Wysłany: Sro Cze 29, 2011 5:22 pm Witam wszystkich, oto moja historia
Mam na imię Jadwiga i jestem chora na luszczyce krostową dłoni i stóp.Choruje od 3 lat. Moja choroba zaczęła się od jednej krostki pod stopa. Pozniej zajela cala tope gdzie zaczela mi schodzic skora. Skora schodzila i od poczatku narabialy sie znowu krosty ropne i tak w kolko, potem zajelo mi cala stope, palce u nog i paznokcie. Nastepnie krosty ropne zaczely sie pojawiac na dloniach ktore przykrywala skora, gdzie nastepnego dnia owa skora schodzila ale krosty ropne zostawaly caly czas. Bylam w szpitalu w ktorym smarowano mnie masciami- mocznikowa, cygnolina, lenartowiczem i cocoisem. Nic mi to nie pomoglo, w domu dalej cierpialam i nic mi nie bylo lepiej. Nastepny pobyt w szpitalu skonczyl sie tym samym. Trzeci moj pobyt w szpitalu to wprowadzenie leku cyklosporyna. Ten lek bralam przez 7 miesiecy, Krosty ropne ze stop zeszly mi tylko na 2 tygodnie i zaczelo sie wszystko od nowa, w tym czasie zrobilam szereg badan ginekologicznych, wyrwalam 11 zebow zeby wykluczyc z organizmu stany zapalne. Czwarty pobyt w szpitalu to wprowadzenie leku - neotigason 2x25 mg. Krosty ropne ze stop i dloni zniknely mi w ciagu 1 tygodnia ale powstala na stopach tak delikatna skora ze dalej nie moge chodzic, lekarze mowia ze trzeba czekac i potrzebny jest na to czas zeby noga i rece doszly do formy. Teraz uzywam tylko masci natluszczajacych 'euceryna'. Czekam i modle sie zeby jak najszybciej zrobila sie pod stopami i na rekach zdrowa skora, oprocz tego na calym ciele mam czerwone krostki czy plamki ale mysle ze to z czasem sie wchlonie,swedzi mnie glowa na ktorej sa tez zmiany luszczycowe,okropne paznocie u rak, i jeszcze ja by tego bylo malo to chodze plukac uszy bo mi je zatyka luska. Popadlam w depresje , ciagle placze bo mysle ze ta choroba nigdy sie nie skonczy. Nie moge robic najprostszych zeczy jak: zapiac guzik, gotowac ,sprzatac itd. Moze ktos z was ma taka chorobe jak ja i pomoze mi jak z nia walczyc i co robic zeby bylo jak najlepiej.
Pozdrawiam, Jadwiga 51l.
Ostatnio zmieniony przez Jadwiga Sro Cze 29, 2011 6:02 pm, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 66 Dołączyła: 26 Maj 2009 Posty: 5953 Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Sro Cze 29, 2011 7:07 pm
Witaj Jadwigo....wszyscy tutaj jak jestesmy przezywamy swoje własne koszmary zwiazane z tą choroba.Twoja historia jest taka jak wiekszosci ,wielu ludkow trafia tutaj w depresji,bólu i załamaniu totalnym ...pomagamy sobie i wspieramy sie bo....TA CHOROBA SIE NIE KONCZY...łuszczyca to choroba nieuleczalna...czasami udaje sie spowodowac remisje ale też nie kazdy ma taka mozliwosc.Poczytaj spokojnie forum,podajemy tu masę nowych informacji,metod naturalnych i domowych sposobów....jestes na całosc zatruta lekami...poszukaj cos alternatywnego co zadziała u ciebie.Kapiele ziołowe,wyciagi ziołowe,ostropest,maseczka drozdzowa na włosy.Wiem ze tych informacji jest duzo ale poczytaj sama a jak cos cie zainteresuje to pytaj...zawsze tu jest ktos kto ci pomoze.Witaj i czuj sie z nami dobrze
_________________ DUMNI PO ZWYCIĘSTWIE , WIERNI PO PORAŻCE Motto Falubazu
witaj jadwiga i fakt szater ma racje (chociaz chcialoby sie napisac ze nie, nie ma racji i kolejna kuracja w szpitalu cie wyleczy itd. niestety nie ma tak latwo)
jesli juz nie masz stanow zapalnych to moze by trzeba bylo zrobic badania watrobowe i sprawdzic czy nie jestes zatruta - tzn. wiem ze przy problemach z watroba tez ciezko jest cokolwiek zaleczyc luszczycowego - po prorstu poczytaj forum - postaraj sie systematycznie zaczac stosowac niektore elementy leczenia naturalnego a skora powoli sie wzmocni
sciskam mocno i nie daj sie
_________________ kot tez czlowiek, tylko ma ogon, futerko i jest madrzejszy...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum