szater ale wazne ze masz to z glowy
tak swoja droga jak mnie stawy bola ale nie puchna to co?...
powiem ze wieki temu (znaczy sie lat temu ze trzydziesci prawie) mialam zapalenie stawow ostre (podaje jak dostalam tzn. jak mi lekarka mowila)
ale bola czesto naprawde zaj....e...
_________________ kot tez czlowiek, tylko ma ogon, futerko i jest madrzejszy...
heniutka ja sobie tlumacze ze po prostu stary kot ze mnie i tyle i jakos spokojnie to traktuje fakt ze na szczescie nie jest to bol taki ktorego nie daloby sie wytrzymac.. no... ale tez fakt ze ja mam bardzo wysoki prog bolu podobno...
_________________ kot tez czlowiek, tylko ma ogon, futerko i jest madrzejszy...
Wiek: 67 Dołączyła: 26 Maj 2009 Posty: 5953 Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Sro Lut 16, 2011 3:44 pm
kocie no niestety musisz to posprawdzac dokładnie.....na oko to chłop umarł w szpitalu...poszukaj DOBREGO reumatologa,zdjecia trzeba porobic,badania takie podstawowe morfologie z rozmazem i OB,CRP...to tak na poczatek i spokojnie obserwowac.Czasem jest tak ze boli jak cholera a wyniki dobre i...to jest dopiero vic,teraz trzeba trafic na lekarza co ci uwierzy ze cie boli...masakreska....
yyyy a ja nie pojde i poczekam do lata to bedzie bardzo zle? bo nie puchnie, nic nie widac, bol da sie wytrzymac...
_________________ kot tez czlowiek, tylko ma ogon, futerko i jest madrzejszy...
gosc [Usunięty]
Wysłany: Sro Lut 16, 2011 6:14 pm
Dobra to teraz ja polecę kazaniem: czy mogę się zapytać, na co Ty Kotku do tego lata będziesz czekać? Że co, cud się stanie, samo weszło samo wyjdzie? Weź Ty się ogarnij, cuda się zdarzają fakt ale to rzadkość jest. Porób te badanka jak Ci Szaterek grzecznie jeszcze radzi; zawsze wróg, którego znamy... to wróg oswojony i walka z nim, jest już jakby łatwiejsza
No ale to jest opinia pacjentki wierzącej w moc zbawczą medycyny. Gada trzeba zabijać w zarodku, szanse wtedy większe, w walce z nim mamy Do lekarza po skierowanka i w kolejeczki się pisz a nie czekaj na Godota
doooobra doooobra juz nie krzyczec na mnie prosze - i tak musze byc u normalnego lekarza pogadac o sanatorium to przy okazji skierowanie wezme... a moze lekarka uzna ze nie potrzeba tylko sie po prostu starzeje
_________________ kot tez czlowiek, tylko ma ogon, futerko i jest madrzejszy...
gosc [Usunięty]
Wysłany: Czw Lut 17, 2011 10:00 am
Nie skierowanie a skierowania . I Ty jej konkretnie powiedz, co chcesz... tak na wszelki wypadek gadam.
W tych skierowaniach to jakaś dziwna oszczędność panuje, ale to początek roku, to powinna Ci dać... może.... jak będziesz stanowcza oczywiście
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum