Łuszczyca Łuszczyca - leczenie - forum Łuszczyca
Leczenie, profilaktyka, wymiana doświadczeń

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Warto się zarejestrować - po zalogowaniu dostępne są dodatkowe opcje na forum i nie wyświetlają się reklamy


Poprzedni temat «» Następny temat
Coś ode mnie
Autor Wiadomość
Adix 


Wiek: 28
Dołączył: 28 Sty 2011
Posty: 66
Skąd: Lublin
Wysłany: Nie Sty 30, 2011 7:11 pm   Coś ode mnie

A więc tak na początku mojej przygody dostałem maść protopic mialem czerwone plamki w okolicach nosa po kilku dniach stosowania zupełnie zniknęło po jakimś roku zaczęły się pojawiac plamki na klatce piersiowej i kolanach wtedy stosowałem masci clobederm oraz locoid jednak to nie wiele pomogło i przy zmianie lekarza na innego tu juz występowanie było wieksze kolana łokcie skóra głowy klatka piersiowa plecy dostalem masc daivonex oraz płyny na glowe byl to elocom i jeszcze jeden ale nazwy nie pamietam po masci zauwazylem znaczne pogorszenie plyny tez nie wiele dały i wtedy poraz kolejny postanowilem sie wybrac do innego dermatologa ktory optymistcznie nastawil mnie do tej choroby po pierwszej wizycie dostalem masc salicylowa i witaminowa do ciała na głowe dostalem oliwke bodajże parafinową i masc cocois po tygodniu jednak dostalem sie do szpitala i tu wystapila wspaniala poprawa po 2 tyg stosowania cygnoliny (0,5%,0,25%) 2 x dziennie do tego masc witaminowa masc lenartowicza na glowe cocois novate płyn z liquorem do tego kąpiele siarczkowe i solankowe oraz naświetlania UVA i UVB z oxsolarenem 3 tabletki, po wyjsciu ze szpitala dalej stosowałem naswietlania i smarowania cygnolina lenartowiczem i witaminową jakies 2 tyg temu skonczylem naswietlania dalej smarowalem sie Cygnolina(0,5%) lenartowieczm i witaminowa ale po ostatniej kontroli lekarz stwierdzil lekkie pogorszenie i dostałem Cygnoline0,75% Lenartowicza, kupilem sobie maske siarczkowa busko zdrój i sól kamienna do kąpieli zmiany są spłaszczone ale nadal widoczne chodz mniej czerwone dodam tez ze dostałem tabletki bodajze od uczulenia Cetigran ,Cygnoline nadal stosuje jest to 1% niebawem moze wrzucę jakieś zdjęcia jak to obecnie wygląda Pozdrawiam serdecznie ;)
 
 
Rebeliant 
Siemka Łuszczyki ;)


Wiek: 39
Dołączył: 30 Sty 2011
Posty: 9
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: Nie Sty 30, 2011 8:38 pm   

Witam i pewnie nieładnie pachniesz po cygnolinie ;)
a po drugie uważaj z nią co byś nie poparzył ciała bo to akurat bardzo szybko i niech zgadnę na wypisie ze szpitala masz napisane cyt...

PACJENT WYPISANY W STANIE OGÓLNIE DOBRYM ZMIANY ŁUSZCZYCOWE WYCOFAŁY SIĘ.....

Czy jakoś tak he he ;)

ale powodzenia ;)

PS.
Zobaczysz jak po cygnolinie potrafi swędzieć ciało nie opanujesz drapania i tego zapachu.....

UV z tymi lampami to uważaj bo możesz sobie klejnoty prześwietlić .... ;)
 
 
gosc
[Usunięty]

Wysłany: Nie Sty 30, 2011 8:46 pm   

Adix, jak długo już smarujesz się tą cygnoliną i jaką metodą?

Rebeliant, Ty napewno o cygnilinie, w sensie tego zapachu?
Przy częstym natłuszczaniu i nawilżaniu, nie ma żadnego drapanka....chyba, że nastąpiło uczulenie :hmm:
 
 
Adix 


Wiek: 28
Dołączył: 28 Sty 2011
Posty: 66
Skąd: Lublin
Wysłany: Nie Sty 30, 2011 8:56 pm   

Co do zapachu nie odczuwam nic nie przyjemnego ;) Swedzi czasem nie powiem że nie ;) już zdążyłe posmakować poparzenia .Tak mniej więcej to brzmiało jeśli chodzi o wypis ;) naświetlania juz skończylem 2 tygodnie temu a z Cygnoliną mam do czynienia jakies 2 miesiące jednak nie zostałem poinformowany że trzeba smarować aż całkowicie zniknie i smarowałem się że tak to nazwę od czasu do czasu :grin: metodę stosowałem minutową tak jak zalecali w szpitalu jednak poczytałem troche forum i trzymam ją ok 1 godziny wcześniej max do 30 minut Już tydzień systematycznie dzień w dzień się smaruje 1% bo taką dostałem po wizycie u lekarza po stwierdzeniu pogorszenia pozdrawiam
 
 
gosc
[Usunięty]

Wysłany: Nie Sty 30, 2011 9:10 pm   

A tej 0,75% to nie masz w domciu?
Jak musisz tą 1%, to trudno ale wydłuż czas trzymania maści na skórze do 2 godz.... i to smarowanko możesz też sobie aplikować 2x dziennie :hmm: Musisz też uważać, żeby skóra nie uodporniła Ci się na tę cygnolinę. 1% to wysoko jest, niższe stężenia są lepsze... moim zdaniem. Praktykowałam obie metody i różne stężenia, moje doświadczenia mówią: małe stężenia na 2 godz.. Pozdrawiam :smile:
 
 
Adix 


Wiek: 28
Dołączył: 28 Sty 2011
Posty: 66
Skąd: Lublin
Wysłany: Nie Sty 30, 2011 9:14 pm   

Niestety ale już mi się skończyła 0,75 ale w tym tygodniu będe na kontroli to poproszę aby mi wypisał i jeszcze pytanie bo nie do końca ogarniam od czego jest maść Lenartowicza
 
 
Rebeliant 
Siemka Łuszczyki ;)


Wiek: 39
Dołączył: 30 Sty 2011
Posty: 9
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: Nie Sty 30, 2011 9:17 pm   

Mnie cygnolina nie pomaga tzn. nie jestem z niej zadowolony w sensie leczenia. pozostaja plamy na ciele brązowe a zaczerwieniania jak były tak są tylko tyle że suche u innych się goi ciekawie a najlepiej w łuszczycy pieniążkowatej...U mnie nie zdało to egzaminu....

Moja terapia to lorinden A czyli steryd w słabej postaci i smarowanie miejsc zaognionych i owinięcie się folią spożywczą i tak 3x dziennie lub 2x na 3 godziny po 3 dniach dzień odpoczynku i znów to samo....

Góra półtora tygodnia i ciałko czyste i oczywiście smarowanie się witaminą A zrobioną w aptece ale to działa u mnie także nie jest to rada.....
 
 
gosc
[Usunięty]

Wysłany: Nie Sty 30, 2011 9:22 pm   

Szater jak tu jutro wpadnie to pokontroluje te nasze gadki tu i może coś od siebie doda :hmm:

Ja zrobiłam tak: poprosiłam o recepty na 0,25%, 0,5%, 0,75% i 1%; trzymam zrobioną w lodówce , to się nie psuje i powiem szczerze... sama ją sobie aplikuje... co i jak.

Ale dla Ciebie, na dziś najważniejsze jest, jak najszybciej skutecznie, zakończyć leczenie cygnoliną. Skóra musi od niej odpocząć, dlatego te moje: 2 godz. i 2x. Powodzenia i trzymam kciuki :*
 
 
Adix 


Wiek: 28
Dołączył: 28 Sty 2011
Posty: 66
Skąd: Lublin
Wysłany: Pon Sty 31, 2011 1:26 pm   

Tak jak pisałem wstawiam kilka zdjęć jak to wygląda obecnie. Po tygodniu stosowania Cygnoliny 1% codziennie







 
 
szater 


Wiek: 60
Dołączyła: 26 Maj 2009
Posty: 5905
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Pon Sty 31, 2011 3:22 pm   

O prawidłowym stosowaniu cygnoliny ...napisałam już wystarczajaco duzo...powinnam zorganizowac konferencje prasową...lub szkoleniowa dla lekarzy...bo normalnie już mi rece opadaja :zly:
PO RAZ KOLEJNY POWTARZAM W LECZENIU CYGNOLINY ROLE ODGRYWA CZAS NIE STĘZENIE!!! :evil:
Przez tydzien czasu najpierw szykujemy skóre do przyjęcia cygnoliny i wtedy 2xdziennie smaruje sie mascią salicylowo-siarkowa...potem idzie kolejno 0.10%;0.15%;0.20%;0.25%;0.5%;0.75%;...konczymy na 1%Jedno stezenie trzymamy DO DWÓCH GODZIN RAZ ALBO DWA RAZY DZIENNIE!Obserwujemy,mozna stosowac okluzje...zanim siegnie sie po wyzsze stezenie.Cygnolina tez nie jest w 100% bezpieczna...uszkadza nerki,szczególnie te wysokie stezenia.Trzeba też uwazac bo uodparnia sie na nią skóra.Przeprowadza sie jedną serie leczenia AŻ DO SKUTKU(panie rebeliant a nie do spłaszczenia zmian i potem gadka że nie działa :zly: )tra to około 3-4 miesiecy i...robi sie przerwe.Skakanie po stęzeniach troszke 1% potem szukanie 0.75% to jakas zabawa.Cygnolina to nie cukier że moze posłodze łyzeczke a moze jednak pół.

Mam pytanie prosze podac dokładną definicje,ewentualnie zródła wyjasniajace :[b]łuszczyce pieniązkowata-nie znam i nie spotkałam sie z taka nazwa.Znam wszystkie rodzaje łuszczycy...powstała jakas nowa odmiana? :hmm:

Co do zdjec to na pierwszy rzut oka widac ze skóra błaga o masc salicylowo-siarkowa aby złuszczyc i zmiękczyc zmiany...wtedy łatwiej bedzie działała cygnolina.Nie ma potrzeby stosowac na te zmiany co widze nic innego tylko porzadnie złuszczyc i ...pójdzie na niskie stęzenia....ale....kazdy ma prawo decydowac za siebie...ja radze...tylko radze
 
 
Moniś 
Moniś

Dołączyła: 18 Sty 2011
Posty: 148
Skąd: tu i tam Zach-Pom
Wysłany: Pon Sty 31, 2011 3:40 pm   

Hej Adix. Widać tak jakby na plecach było lepiej i przód, ale te nie szczęsne nogi. Też tak mam że nogi długo mi się goją. Teraz mam cygnolinę 0,5%. Ale będę jechać po 1% bo ta nie skończę leczenia. Robię okluzje sobie czyli owijam się folią spożywczą. Tam gdzie jest chropowate to smaruje później Hasceralem a noc natłuszczam wazeliną. Staram się od czasu do czasu pójść na solarium tylko się zastanawiam czy jak opale te ciemne plamy od cygnoliny to czy one zostana czy i tak zejdą. Pozdarawiam.
 
 
Rebeliant 
Siemka Łuszczyki ;)


Wiek: 39
Dołączył: 30 Sty 2011
Posty: 9
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: Pon Sty 31, 2011 3:59 pm   

Pani szater o tym jak stosować cygnolinę to ja dobrze o tym wiem. I to że ta maść ma działanie lecznicze do 2 godzin i o tym że można stosować okluzję z tej maści.
Chciałem tylko nadmienić że cygnolina w swojej wspaniałości ogólnie podrażnia ciało bo jak wiadomo posiada siarkę.

Stosowanie jej powinno zaczynać się od mniejszych stężeń i niekoniecznie od najsłabszego bo to jest uzaleznione od wrażliwości skóry a następnie skakanie na wyższe stężenia.
Problem polega na tym że przy jej stosowaniu mamy nieprzyjemny zapach ciała a po kompielach z tej maści strasznie swędzi skóra bynajmniej mnie.

Więc przestrzegam tutaj kolegę aby stosował się do informacji podanych wyżej ewentualnie próbował czegoś innego ale to już jego decyzja.

Jak wcześniej napisałem ja stosuje swoją kurację a mam łuszczycę podobną do kolegi i 2 tygodnie jestem czysty jak łza więc leczenie cygnoliną niezabardzo mi odpowiada ze względu na czas leczenia jak i mizerne skutki zniknięcia plam.
 
 
gosc
[Usunięty]

Wysłany: Pon Sty 31, 2011 4:57 pm   

Adix wielki szacun za walkę nigdy aż TAK nie miałam. Tak trochę nieśmiało, chciałabym zwrócić Twoją uwagę w stronę kąpieli: ziołowe, solne i te, które sama niedawno odkryłam...z sodą. Myślę, że one powinny u Ciebie zdziałać dużo dobrego.

Rebeliant sprecyzuj.... "mniejsze niekoniecznie najsłabsze" :roll:
Przy stosowaniu cygnoliny nie miałam jakiegoś specyficznego zapachu ciała. Przesuszona skóra zawsze swędzi :hmm:
To co proponujesz z tym sterydem to popraktykowałam a jakże, zresztą jak każdy tu... u mnie "cudowne" Dermovate.
Tylko czy na pewno pamiętasz, że każde jego użycie, a już pod folię, to w najlepszym razie ścieńczenie skóry nie tylko tam gdzie zasiadła Ci ł. ale też tam, gdzie zdrowa skóra łyknęła sterydzik...przeżyłam, masakra.
Nie chcę Cie martwić ale tak uzyskana czystość, nie potrwa długo. Cygnolina jest uciążliwa fakt ale że mizerne skutki, to nie zgadzam się.... chyba, że źle stosowana czy też, co też się czasami zdarza, ł. na nią nie reaguje. Pozdrawiam :smile:
 
 
szater 


Wiek: 60
Dołączyła: 26 Maj 2009
Posty: 5905
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Pon Sty 31, 2011 5:00 pm   

....dobrze zem chora ...to polece łagodnie......

CYGNOLINA NIE MA W SWOIM SKŁADZIE SIARKI!!!

Siarke posiada w składzie masc salicylowo-siarkowa!

NIE MA KAPIELI W CYGNOLINIE...W SIARCE I OWSZEM!
Bardzo silny zapach posiadaja dziegcie,preparaty na bazie smoły weglowej.
Zadaniem cygnoliny jest: WYPALANIE CHOREJ TKANKI!


Cygnolina nie posiada zapachu!
Siarka smierdzi zgniłymi jajami :twisted:




PSProsze sprawdzic swoje wiadomosci :zly:
Ostatnio zmieniony przez szater Pon Sty 31, 2011 5:43 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Adix 


Wiek: 28
Dołączył: 28 Sty 2011
Posty: 66
Skąd: Lublin
Wysłany: Pon Sty 31, 2011 5:42 pm   

Co do kąpieli stosuje takowe 3-4 razy w tygodniu na przemian solankowe i siarczkowe do siarczkowych stosuje Buską maskę siarczkową :wink:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Polecane strony montaż anten Warszawa | http://www.terapiapoznan.pl - psycholog | rozmiar członka | | | |