Oj a u mnie tak se...Remisja jeszcze trzyma, ale już nie długo;/Złapałam jakiegoś paskudnego wirusa, więc pewnie pani ł się szybko obudzi. Ale to nic, przecież tak jest zawsze;/Bardziej mnie martwi to, że Młoda się ode mnie zaraziła;/I taka bidula mała teraz jest. Wiem, wiem katar to nie tragedia, ale proponuję to wytłumaczyć takiemu Maluszkowi, dla którego nie jest logiczne to, że jak masz zatkany nosek, to musisz otworzyć buzie...
A w pracy jakoś też się nie umiem pozbierać...W domu remont się przedłuża i ogólnie jeszcze tego nie pochytałam (jak to się mówi po "naszemu")...
No i żyj tu bezstresowo...
Hmm, przjrzałam szybko to co starciłam w wontku i musiałam na necie spojrzeć co to te FAlubaz:::D:D:>
A teraz lecę spać, bo rano wstaję a i nocka będzie z pobudkami...
Ps. z braku czasu bywam rzadziej, ale nawet jak się nie oddzywam to czasem zajrzę i "looknę" co i jak:)
_________________ Ania:)
gosc [Usunięty]
Wysłany: Pon Wrz 13, 2010 11:41 pm
Aniu to Ty nie wiedziałaś co to jest Falubaz i tak odważnie się do tego przyznajesz
No to jestem ciekawa.... co Ci Szater zrobi jutro rano... jak to przeczyta.Dobrze,że chociaż przyznałaś się do.... uzupełnienia braków w wiedzy
Młodej to może zastosuj taką inhalację z olejka kanforowego...kropelka na śliniaczek i niech to nosi przez cały dzień i wdycha....działa cudownie...wypraktykowane.Zdrówka obu paniom życzę
Wiek: 67 Dołączyła: 26 Maj 2009 Posty: 5953 Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Wto Wrz 14, 2010 7:56 am
Aniu....jako matka matce...wybaczam...decyzje sprawdzenia pochwalam...za brak wiedzy nie zabijam bo ja....FANS jestem a nie kibol...kocham żużel ale nie jestem fanatyk
Zazdroszcze tych chwil z malutka,troszke martwisz sie,nocek nie przesypiasz ale.....to cudowny czas..kiedy nikt sie nie liczy tylko ...mama.....potem z biegiem lat awansujesz na ...kobiete-jakkolwiek to bedzie brzmiało w ustach twojego dziecka - a nocki bedziesz miała nieprzespane....czekajac ...aż wróci
Pamiętam ze był taki srodek Vick vapuru-czy jakos tak i na piersiatka,stópki i nadgarstki sie smarowało...łatwiej było oddychac,był tez srodek co to kropelke na pizamke,poduszke sie dawało ale....to troszki dawno było.Zdrowka!
Wiek: 49 Dołączył: 10 Lip 2006 Posty: 928 Skąd: Polska
Wysłany: Wto Wrz 14, 2010 4:58 pm
Są też takie plasterki, które się przykleja dziecku na klatce piersiowej, na ubraniu i lepiej dziecku się oddycha jak ma katar, to są plastry na katar, ale używa się je chyba od 3-go roku życia, a tak ogólnie polecm dla dzieci na katar nasivin soft
gosc [Usunięty]
Wysłany: Wto Wrz 14, 2010 9:24 pm
Martysiu... kojarzymy,kojarzymy...nawet nam jakieś relacje o Kartalinie obiecałaś...pewnikiem czasu brak Pozdrawiam
Henia ja tez nie wiedziałam co to za dziwo ten FALUBAZ, ale przeczytałam w necie i juz WIEM, .........a Krysi sie nie boje bo ona tylko udaje taka grozną
Wiek: 67 Dołączyła: 26 Maj 2009 Posty: 5953 Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Wto Wrz 14, 2010 10:26 pm
Kaska z "szacunkiem bo sie moze skonczyc żle....na Smolnej bawimy sie....."...to narazie słowa piosenki ale....no!
gosc [Usunięty]
Wysłany: Sro Wrz 15, 2010 9:28 am
Szaterku ten.... ..... to Ci pasi widzę....nawet ciemną nocką... Twoją.. wpadasz i poklikasz Ja to chyba przy kompiku położę zielony mazaczek i będę na czółku tej emotki zielone pasemka rysowć....będzie prawdziwa Szater
Kaśka masz w zupełności rację... Szater... to AVATAREK.. spokojnej,fajniutkiej kobitki,zadziorna... to nie powiem jest ale do ogarnięcia i przytulenia
Wiek: 67 Dołączyła: 26 Maj 2009 Posty: 5953 Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Sro Wrz 15, 2010 12:13 pm
Kolorki juz nieaktualne
Przyjdzie synciu,bedzie mial chwilke to moze nowa wersje wklei
ja ogolnoe nie jestem taka zla calkiem do cna ...ba...aczkolwiek...jednakze....gdy...o pewne tematy chodzi to...klekajcie narody...lubie ład,porzadek i....zdrowy rozadek...podparty...litera prawa
Wiek: 67 Dołączyła: 26 Maj 2009 Posty: 5953 Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Czw Wrz 16, 2010 8:13 am
Sorrki dziewcze ale bzdury piszesz Jak mozesz ocenic czy cos dziala czy nie jak nie stosowalas!
Bylam jedna z pierwszych osob ktore stosowalay Kartalin....obecnie takich ludzi sa setki i...wiekszosc ,zdecydowana ma dobre efekty.Pozostali to albo sa uczuleni na ktorys ze skladnikow albo ...tak go stosuja jak Ty.
A tak po prawdzie to tu jest temat:"POGADUSZKI I PLOTECZKI" o Kartalinie prosze w innym dziale
Wracajac do tematu Heniutek stwierdzila ze kolorki za ciemne....i ...w tym momencie sie zatrzaslam....musowo poprawka musi byc
Kocie a jak tam twoje eksperymenty?chcialabym juz zobaczyc efekt
gosc [Usunięty]
Wysłany: Czw Wrz 16, 2010 12:38 pm
Szaterku kochana spokojnie....napisała jak używała i tyle...jej śmierdzi i nie ma do niego przekonania...no przecież może tak być... nie?
Co do meritum...to od kiedy to ja jestem wyrocznią odnośnie Twoich włosków?....w życiu za Tobą nie nadążę.... a już za zmianą Twoich barw no to w ogóle .
Ale potwierdzam oficjalnie.... ten ostatni fiolet....za ciemny...jak dla mnie
na razie mi finanse sie wsciekly i piszcza wiec odpuscilam sobie dodatkowe wszelkie zakupy (nawet ksiazek nie kupuje buuuuu) ale jak sie poprawi sytuacja to wroce sobie do tematu na razie w zwiazku z tym jestem intensywnie ciemnoruda
_________________ kot tez czlowiek, tylko ma ogon, futerko i jest madrzejszy...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum