Łuszczyca Łuszczyca - leczenie - forum Łuszczyca
Leczenie, profilaktyka, wymiana doświadczeń

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Warto się zarejestrować - po zalogowaniu dostępne są dodatkowe opcje na forum i nie wyświetlają się reklamy


Poprzedni temat «» Następny temat
do poczytania znalezione w sieci
Autor Wiadomość
basia44 


Wiek: 52
Dołączyła: 07 Lis 2009
Posty: 1690
Skąd: Częstochowa
Wysłany: Sob Kwi 13, 2013 8:46 am   do poczytania znalezione w sieci

Cytat:
Zaskakujące konsekwencje stosowania chemioterapii odkryli amerykańscy naukowcy – ich zdaniem ten rodzaj terapii przyczynia się do pobudzenia wzrostu nowotworu, a nie jego zwalczenia.

Dr Peter Nelson i jego współpracownicy z Fred Hutchinson Cancer Research Center w Seattle sami byli zaskoczeni wynikami swoich badań. Prowadzili eksperymenty mające na celu zbadanie przyczyn uśpienia nowotworu w ciele człowieka, a zamiast tego odkryli, że stosowany powszechnie rodzaj chemioterapii zamiast osłabiać komórki rakowe, pobudza je do wzrostu.

http://odkrywcy.pl/kat,11...4sticaid=610671


Cytat:
Zaledwie jeden dietetyczny napój gazowany dziennie może podnieść ryzyko wystąpienia białaczki zarówno u mężczyzn, jak i kobiet oraz wystąpienie takich chorób, jak szpiczak mnogi i chłoniak nieziarniczy u mężczyzn.

http://faktydlazdrowia.pl...-i-chloniakiem/
_________________
Prawdziwa przyjaźń opiera się na tym,co jest dobre dla obydwu przyjaciół
 
 
 
mandragora 


Wiek: 36
Dołączyła: 07 Gru 2011
Posty: 52
Wysłany: Pon Maj 13, 2013 2:08 pm   

ciekawe ile tego typu ciekawostek, znaleźli by ci naukowcy o leczeniu łuszczycy... to dopiero byłby temat.
_________________
pozdrawiam
 
 
basia44 


Wiek: 52
Dołączyła: 07 Lis 2009
Posty: 1690
Skąd: Częstochowa
Wysłany: Czw Lip 11, 2013 9:28 pm   

https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/1002996_690044044355082_1094840625_n.jpg
_________________
Prawdziwa przyjaźń opiera się na tym,co jest dobre dla obydwu przyjaciół
 
 
 
szater 


Wiek: 59
Dołączyła: 26 Maj 2009
Posty: 5820
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Pią Lip 12, 2013 7:53 am   

tak na marginesie dodam ze....nie wszystko jest takie jak widac :razz:
Podczas chemioterapii nic tak szybko nie uzupełniało elektrolitów u dorosłych jak i u niemowlaków jak odgazowana Coca cola-stosowana z wielką korzyscią dla zdrowia i życia....wiec,no własnie jak w życiu potrzebny zdrowy rozsądek :mrgreen:
_________________
DUMNI PO ZWYCIĘSTWIE , WIERNI PO PORAŻCE
Motto Falubazu
 
 
basia44 


Wiek: 52
Dołączyła: 07 Lis 2009
Posty: 1690
Skąd: Częstochowa
Wysłany: Pią Lip 12, 2013 1:57 pm   

cola odgazowana to najlepszy lek na zatrucia nic dziwnego że po chemii dobrze działa :razz: :razz:
_________________
Prawdziwa przyjaźń opiera się na tym,co jest dobre dla obydwu przyjaciół
 
 
 
waldek 
WALDEK

Wiek: 49
Dołączył: 10 Lip 2011
Posty: 293
Skąd: sieradz

Wysłany: Pią Lip 12, 2013 3:20 pm   

Basiu jak sie to ma jednak do prawdy z ta chemioterapia skoro znam wiele osob co zyja po tej chemii i to calkiem niezle :hmm: A cola no coz tak patrzac wszysko niezdrowe i zdrowy razsadek jak pisze Szater potrzebny . :razz:
 
 
szater 


Wiek: 59
Dołączyła: 26 Maj 2009
Posty: 5820
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Pią Lip 12, 2013 4:26 pm   

ja jestem tego przykładem ...namacalnym ze tak powiem...troszke tej chemii łyknełam i to nie tylko białej :hmm:
_________________
DUMNI PO ZWYCIĘSTWIE , WIERNI PO PORAŻCE
Motto Falubazu
 
 
basia44 


Wiek: 52
Dołączyła: 07 Lis 2009
Posty: 1690
Skąd: Częstochowa
Wysłany: Pią Lip 12, 2013 4:52 pm   

więc pij colę :razz: :razz:
_________________
Prawdziwa przyjaźń opiera się na tym,co jest dobre dla obydwu przyjaciół
 
 
 
szater 


Wiek: 59
Dołączyła: 26 Maj 2009
Posty: 5820
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Pią Lip 12, 2013 6:47 pm   

to temat raczej nie do żartów....chemia jest biała i czerwona,podczas jej stosowania organizm broni sie powodując wymioty,jedynie podanie odgazowanej coca coli powoduje unormowanie poziomu elektrolitów i ustabilizowanie pracy ....serca.
Wszelkie długotrwałe biegunki jak i wymioty to także wskazanie do picia odgazowanej Coca coli,pomocna jet takze podczas koniecznego natychmiastowego odtrucia organizmu.
_________________
DUMNI PO ZWYCIĘSTWIE , WIERNI PO PORAŻCE
Motto Falubazu
 
 
basia44 


Wiek: 52
Dołączyła: 07 Lis 2009
Posty: 1690
Skąd: Częstochowa
Wysłany: Pią Lip 12, 2013 6:54 pm   

ależ ja nie żartuje doskonale wiem jak działa cola
_________________
Prawdziwa przyjaźń opiera się na tym,co jest dobre dla obydwu przyjaciół
 
 
 
Pawel 
Administrator


Dołączył: 09 Lip 2006
Posty: 531
Wysłany: Nie Lip 14, 2013 2:29 pm   

Poniższy tekst jest fragmentem książki autorstwa Lowell Tarling "Pogromcy mitów - 17 niewiarygodnych przypadków", która ukazała się nakładem wydawnictwa Pascal.

Cola. Ludzie uwielbiają ten gazowany napój bezalkoholowy zawierający wyciąg z orzecha koli. Wokół napoju zawsze krążyły legendy i choć tylko niektóre z nich są prawdziwe, wszystkie stanowią wyzwanie dla pogromców mitów.

Adam: "Jamie, ile zastosowań ma cola? Niektóre z nich brzmią sensownie, inne wydają się kompletnie nieprawdopodobne".

Jamie: "Jest tego mnóstwo - cola może usunąć plamy z krwi...".

Adam: "Rozpuścić stek...".

Jamie: "Oczyścić chrom...".

Adam: "A także styki akumulatora...".

Jamie: "Cola czyści zardzewiałe śruby...".

Adam: "Usuwa tłuste plamy z ubrań...".

Jamie: "Usuwa rdzę...".

Adam: "Potrafi rozpuścić ząb...".

Jamie: "Oczyścić silnik samochodu...".

Adam: "Ma właściwości plemnikobójcze...".

Cóż, musimy tylko zdobyć trochę krwi, kilka steków, chrom, zardzewiałe śruby i do dzieła!

Mit 1: Cola rozpuszcza krew

Jamie kładzie się na ziemi, a Adam obrysowuje jego kontury kredą, aby upozorować scenę z kryminału. Pytanie: czy cola poradzi sobie z tymi trudnymi do usunięcia plamami z "miejsca zbrodni", czyli... zderzaka samochodu, który potrącił Jamiego? Kiedy Adam obrysowuje jego sylwetkę, ten wyjawia koledze tajemnicę: "Zdajesz sobie sprawę z tego, że obrysowywanie denata kredą to mit? Wcale się tak nie robi".

Adam jest zaskoczony: "Chyba żartujesz".

Aby test wydawał się autentyczny, pogromcy używają zwierzęcej krwi. Niepewny rezultatu Jamie pyta: "Ile czasu mamy czekać? Tyle, ile zajmuje karetce dotarcie na miejsce wypadku?". Pogromcy odliczają czas, w którym cola powinna wchłonąć krew.

Adam zjawia się z syreną ambulansu, włącza ją i mówi: "Dbamy o realizm i efektywność. Proszę bardzo" - syrena zaczyna wyć i świecić. Po dwóch godzinach w kalifornijskim słońcu chłopcy sprawdzają wynik testu.

Jamie: "Wygląda na to, że cola pobudza krew". "Czy nie o to chodzi producentom?" - żartuje Adam, polewając "miejsce zbrodni" wodą. Następnie pogromcy oglądają zderzak samochodu, który potrącił Jamiego.

Rezultat: większość krwi została usunięta. Cola pomogła - może nie rozprawiła się z plamami na dobre, ale pomogła. W miejscu, gdzie użyto napoju, jest mniej śladów niż tam, gdzie go nie zastosowano. Adam przyznaje, że część zderzaka, której nie oczyszczono colą, ma więcej śladów krwi niż ta polana napojem.

Mit 2: Cola czyści chrom
Czy chromowane części samochodu można wypucować colą? Pogromcy mitów chcą porównać działanie coli oraz preparatu wiodącej marki. Nikt nie chce przekazać do celów eksperymentu swojego auta, więc Jamie wpycha na plan gruchota przeznaczonego na złom, aby zobaczyć, jak zniesie działanie napoju.

"Nie wiedziałem, że ten złom ma hamulce, dopóki nie zahamowałeś" - mówi Adam.

Jamie wzrusza ramionami: "Ja też nie". To prawdziwy rupieć - co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Jamie ubrany w biały kombinezon wciera colę w zderzak samochodu, podczas gdy Adam stosuje zwykły preparat do czyszczenia chromu.

Po krótkich oględzinach pogromcy znają odpowiedź: "Wydaje mi się, że cząsteczki coli są jonizowane i wyciągają rdzę na powierzchnię" - mówi Adam.

Jamie także jest zadowolony: "Cola działa doskonale. Bąbelki wytwarzają pianę i rdza świetnie się ściera. Chociaż powierzchnia zderzaka robi się od niej lepka, łatwo będzie go umyć. Twoja strona jest do bani". "To prawda - potwierdza Adam. - Muszę przyznać, że cola to świetny środek do czyszczenia zderzaków".

Rezultat: wysoka punktacja za pucowanie chromu.

Mit 3: Cola usuwa rdzę
Legenda głosi, że niska zawartość kwasu fosforowego w coli skutecznie działa na rdzę. Szmatka nasączona napojem powinna wystarczyć, więc pogromcy aplikują płyn, który chcą pozostawić na 5 minut. W przerwie Jamie żartem zaprasza Adama na szklaneczkę coli.

Eksperyment się nie powiódł. Adam: "Ani drgnie". Jamie potwierdza i choć w końcu udaje mu się poluzować śrubę, nie ma to nic wspólnego z działaniem coli. "Nie wydaje mi się, żeby była w stanie w to wniknąć" - mówi Jamie.

Adam: "Ten eksperyment zakończył się kompletną porażką".

Rezultat: cola usunęła wierzchnią warstwę rdzy, ale na tym koniec.

Mit 4: Cola rozpuszcza monety
W tym teście pogromcy porównają działanie coli z działaniem czystego kwasu fosforowego. Ten właśnie składnik nadaje napojowi wyrazisty smak. Większość produktów spożywczych zawiera naturalne kwasy - dużo silniejsze niż fosforowy. Co się stanie z monetami po 24 godzinach moczenia w kwasach?

Adam dokładnie przygląda się monecie i stwierdza: "Zauważyłem coś interesującego, Jamie. Po jednej stronie monety, która moczyła się w coli, znajdował się pęcherzyk powietrza. Ślad po pęcherzyku nadal jest widoczny, a tam, gdzie nie było powietrza, cola oczyściła monetę".

Jamie: "Hej, nieźle. Cola poradziła sobie lepiej niż kwas fosforowy". Adam: "Powiedziałbym, że znacznie lepiej, a kwas okazał się do niczego".

Rezultat: cola naprawdę dobrze oczyściła monetę.

Mit 5: Cola rozpuszcza zęby
Z colą wiąże się mnóstwo legend, a niektóre brzmią całkiem prawdopodobnie. Chyba każdy słyszał o żrących właściwościach napoju - czy cola rozpuszcza zęby?

W warsztacie pogromcy szykują się do eksperymentu - przez 24 godziny jeden ząb będzie się moczył w pojemniku wypełnionym colą, a drugi w naczyniu z czystym kwasem fosforowym. Czy po całonocnym moczeniu zęby wciąż tam będą?

"Słyszę, jak pobrzękują o szkło" - mówi Adam. Jednak Jamie zauważa, że cola zabarwiła jeden z zębów na obrzydliwy brązowy kolor. Adam, któremu zrobiło się niedobrze, błędnie konstatuje, że w zębie wymoczonym w kwasie nie zaszły żadne zmiany.

Jamie podnosi ząb: "Nieprawda. Jest go o wiele mniej niż na początku". Adam: "Naprawdę?". Jamie: "Tak. Myślę, że kwas zżarł połowę. W porównaniu z drugim zębem ten jest ładny i biały, ale na podstawie tego doświadczenia wiem, że nie chciałbym brać do ust ani coli, ani kwasu".

Rezultat: w ciągu 24 godzin cola nie jest w stanie rozpuścić zęba.

Mit 6: Cola rozpuszcza mięso
Pogromcy ubrani w białe rękawiczki wrzucają steki do dwóch szklanych pojemników - jeden z nich wypełniony jest colą, drugi kwasem fosforowym. Mięso będzie się "marynować" przez 48 godzin. Jamie żartuje: "Wygląda apetycznie".

Adam: "Taka marynata to ja rozumiem. Będę musiał spróbować - mój stek wygląda naprawdę pysznie". Powinien wypluć te słowa - okazuje się, że to on najgorzej znosi rezultaty eksperymentu. Adam zauważa, że stek w kwasie pływa, a w coli leży na dnie. Jamie jest zaskoczony i mówi, że według niego powinno być odwrotnie. Jamie: "W ciągu tych 48 godzin coś się jednak stało".

Adam: "Pozwoliliśmy, by steki marynowały się nieco dłużej. Twój zanurzony był w kwasie fosforowym".

Jamie: "Widzisz? - mówi, wbijając widelec w mięso. - Rozpada się na kawałki".

Adam: "To prawda. A oto stek z coli, z warstewką pleśni. W ogóle się nie rozpuścił. Oddycham ustami, ponieważ nie chcę czuć tego zapachu".

Jamie: "Nie pachnie źle. Po prostu normalnie. Jak jedzenie".

Adam: "Nie zjadłbym tego".

Jamie: "Ja też nie".

Adam: "Czyli całe to gadanie na nic - i tak byś tego nie tknął!".

Rezultat: mit obalony - cola nie rozpuściła steku.

Mit 7: Cola czyści styki akumulatora
Czy colą da się wyczyścić styki akumulatora? Aby się o tym przekonać, Adam i Jamie znajdują mocno zardzewiały akumulator. Jeden ze styków polewają colą, a drugi czyszczą za pomocą sody oczyszczonej, którą nakładają pędzelkiem.

"Nie widzę między nimi żadnej różnicy" - stwierdza Adam. Jamie: "Tak, ale cola naprawdę działa".

Adam uważa, że pozytywny rezultat wynika z tego, że cola jest płynem, i twierdzi, że inna ciecz zadziałałaby równie dobrze. "Spróbuję wyczyścić go wodą - mówi. - Może faktycznie chodzi o to, że cola jest płynem, a nie o to, że ma jakieś wyjątkowe właściwości - czysta woda oczyściła styk równie dobrze".

"To prawda" - potwierdza Jamie.

Rezultat: tak, cola czyści styki akumulatora - podobnie jak każdy inny płyn.

Mit 8: Cola usuwa tłuste plamy
Czy cola to nadzwyczajny odplamiacz do tłustych plam? Jamie otwiera maskę samochodu i tarza się w smarze. Już i tak ma na kombinezonie tłusty odcisk ręki Adama, który wytarł się w niego podczas wcześniejszego eksperymentu.

Teraz pogromcy sprawdzą czy tłuste plamy można usunąć za pomocą coli. Jedna próbka materiału moczy się w napoju, a druga w wodzie ze środkiem piorącym wiodącej marki.

Cztery dni później w warsztacie Adam sprawdza rezultaty i mówi: "Według mnie markowy detergent nie zadziałał, ponieważ materiał nie został wyprany mechanicznie".

Rezultat: cola zafarbowała tkaninę na brązowo, ale tłuste plamy pozostały. "Skreślamy kolejny mit. Obalony" - mówi Jamie.

Mit 9: Cola to skuteczny środek odtłuszczający
Colę czeka prawdziwe wyzwanie - stary, tłusty od smaru silnik. Adam aplikuje napój na jego lewą część, a prawą część Jamie polewa wodą.

"W swoim samochodzie nigdy bym tego nie zrobił - mówi Adam. - Zostawimy go na 10 minut?". Jamie się zgadza.

Rezultat: po spłukaniu okazuje się, że napój nie nadaje się do czyszczenia silnika. Wprawdzie cola usuwa brud, ale smar pozostaje - niezależnie od tego czy potraktowano go napojem, czy wodą. Cola usuwa rdzę, ale tylko jej śladowe ilości.

Mit 10: Cola niszczy lakier samochodowy
Czy rozlana cola zniszczy lakier samochodowy, jeżeli nie zostanie wytarta? Napój znów staje w szranki z kwasem fosforowym. Jamie i Adam polewają samochód obiema substancjami.

Wracają 24 godziny później. Jaki jest werdykt?

Rezultat: miejsce, gdzie pogromcy zaaplikowali kwas fosforowy, pozostało śnieżnobiałe, a coli nie udaje się zniszczyć lakieru. Kolejny mit obalony.

Mit 11: Cola to skuteczny środek plemnikobójczy
Do jednej próbki nasienia pogromcy dodają coli, a do drugiej substancji kontrolnej. Następnie pod mikroskopem oceniają, które plemniki przetrwały.

Adam: "To przypomina filmy, które oglądaliśmy na biologii". Substancja kontrolna to dwie krople roztworu soli. Jamie uważa, że nie zaszkodzi ona plemnikom. Gotowi? Przez 60 s Jamie liczy żywe plemniki w roztworze solnym i twierdzi, że naliczył ich 53. W ciągu minuty naliczył też 85 żywych plemników w roztworze z colą.

Doktor Paul Turec to specjalista od męskiej rozrodczości na Wydziale Urologii Uniwersytetu Kalifornijskiego (UCSF). W swojej karierze spotkał się w wieloma podobnymi mitami, a komentując eksperyment przeprowadzony przez Jamiego i Adama, mówi: "Ten test wykazał to, czego się spodziewałem. Cola rozrzedziła spermę, ale nie spowodowała jej zniszczenia. Środek plemnikobójczy działa inaczej. Nie rozrzedza nasienia, ale w kontakcie z plemnikami - zabija je".

Rezultat: cola nie jest skutecznym środkiem plemnikobójczym.

Pogromcy mitów - 17 niewiarygodnych przypadków /fot. Pascal /

Wniosek
Adam: "Jamie, przez ponad tydzień przeprowadzaliśmy testy z colą. Do czego doszliśmy?".

Jamie: "Jedyne, z czym poradziła sobie naprawdę dobrze, to czyszczenie chromu. Usuwa też plamy z krwi i czyści zardzewiałe monety, ale efekty nie są widowiskowe. Natomiast z chromem poradziła sobie świetnie".

Adam: "Zgadzam się, cola skutecznie poradziła sobie tylko z tym zadaniem".
_________________
Pozdrawiam Cię Gość :)
Paweł
 
 
grzesiek5528 


Wiek: 23
Dołączył: 18 Cze 2013
Posty: 178
Wysłany: Nie Lip 14, 2013 5:53 pm   

Ciekawe, ciekawe :) Nie zgodzę się tylko z tym ,że Cola nie rozpuszcza mięsa. Kiedyś włożyłem kiełbasę do szklanki Coli i na następny dzień nic z tej kiełbaski nie zostało. Może to chodzi o rodzaj mięsa- jeden rozpuszcza, drugi nie :hmm:
 
 
tygryska 
tygryska


Wiek: 55
Dołączyła: 07 Lis 2009
Posty: 2621
Wysłany: Nie Lip 14, 2013 8:21 pm   

grzesiek5528 napisał/a:
Może to chodzi o rodzaj mięsa- jeden rozpuszcza, drugi nie :hmm:


trzeba przeprowadzic wiecej testow ;)
_________________
kot tez czlowiek, tylko ma ogon, futerko i jest madrzejszy...
 
 
 
basia44 


Wiek: 52
Dołączyła: 07 Lis 2009
Posty: 1690
Skąd: Częstochowa
Wysłany: Nie Lip 14, 2013 8:27 pm   

świetnie działa na zatrucia wszelakie testy sprawdzone na sobie :razz:
_________________
Prawdziwa przyjaźń opiera się na tym,co jest dobre dla obydwu przyjaciół
 
 
 
waldek 
WALDEK

Wiek: 49
Dołączył: 10 Lip 2011
Posty: 293
Skąd: sieradz

Wysłany: Nie Lip 14, 2013 10:19 pm   

A jednak cos dziala na Ciebie jak na innych :lol: :lol: :lol: :lol: a juz myslalem ze nie :lol: :lol: :lol: :lol:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Polecane strony montaż anten Warszawa | | | | | |