Łuszczyca Łuszczyca - leczenie - forum Łuszczyca
Leczenie, profilaktyka, wymiana doświadczeń

Artykuły o leczeniu łuszczycy, Artykuły o Łuszczycy, Leczenie ŁuszczycyArtykuły  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Moja Biedroneczka
Autor Wiadomość
Agusek 
Mama Biedroneczki


Dołączyła: 04 Lis 2009
Posty: 578
Wysłany: Pią Lip 02, 2010 8:08 am   

Daro, to wrzuć te wyniki. Na jednym mamowym forum znam matki, których dzieci mają poważne problemy z układem moczowym, może pomogą.
im szybciej, tym lepiej. Bo ja za kilka godzin na 3tyg wyjeżdżam :)
 
 
daro 


Wiek: 49
Dołączył: 10 Lip 2006
Posty: 928
Skąd: Polska
Wysłany: Pią Lip 02, 2010 12:54 pm   

Glukoza - ujemny
Bilirubina - ujemny
Ciała ketonowe - ujemny
Ciężar właściwy - 10,25
Krew - ujemny
PH - 6,0
Białko - ujemny
Urobilinogen - w normie
Azotyny - ujemny
Leukocyty - ujemny
Kw. Askorbinowy - 25,0 mg/dl
Barwa - jasnożółta
Klarowność - przejrzysty
-------------------------------------
Śluz - mierny
Nabłonki wielokątne - pojedyńcze
Bakterie - nieliczne
Erytrocyty - świeże i wyługowane pojedyńcze w polu widzenia
Leukocyty - 15-20 w polu widzenia i w zlepach

DOdam, że córcia miała jakieś 8 m-cy temu bakterie coli w moczu, było ich bardzo dużo, miała ZUM, zostało to wyleczone, teraz posikuje mi trochę i nie wiem czy dobrze myślę ale te leukocyty są ponad normę poza tym erytrocyty świeże i wyługowane mogą chyba świadczyć o kłębuszkowym zapaleniu nerek, a nie wiem jak to sprawdzić jakie zrobić badania. Poza tym nie gorączkuje, czasami troszkę posika w majtki, pomimo tego, że już od ponad roku nie używam pampersów, ani na noc ani w dzień, ma 3 latka i 2 m-ce.
Dodam jeszcze, że dziś odebrałem wyniki posiewu i nic nie wychodowano
Ostatnio zmieniony przez daro Pią Lip 02, 2010 12:56 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
daro 


Wiek: 49
Dołączył: 10 Lip 2006
Posty: 928
Skąd: Polska
Wysłany: Pią Lip 02, 2010 12:55 pm   

P.S. Agusek dziękuję za pomoc :)
 
 
 
Agusek 
Mama Biedroneczki


Dołączyła: 04 Lis 2009
Posty: 578
Wysłany: Pią Lip 02, 2010 1:34 pm   

nie ma za co, jak mi odpowiedzą, to wyślę Ci PW.
 
 
szater 


Wiek: 67
Dołączyła: 26 Maj 2009
Posty: 5953
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Pią Lip 02, 2010 3:10 pm   

Daro ogólnie nie jest zle.jest stan zapalny-dlatego te podwyzszone leukocyty,pojedyncze krwinki w pol widzenia moga swiadczyc tez o piasku,kamieniach-jednak jest to cos sladowego skoro nie podali ilosci tych czerwonych wpw.Powinna wiecej pic i to wody anie soków.Uważam ze powinienes jednak zdecydowac sie na konsultacje u nefrologa to jakby nie było małe dziecko juz po pewnych przejsciach no i do tego dziewczynka.Pozdrawiam :mrgreen:
 
 
Agusek 
Mama Biedroneczki


Dołączyła: 04 Lis 2009
Posty: 578
Wysłany: Pią Lip 02, 2010 4:53 pm   

właśnie chciałam napisać, iż wskazuje to na stan zapalny:

Jak miałam zapalenie pęcherza to miałam właśnie leukocyty i erytrocyty w moczu. I również posikiwałam mimo, że dorosła jestem, po prostu samo się robiło :oops:


warto by było medyka ponaciskać.
 
 
daro 


Wiek: 49
Dołączył: 10 Lip 2006
Posty: 928
Skąd: Polska
Wysłany: Pią Lip 02, 2010 11:07 pm   

Z chęcią udałbym się do nefrologa nawet prywatnie, ale szczerze u mnie w mieście nikt prywatnie nie przyjmuje z nefrologów, tylko państwowo, chyba że ktoś jest o kim nie mam zielonego pojęcia, w necie przeszukałem wszystko nawet pobliskie miasta - dotyczące nefrologów i nic a nic nie udało mi się znaleźć, jedynie zostaje mi państwowo, ale tam wizyta za ok 3 m-ce, także nie ma się co łudzić.
A czy usg coś może pomóc????
Bo mógłbym jej zrobić usg jamy brzusznej prywatnie, może to coś wykaże.

A co do wody to pije dużo wody, co do soków to mało, daje jej raczej herbatki, teraz żurawinę i sok z czerwonej porzeczki, staramy się robić jej teraz kompoty, bo szczerze za sokami to tak średnio u niej woli wodę smakową, albo herbatkę
 
 
 
szater 


Wiek: 67
Dołączyła: 26 Maj 2009
Posty: 5953
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Sob Lip 03, 2010 11:28 am   

Daro usg nic nie da.Spokojnie nie jest zle.Jest stan zapalny ale tragedi nie ma.Pilnuj zeby nie biegała z mokrymi gatkami(np.zabawa z woda,w wodzie)nie siadała pupa na kamienie i zimne powierzchnie.,nie biegała boso.parz jej herbate z pokrzywy(można tez w aptee kupic ekstrakt z pokrzywy)Nie panikuj i spokojnie,porozmawiaj z lekarzem rodzinnym jak tak duża kolejka do nefrologa(moze wystawic skierowanie na tzw.pilne)Ja tez spróbowalabym poczekac u lekarza na koniec kolejki i poprosic o pomoc,małe dziecko,poprosisz czasem mozna trafic na dobra dusze.Powodzenia.
 
 
Agusek 
Mama Biedroneczki


Dołączyła: 04 Lis 2009
Posty: 578
Wysłany: Wto Sie 10, 2010 12:57 pm   

Kochani moi,
jestem po wizycie w przychodni przyszpitalnej, tam gdzie prowadzili Alę cyklosporyną i gdzie musiałam się przyznać, ze w porozumieniu z innym lekarzem zmieniłam Ali leczenie...

Akurat trafiliśmy na bardzo niemiłe zastępstwo :roll: znane mi z pobytów w szpitalu. Najpierw na mnie naskoczyła, że leczenie zeł, bo od 16roku życia się dzieciom Neotigason podaje. I podaje się w szpitalu, pod kontrolą. I że tratatata oni tyyyle zrobili co mogli i ogólnie fiu bździu.

Jako, ze tej Pani doktor nie lubię, wygarnęłam jej co myślę o leczeniu dziecka bez badań (a wyszły helikobakterie, które zaleczyliśmy mam nadzieję i co może być powodem ze Ali ciut lepiej, ie tylko z powodu leczenia, ale i z powodu zlikwidowania ogniska zapalnego) bo nie widzieli wskazań, oraz o marnej informacji (niczego nowego niż od nas w szpitalu, to się Pani nie dowie -buhahaha NIC mi w szpitalu TA baba nie powiedziała i pomogliście mi Wy, a nie szpital)

Po sprawdzeniu, okazało się, że neotigason jest jednak od 9rż, że postęp leczenia jest kolosalny i że mam leczyć dalej tak, jak poleciła nam lekarka z Rybnika :twisted:
Mam nadzieję, że dzięki rybnikowej lekarce oszczędzę Ali pobytów w szpitalu :evil:

A jak wygląda sprawa oststniego leczenia Ali? Otóż w skrócie:
Od grudnia brała cyklosporynę i pod koniec lutego zaczął jej się pojawiać zdrowy naskórek. 30kwietnia na kontroli u ordynatorki Ala miała jeszcze tylko kilka niedużych zmian. Miałam jej dalej dawać cyklosporynę a jak zmiany znikną - odstawić leczenie,.

zamiast znikać, już w maju zaczęły pojawiać się nowe, pomimo leczenia cyklosporyną. I pojawiało się ich mnóstwo. W czerwcu prawie bez naskórka trafiliśmy na Rybnik. Zleciła badania (ogrom), kazała wziąć do końca cyklosporynę (kilka piguł raptem) zaleczyliśmy helikoptery i lecimy na neotigasonie.

Na dzisiaj Ala wygląda jak żyrafa ;) opalona ma to, co było zdrowe, a co u żyrafy jest tymi cienkimi liniami ;)
nowa skóra jest blado-biała, ale jest. dalej mamy bardzo duży obszar zmian. Leczenie na kolejne 2 miesiące..
Bardzo przykre leczenie, którego skutkiem ubocznym są wysuszone śluzówki i skóra :( krwawi z ust, z odbytu, z nosa - co prawda niewiele, ale jest to bolesne. Nadal jest bardzo dzielna.
I dzielnie się smarujemy, czym się da :przytul:

dziękuję, jeśli dotrwaliście do końca :mrgreen:
 
 
gosc
[Usunięty]

Wysłany: Wto Sie 10, 2010 3:59 pm   

Agusku bardzo Ci dziękuję za to że jesteś,że chce ci się tu pisać i z nami tu być.Jak Ciebie czytam to upewniam się tylko w swoich spostrzeżeniach-mocne z Was baby,oj mocne.
To,że wszyscy tu za Was kciuki trzymamy to już napewno wiesz.Cieszę sie bardzo z tych waszych zwycięstw.Ważne że Ala walczy a właściwie obie nieźle dajecie p.ł do pieca.Pozdrawiam gorąco całą rodzinkę a.... Bolek macha łapą :mrgreen:
 
 
tygryska 
tygryska


Wiek: 63
Dołączyła: 07 Lis 2009
Posty: 2620
Wysłany: Wto Sie 10, 2010 4:06 pm   

bardzo bardzo dzielne jestescie obie :)
mam nadzieje ze małej zmian beda sie juz teraz cofaly coraz mocniej
sciskam mocno i poglaszcz mała po glowie od pregowanej :)
:*
_________________
kot tez czlowiek, tylko ma ogon, futerko i jest madrzejszy...
 
 
 
Agusek 
Mama Biedroneczki


Dołączyła: 04 Lis 2009
Posty: 578
Wysłany: Czw Sie 26, 2010 12:21 pm   

Melduję się :mrgreen:

U nas bez zmian. Ala się łuszczy, pojawiły się nowe placki, ze względu na przerwę tygodniową w przyjmowaniu neotigasonu :twisted: ale powoli powoli mam nadzieję, że wszystko ładnie nam się poukłada :mrgreen:

ściskam i pozdrawiam :grin:
Agusek
 
 
gosc
[Usunięty]

Wysłany: Czw Sie 26, 2010 8:55 pm   

Buziaki wielkie dla obu pań i myśli pełne optymizmu.... jak zwykle przesyłam :mrgreen: .Moje serce zawsze z tymi,którzy walczą....dzieki za meldunek Agusku :grin:
 
 
szater 


Wiek: 67
Dołączyła: 26 Maj 2009
Posty: 5953
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Pią Sie 27, 2010 8:49 am   

Ja takoż samo sciskam was wszystkie,fajnie że jest w tobie tyle optymizmu i chęci do walki.Buziolki posyłam i...wiązankę pozytywnej energii,woreczek pomyslnosci i wiaderko odwagi :mrgreen:
 
 
Agusek 
Mama Biedroneczki


Dołączyła: 04 Lis 2009
Posty: 578
Wysłany: Wto Lis 09, 2010 2:37 pm   

Hej hej hellloooł Kochani :)

Jesteśmy, żyjemy jakoś takoś ;)

Kuracja neotigasonem trwa, 25 października mieliśmy wizytę u Pani Ordynator w Katowicach. Obraziła się :mrgreen:

Jutro jedziemy do Rybnika, bo Ala dalej wysypana. Wypadają jej włosy :( musieliśmy je obciąć na krótko, ale prześwituje jej skóra głowy, a miała taaaakie gęste :(
nic to, odstawimy neotigason, to odrosną :mrgreen:

Ala po neotigasonie ma bardzo kruche paznokcie i jej wrastają w paluchy u stóp, więc zaliczamy też bardzo miłego chirurga dziecięcego, który wycinać nie lubi i nie chce, więc moczymy, podważamy i walczymy siłą natury :lol:

Związane jest to z ogromnym stanem zapalnym i... no brawo, nowym wysypem :>

buziaki kochani :) zamelduję się znowu, na dzień dzisiejszy mam młyn taki, że zapominam jak się nazywam :drink:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Polecane strony montaż anten Warszawa