Wiek: 52 Dołączyła: 26 Maj 2009 Posty: 1429 Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Sro Lut 24, 2010 8:15 am
Najwspanialsze ciacho, balsam na rany, lek na wszelkie choroby i wszystko co tylko naj.... mam w zasiegu reki,zamkniete w kochanej istotce (Januszku ) i w dodatku posiadam na to cudo prawo wyłacznosci na wieki
Dobra to ja też coś prościutkiego
Bierze się żeberka, wieczorem - ( to dla precyzyjnych), możliwie jak najchudsze, naciera się je czosnkiem i smaruje grubo miodem, nie soli się ich , nie pieprzy, nic się z nimi poza tym nie robi, tylko wkłada się je do lodówki i tam sobie leżą a my mamy wolne. Następnego dnia wkładamy te żeberka co sobie leżały tak w lodówce jak długo chcemy, do naczynia żaroodpornego, czy czegokolwiek i umieszczamy je w piekarniku, rozgrzanym, albo nie, nie ważne, i dalej mamy wolne, bo one teraz się e wytapiają z tłuszczu i się sobie pieką, co jakiś czas je tyko polewamy tym co się z nich wytopi i tyle. Kiedy uznajemy że są dobre - należy spróbować, bo tyle czynników wpływa na długość pieczenia że nie warto tu podawać czasu, każdy musi sam sobie sam spróbować, no wiec kiedy uznamy ze już ....wwalamy do tego co się z nich wytopiło butelkę ketchupu ( Tylko ...dobrego!) mieszamy, polewamy tym wymieszanym jeszcze trochę te żeberka i tyle , gotowe. Nie solimy, nie przyprawiamy niczym, nic, to ketchup jest z przyprawami. No i tyle.
Wiek: 52 Dołączyła: 26 Maj 2009 Posty: 1429 Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Wto Mar 09, 2010 5:50 pm
No niby nie ma sie do czego przyczepic.przepis jakowys jest.Tylko okropnie godzinowo rozciagniety w czasie(jak ja te zeberka do lodówki wsadze to na drugi dzien o nich zapomne i surowe do obiadu zapodam) Pierun jeden wie kiedy to dobre i w jakiej temperaturze to piec zeby dobre bylo i wreszcie co znaczy słowo DOBRE?
A tyle się z Tysią przed świętami napisałyśmy o tym pieczeniu Ale czarownica oczywiście lekcji nie odrobiła i teraz jeszcze:co to znaczy dobre zwariować niedługo przyjdzie
Wiek: 52 Dołączyła: 26 Maj 2009 Posty: 1429 Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Wto Mar 09, 2010 7:41 pm
Ale Ty mnie i tak kochasz Heniutek!
A to ze sie z tygryskiem staracie to bedzie Wam policzone na K9 czy gdzies tam gdzie harmonia gra czy ktos na niej-jakos tak to szło!
zeby nie bylo niedomowien w sprawie pieczenia to prosze bardzo:
mięsko najlepiej jest we wstępnej fazie piec w wyższej temperaturze (rozgrzewamy piekarnik do temperatury 220-250ºC), żeby skórka na zewnątrz się zapiekła i sok nie wyciekł. Po około 15-30 minutach temperaturę zmniejszamy nawet do 140-160ºC. W trakcie pieczenia od czasu do czasu polewamy mięso powstałym sosem.
a co to znaczy "dobre"
jak w miesko swobodnie włazi widelec to jest dobre
_________________ kot tez czlowiek, tylko ma ogon, futerko i jest madrzejszy...
Wiek: 52 Dołączyła: 26 Maj 2009 Posty: 1429 Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Sro Mar 10, 2010 11:35 am
Ktos madry powiedział:
Nikt nie jest tak głupi żeby od czasu do czasu głupiego nie udawał
uwielbiam jak Heniutek pedagogicznie usiłuje mnie naprawic
Tygrysko dzieki bardzo za wyjasnienia,ja wszystko teraz pieke w rekawie-takie moje nowe hobby
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum