Wiek: 67 Dołączył: 12 Maj 2010 Posty: 188 Skąd: Podbeskidzie
Wysłany: Nie Sie 01, 2010 10:15 pm
maska zawiera 0,5 kg dość przyjemny zapach około 25 zł.powodzenia...
gosc [Usunięty]
Wysłany: Nie Sie 01, 2010 10:30 pm
Andrzej czy dobrze zrozumiałam,że u Ciebie to ona.... niekoniecznie .
Szukając pomocy dla siebie trafiłam na tę Maskę,ja bardziej myślałam o niej jako o środku nawilżającym i wyrównującym zabarwienie skóry po leczeniu cygnoliną.Ale moje wieści to teoria nie wypraktykowałam tej Maski....jeszcze
Wiek: 67 Dołączył: 12 Maj 2010 Posty: 188 Skąd: Podbeskidzie
Wysłany: Nie Sie 01, 2010 11:28 pm
wysmarowałem jedno opakowanie 0,5 kg wróciłem do maści robionych,wiecie z doświadczenia że maści działają na każdego inaczej...musicie spróbować biała zawiera siarkę, duże opakowanie www SULPHUR COM.PL (BUSKO-ZDRÓJ) pytajcie w aptekach powodzenia....
gosc [Usunięty]
Wysłany: Wto Sie 03, 2010 6:05 pm
No właśnie po dzisiejszej kompieli słonecznej to stwierdziłam,że nie wszędzie słoneczko wyrównało.... moje barwy nabyte dzieki cygnolince. Ciekawam dlaczego,szczególnie na ramionach widać .Ale co mi tam.....jak nie ma tej @
]
Polecam dietę śródziemnomorską. Może nie leczy ale na pewno nie szkodzi na łuszczycę. Wszystko co jest tu wyliczone to szczera prawda, tylko odnośnie mrożonek mam inne zdanie.
...dobrze ze pozwolenie na oddychanie zostało...bo zycie rzeczywiscie po tej rozpisce ...zachecajaco nie wyglada....
Niestety chorujemy na chorobę na którą nie wynaleziono lekarstwa, w dodatku nie miłą dla oka. Musimy uważać co jemy, co pijemy, w czym się kąpiemy. Musimy uważać na zęby, zatoki, na infekcje. Unikać stresu, kurzu i zarazków. W sumie jesteśmy INNI.
jezusiczku ty moj kochany..toz wy juz zyc nie powinniscie ..ani oddychac(wszak w powietrzu sam smog-bardzo szkodliwy) powtorze to co juz tu kiedys napisalem.. zyje bez zadnych ograniczen..jem to na co mam ochote...od kieliszka nie stronie-czasem wrecz ostre dwudniowki mi sie trafiaja..(sexu tylko nie naduzywam bo trudno teraz o fajne nowe partnerki a i chorobska roznego typu tez panoszą sie ) luszczyce mam widoczna ale praktycznie wciaz na takim samym poziomie bo walcze z nia jak sie da...stawowka i owszem..dokucza..ale to nie powod by zalmywac rece..jak za bardzo atakuje to podrywam jakas szczupla kobietke i wyruszam na tance..nic tak nie gimnastykuje stawow jak calonocne wygibasy(te po tancach w alkowie tez )..diet nie stosuje..szkoda zycia na takie glupoty..cygnolinka..natluszczanie...czasem jakis wspomagacz sterydowy..trexanik na zmiane z cyklosporynka ..i zyje...coz chciec wiecej?
_________________ luszczyca jest tylko choroba..jak wszystkie inne..i trzeba z nia nauczyc sie zyc
Wiek: 67 Dołączyła: 26 Maj 2009 Posty: 5953 Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Nie Lut 20, 2011 10:22 am
Ameigenen napisał/a:
szater napisał/a:
...dobrze ze pozwolenie na oddychanie zostało...bo zycie rzeczywiscie po tej rozpisce ...zachecajaco nie wyglada....
Niestety chorujemy na chorobę na którą nie wynaleziono lekarstwa, w dodatku nie miłą dla oka. Musimy uważać co jemy, co pijemy, w czym się kąpiemy. Musimy uważać na zęby, zatoki, na infekcje. Unikać stresu, kurzu i zarazków. W sumie jesteśmy INNI.
Kochany ludku (sory nie wiem wzgledem płci jaki to nick)....żyje 40 lat w łuszczyca...były słabsze okresy ale generalnie wymiatałam jak sie patrzy....miałam gdzies zakazy i nakazy....uwazam ze nie musze załowac tego co przezyłam a i wspomnienia sa piekne...nadal nie narzekam pomimo ze troszke lat przybyło....ciesze sie zyciem...flirtuje...potrafie soba zainteresowac i ....nie marudze,nie absorbuje moja choroba całego swiata....wiec mi tu nie pitul i nie strasz młodych osóbek jakie to ciezkie zycie nas czeka....znam osobiscie przesympatyczne osoby z tego chociazby forum które pomimo ze choruja sa radosne,wesołe i....SZCZESLIWE! ...czego i tobie zycze
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum