Wiek: 66 Dołączyła: 26 Maj 2009 Posty: 5953 Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Pią Wrz 25, 2009 7:39 am
Dlatego przepadam za Majerankiem,bo choć moze mniej pyszny to taki bliższy i cieplejszy(bardziej osobisty?) niż Bajerant Całą naszą trójke łączy Bułat Okudzawa
krystynko..bajerantem jestem tylko na readio..wiesz..cos musi sluchaczy(czki) przyciagac..a ponoc dobry bajer to polowa sukcesu..i mysle ze ju troszke mnie poznalas..wiesz ze jestem normalnym facetem
_________________ luszczyca jest tylko choroba..jak wszystkie inne..i trzeba z nia nauczyc sie zyc
Wiek: 66 Dołączyła: 26 Maj 2009 Posty: 5953 Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Pon Wrz 28, 2009 10:57 am
stary luszczyk napisał/a:
krystynko..bajerantem jestem tylko na readio..wiesz..cos musi sluchaczy(czki) przyciagac..a ponoc dobry bajer to polowa sukcesu..i mysle ze ju troszke mnie poznalas..wiesz ze jestem normalnym facetem
Wiem,wiem ale i tak najbardziej w Tobie lubię tę odrobinę nienormalnośći.Ściskam (jak zwykle ) w pasie.Cmokasy wyłapuj!!!
Stoi mała dziewczynka pod Kościołem, głowa spuszczona w dół, ręce wyciągnięte i błagające o pomoc....
Nagle podchodzi do niej starszy mężczyzna i zadaje pytanie: Dziewczynko może chcesz na pączka?
Dziewczynka podnosi głowę i z uśmiecham na twarzy: A jak jest na pączka?
Góral żyje ponad 100 lat. przyjeżdza do niego telewizja i zaczyna zadawać pytania..Jaki ma Pan przepis na tak długie zycie?
-Łooo Paninsko, nie wiem..
Kobitka myśli...i pyta: Może Pan nigdy nie palił papierosów?
--Łooo Paninsko widzisz tą kupę kamieni?
-A no widzę.
-To ja tyle w życiu petów wyrzuciłem...
Kobitka zdziwiina zaczyna zadawać następne pytanie: Może Pan nigdy alkoholu nie pił?
łooo Paninko, widzisz ten duży staw tam?
-A no widzę.
-To ja tyle w życiu alkoholu wypiłem...
Kobitka jeszcze bardziej jest zażenowana zadała jeszcze jedno pytanie: To może Pan nigdy seksu nie uprawiał?
-Łooo Paninsko, widzisz tą kosę pod stodołą?
-A no widzę...
-No to jak śmierć ostatnio po mnie była, to tak żem ją wydupcył, że kosy zapomniała
Blondynka rozpoczęła pracę jako szkolny psycholog. Zaraz pierwszego dnia zauważyła chłopca, który nie biegał po boisku razem z innymi chłopcami tylko stał samotnie. Podeszła więc do niego i pyta:
- Dobrze się czujesz?
- Dobrze.
- To dlaczego nie biegasz razem z innymi chłopcami?
- Bo jestem bramkarzem.
_________________ Mi nie wolno absolutnie nic obiecywać. Nienawidzę rozczarowań... Ufam - czasem za bardzo, więc zanim coś do mnie powiesz pomyśl dwa razy. Nigdy nie mów o uczuciach, jeśli one naprawdę nie istnieją. Nigdy nie mów 'Kocham', jeśli naprawdę Ci nie zależy. Nigdy nie mów że na 'zawsze', jeśli nie jesteś pewien. Nigdy nie bierz mnie za rękę, jeśli masz zamiar złamać mi serce. Nigdy nie mów, że coś będzie, jeśli nawet nie masz zamiaru zacząć. Nigdy nie patrz w moje oczy, jeśli wszystko co robisz jest kłamstwem
Wiek: 66 Dołączyła: 26 Maj 2009 Posty: 5953 Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Pon Gru 13, 2010 6:09 pm
Znalazłam taki liscik:
Droga Matulu, Drogi Tatku!
Dobrze mi tu. Mam nadzieję, że Wy, wujek Józek, ciotka Lusia,wujek Antoś, ciotka Hela, wujek Franek, ciotka Basia, wujek Rysiek oraz Heniek, Stefan, Garbaty Bronek, Mańcia, Rózia, Kachna, Stefa,Wandzia ze swoim Zenkiem i mój Zdzisiek też zdrowi.Powiedzcie wszystkim, że to całe wojsko to super sprawa. Nasze Rokicice Górne się nie umywajo. Niech szybko przyjeżdżajo i się zapisujo, póki som jeszcze wolne miejsca. Najpierw było mi troche głupio, bo trza się w wyrku do 6-tej wylegiwać, że aż nieprzyzwoicie człowiekowi... Żadnych bydląt karmić, doić, gnoju wywozić,ognia w piecu rozpalać...Powiedzcie Heńkowi i Stefanowi,że trza tylko swoje łóżko zaścielić (można się przyzwyczaić) i parę rzeczy przed śniadaniem wypolerować. Wszystkie facety muszo się tu codziennie golić,co nie jest jednak takie starszne,bo uwaga-jest ciepła woda.Zawsze i o każdy porze!Powiedzcie Zdziśkowi,że jedynie śniadania dajo tu trochę śmieszne,nazywajo je europejskim.Oj cinko się musi w tej Europie prząść,cinko...Jedno jajeczko,parę plasterków szynki i serka.Do tego jakieś ziarenka,co to by ich nawet nasze kury nie ruszyły,z mlikiem.Żadnych kartofli,słoniny ani nawet zacierki na mliku!Na szczęsćie chleba można brać ile dusza zapragnie(koledzy przezywajo mnie tego Bochenek...)Na obiad to już nie ma problemów.Co prowda porcje jak dla dzieci w przedszkolu,ale miastowe to albo mało jedzo,albo mięsa wcale nie tkną...Chore to jakieś czy co?Tak więc wszystko czego nie zjedzo przynoszą do mnie i jest dobrze.Te miastowe to w ógle dziwne jakieś som...Biegać to to nie potrafi.Bić się też nie...Mamy tu takie biegi z ekwipunkiem.No tak jak u nas co ranek,ino nie z wiadrami.Krótkie takie.Jak z naszy remizy do kościoła w Rokocicach Dolnych.Po dobiegnięciu na miejsce to miastowe tylko gały wybałuszajo i dyszo jak porowozy.Nie wiadomo dlaczego ale wymiotujo przy tym, i to czasami z krwią.Po 5-ciu kilometrach i to jeszcze w maskach ochronnych!A potem to trzeba ich z powrotem do koszar ciężarówkami zawozić,bo się już do niczego nie nadajo.Na ćwiczeniach z walki wręcz to lekko takiego ściśniesz i już ręka złamana!To pewnie z ty kawy co ją litrami chlejo i przez to mięso,co go to nie jedzo!Najsilniejszy jest u nas taki Kowalski z Rembowic koło Gałdowa,potem ja.No,ale on ma 2 metry i pewnie ze 120kg,a ja 166cm i chyba z 72 kg,bo trochę mi się łostatnio od tego wojskowego jedzenia przytyło.A teraz uwaga,będzie najśmieszniejsze!Koniecznie powiedzcie o tym wujkowi Ryśkowi,Garbatemu Bronkowi i mojemu Zdziśkowi.Mam już pierwsze odznaczenie za strzelanie!!A tak mówiąc szczerze,to nie wiem za co..Ten czarny łeb na tej ich tarczy wielki jak u byka i wcale się nie rusza jak te nasze dziki i zające.Ani nikt nie strzela do ciebie nazad,jak to u nas bracia Bylakowie,z tych ichniejszych dubeltówek.Naboje-marzenie.. i w dodatku nie trzeba ich samemu robić!Wystarczy wziąć te ich nowiutkie giwery,załadować i każdy co nie ślepy trafia bez celowania!Nasz kapral to podobny do naszej belferki Gorcowej z Rokicic.Gada,wrzeszczy,denerwuje się,a i tak nie wiadomo o co mu chodzi.Trochę się z początku na mnie zawziął i kazał biegać w samym podkoszulku,w deszczu po placu apelowym.Dostał jednak raz ode mnie szklankę tego samogonu od wujka Franka i go o mało szlag nie trafił.Ganiał potem cały czerwony na pysku po tym samym placu,a potem przez pół dnia nie wychodził z kibla.Kazał mi następnego dnia rano butelkę tego frankowego samogonu do samego dna wypić.Na raz.No i co?I nic!Normalny samogon,taki jak znam od dziecka.Kapral znowu wybałuszył gały,a tera ciągle gapi się na mnie podejrzliwie,ale mam już święty spokój.Powiedzice wszystkim,że to całe wojsko to super sprawa.Niech szybko przyjeżdżają i się zapisują,póki są jeszvze wolne miejsca.
Całuję was wszystkich mocno.Wasza córka Marysia
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum