słomę ściągałam od znajomych teściowej ze wsi kieleckiej i podlaskiej zresztą. W sklepach zielarskich znajdziesz, w aptece nie bardzo.
Mediderm i cethapil stosowałyśmy, jak Ala nie miała łuski (twardych placków) to na czerwonych zmianach ją szczypały, nivea niebieski jako jedyny nie szczypał, oprócz tego dobrze wspominam właśnie Lipobase.
Możesz wrzucić fotkę tych zmian? to by trochę nam rozjaśniło, z czym walczycie
Czyli to taka zwykła słoma ma być? To tego będę miała pod dostatkiem w takim razie, sama mieszkam na wsi, a teście mojej siostry mają gospodarę
Zdjęcia dodam jeszcze dziś. Na razie idziemy na dwór skórę dotleniać
Miłego dnia życzę.
Witam ponownie, spróbuję wstawić zdjęcia małej, jak to wygląda mniej więcej. Mam nadzieję, że coś tam widać, coś mi się aparat zbuntował...
A czy nie zaszkodzi, jeśli ta słoma będzie połączona z ziarnem żyta ? Bo ciężko jednak dostać samą, ale jak coś, to po prostu w sklepie kupię
IMG_0008.JPG
Plik ściągnięto 16234 raz(y) 61.59 KB
IMG_0006.JPG
Plik ściągnięto 16239 raz(y) 63.67 KB
gosc [Usunięty]
Wysłany: Pon Lis 21, 2011 11:02 pm
Jak widzę takie zdjęcia osób dorosłych, to boli. Ale dzieci, to ściska gdzieś tam w gardzieli. Powodzenia w tej Waszej drodze
marzena podpisuje sie pod jas_17 - ciezko sie pogodzic z tym ze dzieciaki tak sa obsypane
przy tak duzych powierzchniach ja bym probowala kapieli w slomie i ogolnie kapieli
sciskam was mocno
_________________ kot tez czlowiek, tylko ma ogon, futerko i jest madrzejszy...
Tygrysko dziękuję
Jestem na etapie poszukiwania słomy, a jak na razie chociaż płatki będą...
Ja już się oswoiłam z tym widokiem, ale czasem coś aż ściska, jak się na małą patrzy...
No ale cóż, podstawa, to pozytywne nastawienie. Mam takie i takiego uczę Lenę
oczywiscie ze najwazniejsze to pozytywne nastawienie
a jak dziala slonce? moze by troche naswietleniami sprobowac lagodzic zmiany?
a platki tez sa dobre
_________________ kot tez czlowiek, tylko ma ogon, futerko i jest madrzejszy...
gosc [Usunięty]
Wysłany: Wto Lis 22, 2011 12:36 am
Do tych płatków koniecznie siemie lniane dorzucić, jedna robota przy gotowaniu. Przy wielkim zaognieniu skóry, popróbowałabym kąpieli w krochmalu- dobrze tonuje.
Słońce niestety nie wiem jak działa, bo dopiero ok miesiąca temu zdiagnozowano łuszczycę, wcześniej przez 3 tygodnie na coś innego była leczona (coś różowego, już chyba pora spać, bo nic nie pamiętam ), a słoneczka ostatnio nie widać, a i ciuchy większość skórki zasłaniają. Może w zimę chociaż twarz jej odpuści od słońca? Mam nadzieję.
Jestem w trakcie czytania tutejszych postów i widziałam coś o lampach, ale nic konkretnego, więc też jeszcze nie wiem, co to jest i jak to ma się stosować...
Na razie jestem jeszcze na etapie wychwytywania informacji wszelkich, więc powoli będę wszelkich sposobów próbować.
[ Dodano: Wto Lis 22, 2011 12:38 am ]
jas_17 napisał/a:
Do tych płatków koniecznie siemie lniane dorzucić, jedna robota przy gotowaniu. Przy wielkim zaognieniu skóry, popróbowałabym kąpieli w krochmalu- dobrze tonuje.
Dziękuję za radę. Siemię dodaję do sałatek, ale do wanny jeszcze nie dodawałam.
Z krochmalem też wypróbuję
Dziękuję bardzo
gosc [Usunięty]
Wysłany: Wto Lis 22, 2011 12:52 am
Kochanie pamiętaj tylko, nie wszystko na raz. To są metody naturale, one działają wolniej, ale są skuteczne. Na razie musisz uwierzyć na słowo.
Droga daleka przed Wami, da radę sprawdzić wszystko. Jak bardzo chciała bym, żebym tym razem, się myliła jednak. Powodzenia
PS. Mazury- Marzenko, skąd jesteś, jeżeli mogę zapytać. To moje rewiry
Wiek: 49 Dołączył: 10 Lip 2006 Posty: 928 Skąd: Polska
Wysłany: Wto Lis 22, 2011 6:26 am
MarzenaNasz napisał/a:
Gosiaczku, ja mam na razie wykupione kosmetyki Cetaphil, poleciła je pani dermatolog, ale jak te się skończą spróbuję Medidermu, który proponujesz.
A tę słomę to pewnie też w zwykłej aptece dostanę?
Szkoda, że nie trafiłam na te forum wcześniej
Mi kiedyś lekarz dla dziecka też polecił cethapil, niezbyt to tanie ale kupiłem, w sumie nie było to na łuszczycę u dziecka, ale póżniej ja stosowałem - u mnie zero efektu, teraz stosuje mediderm w mojej ocienie nie jest zły ale też zbytnio nie pomaga.
Pisze to dlatego, żebyś zauważyła przy stosowaniu różnych kosmetyków czy jej to czasami nie podrażnia, bo nie na każdego to samo działa, mnie często przy nowych kosmetykach zaczyna szczypać - wtedy uważam, bo wiem że moja skóra tego nie toleruje, dlatego zawsze jak ją czymś posmarujesz zwracaj uwagę na szczypanie i swędzenie
No to bida mała jest. Jeśli stosowane preparaty zaogniają sprawę to je odstaw. U nas balsam Cethapil się nie sprawdził - więcej szkody i jęków niż pożytku za to teraz, jak objęte są plackami łokcie, kolana i piszczele + kilka zmian - używamy darowanego nam dużego opakowania kremu Cethapil - o dziwo nie szczypie ale i skóra lepsza.
Z łagodnych u nas sprawdził się Nivea niebieski puszka, Mediderm, Lipobase i EmoliumP ale ten oststni nie na najgorsze zaognienia.
Do kąpieli Emolium P jako JEDYNY olejek znosił uporczywy świąd.
Ostatnio zmieniony przez Agusek Wto Lis 22, 2011 8:43 am, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 67 Dołączyła: 26 Maj 2009 Posty: 5953 Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Wto Lis 22, 2011 8:34 am
Zawsze też jednak nalezy zwracac uwage ze w gre wchodzi skóra dziecka!moze nam sie to wydawac nieistotne przy chorobie ale pomimo wszystko...wszelkie dodatkowe ruchy nawet srodkami naturalnymi nalezy konsultowac lub conajmniej informowac lekarza prowadzacego.Wiele ziół wnika w skore zaburza leczenie farmakologiczne a takze obraz krwi .Moga tez pojawic sie inne symptomy i wtedy niekoniecznie wiadomo skad.Agusek walczy juz długi czas,ma wypracowane pewne metody walki z naprawde agresywna łuszczyca
PS
wczorajszy solenizant tak szybko dzis na nozkach?
_________________ DUMNI PO ZWYCIĘSTWIE , WIERNI PO PORAŻCE Motto Falubazu
Nie wiem jak pisać, czy jas_17, czy Henia wszystkiego na raz spróbować nie da rady, bym się pogubiła z resztą wtedy bym nie wiedziała od czego byłyby jakieś efekty
A co do mazur, to mieszkam pod Oleckiem, a gdzie Ty?
Daro i Agusek dziękuję Wam bardzo za to, co napisaliście, bo przez moją niewiedzę mogłam narazić małą na dodatkowe "cierpienia". Tak, szczypie ją, jak smaruję Cetaphilem, myślałam, że ma po prostu tak przesuszoną skórę, że aż ją szczypie, ale nie pomyślałam, że może skóra po prostu tego nie tolerować... Jeszcze raz dzięki, kupię coś innego.
Szater, no właśnie z lekarzem prowadzącym mam problem, bo ona od razu powiedziała, że najlepiej, żeby mała trafiła do szpitala. I tak na prawdę, no po prostu jej nie ufam. Dwa lata temu stwierdziła u małej, że plamy które miała, wyskakiwało jej głównie na nogach, to coś innego i przez te dwa lata smarowane były Advantanem. Teraz gdy się okazało, że to łuszczyca i dodatkowo to, co tu czytam na forum, zastanawiam się, czy ten advantan nie nasilił jej tak silnego wysypu teraz... Chociaż wiem, że u małych dzieci ciężko określić jakiego pochodzenia są takie placki. Od 1 miesiąca życia mała była karmiona mlekiem na skazę białkową, a kto wie, czy to już to nie było. Bo skazy nie ma i raczej nie było...
Zostaje mi chyba znaleźć innego specjalistę. A na razie chociaż tych kąpieli spróbuję. Chcę też zastosować maść cynkową + rumiankową na okolice intymne i twarz. Myślicie, że to może jej zaszkodzić?
A tak w ogóle, to słyszałam, że łuszczyca ujawnia się, bądź też potrafi sama odejść w wyniku zmian hormonalnych. Czyli w okresie dorastania, ciąży, czy też menopauzy, co Wy o tym sądzicie?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum