Wiek: 67 Dołączyła: 26 Maj 2009 Posty: 5953 Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Czw Lut 18, 2010 1:32 pm
W ten wekendzik to podobno szanowną ciotunie z depresji masz wyciagac a nie akty męskie,tudziesz , prawda ,w tym , momencie ogladac
Tylko jej mąż pozwolił ruszyc sie z chałupy już kaloryferów szuka jakby domowy kominek nie był cudowniejszy!
Heniu,
tę kapustkę to podaję jako dodatek do smazonej ryby ponieważ jedyną ryba jaka zjadam to jet panga to podaje ja z kapustką,
poza tym u mnie uwielbiaja zjadac ja sama np. na kolację. ja to nazywam oszukanym bigosem
Zazwyczaj robię potrójną porcję i cześć zagotowuję w słoikach. Pozniej wystarczy tylko otworzyc słoik i podgrzac.
hej kochane dziewczynki no jestem zapracowana okrutnie mam do zrobienia 3tyś, bombek dopiero zrobiłam zaledwie 800szt. masakra ale kocham te robote
Kasiula dzięki że mnie zastępujesz
Heniutek a to dla ciebie http://tortownia.pl/galer...kaj=1&kat=12#ga
Dosiu, ale ja nie podam im przepisu na takie cuda jak ty pieczesz.
podam zato przepis na nadziewane pieczarki:
10 dużych pieczarek,
1 cebula,
2 jajka,
bułka tarta
sól i pieprz
odciąć nóżki pieczarek, pokroic w drobniutką kosteczkę, cebulkę tez pociąć w drobniutką kosteczkę, razem usmażyc , dodac 1 jajko, i zrobić " jajecznicę" lekko osolic
kapelusze pieczarek wrzucic do gorącej wody - gotowac 5-10 minut, odcedzic, wypełnic masą jajeczno pieczarkową, obtoczyc w jajku i bułce tartej, smażyc jak kotlety.
podawac na ciepło.
u mnie uwielbiaja jak do tego podaje sos czosnkowy : 2 łyżki majonezu, 2-4 łyżki mleka, 2-3 starte ząbki czosnku, sól i pieprz, wymieszac jak by był za ostry do dodaje ciut jogurtu naturalnego
smacznego
gosc [Usunięty]
Wysłany: Wto Lut 23, 2010 6:43 pm
Szater to Ty nie wiedziałaś,że na depresję najlepsze są "ciacha"
Dosiu za foto dzięki choć troszkę zaburzyłaś nimi moje poczucie proporcji...no trudno
Wiek: 67 Dołączyła: 26 Maj 2009 Posty: 5953 Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Sro Lut 24, 2010 8:15 am
Najwspanialsze ciacho, balsam na rany, lek na wszelkie choroby i wszystko co tylko naj.... mam w zasiegu reki,zamkniete w kochanej istotce (Januszku ) i w dodatku posiadam na to cudo prawo wyłacznosci na wieki
Dobra to ja też coś prościutkiego
Bierze się żeberka, wieczorem - ( to dla precyzyjnych), możliwie jak najchudsze, naciera się je czosnkiem i smaruje grubo miodem, nie soli się ich , nie pieprzy, nic się z nimi poza tym nie robi, tylko wkłada się je do lodówki i tam sobie leżą a my mamy wolne. Następnego dnia wkładamy te żeberka co sobie leżały tak w lodówce jak długo chcemy, do naczynia żaroodpornego, czy czegokolwiek i umieszczamy je w piekarniku, rozgrzanym, albo nie, nie ważne, i dalej mamy wolne, bo one teraz się e wytapiają z tłuszczu i się sobie pieką, co jakiś czas je tyko polewamy tym co się z nich wytopi i tyle. Kiedy uznajemy że są dobre - należy spróbować, bo tyle czynników wpływa na długość pieczenia że nie warto tu podawać czasu, każdy musi sam sobie sam spróbować, no wiec kiedy uznamy ze już ....wwalamy do tego co się z nich wytopiło butelkę ketchupu ( Tylko ...dobrego!) mieszamy, polewamy tym wymieszanym jeszcze trochę te żeberka i tyle , gotowe. Nie solimy, nie przyprawiamy niczym, nic, to ketchup jest z przyprawami. No i tyle.
Wiek: 67 Dołączyła: 26 Maj 2009 Posty: 5953 Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Wto Mar 09, 2010 5:50 pm
No niby nie ma sie do czego przyczepic.przepis jakowys jest.Tylko okropnie godzinowo rozciagniety w czasie(jak ja te zeberka do lodówki wsadze to na drugi dzien o nich zapomne i surowe do obiadu zapodam) Pierun jeden wie kiedy to dobre i w jakiej temperaturze to piec zeby dobre bylo i wreszcie co znaczy słowo DOBRE?
gosc [Usunięty]
Wysłany: Wto Mar 09, 2010 6:47 pm
A tyle się z Tysią przed świętami napisałyśmy o tym pieczeniu Ale czarownica oczywiście lekcji nie odrobiła i teraz jeszcze:co to znaczy dobre zwariować niedługo przyjdzie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum