Leczenie, profilaktyka, wymiana doświadczeń

Metody leczenia - Metody naturalne- domowe

EWaa - Czw Lip 20, 2006 9:12 am
Temat postu: Metody naturalne- domowe
kto z Was stosowal naturalne -domwe metody w walce z ł? i jakie byly tego skótki?
EWaa - Czw Lip 20, 2006 9:18 am

ja kiedys po przeczytaniu na innym forum zastosowalam tzw. papke drozdzowa na skórę głowy i musze przyznać ze z dobrym skótkiem , pózniej troche ja zmienilam , pododawałam to i owo , jak narazie mam spokój z ł. na glowie .... przepis na papke drozdzową : 1\2 paczuszki drożdzy wymieszać z sokiem z połówki cytryny i dodajac oliwe zoliwek( moze byc rowniez kuchenna lub olej rycynowy) mieszamy do uzyskania papki , nakladamy na glowe i owijamy folią( reklamowka jednorazowa ) w celu nie wyschnięcia drozdzy, nastepnie zawijamy ręcznikiem i czekamy ok 2-3 godz. Pozniej zmywamy , myjemy szamponem i gotowe> :D moze ktos skorzysta z tego domowego sposobu :) , polecam
Kucka - Czw Lip 20, 2006 10:46 am

Ja słyszałam cos o lisciach z orzecha ( to tesh z innego forum :P ) zbiera sie liscie, sieka i duza garsc na litr wody i do gara sie gotuje i potem jak najczesceij smarowac chore miejsca tym wywarem :P ktos pisał tesh o piciu ale jakos nie skorzystałam :P
daro - Czw Lip 20, 2006 10:47 am

Mój znajomy, który ma łuszczycę, zbiera liście z brzozy i suszy je. Po wysuszeniu miesza je ze slomą i kąpie się w tym przez kilka dni. Jemu bardzo pomaga na łuszczycę, ja jeszcze tego nie próbowałem, ale mam zamiar. Nie próbowałem bo nie mam słomy :wink: , z liściami mniejszy problem, ale w mieście ciężko o słomę :wink:
A ja z domowych sposobów to używam tylko zielonej liściastej herbaty. :) - na mnie działa.

Kucka - Czw Lip 20, 2006 10:49 am

daro napisał/a:
kąpie się w tym przez kilka dni..


jeszcze sie nie rozpuscił ? :P :P :P :P :P :P :P :P :D :D :D :D

daro - Czw Lip 20, 2006 10:56 am

He he Kucka jak narazie go widuję, to jeszcze nie, także jak chcesz możesz zacząć stosować kąpiele :) daję ci gwarancję, że przy tygodniowym stosowaniu się nie rozpuścisz (bynajmniej przez tydzień go widziałem), ale nie daję gwarancji na resztę dni :wink:
EWaa - Czw Lip 20, 2006 11:34 am

stosowałam z dobrym skutkiem kiedyś do usuniecia juz zmiekczonej łuski ze skóry glowy tzw. piling z soli: garśc soli lekko zwilzamy woda i masujemy glowe, póżniej myjemy , pomaga tylko jak ktos ma ranki na glowie to może poszczypać :)
mszyca79 - Sro Lip 26, 2006 11:47 pm

peeling na chore miejsca ? chyba bym się bała

peeling stosuje tylko na zdrowe miejsca, nie obawiam się o szczypanie ale raczej o powiększenie ogniska; przecież to rodzaj urazu, jeśli się skóre naciera i rozciera (jak podczas peelingu)

o tej słomnie to coś mi się kiedys obiło o uszy ale nie słyszałam o zielonej herbacie!
jak to stosujesz ,ze pomaga? ja tylko pije zielona herbatę; czy coś robiśz z tych zaparzonych liści? bo jesli tak, to podziel się na forum, bo skoro i tak się wyrzuca liście z kubka to można by je jeszcze wykorzystac leczniczo

nigdy nie stosowałam żadnej domowej miksturki na głowę gdzie mam zmiany chorobowe
AgA :roll: :roll: :roll:

daro - Czw Lip 27, 2006 3:38 pm

AGA pisałem już w jakimś poście o herbacie (zielona liściasta NIE W TOREBKACH TYLKO LIŚCIASTA), ale napiszę ci jeszcze raz. Wsyp do kubka pół paczki zielonej herbaty i zalej wrzącą wodą, później przykryj do wystygnięcia. Odlej wodę i nałóż na łuszczycę liście, mogą być ciepłe, ale nie zagorące. Na liście połóż bandaż lub gazę i owiń folią spożywczą i trzymaj tak jak najdłużej, nawet kilka godzin. Po zdjęciu "okładu" najlepiej się wykąpać i nasmarować jakimś balsamem lub czymś co stosujesz do nawilżania skóry. Łuska zejdzie ci po tym szybko nawet po 1-2 okładach, jeżeli chcesz leczyć tym łuszczycę to na efekty będziesz musiała poczekać dłużej.
P.S. Zobacz wcześniejsze posty lub tam gdzie są zdjęcia moich nóg, bo gdzieś już o tym pisałem :smile:

mszyca79 - Pią Lip 28, 2006 12:13 am

DARO :wink:
dziekuje ci za wytłumaczenie jak stosować zieloną herbatę
ja mam głównie zmiany we włosach wiec z tymi liśćmi i okładami to jest problem ale poeksperymentuje na kostce u nogi

:roll: AgA :roll:

Monika* - Pon Sie 14, 2006 8:42 am

Ja zastosowałam piling z soli tak jak pisała Ewaa, już po pierwszym zastosowaniu na skórę głowy była widoczna poprawa, teraz aplikuję sobie sól przed każdym myciem włosów i wreszcie mogę odstawić Dermovate.
EWaa - Pon Sie 14, 2006 10:12 am

Monika.....proponuje Ci abys piling z soli robila w miare potrzeby tj. raz na 2 tyg , a to dlatego , gdyz jak wiemy sol wysusza , miedzy czasie natłuszczaj skóre glowy ( tak jak to robimy z cialem ) np. oliwa z oliwek , powiedzmy co 2-3 dni przed myciem glowy. Wiecie ja kupiłam sobie , tak dla przetestowania , serum do skory glowy suchej i luszczacej z firmy AVON , i aplikuje to sobie raz na tydzień , czy pomaga ? napewno nie szkodzi i nie jest znowu takie drogie ok 12zł:)
Monika* - Sro Sie 16, 2006 7:30 pm

Dzięki za radę!! faktycznie nie natłuszczam niczym skóry głowy, pozbyłam się strasznej łuski, ale skóra jest sucha, wypróbuję jeszcze Twój sposób z drożdżami, bo naszło mnie jakoś na naturalne metody, chcę trochę odpocząć od tych wszystkich maści i płynów. No i przekonałam się, że domowe sposoby są równie skuteczne.
EWaa - Sro Sie 16, 2006 9:01 pm

Monika....naturalne metody sa moze czasochlonne ale naprawde warto je wyprobować , ja na poczadku stosowalam papke z drożdzy codziennie , pozniej na przemian papka jeden dzien i oliwa z oliwek drogi dzień , i raz w tyg mycie glowy szamponem na bazie dziegciu. Narazie jest dobrze co i Tobie zycze :)
asienka - Sro Wrz 20, 2006 9:00 am

po każdej kapieli oliwke dla dzieci używam :) i smaruję ją tez skórę głowy
Sarenka - Czw Wrz 21, 2006 8:07 pm
Temat postu: pewien kremik
mam 22 lata ,mój chłopak również,on ma łuszczycę,pojawiła się ponad rok temu,pół roku temu osiągnęła szczyt(mojej wytrzymałości...)zajęła mu całą głowę i wychodziła na czoło,łokcie,nogi-10 placków srednicy 4,5 cm,pare ognisk na plecach,nawet na dłoniach było,wkurzyłam się,bo bardzo Go kocham i za wszelką cenę chciałam mu pomóc...łapałam się za wszystko,szampony,kremy,aloes(działał odwrotnie!),nawet moje Kochanie odwiedziło wiadomą klinikę. Miałam taki krem z Avonu,z kwasami AHA i czymś tam,u mnie szybko goił ranki,wygładzał szorstką skórę,bylam i nadal jestem z niego baaardzo zadowolona...do łuszczycy nikt by tego nie proponował,bo niby na jakiej zasadzie?A jednak:) Mój chłopiec powatpiewał...do czasu:).Brał kąpiel w bardzo ciepłej wodzie codziennie,poźniej co pare dni,wtedy wierzchnia łuska schodziła i pojawiała sie różowa skóra,wtedy smarował miejsca zmienione tym kremem...i teraz ma owszem 1 ognisko,ale wielkosci mojego paznokcia:D a w miejscach gdzie kiedyś mial-skóra jert już normalna:D (obserwował jak powoli łuska sie zmiejsza,w srodku placka pokjawiala sie normalna skora...ogromnie sie cieszylam nawet z najmniejszej zmiany)Ważne przy tym jest żeby za wszelką cenę się nie drapać!.Sprubujcie,bo kremik łatwo zamówić u jakiejś konsyultantki.Sprawdźcie,bo warto poczekać na takie efekty,sądzę że nie będziecie musieli długo czekać:) Trzymam kciuki za tego kto spróbuje:)Chciałabym żeby u każdego z was tak to zadziałało jak u mojego chłopaka.Napiszcie do mnie jak już ktoś z was osiągnie jakieś rezultaty dzięki temu kremikowi no i odpiszę na pytanka:). sarah16@o2.pl
Mariatta - Pon Wrz 25, 2006 11:20 pm

Kiedyś skusiłam sie na wmasowanie w skóre głowy oliwki w żelu Johnsson'a :shock: troszkę mi to pomogło, ale 5-te mycie dopiero pomogło aby się jej pozbyć :shock: Dzisiaj nałozyłam sobie papkę drożdzowo-cytrynowo-oliwkową, ale w takich proporcjach jakie znalazłam tu na forum :wink: i jaka ulga, bo w znacznym stopniu nie miałam już łusek na czole i linii włosów.
EWaa - Wto Wrz 26, 2006 11:21 am

Mariatta mozesz dodac do papki jeszcze troche miodu i żółtko to wzmocni wlosy:)
elisabeth1 - Czw Wrz 28, 2006 2:01 pm

Witam,

na codzien pracuje z ludzmi, ktorzy maja problemy skorne miedzy innymi luszczyca.
Nowym srodkiem na zlagodzenie dolegliwosci tej choroby jest mydlo alep.Do mycia ciala, twarzy i wlosow. Dobrze jets po umyciu wetrzec olej np. jojoba lub inny.Jeszcz sa dobre hydrolaty.Wszystko oparte na naturalnych srodkach bez dodatku konserwantow i barwnikow.


Pozdrawiam
elisabeth
contact@biolander.com

EWaa - Pią Wrz 29, 2006 8:13 am

czy to mydlo ma w swoim skladzie siarke , czy jest podobne do mydla siarkowego lub szarego ( tzw. bialy jeleń)??????
elisabeth1 - Pią Wrz 29, 2006 7:28 pm

Witam,

podaje sklad:

Skład: olej z oliwek, olej wawrzynu20% ( liście laurowe), hydroxyde sodu i woda.100% ekologiczny.Testowany dermatologicznie. Nie testowany na zwierzętach


pozdrawiam
elisabeth
contact@biolander.com

fasolka - Nie Lis 26, 2006 5:03 pm

witam
jestem tu nowa i ogolnie chcialam sie poprostu przywitac:)mam luszczyce skory glowy juz od prawie 15 lat. Od bardzo dawna stosowalam glownie szampon Denorex, ktory zalatwial moj problem calkowicie(czasem tylko wspierany byl kroplami Elocom).Niedawno producent Denorexu zmienil formule na "lepsza" i znowu pojawil sie problem:(sterydowe masci i krople dzialaja tylko doraznie i na krotko, wiec poczytalam tu o sposobach domowych i dzis startuje z maseczka drozdzowa:)mam nadzieje ze cos z tego bedzie.
pozdrawiam serdecznie

Maxus - Pią Gru 01, 2006 5:48 am

Luszczyca glowy pomimo, ze wystepuje czesto i jest uciazliwa leczy sie dosc latwo. W zasadzie pozbylem sie jej (10 lat bez nawrotow) stosujac tylko balsam proteinowy. Z wielu zrodel wynika, ze pomagaja nieagresywne srodki poprawiajace krazenie np. plyn "Neril", a nawet delikatny masaz szczotka, ale przede wszystkim "relaks" - stop panika i smarowanie czym popadnie. Z luszczyca trzeba ostroznie, wg mnie najlepsza zasada to "minimum srodkow".
fasolka - Pią Gru 01, 2006 10:47 am

moglbys dokladnie powiedziec co to za balsam?dla mnie jest ona bardzo uciazliwa i byla latwa w leczeniu kiedy mialam dobry szampon.teraz robi sie coraz gorzej wiec musze znalezc cos dla siebie,ale nie chce juz sterydow.biore leki chomeopatyczne, pije ziolka, robie maseczki drozdzowe i wyprobowalam juz chyba polowe szamponow dostepnych na rynku,jak narazie nie widze efektow.czaly czas mi sie pogarsza:(
Izka - Nie Gru 03, 2006 12:23 pm

Witam.
Powiedzcie mi jakim mydłem najlepiej się myć.Podajecie tutaj jakieś siarkowe lub "biały jeleń".Z tego wynika że lepiej unikać zapachowych mydeł?Pozdrawiam :wink:

Dranil - Sob Sty 20, 2007 11:38 am

zeki za ten przepis na papke drożdżową naprawde działa a co do słomy ja pytałam się kiedyś w sklepie zielarskim o różne sposoby i zielarz dał mi do przeczytania w jakiejś książce żę ta słoma to nie byle jaka ma być ale to ma być słoma owsiana a z tym to już kłopot bo chociaż mieszkam na wsi to nikt już owsa nie sieje :???: ale jak coś to przekazuje dalej SŁOMA OWSIANA
Dranil - Sob Sty 20, 2007 11:43 am

zeki za ten przepis na papke drożdżową naprawde działa a co do słomy ja pytałam się kiedyś w sklepie zielarskim o różne sposoby i zielarz dał mi do przeczytania w jakiejś książce żę ta słoma to nie byle jaka ma być ale to ma być słoma owsiana a z tym to już kłopot bo chociaż mieszkam na wsi to nikt już owsa nie sieje :???: ale jak coś to przekazuje dalej SŁOMA OWSIANA
To Ja - Wto Sty 23, 2007 6:40 pm

Ewaa a nie smierdza pozniej wlosy tymi drozdzami? :razz:
fasolka - Wto Sty 23, 2007 6:50 pm

mi śmierdziały strasznie. robiłam tą maseczkę kilka razy i zrezygnowałam :neutral:
Dranil - Wto Sty 23, 2007 8:02 pm

wiecie w sumie to mi nie śmierdziały myłam dokładnie włosy nawet pare razy oczywiście jakiś tam polot został ale niewielki a maseczka naprawde pomaga wiec gorąco polaecam
EWaa - Sro Sty 24, 2007 10:44 am

Moze i cos zalatywalo drozdzami, bo one same w sobie troszke smierdzą ale jak zrobilam raz w tyg pilong z soli , i po kazdym splukaniu tej maseczki mylam pachnacym szamponem , po czym smarowalam jeszcze takim preparatem z AVONU na luszczaca , sucha skore glowy to nic nie bylo czuc drozdzy.....a wogole to co to za problem lekki polotek drożdzy jak mozna miec czysta dzieki temu glowe .
wierszokletka - Sro Sty 24, 2007 5:15 pm

mi nie działała w ogóle...
To Ja - Sro Sty 24, 2007 7:05 pm

Ewo znowu mam do Ciebie pytanie. O jaki preparat z avonu chodzi?
EWaa - Czw Sty 25, 2007 11:09 am

To Ja......nie chciałabym aby posadzono mnie o reklame firmy Avon, bo nawet broń boze nie jestem konsultantka tej firmy!!!!!! Jesli chodzi o ten preparat to ja go kupowalam juz dosc dawno i patrzac teraz na katalog nie widze juz takiego samego , bylo to z serii ADVANCE TECHNIQUS kuracja do przesuszonej i luszczacej sie skory glowy, ale przegladajac najnowszy katalog natrafilam na cos takiego , to podobne jest do tamtego , jesli nie to samo tylko pod inna nazwa: KEEP CLEAR dotleniajaca kuracja do skory glowy , polecana na - 1.łupież, 2.suchosć , łuszczenie sie , 3.nadmierne przetłuszczanie, 4.swedzenie, 5.zablokowane mieszki wlosowe . Dokladnie jest to 06858 nr katalogowy. Ja napewno to kupie nie jest drogie 12.90 , spróbuje tego , nie trzeba splukiwac.
Wierszokletka........papka drozdzowa nie zniweluje ci łuszczycy ale pomoze pozbyc sie skorupy , wiadomo jak na glowie skorupa to wlos nie oddycha i blokuja sie pory a co za tym idzie robi sie stan zapalny i wypadaja wlosy, zanim zaczęlo mi to pomagac to robilam to codziennie , dodalam nawet do tej papki raz żółtko a innym razem dodalam odrobine masc np. elocom , i robilam piling z soli , a jak po pilingu poczulam szczotke na glowie przy czesaniu to nie umialam sie opanowac z radosci . Cierpliwosći!!:):):)

To Ja - Czw Sty 25, 2007 4:56 pm

Ok dzieki Ewa :wink: Wyprobuje ten szampon...
gemma - Czw Sty 25, 2007 7:50 pm

EWaa napisał/a:
To Ja......nie chciałabym aby posadzono mnie o reklame firmy Avon, bo nawet broń boze nie jestem konsultantka tej firmy!!!!!! Jesli chodzi o ten preparat to ja go kupowalam juz dosc dawno i patrzac teraz na katalog nie widze juz takiego samego , bylo to z serii ADVANCE TECHNIQUS kuracja do przesuszonej i luszczacej sie skory glowy, ale przegladajac najnowszy katalog natrafilam na cos takiego , to podobne jest do tamtego , jesli nie to samo tylko pod inna nazwa: KEEP CLEAR dotleniajaca kuracja do skory glowy , polecana na - 1.łupież, 2.suchosć , łuszczenie sie , 3.nadmierne przetłuszczanie, 4.swedzenie, 5.zablokowane mieszki wlosowe . Dokladnie jest to 06858 nr katalogowy. Ja napewno to kupie nie jest drogie 12.90 , spróbuje tego , nie trzeba splukiwac.
Wierszokletka........papka drozdzowa nie zniweluje ci łuszczycy ale pomoze pozbyc sie skorupy , wiadomo jak na glowie skorupa to wlos nie oddycha i blokuja sie pory a co za tym idzie robi sie stan zapalny i wypadaja wlosy, zanim zaczęlo mi to pomagac to robilam to codziennie , dodalam nawet do tej papki raz żółtko a innym razem dodalam odrobine masc np. elocom , i robilam piling z soli , a jak po pilingu poczulam szczotke na glowie przy czesaniu to nie umialam sie opanowac z radosci . Cierpliwosći!!:):):)


co do tego avonu to ja popieram tez tego uzywam bo moje wlosy przypominja mega siano bardzo bardzo suche:/ i pomaga przynjamniej wygladaja lepiej:D uzywam tylko masci cocois na glowe bo nic innego mi nie pomaga niestety po elocomie i innych tego typu sterydach mam na glowie helm:/

EWaa - Pią Sty 26, 2007 9:14 am

gemma.... jesli nie pozbedziesz sie najpierw skorupy, chełmu z glowy to nie pomoze ci żaden elocom ani inny steryd, on poprostu nie przedostanie sie na skóre , na poczatek pozbadz sie "skorupy", np robiac przez pewien czas papke z drożdzy i piling z soli albo jest jeszcze taki preparat w aptece własnie na to SQUAMAX ok20zl , tez pomaga , a dopiero pózniej posmaruj sterydem i wtedy to pomoze nawet słabszy sterydzik:)
gemma - Pią Sty 26, 2007 9:59 pm

ale wlasnie ja mam tak ze jesli nawet nie mam tej skroupy tylko zmianyw kilku miejscach na glowie to steryd powoduje to ze na glowie robi sie helm. <niestety> nie wiem dlaczego tak sie dzieje ale mam tak i po elocomie(a juz zwlaszcza w plynie)ui curatodrmie wiec trzyam se masci cocois bow sumie tylko ona mi pomaga..ale metod maturalnych nie probowalam jeszcze iwec musze sie za to zabrac:]
anoil87 - Wto Cze 12, 2007 8:55 pm

ja właśnie obłożyłam nogi papką z drożdży i wiecie co, już wydaje sie bledsze :!: :cool:

do 1/2 opakowania drożdży dodałam 2 łyżki mleka i troche oliwy, pomieszałam do uzyskania jednolitej konsystencji..... nie śmierdzi, szybko wysycha, można z tym chodzić normalnie po domu.....

podoba mi sie ten specyfik :mrgreen:

EWaa - Sro Cze 13, 2007 8:20 am

anoil... dodaj sok z cytryny, kilka kropel, to wybiela minimalnie:)... dzis to robie zapobiegawczo na glowe:)
Ida - Sro Lut 06, 2008 7:27 pm

No,nie wierzę,że jest całe forum na temat łuszczycy!!! :) Ja choruję od kiedy pamiętam, jedyne urozmaicenie,to że ogniska przemieszczeja mi się po całej głowie :P A teraz przed maturką objawy sie nasiliły:(
Jak czytałam te posty to okazało się, że nie ejstem jedyna z moim problemem-widzę, ze jeszcze duzo sposobów przede mną - póki co siedzę przed kompem z papką z drożdży na głowce -na szczęście lubię ich zapach;) napiszę wkrótce o efektach, a w razie ich braku - spróbuję pozostałych sposobów. DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA RADY!!!!

anoil87 - Sro Lut 06, 2008 8:07 pm

logiczne że przed maturą jest gorzej... każdy stres tak działa..... ja jestem w trakcie sesji i normalnie już nie mam siły sie powstrzymywać od drapania :cry:

wogóle jest mi źle i smutno, szlag mnie trafia i czuje że dużo mojego wysiłku poszło na marne.... a tu trzeba sie mobilizowac przed sesja poprawkową, na dzień dzisiejszy to odechciewa mi sie wszystkiego :cry:

Ida na tym forum możesz pisac o wszystkim, ja też mam ł. odkąd pamiętam... wypróbuj te domowe metody, niektóre dają naprawde zadziwiająco świetne efekty :wink:

iwona dąbrowska - Sro Lut 06, 2008 10:29 pm

Witam :lol:

troszke spokoju było,ale sie skonczyło znowu wysyp nie taki duzy,ale jest dopiero mi sie powiekrzy pewnie znowu bede to przechodzic,najgorsze jest ze nie wiem czym to leczyc bo wszystko juz zawodzi nic juz nie działa po solce jest gorzej masci nie działaja drozdze juz tez nie,jak ja NIENAWIDZE tej choroby,to jakis koszmar teraz to napewno juz załamke bede miec juz mi sie zaczyna nieporadze sobie bo juz sił mi brakło,a ci dermatolodzy to nie wiem po co są :?: smiechu warte :!:

Ida - Pią Lut 08, 2008 9:44 pm

Haha,po papce dużo lepiej,skóra wyraźnie gładsza,choć może być lepiej (i będzie:P)! Z drugiej strony-nie uwierze,że po stosowaniu tylko maści,kremów i szamponów pomogą mi drożdże,oliwa i sok z cytryny :P też się zastanawiam,od czego są ci dermatolodzy...

PS.W sytuacjach stresowych swędzi tysiąckrotnie bardziej!!!!masakra!!!

ewelina - Czw Lut 21, 2008 6:56 pm

czesc wszystkim!jestem po raz pierwszy na takim forum,mysle ze jakos wtopie sie w ten klimat.choruje na luszczyce juz okolo 7 lat,znosze to nawet dobrze.ostatnio stosuje masc curatoderm jest dosc droga ale w miare skuteczna a do tego biore TELFAST w tabletkach a takze OEPAROL.kiedys stosowalam duzo roznych specyfikow od masci kupowanych po robione,a takze bylam kilka razy na wizytach u tak zwanego ,,BIOENERGOTERAPELTY"leczenie ziolami.bardzo drogie i malo skuteczne,nie polecam. DOMOWY SPOSOB
Co prawda nie dawno o tym przeczytalam w gazecie.a mianowicie 2peczki konwalii a takze kilka listkow pokroic i zalac czystym spirytusem i odstawic na 3-4dni.ptem smarowac sie tym 2lub3 razy dziennie-podobno skuteczne :wink: prawdopodobnie nie ktorym luszczyca po tym ustepowala nawet na 5lat

Poli - Pią Lut 22, 2008 4:31 pm

hm ja mam pytanie, otoz luszczyca jest to przesuszona skora wiec zastanawia mnie w jakis sposob ma pomoc spirytus czy drozdze (meseczki na twarz podobno sa do cery tlustej). Nie rozumiem na jakiej zasadzie to dziala, moglby mi ktos wytlumaczyc?
ewelina - Pią Lut 22, 2008 6:01 pm
Temat postu: uuuuuuu.dobre pytanie!
Poli napisał/a:
hm ja mam pytanie, otoz luszczyca jest to przesuszona skora wiec zastanawia mnie w jakis sposob ma pomoc spirytus czy drozdze (meseczki na twarz podobno sa do cery tlustej). Nie rozumiem na jakiej zasadzie to dziala, moglby mi ktos wytlumaczyc?



nie wiem bo nigdy w zyciu jeszcze tego nie stosowalam.o drozdzach dowiedzialam sie wczoraj z forum,a o tych konwaliach przeczytalam w gazecie,a ze teraz jest zima i nie ma konwali tak wiec czekam do maja az beda i mam zamiar tego sprobowac.o efektach napewno dam znac.a czy ty masz duzo ciala zaatakowane luszczyca?i jakie srodki stosujesz?i czy to cos pomaga?czasami juz nie mam sily walczyc z ta choroba:-(.

EWaa - Pią Lut 22, 2008 6:04 pm

łuszczyca to nie dokladnie przesuszona skora chociaz tak to sie objawia, nie jestem medykiem ale z tego co wiem co łuszczyca to choroba polegajaca na siedmiokrotnie szybszym "odbudowywaniu" sie naskórka, u zdrowego czlowieka luszczenie sie skory i odbudowa trwa ok miesiaca a u nas kilkanaście godzin moze dni, to zmiany w podskórze , skora nie zdązy sie w naturalny sposob złuszczyc a juz powstaje nowy naskórek... to tak na chlopski rozum . Metoda drozdzowa z własnego doswiadczenia wiem , ze pomaga , przynajmniej na glowe, po to smaruje sie spirytusem, kwasem salicylowym, drożdzami aby wysuszyc tę skórę ktoa nam sie luszczy nalezy jenak pamietac aby po takim zabiegu dokladnie te ktora jest pod spodem, natłuscic , także jesli zrobisz papke z drożdzy i piling z soli na skóre glowy to dobrze jest pózniej jakims preparatem te skórę natłuścic , osobiście stosowałam taki preparat z firmy AVON na luszczaca sie skórę glowy po myciu , nie pozostawiał tłustej glowy ale tez apobiegawczo 1-2 razy w tyg smarowalam skorę glowy olejem lub oliwa z oliwek po czym myłam glowe szamponem dziegciowym.
ewelina - Pią Lut 22, 2008 7:10 pm

muze chyba wyprobowac posmarowac glowe oliwa przed kapielom jak wam to pomaga to byc moze ze mnie tez pomorze.kiedys stosowalam specjalny szampon,smierdzial smolom.nawet byl skuteczny ale nie stety tylko do czasu :cry: kupuje sie go w aptece,niestety nie pamietam nazwy ale kosztuje okolo 20zl.jak mi sie przypomnie nazwa to dam znac
EWaa - Pią Lut 22, 2008 8:34 pm

mozliwe ze chodzi ci o FREEDERM TAR..... ale wystarczy zwykly szamon dziegciowy.
ewelina - Sob Lut 23, 2008 10:49 am

tak chodzilo mi o ten szampon :wink: ja juz od dawna go nie stosuje.U mnie na glowie skura zluszcza sie rzadko,wogole od jakiegos czasu przestalam sie smarowac masciami codziennie/teraz robie to moze 2lub3razy na tydzien czasami wcale.zawsze obiecuje sobie ze sie wezme za siebie ale..........naszczescie ja nie mam ł.na calym ciele-zaatakowane mam kolana,łokcie,plecy i brzuch-krostki.Kiedys mialam cale nogi w krostkach ale jakos mi znikly ,zostaly na kolanach.daje rade z tym :wink: c
Poli - Nie Lut 24, 2008 11:04 am

ja mam luszczyce na kolanach, lokciach, plecach.udach i GLOWIE. kiedys mialam cale nogi ale zniklo na zawsze (mam nadzieje). Stosuje na cialo diprosalic masc i oliwkuje sie 2 razy dziennie. Ale najwiekszym koszmarem jest glowa dostalam na recepte szampon STIEPROX ok45zl, do tego mam w alternatywie szampon POLYTAR brazowy. Sterydy teraz przestalam stosowac ale czuje powolny nawrot choroby, wiec zaczelam probowac tej maseczki drozdzowej no i czesto oliwke dla dzieci nakladam na wlosy ew. masc salicylowa, ale ciezko powiedziec czy to pomaga. :wink:
EWaa - Nie Lut 24, 2008 12:35 pm

Aby zauwazyc jakiekolwiek rezultaty , musimy byc cierpliwi i systematyczni.... jest jeszcze taki preparat w aptece SQUAMAX ok20zł , smaruje sie nim skóre głowy , nie tłuści, jest na bazie mocznika o ile się nie mylę , też pomaga a na cialo jest z tej serii POLYTAR( chyba ta to sie pisze ) , ja juz tyle tego stosowałam ze powiem wam że wiele preparatow sama nie pamietam, ale jak tylko cos mi sie przypomni to bede pisać:) powodzenia
ewelina - Nie Lut 24, 2008 8:33 pm

ja tez mialam kiedys cale nogi i rece,ale uzywalam masci Daivobet a potem Dermowate-takto chyba sie pisze,i zniklo mi ale nie stety na kolanach i na lokciach pozostalo.nie wiem dlaczego zawsze smarowalam wszystkie krostki.kiedys pewna osoba powiedziala mi ze dobra na luszczyce jest LECYTYNA w tabletkach,choroba nie ustapila ale zmniejszaly sie krostki i skora przestala sie tak bardzo luszczyc.ale nie stety po pewnym czasie przestalo juz to dzialac.
Poli - Pon Lut 25, 2008 11:31 am

ja uzywalam Bedicort G i Novate a takze plynu DAVERCIN i wszystko na nogach zniklo na stale, teraz to mi niestety juz nie pomaga na inne czesci ciala
Ida - Czw Lut 28, 2008 4:22 pm

I co po papce?! skorupa zeszła,ale nadal mam strasznie suchą skóre i swędzi-czy to nawilżyć?? jest jeszzce w avonie ten krem?

Moja receptura drożdżowa- parę godzin przed nałożeniem papki posmarować obficie tłustym kremem-polecam oliwkowy zielony ziaji,słoiczek kosztuje 3-4 złote,a jest wydajny!!! po jakimś czasie sporządzam papke-pół paczki drożdży,łyżka mleka i dosłownie pare kropli salicylolu,zamiast oliwy oraz łyżka miodu. Wtedy nie ejst rzadkie i dobrze się trzyma. Po 2-3 godzinach myje głowę szamponem. Schodzi pieknie razem z łuskami,tylko potem tak sucho...ale czekam na wasze porady;D

ewelina - Czw Lut 28, 2008 5:12 pm

JA NIE STETY JESZCZE TEGO NIE STOSOWALAM ALE CZYTALAM ZE DOBRZE JEST PRZED MYCIEM GLOWY NALOZYC OLIWE Z OLIWEK LUB ZWYKLA OLIWE.AKURAT W TWOIM PRZYPADKU PODEJRZEWAM ZE DOBRYM WYJSCIEM BYLO BY NAJPIERW ZMYC PAPKE Z DROZDZY,NP.WYSUSZYC WLOSY ,NALOZYC OLIWE Z OLIWEK I PONOWNIE UMYC GLOWE.NIE WIEM MOZE KTOS INNY CI INACZEJ PORADZI.
EWaa - Czw Lut 28, 2008 6:18 pm

Jesli chodzi o tę papke to : drożdze rozkruszyć do miseczki i dodać kilka kropel cytryny, i oliwy z oliwek lub zwykłego oleju, wymieszać , co do proporcji to tak to wymieszac aby poprostu nie spływalo tylko... po czym nałożyć na skórę glowy i zawinąć to folią , może byc jednorazówka, po to aby nie wyschlo, i na to recznik... potrzymac to ze 2-3 godzinki i zmyć ..podczas mycia zrobic sobie piling z soli ale ostroznie z oczami , no i jesli sajakieś ranki to może poszczypac... po umyciu można zastosowac płyn przepisany przez lekarza np. LATICORT jest nie za mocny, proponuje : przez 3 dni papka , i smarowanko cienka warstwą... powinn pomoc, powodzenia:)
anoil87 - Czw Lut 28, 2008 11:04 pm

mi papka pomagała nie na skóre głowy (szczerze powiem że nie miałam jej odwagi nałożyć tam :neutral: ) ale za to dawała super rezultaty na nogi i łokcie. To działa na każdej części ciała i naprwde Was zachęcam.
Teraz niestety przestałam to stosować może z braku czasu a może troche też dlatego że już po parunastu użyciach przestało dawać ekstra rezultaty... nie mniej jednak skóra jest taka fajna delikatna po tym i to DZIAŁA...... warto sie tym smarować :grin:

wierszokletka - Nie Mar 02, 2008 12:22 pm

na kogo działa na tego działa. a co do tego, o czym pisała ewelina to też gdzieś czytałam o tych konwaliach ze spirytusem i też mam zamiar spróbować gdy mi te kwiatki aw ogródku urosną :D
smieszka001 - Nie Mar 02, 2008 3:00 pm

czesc wam:) ja mam 'ł' na całej głowie, i jedna plamke na lokciu. uzywalam sterydu Dermowate, ale podzialala na pare dni tylko. czytalam w gazecie o korze z debu. tej pani z gazety pomoglo. mi nie. ale sprobujcie. no to trzeba isc do lasu:) udziadac sobie koty, wrzucic do garnka. zagotowac, pozniej to brazowe przylozyc na plamy, smarowac najlepiej wacikiem. zycze powodzenia. a mi co radzicie.? tylko cos takiego na szybko:) bo mam 18 lat i chodze do liceum bardzo daleko od domu, musze dojezdzac i w domu jestem okolo 5 lub 6, wiecej mam malo czasu na smarowanie. i zeby nie bylo bardzi tluste, bo mam bardzodlugie wlosy. prosze pomozcie mi! pozdrawiam Sylwia:*
EWaa - Nie Mar 02, 2008 9:49 pm

Widzisz te chorobe nie da sie zaleczyć szybko, przy tym trzeeba byc cierpiliwym i systematycznym...wypróbuj na glowe papki z drożdzy i pilin z soli , i smarowanie ostrożne płynem od lekarza.
anoil87 - Nie Mar 02, 2008 10:10 pm

Śmieszko, jak chodziłam do liceum to byłam w takiej samej sytuacji, z reszta nadal dojeżdżam ze swojej wioseczki do Krakowa na studia.... wiem jakie to uciążliwe :roll:
wiesz, smarowanie sterydem non - stop raczej napewno nie rozwiąże naszego problemu, sterydy są dobre ale na chwile...jak masz jakieś super wyjście albo randke sie sprawdza :razz:
jak chcesz sie naprawde leczyć to postaw na metody naturalne, ta papka co pisze o niej Ewa jest bardzo dobra, mi pomagała :smile: Próbuj też maści bez sterydów, może np. Daivonex :?: on jest na bazie wit. A, bezpieczny i tez mi dawał dobre rezultaty .... :grin:
tylko to jest głupie, przynajmniej w moim przypadku, że sie najpierw ciesze bo coś zaczyna działać.... tylko że po pewnym czasie działanie tego czegoś sie sukcesywnie zmniejsza :sad:
Ale Ty sie nie zniechęcaj tylko próbuj, jeszcze wszystko może być dobrze
Pozdrawiam :wink:

ewelina - Pon Mar 03, 2008 4:35 pm

nareszcie jendna odwarzna,która tez chce sprobowac specyfiku z konwalii:-).Niedlugo bedziemy mieli szanse bo sie maj zbliza :wink: FAJNIE.
wierszokletka - Pon Mar 03, 2008 4:50 pm

ewelina, ja już o tej metodzie czytałam dawno, ale wtedy już konwalii nie było, więc nie miałam jak :P
EWaa - Pon Mar 03, 2008 7:01 pm

Ja slyszałam jeszcze kiedys o orzechach i lisciach z orzecha namoczonych w spirytusie... ale wydaje mi sie , ze to własnie chodzi ten spirytus , poprostu wysuszy .
ewelina - Pon Mar 03, 2008 7:55 pm

wszystko mozliwe,nie mowie ze nie.mysle ze warto sprobowac i sie przekonac czy dziala :wink: .ja tez dawno o tym czytalam a le wlasnie podobnie jak wierszokletka nie bylo juz konwalii.sprobujemy zobaczymy efekty
EWaa - Wto Mar 04, 2008 10:48 am

Jak nie podziała jako smarowanie to zawsze mozna wypić:):):) to taki zart na rozlużnienie:):)
ewelina - Wto Mar 04, 2008 5:52 pm

no mozna,czemu nie ale po samym,,gołym"spirytusie to chyba bym umarła :wink: haha.
wierszokletka - Wto Mar 04, 2008 7:56 pm

jaki tam goły :P z konwaliami pzrecież :D
kejt - Wto Mar 04, 2008 9:37 pm

witam, jestem tu zupełnie nowa.. mam łuszczycę od 2,5 roku. stosowałam maści i pomagały.. dopóki je stosowałam.. ale było to uciążliwe leczenie.. chyba wiecie o czym mówię.
ostatni wysyp miałam około półtora roku temu.. pomogły mi zioła. nie stosuje żadnych leków, maści itp od tego czasu..
SPRÓBUJCIE!!
1. liść bobrka
2. liść pokrzywy
3. korzeń arcydzięgla
4. korzeń łopianu
5. korzeń lukrecji
6. kłącze pięciornika
7. ziele drapacza
8. ziele skrzypu polnego
9. ziele fiołka trójbarwnego
10. ziele poziomki
11. ziele rdestu ptasiego
taki zestawik kupicie w każdym sklepie zilarskim, całość kosztuje 20-25zł, więc stosunkowo nie drogo.
po wiekszej szczypcie każdego z nich zaparzyć i pić 3 razy dziennie przed posiłkiem.
piłam to przez 3 tygodnie i pomogło. naprawdę. polecam.

EWaa - Sro Mar 05, 2008 10:47 am

Ja pije zioła fiołka trójbarwnego, na niektore poprostu jestem uczulona, a inne wypróbuje z ciekawosci , tez nie mam wysypu od prawie 2 lat ale spróbować nie zaszkodzi:)
aguś - Sro Mar 05, 2008 10:16 pm

Witam
Zdecydowałam się napisać sama nie wiem dlaczego chyba dlatego że choruję 10 lat a nadal nie mam z kim o tym porozmawiać
Od 5 lat nie rozmawiam ze swoim lekarzem

anoil87 - Sro Mar 05, 2008 11:26 pm

to trafiłaś w takim razie na bardzo odpowiednie miejsce żeby pogadać :smile:
ja mam łuszczyce 20 lat, w zasadzie odkąd sięgam pamięcią. Też nie chodze do lekarza od roku, odkąd chciał mnie "wyleczyć" przy okazji wyniszczając mój organizm ale to inna bajka :roll:
teraz troche sie smaruje maściami które sama kupuję (natchnienie czerpię stąd lub z pamięci) albo próbuję jakichś naturalnych nowinek - tutaj zamieszczanych. Próbowałaś czegoś :?: Czasem naprawde warto :smile:
Odnoszę wrażenie że czujesz sie troche samotna z tego powodu, mam racje :?: Tutaj absolutnie czuj sie jak u siebie i wyrzuć z siebie wszystko, na co masz ochote :cool: Masz jakieś zmartwienia, pytania... :?: Ja sie czasem czuje jak jedno chodzące zmartwienie przez ten badziew na ciele ale zawsze wtedy staram sie myśleć, że nie moge sie dać tej chorobie i że jest tysiąc innych pięknych rzeczy, które moge jeszcze zrobić i przeżyć... szkoda życia na myślenie o tym :wink:
Pozdrówki

EWaa - Czw Mar 06, 2008 10:42 am

Zgadzam sie w 100% z anoil..... witaj aguś w malej rodzince:):):)
kejt - Czw Mar 06, 2008 11:55 am

też jestem tu nowa.. przeglądałam to forum az wkońcu postanowiłam się zalogować.. może to głupie, ale wzruszyłam się jak pierwszy raz pisałam.. bo sobie uswiadomiłam ilu jest takich ludzi jak ja.. a ile wy macie pozytywnej energii i optymizmu w sobie!! :lol: podziwiam i zarażam się nim :lol: dziękuję, za to, że nie wstydzę się tu o TYM pisać :wink:
anoil87 - Czw Mar 06, 2008 12:13 pm

myśle że wszyscy powinnismy sie trzymac razem... bo jak ktos nie jest bezposrednio dotknięty tym co my to czasem może mieć problem ze zrozumieniem naszych uczyc, przezyc, wątpliwości.... :roll:
Poza tym czym byłby świat jakby ludzie sobie nie pomagali i siebie nie wspierali :grin:
Kejt witaj wśród swoich :grin:

EWaa - Czw Mar 06, 2008 1:08 pm

WITAJ KEJT:):):)
Ida - Pią Mar 07, 2008 5:59 pm

Widzę,że ten temat na forum robi się dosyć rozległy i niekoniecznie związany z tytułem. Chcoiaż miła rozmowa,to też naturalny sposób,czyż nie??:) Ale zgarniam was na właściwy tor dyskusji. Oto moje podsumowanie środków tutaj opisanych:D oczywiście na każdego działa inaczej,ale czasem warto przetestować coś na kimś,prawda??:)
Więc tak:
-papka z drożdży jest super,wszystko ładnie schodzi,tylko potem skóra jest sucha. minusy-długo sie ja trzyma na głowie i raczej nie można wtedy nigdzie wyjść ;)
-krem zielony ziaja - super złuszcza, a w połączeniu z papka to juz w ogóle wypas:D minusy - zostaje tłusta warstwa,więc albo na miejsca niewidoczne,albo na noc,albo coś
-krem z avonu - REWELACJA!!!!! skóra jest po nim gładziutka i ani śladu łusek. dobry,gdy swędzi,bo gdy się wchłania,to ochładza to miejsce. minusy - pojawia się zaczerwienienie
-krem różowy garniera - samej ł nie zwalczy,ale niweluje większość w wyżej wspomnianych minusów (tzn likwiduje zaczerwienienie oraz suchość:D)

Wnisoek-przy połączeniu tego wszystkiego wreszcie mam porblem Z GŁOWY ;) :P

smieszka001 - Pią Mar 07, 2008 9:16 pm

Hej. :wink: tez jestem tu nowa. :wink: nikt tu na forum nie jest sam,:) ja jak tu jestem to jakoś od razu mi lepiej, chyba dlatego ze mamy wszyscy ten sam problem :neutral: Ja juz chyba przestane wszystkim smarowac, bo nie mam sil do tej glowy. jeszcze tylko papka zostala mi do wyprobowania :???:
Poli - Sob Mar 08, 2008 11:26 am

czy moglby mi ktos w skorcie napisac jak sie robi piling na glowe? bo ta papke stosuje ale efektow zadnych a skorupa robi mi sie coraz wieksza i nie wiem juz czym mam ja niszczyc, a nie chce znowu leciec do lekarza po sterydy ;(
EWaa - Sob Mar 08, 2008 1:53 pm

nałóż te papkę ( drożdze, cytryna, oliwa) potrzymaj tak ze 2 godz, z workiem na glowie i recznikiem , worek po to aby to nie wyschlo....a pózniej zmyj , w trakcie mycia wez troche soli na dlonie i wmasuj we wlosy i skore glowy , i tak ze 2 razy odrazu. UWAżAJ NA OCZY , SLONA WODA NIE JEST MIłA DLA OKA!!!!!!
Poli - Sob Mar 08, 2008 3:40 pm

wielkie dzieki :wink:
ines - Sro Kwi 09, 2008 10:50 am

u mnie to raczej problem z zaczerwienieniem czyli raczej łatwo usunąć łuske tylko potem zostaja czerwone plamy i to nie ładnie niestety wygląda a ze sporo tego jest to wogóle tragedia :( podejrzewam ze z tym to juz nie ma jak walczyc a sterydy odpadają
Ida - Wto Kwi 15, 2008 8:53 pm

Mam to samo,co ty,ines!!!! :( i najgorsze jest to,że zupełnie nie wiem, jak sie pozbyć czerwonego. Na razie za radą Ewy natłuszczam i łykam B-karoten. Ale jest strasznie niecierpliwa,bo to wygląda paskudnie....
kania - Sro Kwi 16, 2008 1:56 am
Temat postu: witam
chcialbym sie dowiedziec czy do tej maseczki z drozdzy dodajemy zwykle drozdze takie sklepowe
EWaa - Sro Kwi 16, 2008 10:04 am

Kania ... tak najzwyklejsze drożdze spożywcze.
ines - Pią Maj 09, 2008 12:52 pm

Natłuszczam to od zawsze i tak to nic nie daje nie mam zielonego pojecia jak zrobic zeby znkły :(
Maro - Wto Maj 13, 2008 4:31 pm

witam wszystkich. pierwszy raz tutaj jestem. W zasadzie nie mam jeszcze dużego problemu z łuszczycą ( mam mały placek na kolanie i jeszcze mniejszy na łokciu ) ale z uwagi ze moi rodzice chorują wiem ze mam 70% zeby także byc chorym i już teraz mam zamiar zapobiegac rozwojowi choroby.
Ciesze sie ze tu wpadlem i juz prubóje papki z drozdzy. Moi ojciec z tego co widze uzywa masci DERMOVATE ale jemu chyba juz nie pomaga. Mam nadzieje ze ktorys z waszych sposobow pomoze.

Dzieki i pozdrawiam

nutka - Wto Maj 13, 2008 8:36 pm

Maro napisał/a:
witam wszystkich. pierwszy raz tutaj jestem. W zasadzie nie mam jeszcze dużego problemu z łuszczycą ( mam mały placek na kolanie i jeszcze mniejszy na łokciu ) ale z uwagi ze moi rodzice chorują wiem ze mam 70% zeby także byc chorym i już teraz mam zamiar zapobiegac rozwojowi choroby.
Ciesze sie ze tu wpadlem i juz prubóje papki z drozdzy. Moi ojciec z tego co widze uzywa masci DERMOVATE ale jemu chyba juz nie pomaga. Mam nadzieje ze ktorys z waszych sposobow pomoze.

Dzieki i pozdrawiam


My też mamy nadzieję, że któryś ze sposobów tobie pomoże :) i witam

fabio19fm - Sro Maj 14, 2008 4:16 pm
Temat postu: SOLARIUM
Witam serdecznie wszystkich którzy borykają się z łuszczycą. Mnie również dotyczy ten problem ale ostatnio w znacznie mniejszej mierze:) Stosowałem rozmaite maście, próbowałem ziołolecznictwa, byłem w klinice we Wrocławiu gdzie leczono mnie Cygnoliną, lampami PUVA oraz antybiotykami. Niestety żadne z tych metod leczenia nie okazały się skuteczne. Pewnego razu znajoma mojej mamy powiedziała mi o tym, że jej córka choruje na łuszczycę i prawie calkiem się wyleczyła dzięki solarium. Postanowilem spróbować:) Za pierwszym razem poszedlem na 10 minut i troche sie spalilem ale na drugi dzień zmiany łuszczycowe zmniejszyły się o 50% Byłem z 6,7 razy na solarium. Polecam tą metodę! Mam czystą skurę i piękną opaleniznę :cool: Chodźcie za każdym razem na tak dlugo żeby skóra nawet troche się spiekła. Najlepiej iść na solarium gdy nie ma łusek. W przeciwnym razie poprawa bedzie mniej widoczna....
Pozdrawiam;)

nutka - Sro Maj 14, 2008 7:03 pm
Temat postu: Re: SOLARIUM
fabio19fm napisał/a:
Witam serdecznie wszystkich którzy borykają się z łuszczycą. Mnie również dotyczy ten problem ale ostatnio w znacznie mniejszej mierze:) Stosowałem rozmaite maście, próbowałem ziołolecznictwa, byłem w klinice we Wrocławiu gdzie leczono mnie Cygnoliną, lampami PUVA oraz antybiotykami. Niestety żadne z tych metod leczenia nie okazały się skuteczne. Pewnego razu znajoma mojej mamy powiedziała mi o tym, że jej córka choruje na łuszczycę i prawie calkiem się wyleczyła dzięki solarium. Postanowilem spróbować:) Za pierwszym razem poszedlem na 10 minut i troche sie spalilem ale na drugi dzień zmiany łuszczycowe zmniejszyły się o 50% Byłem z 6,7 razy na solarium. Polecam tą metodę! Mam czystą skurę i piękną opaleniznę :cool: Chodźcie za każdym razem na tak dlugo żeby skóra nawet troche się spiekła. Najlepiej iść na solarium gdy nie ma łusek. W przeciwnym razie poprawa bedzie mniej widoczna....
Pozdrawiam;)


Samo chodzenie na solarium jest jak najbardziej korzystne ale tylko wtedy gdy jest się pewnym, że pomaga. Co do teorii o spieczeniu to nie jest to dobry pomysł... wystarczy systematycznie, raz na tydzień lub nawet dwa (w zależności od wysypu i skuteczności solarium) po 5 minut góra. Co masz za przyjemność ze spieczonej skóry? Przecież to mija się z celem, powinieneś chodzić systematycznie ale na krótko żeby mieć zaleczone zmiany jak najdłużej. A jak się spalisz to niby ile wytrzymasz na solarium kolejny raz? Bądź ostrożny i nie szalej z tym solarium.

wierszokletka - Pią Maj 16, 2008 3:26 pm

to też zależy jak dla kogo taka opcja. ja mam bardzo jasną skórę i od razu byłoby poparzenie...
BODZIO - Pią Maj 16, 2008 3:34 pm

Witam jestem tu po raz pierwszy i też mam łuszczyce
Ewelinkaaa - Pon Maj 26, 2008 8:19 pm

powiedzcie mi co jest najlepsze na skórę głowy???
zależy mi na tym, żebym nie miała tłustych włosów:( pewnie jak sami wiecie, trudno jest zmyć np. maść:( czasami bywa tak, że po maści muszę myć głowę 4-5razy, a to na pewno jest uciążliwe i denerwujące;/
szukam takiej metody, która mi pomoże, a jednocześnie nie będzie oznak tłustych włosów:)
czekam na porady:)
z góry dziękuję:)

EWaa - Wto Maj 27, 2008 10:17 am

wypróbuj papke i piling a następnie posmaruj raz na dwa dni plynem np. LATICORT , POWINNO POMOC:)
Ewelinkaaa - Wto Maj 27, 2008 3:45 pm

w jaki sposób mam wykonać ten peeling??? (czym?)
i czy ten płyn jest bez recepty, w jakiej cenie???
dziekuję za info:):)

EWaa - Wto Maj 27, 2008 5:42 pm

po papce zmywasz glowe , i robisz piling z soli , garsc soli na rece i wmasowujesz w glowe uwazaj jednak na oczy aby woda sie nie dostala , LATICORT to slaby steryd na recepte ale nawet lekarz rodzinny ci przepisze.
Klaudiaa - Sro Cze 04, 2008 8:50 am

Witam, mam 17 lat na łuszczycę choruję już niby od 7 lat. Z tym ,że pierwszy raz łuszczyca pojawiła sie własnie 7 lat temu tylko i wyłacznie na skórze głowy.Po chyba niecałych 2 miesiącach smarowania ssalicylolem pozbyłam sie jej na 5 lat...wtedy łuszczyca znów pojawiła się na gowie i kilka plamek na ciele.Smarowałam głowe salicylolem przez miesiąc i miałam swięty spokoj(a z ciała krostki zniknęły same)aż do grudnia 2007 roku...teraz łuszczyca zaatakowała oczywiście skóre głowy ale po za tym plecy ,nogi brzuch,ręce jestem załamana ;( od grudnia chodze do dermatologa średnio raz na dwa tygodnie i jeżeli już zwlacze łuszcyce to na jakiś tydzien a potem wszystko powraca...nie wiem juz co mam robić,przestaje wierzyć w te wszystkie maści itd bo nic nie pomaga na dłużej :( :(
Czytałam gdzieś,żeby miejsca zmienione chorobowo wystawiać na słońce.Korzystajać z okazi,że ostatnio bardzo ciepło postanowiłąm sie w niedzielę trochę poopalać nie zwazajac juz nawet na to ,że jestem chora na dodatkowow na nowotwor(aktualnie choroba w remisji)i oplać sie nie powinnam za bardzo.I rzeczywiście na plecach łuszczycza troche złagodniała plamki sa jasniejsze,niektore zniknely całkowicie.Czy ktoś z forumowiczów probwał własnie przez oplanie zwalczyc z łuszczycą?przeczytałam dziś tu o tej papce z drożdzy i chyba sobie dziś zrobię bo już nie moge patrzeć na moje ciało...
pozdrawiam wszystkich :)

Ewelinkaaa - Sro Cze 04, 2008 2:49 pm

tak, ja próbowałam pozbyć się łuszczycy dzięki solarium:) i to bardzo długo, jestem już nawet czarna
Powiem tak: mi pomaga, ale nie do końca:(( bo plamy zostają...łusek praktycznie już nie mam...no ale plamy niestety są:( i nie wiem jak ich się pozbyć!!!???????
od 2 tygodni zażywam BETA-KAROTEN, ale chyba nic mi nie pomaga:( bo różnicy nie widzę:(
solarium jest dobre, ale nie do takiego stopnia, żeby się całkiem pozbyć łuszczycy ...NIESTETY
może poradzicie mi jak pozbyć się tych białych plamek?????????

EWaa - Sro Cze 04, 2008 4:17 pm

uwierz mi bo znam to z wlasnego doswiadczenia, ze te plamki z czasem sie zrównaja z resztą skóry, moze to troche potrwać ale napewno ich nie bedzie widac , co do solarium to nie przesadzaj tylko z tym opalaniem , sa w aptece takie tabletki tzw. "slonce w tabletce" ktore również przyciemniaja skore.
Klaudiaa - Sro Cze 04, 2008 6:54 pm

no ja własnie ze względu na nowotwór musze uwazac bardzo z tym solarium ale mysle ze chyba raz na jakis czas na jakies 5 minut moge sie wybrac.Czy ktoś z Was ma jakies sprawdzone sposoby na utrzymanie dłuzszego okresu remisji łuszyczy?Jakie masci itd stosujecie?? Ja masc salicylowa,masc siarkowo-salicylowa i hydrokortyzon(wszystkie robione)i jak juz wspominałam w poprzednim poscie jesli uda mi sie tego pozbyc to na góra tydzien-dwa...
Klaudiaa - Sro Cze 04, 2008 6:57 pm

ps.Ewelinka ja tam sie ciesze jak mam białe plamki już wole to 1000razy bardziej od okropnych łusek , ktore wlasnie teraz pokrywaja cały mój tułów i głowe.....im dłużej to trwa tym trudniej jest mi sie pogodzic z tą chorobą:(
Ewelinkaaa - Sro Cze 04, 2008 8:10 pm

Rozumiem Cię doskonale Klaudia...jak nie chodziłam do solarium to tez miałam okropne łuski:(( ale powiem Ci, że zazdroszczę Tobie, że pozbyłaś się łuszczycy aż na 5 lat:):) też bym tak chciała, nawet na rok:)
Nie tylko Ty masz chwile słabości:((
Ewo powiedz mi czy te tabletki można używać jednocześnie z BETA-KAROTEN???
bo naprawdę mi zależy, żeby pozbyć się tych plamek...przynajmniej na wakacje!!!
potwierdzam to, że częste balsamowanie poprawia stan skóry:)) oby był dobry balsam:)
jeszcze jedno:) jak bierzecie prysznic to czym się myjecie, jakim środkiem??? bo ja to szczerze mówiąc normalnym żelem pod prysznic;/;/ wiem, że zle robię...ale naprawdę nie wiem jakiego środku używać;/
pozdrawiam wszystkich

thomas_q - Czw Cze 05, 2008 2:10 am

witam serdecznie.dopiero co sie zalogowalem.jestem chory na ł od 10 lat.wszystk0o zaczelo sie w okresie dojrzewania i od tamtej pory caly czas walcze z ta choroba.
thomas_q - Czw Cze 05, 2008 2:22 am

nigdy nie stosowalem domowych sposobów leczenie.dla mnie najskuteczniejsza metoda jest zwyczajne opalanie sie.w każde wakacje staralem sie wystawiac na zbawienne promienie sloneczne i to pomagalo na dlugi okres czasu.od 5 lat nie wystawialem sie na promienie slonca i niestety choroba sie nasilila.juz dawno chodzilo mi po glowie aby udac sie do solarium.terapia drozdzowa tez brzmi zachecajaco.pozdrawiam.
Klaudiaa - Czw Cze 05, 2008 6:08 am

Ja stosuję do mycia żel Pharmaceris Puri-Ichtilium Dr.Ireny Eris na początku wydawało mi sie, że coś tam pomaga..ale teraz cięzko mi stwierdzić.
Za miesiac wyjezdzam na wakacje dlatego za wszelką cene chce sie pozbyc łusek...

EWaa - Czw Cze 05, 2008 8:31 am

ewelinka powiem ci , ze gdy bedziesz pic te tabletki na opalenizne to raczej nie przesadzaj z beta-karotenem bo mozesz przedawkowac i zamist ladnej opalenizny poprostu bedziesz żóltawa , jesli chodzi o kapiel to ja mylam sie mydlem siarkowym( w aptece ok 3zl) nalezy jednak pamietac aby dobrze pozniej natluścic cialo balsamem , dobry jest z GARNIREA czerwony, mozesz myc sie na zmiane mydlem z 3 dni a następnie jakimś zelem do kapieli teraz mozna kupic tyle zeli z mleczkani itp , np. z PALMOLIV. Poczytaj na opakowaniu czy jest do skory suchej. I jak tylko to mozliwe to wystawiaj sie na sloneczko:)
Ewelinkaaa - Nie Cze 08, 2008 8:29 pm

Słyszeliście coś może o tym, że sauna pomaga na łuszczycę????:)
może akurat warto spróbować:)
dzięki za info:);*

janek.pl - Sro Cze 11, 2008 6:48 pm

Klaudiaa napisał/a:
Ja stosuję do mycia żel Pharmaceris Puri-Ichtilium Dr.Ireny Eris na początku wydawało mi sie, że coś tam pomaga..ale teraz cięzko mi stwierdzić.
Za miesiac wyjezdzam na wakacje dlatego za wszelką cene chce sie pozbyc łusek...
:oops:
polko1 - Czw Cze 12, 2008 11:48 pm

Witam !Od 30 lat walcze z Luszczyca mialem ja we wlosach a takze na ciele plamy o srednicy do 8 cm. Ktos mi doradzil aby uzywac szamponu przeciw lupiezowi.A ze mieszkam w Niemczech kupilem "Head&shoulders" classic clean kosztuje unas okolo 3.99€. W apteczce mam stara dobra masc ktorej uzywam od dziecinstwa "Lorinden A " smarowalem na przemian raz dziennie wieczorem przed spaniem Lorindenem A i wlasnie szamponem Head&shoulders. ktorego uzywalem tak jak masci albo maseczki . Po okolo 2 tygodniach zaczalem obserwowac zmiany ,brak lusek i swedzenia .po 2 miesiacach luszczyca zniknela .
Ogniska luszczycy ktore mialem od 5 do 7lat zniknely bes sladu. Kuracje przerwalem przed 3ma miesiacami i nie ma nawrotu choroby.
Prosze wyprubowac moze i wam pomoze .
Ps Zamiast szamponu Head&shoulders uzywalem jakis czas tez Wash& Go wyniki byly takie same.Glowe mylem tylko tymi szamponami nie smarujac mascia lorinden A
pozdrawiam i zycze pomyslnosci w leczeniu

daro - Pią Cze 13, 2008 5:45 am

Z tego co zrozumiałem to smarowałeś się szamponem czy myłeś nim głowę?????
polko1 - Pią Cze 13, 2008 8:41 am

daro napisał/a:
Z tego co zrozumiałem to smarowałeś się szamponem czy myłeś nim głowę?????


Glowe mylem ,a miejsca na ciele smarowalem
pozdrawiam

polko1 - Pią Cze 13, 2008 9:27 am

polko1 napisał/a:
Witam !Od 30 lat walcze z Luszczyca mialem ja we wlosach a takze na ciele plamy o srednicy do 8 cm. Ktos mi doradzil aby uzywac szamponu przeciw lupiezowi.A ze mieszkam w Niemczech kupilem "Head&shoulders" classic clean kosztuje unas okolo 3.99€. W apteczce mam stara dobra masc ktorej uzywam od dziecinstwa "Lorinden A " smarowalem na przemian raz dziennie wieczorem przed spaniem Lorindenem A i wlasnie szamponem Head&shoulders. ktorego uzywalem tak jak masci albo maseczki . Po okolo 2 tygodniach zaczalem obserwowac zmiany ,brak lusek i swedzenia .po 2 miesiacach luszczyca zniknela .
Ogniska luszczycy ktore mialem od 5 do 7lat zniknely bes sladu. Kuracje przerwalem przed 3ma miesiacami i nie ma nawrotu choroby.
Prosze wyprubowac moze i wam pomoze .
Ps Zamiast szamponu Head&shoulders uzywalem jakis czas tez Wash& Go wyniki byly takie same.Glowe mylem tylko tymi szamponami nie smarujac mascia lorinden A
pozdrawiam i zycze pomyslnosci w leczeniu



Uwaga Mowa tu o masci LORINDEN A Firmy Jelfa a nie i masci loriden A ktorej nie znam

streggae - Sob Cze 14, 2008 11:47 am

Witam wszystkich. Posiadając pewne doświadczenie w walce z łuszczycą (ok.10lat) chciałbym podzielić się kilkoma spostrzeżeniami odnośnie skuteczności niektórych metod. Mam nadzieje, że osoby borykające się z tą choroą skorzystają i odniosą sukces tak jak mi się udało:)
Choroba ta u niemal każdego reaguje na medykamenty nieco inaczej, z mniejszym lub wiekszym skutkiem. Tak samo jak rozwój choroby może być wzmożony przez wiele czynników (zapraszam do poczytania literatury fachowej) . Jednak istnieją pewne żelazne regóły, których nie powninien nikt łamać jeśli myśli o pozytywnym leczeniu i zapobiezeniu nawrotów.

NIE DRAPAĆ!!! nie powinno się mechanicznie usuwać łuski! Nawet jeśli wydaje się że za chwile sama odpadnie (nie wspominając o namiętnym drapaniu się). Jeśli swędzi należy posmarować swędzące miejsce jakimś środkiem nawilżającym. Drapane miejsca zmienione chorobowo znacznie dluzej sie goja oraz powiększają się!!!

NIE PIĆ ALKOHOLU!!! kazda ilośc alkoholu (lub innych używek odużających) powoduje "wzmocnienie" sie choroby. W okresach recesji spożycie w dużych ilościach jest jednym z czynników nawrotu choroby. Oczywiście nie jestem całkowitym abstynentem :) lecz musiałem ograniczyć się do spożycia jedynie okazjonalnego (choć i tak zawsze obserwowałem negatywne tego skutki).

NIE UNKIAĆ SLONCA słońce (również solarium oraz naswietlania) bardzo sprzyjają skutecznemu leczeniu. Odkryta głowa i "oddychanie" skóry na pewno też nie zaszkodzą.

NIE STOSOWAC STERYDOW sterydy hamują luszczyce oraz dają pozorne objawy wyleczenia. Mogą być jedynie lekiem który daje szybki efekt miejscowo lecz pewnym kosztem. W moim przypadku łuszczyca wracała , znacznie silniejsza o wiekszym zasięgu (nogi, pośladki, plecy, paznokcie, łokcie, skóra głowy) !!! . Pierwsze dwa wysiewy leczyłem sterydami (było to kilka placków na głowie i torsie) gdyż nie za wiele wiedzialem jeszcze o tej chorobie i poszedłem za poradą dermatologa (dziś dermatolog który zaleca sterydy nazwałbym konowałem :) ).

SYSTEMATYCZNOŚĆ bazując na wieloletnim doświadczeniu musze przyznać, że to jeden z najważniejszych aspektów leczenia. Bez znaczenia jaką metode leczenia przyjmiemy (oprócz sterydowej:) ) długofalowy efekt może przynieść jedynie żmudne i cierpliwe powtarzanie kuracji. Stosując nową metodę nie należy brać za pewnik skuteczności lub nieskuteczności jakiegoś środka po 1-2 zastosowaniach.

DBAĆO ZDROWIE Ogólnie chodzi o wirusy, przeziębienia i tego typu rzeczy. Za każdym razem gdy łapałem katar lub jakąś grype pojawiały mi się nowe wykwity.

Jeśli zastosujemy się do powyższych regół mamy przygotowaną bazę do leczenia doraźnego zmienionych chorobowo miejsc. Leczenie jest łatwiejsze i postępuje szybciej. Maści, szamponów, kremów, balsamów, oliwek, oleji, maseczek, opatrunków, metod niekonwencjonalnych, babcinych sposobów oraz tabletek, pigułek jest tyle, że naprawde ktoś kto toczy swoją prywatną wojnę z łuszcycą ma w czym wybierać. Nie będe sie wypowiadał jaka metoda jest najlepsza gdyż może to być kwestią każdego indywidualnie. Wiem jeśli, że jesli ktoś zastosuje sie do wczesniejszych regół to żadna metoda mu nie zaszkodzi, oraz nie spowoduje rozprzestrzenieniu sie choroby.

Moge napisać natomiast co pomogło mi:

Kompiel z solą 20 min. (sól kompielowa) Od momentu rozpoczęcia kompieli miejsca chorobowe łatwiej reagowały na leczenie. Oczywiście sól wysusza dlatego należy stosowac jednocześnie jakiś środek nawilżający (balsam - dobrze gdy to jest balsam do suchej skóry. Firmy kosmetyczne posiadają szeroki wachlarz produktów w tym zakresie). Ogólnie rzecz biorąc nawilżanie tych miejsc jest szczególnie ważne. Stosuje te kompiele od roku i nie zamierzam przestać.

Przeczytałem tu na forum o pillingu z soli (chyba kuchennej) na skórę głowy, a ponieważ przekonałem sie o skuteczności soli, mam zamiar spróbować. Jedynie tam łuszczyca w moim przypadku jeszcze sie broni ale czuje że jest w głębokiej defensywie:)

Jeśli chodzi o szampony to najlepiej specjalny szampon leczniczy dostępny w każdej aptece do leczenia łuszczycy. Jego cena jest dość wysoka (15-30zł). Nie podam firmy żeby nie reklamować oraz żeby nie sugerować wam wyboru. Ogólnie szampony te mają podobny skład i sposób dzialania (stosowałem kilka z podobnym skutkiem). W moim przypadku szampon sam z siebie nie leczył mi łuszczycy lecz stosując zwykły szampon nawet lepszych firm było gorzej. Poza tym szampony lecznicze dość łatwo zmywają różnego typu maści i oliwki oraz zmiękczają łuskę.

Maść mocznikowa do ciała. Przez jakiś czas nie dawała rezultatów, lecz gdy zaczalem stosowac ją 2 razy dziennie na miejsca zmienione jednoczesnie wystawiając sie na słońce (solarium) zmiany znikły mi z niemal całego ciała. Jest tania i do zrobienia w każdej aptece. Potrzebna jest jednak recepta.
Istnieje jeszcze dobra maść która mi pomogła w najgorszych okresach choroby lecz to jest maść dla naprawde odpowiedzialnych osób gdyż smarując nią zdrową skórę może wywołać poparzenia a na chorobowe zmiany nakłada się ją na pol godziny. (jesli ktos jest zainteresowany postaram sie zdobyć jej przepis - mi pomogła).

Na skórę głowy dobry efekt przyniosła oliwka salicylowa również do zrobienia w aptece. Stosowałem ją w dzień na 2-3 goddziny wcierając lub na całą noc. Załważyłem że dobrze jest co 2 dzień zrobić przerwę w stosowaniu oliwki i dać skórze głowy pooddychać i dać jej czas na wytworzenie łuski, która przy kolejnym stosowaniu oliwki zchodzi łatwiej.
Przeczytałem tu na forum o maści z drożdży, cytryny... i zapewne też sprobuje.

Ostatnia sprawa: od jakiegoś tygodnia hoduje japońskie kryształki przecierając wodą z ich środowiska całe ciało i załważyłem poprawe nawet w starych wygojonych miejscach które przypominały blizny zmianę barwy na bliższej koloru skóry - może to doby znak że algi również działają na plus.

Metody które przedstawiłem nie dały natychmiastowego wyleczenia lecz systematyczność spowodowały że usunałem 95 procent łuszczycy i nie wstydze się w spodenkach i na krótki rękaw wyjść między ludzi:)


Życze wam wytrwałości.

nutka - Sob Cze 14, 2008 4:27 pm

streggae napisał/a:
Istnieje jeszcze dobra maść która mi pomogła w najgorszych okresach choroby lecz to jest maść dla naprawde odpowiedzialnych osób gdyż smarując nią zdrową skórę może wywołać poparzenia a na chorobowe zmiany nakłada się ją na pol godziny. (jesli ktos jest zainteresowany postaram sie zdobyć jej przepis - mi pomogła).


Maść o której piszesz to jak mniemam Cygnolina.

daro - Sob Cze 14, 2008 5:54 pm

ALBO CIGNODERM też paląca maść - robione jedynie na receptę -wycofana z produkcji
streggae - Nie Cze 15, 2008 9:54 am

Zgadza sie - cygnolina. Używałem jej krótko ale pomogła na najwieksze ogniska.
wanda - Pią Cze 20, 2008 9:42 am

Cieszę się że mogę uzyskać dużo nowych porad.Ja z łuszczycą walcze juz 10 lat.Brakuje mi trochę wytrwałości ale bywają okresy ze jest lepiej.Od dwóch miesięcy pije olej lniany na zimno tłoczony (omega-3)Ponoć pomaga ale ja po wypiciu 2 butelek jakoś tego nie zauważyłam.Najgorzej wygladają u mnie nogi i nie mogę tego zwalczyć.Chciałam kupić lampę UVB ale nie jestem przekonana to tego zakupu.Może ktoś juz kupił i używał?
Pozdrawiam serdecznie wszystkich łuszczyków

caracat - Sro Cze 25, 2008 10:59 am
Temat postu: Witam serdecznie;)
Witram serdecznie ;) Choruje na ł. od 8 roku zycia;/ Moja pani dermatolog mówi, że mam jedna z najłagodniejszych odmian ;) fakt, że zawsez miałam jakies małe wykwity na nogach łokciach tylko, ale ostatnio nasiliło sie to i teraz mam całą skóre głowy obsypaną;/ Załamka, od tego swędzenia nie moge spać. Podziwiam ludzi, którzy potrafia opanować chęć drapania, ja nie umiem;( Wiem, że to znacznie pogarsza sparwę, ale czasem robie to mimowolnie;/ Dzisiaj ide do dermatologa, zobaczymy co powie, ostatnio przy wysypie dostałam Diprosalic płyn, pomogło ale teraz jest gorzej;/ Na nogach praktycznie zeszły zmiany tylko ta głowa;/

A po wizycie lece do sklepu i kupuje świeżutkie drożdze;) Zrobie papkę z nich zobaczymy czy na mnie podziała;)

Wszystkim obecnym i odwiedzającym to forum chce powiedzieć, że bardzo sie cieszę, że jest takie miejsce gdzie moge swobodnie porozmawiać o tej chorobie;)

Pozdrawiam Wszystkich łuszczyków i zycze sukcesów w walce;)

EWaa - Sro Cze 25, 2008 8:22 pm

hejka caracat:):)
AnnaB - Czw Cze 26, 2008 11:10 am

Witam wszystkich pierwszy raz trafiłam na tą stronę i troszkę sobie poczytałam o różnych metodach leczenia.
Na łuszczycę choruję 20 lat w sumie zmian nie miałam za wiele obecnie jestem w 6 miesiącu ciąży i wysypało mnie dosłownie wszędzie. Problem w tym że nie za bardzo wiem co mogę stosować. Przyznam, że ostatnio używałam do smarowania błota z morza martwego niestety bez większych efektów i dodatkowo troszkę się obawiam o moje maleństwo. Czy ktoś może mi poradzić co mogę stosować.

emi.mk - Wto Lip 01, 2008 10:14 pm
Temat postu: pierwszy raz kto rozumie
Witam mam 32 lata i od 17 lat cierpię na łuszczycę.Mam dość już jej i tej potwornej nazwy.Najgorsze jest to że już nie mogę stosować maści bo po nich mam straszne rany.Prubowałam już wiele środków,olej z wieśiołka nawet maści dla bydła bo miały być cudowne.już nie mam sil walczyć ztą chorobą lecz ciągle szukam nowych metod.Może ktoś powie mi co mam zrobić żeby chociaż raz pójść na plażę i się nie zakrywać przed ludzkim wzrokiem.Moja łuszczyca obejmuje moje ciało w postaci łuszczących i swędzących plam.Jedyne co mnie cieszy to to że głowę narazie mam czystą.Proszę pomocy. :cry:
EWaa - Sro Lip 02, 2008 6:34 pm

Czesć:) chyba kazdy z nas był w takim potwornym nastroju co ty< proponuje poczytaj to forum a napewno znajdziesz cos dla siebie< jestes w dobrej sytuacji , ze mozesz kozystac z plazy morza:)
EWaa - Pią Lip 04, 2008 10:51 am

napewno cos znajdziesz, po trochu , powoli i napewno bedzie dobrze:):0
B - Wto Lip 08, 2008 5:33 pm

mam pytanie.... obecnie mam łuszczyce na skórze głowy... czy Wam też tak przeraźliwie wypadają włosy?? :( mam wrażenie, że niedługo wypadną mi wszystkie... :(
Paulinka18 - Sro Lip 09, 2008 1:38 pm

Witajcie jestem nowa i bardzo spodobało mi sie to forum. Moja łuszczyca zaczela sie od malutkiej kropki na głowie, wtedy nawet nie wiedziałam, ze istnieje taka choroba jak łuszczyca. Z czasem powiekszala sie az opanowala cala glowe, używalam szamponów takich jak freederm i polytar ale bylo tylko gorzej. Przez cały rok moj dermatolog przepisywal mi antybiotyki bo szukal jakieos stanu zapalnego w organizmie. W zeszłym roku dostałam wysypu na całym ciele mój lekarz sie poddał. Poszlam do innego, od razu wzieła mnie do szpitala, testowli na mnie rózne masci i robili testy czy nie jestem na cos uczulona i okazało sie ze tak. Jestem uczulona na prodermine, czyli nie moge uzywac rzadnych dziegci ani masci z tym skaldnikiem. Czytałam tu o róznych metodach ale nie wiem które moga byc dobre a nie chce sobie pogorszyc. A i jeszcze jedno po szpitalu zniklo mi wszystko zupelnie ale w zime zaczelo wracac na glowie i troche plamek na ciele. Juz nie wiem co mam robic. Ta choroba spadla na mnie nagle bo u mnie w rodzinie nikt nie jest na to chory. Ciesze sie ze nie jestem sama z tym problemem

Może ktos z was tez ma podobny problem z tym uczuleniem na dziegcie.

octane PL - Pią Lip 11, 2008 2:57 pm

witam baaardzo serdecznie. Ja także jestem tutaj nowy i nie ukrywam ogromnej radości i ulgi że nie jestem sam z tą idiotyczną i upierdliwą chorobą. Krótko - leczę się od ok 7 lat i Ł mam na nogach i rękach (dzięki Bogu tylko w tych miejscach - narazie). Leczenie cygnoliną, sorelem i czasem elocomem przynosi świetne rezultaty ALE TYLKO na chwilę. Kiedy cieszę się już że nic już prawie nie mam zaraz wszystko wraca. Słońce działa na mnie obojętnie - spróbuje kuracji drożdżowej o której pisaliście a także lamp. Obawiam się tylko że już po tygodniu wszystko jak zawsze wróci... jeśli macie jakąś propozycję jak nie pozwolić jej na powrót, przynajmniej przez miesiąc, to będę ogromnie zobowiązany... wszystkich Was bardzo pozdrawiam!
Onusiek - Czw Lip 17, 2008 7:06 pm

Hej, czytalem pare postow na tym forum i widzialem wzmianki o jakiejs "papce drozdzowej". Chcialem prosic o wiecej informacji na ten temat (jak przygotowac, co dajel itd).

Z gory dziekuje ;]

Ida - Nie Lip 27, 2008 10:21 pm

O papce jest bardzo duzo informacji na tym i innych wątkach. Generalnie jest to pół paczki drożdży, trochę mleka, oliwy lub salicylolu, a potem to już przerózne kombinacje, na przykład z żółtkiem, miodem, kremami, sokiem z cytryny itd. Sam musisz przetestować na sobie co ci najlpiej służy :D

W ogóle byłam przez jakis czas w pracy za granicą - spożycie alkoholu ograniczyłam prawie zupełnie i stan mojej skóry poprawił sie diametralnie, więc chyba rzeczywiście coś w tym jest...wróciłam jednak do starej, dobrej Polski, zaliczyłam parę imprezek powitalnych i wszystko wróciło "do normy". Chociaż wolałabym, zeby "normą" była zdrowa, gładka skóra, ale to już chyba w kategorii marzenia... Czasem jest lepiej, czasem gorzej, ale całej łuszczycy się pozbyć nie mogę :/ Może odkryliście jakis nowy super sposób? Czekam na odpowiedzi i pozdrawiam - także wszystkich nowych na forum :) :*

Madlene - Czw Lip 31, 2008 6:41 am

Witam! Również jestem tu nowa i muszę stwierdzić, że stronka naprawdę mi się podoba. Na łuszczycę leczę się od ok 10 lat i muszę przyznać, że najbardziej dobija mnie jej nieprzedwidywalność - tzn. leki, które kiedyś pomagały nie zawsze okazują się później równie skuteczne. W tej chwili największy problem mam z owłosioną skórą głowy. Dziadostwo jedno tak się "przykolegowało" do tego miejsca, że nie mogę tego skutecznie doleczyć. A na ciele mam raczej pojedyńcze i punktowe zmiany skórne.
Propo metod leczenia - co sądzicie na temat Vilcacory? Jeśli o niej słyszeliście...Powiem tylko w skrócie, że są to preparaty ziołowe, sprowadzane z Peru, znane niemal na całym świecie, które mają dość szerokie spectrum działania, że tak powiem. Ładnych kila lat temu rodzice zafundowali mi taką kurację i podziałała wręcz fenomenalnie - nastąpiła prawie dwuletnia remisja choroby! A tymczasem brat, który również stosował tę kurację (podobnie jak ja choruje na łuszczycę) nie mógł niestety nacieszyć się podobnymi rezultatami. Co sądzicie w ogóle na temat ziołolecznictwa w terapii łuszczycy? Jestem ciekawa Waszych opinii i doswiadczeń.
I jeszcze jedno - słyszałam kiedyś, że pozytywne efekty przynosi...opalanie się w solarium (powszechnie uważane za tak szkodliwe dla skóry). Zdarza się Wam korzystać z solarki? Jak czuje się po tym Wasz asóra?

dag - Wto Sie 05, 2008 1:36 pm
Temat postu: Re: Metody naturalne- domowe
A ja wyczytałam o płukaniu ust olejem tak jak przy myciu zębów , okropne ale idzie się przyzwyczaić i mam wrażenie że daje jakiś efekt
agatcik - Pon Sie 25, 2008 9:41 am

opalanie na solarium czy na sloncu jednym pomaga a drugim nie, mi na szczescie tak. dziwi mnie, ze nikt nie pisze nic o ozonie... moja mama choruje ok 20 lat i dopiero kiedy ostatnio zakupilysmy mate ozonowa i codziennie ja stosuje, jest fenomenalna poprawa, a oprocz tego codziennie to natluszcza. ja stracilam wiare w dermatologow, gdyz jedyna masc przepisana przez lekarza jaka mi pomogla to cygnolina. w przypadku moim i mojej mamy dzialaja raczej metody przez nas znalezione lub zmodyfikowane
EWaa - Sro Sie 27, 2008 11:29 am

To samo mozna powiedziec o macie ozonowej , jednym pomaga a drugim nie....
agatcik - Sro Wrz 03, 2008 10:42 am

zgadzam sie oczywiscie, nie na wszystkich to samo dziala ale warto ozonu sprobowac bo jest nieszkodliwy, w moim miescie duzo ludzi chodzi panstwowo na naswietlanie ozonowe i pomaga
ewaracjapl - Sob Wrz 13, 2008 12:50 pm

Madlene napisał/a:
Witam! Również jestem tu nowa i muszę stwierdzić, że stronka naprawdę mi się podoba. Na łuszczycę leczę się od ok 10 lat i muszę przyznać, że najbardziej dobija mnie jej nieprzedwidywalność - tzn. leki, które kiedyś pomagały nie zawsze okazują się później równie skuteczne. W tej chwili największy problem mam z owłosioną skórą głowy. Dziadostwo jedno tak się "przykolegowało" do tego miejsca, że nie mogę tego skutecznie doleczyć. A na ciele mam raczej pojedyńcze i punktowe zmiany skórne.
Propo metod leczenia - co sądzicie na temat Vilcacory? Jeśli o niej słyszeliście...Powiem tylko w skrócie, że są to preparaty ziołowe, sprowadzane z Peru, znane niemal na całym świecie, które mają dość szerokie spectrum działania, że tak powiem. Ładnych kila lat temu rodzice zafundowali mi taką kurację i podziałała wręcz fenomenalnie - nastąpiła prawie dwuletnia remisja choroby! A tymczasem brat, który również stosował tę kurację (podobnie jak ja choruje na łuszczycę) nie mógł niestety nacieszyć się podobnymi rezultatami. Co sądzicie w ogóle na temat ziołolecznictwa w terapii łuszczycy? Jestem ciekawa Waszych opinii i doswiadczeń.
Witaj. Jeśli chodzi o leczenie ziołami(vilcacora do nich należy), to należy, ta jak owoce, stosować zioła rodzime. Te, które rosną w naszym środowisku. My, tak jak rośliny, w ramach ewolucji, przystosowaliśmy się do środowiska i warunków. Stąd również różnorodny wygląd - ciemna skóra, skośne oczy -. Reasumując, powinniśmy stosować zioła na różne schorzenia, ale tylko takie które rosną na naszych polach i łąkach.
I jeszcze jedno - słyszałam kiedyś, że pozytywne efekty przynosi...opalanie się w solarium (powszechnie uważane za tak szkodliwe dla skóry). Zdarza się Wam korzystać z solarki? Jak czuje się po tym Wasz asóra?

oli2005 - Sob Wrz 20, 2008 5:23 am

Witajcie - na poczatku DZIEKUJE Wam, ze tu jestescie, ze wymieniacie sie swoimi doswiadczeniami i radami. Moj maz zachorowal na luszczyce niedawno i zalamal sie zupelnie. Dzieki temu forum wlasciwie dowiadujemy sie czym jest choroba i jak z nia walczyc... na razie nasze proby sa bezskuteczne, jutro wyprobujemy papke z drozdzy...
Nasza znajoma rowniez ma luszczyce i dala nam pewien przepis, po stosowaniu ktorego jej L. zniknela calkowicie i juz od kilkunastu miesiecy nie ma po niej sladu... moj maz stosuje to od kilku dni, jak na razie nie ma efektow, ale jak sami wiecie, co dziala na jednego nie koniecznie musi na drugiego... jesli macie ochote wyprobowac cos nowego, oto ten przepis:

40deko suszonych sliwek
20 deko suszonych daktyli
20 deko suszonych moreli
20 deko suszonych fig
20 deko miodu

- suszone owoce przekrecic przez maszynke, dodac miod - jesc 1 lyzke dziennie, trzymac w lodowce; nalezy stosowac 3 miesiace, pozniej zrobic przerwe na 3 tyg i mozna stosowac ponownie.

Naszej znajomej zniknelo po ok 10 tygodniach stosowania. POWODZENIA

EWaa - Nie Wrz 21, 2008 11:51 am

Wydaje mi się, że ta mieszanka poprostu, powiem działa na jelita a co przez to idzie opróznia je, organizm nie pozostawia zbedny resztek na dlugo , ja zamiast suszonych owoców jem jogurty i pije kwasne mleko.
GwiazdaDisco - Nie Wrz 21, 2008 6:05 pm

Lekarze sami nie wiedzą czego chcą, jeden powiedział że powinnam jeść dużo nabiału bo łuszczyca jest chorobą wewnętrzna i atakuje stawy a inny kazał całkowicie ograniczyć nabiał bo podobno łuszczyca jest złą przemianą materii i po prostu toksyny nie mają sie gdzie wydostawać i wydostaja sie na skórę w postaci tej choroby... Ja polecam wam maść DAIVONEX I DAIVOBET są to co prawda drogie maści bo ok 80zł jedna ale bardzo skuteczne:)
piter - Nie Wrz 21, 2008 7:37 pm

A ja ostatnio zaczelem uzywac podczas kapieli ketoxin cos jak nizoral tak mi poradzila jedna aptekarka ze jej maz ma ł i sie kapie to to uzywa...wsumie to strasznie wysusza skore i potym uzywam olejek johnons baby z zawartoscia aloesu nom i ta nivea creme niebieska dosc czesto staram sie smarowac...i wsumie jak wyjade juz niedlugo na studia to zamierzam dolaczyc do tego solarium w rozsadnych miuntach plus kapiel i wspomniany olejek narazie zdaje to rezultat zlagodzanai wsumie ale zobaczymy moze jak doloze solarke do tego to bedzie ladniej
DrK - Pią Wrz 26, 2008 9:15 am

Witam wszystkich jestem nowy na tym forum choruje na łuszczyce już 9 lat i raz się jej pozbyłem na rok ale niestety wróciła i męczę się z nią już 3 rok próbowałem sterydów i innych maści solarium nie powiem pomagało na trochę .Moje pytanie jest takie czy leczył sie ktoś sterydami a później czy pomogło leczenie naturalne??jak tak to jakie metody były stosowane Bardzo bym prosił o odpowiedz.

Ciesze sie że chociaż tu mogę napisać o swojej chorobie pozdrawiam wszystkich!!!

EWaa - Pią Wrz 26, 2008 4:36 pm

Witaj DrK :)
GwiazdaDisco - Pią Wrz 26, 2008 7:24 pm

Hej nowy:) Wiesz na każdego działa co innego bo każdy ma inny organizm. Musisz popróbować różnych maści i zobaczyć co Ci pomaga a co nie:)
DrK - Sob Wrz 27, 2008 9:53 pm

ja cały czas próbuje ale niestety bez efektu chce to zaleczyc ale nie chce sterydów a nie wiem moze ktos ma jakies wyszukane domowe sposoby ??
GwiazdaDisco - Sob Wrz 27, 2008 11:18 pm

Moja mama kiedyś robiła taką maść z takich kwiatków:) Znaczy brała je do słoika i zalewała olejem a potem sie tym smarowałam takim tłustym, ładnie pachniało ale nie pamiętam czy mi coś pomagało czy nie:P hehe
DrK - Nie Wrz 28, 2008 12:15 pm

ja teraz coś próbuje z tym aloesem ale nie wierze w to sam że coś pomoże;p no ale wreszcie jakas osoba która jest w moim wieku ;]
GwiazdaDisco - Nie Wrz 28, 2008 1:17 pm

Z tego co mi wiadomo to dużo jest osób które maja 19 lat:) A co do choroby to najlepiej idź do dermatologa on Ci przepisze jakieś maści robione albo coś podobnego. powiedź ze nie chcesz sterydowych i już:)
DrK - Nie Wrz 28, 2008 1:43 pm

Właśnie muszę tak zrobić bo chodzę raz w miesiącu i dostaje cały czas nowy steryd a to mi nie odpowiada a jak solarium działa na Ciebie bo na mnie akurat dobrze schodzi mi po tym ale chodzę z umiarem oczywiscie;)a co do osób w moim wieku to nikogo nie spotkałem jeszcze ;/
EWaa - Nie Wrz 28, 2008 3:33 pm

Na samym poczatku choroby nalezy usiąść i sie zastanowić , pomyslec , że nie jest to koniec swiata i , ze sa choroby naprawde duzo bardziej uciażliwe i okropne a na domiar zlego niezaleczalne... pozniej pogodzic sie z tym ze mamy ł. i uwierzyć, ze uda nam sie zaleczyć to paskudztwo. ...Forum jest skarbnicą wiedzy na zaleczenie luszczycy , naturalne metody i sprawdzone leki.
bioly_82 - Pon Wrz 29, 2008 2:27 am

Witam!
Mam taką prośbę czy ktoś podał by mi przepis na te drożdze ?
i czy jest jakiś domowy sposób na łuszczyce paznokci, poza lakierowaniem poniewarz chłopakowi raczej nie wypada

EWaa - Pon Wrz 29, 2008 9:37 am

Wpisz w szukaj *papka z drozdzy* i wyswietli sie przepis.
GwiazdaDisco - Pon Wrz 29, 2008 10:32 pm

Ja jakoś na solarkę nie chodziłam żeby zwalczyła mi Łuszczycę ale może zacznę chodzić:) I jeszcze moja rada taka: bo dzisiaj wziełam sobie do poczytania gazetę "świat & ludzie" i tam jest artykuł na metody domowe, różne kąpiele maście np z jajka:) Aż sama wypróbuje:) Ale zrobiłam reklame tej gazecie:P
GwiazdaDisco - Wto Wrz 30, 2008 3:28 pm

Już pamiętam nazwę tych kwiatków co mi mama robiła tą maść kiedyś, malwa sie nazywają:) Jeeee :D
DrK - Sro Paź 01, 2008 4:28 pm

Ja własnie teraz chodze na solarke :P no i jak co rok znika ;p jedyna metoda która dziła na mnie heh no ale cóż będę dalej próbował wszystkiego ;]
Maja - Sro Paź 01, 2008 4:39 pm

Czy solarium pomaga Ci na dłużej i czy nawroty nie są gorsze niż przed stosowaniem?
DrK - Sro Paź 01, 2008 8:52 pm

powiem ze chodziłem w tamtym roku to od wrzesnia do marca miałem spokój chodziłem raz w tygodniu i było tylko lepiej nawilżałem skórę tylko po kąpieli ;) mam nadzieje że ten rok też bedzie taki a moze lepszy nawet :)
GwiazdaDisco - Czw Paź 02, 2008 1:12 pm

To i ja zacznę chodzić:P A na ile minut zawsze idziesz????
DrK - Czw Paź 02, 2008 1:18 pm

Pierwszy raz zawsze na 10 zalezy jaka masz karnację ja zaczynałem od 7 min pozniej zwiekszałem stopniowo a jak chcesz na mniej chodzic to przynajmniej dwa razy w tygodniu wczoraj byłem u dermatologa i powiedziała ze to jest dobry sposób na to i przepisała mi cos na złagodzenie skory cos robionego ;)
GwiazdaDisco - Czw Paź 02, 2008 1:30 pm

Ahaaaa no to i ja zacznę chodzić tylko nie wiem kiedy:P Ja zawsze miałam problemy z Tą solarką bo nigdy czasu nie mogłam znaleść, więcej rozbierania się i ubierania niż tam leżenia a ile kasy na to idzie:D No ale najważniejsze jest zdrowie:P
DrK - Czw Paź 02, 2008 1:36 pm

aaaa ale jak bierzesz jakieś silne antybiotyki to nie idz na solarke bo wtedy sie spalisz w tym łozku i z tym to prawda że jest więcej rozbierania i ubierania ale ja wiem ze warto i nie wazne ze po mnie widac ze na solarke chodze nie robie tego zeby sie podobac robie to zeby czuc sie lepiej ;]
GwiazdaDisco - Czw Paź 02, 2008 6:21 pm

Mi sie dziwnie kojarzy opalony chłopak:P hehe
DrK - Czw Paź 02, 2008 6:51 pm

Nawet wiem jak ;p ale niestety jak mam być zdrowy to nawet za taką cenę ;]
GwiazdaDisco - Czw Paź 02, 2008 9:28 pm

Haha to wiem zrobmy tak wejdziemy razem za cene jednej osoby:P myslisz ze bysmy sie zmiescili w tej trumnie we dwoje????:P haha
DrK - Czw Paź 02, 2008 9:49 pm

no nie wiem czy się zmieścisz z takim byczkiem jak ja:P hehe
GwiazdaDisco - Pią Paź 03, 2008 8:58 am

To ja do chudych nie należę to więc raczej Ty się nie zmieścisz bo ja pierwsza zajmę:P Ale jak by co to ja chce przód opalić bo z tyłu to i tak sie zbytnio nie widzę:P hehe
DrK - Pią Paź 03, 2008 6:21 pm

to Ty jestes na tej fotce ??;p bo ta dziewczyna bardzo ładnie się prezentuje wcale nie jest gruba;p
GwiazdaDisco - Pią Paź 03, 2008 6:42 pm

Tak to ja:P Może zaprosisz mnie na jakąś randkę albo coś a potem napisze do "Chwili dla Ciebie" artykuł z nagłówkiem POŁĄCZYŁA NAS CHOROBA:P Ale za takie coś kase dają, to nie jest głupi pomysł:P hehe
DrK - Pią Paź 03, 2008 8:16 pm

na randkę ciekawa propozycja:P heh ale żeby zaraz do gazety artykuł:P
GwiazdaDisco - Pią Paź 03, 2008 9:18 pm

wiesz co i jeszcze mam inny pomysł bo my tak na tym forum piszemy a inni nas podgladają:P Wiesz ja nie mam nic do ukrycia żeby nie było no ale napisze do Ciebie wiadomość przynajmniej sie nauczę:P Bo wiesz zawsze musi być ten pierwszy raz:) hihi
DrK - Sob Paź 04, 2008 11:16 am

moje jakoś nie dochodzą wiec może spróbujemy w inny sposób sobie pogadać ??:p
GwiazdaDisco - Nie Paź 05, 2008 5:26 pm

Na to wygląda że moje tęż nie dochodzą:P Lipton;/
DrK - Nie Paź 05, 2008 6:30 pm

to może zróbmy tak jak mówiłem przez gg lub na n-k ;p
GwiazdaDisco - Nie Paź 05, 2008 8:14 pm

hmmm no nie wiem to już prędzej na gg:P
DrK - Nie Paź 05, 2008 8:20 pm

No to chociaż tak popiszmy bo tu to co godzina czytam nowe wiadomosci:P
GwiazdaDisco - Nie Paź 05, 2008 10:38 pm

Hmmm tylko teraz wyslij mi jakos swoje gg:P
Ewela28 - Sob Paź 11, 2008 9:10 am

Witam.Również jestem tu nowa.Choruję od 10 lat.Nie wiem dlaczego ale od jakiegoś czasu co chwilę pojawiają mi się nowe ogniwa i rosną rosną i rosną nie mogę sobie już z tym poradzić.Nie mam po prostu sił.Powiecie mi tylko jaki środek jest dobry do natłuszczania skóry?
EWaa - Sob Paź 11, 2008 2:17 pm

Myj sie w mydle siarkowym co jakis czas , pozatym natluszczaj cialo , dobey jest balsam z garniera czerwony, i smaruj masciami na laticort , ale z umiarem bo to sterydzik.
GwiazdaDisco - Sob Paź 11, 2008 6:16 pm

A mi np dermatolog przepisała taka maść siarkową robioną to może być zamiast tego mydła???
EWaa - Nie Paź 12, 2008 10:55 am

Powiem Ci tak , masc to masc i mozesz sie nia smarować ale raczej myc sie to mydlo siarkowe , ono dezynfekuje cialo" , ale nalezy pamietac, ze tez wysusza także nalezy po myciu natłuścic cialo, proponuje dwa dni mycie mydem i dwa jakimśc mleczkiem do mycia , sa teraz na rynku takie z olejkiem nawet .
Ewela28 - Czw Paź 16, 2008 7:25 pm

Ja jestem załamana :cry: na palcach u rąk pojawiły się nowe ogniska nie zniosę tego dłużej.Jaa naprawdę nie wiem co mam już robić.Podobno w telewizji na TVP3 w kurierze była kobieta bioenergoter....i wyleczyła kobietę z łuszczycy.Może dacie mi znać gdzie tacy ludzie są.
EWaa - Pią Paź 17, 2008 7:34 am

Ja nie wierze w bioenergoterapełtów, ani w innych szamanow... mocz ręce w wywarze z liści zielonej herbaty, smaruj mascią na łuszczyce lub linomagiem( to nie steryd, w aptece ok 5-6zł), rób oklady tj. posmatuj ręce maścią i zawiń bandażem lub nałóż rekawiczki . Ręce goiłam ponad rok, bolały , swedziały, pękały aż do bólu, ale sie udalo:) tobie też sie uda:)
Ewela28 - Pią Paź 17, 2008 7:21 pm

Mam nadzieję że się uda.Dziękuję za radę i życzę powodzenia wszystkim chorym na ł...
DrK - Pią Paź 17, 2008 9:45 pm

Witam mam pytanie ile kosztuje ta zielona herbata i jak to sie robi ??
EWaa - Sob Paź 18, 2008 10:28 am

Kupujesz liściastą zielona herbate , zaparzasz i okładasz ręce liścmi , zawijasz, a koszt , to zalezy jakiej firmy , od 3-6 zl.
DrK - Sro Paź 22, 2008 2:21 pm

Czy stosował ktoś z was do kąpieli sól z morza martwego ??
emi.mk - Sro Paź 22, 2008 2:39 pm

Hej witajcie moi kochani!!!! Nie pisałam długo bo testowałam wasze metody,postanowiłam napisać dopiero jak się ;Ł;pozbędę na dłużej.A więc dziękuje Daro za posty o zielonej herbacie,i Ewaa tobie za wsparcie oraz krem garniera i papkę drożdżową.Dodatkowo dogadzałam sobie chodząc na solarkę,nie piję piwa (a tak mi go brak).Nie mam plam nie mam narazie żadnych ognisk(od lipca sssukces).Kochani cieszę się że jesteście i podziwiam was wszystkich na forum za siłe i determinację jaką macie.Napiszę jeszcze że kolana i łokcie smarowałam nowym garnierem czerwony w tubce""skóra skrajnie wysuszona łokcie,stopy i kolana'',JEST SUPER.POZDRAWIAM :grin:
DrK - Sro Paź 22, 2008 6:03 pm

Witam Cie emi.mk czy mogłabyś mi napisać pełną nazwę tego kremu Garniera ??
emi.mk - Sro Paź 22, 2008 7:32 pm

Witaj Drk owszem że ci napisze jakbym mogła inaczej,ten krem jest w tubce kupiłam go w rosmmanie.Na tubce jest napisane intensywna pielęgnacja suchej skóry oraz silnie skoncentrowany krem regenujący,przeciw zrogowaceniom,przeciw popękanej skórze z syropem z klonu+alantonina.Ja czytałam że syrop klonowy pomaga na nasze schorzenie,a że zwykły mi pomagał to skusiłam się na ten.Mi bardzo pomógł w połączeniu z innymi środkami o których napisałam.Zyczę ci aby tobie też zadziałał.I czytaj wszystkie posty napewno coś znajdziesz bo tu są ludzie bardzo doświadczeni w łagodzeniu naszej choroby i znają różne Srodki które warto przetestować.Pozdrawiam.Emi.
EWaa - Czw Paź 23, 2008 10:05 am

Jak to dobrze poczytać, że komuś sie poprawiło:) oby tak dalej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:):):) Pokonamy to cholerstwo!!!
DrK - Czw Paź 23, 2008 11:30 am

a gdzie kupowaliście tą zieloną herbatę liściastą ja wczoraj byłem we wszystkich aptekach w moim mieście i nigdzie nie dostałem tej herbaty same ekspresowe mi wciskali;/
emi.mk - Czw Paź 23, 2008 2:43 pm

Drk herbatę kupisz w każdym hipermarkecie tylko liśćiastą,zrób sobie okłady z tych liści zaparzonych.Ewaa napewno pokonamy tą chorobę,a jak twoje zdrówko :mrgreen:
EWaa - Pią Paź 24, 2008 10:19 am

herbata jest w kazdym sklepie. U mnie jest dobrze, pozbyłam sie tego cholerstwa, chociaz mialam malutkie poczatki na lokciach ale profilaktycznie smaryje np. 3 dni cieniutko laticortem i jest spoko. Musimy wszyscy uzbroic sie teraz jesienia i zima w cierpliwosc .
DrK - Pią Paź 24, 2008 8:18 pm

Dziękuje wam za wszystkie wiadomości teraz czas sie rozprawić z nią :p pozdrawiam wszystkich napisze jak juz coś sie zmieni:)
DrK - Sob Paź 25, 2008 8:19 pm

A jeszcze takie pytanie jedno do emi.mk ;p po jakim czasie zobaczyłaś ze zaczyna Ci znikać ? bo wiesz ja chodziłem na solarke ale pozniej wracała
daro - Nie Paź 26, 2008 7:44 am

Po zielonje herbacie łuska zejdzie ci w ten sam dzień tylko trzymaj ją długo i owiń sobie te liście które nałożysz na zmiany folią i tzymaj długo - łuski napewno się pozbędziesz, później tylko nawilżaj czymś co na ciebie działa. :)
DrK - Nie Paź 26, 2008 11:10 am

wiesz Daro ze z tym owinieciem to bede miał problem bo mam zmiany wszedzie po trochu;/
daro - Nie Paź 26, 2008 2:57 pm

DrK napisał/a:
wiesz Daro ze z tym owinieciem to bede miał problem bo mam zmiany wszedzie po trochu;/


Ja miałem rozsiane na dłoniach, rękach, nogach, owijałem się cały folią, jak mumia wyglądałem, na ręce zakładałem rękawiczki po owinięciu, żeby się nic nie ściągało. Gorzej jest utrzymać te liście nie okrywając ich czymś bo spadają, no chyba, że będziesz nieruchomo leżał przez jakiś czas.
Ja jak miałem zmiany na piszczelach to i tak nakładając herbatę na piszczel owijałem całą nogę i tak z tym chodziłem jakieś 3-4 godz. Najlepsza jest ta folia spożywcza w rulonie, bo sama się klei do siebie i łatwo się utrzymuje na ciele, nic nie spada :)
Powodzenia w zaleczaniu, napisz czy ci to pomogło
P.S. oczywiście zaparzone liście nakładaj na zmiany

DrK - Pon Paź 27, 2008 6:39 pm

Daro mam jeszcze prośbę jak radziłeś sobie z owijaniem ciała bo ja to tragicznie wiecej tej herbaty gubiłem niż nałożyłem na siebie ;p
madi - Pon Paź 27, 2008 10:21 pm

ja też się sypałam, niby ciasno owijałam folią a musiałam zbierać herbatę po całym mieszkaniu,czułam się jak na plantacji. ale ogólnie herbata jest bardzo dobra i nie droga.
Pozdrawiam

Dziurena - Sro Paź 29, 2008 12:22 pm

DrK napisał/a:
Czy stosował ktoś z was do kąpieli sól z morza martwego ??

daro - Sob Lis 01, 2008 9:07 am

DrK napisał/a:
Daro mam jeszcze prośbę jak radziłeś sobie z owijaniem ciała bo ja to tragicznie wiecej tej herbaty gubiłem niż nałożyłem na siebie ;p


Owijałem tą folią spożywczą, która jest w rulonie, jak herbata jest zaparzona i jest jeszcze ciepła to lepiej się ją nakłada bardziej się zlepia do siebie.
Tak więc nakładałem herbatę na zmiany, póżniej, żeby mi to nie spadało na herbatę kładłem gazę lub bandaż i owijałem się tym, a na końcu folią spożywczą (tą w rulonie) - ona się do siebie przykleja. Ale na herbatę stosowałem gazę lub bandaż, dzięki temu herbata nie "uciekała"

madi - Sob Lis 01, 2008 10:32 am

ja używałam wacików,dlatego gubiłam herbatę,nic jej praktycznie nie trzymało :)
Ewela28 - Sob Lis 01, 2008 11:51 am

Witajcie.Mam bardzo mało czasu dla siebie ale postanowiłam znów zacząć walkę.Od poniedzialku zielona herbatka i Garnier czerwony oraz solarium.Zobaczymy co z tego wyjdzie :mrgreen:
EWaa - Sob Lis 01, 2008 1:22 pm

Pozytywne myslenie to juz połowa sukcesu:):):)
daro - Sob Lis 01, 2008 4:36 pm

madi napisał/a:
ja używałam wacików,dlatego gubiłam herbatę,nic jej praktycznie nie trzymało :)


Przy wacikach to napewno będzie spadać, ja używałem gazy albo bandaża, a na wacikach napewno nie będzie się nic trzymac.

DrK - Sob Lis 01, 2008 6:33 pm

jak chodzicie na solarke to bym doradzał po opalaniu jakis bardzo nawilzajacy krem i nie warto chodzic wiecej niz 2 razy w tygodniu .
DrK - Wto Lis 04, 2008 12:21 am

Witam Daro stosuje od ponad tygodnia ta herbate no i jakos działa nic nie znika ale jakos inaczej to wyglada,byłem u pani dermatolog ktora teraz zaproponowała mi brac sandimmun neoral bo mam naprawde duzo.
daro - Wto Lis 04, 2008 5:47 pm

DrK napisał/a:
Witam Daro stosuje od ponad tygodnia ta herbate no i jakos działa nic nie znika ale jakos inaczej to wyglada,byłem u pani dermatolog ktora teraz zaproponowała mi brac sandimmun neoral bo mam naprawde duzo.


Sama zielona herbata nie zaleczy ci zmian, ale bardzo dobrze działa na łuskę - po niej łuska "odpada" i dzięki temu maści czy kremy lepiej się wchłaniają, a poza tym skóra po niej jest inna, ja stosowałem zieloną herbatę a po jej zdjęciu nakładałem maść.
Miałem bardzo duże zmiany i musiałem najpierw pozbyć się łuski, więc ona w szybkim tempie mi pomogła.
Stosowałem też krem a aloesem do stóp - lirene on mi pomagał na zmiany na dłoniach, pomimo, że to krem do stóp dobrze też działał na łuszczycę.

Weronika - Sob Sty 31, 2009 1:32 am

Witam!Jestem nowicjuszką na tym forum,niewiele mam dzisiaj czasu na pisanie,bo czytam Was:)niestety z panią Ł jak ją łądnie nazywacie jestem dokłądnie od 40 lat/pierwszy wysyp miał miejsce w styczniu 1969 roku,bywało róznie.Postaram sie kiedyś przybliżyć moje z chorobą "wariacje".Dzisiaj podam Wam nazwę kremu/potocznie nazywanego kremem z wymion / firmy HEGRON koniecznie żółty/wygooglujcie sobie:) Używam go od 2 lat i to niezłym rezultatem.Spróbujcie,może i Wam pomoże.Zaznaczam,że moja łuszczyca w ostatnich latach przybrała dośc łagodną postać/bywało znacznie gorzej/. Powodzenia!!!!!!!!!
GwiazdaDisco - Nie Lut 01, 2009 7:20 pm

A jak ją można nabyć???
Weronika - Nie Lut 01, 2009 7:52 pm

witam!krem kupiłam w sklepie z kosmetykami:)proszę popytaj u siebie:)można też zamówić go w drogerii internetowej.Pozdrawiam:))
GwiazdaDisco - Nie Lut 01, 2009 8:36 pm

ale on sie tak nazywa tak jak napisałaś czy to tylko nazwa firmy???
Weronika - Nie Lut 01, 2009 10:04 pm

Gwiazdeczko!"KREM DO CIAŁA" taka nazwa jest na opakowaniu.Firma HEGRON.300gram/potocznie nazywa się go kremem z wymion,/ Używam żółtego koloru kremu,JEST BARDZO TŁUSTY/ ,poleciła mi go właścicielka sklepu,która też ma te same problemy.Wszak jak pisałam w pierwszym poście mam w ostatnich latach bardzo łagodną postać łuszczycy,ale niestety zawsze jakieś wykwity się pojawiają.Stosuje go dwa razy dziennie,rano i wieczorem ,smarując nim ognisko chorobowe.Do "środka" Capivit A+E,w okresie zimowym i Rutinoscorbin,dużo cytryny,kiwi i jabłek..Latem,jak tylko mogę korzystam z kąpieli słonecznej i morskiej,mieszkam niedaleko Gdańska..Zanim zaczęłam stosować w/w krem,w zaprzyjaznionej aptece robili mi maść: Lipobase+vit a+ vit D3.niestety dość to kosztowne,bo za składniki płaciłam 100%, dermatolog nie chciał mi dać recepty/hihi to takie z księżyca lekarstwo/.Rezultaty tej kuracji też przez były zadawalające,aczkolwiek drogie.
Krem do ciała jest bardzo tani,płacę 13 zł za 300 gr.,nie wiem jak długo mój organizm będzie na ten kremik reagował,bo jak wiem z moich 40letnich doświadczeń,niestety po pewnym czasie,brak pozytywnych reakcji,póki co,cieszę się,że jest nienajgorzej.
Spróbuj,bo wiele nie inwestujesz,może Twój organizm też bedzie tak reagował.Pozdrawiam:)

Paweł - Pią Lut 20, 2009 2:48 pm

Chciałbym jeszcze dodać sposób, może nie jest to na łuszczycę, ale poprawia ogólnie kondycję skóry.

Mianowicie chodzi mi o branie prysznicu i puszczaniu sobie naprzemian zimnej i ciepłej wody. Może to za fajne nie jest (szczególnie ta zimna :P ), ale to poprawia elastyczność skóry.

alcor997 - Pią Mar 13, 2009 9:57 pm

swego czasu pracowałam w drogerii. Ten krem wspomaga jedynie leczenie. Składnik kremu pomaga w gojeniu peknietej skóry. Wiele osób kupowało go na wiosnę, by poprawić wygląd łokci i piet.
jarekzet - Wto Maj 19, 2009 5:45 pm

Nikt nie pisał o efektach leczenia konwalią na spirytusie więc sam postanowiłem wypróbować tą metodę. W niedzielę nazbierałem konwalii i zrobiłem "nalewkę" :grin: . Za kilka dni zacznę stosować :wink: .
Jeśli chodzi o kąpiele pod prysznicem - przemiennie gorąca i zimna woda, to są dobre nie tylko na skórę, zwiększają także odporność organizmu. Niestety taka kapiel ma też minusy - trudno o towarzystwo pod prysznicem, bo nie wszyscy lubia takie doznania :???: .

meggy - Nie Maj 24, 2009 11:42 am

tu są stronki do kremu :
http://www.kosmetyki-24.pl/index.php?view=342
http://www.webskisklep.pl...1&wyr=&strona=1


ja chyba sobie zamówię

MZ - Wto Cze 02, 2009 10:02 pm

Witam wszytskich serdecznie.. widzę, że nie jestem sama z problemem tej oblesnej choroby...Ł mam jakies..4, 5 lat .. niestety nic o tym nie wiedzialam pierwsze plamki wyszły mi na karki i na brzuchu, nie wiedzialam jednak co to jest ale pamietam, że po wakacjach w egipcie, znikneło.. nawróciło sie jakos kilka miesiecy temu. Mam plamke na karku (ta wyszła pierwsza), nastepnie wyszły 2 na brzuchu..na udzie, mała na biodrze.. Jestem załamana, denerwuje mnie to strasznie,co napewno mi nie pomaga..Zbliza sie lato i jak tu sie ubrac w dwu cześciowy strój kąpielowy..? :sad: czytam sobie Wasze wypowiedzi, porady i od dzis zaczynam próbować, zobacze jak działa ta papka z drożdzy, spirytus..spróbuję rozniez tego kremu z Avonu, jak tylko cos zaobserwuje to napisze.. Ktoś pisał ze czerwony balsam z garniera pomaga.. na mnie działa odwrotnie, w ogóle mam nieodparte wrazenie ze dosc silne kosmetyki zele pod prysznic, balsamy tylko podrazniaja a nie pomagaja.. jak najmniej chemii. Pozdrawiam !!
szater - Sro Cze 03, 2009 1:59 pm

...........................................................................
gosc - Sro Cze 03, 2009 5:08 pm

Stosuje do ciała nawilżający balsam z olejkiem ryżowym do skóry suchej firmy Avon(Dry SkinSOS body lotion).Stosowałam różne balsamy,ale ten jakoś mi pasuje,zmniejsza nawet swędzenie skóry.Nie pamiętam dokładnie ile za niego płaciłam,ale coś ok.12-20 zł.w tej serii jest też krem do twarzy i krem do rąk.Jeśli chodzi o mnie to jestem z tego balsamu zadowolona.
meggy - Sro Cze 03, 2009 7:43 pm

Ja niestety nic z avonu nie używam (balsamy , kremy i inne) bo bardzo mi podrażnia skórę, :mad:
Garnier czerwony niestety też odpada. :sad:
Zamówiłam sobie wczoraj krem HEGRON zółty z wymion -( Idealny do pielęgnacji suchej spękanej skóry,łagodzi ją i chroni.Może być stosowany również jako krem do opalania,posiada właściwości odkażające.)
czekam aż przyjdzie zamówienie i działam :grin:

kaśka69 - Sro Cze 03, 2009 9:13 pm

Jakis czas temu przeczytałam na forum o papce drozdzowej i nalewce z konwalii. Od miesiaca je stosuje na przemian, do tego krem Garniera-czerwony-do bardzo suchej skóry i ......prawie żadnej poprawy.
Plamy zrobiły się leciutko bledsze i nic więcej.
Napiszcie prosze czy wam te metody pomogły.
Pozdrawiam

Agga - Czw Cze 04, 2009 8:36 pm

mi papka z drożdży pomogła na skórę głowy :grin:
no ale na każdego działa co innego

Paweł - Pią Cze 05, 2009 1:05 pm

Ja użyłem papki też do zrzucenia hełmu z głowy - na mnie zadziałało natychmiastowo ;)
ewa49 - Pią Cze 05, 2009 5:41 pm

Kolezanka namawia mnie na solarium. Nie wie ze jestem chora na luszczyce. Troche sie obawiam , moze mnie to wcale nie pomoze a wrecz zaszkodzi ?Tak jak jest z papką drozdzową. Jednemu pomoze a drugiemu nie...
kaśka69 - Pią Cze 05, 2009 5:41 pm

Ja naszczęście nie mam ł.na głowie. Mam na łokciach, kolanach, kostkach i niestety na dłoniach.
posiadam tez ł. paznokci. od 3 lat się z tym zmagam, wiem że w porównaniu z Wami to króciutko, ale juz zaczyna mi powoli siadac psycha.

EWaa - Pią Cze 05, 2009 5:51 pm

I jak leczysz te paznokcie???? bo mnie wlasnie kilka paznokci doslownie odpadlo ale w polowie, niby jest paznokieć jakis nowy po spodem , a u nasady jest zdrowy. Dostalam skierowanie na lampy na te paznokcie , podobno jeden pacjentce b. pomogly te lampy po serii zabiegow miala zdrowe.
kaśka69 - Pią Cze 05, 2009 8:48 pm

Nic ci nie pomorze na paznokcie.
u mnie ł. zaczęła się własnie od paznokci, sprawdziłam wszystkie maści jakie były w aptece i nic nie pomaga, teraz codziennie wieczorem moczę rece i nogi w ciepłej wodzie z dodatkiem oliwy, i piłuję regularnie paznokcie, zeby były jak najkrótsze, w miejsca gdzie sciełam paznokiec a jest łuska pod nim nacieram oliwa z oliwek i jak zmieknie troche to drewnianym patyczkiem delikatnie ją sciagam. cały czas dbam by ręce były lekko natłuszczone,nie ma innej metody, rozmawiałam z dziewczynami jak byłam w szpitalu , ze to jest najlepsza metoda, tak samo mówił mi lekarz , że na paznokcie nic jeszcze nie wynależli.
ponoc są jakies plastry , które nalepia sie i nosi przez 2-4 dni, ale nie ma ich nigdzie w Poznaniu, i cena ponoc jest zabójcza- za 10 sztuk ponoc 300zł, ale nie mam pewności co do ceny, tak mi mówiła babeczka w szpitalu - firmy AVENE.

kaśka69 - Pią Cze 05, 2009 8:54 pm

po pierwszej serii lamp była poprawa, na 2-3 miesiące ( zaczynałam z 4 paznokciami u rak i 5 u nóg ) ale, jak mi pózniej wysypało to drugie lampy nic nie dały, i mam juz wszystkie paznokcie zaatakowane,
I nie próbuj malowac paznokci, jest jeszcze gorzej, bo wiecej płytki atakuje i zaczyna się aż fałdzic ten paznokiec, odstaje i strasznie boli jak zachaczysz o cos takim paznokciem.

EWaa - Sob Cze 06, 2009 1:14 pm

Napisze o efektach:)
Dejw_ - Nie Cze 14, 2009 10:40 am

Mi pomaga krem nivea, niestety tylko jak jest 'ładna pogoda'. Po każdej kompieli smaruje załuszczone miejsca w momencie gdy nie robią sie jeszcze strupki i pomaga jeśli odpowiednio często nałuszczam to miejsce. Taki tani domowy sposób.
Betti - Pon Cze 15, 2009 5:49 pm

Jestem nowa na forum, ale z łuszczycą zmagam się już ponad 10 lat. Jeżeli mogłabym podpowiedzieć w temacie łuszczycy paznokci to ja stosuję "Folik" jest to kwas foliowy. Mi pomaga. Zażywam jedną tabletkę dziennie. Nie zaszkodzi spróbować a może i Tobie ulży.Naprawdę polecam łuszczyca wraca, ale na jakiś czas mam spokój i nie bolą mnie tak paznokcie.
Pozdrawiam

Emigrant - Wto Cze 16, 2009 4:31 pm

powrócilem na forum po długiej absencji z powodu awarii internetu, ale jedną rzecz muszę napisać, ostatnimi czasy do Irladnii zawitała piękna pogoda, spędziłem sporo czasu wygrzewując się na słońcu i muszę powiedzieć, że nic nie przyniosło takich efektów w walce z Ł. jak słońce własnie, polecam! polecam! polecam!
Agga - Wto Cze 16, 2009 5:29 pm

Emigrancie cieszę się cholernie że przegoniłes panią Ł słoneczkiem :grin:
od dwana wiadomo że ta zaraza ucieka od słońca hihi

ewa49 - Wto Cze 16, 2009 6:27 pm

Emigrant .tez slyszalam ,ze w Irlandii super pogoda. Piszesz o sloncu a ja zauwazylam ze na mnie slonce nie dziala za dobrze. Ale jaos sobie poradze z resztkami luszczycy. Jednak na kazdego dobrze dzial co innego.
Betti - Sro Cze 17, 2009 3:03 pm

Mi też słoneczko troszkę pomaga.Ale trzeba ciałko systematycznie wystawiać na słoneczko, bo zaraz wraca. :cry:
kaśka69 - Wto Cze 23, 2009 9:57 pm

Witam,
w niemieckim rossmanie kupiłam preparat MELKFETT z drzewem herbacianym, na któryms z forum- przejrzałam ich kilkanascie- wyczytałam ze jest bardzo dobry, smaruje nim, na razie jedyne co widze , skóra jest bardzo gładka, i nie nachodzi łuska. razem z drozdzami wybiela,jest zrobiony na bazie wazeliny dlatego taki tłusty, i ma bardzo miły zapach, zobaczymy jak bedzie dalej. czy ktos z Was to stosował?
Pozdrawiam

Betti - Sro Cze 24, 2009 11:05 am

Ja ostatnio zaczęłam stosować olej z wiesiołka. Poprawa lekka jest, ale na wyniki trzeba chyba zaczekać. Nie wiem czy pomoże ale ratuje się już jak mogę. Oczywiście rozglądne się także za Melkfeettem.Każda rada jest dobra. Dzięki wam za to.
mykmyk - Nie Cze 28, 2009 7:52 pm

Witam, mój mąż ma łuszczycę od kilkunastu lat. Przy okazji aktualnego tematu chciałabym podsunąć sposób na paznokcie. Przypadkowo odkryty ale bardzo skuteczny :) Kilka miesięcy temu wzięliśmy pieska i mąż szykował mu jedzonko - obierał z mięska gotowane kości wołowe. Prawdopodobnie zadziałała żelatyna z kości ale paznokcie całkowicie wyleczył! A dodam że do tej pory nic nie działało a paznokcie miał w fatalnym stanie. Polecam!
Haifa - Pon Paź 12, 2009 12:15 am

Betti napisał/a:
Mi też słoneczko troszkę pomaga.Ale trzeba ciałko systematycznie wystawiać na słoneczko, bo zaraz wraca. :cry:


Zawsze mozna je troche zastapic solarium... efekt podobny.

nastolatka00 - Pon Paź 12, 2009 2:55 pm

chcialam sie spytac jak juz robilam sobie drozdzami to co po tym dac na te czerwone plamy?
prosze o pomoccc!!
;) )

EWaa - Pon Paź 12, 2009 4:14 pm

piling i posmaruj sobie ale delikatnie to co masz na łuszczyce w plynie np. moze być laticort płyn.
Haifa - Pon Paź 19, 2009 2:56 am

EWaa napisał/a:
piling i posmaruj sobie ale delikatnie to co masz na łuszczyce w plynie np. moze być laticort płyn.


Jak to peeling?! Moj dermatolog powiedzial, ze nigdy mam nie uzywac peelingu. Pewnie co lekarz to teoria. az, z ta glupia ł... nigdy nic nie wiadomo...

Haifa - Pon Paź 19, 2009 2:59 am

nastolatka00 napisał/a:
chcialam sie spytac jak juz robilam sobie drozdzami to co po tym dac na te czerwone plamy?
prosze o pomoccc!!
;) )


Ja bym chyba dala cos mocno nawilzajacego typu lipobase, cutibaze albo cerkogel. Ktory masz w domu. Ale z peelingiem, to nie jestem pewna...

EWaa - Pon Paź 19, 2009 1:11 pm

Jesli chodzi o piling to nie o jakis kosmetyczny tylko piling z soli taki jak sie robi co jakiś czas na cialo ( przynajmniej ja tak robie, dlatego jest to tu w dziale metody naturalne). Piling z soli dobrze wygladza i pozbywasz sie "suchego martwego" naskorka. Nie proponowałabym pilingu z soli gdybym nie byla pewna , ze jest dobry .
Haifa - Pon Lis 02, 2009 12:54 am

Spoko, nie neguje, tylko nie bylam pewna. Sama wyprobowywalam sol z Morza Martwego, wiec wiem ze ma dzialac. Ale slowo peeling jak mysle o L. jakos mi nie gra. I kojarzy mi sie... okrutnie.
iwona1977 - Pią Lis 13, 2009 9:16 pm

Mam pytanie, jak dbacie o skórę twarzy? Mam tam pojedyńcze plamki, ale najgorsze jest to, że skóra twarzy jest wysuszona i łuszczy się. Używałam różnych kremów i peelingów, ale żebym miała ładną skórę, to muszę używać gruboziarnistego peelingu co drugi dzień, a to chyba zbyt często. Poradźcie mi jakiś krem, bo ja już wścieklizny dostaję widząc tę wysuszoną skórę :roll:
EWaa - Sob Lis 14, 2009 11:02 am

mnie kiedyś pomógł krem Garniera Czysta skora A smarowalam na noc , a na dzień krem odpowiedni to rodzaju cery. Oprócz tego rob 1-2 razy w tyg maseczki nawilzajace.
szater - Sob Lis 14, 2009 5:14 pm

.....................................................................
tygryska - Sob Lis 14, 2009 7:03 pm

ja polece maseczke kawior i trufle bielendy i krem na noc z tej samej serii... lagodzi slicznie mi zmiany luszczycowe no i nawilza bardzo mocno - bo suchosc luszczycowa to nie tylko brak tluszczu ale przede wszystkim brak wody w skorze (tak u mnie jest przynajmniej bo bywalo ze mialam tlusta skore ktora sie luszczyla ;) )
Haifa - Nie Lis 15, 2009 10:03 pm

Ja cały cas uzywam Garniera Czysta Skóra A na dzień, a na noc natłuszczające emolienty, ale tylko na zmiany zmienione łuszczycą. Zwykle Lipobase. Czasem, jak już jest bardzo źle to proptopic, ale to drogi interes.
agula - Nie Lis 15, 2009 11:35 pm

Witam,od kilku miesiecy choruje na łuszczyce.Od 3 dni nie moge poradzic sobie z tym na glowie,zajrzałam na forum i przeczytałam o papve z drożdży.Zrobiłam 2 dni temu i muszę powiedzieć że pomogło :)Zobaczymy co dalej ale będę stosowac dalej.Dzięki za radę...
Haifa - Pon Lis 16, 2009 1:01 am

Ja jeszcze próbowałam, ale jak piszecie zę takie świetne rezultaty, to może tez powinnam... bo mam katastrfę na główce.
stary luszczyk - Pon Lis 16, 2009 10:26 am

no papa na glowie moze nie wyglada rewelacyjnie..bo to jakby ptak nam naklikal..lecz efekty naprawde są....oczywiscie pamietac nalezy ze w luszczycy nie ma cudow..i wszystko msi trwac ...ale warto ..polecam :roll:
szater - Pon Lis 16, 2009 12:43 pm

................................................................
stary luszczyk - Pon Lis 16, 2009 1:09 pm

krystynko...ta papka doskonale radzi sobie z wszystkimi miejscami owlosionymi..wiec..moz e nie koniecznie myslisz o glowie? :oops: :mrgreen: :mrgreen:
szater - Pon Lis 16, 2009 1:41 pm

.................................................
stary luszczyk - Pon Lis 16, 2009 2:23 pm

czy raczej tam..nie masz wlosow? :oops: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
agula - Pon Lis 16, 2009 11:20 pm

Haifa napisał/a:
Ja jeszcze próbowałam, ale jak piszecie zę takie świetne rezultaty, to może tez powinnam... bo mam katastrfę na główce.



Powiem Ci ze dzisiaj zrobilam 3 raz maseczkę z drożdży i muszę powiedzieć ze widze poprawę.Moja głowa juz nie jest czerwona po umyciu i nie swędzi tak.....Będę to robiła jeszcze bo trzeba prubować wszystkiego....

Haifa - Nie Lis 22, 2009 8:08 pm

agula napisał/a:
Haifa napisał/a:
Ja jeszcze próbowałam, ale jak piszecie zę takie świetne rezultaty, to może tez powinnam... bo mam katastrfę na główce.



Powiem Ci ze dzisiaj zrobilam 3 raz maseczkę z drożdży i muszę powiedzieć ze widze poprawę.Moja głowa juz nie jest czerwona po umyciu i nie swędzi tak.....Będę to robiła jeszcze bo trzeba prubować wszystkiego....

Pisz co z tymi dorżdzami bo jestem bardzo ciekawa, tylko prawde i dokladnie co i jak wyglada i po jakim czasie ;) . Ja stale raczej katastrofa, na szczescie tylko na glowie. Mimo Polytaru niewiele sie zmienia. Tu obrzeża smaruje lipobasą, to chociaż nie widać, jak jest nasmarowane i nawilzone, ale ona raczej nie zalecza na stale.

tyranion - Pon Gru 07, 2009 9:54 am

Witam, w moim wypadku akurat maseczka z drozdzy nie dala zadnych rezultatów , lekarz przepisal mi dziwny plyn z cygnoliną ktory poza paleniem skory nic nie daje, dostalam tez masc BELOSALIC oraz plyn na głowę DERMOKLOBAL, belosalic mi pomaga zwlaszcza na twarz i pachy, ale wysypana jestem na calym ciele, i te prawie czarne plamy na ciele ciekawie nie wygladaja a stosuje cygnoline tylko 20 minut ;/
szater - Pon Gru 07, 2009 12:03 pm

..........................................................
stary luszczyk - Pon Gru 07, 2009 4:29 pm

taa..a ty chcialabys pewnie zeby na drugi dzien po smarowaniu juz nie bylo sladu po luszczycy??..niestety..nie ma tak latwo..kuracja cygnolina..obecnie najskuteczniejszym chyba lekiem.. bo i najbezpieczniejszym ..musi trwac..nastaw sie na poltorej do 2 miesiecy codziennej walki (czyt. smarowania i zmywania:_) dopiero wowczas ocenisz efekty
tygryska - Pią Gru 11, 2009 7:03 pm

mam pytanko - czy zauwazyliscie zluszczanie sie nablonka z ust tzn. warg?
bo mi po przeziebieniu cala skora zlazla - ze kolo nosa to rozumiem bo od kataru podraznione i pani ł od razu tez sobie wskoczyla ale wargi? normalnie nie wiem czy to osobnicza sklonnosc czy tez zalezna od tego ze organizm zluszcza cala skore?
to nie pierwszy raz... zawsze mam problem jesienia jak sa zmienne temperatury i jak jestem przeziebiona...

gość - Pią Gru 11, 2009 7:27 pm

Czy łykałaś jakieś antybiotyki ?
tygryska - Pią Gru 11, 2009 7:30 pm

nie - od antybiotykow dopoki moge trzymam sie z daleka - po nich to dopiero mam cuda wianki nie tylko z luszczyca ale i z zoladkiem ;) nawet pomimo brania jakichs oslonowych bakterii ;)
daro - Pią Gru 11, 2009 8:14 pm

Nie miałem takiego czegoś, ale wiem, że najlepsza na usta jest zwykła wazelina
tygryska - Pią Gru 11, 2009 8:19 pm

wole blyszczyk ale na jedno wychodzi ;)
moze to po prostu moja jakas indywidualna cecha

daro - Pią Gru 11, 2009 9:00 pm

No napewno błyszczyk jest ładniejszy, ale wazelina jest lepsza od tych pomadek na pęknięte usta itp
stary luszczyk - Sob Gru 12, 2009 11:59 am

mialem cos takiego ..i na wargach i w nosie..o ile wargi dosc szybko zaleczylem to z nosem mialem ciezka przeprawe..smarowalem czym sie dalo..a jak sie wkurzylem to i clobodermem go potraktowalem..ale zeszlo :lol: :lol:
tygryska - Sob Gru 12, 2009 1:22 pm

ja na nosie nie tzn. na skrzydelkach noska mi sie robia nawet nie luszczycowe zmiany... hm.. ale zlazi skora - tzn. nie ma takich typowych ognisk na szczescie ;) krem kawior i trufle bielendy na szczescie sobie z tym radzi - na wargi tez dalam gruba warstwe na noc i jest duzo lepiej :)
szater - Sob Gru 12, 2009 2:58 pm

............................................................
Ania z wrzosem - Sob Gru 12, 2009 5:15 pm

Wazelina działa tylko jak bariera ochronna.Woda w tym miejscu nie wyparowuje więc skóra jest niby mniej sucha.Oliwa z oliwek jest lepsza bo przy okazji odżywia.Moja babcia ma 85 lat i skórę na twarzy (prawie) jak niemowlak i to wszystko jak twierdzi po oliwie z oliwek.
gosc - Sob Gru 12, 2009 5:59 pm

Kocie ja myślę,żeś się po prostu przez tę chorobę osłabiła. Proponuje łyknąć kwasu foliowego-w dawce leczniczej i witaminki B6.Mnie zawsze pomaga.No,ale ja to rzadko choruję :grin:
tygryska - Sob Gru 12, 2009 6:41 pm

witaminki zastosuje bo na pewno przez to przeziebienie/grype mi ich brakuje ;)
poza tym zrobila sie zima i zimno ... nie lubie zimy

oliwa z oliwek jest bardzo dobra i wewnetrznie i zewnetrznie - problem w tym ze ona zostawia taki tlusty "film" na skorze ;) a ja tego nie lubie
kazde z nas ma troche sprawdzonych rzeczy ktore skutkuja - swoja droga pani ł jest wlasnie pod tym wzgledem mocno specyficzna - niektore rzeczy ktore skutkuja na ograniczenie wysiewow u jednej osoby, zupelnie nie chca skutkowac u innej ;)

gosc - Sob Gru 12, 2009 8:57 pm

To Ty jakiś dziwny KOT jesteś -mój to ją uwielbia. A zresztą co Wy tam w tej Łodzi wiecie o zimie? :mrgreen:
tygryska - Sob Gru 12, 2009 9:01 pm

ze jest minus piec stopni na dworze ;) a przynajmniej tyle bylo jak wracalam z chaltury do domku kolo siodmej ;) teraz moze byc jeszcze wiekszy mrozik - no i padalo takie jakies biale.. hm.. wydaje mi sie ze snieg ale jakis taki jeszcze maly niewyrosniety ;)

a oliwe z oliwek lubie jako dodatek do salatek :)

gosc - Sob Gru 12, 2009 9:12 pm

Na północnym wschodzie to o prawdziwej zimie jeszcze nie słyszeliśmy.Ale jak on do nas przyjdzie to matko jedyna :lol:
Oliwa z oliwek to mnie nie teges jest nie wiem czemu.Normalnie śmierdzi mi.Na odległość ją wyczuję :twisted:

tygryska - Sob Gru 12, 2009 9:14 pm

ja nie moge do smazenia bo mi tez smierdzi - a w salatkach jakos mi sie dobrze komponuje - do smazenia za to uwielbiam olej z pestek winogron :)
gosc - Sob Gru 12, 2009 9:21 pm

O,ten to co innego.Ten to ja mogę zawsze i wszędzie :mrgreen:
szater - Sob Gru 12, 2009 9:26 pm

.........................................
tygryska - Sob Gru 12, 2009 9:27 pm

to przerabialam szater tez... jak mialam problemy z gardlem - ale wlasnie oliwe z oliwek - w sumie nie bylo to takie zle ;) slonecznikowego nie probowalam pic :)
gosc - Sob Gru 12, 2009 9:28 pm

Pić to nie piłam :oops: oleju rzecz jasna.Ale płukałam jamę ustną-odtrucie takie :mrgreen:
tyranion - Czw Gru 17, 2009 4:29 pm
Temat postu: ;)
chyba zbyt leniwa bylam jesli chodzi o przestrzeganie tego czasu z cygnolina na skorze :( zmienilam je na exorex i dermovate , stosuje je na przemian , jeden dzien dermovate drugi exorex i musze przyznac ze widac lekka poprawe a smaruje sie tym od tygodnia, co do glowy..no coz deroklobal jest silny ale tylko to mi lekarz przepisal, ale lekarz lekarzowi nie równy, jeden przepisal mi belosalic na twarz drugi kategorycznie zakazal smarowac twarz, badz tu madry i pisz wiersze ;P
tygryska - Czw Gru 17, 2009 4:36 pm

chyba tylko exorex nie jest sterydem a i to opinie sa podzielone ;) on chyba na bazie smoly weglowej - pozostale dwa szczegolnie deroklobal sa silnymi sterydami - hm... ja sie boje sterydow - mozna je stosowac ale krotko i konkretnie na fragmenty ktore naprawde wymagaja leczenia
moze poczytaj na temat konsekwencji niekontrolowanego stosowania sterydow...

szater - Czw Gru 17, 2009 4:55 pm

[quote="tygryska"]chyba tylko exorex nie jest sterydem a i to opinie sa podzielone ;) on chyba na bazie smoly weglowej - pozostale dwa szczegolnie deroklobal sa silnymi sterydami - hm... ja sie boje sterydow - mozna je stosowac ale krotko i konkretnie na fragmenty ktore naprawde wymagaja leczenia
moze poczytaj na temat konsekwencji niekontrolowanego stosowania sterydow...[/quote


Dermovate i Dermoklobal to sterydy z najwyższej półki-bardzo ciężka artleria.Belosalic to jakas masc ze Słowacji,jak pisał Paweł.Można ją kupic w internecie ,nic o niej nie wiem.Myślę że jednak cygnolina jest dużo zdrowsza i pewniejsza.Trzymanie cygnoliny na ciele przez 20 min to dla mnie zadne leczenie. :shock:

daro - Czw Gru 17, 2009 5:47 pm

A później z tego lenistwa po kilku latach nawet steryd na ciebie nie podziała, poza tym każdy nowy steryd działa i to w szybkim tempie, ale później mogą być gorsze skutki, albo większy wysyp po odstawieniu, albo po latach brak reakcji na organizm po użyciu sterydu. Ja gdybym nie miał w młodości takich lekarzy jakich miałem nigdy chyba bym się nie dopuścił sterydu na swoim ciele.
tygryska - Czw Gru 17, 2009 5:50 pm

ja poczytalam o zanikajacej skorze po dlugotrwalym stosowaniu sterydow i dosc skutecznie mnie to odstreczylo od tej drogi...
Aluta - Czw Gru 17, 2009 10:24 pm

Ja stosuje exorex , cygnoline odstawiłam bo sie nią mega poparzyłam.... teraz stosuje jeden lekki steryd na twarz .... bo mam ja w łuszczycy :( Exorex jest na bazie smoły węglowej , daje efekty , łuszczyca blednie ,ale jak wszystko wymaga czasu.
gosc - Pią Gru 18, 2009 11:48 am

Jeżeli masz efekty to się tego trzymaj.Może to jest to czego twoja łuszczyca nie polubi i pójdzie sobie w jasnom.....Cygnoliną to i ja się nieźle poparzyłam,ale jej obsługi to też trzeba się nauczyć.Ale co tam popalone du..sko,jak ja teraz-po porannej toalecie nie muszę trzepać czy odkurzać chodniczka.Normalny luksus jest :cool: Czego i tobie życzę :grin: :grin: :grin:
tyranion - Pią Gru 18, 2009 1:38 pm

Łatwo wam potepiac ale osoby ktore stosowaly cygnoline w plynie na cialo zapewne wiedza cos na temat tego jak ciezko ją zmyc, lekarz sugerowal nawet zdrapywanie..ale co mam zdrapywac jak ona niewidoczna jest? mam zrywac łuskę? zwlaszcza ze cialo mam3/4 wysypane w wiekszosci sa to male krostki, zapewniam ze bardzo ciezko punktowo to smarowac nie wychodzac na zdrowa skore, zdarzalo sie ze kapalam sie po smarowaniu a nastepnego dnia mialam brazowe plamy ktorych bardzo ciezko sie pozbyc
tyranion - Pią Gru 18, 2009 1:40 pm

Aluta napisał/a:
Ja stosuje exorex , cygnoline odstawiłam bo sie nią mega poparzyłam.... teraz stosuje jeden lekki steryd na twarz .... bo mam ja w łuszczycy :( Exorex jest na bazie smoły węglowej , daje efekty , łuszczyca blednie ,ale jak wszystko wymaga czasu.


exorex stasujesz raz czy dwa razy dziennie?

gosc - Pią Gru 18, 2009 3:28 pm

tyranion napisał/a:
Łatwo wam potepiac ale osoby ktore stosowaly cygnoline w plynie na cialo zapewne wiedza cos na temat tego jak ciezko ją zmyc, lekarz sugerowal nawet zdrapywanie..ale co mam zdrapywac jak ona niewidoczna jest? mam zrywac łuskę? zwlaszcza ze cialo mam3/4 wysypane w wiekszosci sa to male krostki, zapewniam ze bardzo ciezko punktowo to smarowac nie wychodzac na zdrowa skore, zdarzalo sie ze kapalam sie po smarowaniu a nastepnego dnia mialam brazowe plamy ktorych bardzo ciezko sie pozbyc

Tyranionie nie odbieraj naszych tu wypowiedzi jako krytyki.Nigdy nikt nie miał tu takich intencji.Porozumiewamy się za pomocą słowa pisanego a ono czasami jest niedoskonałe :sad: Jedyne ostrzeżenia jakie tu przeczytasz dotyczą ciągłego stosowania sterydów jako głównej metody leczenia ł.
Co do twojego przypadku to może zmień formę leku,masz jeszcze do dyspozycji cygnolinę w postaci maści i pasty-może one będą Ci lepiej odpowiadały.Cygnolinę zaleca się stosować na bezłuskowe już miejsca zmienione chorobą.Dlatego przed użyciem tejże zalecane jest pozbycie się łuski:albo za pomocą maści salicylowo-siarkowej albo metoda Darka-parzonych liści zielonej herbaty nakładanych na zmiany i owijanych folią.Odnośnie zmywania to każdy ma jakieś swoje metody ale ponoć niezawodną jest stosowanie płynnej parafiny-metoda Starego Łuszczyka.
A brązowe odbarwienia to u mnie znikają same-niektóra są już niewidoczne,raszta też zniknie.W moim przypadku najważniejsze było zaleczenie ł.reszta to już detal :mrgreen:
Praktycy pewnie zaraz się pojawią i też może coś Ci doradzą.Główne to nie przerywaj leczenia-zęby w ścianę i do roboty :lol: efekty muszą przyjść.

szater - Pią Gru 18, 2009 4:29 pm

uczen przesciga mistrza-gratuluję Heniutko!
Nikt nikogo nie ma zamiaru tu atakowac czy krytykowac.Dzielimy sie wiadomosciami i wzajemnie sie wspieramy.Wiem że dla nowicjuszy(niezależnie od wieku) pojawienie sie choroby to dramat.Wiele juz pisałam o poprawnym stosowaniu cygnoliny,jej zmywaniu,o wszystkich jej postaciach(tej cygnoliny -oczywiscie).Brazowe plamy (potem beda też białe-po leczeniu)są i bedą po stosowaniu cygnoliny.One chyba nie są problemem,jednak uniknac ich sie nie da.Proponuje dokladnie przebrnac przez tematy dotyczące cygnoliny .Mozna rownież pisac na PW.Nikt nie odchodzi bez pomocy.Pozdrawiam :mrgreen:

tyranion - Pią Gru 18, 2009 4:54 pm

na łuszczyce choruje od 15 lat, zaczynałam od maści salicylowych oraz mocznikowych i nimi bylam leczona pare lat mimo iz nie pomagały i wielokrotnie prosilam lekarzy o zmaine leków... w koncu dalam sobie z tym spokoj i zaczelam chodzic na solarium, szkodliwe ale przynajmniej pomagało. ale zroku na rok wysiewy są gorsze, w tym roku zajeły mi również paznokcie co sie wczesniej nie zdarzało, opalenizne zbyt duzą i nie pomge na solarium sobie pozwolic wiec nadszedl czas zeby wrocic do farmakologii, troche sie dziwie ze lekarze wypisują mi tak silne leki zwlaszcza ze uprzedzalam czym sie smarowalam, ale coz , oni sa ekspertami nie ja, exorex oraz dermovate kazal mi lekarz smarowac bezposrednio na łuske, co do stosowania cygnoliny w plynie 2 razy na dobe po 20 minut to rowniez zalecenie lekarza, czytajac Wasze opinie i sluchajac lekarza mozna oglupiec ;)
gosc - Pią Gru 18, 2009 5:06 pm

Wiesz ta twoja wypowiedź- to ja w sierpniu- wypisz wymaluj.Tyle,że ja to desperados :mrgreen: Poczytaj jak radzi Szater,luknij na posty Szater,Daro,Starego Łuszczyka.Zobac,z którego sposób rozmowy Ci leży i wal na PW albo gg.To jedyna metoda moim,sprawdzony zdaniem.Lekarzy bierz z przymrużeniem :lol:
iwona-k-60 - Pią Gru 18, 2009 5:28 pm

zgadzam się z przedmówcami.ja muszę praktykować od 46 lat.nigdy nie kładłam cygnoliny mocniejszej niż 0,15. dłużej to trwa alejest bezpieczniejsze.a niektórzy lekarze są co najmniej niefrasobliwi.Przecież to nie oni się męczą. Głowa do góry.Będzie dobrze.
szater - Pią Gru 18, 2009 6:08 pm

Kochanie spokojnie,stres powoduje wysypy dodatkowe.Wszyscy tutaj sami szukamy sposobu najlepszego dla siebie.Ja bardzo wiele przeszłam,mam dodatkowo stawówke,wiem co sterydy potrafia,co zabieraja nieraz najdrozsze sercu.Lekarzom nie ufam,oni ida na łatwizne.To nie oni zaplaca w przyszlosci,jestes tylko kolejnym numerkiem.Co do cygnoliny-w płynie stosuje sie raczej na owłosionę czesci-glowa.Nigdy nie przekraczam 1%.Stosuje o.15.0.25;o5;0.75 i na 1% koncze.leczenie 6-8tyg,systematycznie 1 lub 2x dziennie.Cygnolina działa do 2h.po okreise intensywnego stosowania,trzeba dac skórze odpocząc bo tez przyzwyczaja sie do cygnoliny.Dlatego lepiej dłuzej stosowac niskie stezenia.Jak cos to pytaj bo wychodzi na to że ciągle powtarzam to samo,od nowa.Buziole. :mrgreen:
piotrek1984 - Pią Gru 18, 2009 9:56 pm

plamki to najmniejszy problem warzne aby gładka skóra była :wink:
Aluta - Nie Gru 20, 2009 11:15 pm

exorex 2 razy dziennie :)
gosc - Pon Gru 21, 2009 10:48 am

Alutko a jak u Ciebie?Pomaga,jest lepiej? :grin:
Aluta - Pon Gru 21, 2009 12:40 pm

Uff....od 3 tyg mam mega wysyp...Właśnie mam na głowie Squamax ,który rozmiękcza łuski i po nim głowa jest o wiele lepsza...Taka mikstura naturalna bez sterydów troche to pachnie jak to co się wlewa do farb do włosów chyba amoniak....Nie farbuje włosów to za bardzo w temacie nie jestem.... na całe szczęście łuszczyca z twarzy mi zeszła :) Na noc smarowałam sie maścia Avantan ,a na dzień Seboton :-) Twarz jest czysta :) Ale od szyji w dół wyglądam jak dalmatyńczyk w różowe kropki....i tak całe ciało z dnia na dzień blednie ,ale uda i łydki to nadal wóz strażacki ;/ Na codzień smaruje się 3% maścią borową i punktowo Belodermem . Zobaczymy co dalej...
krisss - Sro Gru 23, 2009 8:19 pm

Witam... od 10 lat zmagam się z "czymś" co dermatolodzy niepewnie nazwali ł.
Moja choroba wygląda następująco. Najpierw pod wpływem stresu (tak podejrzewam) pojawia się mała swędząca krostka, która chcąc-niechcąć powiększa się. Czasami nieświadomie ją rozdrapie, czasami wydaje mi się że nic nie robiłem, a ona się rozrasta. Owa krostka po rozdrapaniu wydziela żółtawą (czasami pomarańczową) przeźroczystą wydzielinę (osocze??), która trudno zasycha. Jak już zaschnie, to tworzy żłółto-pomarańczową skorupę. Z czasem obszar ten się powiększa, a skorupa czasami pęka powodując sączenie z pęknięć tej wydzieliny. Sytuacja wygląda tak, że od 2 miesięcy mam plamę średnicy 4-5cm nie bezpośrednio na łokciu, lecz na wewnętrznej części ręki (między łokciem a miejscem zgięcia w łokciu). Z plamy tej sączy się ta wydzielina, która jak już zaschnie, tworzy przezroczystą skorupę. Ta znowu pęka i sytuacja się powtarza. Czasami ciężko jest mi zahamować sączenie się tej wydzieliny. Co ważne, plama ta wygląda jak po poparzeniu. Będąc dzieckiem miałem wycinany fragment skóry do badań, aby wykluczyć grzybicę skóry (co zostało wykluczone).
Jestem ciekaw czy jest ktoś mający podobne objawy, a może macie jakieś rady na moją przypadłość? Dodam że latem, być może z powodu słońca, czy mniejszej ilości stresu plamy te znikają. Ich zanik przejawia się pozostawieniem różowej skóry, która po jakimś czasie powraca do normalnego koloru. Jednak od 3 lat każdej zimy borykam się z tym problemem, a tego roku wygląda to wręcz fatalnie. Proszę o pomoc (aby uprzedzić radę "idź do dermatologa" chcę powiedzieć, że w najbliższym czasie udam się do niego, lecz szukam osób z podobną przypadłością, bo jak się zdążyłem zorientować nikt jak dotąd czegoś takiego nie opisywał.
Pozdrawiam

daro - Czw Gru 24, 2009 8:45 am

Tzn., że masz tylko jedną plamkę sączącą się?, bo dziwne to trochę, od jakiego czasu to masz? Piszę dziwne, bo łuszczyca zazwyczaj się nie sączy, zadarzą się jednak takie krostki z ropną wydzieliną ale najczęściej jest to po wewnętrznej części dłoni, a tak na ciele tworzą się plamy, które się łuszczą (pokryte są łuską).
Nie wiem jak to wygląda i cieżko mi coś stwierdzić, ale łuszczycy nie można drapać bo się roznosi, być może ty też nie powinieneś tego zdrapywać. Dziwne jest, że to ci się sączy

stary luszczyk - Czw Gru 24, 2009 10:32 am

dla mnie tez jest to dziwne..nie spotkalem sioe z taka postacia luszczycy..czy to aby jest luszczyca?
szater - Czw Gru 24, 2009 10:39 am

Kiedyś bardzo dawno temu leżałam w szpitalu z mężczyzną ,który miał taką postac łuszczycy.Tak więc że taka postac też jest (mówili na nią chba ropna?),niestety na tym moja wiedza sie kończy.Z tego co pamiętam okres jesienno-zimowo-wiosenny cięzko znosił,ale latem miał spokój.Pozdrawiam! :mrgreen:
gosc - Czw Gru 24, 2009 1:27 pm

Witaj Krisss :smile:
Znam ten typ łuszczycy.Dla Ciebie najlepszym rozwiązaniem przynajmniej na początku byłyby kąpiele w ziołach.Najlepsze do tego są szałwia,rumianek,skrzyp polny,oraz zielone liście orzecha włoskiego(wiem,trochę trudno o to teraz;) )Zaparzaj sobie te mieszanki ziół,możesz dodawać do tego siemię lniane,słomę owsianą(jeśli masz lub zamiennie płatki owsiane).Wlewaj ten napar do wanny i kąp się w tym 20-30 minut.Najlepiej co dzień.Oczywiście po kąpieli balsam.Potem możesz smarować mąścią cocois,sorel plus lub coś w tym rodzaju.Na pewno w początkowym okresie nie cygnolina.Nie pomoże Ci.Jeśli będziesz miał jakieś pytania,chętnie odpowiem.Pozdrawiam cieplutko i wesołych świąt życzę :smile:

krisss - Pią Gru 25, 2009 12:38 pm

Tą plamkę, a raczej plamę mam juz od ponad 2 miesięcy, kiedy to po raz wtóry zacząłem prowadzić stresujące życie studenta politechniki. Zaczęło się od jednego krostka, a kończy (mam nadzieję że kończy) na 4-5 cm plamie. Jak mówiłem ludziom że to łuszczyca, to dziwili się z 2 powodów:
1. niespotykane umiejscowienie plamy. Z tego co wiem, zazwyczaj łuszczyca na łokciach pojawia się na samym zgięciu, a nie jak u mnie na wewnętrznej części ręki (tam gdzie skóra jest najdelikatniejsza, najcieńsza).

2. postać choroby. Znam tylko moją postać łuszczycy (ropna?) i z zaciekawieniem czytam o Waszych problemach. Nie wiem tylko czy Wasze wypróbowane sposoby podziałają na moją dolegliwość, ponieważ u mnie plamy mają postać ran otwartych i musze być ostrożny w stosowaniu domowych specyfików (np. peelingu z soli, co w moim przypadku byłoby najgorszym z możliwych rozwiązań)

Dlatego też szukam osób które mają podobną do mojej postać ł., aby wymienić się doświadczeniami.

Dwa dni temu w akcie desperacji sięgnąłem do domowej apteczki i znalazłem maść o nazwie FLUCINAR (Fluocinoloni acetonidum) 0,25mg/g o składzie: glikol propylenowy, kwas cytrynowy, lanolina bezwodna, wazelina biała. W ulotce wyczytałem że ma działanie przeciwświądowe, przeciwzapalne, przeciwalergiczne i co dla mnie najważniejsze... naczyniozwężające. Po zastosowaniu tego specyfiku na moją plamę i owinięciu w gazę i bandaż (bez folii) widać że coś się dzieje. Wycieki ustąpiły, a po zmienie pierwszego opatrunku wraz z gazą oderwała mi się znaczna część skorupy, pozostawiając różową, delikatną skórę. Maść zamierzam stosować jeszcze przez kilka dni.
Co ważne w ulotnce napisali że można ją stosować do łuszczycy zadawnionej... nie bardzo wiem czym dla nich jest ta "zadawniona" postać ł. Być może maść ta pomoże komuś z Was.

Pozdrawiam

gosc - Pią Gru 25, 2009 2:56 pm

Krisss!
Żaden flucinar,to maść sterydowa.Nie pomoże Ci na łuszczycę ropną.Napisałam Ci,że znam ten rodzaj łuszczycy.Dla Ciebie potrzebne są w tej chwili środki antyseptyczne.Musisz leczyć to właśnie szałwią,rumiankiem itd,itp.Na pewno efektów nie będzie od razu,trzeba trochę cierpliwości,a zobaczysz będzie lepiej.Żadna sól,ponieważ to sprawi Ci ból,nie masz tego podrażniać,tylko łagodzić.Uwierz mi,wiem co piszę.Pozdrawiam.Powodzenia.

krisss - Nie Gru 27, 2009 1:27 pm

Z góry sorry za niewiedze, ale co jest złego w tych maściach "sterydowych"? Jeśli spojrzeć na skład, to nie ma w w/w maści nic niepokojącego.
PS: U mnie w dniu obecnym stan wygląda następująco: pozostała mi różowa plama, która jak wiem z doświadczenia z czasem przybierze kolorków zdrowej skóry, ale na to potrzeba kilku tygodni. Czasami odczuwam świąd, ale staram się o tym nie myśleć i zająć się innymi sprawami.

Pozdrawiam i dzięki za rady. Jak znowu się pogorszy to na pewno z nich skorzystam.

Paweł - Nie Gru 27, 2009 2:33 pm

Maści ze sterydami są jak antybiotyki. Pomagają, leczą ale również szkodzą organizmowi. Dodatkowo po odstawieniu sterydu często dochodzi do nawrotu łuszczycy ze zwielokrotnioną siłą. Co więcej skóra uodparnia się od sterydów, w związku z czym trzeba brać coraz silniejsze - no i oczywiście nie można stosować długotrwale sterydów ze względu na swoje szkodliwe właściwości.
krisss - Nie Gru 27, 2009 6:14 pm

Używam tej maści po raz pierwszy w życiu, ale 5-cio dniowa kuracja nie zaszkodzi chyba mojemu organizmowi?
Dodam jeszcze że sceptycznie podchodze do jakich kolwiek medykamentów i wole leczyć ł. pozostawiając ją samą sobie i skupiając się na innych sprawach,a nie na chorobie. Jednak to był najgorszy nawrót choroby od 4 lat i musiałem coś z tym zrobić. Wiadomo... Sylwester się zbliża :D

gość - Nie Gru 27, 2009 8:40 pm

Ze sterydem, to jak z podrapaniem się po ukąszeniu komara.
Jak zaczyna swędzieć, to drapiesz się i odczuwasz szybką ulgę.
Jednak po krótkim czasie czujesz, że musisz się ponownie podrapać - tyle, że już mocniej.
Potem ... mocniej i mocniej i mocniej. Na koniec, rozdrapujesz się do krwi. :wink:

Paweł - Nie Gru 27, 2009 10:01 pm

krisss napisał/a:
Używam tej maści po raz pierwszy w życiu, ale 5-cio dniowa kuracja nie zaszkodzi chyba mojemu organizmowi?

Nie no 5 dni to nie jest jakaś masakra ;) Gorzej jakbyś stosował sterydy przewlekle. Do niczego dobrego takie stosowanie nie prowadzi. Osobiście uważam, że można stosować sterydy, ale z umiarem, żeby lekko wspomóc leczenie. Ale nie używać ich cały czas. No i oczywiście obserwuj siebie. Czy przykładowo po danych sterydach, po zaleczeniu nie występują silniejsze nawroty. Wtedy bym odstawił steryd.

tygryska - Sob Sty 02, 2010 8:39 pm

pokop na forum na pewno cos znajdziesz co ci sie sprawdzi :)
gosc - Nie Sty 03, 2010 7:02 pm

Kotku jak już Ty się wyśpisz :lol: to napisz człowiekowi co i jak.Na cóż ma sobie włosy z głowy rwać "chłopina".Jeszcze krew się na forum poleje.....matko :shock: :mrgreen:
tygryska - Pon Sty 04, 2010 9:18 am

myslisz ze od tego kopania? ;)

a tak ogolnie to naprawde wystarczy poczytac i zobaczyc co mozna dostosowac do swojej sytuacji ... kazde z nas jest inne i kazde inaczej reaguje...
wyspac sie nie wyspalam bo musialam wstac o szostej :>

szater - Pon Sty 04, 2010 10:38 am

Tu niestety Heniutko zgadzam sie z Tygryska,codziennie pojawiaja sie nowe osoby na forum i zamiast poczytac,poszukac natychmiast wołaja o podanie na tacy wszystkiego co możliwe.Niestety gotowych recept nie ma.Chętnie pomagam,zawsze i każdemu jednak,czasami juz i sił i cierpliwosci brakuje w powtarzaniu tego samego na okrągło :razz:
gosc - Pon Sty 04, 2010 4:25 pm

To,że Koty są marudne jak są niewyspane :wink: to ja doskonale wiem.Ale żeby i czarownice :???:
Pilarz Ty nie rób tego skalpa TU.Kup drożdże,reklamówkę i ręcznik;szukaj papka z drożdży.Jak Ci się nie chce albo nie możesz to daj znać,poczytam i opowiem :lol: Ja wyspana jestem :razz: :mrgreen:

Revitol_pl - Wto Sty 05, 2010 6:56 pm

Trudno podac jakąs domową metode która naprawde jest sprawdzona,jednym pomoże a innym nie. Może lepsza będzie sprawdzona seria leków lub kosmetyków.
Rubi - Wto Sty 05, 2010 7:42 pm

Witam

Jestem tu nowa :mrgreen:
i przeczytałam całe 22 strony i czacha mi lekko dymi :razz: :shock: wiec o sobie napiszę cos więcej w innym czasie :mrgreen:

Pozdrawiam

Rubi - Sro Sty 06, 2010 10:45 am
Temat postu: :)
Kilka słów o sobie :mrgreen:

Choruje na Ł juz nawet nie pamiętam od kiedy :roll:

Raz byłam w szpitalu 40dni i nawet ładnie mnie podleczyli :mrgreen:
Nie myślałam o chorobie bo nie była tak uciążliwa jak ostatnio, niestety obsypało mnie całą i jestem załamana :neutral:
Kiedy wieczorem kładę się do łóżka dostaję ataku swędzenia i spać nie mogę.

Napiszę trochę o moich próbach walki z Ł.
Więc tak
-kąpałam się w wywarze z liści orzecha (nie pomogło i tylko miałam zawsze dużo roboty żeby umyć po tym wannę)
-kupowałam sól z morza martwego do kąpieli (tez nie pomogło a nawet więcej swędziało)
-kupowałam tez na allegro jakieś dziwne chińskie specyfiki jakieś granulki do połykania jakieś smarowidła (nie pomogło niestety, na szczęście tez nie zaszkodziło)
-kupuje tez taką niemiecką maść z nagietka i ona jest dla mnie bardzo dobra, super natłuszcza skórę.
-piłam tez serwatkę, co tydzień kobieta ze wsi przynosiła mi kilka litrów serwatki na bazarku za 5zl ale tez nie pomogło.

Jak coś sobie przypomnę to napiszę.

Chciałam jeszcze napisać właśnie o tym jak mnie ostatnio obsypało i nie mogłam sie dostać do dermatologa więc mój mąż zamówił mi wizytę w prywatnym gabinecie i wiecie co masakara ze tak powiem, wizyta kosztowała mnie 90zl lekarstwa jakie mi przepisano ok200zl i nic nie pomogło nadal to samo.
Wczoraj zarejestrowałam sie w przychodni
na termin na 12 mam nadzieje ze przepisze mi wreszcie coś po czym będę mogła spokojnie zasnąć.

Wczoraj przeczytałam wszystkie posty na temat domowej metodzie leczenia i znalazłam kilka fajnych rad np z tymi drożdżami :) dzisiaj zastosuje.

Pozdrawiam :mrgreen:

stary luszczyk - Sro Sty 06, 2010 3:42 pm

czytam cie ..czytam...i...smiac mi sie chce.. nie prosciej bylo isc do dermatologa wczesniej?..wyobrazam sobie te swinstwa ktorymi sie poilas i karmilas( no moze z wyjatkiem serwatki..bo jest smaczna) a tak na powaznie ..idz do dermatologa ..popros o recepte na 200 ml masci zmiekczajacej luske.. do tego cygnolina od 0.15 do 2%..pozniej masc hydrocortisonowa ..a na koniec do natluszczania i na przebarwienia masc salicylowa..ot..i wszystko..jakiez to proste..
Rubi - Sro Sty 06, 2010 6:02 pm

mi jakoś do śmiechu nie jest i to forum na którym od razu spotykam sie z krytyką oj jestem na prawdę zawiedziona
stary luszczyk - Sro Sty 06, 2010 6:23 pm

a czego sie spodziewalas..ze ktos bedzie sie nad toba uzalal?..tu wszyscy jedziemy na jednym wozku..i nawzajem sie pocieszamy..ale nie slodzimy sobie.. a ja cie nie wysmialem..ot..skomentowalem zartobliwie twoja wypowiedz..i tyle..a ty jak widze obrazalska mocno jestes.. to ci tutaj nie bedzie pomagac..ja osobiscie cenie ludzi z pozytywnym nastawieniem do zycia..
Rubi - Sro Sty 06, 2010 6:42 pm

jestem dorosłą kobietą i juz tyle lat zyję z tą chorobą że ani mi w głowie żeby się ktoś nademną użalał :)

co z tym co napisałeś "..i nawzajem sie pocieszamy.." bo jakos tego nie widze w twoich wypowiedziach.

udało ci sie kogos pocieszyc?


zresztą nie zarejestrowałam sie tutaj ze by sie kłócić ale żeby sie wspierać w tej chorobie z innymi osobami.

tygryska - Sro Sty 06, 2010 6:44 pm

rubi stary luszczyk ma po prostu takie poczucie humoru a tak serio to ma troche racji ;)

jesli nie probowalas cygnoliny to sprobuj - szater jak ladnie ją poprosisz wytlumaczy ci dokladnie jak to stosowac ;)

a ogolnie... znam ten bol... ;) ale zyje sie dalej :)

stary luszczyk - Sro Sty 06, 2010 6:52 pm

rubi..biedna ty moja istoto.. skrzywdzona przez wredna ciotke luszczyce... oć ..przytule cie dziecie drogie ..na piersi mej wesprzyj glowe..a rekaw koszuli mej do otrzenia slozow twoich niechaj sluzy..i w ten nieco ironiczny ale i chyba troche zartobliwy sposob pocieszam cie..i witam cieplutko na forum zwariowanych luszczykow :mrgreen: :mrgreen:
Rubi - Sro Sty 06, 2010 6:53 pm

Dziękuję, na pewno zapytam lekarkę o cygnolinę :)

Nie pamiętam żebym jej uzywała ale mam problemy z pamięcią więc byc moze dowiem sie na wizycie bo na pewno jest w karcie jesli ją miałam :mrgreen:
Pamiętam ze miałam trocę tych robionych maści i zaliczyłam też troche sterydowyc maści (dermowate, novate itp)

Pozdrawiam

Rubi - Sro Sty 06, 2010 6:56 pm

i od razu lepiej :mrgreen: ale tak na serio to ja juz tak sie przyzwyczaiłam do tej choroby ze jest mi obojętna.

Ale pamiętam początki choroby było lato a ja chodziłam na ubierana pod szyję :roll:

tygryska - Sro Sty 06, 2010 6:59 pm

stary luszczyku a kota pregowanego tez pocieszysz? ;)

wracalam dzis dwie godziny z pracy z czego prawie godzine spedzilam na przystanku autobusowym wrrrrrrr a jeszcze powinnam isc na dwudziesta na tai chi a tak mi sie potwornie nie chce... no najchetniej bym sie zwinela w klebuszek w lozeczku ... ale jak sie poloze na chwile to sie obudze pewnie kolo polnocy ;)

stary luszczyk - Sro Sty 06, 2010 7:01 pm

kociczko droga..z twoim temperamentem to potrzebowalibysmy szerokiego loza do pocieszania..wiec moze lepiej..lapaj cmoka w nowym roku :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
tygryska - Sro Sty 06, 2010 7:06 pm

cmok zlapany :) od razu lepiej ;) mam nadzieje ze mnie zadna z pan nie pogoni ;)

na to tai chi chyba jenak pojde... szczegolnie ze malo osob chodzi i prowadzacy boi sie ze grupe rozwiaza... a tego bym nie chciala bo ogolnie mi sie podoba ;)

gosc - Sro Sty 06, 2010 10:29 pm

Rubi napisał/a:
mi jakoś do śmiechu nie jest i to forum na którym od razu spotykam sie z krytyką oj jestem na prawdę zawiedziona

Rubi na TYM forum nie spotkasz się z krytyką.Twoje zdrowie jest tylko i wyłącznie Twoją sprawą.Tu staramy się tylko doradzać sobie opisując swoje doświadczenia,chociaż i one niekoniecznie muszą się sprawdzić w Twoim przypadku.Proszę nie czuj się zawiedziona tylko po prostu z nami bądź.

A wracając do zdrówka Twojego,to proszę zerknij życzliwym okiem na rady BT37 konkretnie-kąpiele ziołowe.W moim przypadku działały bardzo bardzo-szczególnie płatki owsiane polecam.Będziesz miała domowe SPA-drożdże na głowie i wannę pełną ziół :razz:

Co do cygnoliny to moim zdaniem przed wizytą u lekarza poczytaj o niej troszkę,będziesz miała obraz(mój lekarz niekoniecznie go miał).Tak myślę sobie,że Ty to jej nie stosowałaś-spotkania z nią to się nie zapomina.Pozdrawiam gorąco :grin:

szater - Czw Sty 07, 2010 8:03 am

Witam szanowne Towarzystwo! :mrgreen:
Kotka ma żółta kartkę :twisted:
Heniutek pochwałę-madra uczennica,koniec stażu-papiery czeladnika otrzymałas :mrgreen:
Rubi-Księciunio to wspaniały człowiek,o żelaznym sercu ale przyjaznej duszy,działa w/g zasady ze przyjaciel to nie ktos na kim sie mozna wesprzec ale ktos kto pokazuje jak utrzymac sie bez podpierania :lol:
Jako forumowa wredota(wiadomo-czarownica)poradzę Ci jedno-poczytaj dokładnie o cygnolinie,zanim pójdziesz do lekarza-oni znaja sie na cygnolinie jak ja na gwiazdach-wiem że istnieją :wink: .Poza tym czuj sie dobrze,witaj w zwariowanej rodzince :mrgreen:

tygryska - Czw Sty 07, 2010 8:11 am

szater napisał/a:

Kotka ma żółta kartkę :twisted:


ja? ja? za coooo? no za co... ech... stary luszczyku a nie mowilam? ;)

szaterku obiecuje ze juz bede bardzo bardzo grzeczna ;)
nawet na tai chi wczoraj poszlam chociaz mi sie tak straasznie nie chcialo ;)

gosc - Czw Sty 07, 2010 9:02 am

Jak koniec stażu to ja idę jakąś bibkę szykować :razz: Trza się odwdzięczyć szefowej :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
stary luszczyk - Czw Sty 07, 2010 3:37 pm

no i popatrz kociczko..zazdrosnica dala ci zolta kartke z a jeden cmokas..to pomysl co by bylo..po tym pocieszaniu w szerokim lozu?:D:D :lol: :lol: a ciebie ksiezniczko witam cieplusio w nowym roku..zapraszam jak zawsze na 20-ta..radio romans..tysz ciem cmoknem :oops: :mrgreen: :mrgreen:
gosc - Czw Sty 07, 2010 11:13 pm

Dziękuję Heniu za tak miłe słowa :smile: Te kąpiele mi pomogły.Po wielu latach stosowania maści sterydowych żadne maści na mnie nie działały.Zaczęłam stosować własnie te kąpiele.Wsypywałam do garnka szałwię,liście orzecha włoskiego,pokrzywę,skrzyp,brzozę,PŁATKI OWSIANE,siemię lniane to co miałam.Oczywiście stosowałam te kąpiele co dzień przez miesiąc.Po miesiącu takich kąpieli,nawilżaniu,natłuszczaniu moja skóra była czysta.Wszystki życzę żeby to pomogło.Pozdrawiam cieplutko,jakby co to służę pomocą. :smile:
tyranion - Pią Sty 08, 2010 9:41 am
Temat postu: Re: :)
Rubi a kąpałaś się w krochmalu? co prawda swędzi bardziej ale jak po kąpieli nakładam balsam na ciało to odnosze wrażenie ze jest troche lepiej, łuska sie wysuszai praktycznie odpada sama
stary luszczyk - Pią Sty 08, 2010 3:53 pm

no tak..ale pytanie czy po takiej kapieli w krochmalu..nie bedzie mi cos wiecznie stac i zawadzac? :oops: :mrgreen: :twisted: :lol:
Rubi - Pią Sty 08, 2010 4:36 pm
Temat postu: Re: :)
tyranion napisał/a:
Rubi a kąpałaś się w krochmalu? co prawda swędzi bardziej ale jak po kąpieli nakładam balsam na ciało to odnosze wrażenie ze jest troche lepiej, łuska sie wysuszai praktycznie odpada sama



Nie, nigdy nie próbowałam tego :)
Kupiłam sobie mydło w płynie Ziaja z oliwą z oliwek z pierwszego tłoczenia i do tego oliwka do kompletu i widze ze pomaga i juz tak nie swędzi :)

Rubi - Sro Sty 13, 2010 7:58 pm

Właśnie odebrałam z apteki cygnolinę i powiem ze tyle lat choruję i nigdy żaden lekarz mi jej nie przepisał, zobaczę jak na mnie działa ale jestem dobrej myśli :mrgreen:
gosc - Sro Sty 13, 2010 8:37 pm

Rubi mamy podobne doświadczenia z tymi lekarzami :twisted: a ta cygnolinka to jaka na początek została Ci przypisana?Stosuj ja systematycznie a na pewno zadziała.Pozdrawiam :grin:
szater - Czw Sty 14, 2010 7:49 am

Rubi czy mozesz podac stężenie tej cygnoliny ,jak kazano ci stosowac i czy złuszczyłas maksymalnie skórę przed zastosowaniem cygnoliny(musisz pozbyc sie łuski) :mrgreen:
Rubi - Czw Sty 14, 2010 8:42 am

nie wiem czy dobrze odczytałam:
cignolini 0,2
sa jeszcze inne składniki ale nie moge sie doczytac


jesli chodzi om łuske to raczej nie mam wiec powinno dobrze sie wchłaniac :)

tyranion - Pon Sty 18, 2010 10:58 am
Temat postu: witam
znacie moze jakies domowe sposoby na pozbycie sie łuski z ciała?
tyranion - Pon Sty 18, 2010 11:39 am
Temat postu: Re: witam
staralam sie zwalczyc to zielona herbata, ale ciezkojanalozyc na piersi i brzuch a tam najwieksze wysiewy mam,wszytko spada zanim zdaze sie owinąc folią ;/ nie byloby tak zle gdyby tak nie swedzialo.. w dzien jestem w stanie panowac nad tym zeby nie drapac ale w nocy czlowiek przez sen sie drapie..:( rano wstaje i rozdrapane wszystko i kolejna łuska.. eh
daro - Pon Sty 18, 2010 10:49 pm

Możesz spróbować owinąć bandażem - tak też robiłem - lepsze niż folią
szater - Wto Sty 19, 2010 9:30 am

Co prawda sama nie stosowałam ale ludzie chwalą "BUską Maske Siarczkową"Można ją kupic w internecie,aptece.Gdzieś tu na forum był ktos (Sulfhur) co reklamował te wyroby.Mam z tej firmy żel p\bólowy dla mnie rewelka(kupiłam w aptece-15zł,400ml) :mrgreen:
tygryska - Wto Sty 19, 2010 11:29 am

kupie tacie masc borowinowa ... moze troche mu zlagodzi bole kregoslupa
Madziunia18 - Pią Sty 29, 2010 1:40 pm

pytanie do tych co stosowali metodę z drożdżami na ł. czy to coś pomogło czy nie???
Paweł - Pią Sty 29, 2010 2:04 pm

Pewnie :D Drożdże + peeling z soli na głowę i łuska poszła sobie :D
stary luszczyk - Pią Sty 29, 2010 2:57 pm

akurat troszke wysypalo mi znow na glowie..wiec i ja jestem jak ten chlebek..nafaszerowany drozdzami:D:D :mrgreen: :mrgreen: tylko qrde ostatni soli w oko wsypalem :twisted: :evil: :evil:
Madziunia18 - Wto Lut 02, 2010 12:01 pm

oj to musiało szczypać :(
Paweł - Wto Lut 02, 2010 1:34 pm

To nie szczypie. Zresztą patrząc na to co kiedyś robiłem z głową to jakieś szczypanie to by był pikuś ;)
Revitol_pl - Czw Mar 04, 2010 1:58 pm

Niestety metoda z drożdżami nie podziałał na mnie i nie wiem jak Wy,ale nei jestem przekonany do tych wszystkich domowych sposobów leczenia łuszczycy. Moze dla kogoś sa skuteczne,ale na pewno nie dla mnie.
daro - Czw Mar 04, 2010 6:04 pm

Revitol_pl napisał/a:
Niestety metoda z drożdżami nie podziałał na mnie i nie wiem jak Wy,ale nei jestem przekonany do tych wszystkich domowych sposobów leczenia łuszczycy. Moze dla kogoś sa skuteczne,ale na pewno nie dla mnie.


Stosowałeś wszystkie opisane tu domowe sposoby?
To co na ciebie działa?

gosc - Czw Mar 04, 2010 6:46 pm

Daro na gostka najlepiej działa Administrator :twisted:

Z domowych sposobów też nieźle działa na niego Stary Luszczyk :mrgreen: Tylko,że On to się czegoś wystraszył :???: i siedzi w kąciku czekając na wiosnę :wink:

agakck - Sob Mar 06, 2010 10:38 am

Też walcze z łuszczyca od kilku lat zmiany mam na głowie i w jednym uchu na początku nie mogło dojsć do mnie ze moge miec taka chorobę a jednak tego sie nie wybiera po pierwszej wizycie u dermatologa przepisała mi jaką robioną oliwkę śmierdziało strasznie ale pomagało póżniej uzywalam juz tylko zwykłej oliwki i maści Lorinden A przez jakis czas miałam spokój ale znów się nasiliło około 40%mojej głowy to jedna wielka łuska teraz używam emulsji Locoid Crelo w sumie pomaga łuska w znacznym stopniu odpada a na swędzące miejsca mam Dermovate,ale w ogóle nie czuje efektu swędzi jak cholera,ale trzymam rączki przy sobie,a do mycia głowy używam szamponu Polytar jakies 2 razy w tyg.,no ale oczywście będe próbowac wszystkich sposobów jakie tutaj piszecie moze cos bedzie odpowiednie dla mnie:)
EWaa - Sob Mar 06, 2010 9:03 pm

Napewno cos znajdziesz. Nie każdy odrazu ma gotową recepte na zaleczenie, każdy jest inny i na każdego dziala co innego , mnie zajęło to ponad rok zanim znalazłam swój "zloty środek".
kartoffel - Nie Mar 14, 2010 3:41 am

elo witam wszystkich :) przedstawiałem sie już w innym poście więc teraz Wam tego oszczędzę :P więc mam łuszczycę od około 4 -5 lat ale dopiero teraz zacząłem się za nią że tak powiem "brać" - wcześniej nie była taka przeszkadzająca. Główny mój problem to łuska na głowie, twarzy (nos) i uszy (wokół uszu i w środku z resztą też). zacząłem stosować maść salicylową i zauważyłem że nie ma łuski, jest tylko czerwona skóra z którą też mam zamiar coś rozkminić (łuski nie ma ale stosuje tą maść codziennie i to nawet po kilka razy się smaruje) i właśnie się zastanawiam bo po przeczytaniu 25 stron tego tematu mam totalny mętlik w bani i sam nie wiem od czego zacząć :P dzisiaj robiłem pilling z soli na plecach i strasznie wysuszyły mi się plamy łusek (do tego stopnia że aż piecze ) czy to normalne?? co teraz nałożyć na te okrutnie suche plamy na plecach?? myślicie że maseczka z drożdży na twarz i uszy to dobry pomysł??
P.S.
naprawde szczerze podziwiam Was, walczących z tym shitem, jesteście dla mnie inspiracją. Jak czytam Wasze wypowiedzi to mam chęć iść i próbować Waszych metod, kremów maseczek , pillingów itp. to forum to jest naprawdę COŚ!! pozdrawiam Was wszystkich bracia i siostry i życzę siły, zdrowia i wytrwałości, no i z tego co tu wyczytałem to jeszce życzę Wam cierpliwości bo też jest ważna

iwona-k-60 - Nie Mar 14, 2010 10:26 am

ja polecam mleczko do ciała Garniera w czerwonym opakowaniu.Może być też w różowym ale czerwone jest lepsze.Pozdrawiam i życzę aby coś Ci podpasowało.
daro - Nie Mar 14, 2010 2:05 pm

Te suche plamy musisz jak najczęściej nawilżać, nawet kilka razy dziennie, obojętnie czym, kremem, oliwką, tym czym się zmarujesz na codzień, ważne, żeby to "coś" do nawilżania cię nie szczypało i nie powodowało podrażnień
tygryska - Nie Mar 14, 2010 2:15 pm

jest fajny krem w rossmanie oliwkowy - mi sie sprawdza - no i koszt jest nei za duzy na szczescie ;)
http://wizaz.pl/kosmetyki...recenzja=362594

kartoffel - Nie Mar 14, 2010 7:15 pm

ok popróbuje i jbc to dam znać. dziękówa za rady
gosc - Nie Mar 14, 2010 8:26 pm

Kartoffel a czemu Ty tę sól na te plecki? :shock: To strasznie musiało boleć :!: Jak masz maść salicylową to nie dosyć?
Do natłuszczania to u mnie idealnie sprawdził się balsam z nagietka dostepny w aptekach i niedrogi-leczy idealnie :grin:

kartoffel - Nie Mar 14, 2010 9:19 pm

kurde :/ Wy mi tu piszecie o jakichś tam kremach, maściach i balsamach a ja zbytnio nie mam kasy żeby wydawać na to i owo :( więc musze próbować z naturalnymi metodami , zioła itp
tygryska - Nie Mar 14, 2010 10:16 pm

akurat ten z nagietka (podejrzewam ze wiem o jakim mowa) tez nie jest drogi - cos kolo osmiu zlotych ale duuuze opakowanie, tez zdarzalo mi sie uzywac - rosmana mam po prostu bardziej po drodze
kasowo to podejrzewam wiekszosc z nas malo stabilna ;)

kartoffel - Nie Mar 14, 2010 11:51 pm

ok, wiecie co, zauważyłem że u mnie chyba bardzo istotną rzeczą jest abym co jakiś czas dawał skórze pooddychać nie smarując jej niczym, dzisiaj cały dzień nie smarowałem nosa i teraz na noc zobaczyłem w lustrze piękny w miarę normalny kolor skóry :D :D :D :D :D zobaczymy jak będzie dalej :) Wy też tak robicie że co jakiś czas na jakiś czas odstawiacie smarowidła??
tygryska - Pon Mar 15, 2010 8:21 am

nie wiem jak inni ale ja tak - glownie z lenistwa ;)
szater - Pon Mar 15, 2010 8:37 am

Swięta prawda kocie! :mrgreen:
Ja tam jak jade cygnolinka to jestem systematyczna i dokładna ale jak tylko łuszczyca odpusci to ja tez mam tysiąc innych spraw niz pamietanie o smarowaniu :razz:
Ale Młodzi nie idzcie tą droga :lol: :twisted:
Smarujcie sysematycznie i pesccie swoje ciałka :lol: :twisted: :twisted:

kartoffel - Pon Mar 29, 2010 12:05 pm

dzisiaj próbowałem papki drożdżowej na skórę twarzy, zobaczymy co z tego będzie :) ello :D
kartoffel - Wto Mar 30, 2010 12:11 pm

kurde ziomy kocham Was :D :* :* po zdjęciu papki z twarzy skóra od razu jest jaśniejsza i różowe miejsca nie mają już takich rzucających się w oczy brzegów :) naprawde bardzo Wam dziękuje za tą metodę :* jestem przeszczęśliwy :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
p.s.
zamiast oliwy z oliwek użyłem oliwki johnsons baby i papka ma konsystencje takiej rzadszej maści i nie odpada, nie spływa itp elegancko się trzyma :)

kartoffel - Wto Mar 30, 2010 12:23 pm

hehe dobrze wiedzieć :P
tygryska - Wto Mar 30, 2010 2:06 pm

oliwke johnson tez lubie :)
wazne ze pomoglo :)

kartoffel - Wto Mar 30, 2010 10:22 pm

mi w sumie zbrzydł zapach w/w oliwki :oops: ale da rade to wytrzymać :)
iwona-k-60 - Sro Mar 31, 2010 4:20 pm

Jak popatrzysz jak ładnie schodzi wszystko to i najgorszy zapach będzie do zniesienia. Pozdrawiam.
kartoffel - Czw Kwi 01, 2010 11:00 am

no jasne że tak :) pozdrawiam również :)
marcinw - Czw Kwi 01, 2010 10:11 pm

a na jakie miejsca stosujecie te oliwke?
może ktoś wkleic fotke tej oliwki bo nie wiem dokladnie ktora to?

kartoffel - Czw Kwi 01, 2010 11:34 pm

oto ta oliwka
maaaryla - Sob Kwi 03, 2010 11:38 am

witam. niech ktos mi poleci szampon na ten nasz problem.
stary luszczyk - Nie Kwi 04, 2010 8:29 am

szamponow jest kilka ..ja uzywam polytar liqui..a pomiedzy szamponem papke drozdzową
marcinw - Nie Kwi 04, 2010 10:29 am

a ja znowu najpierw nakładam squamax a po kilku godzinach zmywam xerialem P
stary luszczyk - Nie Kwi 04, 2010 12:52 pm

kazdy stosuje to co pomaga..ja te z troche patrz e na koszty..szampon ok 23 zl...papka wiadomo..grosze...
maaaryla - Nie Kwi 04, 2010 6:52 pm

tez uzywam polytaru. przedwczoraj robilam papke i bynajmniej swedzi mniej ale sypie mi sie ze lba tak strasznie, ze nie moge tego wytrzymac. to troche ponizajace. poza tym nie przywitalam sie ;p jestem nowa.. nie wiedzialam, ze jest takie forum. jak dla mnie rewelacja. bylam u tylu dermatologow i wszyscy tylko, ze niestety tego sie nie da wyleczyc... zalamywalam sie, bo wystepuje i strasznie mi to przeszkadzalo.... w pewnym momencie mialam to na calych plecach. mama smarowala mnie pioktanina i zeszlo w koncu po jakims roku. ale bez przesady, kto bedzie smarowal glowe na fioletowo... probowalam wszystkiego. zawsze przepisywano mi elocom ale im czesciej go uzzywam tym czesciej mnie wysypuje... obecnie mama stara sie zapewnic mi odpowiednie skladniki od srodka. witaminy ziola itd wiec jest duzo lepiej. na ciele mam moze z 5 stalych plamek no i ognisko na glowie i bardzo bardzo sie ciesze, ze znalazlam ta strone bo mam nadzieje, ze domowe sposoby w k9oncu mi pomoga. poza tym w koncu bede mogla sie podzielic tym problemem z kim innym niz tylko z mama i chlopakiem.... pozdrawiam ;)
stary luszczyk - Nie Kwi 04, 2010 7:13 pm

po papce drozdzowej piiling z soli..a pozniej dziecinna oliwka..pomaga na luske
maaaryla - Pon Kwi 05, 2010 8:59 am

a to nie bedzie swedziec??
EWaa - Wto Kwi 06, 2010 11:57 am

po papce nie powinno, ale jak cos tam zaswedzi to wytrzymasz, pozniej podczas pilingu z soli moze saszczypać jesli masz jakies ranki na glowie ale da sie wytrzymać.
bongoddz - Pon Maj 10, 2010 4:40 pm

Witam wszystkich jestem tu od kilku dni czytałem tyko co pisaliście i radziliście ja zaczołem stosować papkę drożdżową ale tylko na głowę no i trochę pomogło. Ale zrobiłem konwalie na spirytusie i od dzisiaj zaczynam kuracje napisze za 2 tygodnie mniej więcej jakie będą efekty pozdrawiam wszystkich.
gosc - Pon Maj 10, 2010 5:32 pm

W ubiegłym roku,w maju,wtarłam w siebie całe pół litra tej nalewki :wink: .Efekt ....p.ł. nie odpuściła ani na krok...już lepiej było wypić.... i tak przez miesiąc "jechało" ode mnie sirytem :mrgreen: :mrgreen:
Ale Ty próbuj może u Ciebie zadziała.Powodzenia :grin:

szater - Pon Maj 10, 2010 6:46 pm

Kochani sprawdziłam na sobie kapiele w ziółkach.Ręce bardzo mi tym razem wysypało,nigdy tego problemu nie miałam.To że ja szałaput jestem i czasu na jakies tam pracochłonne zabiegi nie mam,dlatego nigdy wam specjalnie nie proponowałam .Tym razem tak mnie przycisnęło ze musiałam cos zrobic i to szybko.Zrobilam wywar z:
gałęzie brzozy z listkami
pokrzywe
szałwie
i duzo płatków owsianych.
Wszystko w lesie pozbierałam,do garka i ugotowałam.W ciepłym wywarze pomoczyłam rąsie i naprawde superancko.Super sprawa tez na całe ciałko-ale tego to juz nie sprawdziłam bo za dużo czasu przygotowanie by zajęło ale wy sprawdzcie i dajcie znac! :mrgreen:

gosc - Sro Maj 12, 2010 5:01 pm

bongoddz napisał/a:
Witam wszystkich jestem tu od kilku dni czytałem tyko co pisaliście i radziliście ja zaczołem stosować papkę drożdżową ale tylko na głowę no i trochę pomogło. Ale zrobiłem konwalie na spirytusie i od dzisiaj zaczynam kuracje napisze za 2 tygodnie mniej więcej jakie będą efekty pozdrawiam wszystkich.

Wiesz już,że trzymamy tu za Ciebie kciuki.Powodzenia

szater - Czw Maj 13, 2010 6:17 am

bongoddz napisał/a:
Witam wszystkich jestem tu od kilku dni czytałem tyko co pisaliście i radziliście ja zaczołem stosować papkę drożdżową ale tylko na głowę no i trochę pomogło. Ale zrobiłem konwalie na spirytusie i od dzisiaj zaczynam kuracje napisze za 2 tygodnie mniej więcej jakie będą efekty pozdrawiam wszystkich.

A czemusz to miły przedstawicielu rodu męskiego dopiero za 2tyg?
Co znaczy przy "papce drożdzowej"-troche pomogło?-za krótko stosowałes :razz:
Drzewniej bywało że i ja lubiłam nalewki,jednakowoż tak sądzę że same konwalie w jakiej bądz postaci nie wystarczą. :razz:
Łuszczyca to wymagajaca władczyni-niestety samych skótkow bez likwidowania przyczyn to ty bracie sie niekoniecznie pozbędziesz.....jednakowoż powodzenia! :mrgreen:

Zocha - Czw Maj 13, 2010 8:42 pm

Szater potrzebuję Twojej pomocy w cholernie rozległym aspekcie, i nie chodzi o to nasze ziomalstwo " też jak neptyk po czasie wyczaiłam"przepraszam i prpszę o konttkat
Jesetś rzeczywiścii audytem nawet dla cholernie doświeświadczonych. chylę czoła

Zocha - Czw Maj 13, 2010 8:46 pm

Proszę odezwij się . Będę wdzięczna
gosc - Czw Maj 13, 2010 8:52 pm

Zocha :smile: Szater już kima :mrgreen: :mrgreen: napisz na PW do niej na pewno odpowie Ci jutro.Pozdrawiam
Zocha - Pią Maj 14, 2010 12:42 am

Jestem zbyt splątana , ale dzięki JAS:)
całusy od babcinki

szater - Pią Maj 14, 2010 6:45 am

Kochani na wszelki słuczaj:najdostępniejsza jestem w godzinach wczesnorannych.Wczesnowieczorne rzadko.Zawsze można mi zostawic wiadomosc na PW jeszcze sie nie zdarzyło abym nie odpowiedziała.W razie nagłych przypadkow...proponuje tel.118 może oni wolniejsi ode mnie ale zawsze jakas szansa na reakcje jest,w razie gdyby i oni zawiedli "dobijajcie sie " do Heniutka (jas-17 jakos tak) ona mnie znajdzie,nawet obudzi i.....opr.też ona zbierze ale twarda dziewoczka jest,znaczy sie naszabardziej ruska jak hamerykanska :mrgreen:
gosc - Pią Maj 14, 2010 9:05 am

A ja to mam takie malutkie pytanko:czy robienie za Twoją osobistą sekretarka to jakieś ulgi w traktowaniu mojej osoby będę miała :???: pomijając oczywiście ten opie....,który zbieram ZAWSZE :evil: :mrgreen:
tygryska - Pią Maj 14, 2010 9:07 am

heniutka mam wrazenie ze to wlasnie ta korzyść ;)
gosc - Pią Maj 14, 2010 9:24 am

Kotku :grin: Ty masz.... wrażenie a ja ....doświadczenie :evil: :evil:
szater - Pią Maj 14, 2010 5:03 pm

Heniutek ja NIGDY za bez nic nie opr. :twisted:
Czesto zdarza mi sie ekspresyjniej wyrazic uczucia :razz: :roll:
Wszystko cokolwiek robie jest nastawione na ciagły rozwój psychiczny,fizyczny,emocjonajny i internacjonalistyczny przyjaciół moich AMEN :mrgreen:

bongoddz - Sob Maj 15, 2010 9:55 am

Troszeczkę już pomogło, rozjaśniało nie jest takie czerwone i się goi zobaczymy dalej. Ale do tego jeszcze pije mleko z drożdżami i stosuje się co napisał kolega streggae na tym samym forum strona 8. Pozdrawiam wszystkich.
gosc - Sob Maj 15, 2010 9:59 am

Również Cię pozdrawiam i trzymam kciuki,żeby to był Twój "złoty środek".Ukłony :grin:
GwiazdaDisco - Wto Maj 25, 2010 11:56 am

Ja mam pytanie...

Ostatnio zaczęłam używać żel Puri-Ichtilium, i moje pytanie jest takie: Jak to ma działać? Czy to ma tylko nawilżać? Czy jakieś efekty mam zauważyć po tym? Bo ja w zasadzie nie wiem czego mam oczekiwać po tym...

Revitol_pl - Wto Cze 15, 2010 10:51 am

Przede wszystkim odpowiedz sobie na pytanie jaki efekt chciałabyś uzyskać. Od jak dawna używasz tego żelu?
GwiazdaDisco - Wto Cze 15, 2010 7:26 pm

Chciałabym żeby hmmm w zasadzie nie zastanawiałam się jakbym chciała żeby to na mnie działało:)
Żeby nawilżało i natłuszczało, żeby te miejsca nie były takie wysuszone...
A żelu używam ok miesiąca :wink:

Elen - Sob Cze 19, 2010 3:09 pm
Temat postu: Re: Metody naturalne- domowe
Witam :grin:
justa1976 - Pon Cze 21, 2010 10:47 am

Właśnie nałożyłam papkę drożdżową na głowę córki czekamy 2 godziny i zobaczymy jaki będzie efekt :wink: Mam taką malutką nadzieję że w końcu coś zacznie działać na tę jej łepetynę :roll: i stan skóry się poprawi .
tygryska - Pon Cze 21, 2010 10:59 am

poczytaj forum justa - na pewno cos zadziala - na mnie drozdze dzialaja bardzo fajnie :) dlatego polecam :)
justa1976 - Pon Cze 21, 2010 11:10 am

Czytam czytam i nie nastraja mnie optymistycznie podziwiam Was że tak spokojnie podchodzicie do swojej choroby. Córka siedzi z drożdżami już prawie godzinę na początku mówiła że strasznie szczypie
tygryska - Pon Cze 21, 2010 11:15 am

pewnie drapala glowe ;)
a do pani ł nalezy podchodzic spokojnie bo nerwy pogarszaja sprawe ;) a poza tym... powiedzmy szczerze trzeba sie nauczyc zyc z nią i tyle ;)

justa1976 - Pon Cze 21, 2010 1:59 pm

Papka drożdżowa zrobiona i .... no właśnie jak to jest u Was głowa od razu jest czysta bo u młodej niby mniej łusek ale i tak skóra głowy wygląda na lekko przypruszoną białym proszkiem nie wiem czy tylko ta jej głowa taka oporna na leczenie czy inni też tak mają :???:
Manfredzio - Sro Sie 04, 2010 9:45 pm

Ja też siedzę na kompie z papką z drożdży na głowie mam nadzieje , że pomoże, co do wizyty du lekarza dostałam lek przeciwbólowy i przeciwzapalny nazywa się , Minesulin; strasznie harata wątrobe , to dokupiłam essentiale forte. Ręce bola , od łokci pa palce, kolana też .Pozdrowienia dla wszystkich . Więcej słońca
marta.g - Pon Wrz 06, 2010 6:20 pm
Temat postu: Udalo sie
Witam wszystkich :) dlugo sie zastanawilam czy napisac na forum, i sie zdecydowalam. Choruje od 7 roku zycia ( mam teraz 29 lat), przeszlam gehenne w szkole, bylam zamknieta w sobie i zakompleksiona, ale to chyba kazdy zna z autopsji :( zmienialam lekarzy jak rekawiczki, kazdy mowil to samo i przepisywal nastepne drogie nowosci, najczesciej sterdydowe, pomagaly szybko, szybko tez zmiany wracaly, odpuscilam i zaczelam eksperymentowac z roznego rodzajami balsamami. Dobieralam pod wzgledem skladu i tego co pomaga. Stworzylam wlasna mieszanke skladnikow i sa efekty i to bardzo dobre. Czesc skladnikow przepisuje mi lekarz rodzinny a czesc kupuje w aptekach bez recepty, bylo troche zabawy z dobraniem proporcji ale warto bylo. Jesli jest ktos zainteresowny prosze o kontakt na maila martys81@interia.pl Pewnie podejdziecie do tego sceptycznie jak ja do wszelkiego rodzaju "cudownych" specyfikow
szater - Pon Wrz 06, 2010 8:06 pm

jestem forumową czarownica,weteranka walki z łuszczyca....ja tam chetnie popróbuje....bo mnie naprawde jest ciezko ....zniszczyc..cosik odporna jestem :razz: mozesz mi wiadomosc zostawic na PW-chetnie przetestuje i ......napewno rzetelnie ocenie....Krysia :mrgreen:
tygryska - Pon Wrz 06, 2010 8:49 pm

witaj marta :) my tutaj czesto mocno nietypowych rzeczy uzywamy wiec raczej nikt sie nie zdziwi :)
szater - Wto Wrz 07, 2010 7:04 am

Odpowiedz na PW przyszła szybciutko..powaznie dziewczyna traktuje sprawe ale...odpowiedz bardzo lakoniczna...mnie jak raz(o ile w gre nie wchodza sterydy,tudziez prawda w tym momencie insze wredne chemikalia..) to skład masci nie bardzo interesuje...bardziej jej skutecznosc...nie interesuje mnie tez produkcja ...w sensie ze niby ja cos mam robic..tak że zagrożeniem nie jestem...chce to ..dostac..kupic czy jak tam ....spróbowac i...ocenic :mrgreen:

Jest w Polsce cos takiego jak: PATENT.....można zgłosic...i spokojnie....

marta.g - Wto Wrz 07, 2010 7:07 pm
Temat postu: Juz tlumacze :)
nie sa to sterydy, nie wiedzialam co cie interesuje wiec napisalam z czego to robie, efekty sa i to dosc dobre i co najwazniejsze nie zauwazylam u siebie nawrotu od 2 tyg, a jestem przeziebiona, na pocztaku stosowalam 2x dziennie pozniej 1 x po kapieli, jesli macie jakies pytania to piszcie bo nie wiem co mam pisac
Voldek - Czw Paź 14, 2010 4:50 pm

Cześć.
Dzięki jednej z forumowiczek jutro sporządzam papkę z drożdży, mleka i cytryny. Do tego zamierzam stosować też maść ichtiolową. Co myślicie o tym połączeniu? Nie zaszkodzi? W jakiej częstotliwości nakładać? W pierwszy dzień to, w drugi dzień to czy może na rano to, a wieczorem to?

gosc - Czw Paź 14, 2010 5:53 pm

Drożdże... bardzo tak...tylko bez... już wiesz..... :lol: :lol:
Może jednak tak http://luszczyca.info/vie...ighlight=#10102 :>

Maść ichtiolowa... http://luszczyca.info/vie...der=asc&start=0 ale próbuj..... może u Ciebie zadziała :hmm:

Paweł - Pią Paź 15, 2010 12:10 pm

Mi tam ichtiol nie pomagał, chyba, że jako maść robiona z innymi składnikami dodatkowymi może by coś dał (nie jestem pewien, ale za młodego to chyba takie coś stosowałem i pomogło). No a papka z drożdży jest dobra, w mig pozbędziesz się łuski :)
Voldek - Pią Paź 15, 2010 3:05 pm

Witajcie.
Nałożyłem papkę z drożdży o 13:00 czasu polskiego. Zmyłem ją o 15:15. Efekty są zadziwiające! Pozbyłem się prawie calutkiej łuski, lecz musiałem oczywiście ją wyczesywać (mam długie włosy). Wyczesywanie było bolesne, ale pozbyłem się większości. Jutro ponownie nałożę, zmyję, wyczeszę i nałożę maść ichtiolową. Zamierzam też kupić w najbliższym czasie Cocois.

gosc - Pią Paź 15, 2010 5:47 pm

No i brawka Młody człowieku...trenuj dalej.... dobrze Ci idzie :brawo:
Z Cocoisem możesz mieć kłopoty...nie każda apteka ma go na składzie...trzeba złożyć zamówienie.Pozdrawiam :grin:

Venezia - Pią Paź 15, 2010 8:49 pm

Witam kochani! Jestem nowa na forum, choć tyle się tu oczytałam, że chyba już znam każdego z Was. Po pierwsze muszę Wam podziękować za Wasze rady i wpisy, bo wiem, że nie jestem sama z tym wszystkim.
Pani Ł lata temu dobrała się do mojego męża, a teraz do mojego 4-latka. Mąż sprawę "olewa" i chyba dzięki temu jakoś nieźle się trzyma... Je co popadnie, pije alkohol, stresów w pracy co niemiara. Ma łuski we włosach, na łokciach, czasem na tułowiu i w innych miejscach, czasem coś zdrapie, czasem się czymś posmaruje, a czasem nie i tak sobie żyje.
Mały ma okropne łokcie, a teraz włazi mu na nogi i na dupcię.
Boję się o niego okropnie.
Zaczęliśmy kąpiele w słomie owsianej - obaj Panowie co drugi dzień siedzą w wannie, zobaczymy co z tego wyjdzie i napiszę jakie są efekty. Na razie po pięciu sesjach u starszego efekty nie bardzo dostrzegalne, u młodszego zaś jak go bardziej jeszcze wysypało, to lekko się poddałam i dwa razy podsmarowałam advantanem zanim za bardzo mu się to rozprzestrzeni. Troszkę przybladło.
Kąpać będę ich dalej i będę zdawać relacje.
Do tej pory zupełnie się nie przejmowałam, ale dziecko to dziecko - oczytałam się jak wariatka, a i tak jestem zielona i na pewno będę miała setki pytań. Mam nadzieję, że pomożecie.
Pozdrawiam serdzecznie

gosc - Pią Paź 15, 2010 9:26 pm

Pomożemy :tuli: Wytrwałości życzę.....Witaj :smile:
kaśka69 - Pią Paź 15, 2010 10:25 pm

Pytaj wszyscy ci wytłumaczą, nawet jak bys setny raz o to samo pytała....
Katjusza - Pią Paź 15, 2010 11:29 pm

Witajcie wszyscy! Powtórzę to, co już tysiąc osób pisało przede mną, ale: to naprawdę cudowne, że istnieje takie forum... dodajecie otuchy!

Choruję od jakichś 7 lat. Bywały momenty, kiedy zmiany były prawie żadne, bywało też bardzo źle...

Kiedy w maju zmarł mój tato, posypałam się i ... wysypało mnie.
Obecnie jestem wysypana prawie wszędzie, najgorsze są ręce.
Zmiany są od maleńkich, po takie średnicy 3cm.
To, co przepisują dermatolodzy, nie pomaga... chyba nawet się pogarsza.

Dopadł mnie totalny marazm i deprecha.... Staram się nie poddawać, ale już braknie siły i pomysłów.
Ratujcie! Czego warto by spróbować?

dosia20011 - Pią Paź 15, 2010 11:42 pm

witajcie nowe biedroneczki głowa do góry damy radę :mrgreen: ja polecam ostropest i uczep trójlistny do poczytania tu http://luszczyca.info/vie...a9dcbdc2f#20258

trzymajcie się pozdrowionka :mrgreen:

Venezia - Sob Paź 16, 2010 6:40 am

Po wczorajszej kąpieli + advantan pupcia zbladła, z łokcia złazi łuska. I co teraz?
Na pupci zostały takie jakby brązowawe resztki gęsiej skórki, czy jeszcze to smarować? Na łokciu jest gorzej więc jeszcze chyba pokuszę się o czwarty dzień advantanu. Czy w takim razie i na pupę advantan do całkowitego wygojenia, czy już może protopic bo nie-steryd? Czy można jednocześnie smarować się różnymi maściami w różnych miejscach?
I jeszcze jedno pytanie: mały zdarł kolano, tak jakby poparzył, chodząc na kolanach. Zdarte kolanko się zagoiło bez żadnych powikłań. Czy nie powinno mu tam wywalić ł? Tak pytam, bo jeszcze głupio się łudzę że to nie ł? Pani doktor diagnozę wystawiała wiedząc że mąż jest chory.

szater - Sob Paź 16, 2010 8:07 am

Witam wszystkich,widze wysyp mamy nowy to i ja niestety szybciej musze sie zbierac....a Heniutek mowiła ...pomalutku :mrgreen:
Poczytałam przeanalizuje,ważne że jestescie z nami i...macie wole walki.Odpowiedziec sie nie da jednym postem wszystkim ale....proponuje ,podac wasze pytania....potem bedziemy odpowiadac.Łuszczyca to dziwna choroba i kazdy z nas choruje inaczej toteż moze tak byc że kazdy z nas bedzie pisac inne rady,bo na kazdego co innego moze działac.
1.po kapielach moze poczatkowo wystapic zaostrzenie(krótkotrwałe)
2.u męza wykwity sa starsze i dłuzej trzeba na nie działac aby "pusciło"
3dla małuszka pupci to mozesz robic kapiele jak na dłonie:liscie brzozy(jeszcze są nazbieraj wysusz na zime)z gałazkami,skrzyp(jest w lesie),rumianek-lub szałwia(na rumianek niektórzy sa uczuleni),płatko owsiane-dużo-ugotowac z jakies 30min,odcedzic i w tym kapac małego-moze sadzac go w misce-najlepszy koncentrat czyli nierozcienczone ale troszke wody mozesz dolac,jedna dawke mozesz zastosowac dwa razy-np.rano,potem podgrzac wieczorem)
4.mąz to nich sie do galopu bierze i zadba o siebie,najlepiej niech sam sie to zaloguje to mu go......szybciutko do urody doprowadzimy

To tyle na pierwszy raz... :mrgreen:

Venezia - Sob Paź 16, 2010 8:21 am

ad. 3. to czy ja mam to wszystko razem ugotować?
ad.4. on bardziej uparty niż ta łuszczyca :) ale już dał się skusić na kąpanie, mój pierwszy sukces :)

Najgorsze, że mały zaczyna kasłać i smarkać, w dodatku stresów swoich maleńkich też ma troszkę, pewnie coś nowego się pojawi...

Voldek - Sob Paź 16, 2010 12:05 pm

Dzisiaj zrobiłem drugi raz tą papkę i już w ogóle na głowie nie mam łusek :) Tylko dużo włosów mi wypadło przy wczorajszym wyciąganiu.
gosc - Sob Paź 16, 2010 12:50 pm

Valdek... nie poprzestań na drożdżach....szukaj leku dla siebie :hmm:
Jak podleczysz troszkę tę Swoją główkę...to Ci w nagrodę... takie pióra wyrosną....że hej :lol: :lol:

Venezia... Tak... masz gotować wszystko razem :smile:

szater - Sob Paź 16, 2010 6:26 pm

Venezia napisał/a:
ad. 3. to czy ja mam to wszystko razem ugotować?
ad.4. on bardziej uparty niż ta łuszczyca :) ale już dał się skusić na kąpanie, mój pierwszy sukces :)

Najgorsze, że mały zaczyna kasłać i smarkać, w dodatku stresów swoich maleńkich też ma troszkę, pewnie coś nowego się pojawi...


Duży gar i wszystko razem,tych platkow owsianych to na 5l jakies 0.5kg,mozesz dodac tez pokrzywy jak już skrzypu nie znajdziesz :mrgreen:
Na mezów to tylko jedno działa:łóżko :wink: i nic tak rozumu nie przywraca jak....odstawienie od łoza :yoyo: ....po tygodniu ,dwóch abstynencj....da sie leczyc nawet na choroby ,których nie ma :brawo:

kaśka69 - Sob Paź 16, 2010 8:52 pm

Venezia, zrób małemu herbatke z majeranku bardzo pomaga.\

Krysiu twoja znajomość mężów.........SUPER :brawo: :brawo: :brawo:

gosc - Sob Paź 16, 2010 9:13 pm

szater napisał/a:
Na mezów to tylko jedno działa:łóżko :wink: i nic tak rozumu nie przywraca jak....odstawienie od łoza :yoyo: ....po tygodniu ,dwóch abstynencj....da sie leczyc nawet na choroby ,których nie ma :brawo:

W języku prawniczym...to się nazywa... szantaż...terroryzm... czy jakiś inszy.... mobing :zly:
Szaterku... a jak oni... nas... odstawią od tego no.... łoża :> to też... coś poradzisz....w sensie tych porad... naturalnych-domowych :???: :mrgreen:

szater - Nie Paź 17, 2010 8:58 am

...to i tak penknom szybciej jak my...na bank :brawo: ...a poza tym ...TEGO KWIATU JEST POŁ SWIATU :banan:
Paweł - Nie Paź 17, 2010 2:51 pm

A tym Cocoisem to chyba ostatnio się jakieś cyrki robią. Ostatnio widziałem w jednej aptece internetowej, że jest on na receptę :hmm: Ja tam zawsze bez recepty to kupowałem. I w innych aptekach jest bez recepty.

Vanezia no musisz próbować walczyć z tą cholerą. Protopic nie jest sterydem, ale jest silną maścią immunomodulującą, także tego to też stosuj bardzo cienko na skórę swojej pociechy. Próbuj i poczytaj tu na forum. I pamiętaj, że należy być systematycznym. Ja to zaleczyłem sobie po kuracji, którą stosowałem codziennie przez 3 miesiące.

Katjusza a może jakiś dermatolog załatwi Ci naświetlenia UV? Skoro masz bardzo dużo zmian to może by to Ci pomogło.

Venezia - Pon Paź 18, 2010 5:47 pm

Witam ponownie,

nie chcę zapeszać, ale wygląda na to, że kąpiele w słomie owsianej pomogły Małemu. Kurację uzupełniliśmy czerwonym Garnierem. Pupcia i nogi gładziutkie, został tylko łokieć. I tu mam pytanie. Gdybym nie wiedziała, że mały ma łuszczycę, pewnie już bym uznała za zagojone. Ale taki leciutko wypukły ślad jest... Bez łusek oczywiście. I co teraz? Smarować czymś, czy po prostu natłuszczać? Po poprzednim wysypie Pani doktor kazała (mimo, że już nie było śladu) cieniutko smarować protopikiem 0,03 nawet do miesiąca, dwa tygodnie codziennie, a potem raz na dwa dni. Ale naprawdę nie wiem, czy jest taka potrzeba?

Paweł, oczytałam się o protopicu, że działa tylko miejscowo i to tylko na chorą skórę, pani doktor powiedziała, że i 10 m-cy można smarować, więc już sama nie wiem.

Szater, ile ja tych liści z gałązkami mam na zimę uzbierać? Ile dać do jednej kąpieli?

Rozumiem, że teraz mam zapobiegać nawrotom, ale jak?

Ogólnie troszkę się uspokoiłam, muszę się odzwyczaić od przyglądania się dzieciom, bo w końcu przez mnie się rozchorują.

szater - Pon Paź 18, 2010 6:19 pm

W odpowiedzi na twoje pytania powiem tak zaden lekarz nie jest tak wiarygodny jak my,oni mają tylko jednostki chorobowe my patrzymy na kazdego jak na człowieka tak samo chorego jak my sami,skutki uboczne u twojego dziecka to nie pani lekarz bedzie zaleczac tylko ty wiec zaufaj nam tutaj,my nie mamy potrzeby oszukiwac,kłamac,zmyslac.Łuszczyca to nie jest choroba na miesiac czy rok tylko na całe zycie i tak musimy rozkładac leczenie aby było czym leczyc w razie nowego,silnego wysypu.Co sie da i ile sie da załatwiamy metodami domowymi i naturalnymi.Masci używamy tylko do czasu anie ...zapobiegawczo przez 10mies.Po zejsciu zmian natłuszczaj,nawilzaj ciałko małego,raz w tygodniu zrób mu kapiel w ziołach a nie pacukuj go masciami dla utrwalenia remisjii. :mrgreen:

Gałazki mozesz pociac razem z listkami wysuszyc i sobie trzymac w suchym miejscu.Trudno mi powiedziec ile ci tego potrzeba.Możesz robic naprzemienne kapiele ze słoma i brzoza.Ja do garnka pakuje taka wiazke aby sie zmiesciła.Liscie musza byc zielone-szybko działaj! i gałazki jeszcze z sokiem w srodku,zimą nie nadaja sie ....a i drzewa nie kalecz mi przypadkiem-zrywaj tylko witki,te cieniutkie ....nie całłe gałezie grube :mrgreen:

Paweł - Wto Paź 19, 2010 1:49 pm

Tak protopic działa miejscowo, ale też przenika głębiej i oddziałuje na cały organizm. A jak wiadomo u małego dziecka stosunek powierzchni skóry do ciała jest mniejszy niż u dorosłego.

Także ja bym nie stosował przez tak długi okres zapobiegawczo protopicu. Spróbuj przepisu Szater i natłuszczaj całe ciało, zwłaszcza tam, gdzie były zmiany.

Venezia - Sro Paź 20, 2010 1:44 pm

Szater, nie to, żebym była leniwa, ale samej z malutkimi dziećmi ciężko po liście się chodzi. Czy jak po prostu w zielarskim kupię herbatkę to też będzie dobrze?
Na razie kąpię małego w słomie owsianej i smaruję czerwonymi garnierami. Żadnych protopiców:) Nie zauważyłam nic nowego, łokieć już prawie gładziutki.

Venezia - Sro Paź 20, 2010 1:56 pm

Oj, właśnie znalazłam rozwiązanie, będę miała prawdziwe listki :)
Ale pytanie podtrzymuję: czy składniki mogę kupować w sklepach zielarskich? Czy jednak "wartościowsze" są te zbierane?

szater - Sro Paź 20, 2010 2:51 pm

.... z braku laku ...dobry ...kit. wszystko można kupic...prawie...gałązek nie kupisz...lisci brzozy ...chyba też niekoniecznie....to metoda z ...ludu bardziej toteż....samemu lepiej pozbierac,ususzyc...pewnie te z apteki tez costam działaja ale to nie do konca jest to samo :hmm:
gosc - Sro Paź 20, 2010 9:17 pm

Popieram Szater....zioła to najlepiej samemu jednak...ale je ususzyć to też trzeba umieć :!: .Także sklepy zielarskie... polecam jednak.... i broń Boże żadnych herbatek....tylko "paprochy" :hmm:
szater - Czw Paź 21, 2010 6:57 am

....tak to ważne ....żadne instant...bo to zmielone podłe smieci(nieważne czy to ziołowe herbatki czy na eksluzywne przyjecie-to resztki,badziewie!)najlepsze to co samemu sie pozbiera(jest to czasami trudna sztuka: trzeba wiedziec gdzie,kiedy i w jakiej fazie ksiezyca-tak powinno byc w/g starej tradycji-nam wystarczy aby zioła rosły w lesie,daleko od szosy,nasypow kolejowych,osiedli ludzkich.Suszymy w przewiewnym miejscu(bron Boże na otwartym goracym słoncu!)najlepiej wiec w suszarce ,potem nalezy przechowywac w lnianych woreczkach,w suchym miejscu. :mrgreen:

A tak a'pro po instantów...to warto wiedziec ze najbardziej szkodliwa bo:
1.przetworzona nieludzko
2.obrobiona chemicznie
3.wyodrebniona z resztek,najgorszej klasy

jest kawa rozpuszczalna!kawe powinno sie zagotowac...wtedy jest najlepsza(ma działanie bakteriobójcze,rozgrzewajace)jezeli ktos nie lubi fusów(jak ja je uwielbiam :roll: ) to proponuje kupic zwykle papierowe saczki i stojak taki plastikowy na kubek...i przecedzac kawe sypana,otrzymacie pyszny ,smaczny napój-nie rozpuszczalna lure-zdrowy i....nie szkodzi na zołądek :brawo: (sorki ze tu ale tak mi sie jakos jedno z drugim połaczyło tematycznie)

gosc - Czw Paź 21, 2010 2:27 pm

Dobrze,że kawy nie pijam...o ile mniej roboty mam :mrgreen:
xewex44 - Pią Paź 22, 2010 4:37 pm

hej! jestem tu nowa... mecze sie z tym swinstwem od 6 lat:(:( probowalam masci na zamowienie i elocomu, natluszczm tez skore mleczkiem do ciala... ale to tylko powoduje ze choroba nie powieksza sie az tak... czytalam o jais papkach i soli ale szczrze mowiac boje sie:( znacie moze jakies delikatniejsze sposoby?
gosc - Pią Paź 22, 2010 5:15 pm

Witaj Xewex :smile: ....gdzie Ty masz?....co Ty masz?...i co już stosowałaś :?:

Aha...z ł....delikatnie się nie da....przykro mi :hmm: Papka i sól....główkę ratuje...nie bojaj nic :smile:

szater - Pią Paź 22, 2010 6:22 pm

...delikatnie i szybko to....mozna tylko zgasic za soba swiatło :yoyo:
Venezia - Sro Paź 27, 2010 12:10 pm

Dwa tygodnie nic się nie działo. Mały się kąpał w wywarze ze słomy owsianej, smarowałam go garnierkiem czerwonym. Było pięknie.
Teraz dostał jakiegoś uczulenia i na łokciu zaczyna się od nowa. Wyskoczyły takie czerwone krostki. I co teraz? Nie chcę trzech krostek traktować sterydem. Czym w takim razie powinnam próbować?
Czy u Was najpierw pojawia się łuska czy też zaczyna się od takich "niełuskowych" krostek? Czy alergie na coś innego mają wpływ na wysyp?

gosc - Sro Paź 27, 2010 2:44 pm

U mnie... krostka..druga krostka...zlewają się w plamkę.... i łuska :evil: -jeżeli to wysyp ł :hmm:
Jeżeli uczulenie to...końskie dawki wapna...czasami... Zyrtec... i po 2-3 dniach...uczulenie ogasa... jeżeli jest to ono.
Krostki uczuleniowe...zawsze mam bardzo podobne... do wysypu łuszczycowego.Ale u mnie.... nigdy uczulenie nie przeistoczyło się w ł....tak samo jak ł.... jak dotychczas... nie osiadła nigdy jeszcze... na skórze gojącej się rany :grin:

tygryska - Sro Paź 27, 2010 7:13 pm

u mnie uczulenie ... krostki... potem na kazdej (jak juz nawet uczulenie opanuje) pani luszczyca... i potem walka zeby to bydlatko zlazlo... najgorsze wysypy mialam zawsze po jakims uczuleniu
szater - Czw Paź 28, 2010 6:44 am

Venezia..nie wychodzi sama łuska...bo ona musi pojawic sie na jakims wykwicie a nie na samej skorze.Zawsze najpierw róznego radzaju krostki,wykwity a potem zlewa sie to w całosc lub funkcjonuje w/g swoich zasad.Na jaki rodzaj łuszczycy choruje twoje dziecko?bo to jest istotne w leczeniu,obrazie choroby i...udzielaniu pomocy. :mrgreen:

Nie bardzo rozumiem ostatnie zdanie:
" Czy alergie na coś innego mają wpływ na wysyp?" :hmm: ...o co kaman?

Venezia - Pon Lis 01, 2010 7:59 pm

Czy np. alergia na mleko albo ketchup może spowodować wysyp?
Nie wiem jaką mały ma łuszczycę, nie powiedziano nam. Wybieramy się do innego dermatologa i na wszelki wypadek do alergologa. Łokcie są okropne, kąpiel w słomie trochę pomaga, Linomag na pewno nie. Czy ktoś ma jeszcze jakieś pomysły, bo rękami i nogami bronimy się przed advantanem i protopiciem, tyle że mały zaczyna się drapać...

gosc - Pon Lis 01, 2010 8:25 pm

Kochanie ja wiem tylko tyle.... http://luszczyca.info/viewtopic.php?t=889...
Malutką widziałam naocznie.... nadal walczy.To taka nasza biblia tu...jeżeli chodzi o dzieci.Serdecznosci :tuli:

szater - Pon Lis 01, 2010 9:44 pm

rece opadaja...dziecko choruje a Ty nie wiesz na jaki rodzaj łuszczycy?To jedna z pierwszych informacji jaka powinnas otrzymac!Jak mozna leczyc ,szukac pomocy jak sie nie wie jaki rodzaj to łuszczycy jest.Łuszczyca to taka choroba ze nie dosc ze kazdy choruje inaczej to jeszcze rózne rodzaje róznie sie leczy i mozna sobie tylko zaszkodzic a nie pomóc.Na naszym forum jest nasza mała biedroneczka Ala córka Aguska..poczytaj co pisze,jakie rady otrzymała...ale najpierw SPRAWDZ NA LITOSC BOSKA O JAKIM RODZAJU ŁUSZCZYCY MÓWIMY!Pozdrawiam,powodzenia...pytaj jakby co.... :mrgreen:
Venezia - Wto Lis 02, 2010 9:31 pm

Robie listę pytań do dermatologa na przyszły tydzień... O co powinnam spytać? :hmm: :?:
gosc - Wto Lis 02, 2010 10:33 pm

O to samo... o co pytasz tu :hmm:
szater - Sro Lis 03, 2010 7:25 am

....dokładnie a...potem porównaj odpowiedzi.... :brawo:
o metody naturalne nie pytaj,zioła i inne takie ...oni znają tylko sterydy...i jedną droge leczenia.....Powodzwnia! :mrgreen:

Paweł - Sro Lis 03, 2010 1:21 pm

Moja była dermatolog (była bo już nie chodzę do lekarzy) to pewnie na wieść o ziołolecznictwie byłaby pozytywnie nastawiona, albo przynajmniej powiedziałaby, że spróbować nie zaszkodzi. Fajna była, może kiedyś do niej pójdę pogadać i pochwalić się jak zaleczyłem sobie łuszczycę bez pomocy lekarzy ;)
Venezia - Pią Lis 12, 2010 9:40 am

My już po wizycie.
Diagnozy nie mamy.
Pani doktor powiedziała, że na jej oko to łuszczyca + alergia na coś.
Mamy zrobić testy na alergie z krwi (innych się nie robi przy podejrzeniu łuszczycy, żeby nie podrażniać skóry i nie spowodować wysypu).
Na pobranie wycinka jest za mały.
Na razie dostaliśmy Zyrtec, i o dziwo - nie steryd! tylko jakąs maść robioną. I kazała robić taką papkę sól morska + oliwka i kłaść na łokcie, a potem go zanurzyć w kąpieli z tymi łokciami i potem nasmarować oliwką.
Za 6 tygodni do kontroli. Trzymajcie kciuki!

michu556 - Nie Lut 06, 2011 10:22 pm

Witam
Wielkie dzięki za wszystkie porady po 3 dniach moja głowa wygląda nawet ok ;)
drożdrze piling z soli i kwarcówka wygrzebana z szafy.- szkoda ze to ostnie tak szkodzi jednocześnie;/ .. a koszt lampy uvb jest kosmiczny 940 zł najtańsza.

Co do zaczerwienienia głowy to proponuje wazelina z maścia cynkową pul na puł. a może to lmpa tak mi pomogła ;p

Pozdrawiam

Mack - Nie Mar 06, 2011 4:47 pm

Witam wszystkich tu walczących
Czytam to forum od jakiegoś czasu i chciałbym też pogadać w tych tematach
Może też się przydam, jak pozwolicie
Przećwiczyłem oczywiście większość sterydów i wiem, że nie tędy droga
Obecnie szukam przyczyny raczej wewnętrznej
ale oczywiście potwierdzam, że zewnętrzne łagodzenie to tylko naturalnymi metodami, natłuszczanie, nawilżanie itp. Nigdy nie wypróbowałem tak solidnie cygnoliny, ale to chyba ze względu na błędy w stosowaniu i brak efektów, choć zauważyłem, że są tu eksperci w tym temacie
Moje zmagania trwają około 25 lat
Jestem ciekawy co myślicie i czy ktoś stosował olejek z awokado z witaminą b12 i czy można uważać to jako metodę naturalną. Podobno tego typu specyfik pojawił się w bardzo komercyjnym wydaniu, ale to można by chyba samemu przygotować
Pozdrawiam wszystkich

gosc - Nie Mar 06, 2011 7:05 pm

Witaj Mack :grin: olejku nie stosowałam, vit. B12 tak. Czekam na konkretne relacje z ewentualnymi spostrzeżeniami. Wszelkie dokarmianie organizmu czy to witaminami czy minerałami, uważam za metody naturalne. Wierze w suplementację; u mnie się sprawdziła. Pozdrawiam :smile:
Mack - Pon Mar 07, 2011 9:34 pm

jas_17 napisał/a:
Witaj Mack :grin: olejku nie stosowałam, vit. B12 tak. Czekam na konkretne relacje z ewentualnymi spostrzeżeniami. Wszelkie dokarmianie organizmu czy to witaminami czy minerałami, uważam za metody naturalne. Wierze w suplementację; u mnie się sprawdziła. Pozdrawiam :smile:


Witaj Henia
Dziękuje za odpowiedź. Domyślam się, że to b12 to stosowałaś wewnętrznie :?:
Ja z tym awokado i b12 to wyczytałem, że to do smarowania, więc jakieś to jak dla mnie nierealne, ale jednocześnie ciekawe. Co o tym myślisz - czy to nie jakaś ściema jak z wieloma naciągaczami w tej kwestii. Choć z drugiej strony powołują się na badania kliniczne
http://mavenab12.pl/mascnaluszczyce.pdf
pozdrawiam wszystkich

gosc - Pon Mar 07, 2011 10:22 pm

Mack, wewnętrznie a w zasadzie, domięśniowo, ta B12 u mnie leciała.
Powiem szczerze, za takimi nowościami nie przepadam a i wnioski, też nie powalają mnie na kolanka....
Cytat:
Badana maść z witaminà B12 Mavena B12® (Regividerm) jest dobrym preparatem do uzupełniającego leczenia zewnętrznego chorych z łuszczycą pospolitą i chorych na atopowe zapalenie skóry.
Maść z witaminą B12 przynosi dobre efekty terapeutyczne, jest preparatem dobrze tolerowanym
przez pacjentów i praktycznie nie powoduje powstawania działań ubocznych.
Preparat można także stosować jako leczenie podstawowe w lekkich postaciach łuszczycy pospolitej oraz
atopowego zapalenia skóry

To nie jest moja bajka. Tych mazideł.... dobrze.... działających, znam masę. Pozdrawiam :smile:

szater - Wto Mar 08, 2011 8:26 am

...mnie tez specjalnie nie zachwyciła ale....jak to przy łuszczycy każdy co innego próbuje i na kazdego co innego działa....jak masz ochote...próbuj i opisz co tam dobrego z tej masci wyciagnąłes....
Mack - Wto Mar 08, 2011 11:02 am

szater napisał/a:
...mnie tez specjalnie nie zachwyciła ale....jak to przy łuszczycy każdy co innego próbuje i na kazdego co innego działa....jak masz ochote...próbuj i opisz co tam dobrego z tej masci wyciagnąłes....


Doświadczyłaś praktycznie czy teoretycznie
Pozdrawiam

szater - Wto Mar 08, 2011 2:49 pm

...ja to jak raz praktyk jestem....
Wyobraz sobie ze teraz dokształcam sie w sprawie naswietlan i....kazdą cżesc ciała smaruje innym produktem czyli:
1.cygnolina
.2.dziegciem
3 sola
4.siarka
....aby własnie dokładnej udzielac opinii...opartej na doswiadczeniu.... :razz:

Mack - Wto Mar 08, 2011 3:47 pm

Wielki szacunek za poświęcenie
Pozdrawiam

Mack - Wto Mar 08, 2011 6:14 pm

jas_17 napisał/a:
Witaj Mack :grin: olejku nie stosowałam, vit. B12 tak. Czekam na konkretne relacje z ewentualnymi spostrzeżeniami. Wszelkie dokarmianie organizmu czy to witaminami czy minerałami, uważam za metody naturalne. Wierze w suplementację; u mnie się sprawdziła. Pozdrawiam :smile:


Henia
Zauważyłem, że sprawdzasz "wpływy wewnętrzne" i mam pytanie
Jak u ciebie mleko, masło i przetwory mleczne - wpływają
Bo na forum widzę sporo informacji, że z tym out
A ja tak to wcinam
chyba zły wątek wybrałem, przepraszam

gosc - Wto Mar 08, 2011 7:30 pm

W tym temacie mieści się wszystko :mrgreen:
Wśród dorosłych nietolerancja laktozy to tak ok. 40%, sprawdź u siebie: albo odstaw i zobacz co i jak? albo zobacz jak się czujesz po spożyciu: wzdęcia, kolki, sensacje jelitowe. Ja zmuszam się, żeby nie pić, bo wiatry okrutne :oops: czyli trawię cieniutko.
Ale ja też sprawdziłam już, że rodzaj pożywienia, nie wpływa tak bardzo na moją ł. Nawet głodówki nie zaskutkowały. Walczę z niedoborami wit., minerały,... trawienie. Wątróbka: oczyszczana co najmniej 2x w roku a do tego wspomagana ostropeścikiem i jelitka i nereczki od czasu do czasu na płukanku są. Tak daję czadu :banan:

Mack - Wto Mar 08, 2011 7:46 pm

jas_17 napisał/a:
W tym temacie mieści się wszystko :mrgreen:
Wśród dorosłych nietolerancja laktozy to tak ok. 40%, sprawdź u siebie: albo odstaw i zobacz co i jak? albo zobacz jak się czujesz po spożyciu: wzdęcia, kolki, sensacje jelitowe. Ja zmuszam się, żeby nie pić, bo wiatry okrutne :oops: czyli trawię cieniutko.
Ale ja też sprawdziłam już, że rodzaj pożywienia, nie wpływa tak bardzo na moją ł. Nawet głodówki nie zaskutkowały. Walczę z niedoborami wit., minerały,... trawienie. Wątróbka: oczyszczana co najmniej 2x w roku a do tego wspomagana ostropeścikiem i jelitka i nereczki od czasu do czasu na płukanku są. Tak daję czadu :banan:


A wiesz ja to mam wrażenie, że po wielu potrawach wzmaga się świąd
Więc z jednej strony można by nie jeść - od czsu do czasu głodówka, ale doświadczyłem, że to też zła droga bo wtedy brak minerałów, witamin i też wyniszcza się własny organizm - chyba? więc to trochę kwadratura koła
Eliminujesz tylko mleko, czy przetwory też i masło (bo masło to tłuszcz chyba więc raczej laktozy nie ma?)?

Mack - Wto Mar 08, 2011 8:01 pm

A wogóle to ostatnio pogrzebałem w internecie i trafiłem na taki artykuł, chyba rosjanina naukowca. Z tego co zrozumiałem to spróbował on pozbierać wszystko co wiadomo na temat przyczyn łuszczycy (patogeneza czy jakoś tak) na świecie i opisał to w tym artykule. Wskazał tam sporo tzw. podprocesów, które mogą współgrać w wywoływaniu łuszczycy. Pocieszające jest, ze ktoś coś wogóle robi naukowo w tym temacie. I sporo żeczy tam kręci się woókół trawienia, problemów z zółcią, nadmierną przepuszczlnością jelit. Sporo niestety to medycyna wyższa, limfocyty itd., których niestety nie rozumię. Artykuł ma ze sto stron, jest co czytać. Natknełaś się na coś takiego?
tygryska - Wto Mar 08, 2011 8:36 pm

heniutka nie wiedzialam ze gdzies jest uzasadnienie mojego nielubienia mleka :) teraz moge juz z pelna swiadomoscia ze robie dobrze mojemu organizmowi tego bialego plynu nie pic :)

za to smietanke i maselko lubie :) i serki :)

szater - Wto Mar 08, 2011 8:46 pm

...mlesio kocham,kocham,kocham....było ze mna od urodzenia...gdyz mamusia zmarli i bedzie do smierci gdyż nie ma wpływu na moja ł....serki ,smietanki i masełko ....moze nie byc :banan:
tygryska - Wto Mar 08, 2011 8:49 pm

szater to masz odwrotnie niz ja hehehehe
gosc - Sro Mar 09, 2011 4:51 pm

tygryska napisał/a:
heniutka nie wiedzialam ze gdzies jest uzasadnienie mojego nielubienia mleka :) teraz moge juz z pelna swiadomoscia ze robie dobrze mojemu organizmowi tego bialego plynu nie pic :)

za to smietanke i maselko lubie :) i serki :)

Tysiu człowiek całe życie się uczy... Ty musi, to wiesz najlepiej :mrgreen:

Badania mówią, że tylko dorosła ludność Skandynawii, trawi laktozę w mleku. Im dalej na południe Europy, tym gorzej z tym procesem trawiennym u dorosłych.

Jako, że u mnie, to jedzonko nie za bardzo odbija się na mojej skórze; trawienie laktozy sprawdzałam metodą postu i spożywania. Obecnie staram się... nie pić. A z ciekawostek, to nie trawię też sera żółtego; reszta białości ujdzie.

gosc - Sro Mar 09, 2011 5:00 pm

Mack napisał/a:
A wogóle to ostatnio pogrzebałem w internecie i trafiłem na taki artykuł, chyba rosjanina naukowca. Z tego co zrozumiałem to spróbował on pozbierać wszystko co wiadomo na temat przyczyn łuszczycy (patogeneza czy jakoś tak) na świecie i opisał to w tym artykule. Wskazał tam sporo tzw. podprocesów, które mogą współgrać w wywoływaniu łuszczycy. Pocieszające jest, ze ktoś coś wogóle robi naukowo w tym temacie. I sporo żeczy tam kręci się woókół trawienia, problemów z zółcią, nadmierną przepuszczlnością jelit. Sporo niestety to medycyna wyższa, limfocyty itd., których niestety nie rozumię. Artykuł ma ze sto stron, jest co czytać. Natknełaś się na coś takiego?

Mack moje wieści to taki zbiór tego co przeczytałam przez ostatnie kilkanaście lat w tym zakresie. Ze "szkoły radzieckiej" to p. Małachow ze swoimi teoriami o głodówkach i urynoterapii; troszkę mi poukładał w główce.
Na wymieniony artykuł nie natrafiłam... chyba. Jeżeli wart uwagi, daj linka, zerknę chętnie. Teorie, o których wspominasz są mi bliskie. Pozdrawiam :smile:

szater - Sro Mar 09, 2011 5:29 pm

...tak sie zastanawiam ze znam wiele ,naprawde wiele biedronek które od zeszłego lata stosuja diete Dunkana....czyli wtranzalaja białko....skórka u nich niby sie nie zmienia....tak sobie mysle jak sie to ma jedno do drugiego :hmm: :zly:
gosc - Sro Mar 09, 2011 5:55 pm

Białko w mleku to tylko tak ok. 3%... tam ta: kazeina ciężko strawialna i niestrawialna laktoza :hmm:
Dankan, to ryzyko dla nerek i zakwaszenia organizmu.... raczej :wink:

Mack - Sro Mar 09, 2011 6:24 pm

[quote="jas_17 Mack moje wieści to taki zbiór tego co przeczytałam przez ostatnie kilkanaście lat w tym zakresie. Ze "szkoły radzieckiej" to p. Małachow ze swoimi teoriami o głodówkach i urynoterapii; troszkę mi poukładał w główce.
Na wymieniony artykuł nie natrafiłam... chyba. Jeżeli wart uwagi, daj linka, zerknę chętnie. Teorie, o których wspominasz są mi bliskie. Pozdrawiam :smile: [/quote]

Małachow - powołują to nazwisko w tym artykule ale autorem jest Peslyak. Wcześniej pracował chyba z Korotkii. Wrzucili w rosyjskim i angielkskim. Najwięcej to z obrazków można poczytać - jak dla mnie. Oto link http://www.psora.df.ru/index.shtml
Powołują też węgierskie badania i leczenie kwasem dehydroholowym, który poprawiać ma trawienie
W tych węgierskich badaniach to niesamowite rezultaty, z 80% wyleczonych
Znasz kogoś kto próbował się leczyć tym kwasem dehydroholowym - a może ty próbowałać :lol:
Pozdrawiam

Mack - Sro Mar 09, 2011 6:28 pm

tygryska napisał/a:
szater to masz odwrotnie niz ja hehehehe


Koty to chyba na mleko lecą
Ale czy ty też, bo nie zrozumiałem
Coś u ciebie to komlikuje :?: , bo jestem ciekawy czy ludzie tu zauważają w tym problemy
Pozdr

tygryska - Sro Mar 09, 2011 7:02 pm

biegunki dostaje po mleku - a jak nawet nie to mi niedobrze... od dziecka walczylam z rodzinka zeby mnie mlekiem ni paśli ;) jako dziecko to jeszcze na dokladke rzygalam dalej niz widzialam... kozie moglam... to pamietam
gosc - Sro Mar 09, 2011 7:14 pm

Mack napisał/a:
.... Znasz kogoś kto próbował się leczyć tym kwasem dehydroholowym - a może ty próbowałać :lol: .....

Jeżeli Twoje myśli biegną w tę stronę, luknij tu.... www.pokonac-luszczyce.blogspot.com ..... tylko od początku :!: . Pogadaj z autorem. Uważam, że jest w stanie zaspokoić Twoją ciekawość, jak też odpowiedzieć, na chodzące Ci po główce pytania :hmm:

Mack - Sro Mar 09, 2011 8:32 pm

jas_17 napisał/a:

Jeżeli Twoje myśli biegną w tę stronę, luknij tu.... www.pokonac-luszczyce.blogspot.com ..... tylko od początku :!: . Pogadaj z autorem. Uważam, że jest w stanie zaspokoić Twoją ciekawość, jak też odpowiedzieć, na chodzące Ci po główce pytania :hmm:


To poczytywałem już kiedys, ale jak dla mnie to za duży mętlik, ja się pogubiłem i nie wiem co dobre a co złe
Ale co ty myślisz konkretnie o tym trawieniu i kwasie dehydroholowym i tych endotoksynach czy jakoś tak, uważasz że to lipa
Mam wrażenie, że masz konkretne zdanie - przemyślenia
pozdrawiam

gosc - Sro Mar 09, 2011 9:04 pm

Mack, jestem po zawale, na stałych lekach podtrzymujących prawidłową pracę mojego serducha. Miewam kłopoty z morfologią. Dlatego dziś, nie stać mnie, na żadne eksperymenty, głęboko ingerujące, w mój szeroko pojęty organizm. A jeżeli robię cokolwiek, to zawsze przynajmniej pobieżnie, przegaduje to ze swoimi doktorami.
Z Vordenem- Motylkim, przeszłam suplementację, u mnie to zadziałało i o tym mogę rozmawiać. Natomiast na pozostałe Twoje pytania, nie jestem w stanie odpowiedzieć jednoznacznie> nie przetrenowałam tego na sobie. A akademickie dysputy nie leżą w moim charakterze.
O oczyszczankach, suplementach, dietach, głodówkach- pytaj do woli. Pozostałe tematy, to tylko takie ewentualne przemyślenia, nie poparte moją praktyką.
Mogę poszukać Ci linka.... do tych "Węgrów". Możesz pogadać też z ludźmi, którzy to trenowali.
A swoją drogą, musisz mieć sporo i ładnie poukładane w tej Swojej główce, jak rzucasz się na tak głębokie wody. Serdeczności :*

gosc - Pią Mar 11, 2011 3:28 pm

Mack, sorki że tu a nie na PW ale uważam, że tak lepiej....

Cytat:
U mnie
... tauryna w sprzeczności z Beta blokerami
....nad lecytyną muszę podumać
...zamiast omega....siemie lniane
...glicyna... w galaretkach z nóżek kurzych....najlepsza.
...sylimarol w ostropeście.

Wątrobe przed pobudzeniem koniecznie oczyścić...to raptem ze 3 dni... a bezpieczniej.Co do pobudzania żółci...dobrze wiedzieć czy kamieni niet...myślę.

Największy problem u mnie to rzucenie...mleka

Co do reszty pełna zgodność.Większość Twoich myśli wypraktykowałam.....u mnie to nie 2 lata a lat 8 co najmniej. Na dziś nie mam całkowitej remisji ale jest bardzo bardzo lepiej zeszła z większości miejsc swojego posiadania.

Dumać trzeba, bo podjęcie decyzji o stosowaniu Twoich myśli, to nie działanie czarodziejskiej różdżki... na to trzeba czasu,konsekwencji i systematyczności.
I zawsze trzeba mieć na uwadze...swoje aktualne zdrówko a właściwie jego aktualną kondycję.Pozdrawiam
Aha ... mniszka i kurkuminy nie wypraktykowałam...jeszcze


To mój głos w dyskusji na tematy motylowe. Reszta tam..... http://luszczyca.org.pl/p...34&st=0&start=0

Agata15 - Sob Mar 12, 2011 11:16 pm

Co do mleka, od dziecka nie znosiłam, piłam tylko kakao, albo bydyń, ser zółty okropieństwo, masło odruch wymiotny, twarożek okropieństwo. A podobno dzieci maja instynkt i więdzą co im szkodzi :smile: . Za to masełko stopione z bułeczką tartą uwielbiam, a ser zapiekany też. Do teraz mam takie upodobania kulinarne, próbowałam sie kilka razy przełamać, ciężko. Mleka samego nie piję, tylko ewent zupę mleczną, kakao itp. Masła to teraz nie jem (tylko stopione masełko, co samo mnie dziwi), margaryny to nawet zapachu nie znoszę.
gosc - Nie Mar 13, 2011 10:50 am

Agata z tym mlekiem u nas, to jak z cytrusami: jeżeli cóś, to odstawiać w pierwszym rzędzie. Aha i budyniu to: nie, nie, nie; zakwasza przeokrutnie :lol:
szater - Nie Mar 13, 2011 6:20 pm

....my długodystansowcy-[-łuszczycy mamy czesto problem z tarczycą...pomijam ze warto wogóle sprawdzic ten narzad ale gdy cosik jest nie tak to....:"Chcąc przywrócić prawidłową czynność hormonalną gruczołu tarczowego u osób z nadczynnością tego gruczołu, trzeba przede wszystkim zapewnić im spokój przez wiele tygodni, zlikwidować wszelkie źródła konfliktów i emocji, zapewnić dogodne warunki otoczenia, obfitą dietę mleczno-jarzynową oraz stosować odpowiednie preparaty farmakologiczne blokujące czynność lub hamujące nadmierne wytwarzanie hormonów warunkujących podany zespół objawów klinicznych."
....kocham mlesio i...mnie ono jest wskazane...pomijam fakt że nie ma ono wpływu na moja panne ł...sprawdziłam wielokrotnie....zeby nie było.....przytaczam ten cytat aby tak bezwzglednie nie podchodzic do mleka czy jego przetworów...bo niestety nie wszystko jest takie oczywiste...

Mack - Wto Mar 15, 2011 2:38 pm

jas_17 napisał/a:
Agata z tym mlekiem u nas, to jak z cytrusami: jeżeli cóś, to odstawiać w pierwszym rzędzie. Aha i budyniu to: nie, nie, nie; zakwasza przeokrutnie :lol:


Jeśli dobrze rozumię to podstawowym problemem jest trudność trawienia laktozy i przenikające toksyny związane z niestrawieniem tegoż białka. Ale już chyba masło nie musi być problematyczne, gdyż w nim są bardzo niewielkie ilości tego ciężkostarwnego białka - laktozy. Ale idąc dalej to trzeba jeszcze rozróżnić niestrawność od alergii na jakiś produkt. Rozumię to tak, że można trawić poprawnie mleko i być na nie uczulonym lub odwrotnie.
A z budyniem to pierwszy raz słyszę, czym to jest spowodowane? po prostu mlekiem, czy jeszcze czymś?
Myślę, że bardzo ważną sprawą w tych sprawach jest też to z jakiej chodowli pochodzą produkty - pasze (sposób żywienia) stosowanie antybiotyków i innych
Jeśli źle to rozumię to proszę o korektę.
Pozdrawiam

Mack - Wto Mar 15, 2011 2:56 pm

szater napisał/a:
...tak sie zastanawiam ze znam wiele ,naprawde wiele biedronek które od zeszłego lata stosuja diete Dunkana....czyli wtranzalaja białko....skórka u nich niby sie nie zmienia....tak sobie mysle jak sie to ma jedno do drugiego :hmm: :zly:


Czy oni jedzą to białko w formie mlecznej, bo nie znam tej diety Dunkana
Czy może jakieś mięsko albo jeszcze inna forma białka, a może białko roślinne?
Pozdrawiam wszystkich

gosc - Wto Mar 15, 2011 3:36 pm

Mack napisał/a:
Jeśli dobrze rozumię to podstawowym problemem jest trudność trawienia laktozy i przenikające toksyny związane z niestrawieniem tegoż białka...

Laktoza to nie białko; to cukier, który u niektórych z nas nie jest przyswajalny z powodu braku enzymów, do jego rozkładu. Pod to podlegają też: kefiry, jogurty, sery miękie.
Masło, śmietana, sery twarde... nie.
Cytat:
....Ale już chyba masło nie musi być problematyczne, gdyż w nim są bardzo niewielkie ilości tego ciężkostarwnego białka - laktozy.....

Ciężkostrawialna jest kazeina, podstawowe białko mleka, również z powodu braku enzymów do trawienia-bardzo ogólnie pojętych.
Wieści o problemach z trawieniem: laktozy i kazeiny, mogą tyczyć ok. 40% populacji dorosłych..... czytałam.
Cytat:
....Ale idąc dalej to trzeba jeszcze rozróżnić niestrawność od alergii na jakiś produkt. Rozumię to tak, że można trawić poprawnie mleko i być na nie uczulonym lub odwrotnie.....

Z moich wieści... tak.
Cytat:
....A z budyniem to pierwszy raz słyszę, czym to jest spowodowane? po prostu mlekiem, czy jeszcze czymś?.....

Głównym składnikiem budyniu jest skrobia ziemniaczana- największy zakwaszacz naszego organizmu.
Cytat:
.....Myślę, że bardzo ważną sprawą w tych sprawach jest też to z jakiej chodowli pochodzą produkty - pasze (sposób żywienia) stosowanie antybiotyków i innych
Jeśli źle to rozumię to proszę o korektę.
Pozdrawiam

Moje zdanie jest tożsame. Pozdrawiam i dziękuje za skorzystanie z rady :*

Mack - Wto Mar 15, 2011 7:18 pm

[quote="jas_17 Głównym składnikiem budyniu jest skrobia ziemniaczana- największy zakwaszacz naszego organizmu.
:* [/quote]
I chciałbym jeszcze dopytać o skrobię ziemniaczaną
Czy w mące ziemniaczanej ze sklepu (tuże w budyniu) może być gorsza niż w pyrkach od chłopa ze wsi (wójka) przepraszam jeśli kogoś uraziłem - nie o to mi chodziło
Ponieważ zauważyłem taki dylemat:
Mnie rozsadza po kluskach śląskich (w nich full mąki ziemniaczanej chyba jest ci)
natomiast po pyrach wręcz odwrotnie
Ale dalej dedukując skrobia zakwasza organizm - niedobrze
no ale w jelicie zakwaszenie podobno bardzo dobrze jest
I jeszcze pytanie o kazeine - czy ona tylkow w mleku czy we wszystkich przetworach mlecznych
Proszę o pomoc Jas

Ameigenen - Wto Mar 15, 2011 7:37 pm

szater napisał/a:
....my długodystansowcy-[-łuszczycy mamy czesto problem z tarczycą...pomijam ze warto wogóle sprawdzic ten narzad ale gdy cosik jest nie tak to....:"Chcąc przywrócić prawidłową czynność hormonalną gruczołu tarczowego u osób z nadczynnością tego gruczołu, trzeba przede wszystkim zapewnić im spokój przez wiele tygodni, zlikwidować wszelkie źródła konfliktów i emocji, zapewnić dogodne warunki otoczenia, obfitą dietę mleczno-jarzynową oraz stosować odpowiednie preparaty farmakologiczne blokujące czynność lub hamujące nadmierne wytwarzanie hormonów warunkujących podany zespół objawów klinicznych."
....kocham mlesio i...mnie ono jest wskazane...pomijam fakt że nie ma ono wpływu na moja panne ł...sprawdziłam wielokrotnie....zeby nie było.....przytaczam ten cytat aby tak bezwzglednie nie podchodzic do mleka czy jego przetworów...bo niestety nie wszystko jest takie oczywiste...

No ładnie, u mnie pani doktor podejrzewa tarczyce. Czyli mam ją jak w banku. Jakie jeszcze choróbska wywołuje łuszczyca?
Mleko jest też niewskazane ze względu na dużą ilość alergenów.

Mack - Wto Mar 15, 2011 7:45 pm

Ameigenen napisał/a:

No ładnie, u mnie pani doktor podejrzewa tarczyce. Czyli mam ją jak w banku. Jakie jeszcze choróbska wywołuje łuszczyca?
Mleko jest też niewskazane ze względu na dużą ilość alergenów.


Wyjaśnienie: to nie łuszczyca wywołje choróbska.
Tylko choróbska wywołują łuszczycę
Jeśli źle sądzę to mnie poprawcie
Pozdrawiam wszystkich

Ameigenen - Wto Mar 15, 2011 7:47 pm

Mack napisał/a:
Ameigenen napisał/a:

No ładnie, u mnie pani doktor podejrzewa tarczyce. Czyli mam ją jak w banku. Jakie jeszcze choróbska wywołuje łuszczyca?
Mleko jest też niewskazane ze względu na dużą ilość alergenów.


Wyjaśnienie: to nie łuszczyca wywołje choróbska.
Tylko choróbska wywołują łuszczycę
Jeśli źle sądzę to mnie poprawcie
Pozdrawiam wszystkich

Może źle zadałem pytanie. Jakie choróbska idą jeszcze w parze z łuszczycą.

szater - Wto Mar 15, 2011 7:47 pm

Drogi ludku....pamietaj że w naszym przypadku same wyniki czyli T3,T4 ,Tsh....mogą byc w normie...konieczne jest USG tarczycy....ja długo miałam dobre wyniki a guzy rosły jak sie patrzy i...oczywiscie wole.Posprawdzaj dokładnie.Z takich najczestrzych schorzen to własnie tarczyca,stawy,watroba,nerki,nadcisnienie,serducho,jelita....i to na poczatek :lol: spokojnie ...może ale nie musi cie cos dopasc....
tygryska - Wto Mar 15, 2011 7:52 pm

i uklad nerwowy, nie zapominaj szater ;) luszczyc maja go jakos w innym gatunku - przewaznie nadwrazliwcy są ;)
szater - Wto Mar 15, 2011 7:58 pm

....kocie żem zapomniała całkiem o tym jeszcze jednym ozdobniku mojej urody....oczywiscie....psyche mi siada a i berecik nie zawsze pasuje... :wow:
Ameigenen - Wto Mar 15, 2011 8:01 pm

szater napisał/a:
Drogi ludku....pamietaj że w naszym przypadku same wyniki czyli T3,T4 ,Tsh....mogą byc w normie...konieczne jest USG tarczycy....ja długo miałam dobre wyniki a guzy rosły jak sie patrzy i...oczywiscie wole.Posprawdzaj dokładnie.Z takich najczestrzych schorzen to własnie tarczyca,stawy,watroba,nerki,nadcisnienie,serducho,jelita....i to na poczatek :lol: spokojnie ...może ale nie musi cie cos dopasc....

Miałem parę lekkich "ataków serca" coś jak przy chorobie wieńcowej. EKG nic nie wskazało, prześwietlenie płuc nic. Pojechałem do Kielc do pani kardiolog i stwierdziła, że nie znalazła przyczyny i dała mi skierowanie do szpitala. Nie spodobała się jej tylko moja szyja. Od paru tygodni mam spokój z "atakami" więc odpuściłem badania. Wiem, błąd. USG zrobię. Co jeszcze.

tygryska - Wto Mar 15, 2011 8:08 pm

zrob koniecznie usg amei
a tak serio to uklad nerwowy nasz jest naprawde slabszy (moim zdaniem) i dlateteo tez wzmacnianie go, suplementacja itd. daja calkiem niezle efekty
no i wlasnie zycie troche na zasadzie "ja jestem jaki/jaka jestem i wisi mi to co ludzie o mnie mysla" ;) znaczy sie wrzucic na luz trzeba ;)

Ameigenen - Wto Mar 15, 2011 8:22 pm

Mack napisał/a:
Ameigenen napisał/a:

No ładnie, u mnie pani doktor podejrzewa tarczyce. Czyli mam ją jak w banku. Jakie jeszcze choróbska wywołuje łuszczyca?
Mleko jest też niewskazane ze względu na dużą ilość alergenów.


Wyjaśnienie: to nie łuszczyca wywołje choróbska.
Tylko choróbska wywołują łuszczycę
Jeśli źle sądzę to mnie poprawcie
Pozdrawiam wszystkich

To jest dobry temat na osobny wątek.

gosc - Wto Mar 15, 2011 8:49 pm

Mack napisał/a:
....I chciałbym jeszcze dopytać o skrobię ziemniaczaną
Czy w mące ziemniaczanej ze sklepu (tuże w budyniu) może być gorsza niż w pyrkach od chłopa ze wsi (wójka) przepraszam jeśli kogoś uraziłem - nie o to mi chodziło
Ponieważ zauważyłem taki dylemat:
Mnie rozsadza po kluskach śląskich (w nich full mąki ziemniaczanej chyba jest ci)
natomiast po pyrach wręcz odwrotnie
Ale dalej dedukując skrobia zakwasza organizm - niedobrze
no ale w jelicie zakwaszenie podobno bardzo dobrze jest
I jeszcze pytanie o kazeine - czy ona tylkow w mleku czy we wszystkich przetworach mlecznych
Proszę o pomoc Jas

Na początek przeczytaj i przemyśl choćby to... http://www.obcasy.pl/inde...=33&dzial2=188. Powoli i ze zrozumieniem. O reszcie potem. Miałam nosa, że tu a nie na PW. Pozdrawiam i do poklikania, mamy czas :*

Ps.Ameigenenie , tak.... ale na to, jeszcze za wcześnie :hmm:

Ameigenen - Wto Mar 15, 2011 10:14 pm

Nie wiem czy Pani Irena czytała Dr Wolfganga Auera ale przypomnę co mówiła o zakwaszonym organizmie:
Sok z cytryny zabija candidę. Mam pić na czczo, przez dwa tygodnie, codziennie sok z dwóch cytryn. Chętnie to zrobię bo przy okazji odkwaszę sobie organizm ( zmienię PH), ponoć dobrze jest jeszcze pić proszek zasadowy.
Kazała mi jeszcze kupić zestaw do badania ph ziemi i zbadać sobie kwasowość, ale nie pisałem tego w obawie, że weźmiecie ją za wariatkę.

Badania Dr W.A. są ciekawe odnośnie wpływu kwasowości na otyłość. Może przy okazji odkwaszania zdejmę parę kilo.

gosc - Wto Mar 15, 2011 10:47 pm

Ameigenen napisał/a:
Nie wiem czy Pani Irena czytała Dr Wolfganga Auera ale przypomnę co mówiła o zakwaszonym organizmie:
Sok z cytryny zabija candidę. Mam pić na czczo, przez dwa tygodnie, codziennie sok z dwóch cytryn. Chętnie to zrobię bo przy okazji odkwaszę sobie organizm ( zmienię PH), ponoć dobrze jest jeszcze pić proszek zasadowy.
Kazała mi jeszcze kupić zestaw do badania ph ziemi i zbadać sobie kwasowość, ale nie pisałem tego w obawie, że weźmiecie ją za wariatkę.

Badania Dr W.A. są ciekawe odnośnie wpływu kwasowości na otyłość. Może przy okazji odkwaszania zdejmę parę kilo.

Tak, najlepszym w sensie najprostszym, ale też naturalnym odkwaszaczem organizmu jest dla mnie cytryna. Nie stosuję i nie lubię polecać, żadnych proszków. Za to bardzo polecam: wszelki wysiłek fizyczny, szczególnie systematyczny i jeżeli pozwala zdrowie- saunę.

Ziemia, mnie nie dziwi pod warunkiem, że ją uprawiasz i czerpiesz z niej plony. W innym wypadku, nie pojmuję.

Kwasowość naszego organizmu, moim zdaniem, ma wpływ na.... wszystko: kondycję, leczenie, samopoczucie. Od tego zawsze zaczynam swoje boje, z nowościami ale też z życiem codziennym. Po odkwaszeniu, dopiero.... remoncik, w sensie odtruwanie :grin:
Ze względu na przyjmowane leki, odkwaszam się systematycznie. Zimą była to tylko cytrynka, teraz zastępuję ją wysiłkiem fizycznym.

Ameigenen - Wto Mar 15, 2011 11:16 pm

jas_17 napisał/a:
Ameigenen napisał/a:
Nie wiem czy Pani Irena czytała Dr Wolfganga Auera ale przypomnę co mówiła o zakwaszonym organizmie:
Sok z cytryny zabija candidę. Mam pić na czczo, przez dwa tygodnie, codziennie sok z dwóch cytryn. Chętnie to zrobię bo przy okazji odkwaszę sobie organizm ( zmienię PH), ponoć dobrze jest jeszcze pić proszek zasadowy.
Kazała mi jeszcze kupić zestaw do badania ph ziemi i zbadać sobie kwasowość, ale nie pisałem tego w obawie, że weźmiecie ją za wariatkę.

Badania Dr W.A. są ciekawe odnośnie wpływu kwasowości na otyłość. Może przy okazji odkwaszania zdejmę parę kilo.

Tak, najlepszym w sensie najprostszym, ale też naturalnym odkwaszaczem organizmu jest dla mnie cytryna. Nie stosuję i nie lubię polecać, żadnych proszków. Za to bardzo polecam: wszelki wysiłek fizyczny, szczególnie systematyczny i jeżeli pozwala zdrowie- saunę.

Ziemia, mnie nie dziwi pod warunkiem, że ją uprawiasz i czerpiesz z niej plony. W innym wypadku, nie pojmuję.

Kwasowość naszego organizmu, moim zdaniem, ma wpływ na.... wszystko: kondycję, leczenie, samopoczucie. Od tego zawsze zaczynam swoje boje, z nowościami ale też z życiem codziennym. Po odkwaszeniu, dopiero.... remoncik, w sensie odtruwanie :grin:
Ze względu na przyjmowane leki, odkwaszam się systematycznie. Zimą była to tylko cytrynka, teraz zastępuję ją wysiłkiem fizycznym.

Miernikiem do pomiaru PH ziemi można zmierzyć sobie PH organizmu. O tym pisałem
Pozdrawiam, spadam.

gosc - Wto Mar 15, 2011 11:34 pm

Dziękuję, nie wiedziałam. Również pa pa... nocne :grin:
Mack - Sro Mar 16, 2011 5:41 pm

Ameigenen napisał/a:


Miernikiem do pomiaru PH ziemi można zmierzyć sobie PH organizmu. O tym pisałem
Pozdrawiam, spadam.


Tylko jak to zrobiś, zastanawiam się. Trzeba by chyba jakiś płyn fizjologiczny np. krew?
Czy wyznacznikiem zakwaszenia organizmu może być ph śliny?
Pozdrawiam wszystkich

gosc - Sro Mar 16, 2011 7:46 pm

Ludzki organizm, to współgrający mechanizm i jeżeli wskaźniki czy badania któregokolwiek z organów, wykazują odchylenia od norm, to pada też reszta.
Jeżeli ph śliny jest w granicach normy, to i reszta generalnie.... powinna.... być w normie; Ph śliny, krwi itp. jest różne. Poszukaj w necie tabel, dużo ich tam.
Najprościej ph, mierzy się papierkiem, zamówić je można w aptekach, jeżeli nie będą mieć ich na stanie. Tyle moich wieści. Pozdrawiam :grin:

szater - Sro Mar 16, 2011 8:18 pm

Cytat:
Ludzki organizm, to współgrający mechanizm i jeżeli wskaźniki czy badania któregokolwiek z organów, wykazują odchylenia od norm, to pada też reszta.


Jezeli chodzi o scisłosc ph sliny ma sie nijak do ph-moczu czy sluzu w pochwie...

gosc - Sro Mar 16, 2011 8:45 pm

Szaterku a może raczej to...
Cytat:
....Jeżeli ph śliny jest w granicach normy, to i reszta generalnie.... powinna.... być w normie; Ph śliny, krwi itp. jest różne. Poszukaj w necie tabel, dużo ich tam.....

Co do Twojego... nijak.... bym dyskutowała, ale to przecież nie o tym.
Dla mnie wyznacznikami PH mojego organizmu jest badanie PH- płynów ustrojowych czyli: krew, mocz. A, że badania takie muszę robić systematycznie, to i z określeniem tych wartości u mnie, nie mam problemu. Pozdrawiam :smile:

dosia20011 - Sro Mar 16, 2011 9:28 pm

PH płynów ustrojowych

http://www.lalbavita.com.pl/strona.php?32532

szater - Czw Mar 17, 2011 7:41 am

Na ph ma wplyw wiele czynnikow.Wazne jest nawet jaka to pora dnia,roku,wiek,przed posiłkiem,po posiłku,jaki rodzaj posiłku.Jezeli chodzi o ph sliny nie ma wplywu na ph w pochwie...jak raz żadnego ...aczkolwiek w pewnych sytuacjach...na chwilke moze sie zmniejszyc...ph w ustach mozna obnizyc ...zwykła gyma,wypiciem czegos zasadowego...za tym niestety nie idzie zmiana i obnizenie ph w moczu czy we krwi.Aby ustalic dokładne ph należy postepowac tak jak przy badaniu cisnienia czyli kilka razy dziennie ,przez pewien okres sprawdzac poziom ph.Jezeli chodzi o usta i pochwe sprawa jest prostrza bardzo szybko tam lokuja sie bakterie i wystepuja stany zapalne.jednak jak przy wszystkim zalecany jest umiar i zdrowy rozsadek.
Te informacje to nie z internetu tylko bezposrednio od lekarza.....miałam mozliwosc to zapytałam.

PS Dosia super stronka,co prawda normy ciagle ulegają zmianie ale....zawsze jest sie czego podtrzymac....w razie cus :*

macix92 - Pon Mar 28, 2011 1:46 am

Dla mojej sąsiadki pomogło mydło siarkowe i mówiła że już nie wraca ł.
Pozdrawiam.

szater - Pon Mar 28, 2011 6:58 am

...bede powtarzac jak mantre:jezeli cos znika szybko ,bez specjalnego leczenia ...po paru dniach czy w granicy tygodnia TO NIE JEST TO ŁUSZCZYCA TYLKO KTÓRAS Z OKOŁO 300 PRZYŁUSZCZYC CHORÓB IMITUJACYCH ŁUSZCZYCE......dlatego nie ekscytujmy sie tym że komus pomogło cos i...juz sie wyleczył...cudów nie ma...przynajmniej nie na co dzien sie zdarzaja...dlatego nalezy pogłebiac wiedze na temat swojej choroby...wtedy zna sie argumenty i wiele można wyjasnic nieswiadomym a i w dyskusji z lekarzem zyskujemy.....tak ze spokojnie.... :mrgreen:
Paweł - Pon Mar 28, 2011 10:25 am

szater napisał/a:
jezeli cos znika szybko ,bez specjalnego leczenia ...po paru dniach czy w granicy tygodnia TO NIE JEST TO ŁUSZCZYCA TYLKO KTÓRAS Z OKOŁO 300 PRZYŁUSZCZYC CHORÓB IMITUJACYCH ŁUSZCZYCE


lub zastosowany został steryd, który w mig się rozprawia ze wszystkim (oczywiście tymczasowo ;) ).

szater - Pon Mar 28, 2011 12:42 pm

...steryd potrzebuje od 7 do 14 dni aby całkowicie usunaac zmiany(chyba ze czegos jest raptem 5 plamek) wszelkie PRZYŁUSZCZYCE działaja na leczenie 2-3dni.....
jest tez mozliwosc cudu....wszak wiara czyni cuda...
Już tu czytałam ze po jednorazowym lub dwukrotnym posmarowaniu CAŁE PLECY I BRZUCH staly sie czyste :razz: :twisted:

gosc - Pon Mar 28, 2011 3:20 pm

To ta moja Dermovate, to jakaś oszukana musi była.... 6 lat smarowanka i nie zaleczyła, albo moja @ potrzebowała kopa w same ja.. :razz:
moniako1 - Pon Mar 28, 2011 4:46 pm

błagam o pomoc czy ktoś robił makijaż permanentny na brwiach i choruje na łuszczyce???.....ja chcem zrobic ale nie wiem czy moge?....Dziekuje i pozdrawiam:)
gosc - Pon Mar 28, 2011 5:58 pm

Monia witaj :grin: Uważam, że tu jest ważne: czy ł. wyskakuje Ci na wszelkiego rodzaju rankach, zadrapaniach; czy po uczuleniu np.? jeżeli tak, to możesz mieć problem. Makijaż permanentny, to rodzaj tatuażu i tak trzeba go traktować. Musisz rozważyć za i przeciw. Pozdrawiam :*
szater - Pon Mar 28, 2011 6:03 pm

Monika przy łuszczycy nikt ci nie zagwarantuje jaki bedzie koncowy efekt....moze byc roznie....faktycznie jak z tatuażem moze byc lekko tylko ale moze byc i tragedia....i co wtedy? :hmm: sadze ze nikt nie wezmie na siebie odpowiedzialnosci za twoj krok....ty podejmujesz ryzyko.....tylko czy warto? :twisted:
moniako1 - Wto Mar 29, 2011 10:10 am

jas_17 napisał/a:
Monia witaj :grin: Uważam, że tu jest ważne: czy ł. wyskakuje Ci na wszelkiego rodzaju rankach, zadrapaniach; czy po uczuleniu np.? jeżeli tak, to możesz mieć problem. Makijaż permanentny, to rodzaj tatuażu i tak trzeba go traktować. Musisz rozważyć za i przeciw. Pozdrawiam :*

Dziękuje dziewczyny:)...jeszcze sie zastanowie czy gra jest warta świeczki...ide jutro do lekarza zobaczymy co ma do powiedzenia na ten temat:)...miłego dnia:*

Paweł - Wto Mar 29, 2011 1:33 pm

szater napisał/a:
...steryd potrzebuje od 7 do 14 dni aby całkowicie usunaac zmiany(chyba ze czegos jest raptem 5 plamek) wszelkie PRZYŁUSZCZYCE działaja na leczenie 2-3dni.....
jest tez mozliwosc cudu....wszak wiara czyni cuda...
Już tu czytałam ze po jednorazowym lub dwukrotnym posmarowaniu CAŁE PLECY I BRZUCH staly sie czyste :razz: :twisted:

Ja to jak kiedyś przysmażyłem sobie sterydem to 2-3 dni i śladu nie było :P No ale po odstawienie to magicznie niczym sztuczka Coperfield'a - 2-3 dni i znów było :P

szater - Wto Mar 29, 2011 2:03 pm

...tak jest taka mozliwosc jezeli smaruje sie kilkakrotnie razy dziennie lub kładzie sie pod okluzje.....trudno uwierzyc ale tak niektorzy tez robia :zly:
Viximenne - Wto Mar 29, 2011 2:13 pm

Czy ktoś stosował z Was maść żywokostową? Bo mój znajomy sam ją robi. Miał tylko naparsteczek, więc starczyło na jedno posmarowanie przedramion toteż efektu nie widać. Skład to wazelina i e.. wywar? Czy też napar z żywokostu. Roślinkę się ponoć gotuje w oleju (nie wiem jakim).
gosc - Wto Mar 29, 2011 8:47 pm

Vix, masz pewny dostęp, to próbuj. Zawsze to nowe doświadczenie, dla Ciebie i dla nas. O wpływie żywokostu na odnawianie naskórka, czytałam. Sprawdź i daj relację :hmm:
basia44 - Sro Mar 30, 2011 8:54 am

Ja swego czasu stosowałam sterydy kilka razy dziennie i poprawy nie było, stosuje od dłuższego czasu żel z żywokostu u mnie się sprawdza a że nie cierpię żadnych tłustości na swojej skórze to jest najlepszy czym mogę nawilżyć skórę,
gosc - Sro Mar 30, 2011 12:50 pm

Witaj Basiu po... urlopie :mrgreen: Daj coś bliżej o tym żelu.
basia44 - Sro Mar 30, 2011 3:04 pm

Witaj Heniu,nie wiem co chcesz wiedzieć o tym żelu, szukałam maści w aptece nie było,było to(Zel z żywokostem_wyciąg z żywokostu w żelu regenerująco-nawilżający w takiej dużej tubie.Smaruje się tym po kąpieli skóra jest nawilżona i nie ma uczucia tłustości.A urlop przymusowy nieczynny komp.
gosc - Sro Mar 30, 2011 5:03 pm

Dzięki Basiu, szukam czegoś nowego dla siebie. Miłego nadrabiania zaległości :mrgreen:
Viximenne - Sro Kwi 13, 2011 10:45 pm

Odpowiadam o maści żywokostowej. Łuszczyca nie schodzi, ale bark przestał mnie boleć :wow: . Zaznaczam, że nie mam ŁZS, tylko po graniu w siatkówkę mi się tak teges.
tygryska - Sro Kwi 13, 2011 10:46 pm

jakis zysk jest :)
Viximenne - Sro Kwi 13, 2011 10:53 pm

Ba. Jeszcze rwę kulszową tym wyleczę hehehe :mrgreen:
szater - Czw Kwi 14, 2011 7:04 am

życze powodzenia i ....oczekuje relacji ...ja moje rwy:barkowa i kulszowa dziesiatki lat lecze i....własciwie bez rezultatu....zaleczyc sie da...ale wyleczyc....niekoniecznie,bo jak sie juz raz pojawi to tak zniszczy nerwy obwodowe ze...juz bedzie wracała co jakis czas :hmm:
pun - Pon Cze 06, 2011 12:17 pm

Witam, czytałem trochę o tej papce z drożdży i chciałem zapytać czy można ją zastosować na skórę twarzy, konkretnie nos-brwi? Jeżeli tak to w jaki sposób i z jakich proporcji ją utworzyć by była odpowiednia? :hmm:
szater - Pon Cze 06, 2011 1:42 pm

...raczej bym nie radziła...poza tym koło brwi i nosa pojawia sie NAJCZESCIEJ nie łuszczyca a grzybicze zapalenie skory...podajesz bardzo charakterystyczne miejsca wystepowania tego zapalenia,wyglada troszke podobnie ale...leczy sie inaczej...koniecznie srodkami farmakologicznymi p/grzybiczymi
pun - Pon Cze 06, 2011 4:30 pm

@szater
Ja byłem u dermatologa z tym bo to nie tylko w tym miejscu mam, mam od baardzo dawna na łokciach i we włosach też trochę dłużej, potem w brwiach i na nosie, teraz zaczeły mi ostatnio wyskakiwać pojedyncze małe kropki w różnych miejscach, po zagojeniu ran też mi się robią te ogniska :(
W prawdzie wtedy dostałem dwie SŁABSZE maści ( jedna do włosów, druga do twarzy, coś jak wazelina) na receptę ale to nie dawało rezultatów zbyt dużych i musiałbym chyba 24/7 być tym wysmarowany żeby to zaleczyć..

@puma
wiem wiem ale myślałem że może da się jakoś pobawić ze składnikami żeby zniwelować te wysychanie czy coś.. :p

Ogólnie to wiadomo że wszystko bym chciał wyleczyć ale priorytetem jest właśnie to na skórze twarzy, z wiadomych przyczyn :)
Obecnie używam czegoś takiego http://wizaz.pl/kosmetyki...p?produkt=22176

szater - Wto Cze 07, 2011 7:30 am

To ze masz łuszczyce wcale nie wyklucza grzybiczego zapalenia skóry,trudno mi ocenic co to dokładnie jest jak tego nie widze zmiany luszczycowe na twarzy troszke sie roznia zapalenie grzybicze umiejscowione jest zawsze :
1pomiedzy obiema brwiami-posrodku
2.po obu stronach nosa
3.moze pojawic sie tez koło ust lub blizej ucha
sa to wykwity charakterystyczne podobne do tradzika rozowatego-takie placki-swędziące

Z ostatnich wiesci :moja kolezanka Ania zlikwidowała wszystko z twarzy ,jak róowniez z ciała za pomoca preparatu BIOKARTALEN
Na twarzy dobrze działaja wszystkie srodki natłuszczajace...sa tacy co to chwala najbardziej krem NIVEA :mrgreen:

pun - Wto Cze 07, 2011 10:38 am

Cytat:
jest zawsze :
1pomiedzy obiema brwiami-posrodku
2.po obu stronach nosa

Ja tak mam + w brwiach, koło ust czy uszu raczej nigdy nic nie miałem.
http://img838.imageshack..../zdjcie000p.jpg
http://img709.imageshack....zdjcie002gl.jpg
Te miejsca może nie tyle co swędzą ale jest czasami takie trochę podobne, niekomfortowe uczucie, najbardziej odczuwalne po zmoczeniu tego miejsca lub po posmarowaniu czymś.
Chwile po kąpieli mam troszeczkę takiej wysuszonej/złuszczonej skóry (najczęściej w brwiach/między brwiami i z boków nosa) która prawie sama odpada, czasami po kąpieli muszę to posmarować drugi raz kremem by się na nowo nie robiła..
A no i słońce na to wszystko (włosy, twarz, reszta ciała) pomaga tylko żeby znikło to muszę sie "zjarać", szczególnie na twarzy :p

gosc - Wto Cze 07, 2011 2:05 pm

W takich razach u mnie doskonale sprawdza się Pimafucord. Kilka razy pacnę i mam spokój ale zawsze muszę szczególnie dbać o systematyczne natłuszczanie skrzydełek nosa. Każde przesuszenie, kończy się zaczerwienieniem, łuską i swędzeniem. Pozdrawiam :smile:
basia44 - Wto Cze 07, 2011 2:21 pm

Nie chce się powtarzać ale u mnie skrzydełka nosa też się wybieliły po wyciągu,a wyglądało jakby mi miał nos odpaść.
gosc - Wto Cze 07, 2011 2:52 pm

Basieńko, powtarzaj się ile się da, jeżeli uważasz, że ta metoda jest tego warta :hmm:
Ale może dobrze byłoby, jak byś troszkę szerzej o tym wyciągu, naszemu nowemu koledze napisała. On chyba niekoniecznie wie, z czym to się je. A tak, może i u niego toto tak pięknie zadziała, jak w Twoim przypadku. Leczenie ł., to ciągłe szukanie innej drogi nie ma. Pozdrawiam :grin:

basia44 - Wto Cze 07, 2011 3:04 pm

Henia pisałam już w tylu miejscach ze nie wiem czy to ma sens powtarzać, chyba że opisze w temacie co mi pomogło,Z opisu Pun według mnie wynika że to problem alergii i stanu zapalnego zatok u mojego syna też się tak objawia.Ja bym poleciła parówkę z szałwii na odblokowanie zatok a problem z twarzy zniknie.U syna smaruje maścią rozgrzewającą czoło jak wydzielina schodzi plamy z twarzy też.
szater - Wto Cze 07, 2011 3:17 pm

...mam w rodzinie wielu alergików,chroniczne zapalenie zatok ma Janusz(maz) , Miriam(dziewczyna Xsawerego) jak i Kasia(narzeczona Tomka)-sa pod opieka lekarska....nigdy nie zaobserwowałam takich ani podobnych wykwitów na twarzach :shock:
gosc - Wto Cze 07, 2011 3:37 pm

Co nie znaczy, że tok rozumowania Basi jest błędny. Alergia i ł. często idą rąsia w rąsię :hmm:
Parówka zaproponowana przez Basię, moim zdanie jest warta sprawdzenia. Tym bardziej, że nawet jak to nie są zatoki, to parówka doskonale oczyści i odblokuje pory skóry. Przygotowując ją tym samym, na lepsze działanie maści np. z Vit. A. Koszt żaden przecież, to tylko parę groszy na szałwię i garczek gorącej wody. Piękna sprawa dla umęczonej cery i jaka cudowna inhalacja dla dróg oddechowych :mrgreen:
Moim zdaniem watro to wypraktykować, wszak "pacykowanie" nigdzie nam nie ucieknie.

basia44 - Wto Cze 07, 2011 3:52 pm

Krysiu sama mam też alergie i zawsze takie zmiany wyskakują przy zapaleniu zatok wszak tam siedzi przeważnie gronkowiec a na niego świetnie działa właśnie parówka z szałwii zabija go szybciej jak antybiotyk a że ja od antybiotyków stronie to i szukam sposobów naturalnych i jak dotąd świetnie się to sprawdza.
szater - Wto Cze 07, 2011 4:06 pm

...ja nie neguje metody tylko stwierdzam fakt ze nigdy nie zaobserwowałam takich objawów... jak wykwity koło nosa u któregokolwiek z w/wymienionych.
pun - Wto Cze 07, 2011 5:53 pm

a jeżeli to by miało być alergiczne to opalanie by mi na to pomogło? Miałem to też w tamtym roku tyle że się opaliłem to znikło razem z łuszczycą na jakiś czas i wróciło.. W tym roku raz byłem krótko na słońcu i ledwo mnie wzięło ale z rąk mi znikły te kropki od łuszczycy i na twarzy też nawet zaczęło trochę zanikać tyle że słabo twarz opaliłem i jest powrót do poprzedniego stanu :P
No ale można spróbować :) a ten krem Clobaza też brać jednak?

gosc - Wto Cze 07, 2011 6:36 pm

Ja na tych alergiach się nie znam, miewam je rzadko i krótko.
Metoda Basina niczym Ci nie grozi a wręcz przeciwnie napewno pomoże skórze. Czy to grzyb, trzeba by było badania specjalistyczne zrobić. Ja tam w nie się nie bawiłam, zakupiłam ten Pimafucord, zadziałał i mam spoko. Nie często ale zmuszona jestem nim się posiłkować, zwłaszcza zimą.

gosc - Wto Cze 07, 2011 10:00 pm

Tak głośno myśląc, w kwestii tych zaczerwień czy stanów zapalnych skóry na twarzy, przy ostrym zapaleniu zatok, to myślę, że problem może być w tym: ani znajomi Szater, ani pumowy ślubny nie mają ł. skóry- przy tych stanach zapalnych; w przeciwieństwie do Basi czy naszego nowego kolegi Puna.
Udowodnione są teorie, że ostre stany zapalne: np. zatok, czy też alergie, zaostrzają również stany zapalne skóry u łuszczyka i skutkują one właśnie.... ostrymi wysypami. Tak reaguje skóra np. Tygryski, jeżeli mnie pamięć nie myli :hmm:

basia44 - Sro Cze 08, 2011 6:02 am

Masz racje Heniu z tym połączeniem alergii łuszczycą syn co prawda łuszczycy nie ma ale wiadomo co tam jeszcze w nim siedzi jak narazie przejął po mamie problemy z tarczycą i wiele innych za to z wysypką na nosie i koło maja wszystkie moje dzieciaczki a ja odkąd pamiętam problem był w tym miejscu,na łuszczącą skórę koło brwi brałam wit B2 i schodziło.
szater - Sro Cze 08, 2011 7:32 am

Wydaje mi sie ze za głebogo wchodzicie w problem i dopisujecie nowe historie chorobowe...zmiany na twarzy widoczne na zdjeciu sa takie jak u luszczyka ...moga takze byc wywołane grzybiczym zapaleniem skory:Tomek i Kasia to alergicy(tomek to mój syn i MA PORONNA POSTAC ŁUSZCZYCY) Miriam ma babcie z łuszczyca...jakies geny w sobie ma...nigdzie nie spotkalam sie z łaczeniem wykwitow na twarzy z zapaleniem zatok...mialam którejs zimy zapalenie zatok i nie miałam ani zadnych wykwitów na skórze ani łuszczycy na twarzy...acha..nie wszyscy moga robic inhalacje czy parowki...ale to juz inna bajka...
gosc - Sro Cze 08, 2011 10:29 am

To mówisz, że łączenie: stanów zapalnych i alergii u łuszczyków, z pogarszaniem się stanu ich skóry czy nawet nowym wysypem, to za głębokie wchodzenie w problem ł. i to jest nawet tworzenie nowych teorii chorobowych? Ciekawe.... bardzo.
Rano jeszcze uważałam, że to podstawa we wszelkich poszukiwania i walce z ł. a teraz.... :shock: Zarąbiście normalnie.

szater - Sro Cze 08, 2011 12:11 pm

przeczytaj dokładnie co napisałam....stwierdziłam tylko FAKT ze alergia czy grzybicze zapalenie skóry nie BYŁO POWIAZANE U OSOB MI ZNANYCH Z ZAPALENIEM ZATOK... .
diagnozowanie zapalenia zatok u osoby co ma wykwity łuszczycowe lub grzybiczne na twarzy...uwazam za nadinterpretacje

basia44 - Sro Cze 08, 2011 12:47 pm

A jak się to ma do tego ze stany zapalne aktywują łuszczyce?Też miałam na początku zmiany łuszczycowe na twarzy i zawsze je łączyłam z problemami z zatokami.Jak zawsze piszesz że przy łuszczycy na każdego działa co innego u różnych osób to i tak samo co innego ją aktywuje,grzybicze zmiany zawsze występują jak jest uszkodzony naskórek a przy łuszczyce tak jest,i od czasu do czasu warto takie zmiany przesmarować czymś przeciwgrzybiczym lepiej się wtedy goi (to sugestia mojego lekarza)ale też własne obserwacje.
gosc - Sro Cze 08, 2011 1:08 pm

Fakt, który tu tak dobitnie i na "grubo" stwierdzasz Szater, według mnie, ma się nijak do problemu czy sytuacji, którą tu próbujemy rozgryźć czy omówić. Z jednej prostej przyczyny: te znane Ci osoby z zapaleniem zatok czy alergią, nie maja też ł.. Od wczoraj próbuję Ci to jakoś wytłumaczyć i wiem, że żebym nie wiem ile razy i jak czytała takie wypowiedzi, zawsze to dla mnie będzie... nieznajomość podstawowych praw rządzących naszą chorobą. Po swojemu możesz to nazwać..... nadinterpretacją.
Łuszczyca to specyficzna choroba, u nas wszystko przebiega inaczej, zwykłe zadraśnięcie czy rozcięcie naskórka, kończy się wysypem. Mamy inną immunologię, inaczej nasze organizmy funkcjonują, leczą się czy tylko bronią przed innymi chorobami.
Moim zdaniem, jeżeli zaistniał problem- tak jak u Puna i któreś z nas, znalazło proste rozwiązanie jego, u siebie, to zawsze warto to rozwiązanie sprawdzić. Tym bardziej, że proponowana metoda, to garść ziół i garnek wody. Nie zaszkodzi a może pomóc i to bardzo.

szater - Sro Cze 08, 2011 1:58 pm

cytuje:" mialam którejs zimy zapalenie zatok i nie miałam ani zadnych wykwitów na skórze ani łuszczycy na twarzy." na łuszczyce choruje przeszło 40lat..tak jakos sie składa :razz: ....a to ze jak ja tak i Puma nigdy wdług ciebie nie mamy racji to przestało mnie juz nawet dziwic...
Co do inhalacji to tez do konca nie jest takie proste i oczywiste:

Inhalacje

Inhalacje działają głównie miejscowo na błony śluzowe i mięśnie gładkie dróg oddechowych, w znikomym zaś stopniu działają ogólnie. Wskazania do ich stosowania stanowią tylko choroby w których istnieje konieczność poprawienia czynności dróg oddechowych a w szczególności:
nawilżenie dróg oddechowych usprawniające czynności nabłonka migawkowego,
przyspieszenie regeneracji nabłonka migawkowego,
rozrzedzenie zagęszczonej i lepkiej wydzieliny bony śluzowej dróg oddechowych,
zmniejszenie obrzęku zapalnego błony śluzowej,
zniesienie skurczu mięśni gładkich oskrzeli,
zapobieżenia reakcji antygen – przeciwcialo w przypadku astmy oskrzelowej,
zlikwidowanie zakażenia bakteryjnego, wirusowego lub grzybiczego w drogach oddechowych.

Wskazania:

Wskazania do stosowania inhalacji stanowią:
choroby górnych dróg oddechowych,
przewlekłe nieżyty nosa i gardła,
stany przed i po zabiegach operacyjnych w obrębie dróg oddechowych,
choroby dolnych dróg oddechowych,
niektóre ostre i podostre zapalenia tchawicy i oskrzeli,
rozedma i pylica płuc,
astma oskrzelowa.

Przeciwwskazania:

Przeciwwskazaniami do stosowania inhalacji są:
ostre przewlekłe choroby dróg oddechowych,
przewlekłe ropne zapalenie zatok i migdałków,
choroby układu oddechowego z objawami niewydolności krążenia,
choroby nowotworowe,
gruźlica,
choroby płuc i oskrzeli z krwiopluciem,
zaawansowana pylica płuc.


Takie sa moje doswiadczenia:osobiste...nie wyczytane z ksiazek czy neta...wiem czym grozi stosowanie wydawac by sie mogło zwyklej "garsci ziół i wrzatku"


Pun a mam takie pytanie czy kiedykolwiek były problemy z zatokami?czy były jakies obiawy zapalenia,sciagana ropa czy kiedykolwiek ktos zdiagnozował u ciebie zapalenie zatok? :hmm: bede wdzieczna za odpowiedz....

basia44 - Sro Cze 08, 2011 2:09 pm

Krysiu czy ty to sprawdziłaś i miałaś te wszystkie objawy czy piszesz to co przeczytałaś?
gosc - Sro Cze 08, 2011 2:26 pm

Jakbyś jeden jedyny raz przestała udowadniać własne racje , to pewnikiem byśmy tu szybciutko doszli do porozumienia :hmm: .
Człowiek ma kłopoty z opanowaniem stanu zapalnego wokół nosa. Szuka porady. Basia mu podpowiada, że ona też tak miała i przyczyną takiego stanu rzeczy były zatoki. Parówka z szałwii problem rozwiązała. Czy tak trudno poczytać to ze zrozumieniem. Nikt nikomu nie diagnozuje zapalenia zatok. Została podana jedna z przyczyn i to co ja rozwiązało.
Moje myśli w stronę grzyba i maści z antybiotykiem. Chociaż parówkę Basiną popieram, bo szałwia jako taka, zawsze wtedy na tę umęczona skórę zadziała- pięknie ją odkazi ale też złagodzi podrażnienia i przygotuje skórę pod ewentualne dalsze leczenie.
Tak trudno to wyczytać z naszych wypowiedzi? Powtarzam któryś raz z rzędu, tu nie chodzi o niczyje racje, tu chodzi o konkretny przypadek. Nie zapalenie zatok, nie inhalacje. O zaczerwienioną skórę wokół nosa, z którą nasz kolega nie może sobie poradzić. Tylko tyle.

gosc - Sro Cze 08, 2011 2:38 pm

No i właśnie o to chodzi, u mnie też nie. Ani choroby ani antybiotyki nie wzmagają czy też nie prowokują wysypu. Co nie znaczy, że nasz kolega, skoro wszystkie dotychczasowe metody zawiodły, nie powinien poszukać w tym kierunku, jaki podpowiada mu Basia a nóż to zadziała. Mazianie, jak już tam gdzieś napisałam, nie ucieknie przecież. Nic z proponowanych tu sposobów(parówki), nie zaszkodzi a pomoże na bank, tak uważam.
szater - Sro Cze 08, 2011 2:45 pm

basia44 napisał/a:
Henia pisałam już w tylu miejscach ze nie wiem czy to ma sens powtarzać, chyba że opisze w temacie co mi pomogło,Z opisu Pun według mnie wynika że to problem alergii i stanu zapalnego zatok u mojego syna też się tak objawia.Ja bym poleciła parówkę z szałwii na odblokowanie zatok a problem z twarzy zniknie.U syna smaruje maścią rozgrzewającą czoło jak wydzielina schodzi plamy z twarzy też.



ustosunkowywałam sie do tego stwierdzenia...wiec nie wykrecaj kota ogonem...

basia napisałam cyt:
Takie sa moje doswiadczenia:osobiste...nie wyczytane z ksiazek czy neta...wiem czym grozi stosowanie wydawac by sie mogło zwyklej "garsci ziół i wrzatku"
jestem praktykiem,wiekszosc terapii sprawdzam na sobie i swoich bliskich a ze jest tych schorzen dosc duzo i sa powiazane ze soba szukam rozwiazan mozliwie jak najmniej agresywnych i wiem czym moze skonczyc sie zastosowanie pewnych wydawac by sie mogło nieszkodliwych terapii...jak chociazby słonce w twoim przypadku,czy suplementacja jodem w niedoczynnosci tarczycy( nawet w minimalnej )...bo czasem nieswiadomie mozna komus zaszkodzic....dlatego problem diagnozowania pozostawiam lekarzom-siebie i swoich najbliższych znamy ludzi z netu....niekoniecznie... :mrgreen:

gosc - Sro Cze 08, 2011 3:06 pm

Czyli reasumując: uważasz, że zaproponowana tu przez nas(Basię i mnie) parówka- nie mylić z inhalacją, z szałwii; jak też wspomniany przeze mnie Pimafucord, może Punowi zaszkodzić, w jego walce, ze stanem zapalnym skóry wokół nosa? Tak czy nie?
Bo o tym tu gadamy, przypominam :hmm:

basia44 - Sro Cze 08, 2011 3:06 pm

Tylko Heni odpowiedź odnosiła się do tego.

[Nie chce się powtarzać ale u mnie skrzydełka nosa też się wybieliły po wyciągu,a wyglądało jakby mi miał nos odpaść].

a tu odpowiedz Heni

[Basieńko, powtarzaj się ile się da, jeżeli uważasz, że ta metoda jest tego warta]

chodziło o wyciąg ale widocznie nie przeczytałaś posta wcześniej

szater - Sro Cze 08, 2011 4:13 pm

Parówka - zabieg kosmetyczny stosowany na skórę twarzy w celu jej oczyszczenia lub złagodzenia niepożądanych zmian (wypryski, podrażnienia itp.). Można go stosować także jako zabieg wstępny przed głębszym oczyszczaniem skóry.

Do naczynia wlewa się gorącą wodę lub napar ziołowy (np. z rumianku) i trzyma się nad nim twarz przez kilka minut. Głowę wraz z naczyniem nakrywa się ręcznikiem, aby para nie ulatniała się. Gorące opary rozszerzają pory skórne, a dodatek ziół działa dezynfekująco.

Cyt:Ja bym poleciła parówkę z szałwii na odblokowanie zatok :shock: wiec ludek ma chore zatoki?czy wykwity na twarzy?
Cyt:...ja nie neguje metody tylko stwierdzam fakt ze nigdy nie zaobserwowałam takich objawów... jak wykwity koło nosa u któregokolwiek z w/wymienionych.-alergików,chorych na zatoki i u mnie chorej na łuszczyce

Basieńko, powtarzaj się ile się da, jeżeli uważasz, że ta metoda jest tego warta]

chodziło o wyciąg ale widocznie nie przeczytałaś posta wcześniej-tak nie miałabym nic przeciwko gdybys te metode ponownie opisała a nie diagnozowała i podawała metode leczenia zatok

Koncze te dyskusje bo jak zwykle musisz miec racje:
od grzybiczego zapalenia skory przeszłyscie do zdiagnozowania u ludka zapalenia zatok...tylko tyle i koniec

gosc - Sro Cze 08, 2011 4:43 pm

Ponawiam pytanie: tak? czy nie? :hmm:

Parówka zawsze mi pomaga odblokować zatoki, przy ostrym katarze. Dlatego jest dla mnie doskonałą metodą na podleczenie ich. To tak a pro po :mrgreen:

tygryska - Sro Cze 08, 2011 4:57 pm

fakt u mnie zawsze przeziebienie, zapalenie zatok a nawet ciezki atak migreny skutkuje wysypem hm... trudno to nazwac wysypem bo nie sa to takie klasyczne luszczycowe zmiany - na twarzy tylko ja oprocz bokow nosa, kawalka pomiedzy brwiami to jeszcze mam na policzku z lewej tylko strony co ciekawe ;)
skutkuje na mnie krem na noc bielendy kawior i trufle... ale juz tak dziwne rozne rzeczy spotkalam ktore skutkuja na pania ł ze chyba nic mnie nie zdziwi
a szalwie lubie pic... parowki z szalwi nie probowalam - ale sprobuje :)
i od razu mowie ze wiem ze to luszczyca to na pyszczku bo kiedys poczekalam i nic nie robilam i zmiany zamienily sie w typowe luszczycowe ogniska... wiecej nigdy tak nie zaniedbalam pyszczka bo wtedy doprowadzenie do stanu jako tako normalnego zajelo mi mnostwo czasu i nerwowo tez - nie jest milo jak sie ludzie gapia... ;)
wtedy akurat zastosowalam ktorys steryd a teraz po prostu sie mocno pilnuje - nawilzam i natluszczam glownie z naciskiem na to pierwsze :)

basia44 - Sro Cze 08, 2011 5:07 pm

A kto tu coś diagnozował, tylko poleciłam parówkę biorąc pod uwagę zatoki ale jak widzę sam zainteresowany się nie odezwał żeby potwierdzić czy ma z nimi problem.Nie próbuje nikogo leczyć przez internet ale też jak mam coś naturalnego do zaproponowania to proponuje.Nie pisze przecież( weź antybiotyk taki a taki,napewno pomoże)

Ps.tygryska mnie jak zaczyna gdzieś lekko swędzić twarz smaruje twarz rumiankową czekam jak wsiąknie i na to cynkową nadmiar zbieram wacikiem za jakieś pół godz nigdy już nie miałam problemów tylko ten jeden raz na początku.

gosc - Sro Cze 08, 2011 10:26 pm

Cóż, każda skóra/wiek, ma swoje prawa :mrgreen: ja też nie powinnam się opalać ale jak tak się zjaram, to mam wrażenie, że... mi mniej wisi :razz: ... przynajmniej optycznie :>
basia44 - Czw Cze 09, 2011 4:07 am

Puma już masz problem z naczynkami nie za wcześnie,
szater - Czw Cze 09, 2011 6:52 am

... :hmm: no własnie....rózne rzeczy sie zdarzaja...dlatego nie nalezy twierdzic ze cos jest całkowicie bezpieczne....dla nas i owszem-bo tak jak pisałam my znamy siebie najlepiej...kogos obok to juz niekoniecznie...


A ostatnie newsy:wczorajsza wizyta Januszka(meza) u laryngologa....prawdopodobnie w zatoce utkwił ząb kawałek?cały? na razie dalej lecza...w lipcu ponowne zdjecie..porównaja z tym ze stycznia....wykwitów zadnych nie ma i nie miał...zaniepokoil mnie zapach z ust...naswietlania nie przyniosły poprawy...parowka czy inhalacje?podejrzewam ze tez niestety nie pomoga....oczywiscie po wizycie z lipcu...wiadomosci uzupełnie...

basia44 - Czw Cze 09, 2011 7:21 am

Krysiu nie każdy kto ma problem z zatokami musi mieć wykwity na nosie ja akurat mam i dlatego o tym napisałam nie widzę powodu żeby nie wierzyć tobie ani żebyś ty nie wierzyła mnie,tak samo nie musi tobie pomagać parówka mnie akurat pomaga i innym może też, tyle lat chorujesz że nie powinno cię to dziwić że dana choroba u każdego może przebiegać inaczej i dawać całkiem inne objawy a tu chyba mamy wymieniać się doświadczeniami a nie spierać kto ma racje prawda.
szater - Czw Cze 09, 2011 7:53 am

dlatego własnie pisze to co pisze...walcze z zatokami bardzo intensywnie od stycznia-efekt...wczorajsza diagnoza...zobacze co dalej...ja nie neguje niczego ...poczytaj...jedynie mam zastrzezenia do sformułowan typu NIE ZASZKODZI-okazuje sie ze ludzie sa tak dziwnie skonstruowani ze nawet szklanka wody zaszkodzi-np.dializowanym ludkom...dlatego ja zawsze pisze na swoim przykładzie:ja robie tak czy tak...i zaznaczam ze u innych może byc inaczej.Nieraz metoda super ale nie dla danego organizmu...nieraz zas rzeczy oczywiste mogą okazac sie smiertelnie niebezpieczne:

Tydzien temu wrociłam do ostropestu i namowiłam 3 osoby do jego zastosowania-jadły całe rodziny-do głowy mi nie przyszło ze moge spowodowac ich zatrucie!otworzyłam swój i tez zaczęłam brac chociaz smak wydawał mi sie dziwny...gdy przyszły bóle brzucha nie do wytrzymania...poszłam do Herbapolu ze zwrotem:OSTROPEST ZARAŻONY BYŁ SPORYSZEM!powiadomiono sanepid i cała partie wycofano.....ludkowie jedli bo im poleciłam,mysleli ze taki ma miec smak-takie własnie sa sytuacje ktore kaza mi byc po tysiackroc ostrozniejszym....i to w realu a co dopiero w necie...

basia44 - Czw Cze 09, 2011 9:03 am

Zgadzam się z tobą jeśli chodzi o zioła stosowane wewnętrznie, uważam też że każdy ma swój rozum i jeśli ktoś mi coś poleca a widzę że cosik nie gra to pytam tej osoby czy tak ma być .Czytając na forum co komuś pomogło sprawdzam najpierw działanie tego i ewentualne skutki uboczne a dopiero później próbuje na sobie inne postępowanie uważam za nierozważne.Jeśli chodzi o zioła stosowane zewnętrznie nie ma takiego zagrożenia (zatrucia np.) najwyżej nie pomogą.
gosc - Czw Cze 09, 2011 11:06 am

Przecież ta cała dyskusja dziś, to ma się do tematu: jak wół do karety.
Skupcie się, o tym nosie miało być; nie o zatokach i to na dodatek u ludzi, którzy nie mają ł.; nie o ostropeście; o stanie zapalnym skóry na twarzy, z którym kolega nie potrafił sobie poradzić :hmm:
No ale jak tak bardzo, ktoś potrzebuje pomącić, wolna wieś; młody też już zresztą dawno sobie stąd poszedł- ileż można czytać, tyrad nie na temat. Miłej zabawy :mrgreen:

szater - Czw Cze 09, 2011 7:39 pm

TEMAT WATKU: Metody naturalne- domowe..... :razz: wiec cały czas w temacie rozmawiamy ale jak zwykle :twisted: ...mozesz nie czytac...chyba ze ....juz sie nie da... :yoyo:


basiu sa rózne dziwne rzeczy:chociazby sprawa Magdy usiłujacej leczyc sie BSM...niby nic a jak sobie zaszkodziła...dobrze ze w pore wyladowała w szpitalu...czasem przy duzym wysypie lepiej leczyc sie standardowo...na eksperymenty mozna sobie pozwolic jak ł troszke wyciszona albo remisja jest...lece bo padam dzis na pyszczek...miłego wieczorku ci zycze :*

gosc - Czw Cze 09, 2011 8:05 pm

Się da się da, chociaż z ręką na sercu przyznaję, że zrozumienie- o co chodzi? w niektórych wypowiedziach tu, przychodzi mi z największym trudem. Pewnie to nie na mój łeb. Przepraszam :hmm:
Fakt, odpoczynek Ci niezbędny, moim zdanie, już nie tylko Ci tematy się mylą ale i fora. Sapnij troszkę, szczerze radzę :*

dosia20011 - Czw Cze 09, 2011 8:05 pm

więc mówiłam że z TYM ostropestem jest coś nie tak że trzeba go zwrócić , ja jem już półtora roku i takie "smaki "mi się nie zdarzyły dlatego dobrą stroną było by chyba kupować i samemu mielić jak dotychczas
Krysia proponuje napisać twoje spostrzeżenie i jaka to firma jest dystrybutorem jak byś miała stare opakowanie to jeszcze nr. partii jak by co, w temacie o ostropeście że coś takiego może się zdarzyć i że to takie nieprzyjemne w smaku jest czyli nie takie jak zawsze

basia44 - Czw Cze 09, 2011 8:20 pm

Przypadek Magdy mówisz. Jeśli ma problem z naczynkami tak jak u mnie było to nie dziwie się że tak to się skończyło nie mogło inaczej( jak ta metoda działa a tego nie wiem) ,nie sprawdzałam ale sądząc po reakcji organizmu chyba tak, za to w moim przypadku i lekarze okazali się bezsilni.
Jak już pisałam każdy dostał rozum po to żeby go używał,pomyślał,posprawdzał,nawet lekarz wypisując lek może popełnić błąd czy aptekarz jak go sprzedaje a to od nas zależy czy zastanowimy się choć troszkę co bierzemy a nie brać ze ślepym zaufaniem no bo przecież lekarz wie lepiej,czy sąsiadka która poleciła metodę, czy ktokolwiek inny.
[moja zasada zawsze taka sama ufaj ale sprawdzić nie zaszkodzi] ot samo życie uczy takiego postępowania.

szater - Czw Cze 09, 2011 9:10 pm

jas_17 napisał/a:
Się da się da, chociaż z ręką na sercu przyznaję, że zrozumienie- o co chodzi? w niektórych wypowiedziach tu, przychodzi mi z największym trudem. Pewnie to nie na mój łeb. Przepraszam :hmm:
Fakt, odpoczynek Ci niezbędny, moim zdanie, już nie tylko Ci tematy się mylą ale i fora. Sapnij troszkę, szczerze radzę :*


No i znowu nie kumasz :wow: : piszac o Magdzie miałam na mysli Magdalene z forum ogolnego :razz: ......z grzecznosci nie odpowiem co mysle.


Dosia ja zgłosiłam sprawe i poszło do sanepidu...czekam na wyniki...mogłam spisac nr.serii kurcze nie pomyslałam...ale sadze ze wszystko sie wyjasni...Ostropest został wycofany z naszych sklepow...nie wiem tylko czy reszta też,pewnie tak bo nie było to jedna paczka....dam znac co i jak...

gosc - Czw Cze 09, 2011 9:19 pm

Jak chcesz gadać o Magdalenie, z forum Ogólnego, to idź tam i sobie z nią pogadaj, tak jest prościej, że o uczciwości nie wspomnę. A tu może uda się, dzięki temu, pogadać na temat, i zamęt mniejszy będzie :hmm:

Za grzeczność.... dziękuję, zawsze to w człowieku, wiara w drugiego się utwierdza. Uwielbiam takie emocje :kwiat1:

flapjack - Pon Cze 13, 2011 2:00 pm

Cześć, wielkie podziękowania koleżance EWie za papkę drożdżową:) Po 3 latach męczarni z łuską i 3 kuracjach papką to paskudztwo wreszcie ustąpiło - zostały jeszcze wyblakłe czerwone placki na obrzeżach włosów ale łuski i swędzenie odpuściło. Dzięki EWaa:) :tuli: pozdro
szater - Wto Wrz 06, 2011 7:47 am

Zgodnie z danym słowem (jaka to rzadkosc w dzisiejszych czasach :wink: ) uzupełniam wiadomosci:
1.nadal mój maz nie ma wykwitow na twarzy
2.leczenie:wszelkiego rodzaju farmakologia + naswietlania nie przyniosły efektu
3.wykonano tomograf-ciało obce,nieorganiczne w zatoce szczekowej lewej,ciało to zainfekowało cała zatoke szczekowa i czołowa po stronie lewej-niedroznosc i ostry stan zapalny(gnilny!)
4.skierowanie na operacje w znieczuleniu ogólnym.

Pierwsza podstawowa zasada:prawidłowa diagnostyka.Nie leczenie farmakologiczne,parówki,inhalacje,naswietlania tylko: KONKRETNA,DOCIEKLIWA DIAGNOSTYKA.

PS
Sytuacja ta powstała podczas leczenia kanałowego zębów-warto wiec czasami dokładnie sprawdzic czy jakosc proponowanych nam usług i ich wykonanie jest prawidłowe.mąz leczony był w profesjonalnym,gabinecie prywatnym.

tygryska - Wto Wrz 06, 2011 7:58 am

niestety niektore rzeczy sprawdzamy na wlasnej skorze - w tym przypadku na wlasnych zebach...
kacper 007 - Pią Wrz 09, 2011 7:36 am

temu do dentysty nie lubie chodzic,a zęby mam dobre bo słodyczy nie lubie tylko słone wele i ostre :razz:
magda84 - Pon Wrz 12, 2011 2:35 pm
Temat postu: Re: Metody naturalne- domowe
EWaa napisał/a:
kto z Was stosowal naturalne -domwe metody w walce z ł? i jakie byly tego skótki?


Polecam metodę leczenia rybkami Garra Rufa, sprawdzone i skuteczne leczenie łuszczycy i egzemy! Już jest w Lublinie www.fishspalublin.pl Warto spróbować i się przekonać!
Ja to sprawdziłam i jestem zachwycona efektami!

magda84 - Pon Wrz 12, 2011 2:36 pm

Polecam metodę leczenia rybkami Garra Rufa, sprawdzone i skuteczne leczenie łuszczycy i egzemy! Już jest w Lublinie www.fishspalublin.pl Warto spróbować i się przekonać!
Ja to sprawdziłam i jestem zachwycona efektami!

magda84 - Pon Wrz 12, 2011 2:44 pm

witam wszystkich!
Polecam metodę leczenia rybkami Garra Rufa, sprawdzone i skuteczne leczenie łuszczycy i egzemy! Już jest w Lublinie www.fishspalublin.pl Warto spróbować i się przekonać!
Ja to sprawdziłam i jestem zachwycona efektami!

magda84 - Pon Wrz 12, 2011 2:49 pm

Przepraszam:( Witam wszystkich
magda84 - Pon Wrz 12, 2011 2:52 pm

Łuszczyca to zmora wielu ludzi , więc chce się podzielić nowym sposobem na walkę z tą chorobą. Znalazłam gabinet w którym można skorzystać z dobroczynności rybek, które leczą miejsca chorobowe. Na prawdę warto spróbować i samemu ocenić.
szater - Sro Wrz 14, 2011 1:37 pm

Ciesze sie ze znalazła sie osoba ktora te metode zastosowała na sobie.Skoro jestes taka pelna entuzjazmu bardzo prosze o szczegółowa relacje:jak dlugo trwała terapia,jak było przed jak jest po,jakie zmiany zobaczyłas juz po pierwszym razie i jak wyglada to dzis.
kacper 007 - Sob Wrz 17, 2011 4:36 pm

żeby ryby ludzi obgryzały tego jeszcze nie słyszałem he,he
Moniś - Czw Paź 06, 2011 3:50 pm

A mi się w te rybki nie chce wierzyć jakoś. Ok napewno zgryzają naskórek czyli łuskę, ale co potem???
gosc - Czw Paź 06, 2011 4:46 pm

Moniu, one dodatkowo w ślinie mają ten dithrnol, i to właśnie onże ma działać zbawiennie, na te nasze zmiany :hmm:
Moniś - Pią Paź 07, 2011 9:56 pm

A chyba że nie wiedziałam :wink:
romcyś - Sob Paź 08, 2011 7:23 pm

Witam
Rybki :hmm: , może gdzieś przeoczyłem, ale nie znalazłem nigdzie na forum informacji ze ktoś zakończył leczenie i jest zdrów jak "ryba" :grin: , a wielu pisało że rozpoczyna leczenie rybkami. Jeżeli to nie tajemnica, :zly: to proszę o informację na forum, czy leczenie przynosi wytęsknione przez nas wszystkich pozytywne efekty.
pozdrawiam i idę :drink:
romano

tygryska - Sob Paź 08, 2011 7:53 pm

jak idziesz :drink: to przygotuj sobie sok pomidorowy na kaca ;)
gosc - Sob Paź 08, 2011 9:17 pm

:hmm: o ile ja jeszcze pamiętam, to soczek pomidorowy na zespół dnia drugiego, mi nie pomagał :roll:
Choć faktem niezaprzeczalnym jest, że w słuchaniu, szumu muszli, bywał niezastąpiony :mrgreen: czyli jak się tak głębiej zastanowić, to jednak wychodzi, że....pomagał :>

tygryska - Sob Paź 08, 2011 9:42 pm

liczy sie efekt ;)
romcyś - Nie Paź 09, 2011 4:48 pm

Witam
Pomimo "tupotu białych mew" :hmm: nie jest źle. Jeżeli chodzi o soczek pomidorowy, to i owszem wielu i wiele razy pomagał. Chociaż często stosowałem go mieszając z łódką najczęściej bols, jako "krwawa merry".
Cieszy :brawo: że koleżanki w tej kwestii :drink: mają również miłe doświadczenia.
dla Was :*
romano

gosc - Nie Paź 09, 2011 8:59 pm

romcyś napisał/a:
Witam
Rybki :hmm: , może gdzieś przeoczyłem, ale nie znalazłem nigdzie na forum informacji ze ktoś zakończył leczenie i jest zdrów jak "ryba" :grin: , a wielu pisało że rozpoczyna leczenie rybkami. Jeżeli to nie tajemnica, :zly: to proszę o informację na forum, czy leczenie przynosi wytęsknione przez nas wszystkich pozytywne efekty.
pozdrawiam i idę :drink:
romano

W nawiązaniu do zapytania kolegi, to jako latająca tu i tam, nigdzie nie natrafiłam na jakąkolwiek wypowiedź o zaleczeniu, choćby chwilowym, tą metodą :hmm:

Ps. Krwawej Mery nie robi się z łódką, to profanacja :drink:

ela86 - Wto Lis 08, 2011 4:19 pm

Witam.
Dziś po raz pierwszy odwiedziłam to forum. Od razu skorzystałam z porady i aktualnie jestem świeżo po zastosowaniu drożdżowej papki :mrgreen: . łuska na głowie zrobiła się mięciutka a skóra po wysuszeniu pozbawiona jest efektu "ściągania".
Fajnie, że w końcu po 8 latach choroby znalazłam tak liczne grono wtajemniczonych :grin:
Pozdrawiam

[ Dodano: Wto Lis 08, 2011 4:37 pm ]
Dodałam coś od siebie do tego specyfiku. Mianowicie PROPOLIS zamiast miodu. Niweluje zapach drożdży a dodatkowo ma szerokie zastosowanie w leczeniu chorób skórnych ja nie mam uczulenia wiec mogę stosować.

summer wine - Wto Lis 08, 2011 5:10 pm

Hej czemu propolis zamiast miodu? gdzie kupić propolis?
tygryska - Wto Lis 08, 2011 5:35 pm

propolis mozna kupic w sklepach tych z naturalnymi roznymi
a pewnie dlatego ze ma wiecej bakteriostatycznych dzialan...

szater - Wto Lis 08, 2011 7:25 pm

witam i ja serdecznie :* ...wszelkie innowacje sa zawsze mile widziane....wszak idziemy cały czas do przodu :brawo:
Viximenne - Sro Lis 09, 2011 3:34 pm

A ja Wam powiem, że na mnie papka drożdżowa nie działa tak jak powinna. Mam po niej strasznie przesuszoną skórę głowy - mimo zastosowania takiego specjalistycznego kremu do suchej skóry głowy po kuracji. I jest po niej jeszcze gorzej. o.O Może ja coś źle robię?
EWaa - Sro Lis 09, 2011 5:12 pm

papka służy do zmiękczenia łuski, dobrze jest po tym przy myciu zastosować piling z soli( uwaga na oczy!) a następnie środki na łuszczyce głowy, wystarczy również umycie mydłem biały jeleń , lub nawet zrobić sobie smarowanko z oliwy z oliwek.
ela86 - Sro Lis 09, 2011 5:58 pm

Hej Summer Wine. Propolis na 100% znajdziesz w aptece. Dokładnie on ma bogatszy skład od miodu i oczywiście o wiele bardziej intensywny zapach. Propolis wykazuje działanie przeciwdrobnoustrojowe (przeciwbakteryjne i przeciwgrzybiczne), oraz regenerujące na uszkodzone tkanki znalazł zastosowanie w leczeniu szeregu chorób skóry, ran. Ja kupiłam krople 20ml za 11zł Dodałam na oko do papki.
basia44 - Sro Lis 09, 2011 6:04 pm

U mnie też papka z drożdży nie działa ale może dlatego że ja nie mam grubuj łuski a stan zapalny i tylko taką cienką skórkę która daje uczucie hełmu na głowie,daje się za to świetnie likwidować maścią z wit A lub żywokostową a zamiast papki z drożdży robię żółtko z olejem bez soku z cytryny żeby odżywić trochę skórę po gorączce.
bongoddz - Sob Gru 10, 2011 10:09 pm

Witam :)

Ja od dwóch tygodni smaruje łuszczyce olejem lnianym i pije do tego olej lniany
po kilku dniach już były widoczne efekty

1. Smaruje od 5 do 10 razy dziennie zależy ile razy mi się przypomni.
2. pije raz dziennie w granicach 25 ml np. dop jogurtu dolewam lub do na obiad do sałatki może do sałatki trochę więcej.

Zdjęcie 1

Zdjęcie 2

Po tygodniu

Zdjęcie 1

Zdjęcie 2

Po 2 tygodniach

Zdjęcie 1

Zdjęcie 2

spakwarium - Sro Gru 14, 2011 7:29 pm

Witam,

Zapraszam do nowo otwartego punktu Spakwarium z rybkami Garra Rufa, stosowanymi do leczenia łuszczycy.
Na co dzień mam klientów z łuszczycą w moim punkcie i widzę jak bardzo poważna i "męcząca" to choroba. Nikt cudów nie obiecuje, zawsze zachęcam do spróbowania. Rybki potrafią załagodzić podrażnienia i delikatnie oczyścić skórę. Z tego co mówią klienci rybka daje ulgę w nieprzyjemnych stanach zapalnych (działanie Diathanolu). Co do długoterminowych rezultatów to jeszcze za wcześnie, ale będę informował na bieżąco w sprawie opinii moich klientów o efektach kuracji. Najważniejsze, że usługa nie kosztuje wiele (1min/1zł) i każdy chętny może spróbować zamiast toczyć dyskusje czy to coś da czy nie.
Zapraszam więc. Wszelkie detale znajdziecie Państwo na stronie: www.spakwarium.pl lub tel. 517218583

Pozdrawiam

fishspakarpacz - Pon Sty 23, 2012 9:36 am

Wszystkich zainteresowany zapraszam na rybki Garra Rufa do Karpacza(Dolnośląskie)
tel: 791 20 11 85

Pozdrawiam

roksi - Sro Sty 25, 2012 5:09 pm

witam wszystkich serdecznie jestem tu pierwszy raz chce sie podzielic z wami moim domowym sposobem na luszczyce.jest naprawde skuteczny trzeba zaopatrzyc sie w suszone kwiaty nagietka i zwykly domowy smalec ewentualnie z sklepu.na 10dag smalcu potrzeba okolo 9-10gram suszu trzeba to razem zagotowac zostawic do ostygniecia i gotowe. smarujemy 3 do 4 razy na dobe po 2 tygodniach maxymalnie zadnych sladow goraco polecam u mnie zadzialalo blyskawicznie a meczylam sie z nia ponad 14 lat od 5 mam spokoj absolutny zadnych nawrotow :* :lol: dajcie znac jesli sprubojecie jakie byly efekty!
tygryska - Sro Sty 25, 2012 6:07 pm

brawo roksi za pomysl :)
zawsze mowie ze masc nagietkowa jest baaardzo skuteczna - a taka robiona wlasnorecznie na pewno lepsza :)

szater - Sro Sty 25, 2012 7:22 pm

Tu jest watek o tej masci...kremie robionym własnorecznie....
http://forum.luszczyce.pl...ycowe-t547.html

annika - Czw Kwi 19, 2012 2:22 pm

A słyszał z Was ktoś o leczeniu łuszczycy kosmetykami, które wykorzystują składniki i minerały Morza Martego. Bardzo dobrze leczą wiele chorób skóry, jak trądzik, atopowe zapalenie skóry, egzema czy właśnie łuszczyca. Najlepsze na takie ciężkie schorzenie są kosmetyki Dr Nona, które nie tylko oczywiście upiększają, ale też leczą. Możesz spróbować wysmarować się błotem, czyli maseczką iłową lub fajne są kąpiele z solami. Do tego jeszcze trzeba działać od środka- suplementami diety.
szater - Czw Kwi 19, 2012 2:33 pm

no a nie mówiłam ....ja reklame tej Noni to na mile wyczuwam :zly:
deviljin9210 - Pon Lis 19, 2012 11:59 am

Witam czy to forum jeszcze działa ?? Bo mam kilka pytań . :) :)
basia44 - Pon Lis 19, 2012 12:23 pm

Jak widać zawsze ktoś tu jest :lol: :lol:
pytaj i witaj :mrgreen:

szater - Pon Lis 19, 2012 4:25 pm

zapytała i ....zniknęła.... :wow:
te młode to straszliwie niecierpliwe są..... :hmm:

deviljin9210 - Wto Lis 20, 2012 2:33 pm

1: Kiedyś czytałem o tzw. " papce drożdżowej " jeśli mógłbym prosić o dokładny przepis i jak to stosować byłbym bardzo wdzięczny.
2: Domowa maść nagietkowa ? ktoś słyszał o tym?

A teraz chciałbym sie podzielić pomysłem mojej cioci :) :
1/3 kostki drożdży rozpuszczona w szklance ciepłego mleka, i to trzeba pić przez 20 dni :) . Niedługo zacznę to stosować i podam rezultaty . Pozdrawiam wszystkich !! :)

Viximenne - Wto Lis 20, 2012 4:39 pm

Nie wiem, czy to pomoże. Taką mieszkankę pije się na trądzik, a łuszczyca trądzikiem nie jest. Swoją drogą drożdże wysuszają więc ja bym tego nie polecała, bo możesz sobie tylko zaszkodzić.
Papka drożdżowa ma zadanie zdjąć łuskę, nie leczyć łuszczycę. Oto przepis:
1/2 paczki drożdży sok z połowy cytryny i oliwa z oliwek lub olej ( zależy co pod ręką) wszystko razem mieszasz i nakładasz na chorobowo zmienione miejsce. Trzymasz ile chcesz ( minimum 20 minut)

Maść nagietkową można zrobić na przykład na wazelinie z oliwką nagietkową domowej roboty lub taką oliwkę wymieszać z kremem ( na przykład nivea), dodać witaminy A i E.

Cytat:
Oliwka nagietkowa I: świeże płatki nagietka upychamy ciasno w czystym i suchym słoiczku, zalewamy oliwą, przykrywamy i pozostawiamy w ciepłym miejscu na kilka dni. Przecedzamy przez gazę. Otrzymany oleisty wyciąg z nagietka przelewamy do odpowiednich pojemników (np. buteleczek z ciemnego szkła), przechowujemy w lodówce.

Oliwka nagietkowa II: do garnka wlewamy 1/2 szklanki oliwy (lub innego oleju, np. słonecznikowy), silnie podgrzewamy, do wrzącego oleju wrzucamy dwie garście świeżych lub suszonych płatków nagietka. Całość gotujemy przez około minutę na słabym ogniu. Po przestudzeniu oliwkę przecedzamy przez gazę do odpowiednich pojemników, przechowujemy w lodówce.



Cytat:
Krem nagietkowy

Krem nagietkowy to nieco zmodyfikowana wersja oliwki nagietkowej. Doskonały w codziennej pielęgnacji cery, idealnie sprawdzi się przy skórze suchej, podrażnionej, odwodnionej, mało elastycznej i zwiotczałej. Przynosi natychmiastową ulgę i poprawę kondycji skóry, łagodzi świąd, likwiduje zaczerwienienia. Zmiękcza zrogowaciałą skórę na stopach, łokciach i kolanach, leczy spierzchnięte dłonie, wygładza i rozjaśnia naskórek.

Krem nagietkowy świetnie sprawdzi się w pielęgnacji twarzy i całego ciała (jednakże, ze względu na obecność lanoliny osoby ze skłonnością do tworzenia się zaskórników powinny unikać stosowania go do twarzy).

Składniki:

0.5 szklanki oliwy nagietkowej (sporządzonej wg wcześniejszego przepisu)
ok. 30 g lanoliny (do kupienia w aptekach)
opcjonalnie małe opakowanie kremu nivea


Do wrzącej oliwy dodajemy lanolinę, mieszamy do rozpuszczenia, następnie dodajemy krem nivea, ponownie mieszamy, przekładamy do odpowiednich pojemniczków (dobrze sprawdzą się małe, płaskie słoiczki), szczelnie zamykamy. Przechowujemy w suchym i chłodnym miejscu.

basia44 - Wto Lis 20, 2012 5:20 pm

Cytat:
A teraz chciałbym sie podzielić pomysłem mojej cioci :
1/3 kostki drożdży rozpuszczona w szklance ciepłego mleka, i to trzeba pić przez 20 dni . Niedługo zacznę to stosować i podam rezultaty .

tylko nie dodawaj cukru czasem :lol: :lol:
ani nie jedz nic słodkiego przed wypiciem i po :grin:
też próbowałam tego sposobu efekt taki sobie :grin:

siklers - Sro Lis 21, 2012 12:08 pm

A jak często stosujecie taką papkę ? z ciekawości pytam . Dałęm koleżance przepis na to , ona boi się że włosy sobie od tego zniszczy
Viximenne - Sro Lis 21, 2012 12:15 pm

Ja jej w ogóle nie używam, bo mi strasznie wysusza skórę więc to bez sensu. Tą papkę używa się dopóki łuska nie zejdzie.
tygryska - Sro Lis 21, 2012 6:39 pm

ja roznie - za to przed kazdym myciem wmasowuje w skore olejek rycynowy - futro mam piekne podobno ;)
Viximenne - Sro Lis 21, 2012 6:57 pm

Tygryska we włosy wcierasz olejek rycynowy? Na gorąco czy na zimno? Ile trzymasz na włosach i czym myjesz? :mrgreen:
basia44 - Sro Lis 21, 2012 7:15 pm

Vixi nie we włosy a w skórę głowy
zmywa się łatwo
tygryska mi o nim przypomniała kiedyś, dzięki czemu moje zakola znikają :grin:

tygryska - Czw Lis 22, 2012 2:16 am

na zimno w skore glowy ;) i fakt naprawde dziala tylko troche to trwa
Viximenne - Pon Lis 26, 2012 3:55 pm

Cytat:
Wymieszaj ze sobą:
- 3 łyżki stołowe jogurtu naturalnego - może być grecki, lepiej się trzyma ;)
- łyżeczkę oliwy z oliwek, albo oleju lnianego, albo jojoba, albo jakiegoś, który sprawdza się do Twoich włosów :)
- 3 krople olejku zapachowego - wybierz zapach, który lubisz, bo utrzyma się na włosach dwa-trzy dni :) Jeśli nie macie tego pod ręką, albo nie macie chęci używać - dopuśćcie sobie :D

Voila! Oto gotowa maseczka do włosów - świetnie nabłyszcza, włosy są mięciutkie i pachnące :)

Jeśli męczy Was sucha skóra głowy - polecam ze zdwojoną siłą, bo ta maska ładnie nawilża skórę i łagodzi łuszczenie.



Zamierzam wypróbować. Przepis by Czarszka

Lenka - Wto Lis 27, 2012 10:34 am

a co myślicie o nafcie na włosy, oczywiście na zdrową skórę,
słoneczko - Wto Sty 08, 2013 5:23 pm

Moja siostra ma prawie od urodzenia łuszczyce. Teraz jest już dorosłą kobietą i chyba stosowała wszystko na tą łuszczyce. Czasami pomagało a czasami nie. Pamietam jak chodziła do szpitala na lampy była wtedy fajnie opalona i faktycznie łuszczyca znikała. Ale po czasie łuszczyca wracała. Nigdy z siostrą nie mogłam pójść na basen bo zaraz jej ktoś by zwrócił uwagę ze z ranami nie wolno wchodzić do basenu.
Teraz zażywa mieszanke ziół i nasion i faktycznie pomaga jej. Po pierwsze przestały sie jej robić łuski na ciele a teraz to już zanika jej kolor różowy. Jest zima a jej po raz pierwszy łuszczyca nie wychodzi. Mysle ze tu chodzi o oczyszczanie organizmu z toksyn.
Pozdrawiam :smile:

Domi512 - Czw Sty 24, 2013 1:39 am

Hej,jestem nowym gościem tego forum i cieszę się że mogę poczytać o tym wszystkim i poprawić sobie trochę nastrój.choruję od 6 lat,zaczęło się po przeprowadzce i co najgorsze nikt w mojej rodzinie tego nie ma.żadna babcia ani dziadek ani kompletnie nikt inny.czuję się z tym wszystkim strasznie sama bo nikt nie jest w stanie zrozumieć co czuję tak naprawdę.obecnie pracuję od października i zastanawiam się czym się leczyć kiedy nie mam czasu chodzić do mojego dermatologa i nawet już czasu na cygnolinę,którą stosuję od kwietnia 2012 dzięki szpitalowi,w którym spędziłam 12 dni.tyle tylko że cygnolina zaczęła działać inaczej niż powinna ostatnio.zamiast usuwać plamy dzięki niej powstają mi nowe...brakuje mi już sił na tą chorobę ale pogodziłam się już z moim małym aniołem stróżem.bardzo pomogły mi też chore osoby w szpitalu bo to głównie dzięki nim mogę spojrzeć na siebie w lustrze.chociaż dalej tego nie lubię,nie jest już tak źle jak na początku.szukam obecnie sposobu jak pogodzić brak czasu z leczeniem....jak nigdy zabrakło mi już pomysłów....pozdrawiam....
tygryska - Czw Sty 24, 2013 3:27 am

witaj domi :) najwazniejsze to sie nie zalamywac
szater - Czw Sty 24, 2013 10:04 am

Witam Domi sadze ze znajdziesz tu wiele pomysłów na zaleczanie.
Co do czasu zastosowania cygnoliny....nawet nie chce mi sie tego komentowac....ona już po prostu nie działa,mozesz nawet dostac uczulenie ale....mało faktów podajesz czym i w jaki sposób sie leczysz,jakim sposobem stosujesz cygnoline,jakie stezenia,jaki masz rodzaj łuszczycy,czy wogóle sie leczyłas....acha i jeszcze jedno:W NASZYM PRZYPADKU NIE MA MOZLIWOSCI TAKIEJ JAK BRAK CZASU NA LECZENIE!!!....nie ma takiej opcji...wiec moze od tego powinnas zacząc.Powodzenia :mrgreen:

rawr - Czw Sty 24, 2013 11:42 am

Domi nie ma się co załamywać, wiadomo czasem są gorsze dni, ale przecież samą łuszczycą nie żyjesz. Musisz postawić na swoim i pokazać kto tu rządzi :D Tak jak Szater wspomniała, nie ma możliwości żebyś nie miała czasu na leczenie... Trzymam kciuki i jestem z Tobą :tuli:
Domi512 - Pią Sty 25, 2013 12:58 am

wiem że nie ma opcji braku czasu ale ja go naprawdę nie mam...ciągle w pracy albo po pracy coś....ja jeśli chodzi o cygnolinę to mam już 1% a zaczynałam od 0.25%.codziennie przez 2 godziny.ale było to możliwe w przypadku gdy szukałam pracy.obecnie został mi krem borny,balsamy i mój horror solarium;/mam łuszczycę tą najpopularniejszą z plamami na całym ciele w każdym miejscu oprócz twarzy póki co.stosowałam już też rozne sterydy ale to obecnie odpada bo moje plamy uodporniły się na wszystko już.najgorsze jest tylko swędzenie które nie daje spać,dzięki czemu nie bardzo mam siły wstać rano żeby stoczyć walkę z moim aniołem....poznałam ostatnio faceta którego nie zraziło to że jestem chora,wręcz przeciwnie.poinformował mnie już że zrobi wszystko żebym latem chodziła w krótkim rekawku bo słońce to najlepsze lekarstwo.tylko nie wiem czy będę w stanie się przełamać do tego....
szater - Pią Sty 25, 2013 7:27 am

Cygnolina stosowana od kwietnia już nie działa a szkodzi,powinnas przestac ja stosowac.Tą metoda która stosowałas cygnoline stosuje sie 6-8tyg....coraz wyzsze stezenia na 2h-jeden raz a potem 2xdziennie,dodaje sie potem okluzjie i....konczy sie leczenie.Nie piszesz jaki rodzaj łuszczycy masz....kropki,plamki....na całym ciele to charakterystyczne do wszystkich rodzajów łuszczycy.Skoro piszesz że nie masz czasu,to my go tobie niestety ale nie znajdziemy,to twoja walka,twoja chec uzyskania remisji....my tylko mozemy podpowiadac....forum to ogromna baza wiedzy,życze miłej lektury...oczywiscie w razie konkretnych pytan zawsze znajdzie sie ktos kto podpowie....powodzenia
Domi512 - Wto Sty 29, 2013 1:38 am

mam łuszczycę pospolitą....tą którą większość ludzi.plamki i kroplki to norma u mnie....a pracę mam od niedawna więc musze nauczyć się tylko godzić jedno z drugim i będzie ok :)
szater - Pią Lut 08, 2013 6:03 pm

u nas konieczna jest recepta,moge ją zdobyc dopiero na wizycie u lekarza 22lutego...wczesniej niestety nie....jak bedzie ci pasowac to chetnie pomoge,musisz dokładnie napisac jakie stezenia potrzebujesz.....byc moze ktos jeszcze bedzie w stanie ci pomóc szybciej....
Sara - Pią Lut 08, 2013 7:05 pm

A ta recepta to byla by jedna z jednym stezeniem? Potrzebuje od 0.25,0.5;0.75,1%.
A Pani to jak ja wykupuje -wszystkie odrazu,?Dziekuje za reakcje.Pozd:

Sara - Pią Lut 08, 2013 7:41 pm

A ile jest wazne 1 stezenie ,poniewaz mowila mi aptekarka ze 2 tyg.i nalezy je wykorzystac??
stary luszczyk - Sob Lut 09, 2013 11:58 am

nie wiem czy nie dostane opierdzielu od Krysiuni,ale cos ci podpowiem.W zwiazku z tym,ze u nas podrozalo ostatnio w aptekach,i za pojemniczek 100 zaplacimy 6 zeta- niezaleznie od stezenia,to ja kombinuje inaczej.Wypisuje sobie od razu stezenie 4% a pozniej sam sobie to rozrabiam z salicylem i parafina ciekla,moze idealne stezenie mi nie wyjdzie,ale jakos nigdy nie przedobrzylem,za to oszczednosci spore przy stosowaniu na duze powierzchnie ciala.Prawda ze pieknie to ujalem Krysiuniu? :lol: :roll:
szater - Sob Lut 09, 2013 12:19 pm

oczywiscie ksieciuniu ze pieknie :brawo:
Jednak tak to możemy my sobie działac o ile apteka zrobi cygusie o takiej mocy a przede wszystkim lekarz wystawi recepte na takie stęzenie.Niestety w/g najnowszych trendów....cygusia jest niekoniecznie zalecana do stosowania jezeli juz to tylko niskie stezenia.

Odpowiadam:
kazde stezenie na innej recepcie
pierwszy raz słysze ze cygnolina ma trwałosc 2tyg-to jakas masakra oststnio jest z wiadomosciami na temat cygnoliny
Moja cygnolina stoi rok i jest ok wiec nie bardzo wiem o co chodzi :hmm:
Recepty wykupuje wszystkie....nie lubie chodzic pare razy za tym samym
Koszty sa rózne od 6 do -8zł u nas w zaleznosci od apteki

stary luszczyk - Sob Lut 09, 2013 12:38 pm

No wiesz,moj pan dochtor jak mnie widzi to wypisze mi wszystko co chcę aby tylko sie mnie pozbyc :lol: aptekarki tez od lat znajome wiec nie mam problemow choc ostatnio i ja zczynam miec problemy np. z prodermina,koncza sie zapasy,ale cóż,dokad cygnolina bedzie dostepna to wciaz bede jej uzywal,bo uwazam,ze jak dotad nie wymyslono nic skuteczniejszego i malo szkodliwego,choc czytalem juz madre opracowania o jej szkodliwosci na organy wewnetrzne,pewnie wiec ktos sie szykuje do wycofania jej ze sprzedazy.
szater - Sob Lut 09, 2013 3:46 pm

własnie o tym pisze,dzieki uprzejmosci mojej zaprzyjaznionej dermatolog udaje mi sie czasem wsliznac na jakies szkolonko....i juz nawet o tym wspominalam ze na każdym podawane sa przykłady dramatycznego uszkodzenia narządów wewnetrznych i jezeli już to zalecaja stosowanie niskich stezen....no jak mi z 0,10% lekarz wyskoczył to myslałam ze ja z butów wyskocze :>
Sara - Sob Lut 09, 2013 7:51 pm

Halo!
Z ta cygusia to bylo zawsze tak ze ona sie utleniala(robila sie brazowa)-czyli po 2tyg.do wyrzucenia.
A wiec tak-4recepty wyslala by mi Pani?-Poczekam do 22.- Nie chce robic problemow ,ale mi bardzo zalezy-mozliwe ze inny sklad troche jest i dlatego tak dlugo jest wazna....----hm?
Ewentualnie po wyslaniu pieniazkow wyslala by mi pani gotowa .-Pokryje koszty wysykli i leku.
Jak sie skataktowac z Pania ale nie na forum? Moze stacjonaly to bym zadzwonila?Pozdrawiam i czekam na odp.

waldek - Sob Lut 09, 2013 8:07 pm

W lodowce nie zrobi sie brazowa .Moja stoi juz tam ponad rok kolor ten sam .
Sara - Sob Lut 09, 2013 8:24 pm

Tak, trzymalam je zawsze w lodowce. Daje mi to do myslenia,poniewaz tylko w jednej aptece to kupowalam....hm.
stary luszczyk - Nie Lut 10, 2013 4:08 pm

zdiwna ta twoja cygnolina,ja mam zapasy dosc spore , trzymam nie w lodowce a w szafce ale w chlodnym miejscu,i jak dotad,to cygnolina ma sie prawie tak dobrze jak ja
szater - Nie Lut 10, 2013 5:39 pm

u mnie podobnie...nigdy zadna cygnolina sie nie pozmieniała ani kolorystycznie ani zapachowo :hmm:

Sara info zostawiłam na PW.Pozdrawiam :mrgreen:

stary luszczyk - Pon Lut 11, 2013 10:46 am

Wiedzmuniu,a ja tak a'propo tych przyjemnosci w nocy odkad odstawilas palenie..ty moze znajdz sobie w nocy jakies inne przyjemnosci :lol: :roll: ,wtedy we snie palic nie bedziesz? jeswli potrzebna ci pomoc to moge pomoc :mrgreen:
szater - Pon Lut 11, 2013 1:17 pm

wiem ksieciuniu Ciemnosci ze na ciebie zawsze moge liczyc :* jak bede na silnym musiku i nic pod reka nie bedzie chetnie sie zgłosze
stary luszczyk - Pon Lut 11, 2013 4:02 pm

ze cooo????jak pod reka nic nie bedzie? :evil: ..a to sie kichaj,foch z przytupem :> :> :>
stary luszczyk - Pon Lut 11, 2013 4:08 pm

...a przytup taki,ze az kolano mnie zabolalo :mrgreen:
tygryska - Pon Lut 11, 2013 4:10 pm

bo cos mi sie wydaje ze tupales ze zloscia jak trzylatek ;) witaj stary luszczyku :*
szater - Pon Lut 11, 2013 5:29 pm

Ksieciuniu rzada a jak nie dostaje to...tupie....ot i kolana do endoprotezy jeszcze troszke i....bedą :lol: :lol: :lol:

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group