Łuszczyca Łuszczyca - leczenie - forum Łuszczyca
Leczenie, profilaktyka, wymiana doświadczeń

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Warto się zarejestrować - po zalogowaniu dostępne są dodatkowe opcje na forum i nie wyświetlają się reklamy


Poprzedni temat «» Następny temat
łuszczyca paznokci i łuszczycowe zapalenie stawów
Autor Wiadomość
szater 


Wiek: 61
Dołączyła: 26 Maj 2009
Posty: 5948
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Czw Sty 20, 2011 8:31 am   

Zgadzam sie z kotem...bezwzglednie konieczna wizyta u....reumatologa.On zleci ci konkretne badania i przeswietlenia.Niektóre mógłby twój lekarz rodzinny (jezeli masz zaprzyjaznionego) ale wiekszosc specjalistycznych badan potrzebnych do diagnozy moze wystawic specjalista chyba ze odpłatnie ...to nawet sama mozesz je sobie zaordynowac.
 
 
Moniś 
Moniś

Dołączyła: 18 Sty 2011
Posty: 148
Skąd: tu i tam Zach-Pom
Wysłany: Czw Sty 20, 2011 5:46 pm   

Hej. Wiecie jestem obecnie w szpitalu z łuszczycą. Oczywiście powiedziałam lekarzom, że bolą mnie kolana, ale zastanawiam się czy oni zrobią jakie kolwiek badania w tym kierunku :hmm: Nic nie mówią co moich kolan. Zauważyłam tylko jedno, że mam lampy UVB, azawsze miałam UVA plus tabletki do nich. Wiem tyle, że chyba zlecili więcej badań niż zawsze z krwi. Ale jakie nie wiem :neutral: I mam dziwne wrażenie z tym będę musiała sama się zająć :? ??:Pozdrawiam :grin:
 
 
tygryska 
tygryska


Wiek: 57
Dołączyła: 07 Lis 2009
Posty: 2621
Wysłany: Czw Sty 20, 2011 6:01 pm   

jak sie sama nie zajmiesz/upomnisz to pewno nic nie zalatwia za ciebie ;)
_________________
kot tez czlowiek, tylko ma ogon, futerko i jest madrzejszy...
 
 
 
gosc
[Usunięty]

Wysłany: Czw Sty 20, 2011 6:22 pm   

Monisia, to Ty trzymaj się tam w tym szpitalu i pisz do nas częściej :smile: .
Nie wiem jak jest na dermatologii(nigdy nie leżałam) ale "pogderać" troszkę w formie zapytania nigdy nie zaszkodzi :hmm: . A może pogranie na "słodką idiotkę" zaskutkuje lepiej :lol: Pozdrawiam :*
 
 
Moniś 
Moniś

Dołączyła: 18 Sty 2011
Posty: 148
Skąd: tu i tam Zach-Pom
Wysłany: Czw Sty 20, 2011 7:15 pm   

Trzymam się trzymam tylko nudno tu (kiedyś było weselej) :lol: Zobaczymy jak to wszystko się potoczy.... Jak nic nie będą działać to sama się za to wezmę po wyjściu. Im wcześniej to lepiej...Prawda??? Pozdrawiam
:*
:grin:
 
 
Staszka

Wiek: 35
Dołączył: 19 Sie 2011
Posty: 2
Wysłany: Pią Sie 19, 2011 11:46 pm   

Witam Wszystkich,

U mnie sprawa wzgląda tak, od roku mam stwierdzoną łuszczycę krostkową jedna dłoń + paznokieć drugiej + stopa (która przeszła po naświetleniach grzebieniem PUVA, z ręki też się zmniejszyło).
Od 2 tygoodni stan zapalny w stawie stopy MPTII. Od chirurga skierowanie do reumatologa, sama przypuszczałam , że to może być łzs albo rzs (w spadku po dziadku :grin: ) + skierowanie na rtg stopy na którym nic nie wyszło. Do reumatologa poszłam - wizyta szybko bo prywatnie - naszczęście pracodawca zadbał o pakiet zdrowotny, klinika specjalistyczna zajmująca się schorzeniami reumatologicznymi, lekarz dobrze oceniany w róznych rankingach dodatkowo pracujący w Instytucie Reumatologii. Pani doktor wydawała się kompetentna zbadała, wywiad przeprowadziła po czym stwierdziła, że jestem klasycznym przykładem łzs (OK w sumie się tego spodziewałam), a pozatym tyle: "zapisuje tu pani nazwę leku proszę sobie o nim poczytać, jak się pani zdecyduje to z wynikami badań, które zlecam zapraszamto ustalimy wszystko. Oczywiście żadnej ciąży biorąc Methotrexat, jeżeli bym chciała to na 3 miesiące po odstawieniu". Na pytanie czy to steryd usłyszałam, że nie i żebym sobie poczytała.

NO TO POCZYTAŁAM a później POPŁAKAŁAM, czytając o tym leku i skutkach jego przyjmowania.

Dodam tylko, że do łuszczycy się przezwyczaiłam, żyjemy w ogólnej symbiozie, łzs też mnie nie przerażał w zeszłym tygodniu ale dzisiaj jestem podłamana. Najbardziej zabiło mnie podejście lekrza. Rozumiem, że jestem jedną z wielu i reumatolog widzi to na codzień ale dla mnie to nowość !!!!. Oczekiwałabym, że w takim wypadku wytłumaczy mi się co to za lek, jakie ma skutki i dlaczego ten, nie inny, a nie każe mi się POCZYTAĆ. Idę jeszcze to wszystko skonsultować do kogoś innego, kto mam nadzieje podejdzie do mnie trochę inaczej i wytłumaczy, bo zdaję sobie sprawę, że albo leczenie albo nie chodzenie a wybór jest oczywisty :grin: .

P.S. dzięki za to forum bo tu więcej się dowiedziałam niż od lekarza
 
 
gosc
[Usunięty]

Wysłany: Sob Sie 20, 2011 12:40 am   

Staszka witaj :* Ja mogę tylko trzymać kciuki. Powodzenia :tuli:
 
 
tygryska 
tygryska


Wiek: 57
Dołączyła: 07 Lis 2009
Posty: 2621
Wysłany: Sob Sie 20, 2011 8:14 pm   

witaj staszka
jesli chodzi o dzialania uboczne Methotrexatu to nie musza wystapic u ciebie wszystkie...
fakt ze ciaze na razie trzeba przesunac w czasie ale nie bedziesz leku brala wiecznie
jak kojarze na forum sa osoby ktore braly Methotrexat - mam nadzieje ze sie odezwa i powiedza na co maksymalnie masz zwrocic uwage
nie daj sie :*
_________________
kot tez czlowiek, tylko ma ogon, futerko i jest madrzejszy...
 
 
 
szater 


Wiek: 61
Dołączyła: 26 Maj 2009
Posty: 5948
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Nie Sie 21, 2011 6:09 pm   

Witaj Staszka przede wszystkim spokojnie,gorsze rzeczy sie działy i dawalismy rade.MTX to chemia zabija wszystko co spotka na drodze dobre i złe komórki ...dlatego...dlatego trzeba sie dobrze przygotowac do leczenia tym srodkiem.jezeli bedzie podawany w małych dawkach,z głowa,pod kontrola lekarza ,osłaniajac jak tylko mozliwe całe narzaDY WEWNETRZNE to....dasz rade.Z problemem posiadania dzieci to pani doktor tez niewiele informacji ma okres 3 miesiecy to niestety nie wystarczy...to okres 2lat-wtedy jest całkiem bezpiecznie.Troszke ta pani lekarz co to ja tak chwalisz za mnogosc specjalizacji to niekoniecznie wzbudza moje zaufanie:nie potrafiła ci wytłumaczyc czym jest MTX?! to kpina ze kazała ci samej szukac informacji.Bardzo szybko takze zdiagnozowała ŁZS co na ogół diagnozuje sie ciezko i długo a klasycznych przypadków....to raczej nie ma.Kochana proponuje albo konsultacje u innego reumatologa_dla potwierdzenia diagnozy,podaj tez jak mozesz wyniki na podstawie ktorych pani lekarz zaordynowała MTX-czy podawala ci wczesniej jakies inne srodki czy od razu wyskoczyła z tym MTX?Duzo pytam bo latwiej mi sie bedzie ustosunkowac.Sciskam ,nic sie nie martw,razem damy rade :tuli:
_________________
DUMNI PO ZWYCIĘSTWIE , WIERNI PO PORAŻCE
Motto Falubazu
 
 
Staszka

Wiek: 35
Dołączył: 19 Sie 2011
Posty: 2
Wysłany: Nie Sie 21, 2011 8:58 pm   

Dzięki za odzew :grin:

Zdjagnozowała właściwie tylko na podstawie wywiadu i badania (ugniatania stawów :mrgreen: ), nawet zdjęć RTG zobaczyć nie chciała bo stwiedziła że to za wcześnie i nic tam nie ma (rzeczywiście nic tam nie ma, opis - "obraz bez zmian"). Objawy mam następujące:
- łuszczyca krostkowa dłoni i stóp oraz jeden zajęty łuszczycą paznokieć od roku
- jak wspomniałam na rtg żadnych zmian
- od 2 tygodni mam stan zapalny w śródstopiu, troszeczkę złagodził go Dexak ale nie przeszło całkowicie
- badania krwi ale z końca maja czyli jeszcze zanim mi się pojawił stan zapalny (dostałam od niej skierowanie na nowe badania, które zrobię idąc do innego reumatologa) alt i ast w normie, crp lekko podwyższone, czynnik reumatoidalny w normie
- troszkę wsześniej niż pojawiły mi się zmiany na skórze, pojawiły się poranne problemy ze stopami tzn: jak wstaję z łóżka rano mam je zdrętwiałe dopiero jak trochę pochodzę około 15-20 min zaczynają normalnie funkcjonować.
- juz po wizycie zrobiłam usg stopy (pani doktor stwierdziła ze usg potrzebe nie jest bo stan zapalny wyczówa podczas badania pod palcami) na usg wszysko ok oprócz:
"wysięk w stawie MTP II z obrzękiem i pogrubieniem błony maziowej tego stawu i z jej przekrwieniem w badaniu PD".

Jeżeli chodzi o lekarza to chciałam bardziej żeby moja wcześniejsza wypowiedz odnośnie jej kompetencji miała charakter sarkastyczny, nie wychwalam jej i nie mam zamiaru, bo lekarz który każe pacjentowi poczytać o sposobie leczenia jest kiepskim fachowcem - takie jest moje zdanie :!: i napewno do niej nie wrócę.

Odnośnie innych leków to ja byłam u reumatologa pierwszy raz, przedstawiłam objawy i usłyszałam że mam łzs, dodatkowo dostałam kartke z nazwą leku i poleceniem poczytania sobie o nim. Nie dostałam żadnych innych leków od lekarza, nie zaproponowała mi innego sposobu leczenia odrazu MTX. Wypisała mi tylko skierowanie na rtg klatki,badania krwi i poleciła sprawdzić zęby + zapytała się czy nie potrzebuję środków przeciwbólowych. To wszystko, po czym kazała przyjść z wynikami żeby zlecić dawkę, jeżeli wszystkie badania będą ok.

Na chwilę obecną na początku września mam konsultację u innego reumatologa - tym razem z polecenia, nie z przypadku :!: . Moją sutuację widzę tak że leczyć się muszę, więc jeżeli będzie to MTX no cóż oby pomógł, mam tylko nadzieję, że lekarz inaczej do mnie podejdzie i wyjaśni mi kilka istotnych kwestii sam a nie każe zajrzeć do literatury :grin:
 
 
szater 


Wiek: 61
Dołączyła: 26 Maj 2009
Posty: 5948
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Pon Sie 22, 2011 9:08 am   

Staszka ...uspokoiłas mnie tym postem...jest ok.bede czekała na konkretna informacje i diagnoze od nowego reumatologa,MTX nawet jak trzeba bedzie podac to zrobi to ktos z głowa a nie z ułanska fantazja na która nie ma w leczeniu czasu. :*
_________________
DUMNI PO ZWYCIĘSTWIE , WIERNI PO PORAŻCE
Motto Falubazu
 
 
Agusek 
Mama Biedroneczki


Dołączyła: 04 Lis 2009
Posty: 578
Wysłany: Wto Sie 23, 2011 10:18 am   

Obstawiam, że moja Ala bierze w programie badawczym MTX ;) skutków ubocznych ma ZERO ;)
tfu
tfu, tfu ;)
 
 
szater 


Wiek: 61
Dołączyła: 26 Maj 2009
Posty: 5948
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Wto Sie 23, 2011 11:56 am   

Agusek Alutek na bank ma wszystko pod scisła kontrola podawane....dzieciom do lat 15 wogóle nie powinno sie podawac MTX...i nie poda zaden lekarz dziecku do leczenia w warunkach ambulatoryjnych...ona jest w programie,skutki uboczne...no cóz sa bo cudów nie ma ale zapewne narazie niewidoczne...i daj Boze aby jak najdłużej ich nie odczuwała,młody organizm regeneruje sie szybko,zaraz zacznie sie dojrzewanie,hormonalne burze...musicie sie dobrze przygotowac...ale dacie rade,madra mamuska jestes :* pamietaj zeby tylko ZAWSZE brac poprawke na lekarzy :wink:
_________________
DUMNI PO ZWYCIĘSTWIE , WIERNI PO PORAŻCE
Motto Falubazu
 
 
marusia82 
marta

Dołączyła: 04 Lis 2011
Posty: 3
Wysłany: Pią Lis 04, 2011 7:17 pm   

Witam.Choruje na LZS od 2 lat.Od roku jestem w szczesliwym zwiazku.Od 3 miesiecy stramay sie o dziecko,a raczej staralismy sie :cry: Wczoraj moj partner pierwszy raz widzial atak choroby,niestety byl bardzo silny i nie dalam rady ukryc bolu.Dzisiaj stwierdzil,ze in jednak nie chce dziecka,znaczy chce,ale nie zdecyduje sie ze wzgledu na mnie.Pomozcie,jak go przekonac,ze nic sie nie dzieje,ze ciaza nie zaszkodzi.
 
 
szater 


Wiek: 61
Dołączyła: 26 Maj 2009
Posty: 5948
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Pią Lis 04, 2011 7:24 pm   

Marusia spokojnie...troszke malo piszesz o tej swojej chorobie...jak leczona,jakie leki bierzesz i co to był za atak ktorego twoj maż aż tak sie przeraził?
Bóle przy łzs to bóle przewlekłe,raz silniejsze a raz mocniejsze ale nie wystepuja w tak strasznym ataku jak kolka nerkowa,watrobowa czy wyrostek...napisz prosze cos wiecej...postaramy sie pomoc ale musimy znac wiecej szczegółow... :*
Witamy na forum :mrgreen:
_________________
DUMNI PO ZWYCIĘSTWIE , WIERNI PO PORAŻCE
Motto Falubazu
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Polecane strony montaż anten Warszawa | | | | | |