stezen poza szpitalem.Cygnolina to nie steryd ale tez uszkadza narządy wewnętrzne.Zgadzam sie ze Starym łuszczykiem pomalutku i niskimi stezeniami....a że wraca...no własnie tak to z tą chorobą jest....ja też rzadko kiedy mam remisje a jezeli już to na króciutko.....powodzenia :mrgreen:

Betti - Sro Maj 29, 2013 4:49 pm

Witam Was serdecznie.
Chwilkę mnie nie było, bo niestety syn znalazł się w szpitalu i nie miałam głowy do mojej choroby. Oczywiście z początku kąpiele i maść pomagały, ale niestety teraz jeszcze gorzej mnie wysypało chyba stres. U dermatologa oczywiście też nie byłam, bo nie miałam czasu, wizyta mi przepadła. Spróbuje jeszcze kąpiele w płatkach owsianych, ale już mnie siły opuszczają.
Dziękuję bardzo serdecznie za rady, na pewno skorzystam. Dzięki Wam od kilku lat nie korzystam ze sterydów i jakoś to ciągnę.
Dzięki i pozdrawiam

tygryska - Sro Maj 29, 2013 6:41 pm

betti mam nadzieje ze z synem juz w porzadku - a stres chyba najbardziej wplywa na pania ł - teraz lato to troche sloneczko tez pomoze nam :)
szater - Sro Maj 29, 2013 8:58 pm

Beatko jak mogłabym ci w czyms pomoc to oczywiscie jestem :*
zdrówka synowi życze,wiem ile nerwóch kosztuje matke kazda choroba dziecka :tuli:

celes - Sro Maj 29, 2013 11:41 pm

Cześć,
Mam takie pytanie dotyczące leczenia cygnoliną.
Czy mogę na dwa dni przerwać smarowanie cygnoliną? Zmiany łuszycowe synek ma smarowane cygnoliną od 5 tygodni. Obecnie jest już super (w końcu). Cześć zmian zupełnie znikła, pozostałe są już bardzo, bardzo resztkowe. wyjeżdżamy na dwa dni i zastanawiam się czy mam brać z sobą cyngolinę, czy na dwa dni dać skórze odpocząć.

szater - Czw Maj 30, 2013 8:19 am

własciwie wszystko zalezy od skóry :hmm: w sumie przerwa jednodniowa niespecjalnie zmieni cokolwiek w pocesie leczenia a dwa dni? trudno powiedziec,sa tacy co wogóle nie widzą róznicy i tacy co zarastaja szybko łuską.Pamietaj aby nie zostawic skóry bez leczenia,na czas nieobecnosci w domu po prostu czesciej nawilzaj i natłuszczaj,nie dopusc do wysuszenia i...obserwuj,jezeli zauważysz ze zmiany sie pojawia lub pokryją łuską to...ja bym wróciła do cygnoliny i nie robiła przerwy.Wszystko tak naprawde zalezy od ciebie,jestes na miejscu widzisz i oceniasz,ty musisz podjac decyzje,dużo osiągnęliscie szkoda zaprzepascic.Pozdrawiam

PS
zawsze jezdze z różnymi masciami...czy je użyję czy nie zalkezy od okolicznosci i stanu skory(gdybys naprzykład miała mozliwosc wystawienia na słono ciałka małego to to tez jest traktowane jak terapia :wink:

robo - Sob Cze 01, 2013 11:08 am

...czy po cygnolinie moga siadac nerki !?
szater - Sob Cze 01, 2013 3:56 pm

podczas stosowania dużych stęzen,na duze powierzchnie ciała ,przez długi okres(2-3miesiecy) cygnolina moze uszkadzac narządy wewnętrzne min nerki.
robo - Wto Cze 04, 2013 6:10 pm

szater napisał/a:
podczas stosowania dużych stęzen,na duze powierzchnie ciała ,przez długi okres(2-3miesiecy) cygnolina moze uszkadzac narządy wewnętrzne min nerki.


- własnie poznałem dwie osoby które maja zjechane nery po cygusi ....

szater - Czw Cze 06, 2013 12:32 pm

własnie dlatego wole stosowanie cygnoliny w/g starej zasady: niskie stęzenia na 2h i pomalutku zwiekszac :mrgreen:
robo - Sro Cze 12, 2013 2:50 pm

szater napisał/a:
własnie dlatego wole stosowanie cygnoliny w/g starej zasady: niskie stęzenia na 2h i pomalutku zwiekszac :mrgreen:


- wiec ,dla tego unikałem szpitali i.....lekarzy :) Chyba przeczucie .... :hmm:

ma174 - Nie Cze 16, 2013 9:12 pm

Witam serdecznie też jestem tu nowa i od kilkunastu lat borykam się z łuszczycą. Kiedyś była skóra głowy która się zagoiła, później zostały tylko łokcie, a teraz od czterech lat borykam się z dłońmi i stopami.Moja pani doktor powiedziała że łuszczyca krostkowa i zaczęłam przyjmować Trexan ale niestety poprawy nie ma wręcz na głowie znowu robią się strupy. Żeby było mało to bolą mnie kości przy piętach i co chwila nowy wysyp krostek króre swędzą. I już nie wiem co robić bo nic nie działa .może to dwie choroby naraz? Pomocy Małgosia
tygryska - Nie Cze 16, 2013 9:45 pm

witaj malgosiu - poczytaj posty basi (basia44)
stary luszczyk - Pon Cze 17, 2013 3:49 pm

...jesli chodzi o glowe to poczytaj watek o papce drozdzowej,zareczam,ze pomaga,,ja ostatnio jako ,ze sa problemy z szamponami to stosuje do wcierania w skore glowy po papce drozdzowej plyn z garniera o nazwie NERIL,,sprawdza sie nie tylko na glowie ale tez i malzowiny uszne oraz twarz<z dala od oczu> a co do bolów kosci to moze podpowiedz lekarce niech da ci skierowanie na badania w kierunku luszczycy stawowej(LZS)
grzesiek5528 - Wto Cze 18, 2013 10:12 pm

Mi niestety cygnolina nie służy. Wczoraj wieczorkiem się posmarowałem 0.25 na pół godziny i rano obudziłem się caly czerwony, wszystko piekło.. szkoda gadać. Kiedyś w szpitalu tak mnie urządzili z tą cygnoliną ,że chodzić nie mogłem tak mnie piekło... wtedy miałem jakieś 7 lat i sie bałem powiedziec? Sam nie wiem ;p
szater - Sro Cze 19, 2013 8:56 am

gdybys opisał dokładnie jak ją zastosowałas moze mogłabym ci podpowiedziec jak smarowac aby nie zrobic sobie krzywdy.Cygnolina ma za zadanie wypalac wiec czerwony czy bordowy kolor skóry po posmarowaniu jest naturalnym objawem.
grzesiek5528 - Sro Cze 19, 2013 2:51 pm

Tak, wiem ,że cygnolina ma za zadanie wypalać łuszczyce. Otóż wieczorkiem posmarowałem nią chore miejsca skóry i po 30 min. sie umyłem. Rano obudziłem się z naprawdę bardzo obrzękniętą skórą, ciemno czerwoną, strasznie piekącą, piecze do dzisiaj (wcześniej zmiany były jaśniutkie) no i to tyle. Więcej tego nie użyje. Miałem się smarować cały tydzień i w poniedziałek do kontroli by powiększyć dawkę. A ,że w tygodniu nie mam czasu iść do dermatologa to pójdę w ten poniedziałek i powiem jak wygląda sytuacja.
szater - Sro Cze 19, 2013 4:38 pm

nie chce wyjsc na czepialską ale....cygnolina to mój konik :wink: moze jestes uczulony na salicylan(jest w składzie kwas salicylowy?)
Cygnolina o stęzeniu 0,25% zastosowana na 30min...nie poparzy skory w takim stopniu jak opisujesz....musisz byc uczulony :hmm:

grzesiek5528 - Sro Cze 19, 2013 9:47 pm

Napiszę dokładnie jak mam na recepcie (mogę się pomylić bo strasznie bazgrają)

Cygnolini 0,125
Ac. salicycici 2,0
vasenili
floni od 100.0
M.f loj??? <----- Co kolwiek to znacz..

Hmm chyba tak, jestem uczulony na ten salicylan czy coś bo pamiętam kiedyś dermatolog kazał mi to kupić i się snarować i po 20 sekundach od nałożenia nie mogłem wytrzymać bo strasznie piekło. Tak myślę sobie ,żeby na te zmiany czerwone zastosować Locolid Crelo - lekki steryd. Ten lek wyleczył mi nogi, już dłuższy czas nogi mam czyste :) Chodz zauważyłem ,że na lato znowu wysypuje :(

PS. Sorry jednak 0,125 a nie 0,25 ;P

szater - Czw Cze 20, 2013 6:43 am

:mrgreen: wiec tak jak sądziłam....musisz uważac na salicylany...wszelkie i we wszystkim,cygnolina moze byc bez kwasu salicylowego :razz:
basia44 - Czw Cze 20, 2013 6:55 am

Pytanie czy inne specyfiki z kwasem też szkodzą typu oliwka SQUAMAX :grin: :grin:
gadzet - Nie Lip 21, 2013 11:00 pm

Chciałbym zapytac się czy stosując maść cygnoline i również stosując maść novate, są jakieś skutki uboczne.Chodzi mi o to, że gdy stosuje obydwie masci na raz, to tak jakby cygnolina (stosowana na ciało) wogóle nie działa.Nie widać żadnej poprawy.
Natomiast novate stosuje sobie na głowę, gdyż szybko leczy mi tam rany oraz długo później nie wychodzi.Czy tak można?
Chciałem jeszcze zapytać jaki krem,olejek czy maść stosować po smarowaniu cygnoliną.Coś chciałbym najtanszego.Ja jestem uczulony na leki i ceny, więc zawsze szukam coś najtańszego
Jakaś zwykła oliwka czy tym podobne.Czy moge dostać jakieś wskazówki
dziekuje za rady

Betti - Pon Lip 22, 2013 7:38 pm

Na forum są podane składy maści do smarowania po cygnolinie. Ja używałam cholesterolowej. Skład
Vit A - 50,000 j
Vit E - 20,0
cholesteroli - ad 200
Sprawdź jeszcze bo przepisywałam z opakowania. Jest niedroga bo kosztuje 7 zł. Jak brałam ostatnio to wypisywała mi po 100, bo wtedy płaci się taniej. Jest to oczywiście maść robiona.
Taniej to chyba tylko olejek rycynowy.
Jak Szater się zjawi to Ci wszystko lepiej wyjaśni.
Pozdrawiam

szater - Czw Lip 25, 2013 2:48 pm

witam ,troszke mnie nie było....co to za leczenie Novate na zmiane z cygnoliną? :shock: potrzebuje wiecej szczegółów-skład cygnoliny-stezenie,na jaki obszar ciała,a to Novate jak długo stosowane?co masz a co chcesz osiągnąc.... :mrgreen:
gadzet - Czw Lip 25, 2013 8:44 pm

Betti,
Własnie kupiłem sobie olejek rycynowy i zaczołem smarować cygnoliną 0,25%.Teraz smaruje 2h a nie jak do tej pory nieraz smarowałem na całą noc i później przez dzień żadnych maści, gdzie na noc znów cygnoline.To chyba bez sensu smarowanie, bo nic nie dawało.
Teraz smaruje jak wyczytałem.A dokładnie zrozumiałem i zaczołem stosować sie do tego co wyczytam :wink: .
Będe chcial jechać do dermatologa aby przepisał mi większe stężenie czyli 0,5 %.Może teraz mam za małe stężenie w cygnolinie, więc dlatego jakiś skutków poprawy nie odczuwam.
pozdrawiam i dziekuje

gadzet - Czw Lip 25, 2013 8:52 pm

szater napisał/a:
co to za leczenie Novate na zmiane z cygnoliną

No nie wiem.Novate smaruje sobie tylko głowe a cygnoliną ciało.A dokładnie troszke na nogach i łokcie.Na glowe różne masci i olejki przerabiałem i jakoś nie przynosi mi takich rezultatów jak smarowanie Novate.
szater napisał/a:
potrzebuje wiecej szczegółów

smaruje ciało cygnoliną 0,25% oraz głowe novate.Na paznokcie nie mam nic :hmm:
Tak moje leczenie wygląda.Próbowałem już różnych masci itp. i zwątpiłem :sad: Smaruje się tylko tym i jakoś efektów ostatnio nie widac.
szater napisał/a:
co masz a co chcesz osiągnąc

Ciekawe pytanie :roll: Chciałby w końcu wyleczyć tą łuszczyce.Co jest pewnie nie realne.Ale chciałbym żeby na jakiś czas łuszczyca na ciele byla wyleczona.Nie było widać żadnych oznak.Mógł bez żadnego wstydu przebierać się w pracy.Chodzić na basen czy jezioro.To jest moim marzeniem
Łuszczyce mam od 15 lat :sad:

szater - Pią Lip 26, 2013 7:04 am

szczegółowa odpowiedz ale ...mało konkretna :razz:
Novate na skóre głowy-latem?na takie słonce? tak silny steryd? jak dla mnie masakra.Nie wiem jak długo to stosujesz ale jak dla mnie powinienes natychmiast zostawic steryd i próbowac leczyc czyms lzejszym.Pomaga ci cygnolina to i na głowe jest ona,mozna w masci mozna w płynie w połaczeniu ze słoncem bedzie łatwiej przebrnącprzez ten okres odstawienia sterydu.
Leczenie cygnoliną- pytałam jak duzy obaszar ciała masz zajety.Jak długo stosujesz cygnoline(skóra przyzwyczaja sie do wszelkich stosowanych przez nas preparatów)
Cygnoline stosuje sie systematycznie zwiekszajac czestotliwosc stosowania-najpierw 1xdziennie na 2h potem 2xdziennie na 2h,mozna tez zrobic okluzje a nastepnie przechodzimy na wyzsze stezenie postepujac dokładnie tak samo.Cygnoliny nie stosujemy w miejscach intymnych,na twarzy i w pachwinach lub innych fałdach skórnych.Dobrze jest przygotowac ciało do leczenia mascia siarkowo-salicylowa,miec pod reka krem borny(niektórzy mówią borowy) natuszczac i nawilzac.Nadal nie wiem jaki skład ma twoja cygnolina i czy jest to masc czy pasta.

gadzet - Pią Lip 26, 2013 8:54 pm

szater,
Już wszystko pomału piszę.
Co do novate to smaruje sobie tym tylko głowe i wiem że steryd.Zapomniałem chyba tylko, że jak stosuje novate to nic nie daje stosowanie cygnoliny.No ale teraz objaśniłaś mi dokładnie, wiec odrzucam novate.Stosowałem, bo jakoś ze wszystkim masci najlepiej pomagała mi na głowe.Teraz będe mówił u lekarza że chce cygnoline w masci
Niemam dużo na ciele.Jedynie tylko łokcie troszke oraz przód-dół nogi(golenie).Takie małe placki.Pare lat temu miałem i na plecach i brzuchu ale jakoś zaleczyłem i od tej pory nic nie wychodzi mi.Jakoś nie moge zaleczyć tych goleni.No ale chyba wiem już dlaczego.
Po pierwsze steryd używałem.Po drugie nie smarowałem na 2h a później natłuszcanie.Tylko cygnolina na całą noc i przez dzień nic.I tak smarowanie ze 2 tygodnie i jedynie tylko lekka poprawa, bo znikała łuska.Placki zostawały
Także leczenie bez sensu :sad:
Cygnoline mam teraz paste
Cignolini 0,25
Acidi salicylici 1,0
Pastae Zinci ad 100,0
M.f.pasta 0,25%

Troszke już zajarzyłem i po przyjsciu do pracy jade do dermatologa aby przepisała mi masci cygnolinowe.I na ciało i na głowe.Podam też że chce 2 stężenia cygnoliny
Zaczne się w końcu stosować do rad :wink: Bo narazie to sam sie chyba leczyłem
Czy mam kupić sobie też masc siarkow-salicylową? Mam krem borny oraz olejek rycynowy.
dziekuje za podpowiedzi <czesc>
I jeszcze zapomniałem o paznokciach.Co bym mógł zacząć stosowac?Stosuje olejek arganowy ale coś efektów nie widać

szater - Sob Lip 27, 2013 6:22 am

Masz wiec paste cygnolinowa,lepiej trzyma sie ciała,nie rozmazuje sie -a teraz to ważne bo temperatury wysokie,siarkowo-salicylowa nie jest własciwie juz potrzebna bo masz kwas salicylowy w składzie.
Smarujesz na dwie h rano potem zmywasz(najlepiej schodzi olejem)natłuszczasz,nawilzasz(to dwie różne czynnosci)....mozesz wystawiac sie na słonko,doskonale pomoze ci zaleczyc.Wieczorkiem tez na 2h ,zmyc i...natłuscic.
Masz dosc słabą cygusie ale jak zaczniesz stosowac systematycznie,bedą efekty :mrgreen: nie wiem jak długo już stosujesz 0,25% jezeli dłuższy czas to skóra sie przyzwyczaiła wiec dodaj okluzje(wokoło mozesz zabezpieczyc kremem bornym,zanim połozysz folie)
Potrzebna ci bedzie jeszcze cygnolina 0,5% i ewentualnie 0,75% jak zmian niewiele to i wyżej nie trzeba,powolutku spróbujemy zaleczyc.
Golenie leczą sie najtrudniej :razz: .
Co do głowy to może byc naprawde kiepsko ale wyjscia nie ma,steryd musisz odstawic,zacznij odstawiac powoli smaruj rzadziej-co drugi ,trzeci dzien,potem raz na tydzien az do całkowitego wycofania.Jak moge podpowiedziec to jezeli już jest taka potrzeba lepiej zastosowac DAIVOBET -polski lub DOVOBET(to identyczny lek sprowadzaja ludzie z Anglii jest tanszy niż polski i można u nich kupic bez recepty).To analog Wit D3 z dodatkiem sterydu,troszke mniej skutków ubocznych-jest on dostepny w masci i w płynie,zawsze to lepsze niż NOVATE
Na głowe musisz zastosowac papki drozdzowe,one sciągną łuske ale potemmusi isc leczenie....albo octem próbuj,albo Cocoisem albo cygnoliną....tylko na głowe ona musi miec steżenie 0,15% góra 0,18%
składy recepturowe masz tu:
http://luszczyca.info/viewtopic.php?t=1815
nie wszyscy lekarze znaja a jak masz fajnego rodzinnego to tezci może wypisac,100g kosztuje 8zł
Na paznokcie ....niestety nic nie wynaleziono,kazdy próbuje czym sie da,wiem że czasem pomagają kąpiele ziołowe,wpuszczanie preparatów grzybobójczych pod paznokiec....ale generalnie...cięzko.Powodzenia.Jakby co to jestem :mrgreen:

gadzet - Sob Lip 27, 2013 8:53 pm

szater,
No nie wiem co mam napisac teraz :oops: Opisałaś mi wszystko.Także nawet do lekarza nie musze iść :razz: Oczywiscie za to bardzo dziękuje
Smaruje jak podane, czyli rano i przed spaniem po 2h.Po zmyciu cygnoliny(zwykłą gąbką i mydłem.Co kiedyś było nie możliwe) czekam jakiś czas i natłuszczam olejkiem rycynowym.Coś łokcie kiepsko sie goją ale na nogach jakaś tam poprawa jest.Żywotnośc masci nie jest długa a Ja mam z marca.Wie chyba przez to nie widać efektów może.No i pewnie przez Novate :neutral: Novate to mi troszke przypomina Lorinden T.
Tak samo mi leczy głowe i jakis czas spokój mam.Tak miałem kiedyś właśnie z tym lorindenem.
Co do tego Daivobetu, to cena ładna.Powiem szczerze że jestem bardzo oszczędny :mad: więc pewnie ciężko mi będzie kupić taką maść.Wole już stosować cygnoline z małym stężeniem. Jakie stężenie powiedzieć lekarce na głowe?To jest tak jak na ciało tylko np. stężenie 0,10%? Pare lat temu miałem cygnoline 0,25%.Załatwiałem sobie ze szpitala, bo znajmona robiła na dermatologii.Jak dureń smarowałem głowe nieraz :twisted: bo starsznie miałem zasyfioną głowe.Popaliło nieraz mi tak głowe, że aż kości za uszów mi na wierzch wychodziły.Także nawet na pole nie wychodziłem.Oczywiscie to było kiedyś
W poniedziałek do roboty, więc szybko sie rejestruje do dermatologa i zamawiam sobie masci.
Kiedyś myślałem o tych paznokciach i szukałem na internecie.Nic nie znalazłem.Tak mi przyszło do głowy spróbować wziąść szczypce i sciągnąć z palca paznokieć.Ciekawe jaki by odrósł nowy :hmm: Czy dalej by była łuszczyca czy byłby jakby "nowy".
Ale nie wypróbowałem tego, bo nawet nie chce.Wiadomo co by mogło się stać z tymi paznokciami :roll:
Jeszcze raz wielkie dzięki za napisanie mi i pomoc.Bardzo mi sie spoodobało podjescie do mnie i w prosty sposób doradzenie co robić z łuszczycą
dzieki wielkie :tuli:

szater - Sro Lip 31, 2013 2:49 pm

Jacek napisałam ci stęzenie cygnoliny na głowe nie moze byc wysokie 0,10% najwyzej 0.18% ale musiałbys zrezygnowac z tego Novate.Co do Dovobetu(Daivobetu) niestety za nowosci sie płąci,czasem jednak lepiej wydac pare groszy a miec pewnosc że skutki uboczne są mniejsze,Novate to starej generacji steryd,najsilniejszy.....
Powodzenia i dawaj znac co i jak idzie .... :tuli:

gadzet - Sro Lip 31, 2013 9:19 pm

szater napisał/a:
stęzenie cygnoliny na głowe nie moze byc wysokie 0,10% najwyzej 0.18% ale musiałbys zrezygnowac z tego Novate.

Zrezygnować napewno zrezygnuje.Teraz będe już wiedział żeby brać sobie cygnoline.Powiem szczerze że nigdy nie myślałem o cygnolinie na głowe.Także dziekuje za info :wink:
szater napisał/a:
Powodzenia i dawaj znac co i jak idzie ....

Oczywiescie.Będe w stałym kontakcie
dziekuje :tuli:

szater - Czw Sie 01, 2013 7:34 am

podaje ci skład cygnoliny w płynie:

Cignolini od 0,15 ( 0,18 i 0,2 )-tu podaje ci stezenia jakie mozna zastosowac do tego składu)
Acidi salicylici 1,0
30% Spir. Vini ad 100,0
M.f susp
masz w składzie kwas siarkowy,on pomoze sciągac łuske i zmniejszy jej narastanie

Podałm ci skład cygnoliny w płynie ale równie dobrze stosuja męzczyzni cygnoline w masci,kwestia tylko mycia, te w płynie łatwiej zmyc ale sa i tacy co wola zwykła,taką własnie stosuje sie w szpitalach,musisz popróbowac i sam zadecydowac co dla ciebie bedzie najlepsze :mrgreen:

gadzet - Sob Sie 24, 2013 11:03 pm

Smaruje sie cygnoliną 0,25% przez tydzień rano i wieczorem po 2h.Póżniej po zmyciu nawilżam.Nie wiem czy są jakieś efekty ale tak mi się wydaje że pomału się goi.No może jak w większości mi się wydaje :razz: Chciałem zapytać czy po tygodniu przejść na silniejszy czyli 0,5% i tak samo smarowac :?: Może teraz będą większe efekty
Na głowe przepisał mi płyn Demovate(steryd) ale nie stosuje tego narazie
Nie chciał mi za pierona przepisać cygnoliny o małym stężeniu do smarowania na głowe.No ale nie chciałem sie z Nim już kłócić, więc odpusciłem.Następnym razem pojade sobie do lekarki a nie do Niego :wink:
pozdrawiam

szater - Nie Sie 25, 2013 7:55 am

aby jak najlepiej wykorzystac siłe i działanie jednego stezenia mozna smarowac pod okluzje-posmarowac i potem zawinac folia spozywcza i tak trzymac 2h,potem zdjąc i nasmarowac nawilzaczem,po jakims czasie natłuscic.Dodaj do leczenia kapiele w soli,niedrogie a naprawde pomagaja.Wiesz jak jestes w takim impasie jezeli chodzi o te pomoc lekarska to albo popros rodzinngo o wypisanie cygnoliny(wtedy podaj mu dokładny skład i steżenie,bo on może nie znac!)a jezeli i tu masz pod górke to może....no ja bym spróbowała z ta 0,25% na głowe,ale bardzo ostrożnie,kurcze nie chce ci zle podpowiedziec,generalnie za wysokie stezenie ale są i tacy co takie własnie stosuja :hmm: musisz poeksperymentowac,moze przez 30 min a potem zmyj...no nie wiemco ci doradzic :hmm:
acha te cygusie musisz obserwowac jak po tygodniu nic soie nie dzieje to stosujesz okluzje ,jak to nie pomaga trzeba wyzsze stęzenie. :mrgreen:

gadzet - Nie Sie 25, 2013 8:39 pm

szater,
No właśnie tak zaczołem robić.POsmarowałem i owinołem sobie nogi folią.Kiedyś słyszałem o tym ale se myśle-Folią mam ciało owijać :roll: Trzeba nieraz czasu żeby zrozumieć :razz: Po smarowaniu czekam chwilke i smaruje sobie miejsca olejkiem rycynowym.Czy jeszcze wcześniej czy później smarować jakimś kremem czy czymś podobnym?
Pojade z pracy do innego oddziału Multimedisu, gdzie są panie dermatolog i myśle że tam mi przepiszą.Zdziwiło mnie tylko że lekarz z doświadczeniem (miał około 60 lat) i zamiast przepisywać "stare metody" to On odrazu coś nowoczesnego :roll:
Tym 0,25% się boje bo pare lat temu stosowałem i nieraz mnie tak głowa bolała że szok.Albo za uszami to aż mi kosci chciały wyjść z głowy.Także wole może tym nie próbowac.
Napewno zdobęde mniejsze stężenie :wink:
To zrobie jak piszesz.Posmaruje jeszcze pare dni stężeniem 0,25% z okluzjami i jak nie będzie widać efektów, to przejde na 0,5%.
Wielkie dzieki za pomoc :tuli:

gadzet - Nie Sie 25, 2013 8:40 pm

szater,
No właśnie tak zaczołem robić.POsmarowałem i owinołem sobie nogi folią.Kiedyś słyszałem o tym ale se myśle-Folią mam ciało owijać :roll: Trzeba nieraz czasu żeby zrozumieć :razz: Po smarowaniu czekam chwilke i smaruje sobie miejsca olejkiem rycynowym.Czy jeszcze wcześniej czy później smarować jakimś kremem czy czymś podobnym?
Pojade z pracy do innego oddziału Multimedisu, gdzie są panie dermatolog i myśle że tam mi przepiszą.Zdziwiło mnie tylko że lekarz z doświadczeniem (miał około 60 lat) i zamiast przepisywać "stare metody" to On odrazu coś nowoczesnego :roll:
Tym 0,25% się boje bo pare lat temu stosowałem i nieraz mnie tak głowa bolała że szok.Albo za uszami to aż mi kosci chciały wyjść z głowy.Także wole może tym nie próbowac.
Napewno zdobęde mniejsze stężenie :wink:
To zrobie jak piszesz.Posmaruje jeszcze pare dni stężeniem 0,25% z okluzjami i jak nie będzie widać efektów, to przejde na 0,5%.
Wielkie dzieki za pomoc :tuli:

szater - Pon Sie 26, 2013 7:05 am

o jak dokładnie i dosadnie(nawet dwukrotnie :wink: napisane) ok,działaj tak aby sobie krzywdy nie zrobic w razie czego jestem :mrgreen:
gadzet - Pon Sie 26, 2013 7:58 pm

szater napisał/a:
o jak dokładnie i dosadnie(nawet dwukrotnie napisane

No faktycznie.Dopiero teraz zobaczyłem.Musiałem myśleć że mi odrzuciło wpis i wklepałem jeszcze raz :wink: Jakby modratorzy byli mili, to bede wdzięczny za usunięcie.
dziekuje i pozdrawiam :wink:

szater - Wto Sie 27, 2013 7:12 am

:* jest ok....a moderatorów tu ....nie ma :lol: :lol: :lol:
saba_yo - Wto Sie 27, 2013 5:45 pm

Witam wszystkich,

dawno tu nie zaglądałem

dziś będąc na forum i czytając posty przyszło mi do głowy pewne pytanko
czy po zmyciu cygnoliny(mowa o domowej kuracji) można zmiany posmarować maścią salicylową? (w zamian za balsam)
skład maści którą posiadam:
Ac. Salicylici 5,0
Vaselini ad 100,0
mam rozumieć że jest to maść salicylowa 5%

i drugie pytanie czy maść salicylowa jest podobna do salicylowo siarkowej? i czy tak samo skutecznie usuwa łuskę? jeśli w ogóle usuwa?

boo kurcze od ładnych kilku lat jak robię kuracje cygnolinką to zawsze po kąpieli i zmyciu smaruje zmiany tą właśnie maścią salicylową :)

gadzet - Wto Sie 27, 2013 8:10 pm

szater napisał/a:
jest ok....a moderatorów tu ....nie ma

Myślałem że są i bedzie miał kto usunąć.No ale jak niema to nic się przez to nie dzieje, więc myśle jest ok :wink:
pozdrówka :wink:

szater - Sro Sie 28, 2013 7:39 am

Seba masc salicylowo-siarkowa to masc dwuskładnikowa uatwia sciaganie łuski,zalecza i salicyl powoduje mniejszy przyrost owej nieszczesnej łuski,zmiekcza takze skóre.
Sama salicylowa pomaga sciągnąc łuske.
Masci te powinno sie stosowac w pierwszym etapie leczenia....czyli przed cygnolina jakis czas(5-7dni) raczej nie słyszałam o stosowaniu ich po zmyciu cygnoliny,przed i owszem :hmm:
Pamietaj maści posiadające w składzie kwas salicylowy powinny być stosowane krótkotrwale, aż do ustąpienia łuski. Stosowanie ich długoterminowo na duże powierzchnie ciała może spowodować nieodwracalne uszkodzenia nerek. :smile:

saba_yo - Sro Sie 28, 2013 4:27 pm

Dzięki Szater za odpowiedź
no właśnie coś mi tu nie pasowało :D nie wiem czemu ale maść salicylowa bardzo fajnie służy mi jak wazelina :D muszę zmienić to przyzwyczajenie :P
na szczęście jestem z rodziny "piwoszy" więc nerki są zadbane ^^

renatasz - Pon Wrz 23, 2013 8:00 am

Witam
w lesie wysyp grzybów,a u mnie wysyp łuszczycy :mrgreen:
mam pytanko do ekspertów.Czy cygnolina zrobiona rok temu i przechowywana w lodówce jeszcze nadaje się do użytku?
a tak się cieszyłam roczną reemisją,wreszcie pozbyłam się reszty przebarwień po poprzednich smarowankach, a tu od nowa jazda...jak nie urok to ...
pozdrawiam całe forumowe towarzystwo :grin:

szater - Pon Wrz 23, 2013 8:45 am

jezeli sie nie rozwarstwiła,nie zmieniła koloru to spokojnie mozesz stosowac,jezeli to faktycznie jest rok a nie np 1,5 :wink: cygnolinie nic sie nie stanie ,najszybciej psuja sie dodatki.
waldek - Pią Wrz 27, 2013 6:03 pm

Szater moja w lodowce czeka ponad 1.5 roku z wgladu jest okey mysle ze wlasciwosci zmienila niewiele .Moze czas na smietnik ale ja tam nie chce jej wywalac niech czeka nie tylko jeszcze 1.5 roku ale i 10 .Po za lodowka psula sie szybko .
kasienka - Wto Lis 12, 2013 3:43 pm

Czy nadal można kupić w aptece cygnoline? i czy trzeba na nia recepte? wiele lat temu spaliłam wszystkie plamy cygnoliną i po zagojeniu sie skóry było ok na długo potem ktoś mi powiedział ze juz nie mozna kupic cygnoliny a teraz mi sie przypomniała ta masc po lekturze forum i zastanawiam sie czy nie spróbowac znowu zamiast sterydów
szater - Wto Lis 12, 2013 3:50 pm

cygnolina zawsze była dostepna w aptekach jako masc robiona,zniknęła na 8lat prodermina-dziegc,tez dobrze leczacy zmiany łuszczycowe ale i ona powróciła wiec jest ogólniedostepna.
O cygnoline mozna poproscic swojego dermatologa ,mozna lekarza rodzinnego lub samemu zamówic w aptece...koszt jednak takiej na 100% jest bardzo wysoki.Proponuje przeczytac w jaki sposób przygotowac skóre do leczenia cygnolina i jak zaczac ja stosowac aby była poprawa. :smile:

kasienka - Sro Lis 13, 2013 5:10 pm

dzieki za odpowiedź szater, a orientujesz sie czy jest jakas maść która działa podobnie do cygnoliny ale nie wypala zdrowej skóry na około? bo łuszczyce usuwa skutecznie ale plamy które później zostają są tak samo nieestetyczne jak plamy z łuską
szater - Sro Lis 13, 2013 5:42 pm

nie znam takiej masci......

Jest jeszcze jedna masc to prodermina...nie ma działan takich jak cygusia,nie wypala ale tez doskonale leczy....wada jest jednak inna...bbbbbbbbbbbbardzo smierdzi i brudzi,jest czarna jak smoła :mrgreen:

ZoNe - Pon Sty 20, 2014 6:06 pm

Witam. dermatolog przepisał mi Cygnoline 1,0 chyba % :) Ogólnie bardzo nie wyraźnie jak to lekarze napisała mi stosowanie innych leków w tym tą cygnoline, ale mam napisane, że na głowe stosować mam taką maść robiona i Diprosalic, a na ciało tą cygnoline to znaczy, że nie mogę zastosować tej cygnoliny na głowę?
szater - Wto Sty 21, 2014 7:45 am

jezeli to stezenie jest rzeczywiscie 1% to zbyt silne jest nie tylko na głowe! gdzie zastosowac absolutnie nie wolno....ale takze na ciało.Mam nadzieje że znasz dokładne postepowanie z mascia cygnolinowa bo jak to jest pierwsza masc i od razu tak wysokie stezenie to...możesz sobie narobic problemów,masc owa ma za zadanie wypalac zmiany i robi to bezwzglednie paląc wszystko co dotknie.Jaką masz wiedze i doswiadczenie w leczeniu cygnoliną?
ZoNe - Pon Sty 27, 2014 5:40 pm

Ja pierwszy raz będę używać, ale pani dermatolog powiedziała, że mam trzymać maks 15 min. Ogólnie jeszcze nie zacząłem używać ale od jutra już zaczynam. Na głowę mam używać maść salicylol i ten Diprosalic a na ciało Hydrocortison z Cygnoliną. Mam rozpisane jak mam używac, ale pani nie napisała, czy cygnoline mam uzywać codzienie.

ps: Pani dermatolog która to przepisała, ma bardzo dobrą opinie więc chyba wie co robi? Powiedziała, że jeszcze mogą pojawić po cygnolinie fioletowe plamy, ale mam tym się nie przejmować, gdyż one znikna.

szater - Wto Sty 28, 2014 7:43 am

cygnoline stosuje sie codziennie.
Zaleciła ci metode minutowa...bardziej agresywna,proponuje uważac przy nakładaniu i potem przy zmywaniu masci:
scieramy recznikiem papierowym tak aby nie rozmazac w zdrowe miejsca,potem zmyc gabka(specjalna do tego bo sie zniszczy) a dopiero po zmyciu mozna prysznicem zmyc całe ciało.Koniecznie natłuscic i nawilzyc.Plamy zanim beda fioletowe przejda różne etapy i ....moga bolec,gdy poparzysz brzego zdrowej skóry. :mrgreen:

waldek - Sro Sty 29, 2014 6:06 pm

Najczesciej nie mam nic do zalecen lekarza ale w tym przypadku mam duze watpliwosci ....cygnolina idealna sprawa ale ...........jaki sens takiej dawki w tym leczeniu ......jakos dobra opinia mnie nie przekonuje wogole .
renatasz - Czw Sty 30, 2014 11:55 am

Witam
mam pytanko do speców od cygnoliny. Po jakim czasie od zakończenia leczenia cygnoliną można ponownie ją zastosować? :hmm: wiem o możliwości uodpornienia się zmian na ten sam lek.
Na jesieni miałam wysyp ,leczenie cygnoliną zakończyłam z końcem listopada.teraz zauważyłam kilka zmian ,chyba to te które nie były w 100% wyleczone. teraz nie wiem czy jest sens dobijać je cygusią.
to było moje drugie leczenie cygusią i człowiek faktycznie uczy się na błędach.przy pierwszym podejściu ostrzegaliście żeby dokładnie zmywać, uważać na zdrową skóre,ale przecież człowiek mądrzejszy jest :mrgreen: .prawie rok złaziły mi oparzenia i plamy po cygnolinie.
przy drugim podejściu spokojnie,dokładnie,cierpliwie i po 2 miesiącach jest tylko kilka małych prawie niezauważalnych odbarwień

szater - Pią Sty 31, 2014 7:55 am

witaj w sumie okres powinien byc tak długi jak trwał czas leczenia.Powrót do cygusi powinna byc do stezenia najnizszego ale podejrzewam ze nie zadziała,spróbuj albo od stezenia tego na którym skonczyłas lub deczko wyższego albo zastosuj inna metode.Moze prodermine lub cocois,jak zmiany sa niewielkie. :hmm:

PS
zawsze doleczamy do konca czyli sprawdzamy palcem czy w miejscu utworzonych zmian nie ma nic wyczuwalnego pod opuszkiem palca.NICZEGO! zadnej najmniejszej nierównosci...ma byc jasna,głdka jak pupcia niemowlaka skórka...wtedy mówimy o ukonczeniu leczenia w tym miejscu. :mrgreen:

waldek - Pią Sty 31, 2014 7:22 pm

Akurat nie wiem dlaczego ???????Owszem skora powinna odetchnac ale gdzie sa jakies okresy ?????A zaczynac od tej dawki co sie skaczylo ?????????Zawsze od najmniejszej ..........nie znam wyjatkow .
szater - Pią Sty 31, 2014 8:46 pm

popytaj Waldek dermatologa ,który leczy cygnolina na co dzien i ma wieloletnie doswiadczenie.
Moge sie na wielu metodach nie znac ale akurat cygnolina.....

waldek - Sob Lut 01, 2014 11:15 am

Szater z calym szacunkiem jednak wiem co pisze .Wczesniej wielu co niby mialo o tym pojecie eksperemetowalo z roznym skutkiem .Trafilem jednak na takiego co mial o tym pojecie jak i doswiadczenie .Bardzo duze zmiany calego ciala zaleczone na okres 2 lat mowia same za siebie wiec lepszego potwierdzenia mi nie potrzeba .
szater - Sob Lut 01, 2014 4:00 pm

nie bardzo rozumiem o co chodzi w twoich postach.Cygnolina to metoda która stosowac zaczełam w/g zasad moich lekarzy prawie 50 lat temu,stosuje sie dokładnie do ich wskazówek....niskie stezenia na 2h...w tzw.miedzyczasie powstała metoda minutowa która jak szybko powstala tak szybko zaczeto sie z niej wycofywac.Obecnie jest wogóle tendencja do wycofywania sie z leczenia cygnolina gdyż BARDZO USZKADZA NARZĄDY WEWNETRZNE,szczególne spustoszenie własnie robiły duże steżenia.na chwile obecna w/g najnowszych zalecen stosuje sie bardzo niskie steżenia 0,125% które doskonale sobie radza ze zmianami.Po zakonczeniu leczenia nalezy odczekac okres,najczesciej tak długi jak długo sie stosowało cygnoline ,aby skóra ponownie zaczęła reagowac na niskie stezenia.
jezeli ktos zakonczył leczenie np na 1% a zmiany były nie doleczona a upłyneło mało czasu ponowne zastosowanie cygnoliny które da porzadany efekt to albo powrót do 1% lub lekko wyzszej.Na powierzchni ciała gdzie zastosowano 1% do leczenia nie zadziała 0,125%.
To tyle w kwesti wyjasnienia.Co do twojego lekarza ani go nie znam ani nawet nie smiem podważac kompetencji. Moi lekarze to już w wiekszosci powymierali,ci co zostali to staruszkowie...ciesze sie ze ktos jeszcze potrafi leczyc cygnolina,bez sterydów i nie w 9dni . Ja dziele sie jedynie informacjami uzyskanymi od moich lekarzy i bazujac na własnym wieloletnim doswiadczeniu w leczeniu cygnolina. :hmm:
Uzyskanie remisji jak równiez jej utrzymanie nie zalezy od formy ani metody leczenia ale od organizmu i okolicznosci sprzyjających. :mrgreen:

waldek - Sob Lut 01, 2014 4:32 pm

Podobnie nie wiem o co chodzi w twoich .Pelna zgodnosc ze wycofywac sie zaczyna z duzych stezen z tym ze nie ja zalecam jednak to duze .Dwa miesiace jest wystarczajacym czasem do tego by skora odpoczela i jak dla mnie jest nieodpowiedzialne traktowanie jej zaraz np 1 procentem .Doswiadczenie 50 lat czy 5 nic tu nie ma do tego .Uzyskanie remisji jak tez i utrzymanie to fakt zalezy i od organizmu jak tez wielu innych okolicznosci jednak formy i metody leczenia maja bardzo duze znaczenie .
szater - Sob Lut 01, 2014 8:19 pm

Masz prawo miec swoje zdanie,pozwól ze ja pozostane przy swoim :mrgreen:
waldek - Sob Lut 01, 2014 9:42 pm

Kazdy ma prawo do swego :wink:
me.how - Pon Lut 17, 2014 6:00 pm

ja przyznam szczerze też jestem zwolennikiem metody minutowej. i przyznam szczerze jestem troszeczkę zły na fakt, że w polsce nie jest ona w pełni uznawana, gdyż jest ona dużo wygodniejsza do w stosowaniu.

budze się rano, idę do łazienki, smaruję zmiany cygnoliną (zacząłem od 1%), golę się i wchodzę pod prysznic żeby wszystko zmyć. - mym skromnym zdaniem zdecydowanie wygodniejsze od chodzenia tłustym przez parę godzin.

szater - Pon Lut 17, 2014 7:10 pm

przy leczeniu łuszczycy nie ma drogi na skróty :razz:
z tego co wiem cygnoliny nie stosuje sie w panstwach osiennych,tam jest nie do zdobycia wiec skad u waszeci takie utyskiwanie na terapie stosowana w/g polskich metod? :shock:

me.how - Pon Lut 17, 2014 9:48 pm

w wielkiej brytanii się troszeczkę leczyłem, dużo rozmawiałem z tamtejszymi lekarzami. no i sporo podręczników zgromadziłem, głównie niemieckiego autorstwa bo tam sporo się publikuje i też raczej przychylnie piszą o metodzie minutowej.

wcalę nie chcę negować metody klasycznej, aczkolwiek jeżeli mogę sobie coś ułatwić to warto to zrobić (chyba kwestia różnicy między damskim a męskim podejściem do sprawy).

nie ma drogi na skróty, ale to nie jest skrót. nie zapominajmy, że z tym trzeba żyć, wyrobić sobie nawyki. żyjemy z łuszczycą a nie dla łuszczycy.

szater - Wto Lut 18, 2014 7:39 am

Z tego co wiem na 100% nie ma cygnoliny ani w Anglii ani w Niemczech,wysyłam do tych krajów cygusie dla naszych biedronek :hmm:
Cygnolina to nie jest krem NIVEA,szkodzi bardzo i to na narzady wewnetrzne.Minutowa metoda to silne stezenia nakładane na 15min....stopniowo zwieksza sie czas....uderzenie jest maksymalne.Efekty?szybkie popalenie ciała i szybki powrót zmian.Wolniej jedziesz ,dalej zajedziesz.....

me.how - Wto Lut 18, 2014 8:30 am

mylisz się moja droga - są i to są dostępne nie jako leki recepturowe, ale już gotowe
szater - Wto Lut 18, 2014 8:39 am

sytuacja zmienia sie z miesiąca na miesiac,moje wiesci takie ,nie sadze aby ludzie prosili mnie o pomoc gdyby mieli cygusie pod reką :hmm:
chociaż ....kto wie :wink:

me.how - Wto Lut 18, 2014 2:10 pm

ja podejrzewam, że nieporozumienie wynika z faktu, że cygnolina jest nazwą zwyczajową obowiązującą tylko w polsce. substancja nazywa się dithranol bądź anthranol.
Interface - Nie Kwi 13, 2014 6:03 pm

Witam! Pojawiły mi się dziwne zmiany na głowe, niby łuszczycowe, trudno mi to powiedzieć i lekarz przepisał mi cygnolinę 1% w płynie na głowę, ale kompletnie nie wiem jak to stosować, pomoże ktoś?
waldek - Nie Kwi 13, 2014 6:37 pm

Raczej o,1 a nie 1 .Lekarz mówił chyba by smarowac zmiany i jak czesto .Ja kiedys stosowalem dwa razy dziennie .W szpitalu rano i wieczorem w domu tylko raz na noc .
szater - Nie Kwi 13, 2014 6:45 pm

Zdecydowanie Waldek ma racje cygnolina 1% absolutnie nie jest stęzeniem na głowe!
Smaryjesz 2xdziennie-rano i wieczorem starając sie nakładac płyn na zmiany na skórza a nie na włosy.Pamietaj że cygnolina ma za zadanie wypalanie zmian,barwi skore i rzeczy,uważan na meble bo jak zachlapiesz to juz zniszczenie na amen.Cygnolina bardzo wysusza skóre wiec musisz miec cos do natłuszczania i nawilzania-to dwie różne czynnosci,poszukaj na forum co proponujemy.Pamietaj o dokładnym myciu rak po aplikacji bo zabarwią ci sie palce.Cygnolina szybko wchodzi w reakcjie ze zdrowa skóra.

Interface - Nie Kwi 13, 2014 7:20 pm

Tak, 0.1 przepraszam za zamieszanie. No lekarka tak tłumaczyła, że nie wytłumaczyła... Jest to cygnolina w płynie to jak ją nakładać na zmiany? Patyczkiem higienicznym? Wystarczy głowę traktować tym preparatem ? http://www.kosmetykizapte...ore_glowy_1.jpg No ok, 2 x dziennie, to w takim razie kiedy mam nawilżać i natłuszczać? Mam dość długie włosy, o taka długość http://img.styl.fm/resize.../cb/d1/614d.jpg nic się nie stanie jak mi się tam chlapnie na wlosy? Czy zmieni kolor włosów? :/
waldek - Nie Kwi 13, 2014 7:31 pm

Proponuje jednak wybrac sie do fryzjera ...ciezko jak wlosy za długie .Wlosom nic sie nie stanie raczej bo normalne ze tez je troche wysmarujesz .Jednak tak jak Szater pisala by mialo to sens zmiany musza byc odpowiednio tym potraktowane .najwygodniej rece nakladaja pozniej tylko je dokladnie wymyc musisz co zreszta juz Ci Szater pisala .
szater - Pon Kwi 14, 2014 7:47 am

Mysle sobie tak...musisz zadziałac troszke jak kobieta z długimi włosami.Nakładac mozesz i palcami i patyczkiem,palcami nałożesz sam a patyczkiem to raczej ktos bedzie musiał ci pomóc,spokojnie to wyglada tylko tak strasznie a zupełnie inaczej ocenisz po kilku dniach.jak chcesz nakładac rekami to załóz rekawiczki...takie silikonowe,jednorazówki,kilka razy spokojnie mozesz je używac.Stezenie nie jest duże wiec spokojnie,bez paniki,damy rade.
Mozesz stosowac to emolium,fajne sa tez preparaty firmy Cerko ,doskonały do natłuszczania jest Mediderm-
http://bezrecepty.doz.pl/...CFbLMtAodUSgAcQ
to fajny i wydajny preparat.bardzo dobrym dermokosmetykiem na głowe jest Zel do ciała i włosów firmyPharmaceris
http://www.ceneo.pl/98133...CFVLItAodMX0ArA
ja zawsze tu szukam gdzie najtaniej mozna go kupic
Smaruj cygnolina np przed praca czy szkołą,potem po około 2h musisz zmyc i nasmarowac emolientem czy medidermem....nie jest to proste bo i czasochłonne i trzeba troszke wiecej uważnosci przy smarowaniu.pamietaj ze jak nie bedziesz mazał włosów czymkolwiek to nie bedzie tak duzego problemu z umyciem.
Pamietaj że cygnoline musisz ! zmyc....moze spróbuj smarowac na noc a rano tylko zmywac a w wolne dni smarowac rano i wieczorem :hmm:

Powiem ci ze wachlarz możliwosci jest duży ,musisz tylko tak sie zorganizowac abys ze wszystkim zdążył.Generalnie cygusia na włosach powinna byc do 2 h ale na noc spokojnie mozesz zostawic.Zel ten co ci podałam fajnie dodatkowo leczy i nie pozwala wyschnąc skórze podczas czestego mycia.To tyle na poczatek....w razie czego pytaj,postaram sie podpowiedziec :tuli:

Interface - Pon Kwi 14, 2014 6:42 pm

No z racji mojego trybu życia do głowy przychodzi mi jedyny pomysł jakim jest, zastosowanie cygnoliny ( tylko na czerwone ślady tak? ) 2h przed wieczornym myciem, a następnie umycie główki tym żelem, i po wysuszeniu zastosowanie emolium w tej tubeczce tak? i do jakiego momentu mam to stosować? Tak samo jak na rękach? Na rękach stosowałem 1% aż do chwili gdy w środku brunatnego kółka zrobi mi się takie białe kółeczko z czerwoną kropką w środku. Po około 2 tygodniach tak mi sie zrobilo :) Pozdrawiam!
szater - Wto Kwi 15, 2014 7:06 am

tak sobie mysle czy jednorazowe smarowanie,znaczy sie 1xdziennie wystarczy :hmm: generalnie cygusie stosuje sie 2xdziennie....nie znam twojego rozkładu dnia,moze udało by sie chociaż co drugi dzien nakładac cygnoline 2xdziennie.Kurcze sam musisz poeksperymentowac jak to najlepiej zrobicCygnoline stosujesz do czasu az nie bedzie nic pod palcami wyczuwalne i nie bedzie widocznych zmian...czerwonych na skórze głowy.Steżenie jest niskie,zamierzasz stosowac 1xdziennie....kurcze długo to bedzie szło :hmm: no nie wiem tez jaki masz stan skóry bo to tez wazne,jak dużo zmian,jak szybko narasta łuska....naprawde ciężko cos wiecej podpowiedziec.Stosuj,eksperymentuj i melduj na bieżąco.Podpowiem moze też jeszcze cos takiego że produkty Cerko sa dużo lepsze od emolientów typowych,przynajmniej na skóre głowy bo tak włosów nie sklejaja.... :smile:
Interface - Wto Kwi 15, 2014 2:26 pm

szater napisał/a:
tak sobie mysle czy jednorazowe smarowanie,znaczy sie 1xdziennie wystarczy :hmm: generalnie cygusie stosuje sie 2xdziennie....nie znam twojego rozkładu dnia,moze udało by sie chociaż co drugi dzien nakładac cygnoline 2xdziennie.Kurcze sam musisz poeksperymentowac jak to najlepiej zrobicCygnoline stosujesz do czasu az nie bedzie nic pod palcami wyczuwalne i nie bedzie widocznych zmian...czerwonych na skórze głowy.Steżenie jest niskie,zamierzasz stosowac 1xdziennie....kurcze długo to bedzie szło :hmm: no nie wiem tez jaki masz stan skóry bo to tez wazne,jak dużo zmian,jak szybko narasta łuska....naprawde ciężko cos wiecej podpowiedziec.Stosuj,eksperymentuj i melduj na bieżąco.Podpowiem moze też jeszcze cos takiego że produkty Cerko sa dużo lepsze od emolientów typowych,przynajmniej na skóre głowy bo tak włosów nie sklejaja.... :smile:

Łuski praktycznie wgl. nie mam, delikatny taki nalot, teraz na przedzie głowy mam samą czerwoną skórę, już 3 dzień tak mam :) No to spróbuję 2 razy dziennie, czyli po zastosowaniu tylko na zmienione chorobowo obszary skóry zmywam cygnolinę szamponem nawilżającym, następnie emolium. Na wieczór to samo robie tak? A nie ma opcji dostać cygnoliny w jakiejś pascie? zdecydowanie lepiej by mi się aplikowało niż płyn, bo takim płynem mogę przypadkowo tez zdrową skórę chlapnąć :(

szater - Wto Kwi 15, 2014 3:02 pm

cygnolina jest tez w pascie i w masci ale jedna jest na bazie masci cynkowej a druga tak ci potłusci włosy ze ciezko bedzie zmywac.Zawsze jest jakis koszt takiego leczenia...spokojnie to ze tam troszke zdrową skóre pomaziasz nic sie nie stanie. :tuli:
Interface - Wto Kwi 15, 2014 7:10 pm

Dostalem jeszcze próbkę preparatu Zorac na czółko od tego dermatologa, bo głowkę cygnoliną mam a czółko zoraciem, ktoś coś słyszał o tym?
szater - Sro Kwi 16, 2014 8:25 am

Zorac oparty jest na tezarotenie, jest to jeden z najsilniejszych retinoidów ,pochodnych wit A jak ze wszystkim jednym pomaga innym ,nie cudów i cudownych leków niestety nie ma.Zorac bardzo uwrazliwia na słonce wiec trzeba uważac bo bedą plamy,nie do usuniecia,poza tym skóra sie bardzo łuszczy...nawilzac i natłuszczac na max.Moze wystepowac pieczenie iswędzenia,potem przechodzi ale z tym róznie bywa czasem dopiero po miesiącu.Wiec tak jak ze wszystkim....eksperymentuj :wink:
szater - Pon Kwi 28, 2014 7:14 am

Interface:
Ponieważ prosisz o pomoc nie na forum a masz zablokowane odpowiedzi nie bardzo wiem jak ci pomóc.Z tego co piszesz postepujesz prawidłowo,sorki ale na pisanie "poradników" dla poszczególnych osób niestety nie mam czasu :???: .Wszystkie konieczne informacje sa na forum,wystarczy wpisac w wyszukiwarke.Łatwiej tez i prosciej jest zadac pytanie na forum,wtedy wiecej osób moze udzielic odpowiedzi :smile:

Cygnolina 0,1% stosowana przez okres 2tyg juz raczej uodporniła skóre i jak piszesz nie ma efektów,nalezy albo zwiekszyc steżenie do 0,125% i dalej leczyc lub zmienic metode.Nie wiem jak lekarz zadecydował.Nawilzanie i natłuszczanie stosujemy dowolnie i mozna to robic cały dzien,wcale nie musisz myc głowy pa nawilzaniu aby zastosowac cygnoline.Zmyc z głowy MUSISZ tylko i cygusie i Squamax. :mrgreen:

Interface - Wto Kwi 29, 2014 9:57 pm

szater napisał/a:
Interface:
Ponieważ prosisz o pomoc nie na forum a masz zablokowane odpowiedzi nie bardzo wiem jak ci pomóc.Z tego co piszesz postepujesz prawidłowo,sorki ale na pisanie "poradników" dla poszczególnych osób niestety nie mam czasu :???: .Wszystkie konieczne informacje sa na forum,wystarczy wpisac w wyszukiwarke.Łatwiej tez i prosciej jest zadac pytanie na forum,wtedy wiecej osób moze udzielic odpowiedzi :smile:

Cygnolina 0,1% stosowana przez okres 2tyg juz raczej uodporniła skóre i jak piszesz nie ma efektów,nalezy albo zwiekszyc steżenie do 0,125% i dalej leczyc lub zmienic metode.Nie wiem jak lekarz zadecydował.Nawilzanie i natłuszczanie stosujemy dowolnie i mozna to robic cały dzien,wcale nie musisz myc głowy pa nawilzaniu aby zastosowac cygnoline.Zmyc z głowy MUSISZ tylko i cygusie i Squamax. :mrgreen:


Czytałem masę wątków i się po prostu pogubiłem w tym wszystkim. Kurczę, lekarka przepisała mi teraz 0.2 na główkę. Wiec używam cygnolinę, po 2h myję główkę i nawilzam np. emolium. Aby pozbyc się łuski uzywam squamaxu ( czyli natluszczam tak?) myję głowę, lekko się podsuszy i mogę smiało cygnolinę?

Teraz lekarka przepisała na łuskę to:

Maść salicylowo-siarkowa z mocznikiem:
Acidi salicylici 10,0
Sulfuris praecipitati 5,0
Ureae purae 6,0
Aquae destillatae aa 6,0
Lanolini anhydrici
Vaselini albi aa ad 100,0
M.f.ung.
Bo poprostilem :D
Moja cygnolina jest takim żółtym płynem, gdzie takie minipłateczki latają, unoszą się, taka powinna byc?

szater - Sro Kwi 30, 2014 7:08 am

Jezeli zastosujesz przepisaną masc robiona to już nie stosuj Sqamaxu bo bedziesz powielac działanie preparatów.Z moich doswiadczen wynika ze na głowe stosuje sie wysokosci stezen
0,15 ; 0,18% ....zwiekszanie steżenia powinno nastepowac niezwykle powoli.Stosowałes 0,1% i taki przeskok na 0,2%....no nie wiem :hmm: ale nie jestem lekarzem nie bede sie wymądrzac.Trudno okreslic na podstawie twojego opisu co tam moze pływac,nie spotkałam sie z czyms takim ale to wcale nie znaczy ze nie jest to prawidłowe.Wszystko zalezy tez od tego na bazie czego została zrobiona ta cygnolina w płynie.jezeli masz watpliwosci to podejdz do apteki która robiła ten płyn i zapytaj.Byc moze cos zle pomieszali i składnik jakis sie wytrącił.Ja bym sprawdziła dla spokojnosci własnej.teraz gdy bedzie szła wyższa cygnolina koniecznie musisz natłuszczac...moze Mediderm? jak nie bedziesz używac SQuamaxu to moze stosuj jakies emolienty,dobrze też działaja dermokosmetyki firmy CERKO.

Pamietaj ze cygnolina 0,2% już mam dosc mocy aby zniszczyc ubranie wiec oczy zabezpieczaj podczas mycia czy nakładania,lepiej mniej niż wiecej,czesto ludzie chcą lepiej i uważają że jak wyleją do oporu to szybciej zadziała .Pamietaj ze cygusia wypala ,zdrowa skóre najszybciej wiec uwaga na czoło,uszy ,kark,twarz. najlepiej nakładac pędzelkiem do farbowania włosów.Mozna takie kupic w drogerii(takie płaskie) dokładnie docierają do skóry a nie rozsmarowuje sie po włosach.Najlepiej aby ktos ci pomagał zanim nabierzesz wprawy.Pozdrawiam :grin:

Interface - Sro Kwi 30, 2014 12:24 pm

szater napisał/a:
Jezeli zastosujesz przepisaną masc robiona to już nie stosuj Sqamaxu bo bedziesz powielac działanie preparatów.Z moich doswiadczen wynika ze na głowe stosuje sie wysokosci stezen ........


O to przepis tej cygnoliny https://drive.google.com/file/d/0BwkLjRBoONMyVWVmVk4yaWxudTg/edit?usp=sharing

Mediderm ten taki 0.5 kg w takim dużym pudełku? I to wtedy na noc natłuszczać głowę czy jak? Nie widzę, żadnego szamponu z tej firmy Cerko :( Akurat mam te szczęście, że jeszcze mieszkam do października z rodzicami. Mama nakłada akurat patyczkiem higienicznym cygnolinę tylko na zmienione chorobowo obszary. Dziękuję za wyczerpującą i pełną rad wypowiedź, pozdrawiam również! :)

szater - Sro Kwi 30, 2014 1:37 pm

Cerko nie ma szamponu w swojej ofercie,mozesz zakupic żel firmy Pharmaceris....on troszke kosztuje ale dobry jest i do ciała i do mycia głowy.Doskonale też nada sie mydło Biały Jelen,duzo lepsze od wszelkich szamponów.Mozesz też na głowe zastosowac peeling solny:garsc soli ,gruboziarnistej zmieszaj z woda,mozesz dodac troszke oleju i....wsmaruj ta papka skóre na głowie,fajnie zejdzie łuska i oczyscisz skóre głowy,po tym zabiegu lepiej zadziałą cygnolina
Cygnolina która masz ma w składzie kwas salicylowy
spir.vini-etanol recepturowy
i gliceryna
mozliwe ze podczas mieszania składników cos sie wytraciło.
mediderm jest dosc tani a kupowany w wiekszych opakowaniach bardziej sie opłaca.Jak masz tylko wolne to staraj sie jak najwiecej smarowac,podpowiem ci ze dobrze by byo cygnolina smarowac 2xdziennie-rano i wieczorem,efekt bedzie szybszy,jak już sie skóra przyzwyczai bedzie mozna spróbowac (ostroznie ) pod okluzjie :mrgreen:

michar - Wto Mar 24, 2015 5:42 pm

Kto zna lekarza w Trójmieście, który bez problemu przepisuje cygnoline ?? Proszę nie pisać, że każdy bo tak nie jest.
szater - Czw Mar 26, 2015 8:09 am

każdy kto chadza do lekarzy dermatologów,kto sledzi nowinki medyczne dotyczace leczenia łuszczycy wie ze nastapił duzy odwrót i niestety cygnolina nie jest na topie.Okazuje sie ,że jednak ma wiele skutków ubocznych....stosowanie tej ulepszonej metody :wysokie stezenia na krótki czas-takie własnie zachowanie powoduje uszkadzanie narządów wewnetrznych.

lepsze jest wrogiem dobrego....starzy lekarze stosowali niskie stezenia na 2h i...działało,spokojnie i bez takich skutków ubocznych

Tyle w kwestii wyjasnienia....który przepisuje???? zostaje ci popytac,najprosciej w aptekach,bo i one nie robia masci z cygnolina na bierząco :grin:

michar - Czw Mar 26, 2015 9:02 pm

Ja właśnie byłem ostatnio u jednego i nie chciał mi przepisać, dlatego pytam. Też mnie nie interesuje, że nie jest na topie i że wynaleźli jakieś skutki uboczne. Stosowałem cygoline jakieś 7 lat temu i do tej pory jest wszystko ok. W żadnym wysmarowanym miejscu do tej pory nie mam wysiewu :mrgreen: ale pojawiły się w innych. Jest to dla mnie jak do tej pory jedyny lek który pomaga.
szater dzięki za wypowiedz, ale nadal nie wiem czy jest w Trójmieście lekarz który mi to przepisze? Bo chyba bez recepty żadna apteka mi tego specyfiku nie zrobi??

szater - Pią Mar 27, 2015 7:47 am

co do Trójmiasta to ci nie pomogę :neutral: jak masz jakas apteke co robi masci to popytaj,teraaz wszystko mo zna załatwic,kiedys zamawiałam u siebie dodatkowe stęzenia ale cena jest duzo wyższa niż na zryczałtowaną cygusie. Mozesz jeszcze spróbowac i popytac w szpitalu na oddziale dermatologii jak stosuja cygnoline to każdy z lekarzy tam pracujących wypisze ci recepte....nawet jak pójdziesz prywatnie :grin:
Ewelka32 - Pią Kwi 24, 2015 2:51 pm

Witam Serdecznie Wielki powrót zapowiadam!!!!!!
Od tygodnia wysyp jak nigdy w życiu Cała Calusieńka dosłownie....Lecę z cygnoliną dostałam antybiotyk Ospen Walczę a miałam już spokoj 7 miesięcy co to był za cudowny czas.....

Ewelka32 - Sob Kwi 25, 2015 2:51 pm

YYYYYYYYYY wiecie co moi drodzy.....Piecze i swędzi stan zapalny mam co z tym kurde zrobić??????
szater - Nie Kwi 26, 2015 8:25 am

Opisz spokojnie co i gdzie piecze? po smarowaniu czy po zmyciu.... :hmm:
Ewelka32 - Sro Kwi 29, 2015 8:54 am

szater Piecze i swędzi mnie najbardziej brzuch i plecy...Nie smaruję sie na razie cygnoliną w tych miejscach Chcę to trochę wygłuszyć ale już tydzień i nic nadal piecze i swędzi Dermatolog przepisała mi robioną maść na złagodzenie tych objawów ale dup....nie pomaga Nie wiem czy mogę smarować się cygnoliną czy nie?????
szater - Pią Maj 01, 2015 6:33 pm

skoro masz jakąs masc od dermatologa to chyba widziałą te swędzace zmiany na swoje oczy...czyż ne? co stwierdziła? trudno mi stwierdzic co tak naprawde cię uczula? nie wiem jaki jest skład cygnoliny,czy sama kiedykolwiek cie uczulała? czy jakis składnik jest w niej(kwas salicylowy moze?) co cie uczula.jezeli zaraz po posmarowaniu swedzi i piecze to moze faktycznie cygusia,a jezeli kilka godzin po to jakis składnik masci :hmm:

najlepeij wlej wody do wanny wsyp duzo soli i ze dwie saszetki sody oczyszczonej,poleż troszke w tej muksturze,powinno przyniesc ulge.jaka tą masc masz na złagodzenie.mam za mało informacji aby cos wiecej podpowiedziec.Stosowałas kiedys cygusie? były jakies problemy? umiejetnie stosujesz? :???:

Ewelka32 - Sro Maj 20, 2015 9:18 pm

A więc tak...Mam cygnolinę 0,25 i 0,5 oraz 0,75 i maść z witaminą A
Zmiany sa bez luski płaskie 2 dni temu pojechalam z cygnoliną 0,75 i skóra pali mnie żywym ogniem Masakra Najgorzej plecy i pośladki tragedia Nie wiem chyba się poparzyłam nią już nic nie kumam Na cygnolinę nie jestem uczulona zawsze pomagała mi Stosuję od lat wiem jak stosować....Nie wiem teraz co z tym robić niedaję już rady z bólu i swędzenia :twisted: Zaczęłam brać Ospen antybiotyk i Hydroxzynę 0,25 na noc bo nie wyrabiam już Nie mam pojęcia czym złagodzić ten ogień na plecach

szater - Czw Maj 21, 2015 7:10 am

Jak szybko złagodzić to swędzenie i pieczenie to napisałam wyżej,dziwna reakcja :hmm: przez 3 tyg smarujesz sie i jest dobrze nagle znów jakas akcja i reakcja.Jakos to wszystko dziwnie wygląda w/g mnie nie chce stawiac żadnych diagnoz koniecznie idz do lekarza.Ktos kto smaruje sie przez 3tyg i jest ok nagle po zwiekszeniu stęzenia z 0,5 % na 0,75% ma taka reakcje?? po 3tyg przyzwyczajania do masci :hmm: dla mnie niespotykane....złagodzic mozesz jezeli to poparzenie Hydrocortizonową mascią lub kremem,kapiela w sodzie,kremem borowym-bornym,dobrze działąją tez żele chłodzace po oparzeniu słonecznym....o ile jest to poparzenie.Pozdrawiam i życze zdrowia,prosze cie pokaż sie lekarzowi :*
renatasz - Nie Sie 09, 2015 8:27 am

witam,
pogoda super, a ja wysypana,dwa lata był spokój ale się skończył,Idę jutro atakować lekarza o receptę na cygusię, czy zaczynać od 0,1 czy mogę od 0,25?
pozdrawiam

szater - Nie Sie 09, 2015 9:24 am

teraz wszystko sie pozmieniało w kwestii leczenia cygnolina :> poniewaz okazało sie że duże stęzenia bardzo uszkadzaja organy wewnetrzne to idac za ciosem polikwidowali stezenia takze te którymi zawsze sie leczyłąm,zaczynałam od 0,25% potem 0,30% potem o,5% ,0,75 i konczyłam ...jak była potrzeba na 1% teraz tylko moja lekarka wypisuje mi cygnoline 0,25% bo wszyscy inni zaczynają od 0,125%.....nie wiem jaka masz relacje z lekarka i jakie stezenie zrobi ci apteka bo to tez teraz niekoniecznie wiadomo. :neutral:

pamietaj ze najpierw musi isc 2-3 dni salicylowo-siarkowa aby dobrze skóre na cygnoline przygotowac....jak dadza ci 0,125% to kładz pod okluzje zawsze bedzie deko silniej działac...takie niskie stezenia to zawsze na 2h a nie na minutówke bo i z takim "leczeniem" młodych lekarzy sie spotkałam :*

renatasz - Pią Sie 21, 2015 8:59 pm

Lekarz rodzinny przepisał mi 0,25 i 0,5 oraz maść salicylowo-siarkową.Dałam mu te przepisy z poprzednich recept. Najlepsze jest to że pytał się, czym się różni 0,25 od 0,5.Jak to fajnie że mogłam lekarza pouczyć medycyny. :mrgreen: Spoko lekarz bo nie chytrzy na skierowania na różne badania,
smaruję się tą lżejszą 10 dni i tak zastanawiam się kiedy przerzucić się na 0,5.Smaruje się raz dziennie bo niestety ale dwa razy niewykonalne.
pozdrawiam :grin:

szater - Nie Sie 23, 2015 6:29 pm

ciagnij ile sie da ta słąbszą nawet i trzy tygodnie,skoro nie możesz smarowac 2x dziennie,postaraj sie chociaż soboty i niedziele...wtedy chyba masz wiecej czasu.Potem postaraj sie nakłądac na te 0,25 kluzje na 2h i wtedy po kilku dniach stosowanie mozesz przejsc na 0,5%...tak zeby wykorzystac do maximum te stęzenia :smile:
Sara - Nie Wrz 27, 2015 10:28 am

Witam serdecznie forumowiczow.
Mam do sprzedania Daivonex 30g- masc.
Mozliwe , ze ktos jest w potrzebie.
Prosze o kontakt na Pv. Pozdrawiam.

she - Nie Gru 04, 2016 8:41 pm

Witam,
chciałabym podpytać o cygnolinę. Mój tata rozpoczął leczenie po raz trzeci (nogi - do kolan dość intensywne zmiany, dłonie i łokcie). Leczenie rozpoczęte od stężenia 0.25 z założeniem stosowania 0.30, 0.5 i 0.75, jednak pojawił się problem, który wcześniej nie miał miejsca. Po stosowaniu cygnoliny na nogach pojawiła się opuchlizna. Czy to możliwe, że to uczulenie? Przy wcześniejszych leczeniach cygnoliną taka sytuacja nie miała miejsca.

szater - Pon Gru 05, 2016 9:12 am

Jezeli byłaby to reakcja na samą cygnoline to wyszłyby inne zmiany-krosty,zaczerwienienie,swędzenie a nie opuchlizna.nie znam składu cygnoliny,nie wiem czy to masc czy pasta.uczulenie moze byc na jakis ze składników lub miec całkowicie inna przyczyne
she - Pon Gru 05, 2016 11:58 am

Szater jest to standardowa maść cygmolina 0.25, kwas salicylowy 2.0 i wazelina. Zawsze stosował taki zestaw. Wczoraj się nie smarował i dziś opuchlizna jest dużo mniejsza, więc to na pewno któryś składnik maści :/
szater - Pon Gru 05, 2016 3:20 pm

najprawdopodobniej kwas salicylowy....cygnolina dałaby inne obiawy
she - Pon Gru 05, 2016 4:53 pm

Tak nagle? Nawet, jeśli wcześniej nie było reakcji uczuleniowej?
szater - Wto Gru 06, 2016 9:05 am

trudno mi stawiac diagnoze nie jestem lekarzem.Na ogół masci nie daja takich objawów jak opuchlizna,raczej zaczerwienienie,pieczenie i świąd.Stosuję cygnolinę wiele wiele lat i pomagam innym w stosowaniu cygnoliny ,nigdy nie spotkałam sie z taką reakcja na maść.Zeby nie rezygnowac z leczenia cygnolin mozna zrobic masc cygnolinowa bez kwasu salicylowego.Taką decyzje musi podjąc lekarz,moze sie okazac ze przyczyna opuchlizny jest inna.
she - Wto Gru 06, 2016 1:01 pm

Szater dzięki za informacje :) dziś drugi dzień bez cygnoliny i opuchlizna zeszła. Tata będzie testował po raz kolejny maść. Jeśli objawy się powtórzą, to niestety musi zrezygnować :/
she - Sob Gru 10, 2016 4:23 pm

Testowanie samej cygnoliny (bez kwasu salicylowego) niestety daje takie same objawy, tj. opuchliznę. Strasznie szkoda, bo efekty po stosowaniu tej maści były super.
madi356 - Sob Wrz 23, 2017 5:16 pm

a ja mam takie pytanie.: doktor ostatnio zalecila mi kuracje cygnolina. Cygnoline ostatni raz stosowalam 20 lat temu w szpitalu w Lublinie i nie wiem czy tak to powinno wygladac. Na początek przez kilka dni 2 razy dziennie masc lenartowicza na łuskę. Smarowałam tydzien i łuska nadal jest :( nastepnie cygnolina 0,25% i tu nie mam napisane czy raz dziennie czy dwa? mam zacząć od 20 minut i tak do 2 h zwiekszac. Po zmyciu cygnoliny mam masc robiona z witaminami borowinowo-cos tam (proszę mnie poprawic, jak cos pomylilam w nazwie). do dr mam dopiero 7.10 wiec czy tyle dni moge smarowac jednym stezeniem? I na kolejnej wizycie poprosic o wieksze stezenie, czy np dwa rozne wieksze stezenia?
szater - Nie Wrz 24, 2017 8:19 am

Witaj...no cóż teraz takie zamieszanie est wokoło cygnoliny że sami lekarze sie zakrecili.jest zalecenie ministerstwa aby nie stosowac dużych stęzen wiec lecza nas 0,125% cygnolina,ponieważ efekty mierne dokładaja ...Dermovate,czyli steryd-bez sensu

Masz masc czy paste cygnolinowa,jaki jest skład oprócz cygnoliny?

Maść siarkowo-mydlana (inaczej Lenartowicza)

- Sulfuricum Sublimati 10,0
- Sapo Kalini 20,0
- 5% ung. Ac. salicyli ad. 100,0

zamiennik maści to:
- sulfuc. PPT 10,0 )zamiast sulfuricum sublimat)
- sapo kalini 20,0
- 5% ung. Ac. salicyli ad. 100,0


Czy tą maścią smarowałaś ?

Cygnoline nakłada sie(masc!!!) na dwie godziny 2xdziennie a paste cygnolinowa nakłada sie i....dosmarowywuje....wiec jak widzisz kazdą inaczej sie stosuje .

Trudno mi ci dalej podpowiiadac skoro nie znam podstawowych informacji.Pozdrawiam :smile:

madi356 - Czw Paź 05, 2017 9:10 pm

Na luske dostalam taka masc: ac. Salicilis 7,0 ; sulfur ppt 12,0; sapo kalini 25,0; vaselini flavi ad 100,0 a masc cygnolinowa ma taki sklad: ac. Salicilici 2,0; cignolini 0,25, vaselini flavi ad 100,0
szater - Wto Paź 10, 2017 8:39 am

Czyli standardowa i masc na złuszczanie i cygnolina.Smarowałabym 2xdziennie do 2h,potem zmywanie(mam nadzieje że wiesz jak sie zmywa cygnolinę!) nawilżzanie i natłuszczanie,po dwóch tych stosowania mozesz zistawiac na całą noc,zabezpiecz ubranie i posciel bo wypala dziury,barwi na brazowo.Po upływie dłuższego czasu mozna jeszcze założyc pod okluzje na 2h,aby najbardziej wykorzystac dana masc,gdy zmiany nie zostana wypalone...muszą byc białe slady bez jakichkolwiek zgrubien,trzeba nawilzac i natłuszczac jezei nie znikna to nastepne stezenie trzeba użyc0,30...pottem 0,5%


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group